Idę do gin...

19.01.09, 13:01
w środę 21.01 na 20.20..... będziemy sprawdzać czy torbiel zniknęła. To będzie
5dc.... I tak się biję z myślami, czy darować sobie wspomagacze w tym cyklu
czy nie.... po odstawieniu clo w zeszłym roku miałam własne owu, jeśli tak
można to nazwać.... tylko bromek w użyciu. Bez dupka, bo niepotrzebnie
przedłuża mi fazę lutealną.... już sama nie wiem.... może powinnam iść za
ciosem i próbować ile się da...? Pod koniec przyszłego tygodnia mogłabym mieć
kolejną iui.... i kolejne 800zeta z kieszeni, nie mówiąc o stymulacji....

Bushko....
    • rewolka404 Re: Idę do gin... 19.01.09, 13:19
      Bushko, czemu dostawałaś clo skoro miałaś owu? Już kiedyś się zastanawiałam...
      Jak masz siły to próbuj, jak nie - odpocznij.
      Kasą się nie przejmuj, jak się uda nie będzie żal. Nie martwimy się na zapas wink
      Trzymaj się Bushko!
    • fiona68 Re: Idę do gin... 19.01.09, 14:02
      ja to się nie znam na stymilacji lekarstwami, ale co do next
      inseminacja to sądze, ze do trzech razy sztuka smile
    • ankups Re: Idę do gin... 19.01.09, 14:50
      Bushko, złe rozumowanie: kolejne 800zeta z kieszeni, nie mówiąc o
      stymulacji....
      >
      prawidłowe - "I szansę - jak każdy"
      i ja zaciskam kciuki!mocno, mocno, najmocniej!a skoro byla owu z
      samej ciebie, to moze rzeczywiście... chymm...
      • bushko Re: Idę do gin... 19.01.09, 15:28
        Miałam owu samą z siebie, ale to było po odstawieniu clo, przez kilka miesięcy
        (czytaj z 8) miałam ładne owu, brałam wtedy jedynie bromka. Odstawiłam bromka na
        polecenie gin i bach cykl bezowu. Dopóki biorę ten cały bromek, to jest w miarę
        ok. Później wróciłam do bromka i clo, teraz liczę, że dopóki biorę bromek to owu
        będą się pojawiać.... nawet bez clo....
        Aniu, piszesz, złe rozumowanie... ale ja nie wierzę że iui się powiedzie, w
        końcu daje tylko 5-10%, zupełnie nie rozumiem przewagi naturalnych figli, bo
        ponoć wtedy jest 25-40%.... I myślę, że to ten mój niedrożny jajowód jest
        odpowiedzialny za tyle niepowodzeń....crying

        Bushko....
        • agus7 Re: Idę do gin... 19.01.09, 16:07
          > ale ja nie wierzę że iui się powiedzie, w
          > końcu daje tylko 5-10%, zupełnie nie rozumiem przewagi naturalnych
          figli, bo
          > ponoć wtedy jest 25-40%....

          Bushko, ja mysle ze % powodzenia naturalnych figli-migli jest
          liczony od ogolu "zdrowego" spoleczenstwa, natomiast % powodzenia
          iui od grupy par decydujacych sie na tę procedure, ktora - badz co
          badz - jest przeprowadzana tylko u osob borykajacych sie z
          nieplodnoscia. i stad roznica w procentach.
        • rewolka404 Re: Idę do gin... 19.01.09, 16:11
          bushko napisała:

          > ale ja nie wierzę że iui się powiedzie, w
          > końcu daje tylko 5-10%, zupełnie nie rozumiem przewagi naturalnych figli, bo
          > ponoć wtedy jest 25-40%....

