mam wrazenie

19.02.09, 12:03
mam wrazenie ,ze wokol mnie sa tylko kobiety w ciazy. Caly swiat, caly
internet jest nimi zapelniony.
Nawet na forum o depresji wejsc juz nie mozna bo nawet tam pokazuje zdjecia z
usg...
jestem przekonana,ze to samo bedzie na forum o chocby prasowaniu koszul...

Ok mam problem z ktorym sobie nie radze.
    • majkaba Re: mam wrazenie 19.02.09, 14:56
      To jest normalne przecież. Pragniesz być w ciąży, myślisz o tym dużo
      więc zwracasz uwagę na sprawy z tym związane. Gdybyś nie marzyła
      teraz o dziecku i ten temat wcale by Cię nie interesował, to
      gwarantuję, że nie zwróciłabyś nawet uwagi na ciężarne.
      Inna sprawa, że teraz jest wyż. Kobiety z wyżu rodzą dzieci.
      • ziabolka Re: mam wrazenie 19.02.09, 19:29
        Ja też tą dużą ilość ciężarnych tłumaczę sobie moim wybiórczym zwracaniem uwagi
        na kobietki z brzuszkiem, ale z drugiej strony w mojej rodzinie i u najbliższych
        przyjaciół ostatnio rodzą się dzieci, a wcześniej nie było żadnych maluchów więc
        też mam wrażenie, że gdzie nie spojrzę i z kim nie rozmawiam to zaraz pojawia
        się ciąża...
        Jakoś tylko na MG jak czytam o ciążach to mnie to cieszy, a nie smuci...
        • ziabolka Re: mam wrazenie 19.02.09, 19:31
          Tak sobie przeczytałam to co napisałam i poprawiam: ciąże w moim otoczeniu mnie
          nie smucą, ale wywołują mieszane uczucia - z jednej strony radość, z drugiej
          rozżalenie.
    • gatta28 Re: mam wrazenie 19.02.09, 21:08
      U mnie to na pewno nie jest wybiórcze spostrzeganie. Mam wrażenie, że to jakaś
      plaga. I niestety coraz więcej ciąż tam gdzie ich być nie powinno (patologia,
      15-letnie dziewczyny - wiem to z racji pracy jaką wykonuję), co mnie tym
      bardziej boli. Coraz bardziej zgorzkniała się robię sad.
      • darunia69 Re: mam wrazenie 20.02.09, 00:23
        Justka jesli cie to pocieszy to ja nie jestem w ciazy uncertain
        • rewolka404 Re: mam wrazenie 20.02.09, 08:47
          Mi się wydaje, że całkiem sporo jednak jest tych, co się starają a im nie
          wychodzi...choć 2 najdłużej starające się z mojego otoczenia są w ciąży, jedna 2
          lata starań, druga 4 - w tym 3 poronienia, ale teraz przeszła już "swój" tydzień.
          • aga.zetka Re: mam wrazenie 20.02.09, 09:13
            A ja idę dzisiaj z mężem do jego znajomych. Są w ciąży. Udało im się
            w pierwszym miesiącu. Bardzo nie lubię takich wizyt, no ale prędzej
            czy później będę musiała się z nią spotkać. Mam nadzieję że nie
            będzie tylko temat ciąży poruszany.
            Wiecie, wolę towarzystwo malutkich dzieci niż kobiet w ciąży.
            A cieszą mnie jedynie ciąże naszych Misjonarek i najbliższych mi
            koleżanek które też długo się starają.
            • rewolka404 Re: mam wrazenie 20.02.09, 13:39
              Ja zawsze muszę się "oswoić" z każdą ciążą smile Im bliższa osoba tym szybciej
              zapominam o sobie. Teraz jedna z najbliższych mi osób jest w ciąży, rodzi
              całkiem niedługo. Zachowała się wspaniale, gdy się dowiedziała o ciąży, sama
              starała się 2 lata, może dlatego?
    • ankups Re: mam wrazenie 21.02.09, 10:11
      Bo to tak jest - widzimy, zauważamy, dostrzegamy częściej i
      zdecydowanie mocniej, kiedy pragniemy... tulkam. I chyba nie mam
      przepisu na uśmiech. Choć wiesz, kiedy napisałam na forum, ze nie
      poradzilam sobie w sklepie i wyszlam z kolejki, żeby patrzeć na
      ciężarna w kolejnej kasie, zaczęłam płaskać i mąż mnie wyprowadził,
      ktos napisał mi, ze nie wiem, ile ta koebieta mogła przejśc, by dzis
      głaskać się po brzuszku i oczekiwac radosnego rozwiązania... coś w
      tym było, zaczęło mniej boleć.
      Tulę

      Wiesz, czasem mam wrażenie, że wiem co spotkało kobietę, która
      patrzy na moje szczęście sad
    • magra04 Re: mam wrazenie 22.02.09, 22:15
      eeech ja tak samo widzęsad
      Gdzie nie wejdę, z kim się nie spotkam to wszędzie są ciąże.
      Nie zazdroszczę, cieszę się tak ogólnie, ale mnie to potwornie
      dołuje i mam żal...do świata..do Boga...do wszystkiego.
      A wydawało mi się, że się jakoś po latach starań przyzwyczaiłam i
      pogodziłam (w miarę), a jest coraz gorzejsad
Pełna wersja