HEG nchyba umrę ze strachu

18.01.09, 13:53
dzis się dowiedziałam ze mam meć zrobione to badanie, nic na jego
temat nie wiem oprócz tego ze BOLI. Dziewczyny pomocy, miałyście?
Bolesne?
    • fiona68 HSG miało być 18.01.09, 13:54

    • rewolka404 Re: HEG nchyba umrę ze strachu 18.01.09, 14:04
      Fiona, spokojnie. Dziewczyny porównują ten ból do mocniejszej miesiączki smile Ja
      mam mieć niedługo, jak tylko zrobimy badanie nasienia...
      • fiona68 Re: HEG nchyba umrę ze strachu 18.01.09, 14:10
        kurczę, nie wiem, lekarz mi powiedzial, ze moze dac mi kilka dni
        zwolnienia lekarskiego, sama nie wiem, różnie ludzie pisza, mam mieć
        tylko zzastrzyk przeciwbulowy podany i zjeść nospe przed....
        • rewolka404 Re: HEG nchyba umrę ze strachu 18.01.09, 14:40
          zwolnienie to najwyżej na dzień po badaniu i to tylko jeśli byś miała wyjątkowy
          niefart. Fiona, będzie dobrze!
          • agus7 Re: HSG nchyba umrę ze strachu 18.01.09, 15:08
            fiona, dasz rade! wiele dziewczyn przechodzilo juz przez to badanie,
            a Groszkowa nawet zdala szczegolowa relacje, o tutaj:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54221&w=84632515&v=2&s=0
            Musze przyznac ze ja tez bardzo sie balam tego badania, psychoza
            internetowa czy co wink ale w momencie gdy sie na nie zdecydowalam
            okazalo sie ze... zaszlam w ciaze! czego i Tobie zycze!

            PS. inna sprawa ze zakonczyla sie ona dla mnie bardzo smutno sad ale
            tego Ci pod zadnym pozorem nie zycze!!!
            • groszkowa74 Re: HSG nchyba umrę ze strachu 18.01.09, 17:06
              Dzieki agus, ze mnie wyreczylassmile...z podania linka.

              Fiona, ja dalam rade to Ty nie dasz?smile! Masz pytania?? Pomoge Ci
              rozwiac watpliwosci.
              • fiona68 Re: HSG nchyba umrę ze strachu 18.01.09, 18:35
                smile dziekiANE, ale chyba nie pojdę...chyba odłożę te starania na
                jakiś czas... jestem rozdarta.
                • bushko Re: HSG nchyba umrę ze strachu 18.01.09, 19:28
                  Fiona, nie panikuj. HSG to pryszcz, poboli albo i nie i przestanie. Strach ma
                  wielkie oczy... Nie rezygnuj ze strachu, może potrzebne Ci to badanie.... nie ma
                  co zwlekać i brać prochy...

                  Bushko...
                  • bushko Re: HSG nchyba umrę ze strachu 18.01.09, 19:36
                    Ja kilka miesięcy zbierałam się na odwagę by pójść na laparo.... jakby było
                    trzeba to poszłabym jeszcze raz. HSG naprawdę nie jest takie straszne... ale
                    jeśli potrzebujesz czasu to poczekaj, aczkolwiek nie warto czekać zbyt długo....

                    Bushko...
                    • fiona68 Re: HSG nchyba umrę ze strachu 18.01.09, 19:54
                      ale to HSG nie jest robione laparoskopowo? Nieee, przecież
                      laparoskopia to zabieg w znieczuleniu ogólnm.
                      • bushko Re: HSG nchyba umrę ze strachu 18.01.09, 20:05
                        Oj Fiona... HSG- to wpuszczają Ci kontrast do jamy macicy, pod ciśnieniem i
                        robią rtg lub usg, żeby zobaczyć czy przeszedł. Nie potrzeba do tego przecinać
                        brzucha czy robić laparo. Laparoskopię się robi, żeby obejrzeć narząd rodny,
                        pobrać wycinki z jajników, ponakłuwać je (przy pco to później pomaga w pękaniu
                        pęcherzyków) i przy okazji również sprawdza się drożność jajowodów, wpuszczając
                        kontrast. Czasami podejmuje się próby udrożnienia jajowodów, ale nie zawsze się
                        to udaje.

                        Bushko....
                    • fiona68 problem polega na tym że mnie zaskoczyli ... 18.01.09, 20:02
                      poszliśmy z M tak naprawdę na wizytę andrologiczną, no bo in robuł
                      te badanie nasienia i minęło tyle miesiecy i nigdy tego nie
                      skonsultowaliśmy, a tu słysze z M ok, i że z takimi wynikami
                      to "każda płodna kobieta z tym panem by już dawno sobie poradziła" i
                      poprostu wpadłam, natychmiast usg, badania dodatkowe, jakies leki i
                      od razu za dwa dni badanie drożności. Ja nie byłam przygotowana bo
                      poszłam jako osoba towarzysząca na tę wizyte. Poza tym uzgodnilismy
                      sobie z M przerwę w staranach na czas aż zmontuje sobie ten cholerny
                      aparat, a tu jednoczesnie dwie sprawy. Musze wybrać.Oczywiście nie
                      miałam tyle siły przebic by powiedziec, musze pomysleć, a M widze
                      tez ma lekkiego nerwa na mnie, ze chcę najpierw aparat potem
                      starania. Czemu tak? Bo aparat załozę i w ciągu maks do poł roku
                      bedę mogła rozpocząć starania a czekając na pozytywny efekt naszych
                      starań a potem aparat to moge czekać latami...Już sama nie wiem,
                      jestem przez to wszystko rozdarta.
                      • agus7 Re: problem polega na tym że mnie zaskoczyli ... 18.01.09, 20:12
                        Fiona, daj sobie czas zeby poukladac sobie w glowie, tylko jak
                        madrze prawi Bushko - nie za dlugo smile sporo zalezy tez od tego ile
                        masz lat i jak bardzo zdesperowani jestescie.