          Ja rozumiem. Iui jest pozbawiony tej magii, bliskości z partnerem i ciepła
          niezbędnego do powstania nowego życia smile Poza tym stres chyba robi
          swoje...teoria by rewolka wink
          • agus7 Re: Idę do gin... 19.01.09, 16:16
            wytlumaczenie rewolki jest zdecydowanie bardziej cieple, ludzkie i
            zachecajace niz moje smile))
            • bushko Re: Idę do gin... 19.01.09, 16:59
              Ten % to chyba dobrze wytłumaczyłaś, dlaczego są aż takie dysproporcje... a co
              do magii, to dla mnie magia będzie wtedy jak zobaczę 2 kreski na teście o betę
              300 wink
              • 1.madera Re: Idę do gin... 19.01.09, 19:21
                bushko napisała:

                > Ten % to chyba dobrze wytłumaczyłaś, dlaczego są aż takie
                dysproporcje... a co
                > do magii, to dla mnie magia będzie wtedy jak zobaczę 2 kreski na
                teście o betę
                > 300 wink

                Bushko ja to wszystko zobaczyłam ale magii jeszcze nie poczułam.
                • 1.madera Re: Idę do gin... 19.01.09, 19:22
                  Ja magię poczuję jak zobaczę bijące serducho mojego Groszka smile
                  • justmaga Re: Idę do gin... 19.01.09, 19:39
                    a najlepiej ja calego Groszka na swiecie smile
                    • 1.madera Re: Idę do gin... 19.01.09, 19:48
                      O święte słowa Madzia kiss
                    • po_trzydziestce1 Re: Idę do gin... 19.01.09, 19:50
                      Bushko, a ja nie kumam po co Ty do iui podchodzisz jak nie wierzysz
                      w jej skuteczność? To może faktycznie lepiej te 800 zł x ileś
                      podejść odłożyć i pojechać z mężem na jakiś szalony wypad do
                      ciepłego kraju i tam figlować od rana do wieczora?
                      Myślę, że powinnaś zmienić myślenie a wtedy jest szansa, że inne
                      podejście do sprawy przybliży Cię do sukcesu, a przecież wszyscy Ci
                      tego życzymy.
                      • bushko Re: Idę do gin... 19.01.09, 20:10
                        Stąd też moje rozterki... podchodzić nie podchodzić? A może by się udało? wink
                        • rewolka404 Re: Idę do gin... 19.01.09, 23:36
                          podejdź 3 razy...daj szansę iui-owi wink
                          • wie_wioreczka Re: Idę do gin... 20.01.09, 15:48
                            Kurszaszki... szkoda, że nie wierzysz w iui. Wiara czyni cuda.

                            Gdybyście wybrali naturalne metody działania, to polecam wypad do
                            zamku w Kliczkowie. Stamtąd przywieźliśmy naszą księżniczkę.
                            • bushko Re: Idę do gin... 20.01.09, 17:20
                              W iui nie wierzę, ale wierzę w cuda wink)) Chyba pójdę za ciosem, ale na clo już
                              się zgodzę... niech mi da coś innego, żeby prawy jajnik ruszył.... i wtedy jak
                              będzie owu z prawego jajnika, iui. A jak wtedy się nie uda, to chyba zakopię
                              się w dole i nigdy z niego nie wyjdę.... crying

                              Bushko...
                              • po_trzydziestce1 Re: Idę do gin... 21.01.09, 11:00
                                Bushko, czy Ty naprawdę wychodzisz z założenia, że jedno podejście
                                do iui (w skuteczność którego w sumie i tak się nie wierzy) załatwi
                                sprawę, a jeśli się nie uda to należy się poddać, popaść w mega dół
                                i tygodniami z niego nie wychodzić???
                                • bushko Re: Idę do gin... 21.01.09, 11:37
                                  A co mi pozostanie??? Na ivf NIE pójdę. Mogę kilka razy próbować iui i co dalej?
                                  Menopauza.
                                  • po_trzydziestce1 Re: Idę do gin... 21.01.09, 13:28
                                    No właśnie o to mi chodzi, abyś założyła, że możesz (i powinnaś)
                                    podejść KILKA razy do iui. I nie zakładaj, że jak się za drugim
                                    razem nie uda to coś tam coś tam. Nastaw się na KILKA podejść a
                                    wtedy, gdy sukces pojawi się już przy drugim lub trzecim podejściu,
                                    będziesz najszczęśliwszą kobietą pod słońcem. Chodzi mi o to byś
                                    trochę zmieniła swoje podejście.
                                    • groszkowa74 Re: Idę do gin... 21.01.09, 17:56
                                      Bushko,
                                      skoro nie jestes przekonana do IVF, to zaplanujcie sobie w krotkim
                                      czasie np. 6 podejsc do IUI, na jaju z lewego jajnikasmile Jak to
                                      przejdziesz pogadamy o zakopywaniu sie w dole. WALCZ KOBIETO, MASZ
                                      POTENCJAL wielkismile A meno cos tam cos tam, odloz w ciemny kat, ona
                                      nie dla Ciebie!smile
                                      • biedronka.online Re: Idę do gin... 21.01.09, 18:27
                                        Właśnie. Z racji długości starań, waszego wieku i co byś z czystym
                                        sumieniem doczekała starości wink proponuję jeszcze kilka IUI ze
                                        stymulacją gdy owu będzie przy dobrym jajniku. Wydaje mi się to
                                        najrozsądniejsze.
                                        • bushko Po... 22.01.09, 09:35
                                          Na usg wyszło, że w jajnikach jest wszystko ok, żadnej torbieli. Powiedziałam,
                                          że nie chcę już brać clo. Dała mi menopur, 3 zastrzyki do wzięcia 5, 7, 9dc. Mam
                                          iś do niej ponownie 11dc tj 27.01 wtorek i jeśli coś urośnie to będzie iui.

                                          Bushko...
                                          • rewolka404 Re: Po... 22.01.09, 10:08
                                            smile a gdzie radość na twarzy Bushko?
                                            • bushko Re: Po... 22.01.09, 10:21
                                              W nocy spać nie mogłam, boję się przestymulowania, śniło mi się, że wyhodowałam
                                              kilkanaście jajeczek i idę na ivf... wszczepiają mi po 2-3 zarodki i mam dużą
                                              rodzinę.... To ivf było zamiast iui....
                                              Z czego tu się cieszyć?

                                              Bushko....
                                              • rewolka404 Re: Po... 22.01.09, 10:42
                                                to witaj w klubie niewysypanych, mi jajniki nie pozwoliły...tematyka podobna.
                                                Bushko, czy Ty w ogóle jesteś choć minimalnie do tego iui przekonana. Wydaje mi
                                                się, że nie sad
                                                • bushko Re: Po... 22.01.09, 10:53
                                                  Tak, jestem przekonana. Gdyby tak nie było nie poszłabym. Tylko boję się, że
                                                  znowu nakręcę się, będę pełna nadziei i że znowu jak zawsze wyjdzie z tego
                                                  dooopa tzn @. Boję się, że znowu się nie uda, boję się mieć nadzieję... Może to
                                                  trochę pokręcone, ale tak właśnie jest... Wszędzie naokoło kobiety zachodzą w
                                                  ciążę, jakby to było takie łatwe ja złapać katar a ja w nieskończoność próbuję,
                                                  cuda wianki już zaczynam wyczyniać... pozycje takie, śmakie... wiesiołki,
                                                  tempki, laparoskopię, clo, dupki, świece, monity, terapie etc....

                                                  Bushko...
                                                  • mjaronczyk Re: Po... 22.01.09, 12:02
                                                    Bushko drogie,
                                                    a moze jak to sie mowi nalezy na chwile odpuscic. Ja tez mialam taki okres ze
                                                    szalalam, lekarze, testy itd. W koncu mi wszystko puscilo i machnelam reka. No i
                                                    wtedy zaskoczylam. Dziwne jest to ze nas organizm uwielbia nas zaskakiwac w
                                                    najmniej oczekiwanych momentach. Wiem, ze ciezko jest odpuscic bo ja mialam tez
                                                    niezle fazy ale w pewnym momencie mialam tego dosc i zaczelam nawet myslec o
                                                    adopcji.
                                                    Pozdrowionka
                                                    Gosia
                                                  • rewolka404 Re: Po... 22.01.09, 12:12
                                                    sad U mnie w tym tygodniu 2 ciąże w pracy na 10 osób w dziale, ale jakoś teraz
                                                    dobrze się mam i potrafię się cieszyć z dziewczynami, rozmawiać itd. Rozumiem
                                                    Bushko...mój sposób to jak najmniejsze cudowanie, kocham się najczęściej w
                                                    pozycji mało prokreacyjnej za to takiej, która oboje lubimy, nie polujemy na dni
                                                    płodne a chodzenie do gina i leki to i tak u mnie konieczność z powodu stanu
                                                    zdrowia. Wiem, że jak ma nam się udać to się uda. Boję się, żeby starania nie
                                                    zepsuły czegoś najpiękniejszego, co mnie w życiu spotkało...tylko ja staram się
                                                    drugi rok, dlatego mi przychodzi to łatwiej.

