jak to jest z tą szyjką macicy?

04.03.09, 22:24
rozpulchnia się zawsze przed okresem, czy tylko jeśli się ,,zaskoczy" ? U mnie
fizia ciąg dalszy... czy zaWSZE TAK SIĘ WARIUJE ZA PIERWSZYM RAZEM? Wczoraj
miałam paskudny dzień. Byłam tak rozdrażniona i nieprzytomna że w pracy wcale
nie mogłam ogarnąć ani siebie ani wszechobecnego chaosu, a wracając do domu
miałam wrażenie że rozbiję się zaraz autem na najbliższym drzewie. :\ Dziś dla
odmiany jestem w świetnej formie i mam bardzo trzeźwe myślenie smileNaczytałam
się oczywiście o objawach ciąży i mam mieszane uczucia. Zastanawiam się czy
rozpulchniona szyjka macicy i pochwa może być objawem ciąży czy też to
normalne przed okresem (nigdy wcześniej nie sprawdzałam sobie jak to jest i w
sumie dopiero kilka dni temu odkryłam że mogę sama namacalnie zapoznać się z
moją szyjką macicy... no i właśnie: kilka dni temu jak się z nią ,,zapoznałam"
była twarda, dziś zaglądałam co u niej słychać... jedna strona została raczej
twardawa - druga jest rozpulchniona. Poza tym ścianka pochwy ,,od brzucha"
jest cała jak z nasączonej gąbki(jest tak napuchnięta że dosłownie trochę tego
spuchniętego widać przy wejściu do pochwy, mam nieco takiej dziwnej(nie
pachnącej brzydko) białej wydzieliny - trochę śluzowatej. Wydaje mi się też że
wejście do pochwy jest jakieś szaro blade (ale nie wiem czy to nie przez te
upławy). To mój 20 dzień cyklu - wczorajszy test niczego nie wykrył... jak
myślicie? Mogę mieć jakąś nadzieję? czy też to normalny stan przedokresowy...
? sad Bardzo proszę o odpowiedź bo naprawdę już sama nie wiem co mam myśleć sad
    • magdaleine1 Re: jak to jest z tą szyjką macicy? 05.03.09, 07:16
      Witaj a czy nie zawczesnie zrobilas test?Wydaje mi sie ze w tym
      czasie test moze byc nie wiarygodny.Dzisiaj mam 20 dc i rowniez sama
      doszukuje sie odjawow ciazy,takze tobie wcale sie nie
      dziwie smile.Jednak co mnie najbardziej dziwi to to ze chodze
      praktycznie co 2 godz.(to samo w nocy)do ubikacji.Zaczelo sie to od
      kilu dni zaraz po owulacji ,jednak nie sadze aby to byl objaw ciazy
      poniewaz jest to zawczesnie sad.Zycze ci abys zobaczyla te 2 kreski
      i daj znac jakie wyniki, pozdrawaiam smile.
    • zabka12-82 Re: jak to jest z tą szyjką macicy? 05.03.09, 20:10
      witam cie moja droga.ja straciłam ciąże 15lutego 4tygodniowa,ale był tekst
      młodziutkiej doktór,ze to nie była ciaza,gdyz okres dostałam ich zdaniem
      15lutego a powinna dostac8lutego,ale lekarz dantexu potwiedził to,ze ta ciaza
      malenka była,ale endumetrium było slabe,teraz tez czekam na test i robie go po
      tej niedzieli trzymajcie panie kciukismile
      • betinka1978 Re: jak to jest z tą szyjką macicy? 06.03.09, 09:09
        Będziemy więc trzymać za siebie wzajemnie kciuki, choć moja nadzieja
        umiera powoli śmiercią naturalną wraz z kolejnym (dzisiejszym)
        negatywnym testem sad Chyba jednak ta macica puchnie zawsze przed
        okresem sad No cóż, do @ jeszcze tydzień więc nie pozostaje mi nic
        innego jak tylko czekać... ale przyznam że dziś moja nadzieja jest
        bardzo, bardzo słabiutka albo i wręcz jej nie ma... sad
        • magdaleine1 Re: jak to jest z tą szyjką macicy? 06.03.09, 15:37
          To widze ze testujemy w ten sam dzien smile.Oby nie uprzedzila nas ta
          wstretna @.Trzymam kciuki kiss.
    • martucha90 Re: jak to jest z tą szyjką macicy? 06.03.09, 18:13
      Za wcześnie testowałaś, Betinko smile Nawet jeśli jesteś w ciąży, test
      nie miał jeszcze szans tego wykryć. Testuj zawsze w dzień
      spodziewanej @, a przedtem... no cóż... uzbroj się jakoś w
      cierpliwość smile

