Dodaj do ulubionych

Proszę o radę-mieszkanie!

19.03.07, 07:51
Wiem że ceny mieszkań rosną, ale proszę o opinię. Chcemy kupić mieszkanie w
Trąbkach (dziecko i opieka wiadomo). MOja koleżanka w 2006 roku kupiła
mieszkanie na Romanówce za 1.900,00 zł. za metr (70 mkw.), wyremontowane w
tym z nowymi oknami. Nasz wspólny znajomy kupił na tym samum osiedlu w tym
samym czasie mieszkanie też 70 m kw i dał ok. 90 tyś tylko że do remontu.
Czyli w miarę tanio. Nowe Koło Amisu kosztują 2500-2700 za m kw w zależności
od piętra oraz od metrażu (czym większe tym taniej za metr) O co mi chodzi?
W Trąbkach, które nie oszukumy się nie są Garwolinem za mieszkanie w bloku
ponad trzydziestoletnim pewna pani chce 2000 tyś za m kw. Ja uważam że to za
dużo a jeśli tak chce to mieszkanie powinno być naprawdę dobrze wyszykowane.
Wczoraj poszliśmy obejrzeć i szok. Jedno co zrobione to wymienione okna a
reszta woła o pomstę do nieba. Parkiet na podłodze albo do zrywania albo do
cykilnowania kuchnia łazienka w stylu lat 70-tych, płytki stare. Na gwałt
można mieszkać, ale a najbliższych latach ok 10 tyś na remont, jak nic (jak i
nie więcej).Powiedzieliśmy że górna granica jaką jesteśmy skłonni zapłacić to
85 tyś. (choć uważam że to i tak drogo). Pani na to że mieszkanie jest tak
odszykowanie że jest warte nie mniej niż 100 tyś. Szok. Według mnie szukają
frajerów,
Dlatego proszę o ocenę mieszkańców Garwolina, czy ze mną coś jest nie tak czy
z tą panią, która od 2 lat nie moze sprzedać tego mieszkania?
Obserwuj wątek
    • stefan556 Re: Proszę o radę-mieszkanie! 19.03.07, 08:19
      W 2006 nierealne było kupić mieszkanie na Romanówce za 1900/m.
      Na dzień dzisiejszy mieszkanie na Romanówce kosztuje około 3 tysięcy i mieszkań
      nie ma. Dwa tysiące za metr w Trąbkach to można powiedzieć.że to jest okazja.
      Za pół roku będziesz mogła pomażyć o takiej cenie.