                                                    Trzymaj się Bushko kiss
                                                  • 1.madera Re: Po... 22.01.09, 12:41
                                                    Bushko Kochana Ty nie możesz się poddawać !!!!!
                                                    Ja staram się 10 lat , czy ktoś na misji jest starszy stażem
                                                    staraniowym ode mnie?
                                                    Bushko załóż jakiś plan, dziewczyny dobrze radzą , kilka iui. I
                                                    uwierz że kiedyś się uda tylko musisz mieć swój czas.
                                                    Ściskam i puszczam fluidki groszkowe na Ciebie
                                                    &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& kiss
                                                  • bushko Re: Po... 22.01.09, 12:54
                                                    Dzięki Madera, podziwiam te 10 lat starań.... kiss Ja mam plan, tylko nadziei
                                                    brak.... nie poddaję się, tylko moja psyche nie daje rady....
                                                    Hm, Wy i terapia... oto co ratuje jeszcze moją psyche...
                                                    Dzięki Dziewczyny.... kiss

                                                    Bushko...
                                                  • bushko Re: Po... 22.01.09, 12:44
                                                    Dzięki Dziewczyny, wiem, że chcecie dobrze, dobre są Wasze rady... tylko ja taka
                                                    pokręcona... Wiem, że wiara w sukces to połowa sukcesu... tylko, że ja zacznę
                                                    wierzyć jak wezmę malucha w ramiona.... nie mam siły wierzyć, nakręcać się...
                                                    mi niewiele brakuje, żeby zobaczyć cień na teście, tylko co z tego? Nic. Dlatego
                                                    biorę menopur, żeby ten leniwy jajnik zmusić do roboty, tam gdzie jest drożny
                                                    jajowód... może nabiorę nadziei jeśli się uda i owu będzie po prawej stronie....
                                                    Pewnie tak, znowu się nakręcę...
                                                    Idę dzisiaj na terapię, pogadam sobie, może to mi coś pomoże.... bo jak na razie
                                                    to chyba wpadam w dół sad U mnie to jest tak naprawdę, że nowy cykl nowa
                                                    nadzieja, ale również nowa klapa i nowy dół... Przestałam liczyć kolejne cykle,
                                                    chyba pobiję wszelkie rekordy...
                                                    Zaraz po iui tak sobie pomyślałam, że nawet jeśli się nie uda, to lepiej niż
                                                    gdyby to miała być pozamaciczna....

                                                    Bushko...
                                                  • mjaronczyk Re: Po... 22.01.09, 12:54
                                                    Tak Bushko lepiejjesli sie nie uda gdyby miala byc pozamaciczna. Ja do tej pory
                                                    nie moge otrzasnac sie po pozamacicznej ktora przeszlam w wakacje 2007. Nie
                                                    mialam operacji, ale gdzies blizna we mnie jest i nie wiem czy nie bedzie
                                                    przeskzadac w kolejnych staraniach bo jeszcze ich nie zaczelam. Paralizuje mnie
                                                    strach przed kolejna pozamaciczna, bolami ktore odczuwalam w miejscu gdzie
                                                    zarodek sie zle przyczepil. Nie robilam HSG i nie bede robic monitoringu -pojde
                                                    na zywiol choc koszmarnie sie boje. Mamy zaczac starania w tym cyklu ale juz
                                                    zaczynam schizowac ze mam jakies dziwne plamienia. Ale musze i chce zaryzykowac.
                                                    pozdrawiam i sciskam
                                                    Gosia
                                                  • bushko Re: Po... 22.01.09, 13:04
                                                    No wyobrażam sobie jak musi Ci być trudno... powinnaś iść na terapię. Bo strach
                                                    może skutecznie blokować kolejną ciążę... no i poczułabyś się lepiej. Trzymaj
                                                    się kochana... a wyluzowanie u mnie nie zdaje egzaminu... próbowałam i nic.

                                                    Bushko...
                                                  • mjaronczyk Re: Po... 22.01.09, 13:30
                                                    Bushko,

                                                    U mnie terapia raczej nie zda egzaminu, ja na szczescie mam juz jedna corcie-
                                                    3,5 latka i jest to dla mnie najlepsza terapia. A co do wyluzowania, Bushko moze
                                                    sprobuj jeszcze raz, ale nie myslac ze sie wyluzowujesz, bo to nie zadziala. A
                                                    moze zmiana lekarza by ci pomogla, mi pomogla.