      Co do macicy i szyjki, to trzeba by mieć naprawdę duże
      doświadczenie, żeby umieć należycie ją ocenić, zauważać jakieś
      różnice itp. Tobie brakuje nawet "materiału porównawczego", bo
      robiłaś to pierwszy raz.
      • betinka1978 Re: jak to jest z tą szyjką macicy? 06.03.09, 19:34
        wiem że za wcześnie... ale rozum mi już całkiem w pięty poszedł i on swoje - a
        ja swoje :\ A pochwę i macice ,,badałam" drugi raz i stąd stwierdzenie że się
        rozpulchniła bo w dotyku była zupełnie zdecydowanie inna niż parę dni
        wcześniej... ale już się tak badać nie będę bo mnie siostra nakrzyczała że jeśli
        naprawdę coś by było na rzeczy to przez takie ,,macanie" mogłam fasolce
        zaszkodzić sad
        • martucha90 Re: jak to jest z tą szyjką macicy? 06.03.09, 19:40
          > to przez takie ,,macanie" mogłam fasolce zaszkodzić sad

          Tym się nie martw smile I w ogóle - wyluzuj wink

          To cierpliwości i pozytywnego wyniku testu życzę.
          • betinka1978 dzięki martucha:* 06.03.09, 19:45
            i wam dziewczyny dzięki smile bardzo mi teraz trzeba takiej otuchy... Trzymam
            kciuki za siebie i za was smile
      • kornelia152 Re: jak to jest z tą szyjką macicy? 07.05.09, 13:32
        witam wszystkie staraczki
        z własnego doświadczenia wiem iż testy nie zawsze wykrywają ciąże ja 4 lata temu
        zrobiłam test w dniu spodziewanej miesiączki i jedna krecha a jako iż starałam
        się o dziecko trochę się rozczarowałam ale coś mnie tknęło i po tygodniu
        zrobiłam ponownie test i ku mojemu zaskoczeniu krecha 2 była słabiutka ale była
        widać u mnie te hcg strasznie ciężko wykryć smile
        dziś byłam na cytologii przy okazji wypytałam doktorka czy moge byc w ciąży gdyż;
        1. miesiączki brak od 2 dni
        2. od 5dni bule kłucia mrowienia w piersiach i strasznie wrażliwe sutki
        3. temp 37,2 a przed @ powinna spaść do 36,8 a tym razem nic od tygodnia uparcie
        37,1
        4. pobolewania w podbrzuszu
        5. senność straszna drzemanko po obiadku lub odpoczywanko bo oczy same sie mi
        zamykają
        Doktorem zbadawszy moje wnetrzę stwierdził że zasiniona jestem a szyjka macicy
        rozpulchniona i sam nie wie czy to przed @ czy z powodu ewentualnej ciąży wiec
        poszłam na bete wyniki jutro
        Doktorek powiedział że czasami jak bardzo chcemy dziecka lub się ciąży obawiamy
        to ciało wysyła nam sygnały o ciąży choć wcale w niej nie jesteśmy a a ja jakoś
        specjalnie się nie staram o bobaska ani się nie boję ciąży bo mam 2 dzieci wiec
        i z 3 dałabym rade
        Po prostu jak mnie piersi zaczęły boleć pomyślałam może to ciąża bo zwykle mi
        nie bolą w ogóle bolały mi kiedyś raz myślałam że się uderzyłam a jak się potem
        okazało ok 6-8 dni po zapłodnieniu ciało dało znać że mam w sobie fasolkę która
        dziś jest prawie 6 letnik kawalerem... smile
        Więc nie ma co się załamywać gdy na teście wyjdzie 1 krecha no i nie wolno za
        bardzo chcieć i za bardzo się bać ciąży bo psycha nam spłata figla nakręcimy się
        zaczniemy schizować dopatrując się objawów ciąży a wyjdzie wielka lipa...
        "CO MA BYĆ TO BĘDZIE JAK NIE TERAZ TO PÓŹNIEJ WIEC PO CO NIEPOTRZEBNIE
        SCHIZOWAĆ... ?" smile smile smile smile smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja