pl.starynkiewicza

IP: *.acn.waw.pl 17.02.09, 12:19
cześć, czy ktoś leczy się w tym szpitalu? mój mąż jest właśnie po biopsji tam
wykonanej, doktor zalecił nam ponowne badania za 2 miesiące i następnie
leczenie w celu zwiększenia liczby plemników-a jeśli się uda to próbę
inseminacji. zastanawiam się czy tam pozostać? (ja osobiście jeszcze nie
wykonywałam w tej klinice żadnych badań,tylko mąż) czy lepiej udać się do
którejś z prywatnych klinik? ma ktoś pozytywne doświadczenia z tym
oddziałem-także jeśli chodzi o in vitro?będę wdzięczna za informacje,pozdrawiam
    • m-a-la Re: pl.starynkiewicza 17.02.09, 12:44
      Jeśli u dr Frąckiego - uciekajcie jak najdalej! Mam nadzieję, że to nie on robił
      Twojemu mężowi biopsję, bo jeśli tak to pewnie operacja pełną gębą, a można to
      zrobić jedną maleńką igłą. Dużo opinii znajdziesz tu i na forum bociana.
      • Gość: k&p Re: pl.starynkiewicza IP: *.acn.waw.pl 17.02.09, 12:58
        obawiam się, że to jednak on.....;/;/
        ale z mojej wiedzy wynika, że podczas biopsji trzeba pobrać wycinek, to nie to
        samo co punkcja...
        na tym forum znalazłam o nim opinie-o lekarzu, na bocianie jeszcze nie szukałam,
        generalnie jesteśmy nowi...więc nie wszystko posprawdzałam. ale dziękuje ze
        wskazówki. założyłam nowy wątek ponieważ bardziej interesuje mnie czy ktoś się w
        ogóle zdecydował na in vitro w tym szpitalu? czy to bez sensu skoro wszędzie się
        płaci- lepiej pójść do prywatnej?
        • m-a-la Re: pl.starynkiewicza 17.02.09, 13:25
          Co do ceny IVF to nie wiem jaka jest różnica, ale ja bym się nigdy nie
          zdecydowała zrobić tego państwowo...
          Co do Frąckiego, to my byliśmy u niego "po znajomości" i też chciał kroić mojego
          męża, choć uczciwie przyznał, że wiele się nie należy spodziewać... Więcej
          opinii znajdziesz na forum niepłodność.
    • Gość: ala Re: pl.starynkiewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 17:33
      Ja generalnie mam ten sam dylemat... Pierwsze dziecko rodziałam na
      Starynkiewicza, było oki. Potem nie mogąc zaciążyć poszłam tam na
      HSG i dramat... Potem zrobiłam trzy inseminacje - oki, ale bez
      efektu. "Obraziłam się" i zriobiłam in vitro w Invimedzie - nie
      wyszło... Teraz chcę podejść jeszcze raz do in vitro i nie wiem, czy
      ze względu na koszty nie zrobię tego na Starynkiewicza, to ok 1/3
      ceny... Juz sama nie wiem...
      • Gość: k&p Re: pl.starynkiewicza IP: *.acn.waw.pl 17.02.09, 23:25
        hm, to jednak jest taniej?nie sprawdzałam cenników, ale gdzieś na forum
        przeczytałam, że nie ma dużej różnicy. ale 1/3 to zdecydowanie duża. a czasem w
        prywatnych klinikach traktują cię gorzej niż na nfz...
        ja na razie mam chaos, nie wiem co będziemy robić, czy coś będziemy a już
        gdzie-to zupełnie nie wiem....muszę to sobie w głowie poukładać. to trudne. ale
        zakładając, że nie za każdym razem wychodzi...w końcu pieniądze mogą stać się
        przeszkodą, niestety....
        • Gość: ala Re: pl.starynkiewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 08:52
          Dokładnie 1/3 ceny mniej, czyli 2/3 płacisz, bo chyba poprzednio źle
          to sformuowałam...
          • Gość: k&p Re: pl.starynkiewicza IP: *.acn.waw.pl 18.02.09, 09:59
            to i tak przy ok 10 tys wychodzi 3. na razie się aż tak tym nie martwię,
            jesteśmy młodzi mamy jeszcze trochę czasuwink chcę po prostu wszystko dobrze
            zaplanować, żeby później nie utknąć w martwym punkcie. stres mnie nie
            mobilizuje, więc dopóki nie ma go zbyt wiele trzeba działaćwink pozdrawiam i życzę
            powodzenia!
            ps.daj znać jak podejmiesz decyzję...
    • Gość: eLHa Re: pl.starynkiewicza IP: *.chello.pl 18.02.09, 19:50
      Najkrótsza wskazówka: spośród znajomych par, które leczyły się na niepłodność -
      znam masę ludzi, którym udało się w Novum albo w Invimedzie, ale nie znam NIKOGO
      komu udało się w warszawskim państwowym Szpitalu.
      • Gość: ala Re: pl.starynkiewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 20:49
        Ja znam smile
        Dodam że zarówno dr. Rokicki, Dworniak jak i dr. Ziółkowska
        pracowali na Starynikiwicza... smile
        • Gość: k&p Re: pl.starynkiewicza IP: *.acn.waw.pl 18.02.09, 23:14
          to też kwestia reklamy- prywatne placówki muszą czymś pacjenta zwabić-stąd te
          wszystkie wykresy,opinie i procenty, poza tym oni inwestują w to mnóstwo
          pieniędzy. efekt taki-ludzie owszem korzystają, ale nie sądzę aby realny %
          udanych zabiegów w jednej czy drugiej klinice odbiegał od pewnej średniej,
          której tak czy siak się nie przekroczy...
          • Gość: eLHa Re: pl.starynkiewicza IP: 212.160.172.* 19.02.09, 10:36
            To nie tylko kwestia reklamy.
            To kwestia tego, czy będzie się chciało (lekarzowi, szpitalowi) przy
            inseminacji robić monitoring usg kilka razy dziennie, żeby trafić
            dokładnie w odpowiedni moment?
            Czy będzie się przykładać wagę do szczegółów, czy robić taśmowo
            wszystkim pacjentkom (dostałam z pierwszej ręki opowieść jak to
            inseminacje są robione w dość swobodnym zakresie czasu od zastrzyku
            z pregnylu - czasem tak późno, że z góry wiadomo, że się uda)? Czy
            będzie się mieć kontakt telefoniczny z lekarzem nawet codziennie
            jeśli potrzeba?