                                                    Gosia
                                                    Bede trzymac za ciebie kciuki
                                                  • 1.madera Re: do Mjaronczyk 22.01.09, 13:49
                                                    mjaronczyk napisała:

                                                    > Tak Bushko lepiejjesli sie nie uda gdyby miala byc pozamaciczna.
                                                    Ja do tej pory
                                                    > nie moge otrzasnac sie po pozamacicznej ktora przeszlam w wakacje
                                                    2007. Nie
                                                    > mialam operacji, ale gdzies blizna we mnie jest i nie wiem czy nie
                                                    bedzie
                                                    > przeskzadac w kolejnych staraniach bo jeszcze ich nie zaczelam.
                                                    Paralizuje mnie
                                                    > strach przed kolejna pozamaciczna, bolami ktore odczuwalam w
                                                    miejscu gdzie
                                                    > zarodek sie zle przyczepil. Nie robilam HSG i nie bede robic
                                                    monitoringu -pojde
                                                    > na zywiol choc koszmarnie sie boje. Mamy zaczac starania w tym
                                                    cyklu ale juz
                                                    > zaczynam schizowac ze mam jakies dziwne plamienia. Ale musze i
                                                    chce zaryzykowac
                                                    > .
                                                    > pozdrawiam i sciskam
                                                    > Gosia

                                                    Masz rację że lepiej żeby się nie udało jak ma być pozamaciczna. Ja
                                                    też miałam pozamaciczną w wakacje 2007 tylko że wtedy gin musiał już
                                                    usunąć ten pechowy jajowód. Każde cienie na teście to lęk że może
                                                    być powtórka. Także i teraz jak zobaczyłam II kreski pierwsza myśl
                                                    to nie szczęście że się udało tylko "o Boże żeby tylko była tam
                                                    gdzie trzeba". Doskonale Cię rozumiem. Ale nie można się poddawać .
                                                    To już moja piąta ciąża i mam nadzieję że wreszcie szczęśliwa. Tak
                                                    sobie założyłam że będę próbowała do skutku ile wytrzyma mój
                                                    organizm a wytrzymał już dużo. Nie traćcie nadzieji ja jestem tego
                                                    przykładem że trzeba do skutku kiss
                                                  • mjaronczyk Re: do madera 22.01.09, 13:59
                                                    Dzieki Madera za wsparcie i otuche. Ja mialam ciaze w rogu macicy i to tak
                                                    niefortunne ze gdyby chcieli mnie ciac to musieliby uszkodzic macice. Na
                                                    szczescie metotreksat zadzialal i obylo sie bez operacji. To byla moja 3 ciaza.
                                                    Ale mam nadzieje, ze tym razem bedzie ok. Zreszta musi byc ok, bo moja corcia
                                                    chce miec siostrzyczkesmile
                                                    Tak jak piszesz trzeba probowac do skutku!!!
                                                    Pozdrowionka
                                                    Gosia
                                                  • groszkowa74 Bushko... 22.01.09, 17:43
                                                    To dobrze ze torbieli nie ma, ze masz nowy lek. Trzymam kciukasy za
                                                    jajo z lewego jajnikasmile Aaa i na relacje z monitoringu jaja!!
                                                  • bushko Menopur... 24.01.09, 12:39
                                                    Wczoraj wzielam drugi zastrzyk i nie moge spac w nocy, po pierwszym tez tak
                                                    bylo. No ale zobaczymy czy chociaz pomoze.... Jeszcze jeden mam wziac w
                                                    niedziele, a we wtorek do gin... Boje sie, ze przedobrzymy.... sad

                                                    Bushko....
                                                  • justmaga Re: Menopur... 24.01.09, 12:42
                                                    A ty Bushko w Krakowie ?? To dlatego nie mozesz spac smile)
                                                  • rewolka404 Re: Menopur... 24.01.09, 12:53
                                                    Kochana Bushko, nie martw się na zapas! Odpoczywaj w Krakowie i wracaj
                                                    zrelaksowana.