      pozdrawiam
    • ggosiek Re: Proszę o radę-mieszkanie! 20.03.07, 07:23
      Nie oszukujmy się sprzedawcy mieszkań szukaja frajerów, żądają ceny np. 120 tyś
      za 60 m kw, a rzeczoznawca z banku oceni je na 80 tyś. Kto traci? kupujący
      zwłaszcza jak chce kredyt na 100% wartości.
      A co do przykładu z że latem na 70 m kw chciano 150 tyś. Kalkulacja
      150000:70=2143,00 w Garwolinie uważam że nie drogo, bo to miasto, a obserwując
      rynek w Pilawie czy Trąbkach nikt nie da tyle za mieszkanie, dlaczego? bo
      nikogo nie stać na tak duży kredyt. U nas kobieta próbuje sprzedać mieszkanie
      57 m kw za 2000,00 za metr, wyremontowane, od trzech lat nie może znaleźć kupca.
      Prwdę mówiąc jak bym miała kupić mieszkanie 56 m kw za 120 tyś to wolę wziąść
      więcej kredytu i kupić nowe i chociaż miałabym do końca życia je spłacać i
      urządzać, ale miałabym mieszkanie przestronne w nowym budownictwie. W
      Garwolinie trudno o mieszkanie i dlatego sprzedawcy tak szaleją to jest prawda.
    • krychola 2mln za metr to rzeczywiscie za dużo! 21.03.07, 10:05
      oczywiście zartuje. To była pomyłka . A co do tego że ta pani nie może sprzedać
      to całkiem dobrze na tym wyszła. Ostatnio mieszkania drożeją więcej niż
      inflacja więc im później je się sprzeda tym lepiej. Chyba że potrzebna jest na
      gwałt gotówka
        • krychola ale skoro nie potrzebuje ich to niech niesprzedaje 27.03.07, 14:23
          Tu kiedyś w pracy rozmawialismy na temat cen mieszkań i ktoś napomknął że jego
          znajomy sprzedał dom a teraz on tyle jest wart! A wcale nie musiał sprzedawać.
          Ale inny kolega chciał sprzedać Citroena za 11tysiecy, był klient który dawał
          mu 9,5 ale on nie chciał. Po roku sprzedał go za 5,5 i to jeszcze bał się że
          gość się rozmyśli i bedzie mu zabierał pieniadze
    • fifi_pinka Re: Proszę o radę-mieszkanie! 14.04.07, 12:21
      W zeszłym roku zrobiłam generalny remont miesztania w bloku w Trąbkach. Wymiana
      okien, parapetów, tynki gipsowe, panele, kafelki w kuchni i łazience, szafa
      wnękowa, nowe meble w kuchni. Gdybym miała teraz sprzedawać to chciałabym dosać
      120tys za około 48m2 (3pok). Nie piszesz jaki metraż, ale jeżeli to coś
      podobnego, to za 20tys nie wyremontujesz mieszkania. Może kobieta przesadza, a
      może ja nie znam aktualnych cen na rynku.
      pozdrawiam
      • krychola Re: Proszę o radę-mieszkanie! 14.04.07, 14:06
        Tyle byś chciała dostać a ile tak realnie mogłabyś dostać? Wiadomo kupujący nie
        chce zapłacić tyle ile chce sprzedający

        > W zeszłym roku zrobiłam generalny remont miesztania w bloku w Trąbkach.
        Wymiana
        >
        > okien, parapetów, tynki gipsowe, panele, kafelki w kuchni i łazience, szafa
        > wnękowa, nowe meble w kuchni. Gdybym miała teraz sprzedawać to chciałabym
        dosać
        >
        > 120tys za około 48m2 (3pok). Nie piszesz jaki metraż, ale jeżeli to coś
        > podobnego, to za 20tys nie wyremontujesz mieszkania. Może kobieta przesadza,
        a
        > może ja nie znam aktualnych cen na rynku.
        > pozdrawiam
      • ggosiek Re: Proszę o radę-mieszkanie! 16.04.07, 07:31
        Sprawa jest prosta chciałabyś sprzedać za tyle, czekaj może ktoś się trafi
        (oczywiśćie jeśli byś sprzedawała i nie musiałabyś na gwałt sprzedać). Ale przy
        takich cenach trudno będzie sprzedać mieszkanie za taką cenę, główną barierą
        jest bariera finansowa. Siostra mojego męża ma mieszkanie w Trąbkach,
        wyremonotowane, umeblowane, rzeczoznawca wycenił jej mieszkanie na 80 tyś.
        złotych.Pod koniec zeszłego roku. Wniosek? Kto dostanie tak wysoki kredyt, jak
        banki bronią się jak mogą i obniżają cenę szacunkową mieszkania? Dlatego też
        główną przeszkodą będzie problem z uzyskaniem tak dużego kredytu. Byłam i
        dowiadywałam się w tej sprawie w banku.
        Druga sprawa boom na mieszkania trwa, może trwać 2-3 lata moze dłużej, ale jest
        też coś takiego jak możliwości kupujących i już zaczyna się wyróżniać grupa
        osób których stać na mieszkania.
        A poza tym z mieszkaniami może się stać tak samo jak z samochodami.
        • fifi_pinka Re: Proszę o radę-mieszkanie! 16.04.07, 11:39
          No to sama sobie odpowiedziałaś ile warte jest mieszkanie w Trąbkach i czy
          jesteś w stanie wyłożyć 100tys na mieszkanie do remontu.
          Ja pisze ile bym chciała, bo wiem ile kasy i trudu włożyłam w remont. Wiem, że
          realia są inne, ale na szczęście na razie nie planują sprzedaży.
          Poza tym Trąbki piękna okolica... ;)
          Życzę powodzenia i trafnych decyzji :)
      • ggosiek Re: Proszę o radę-mieszkanie! 20.04.07, 07:22
        Obejrzałam dwa mieszkania jak to powiedzieli właściciele super wyszykowane i
        wyremontowane, jak obejrzeliśmy z mężem to ręce opadają. Szok! poprostu szok!
        POstanowiliśmy z mężem tak, że zaczekamy na nowe ogłoszenia, bo dochodzą nas
        słuchy że ma ktoś tam sprzedawać (typowe ploty jak to w małych miejscowościach)
        a w między czasie będziemy odkładać, wiadomo czym więcej odłożymy tym mniej
        będziemy musieli dołożyć. Bierzemy tylko po uwagę Trąbki (małe dziecko a ja
        pracuję w Warszawie, a dziadkowie są na miejscu). Najgorsze jest to że banki
        odmawiają udzielenia kredytu na wiecej niż 100 tyś. za nasze bloki (podobno
        rzeczoznawcy strasznie ucinają cenę), stare budownictwo bloki 40-letnie, a do
        tego wieś (i to różni Trąbki od Garwolina), wniosek taki: czekać czekac i
        modlić się, aby ceny przystopowały.

