katarzyna_uk
31.01.09, 11:40
hej otoz sytuacja jest taka..
odstawilam pigulki w poniedzialek 12 stycznia (w poprzednim cyklu
kilka zapomnianych), krwawienie dostalam w piatek, czyli dzien
pozniej niz zawsze po odstawieniu, "okres" byl bardzo skapy i trwal
2 dni krocej niz zwykle.
od tamtej pory nie bralam pigulek..
testy owulacyjne zaczelam robic 22 stycznia, ostatni 7my test 28ego
wyszedl pozytywny
(digital tests- negatywne testy pokazuja puste kolko a ten pokazal
usmiechnieta buzke-wynik pozytywny)
cala podekscytowana, zrobilam test nastepnego dnia i ten pokazal
puste kolko...
czytalam ze Skok LH moze trwac od kilku godzin do kilu dni, wiec mam
nadzieje ze jednak test byl pozytywny a nie bledny
kochalismy sie w poniedzialek wieczorem, w dniu kiedy zaczelam
testowac wiec LH wykrylam 2 dni pozniej, czyli po 3 gora 4 dniach od
stostunku powinnam miec owaulacje. nie kochalismy sie juz bo
czytalismy ze jak chcemy dziewczynke to nalezy sie kochac 4 dni
przed owulacja. (hmm?

)
wszystko brzmi super, ale nastepnego dnia po zrobieniu testu
owulacujnego dostalam plamien a w nocy silny okres! krwawie juz 3
dzien ..
zastanawiam sie czy mozliwe jest zebym miala owulacje tuz przed
okresem? jak myslicie moglo sie udac?