            Parę (długich niestety) lat leczenia niepłodności nauczyło mnie,
            że "taniej" z reguły oznacza "drożej" w ostatecznym rozliczeniu. I
            najlepiej od razu iść w najlepsze dostępne miejsce.

            W przypadku mikromanipulacji (ICSI) w Polsce jest zdaje się
            dosłownie kilka osób, które naprawdę potrafią to robić. I oprócz
            Białegostoku żadna z nich nie pracuje w państwowym szpitalu.
            • Gość: k&p Re: pl.starynkiewicza IP: *.acn.waw.pl 19.02.09, 22:25
              a co to znaczy "najlepsze dostępne miejsce"? każdy będzie chwalił to, gdzie mu
              się udało. taka jest prawda. a opinie niektórych dziewczyn świadczą, że w
              prywatnych klinikach były nie lepiej traktowane niż w państwowych. poczytaj.
              ciekawi mnie dlaczego się tak nakręciłaś na ten szpital? coś Ci tam złego zrobili?
              choć coś mi się wydaje , że nie masz związanych z nim doświadczeń...
              • Gość: eLHa Re: pl.starynkiewicza IP: 212.160.172.* 20.02.09, 16:04
                Od kilku lat jestem uważną czytelniczką forów typu "Nasz Bocian".
                Widzę na które kliniki jest dużo skarg, na które - dużo mniej lub
                zupełnie nieistotnego kalibru.
                Widzę jaki jest przepływ pacjentek - z jakiej kliniki zmieniają na
                którą (pomijając naturalną tendecję, że część ludzi zmienia
                przyzwoitą klinikę na inną bo chcą drugi raz spróbować w innym
                miejscu, większość sparzyła się na nieskutecznych konowałach i
                próbuje, za kolejną kasę, leczyć się w lepszym miejscu).
                Sama też niestety potrafię już ocenić w niektórych przypadkach - czy
                lekarz dobrze prowadzi leczenie czy odwala fuszerkę.

                O skuteczności Novum mogę się wypowiadać, bo u nich się leczyłam
                (skutecznie). Jestem uczestniczką wątku dyskusyjnego gdzie piszą
                wyłącznie dziewczyny, które tam się aktualnie leczą (i nie są to
                twory internetowe - spotykają się w realu). Skuteczność leczenia w
                tej grupie w ostatnich miesiącach - powyżej 50%.

                Nie jestem nakręcona na żaden państwowy szpital w Warszawie.
                Pod względem leczenia niepłodności - wszystkie są równie do bani.
                • Gość: ala Re: pl.starynkiewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.09, 18:00
                  Myśle,że każda sroczka swój ogonek chwali...
                  Znam Rokickiego i Dworniaka z czasów Strynkiewicza, to że odeszli to
                  chyba jest oczywiste, byli bardzo dobrzy i trudno, żeby zarabiali na
                  państwowej posadzie.... Ale to tam zdobyli praktykęsmile
                  Dla mnie liczy osoba a nie szpital...
                  A pisanie że wszystkie, każdy etc to uogólnianie.
                  Każdy na wolny wybór... na szczęście
        • Gość: eLHa Re: pl.starynkiewicza IP: 212.160.172.* 19.02.09, 10:29
          > Dodam że zarówno dr. Rokicki, Dworniak jak i dr. Ziółkowska
          > pracowali na Starynikiwicza... smile

          No właśnie - pracowali.
          • arhplus Re: pl.starynkiewicza 19.02.09, 13:37
            hej,
            ja już od roku jestem szczęśliwą mamą (dzieki dr Dworniakowi z Invimedu),
            wcześniej chodziłam do poradni na Starynkiewicza, nie dałam rady przede
            wszystkim dlatego,że nie mogłam ciągle zwalniać sie z pracy na wizyty (koło
            południa), usg ( koło 9 rano)- i wymyślac co trochę nowe powody dlaczego mnie
            nie ma w pracy! No i te warunki... HSG było koszmarem! Ale lekarze są ok!
            Pozdrawiam!
            A.
Pełna wersja