          • ggosiek Re: Proszę o radę-mieszkanie! 20.04.07, 08:31
            osa07 napisała:

            > A nie lepiej znaleźć pracę w Garwolinie? po co masz jeździć do Warszawy? W
            > Garwolinie mieszkanie znajdziesz, wiem bo interesowałam się tym.

            Dwa powody, dla których nie chcę i nie szukam pracy w Garwolnie:
            1. Pracowalam w Garwolinie i sie bardzo sparzyłam, (chamstwo pracodawców co
            niektórych)
            2. Lepsze zarobki w Warszawie, a po za tym inna atmosfera i traktowanie
            pracownika.
            • osa07 Re: Proszę o radę-mieszkanie! 20.04.07, 09:35
              A wiesz ja pracuje w Garwolinie i nie myślałam o pracy w Warszawie. Ale może
              trzeba by pomyśleć tylko czy znalazłabym tam prace? A ty w jakiej branży
              pracujesz? bo ja jestem pracownikiem biurowym w duzej hurtowni w Garwolinie.
              • ggosiek Re: Proszę o radę-mieszkanie! 20.04.07, 11:09
                Księgowa w dziale ksiegowości w dużej firmie. Do Warszawy dojeżdzam już 4 lata.
                Warunki pracy bez porównania z Garwoliniem. Szanują ciebie i twoją pracę. Nikt
                nie najeżdża na ciebie, nie wyzyskuje, jeśli potrzeba aby zostać po godzinach
                to zwracają sie: Czy mogłaby Pani? A nie :Dzisiaj zostajesz, bo ci obetnę
                premie albo dostaniesz naganę. A zarobki nawet po odliczeniu dojazdów lepsze
                niż w Garwolinie, wykazują wszytko na listach płac.
                JA ogólnie jestem zadowolona.
                • kalla26 Proszę o radę-mieszkanie! 20.04.07, 12:02
                  ggosiek a jakim środkiem lokomocji dojeżdzasz, bo ja od roku również pracuje w
                  Warszawie i jeżdze pociągiem, pytam bo chciała bym jednak zamienić pociag na
                  coś innego, niestety ta stacja jest za daleko od miasta
                  • ggosiek Re: Proszę o radę-mieszkanie! 20.04.07, 15:03
                    dojeżdżam autobusem prywatnym, (dowozi on pracowników na budowę) Wychodzi mi
                    codziennie ok. 10zł. w dwie strony. dojeżdżałam pociągiem tylko do pilawy a
                    później do Trąbek znam ten ból (zwłaszcza finansowy).
                  • krychola Re: Proszę o radę-mieszkanie! 25.04.07, 19:57
                    Jest dużo autobusów z Garwolina w których się płaci 5zł do samej Warszawy. Ja
                    akurat jeżdżę nimi tylko jak pracuje w na noc. Wyjeżdżają około 16.30 z
                    Garwolina 3 sztuki, o których oczywiście wiem. Jak mam pracę na rano to jadę
                    samochodem ale to ze wzgledów finansowych w ogóle się nie opłaca, ale co tam,
                    mozna poszaleć czasami, kilka razy w tygodniu