                                                    P.S. Ja we wtorek też mam wizytę. Chyba już będzie po owu, bo śluz się pojawił.
                                                  • zosienta Re: Menopur... 24.01.09, 19:47
                                                    Ja po Menopurze nie miałam problemów ze snem. Może to po prostu
                                                    emocje. Sama piszesz, że się boisz.

                                                    Relaksuj się w tym Krakowie i zeznaj, co mówi gin we wtorek po
                                                    wizycie wink
                                                    Trzymam kciukasy.

                                                    ----
                                                    Nie mam alergii na cudze szczęście!
                                                  • zosienta Re: Menopur... 24.01.09, 20:08
                                                    bushko napisała:
                                                    Boje sie, ze przedobrzymy.... sad


                                                    Poczekaj, poczekaj. Przedobrzymy? Znaczy, że bliźnięta będą?
                                                    Bo tak sobie myślę, że my tu na MG nie mamy jeszcze,
                                                    a po stymulacji "kot" wie?

                                                    W realu, "na ten przykład", to mam jakiś zmasowany atak:
                                                    za płotem dwuletnie bliźnięta, najlepszy kumpel mojego m -
                                                    bliźnięta, jedna z moich koleżanek - termin miesiąc przede mną -
                                                    bliźnięta, inna miesiąc po mnie, a może wyjśc, że razem (w ostatnim
                                                    przypadku konfiguracja jeszcze nie znana, reszta wszyskie parki:
                                                    chłopczyk i dziewczynka)
                                                    ----
                                                    Nie mam alergii na cudze szczęście!
                                                  • bushko Re: Menopur... 25.01.09, 20:26
                                                    Zosieńka a Ty brałaś menopur jako stymulację do ivf? Ile zastrzyków wzięłaś? Jak
                                                    wyglądała Twoja stymulacja?
                                                  • bushko Re: Idę do gin... 26.01.09, 17:29
                                                    Jutro rano na 9.40 i będzie wiadomo, czy iui czy nie.... ciekawa jestem i boję
                                                    się....

                                                    Bushko...
                                                  • rewolka404 Re: Idę do gin... 26.01.09, 17:56
                                                    Będzie dobrze kiss
                                                  • groszkowa74 Re: Idę do gin... 26.01.09, 18:00
                                                    Bushko!!
                                                    Dasz rade z tym menopurem! jeszcze jeden zastrzyk tylko!!

                                                    Trzymamy kciuki za iaio do iuiasmile!
                                                  • bushko Re: Idę do gin... 26.01.09, 18:38
                                                    Nie no ja trzeci ostatni zastrzyk wzięłam wczoraj... smile Mam nadzieję, że
                                                    wystarczy...

                                                    Bushko....
                                                  • agus7 Re: Idę do gin... 26.01.09, 19:53
                                                    trzymamy kciuki za "lepszy" iaiowod smile
                                                    zapatrz sie na uccellino!!!
                                                  • betka24 Re: Idę do gin... 26.01.09, 21:07
                                                    Bushko będzie dobrze!!...
                                                  • dottie001 Re: Idę do gin... 27.01.09, 10:25
                                                    oj, czekamy na wieści bushko smile
                                                  • zosienta Re: Idę do gin... 27.01.09, 12:03
                                                    bushko napisała:

                                                    > Jutro rano na 9.40 i będzie wiadomo, czy iui czy nie.... ciekawa
                                                    jestem i boję
                                                    > się....

                                                    No, już jest rano. I jak?
                                                    ----
                                                    Nie mam alergii na cudze szczęście!
                                                  • groszkowa74 Re: Idę do gin... 27.01.09, 14:43
                                                    Bushko, jak tam Twoje iaio?smile do iuia?
                                                  • bushko Dooooopa ;( 27.01.09, 16:59
                                                    Endo 8-9mm, w obu jajnikach pęcherzyki 9-10mm małe crying Dostałam kolejne 3
                                                    zastrzyki menopuru. Tym razem mam brać codziennie, w piątek rano mam iść na
                                                    sprawdzenie i jeśli nic się nie zmieni to czekamy do nast cyklu crying