                        z tego co sie orientuje zeby w ogole podejsc do hsg trzeba miec
                        aktualne badanie czystosci pochwy.

                        i jeszcze - czy jestes pewna ze nie da sie polaczyc aparatu ze
                        staraniami? moja kolezanka z naszej-klasy zamiescila fotke siebie w
                        zaawansowanej ciazy i z aparatem na zebach, a potem z dorodnym
                        bobasem, wiec moze jednak to mozliwe?
                        • bushko Re: problem polega na tym że mnie zaskoczyli ... 19.01.09, 11:27
                          W wieku 31 lat to możesz poczekać 3 miesiące..smile Tylko pamietaj, że prawo w PL
                          może się zmienić, i jeśli będziesz chciała w pewnym momencie skorzystać z ART,
                          to może byc z tym problem... ale pozostają jeszcze inne kraje Unii smile Oczywiście
                          życzę Ci, żeby nie było takiej potrzeby... kiss
                          • fiona68 Re: problem polega na tym że mnie zaskoczyli ... 19.01.09, 11:40
                            wiem, ale nie mogę działać i podejmować decyzji kierując się
                            strachem przed zmianą ustawodastwa w Polsce. Postanowiłam, będę
                            dobrej myśli smile
                            • bushko Re: problem polega na tym że mnie zaskoczyli ... 19.01.09, 11:44
                              Jasne Fiona, zresztą ART nie będzie Ci potrzebny smile

                              Bushko....
    • lucjeczka_2 Re: HEG nchyba umrę ze strachu 19.01.09, 11:41
      Hej Fiona,
      Strach ma wielkie oczy. Jak sie zdecydujesz teraz na to badanie to
      staraj sie nie myslec o bolu.
      Ja mialam to badanie robione dwa razy,nie nalezy ono do przyjemnych,
      ale da sie przezyc. Ja wzielam dwa paracetamole przed i ketanol po
      badaniu ityle moich usmierzaczy bolu. Rzeczywiscie boli tak jak na
      mocniejsza miesiaczke ale tylko przez chwile. Ja trafilam na fajnych
      lekarzy i pielegniarke, ktora gadala jak nkarecona, chyba chciala
      odrocic moja uwage.. i widzialam jak plyn przechodzi przez moje
      jajowody i plywa sobie w macicy))Po badaniu maz odwiozl mnie do
      domu, jeszcze kilka dni plamilam. A i nie mialam badania czystosci
      pochwy przed, tylko cytologie, ale dali mi antybiotyki zapobiegawczo
      w razie jakiejs infekcji.Powodzenia
    • gosiaczek557 Re: HEG nchyba umrę ze strachu 19.01.09, 12:00
      Hejsmile

      Ja też miała to badanie robione. Naprawdę nic się nie bójsmile
      Jeśli chodzi o ból to moim zdaniem boli mniej niż ból miesiączkowy a
      przede wszystkim trwa to parę chwil, więc spokojnie da się przeżyćsmile

      Ja nie brałam, ani nie dostałam od lekarza żadnych leków
      przeciwbólowych przed badaniem i spokojnie przeżyłamsmile Ból ustępuje
      natychmiast, gdy lekarz przestaje podawać kontrast.
      Jeśli chodzi o zwolnienie po, to myślę, że gdybym się uparła to
      mogłabym chodzić do pracy, ale ponieważ bardzo uparta nie jestem,
      więc miałam trzy dni zwolnienia i spokojnie dochodziłam do siebie,
      bo jednak drobny dyskomfort + plamienie miałam, ale chyba nie brałam
      nic przeciwbólowego.

      Trzymam kciukismile
      Gosia
      • po_trzydziestce1 Re: HEG nchyba umrę ze strachu 19.01.09, 20:02
        Fiona, może faktycznie powinnaś odłożyć starania o dzidzię. Nie
        piszę tego złośliwie. Ale ból przy HSG (o ile takowy w ogóle
        wystąpi) to pryszcz w porównaniu z bólem przy porodzie. I jeżeli
        kobiety nie umierają ze starchu przy porodzie to tym bardziej Ty nie
        umrzesz przy HSG.
        Ja też się bałam iść na pierwsze HSG (bo mam za sobą 2 x HSG, 1 x
        histero), ale kiedy lekarz dał mi skierowanie byłam b.szczęśliwa, bo
        wiedziałam, że każdy mój krok przybliża mnie do celu. I przybliżył,
        bo wtedy w tym samym cyklu zaszłam w ciążę.
Pełna wersja