                                                    Jestem załamana.... crying

                                                    Bushko....
                                                  • betka24 Re: Dooooopa ;( 27.01.09, 18:00
                                                    Bushko tylko nie załamana!!
                                                    bierz zastrzyki i niech rosną te uparte pęcherzyki!!
                                                    trzymam kciuki i czekamy na piątek!! smile
                                                    głowa do góry!
                                                  • rewolka404 Re: Dooooopa ;( 27.01.09, 18:56
                                                    Przykro mi Bushko...kiss
                                                  • zosienta Re: Dooooopa ;( 28.01.09, 13:36
                                                    bushko napisała:
                                                    > Endo 8-9mm, w obu jajnikach pęcherzyki 9-10mm małe crying Dostałam
                                                    kolejne 3
                                                    > zastrzyki menopuru. Tym razem mam brać codziennie, w piątek rano
                                                    mam iść na
                                                    > sprawdzenie i jeśli nic się nie zmieni to czekamy do nast cyklu crying
                                                    >
                                                    > Jestem załamana.... crying
                                                    >
                                                    > Bushko....

                                                    Przecież to dopiero 11dc był? Tak?
                                                    Daj mu jeszcze czasu i Menopuru (ja miałam 20szt!)
                                                    A nam dawaj znac smile
                                                    ----
                                                    Nie mam alergii na cudze szczęście!
                                                  • zosienta Re: Menopur... 27.01.09, 12:02
                                                    bushko napisała:
                                                    > Zosieńka a Ty brałaś menopur jako stymulację do ivf? Ile
                                                    zastrzyków wzięłaś? Ja
                                                    > k
                                                    > wyglądała Twoja stymulacja?

                                                    Poszłam policzyc zastrzyki i .... zgasło światło. Ze świecą w ręku,
                                                    sprawdziłam, ale internet na kaganek nie działa sad
                                                    Ja miałam najpierw przez miesiąc Marvelon, potem 10 (ale po dwie
                                                    ampułki, czyli 20) Menopurów, potem chyba 5 zastrzyków Decapeptyl i
                                                    1 Pregnyl 36 godzin przed pobraniem.
                                                    ----
                                                    Nie mam alergii na cudze szczęście!
                                                  • mamaruda Bushko 27.01.09, 19:23
                                                    a może termofor i grzanie iaia do iuia, pamiętasz Uccellino też miała mały
                                                    pęcherzyk a potem wyhodowała taki ze teraz cieszy się Mrówką. Może to sposób.
                                                    Moja koleżanka była u dietetyczki po przepis na mądre odchudzanie które nie
                                                    przeszkodzi a pomoże w zagroszkowaniu i co usłyszała, że ciało trzeba rozgrzewać
                                                    ciepłym jedzeniem, piciem bo nasze ciało jest jak ziemia jak zimna to nic tam
                                                    nie wykiełkuje. Brzmi logicznie.
                                                    Trzymam kciuki Bushko keep the faith!!!
                                                  • bushko Re: Bushko 27.01.09, 22:05
                                                    Też myślałam o Uccellino dzisiaj i o tym jak Ona grzała sobie jajnik, nawet
                                                    miała pseudonim 'Nagrzany Jajnik'... No dobra ja też spróbuję takie cuda niewidy
                                                    wyczyniać.... zacznę chyba od gorącej kąpieli... mam tylko 3 dni, żeby wyhodować
                                                    iaio do iuia.... i chyba ponoszę babcine barchanowe gacie.... a co???

                                                    Bushko....
                                                  • asica.p Re: Bushko 27.01.09, 23:38
                                                    niezmiennie kciucze!!
                                                  • dottie001 Re: Bushko 28.01.09, 08:41
                                                    bushko, to wszystko zapowiada się interesująco. A co tam...
                                                    wygrzewaj się w gorących kąpielach, gatki barchanowe włóż, no i
                                                    wszystko co tam może ciepełko organizmowi zrobić.. smile to nie wiele
                                                    zachodu.. a może pomóc.

                                                    Najmocniej na świecie teraz trzymamy kciuki smile informuj co i jak.
                                                    cmok
                                                  • groszkowa74 Re: Bushko 28.01.09, 08:55
                                                    I pamietaj o samych cieplych posilkach, tez podnosza temp. ciala. A
                                                    moze masz termofor??wink
                                                    Widzialam ostatnio w ksztalcie jakiegos zwierzatka, do dziecinnego
                                                    pokoju jak ulal...ale to za jakis czaswink
Pełna wersja