                    > ggosiek a jakim środkiem lokomocji dojeżdzasz, bo ja od roku również pracuje
                    w
                    > Warszawie i jeżdze pociągiem, pytam bo chciała bym jednak zamienić pociag na
                    > coś innego, niestety ta stacja jest za daleko od miasta
                  • biko8 Re: Proszę o radę-mieszkanie! 22.04.07, 21:55
                    Atwoim zdaniem to jest precyzyjne określenie stanowiska lub miejsca pracy ??
                    Hurtownia może być budowlana, elektroniczna, farmaceutyczna etc. Pracownik
                    biurowy to moze być księgowy, menago handlowy, zarządzający ale też
                    recepcjonistka, fakturzystka.
                    Konkludując, autor zadał precyzyjne pytanie: "gdzie pracujesz" po czym sprzedał
                    informację na temat swojego miejsca pracy jak "stąd do Ameryki".

                    To jak Rozemadder, nadal nie czaisz gdzie jest dowcip?

                    pozdr.
              • krychola Re: Proszę o radę-mieszkanie! 25.04.07, 19:53
                Ja pracowałem w Garwolinie pół roku i miałem nadzieje że więcej tego nie będę
                miał. Może nie chodziło o jakieś stosunki czy tez pensje (w Warszawie zarobiłem
                więcej, przy milszej pracy i gdzie mogłem się wtedy rozwijać, szkoda że te
                czasy mineły). Chodziło o to że około 15 przeszedłem cały Garwolin i już nie
                było co robić. Ale to było juz tak dawno, teraz to może lepiej by było?

                > A wiesz ja pracuje w Garwolinie i nie myślałam o pracy w Warszawie. Ale może
                > trzeba by pomyśleć tylko czy znalazłabym tam prace? A ty w jakiej branży
                > pracujesz? bo ja jestem pracownikiem biurowym w duzej hurtowni w Garwolinie.
        • krychola Re: Proszę o radę-mieszkanie! 25.04.07, 19:49
          Z tym stopowaniem cen to tak pewnie jeszcze szybko nie bedzie, więc niestety
          prawdopodobnie stracisz na tym czekaniu.

          > Obejrzałam dwa mieszkania jak to powiedzieli właściciele super wyszykowane i
          > wyremontowane, jak obejrzeliśmy z mężem to ręce opadają. Szok! poprostu szok!
          > POstanowiliśmy z mężem tak, że zaczekamy na nowe ogłoszenia, bo dochodzą nas
          > słuchy że ma ktoś tam sprzedawać (typowe ploty jak to w małych
          miejscowościach)
          > a w między czasie będziemy odkładać, wiadomo czym więcej odłożymy tym mniej
          > będziemy musieli dołożyć. Bierzemy tylko po uwagę Trąbki (małe dziecko a ja
          > pracuję w Warszawie, a dziadkowie są na miejscu). Najgorsze jest to że banki
          > odmawiają udzielenia kredytu na wiecej niż 100 tyś. za nasze bloki (podobno
          > rzeczoznawcy strasznie ucinają cenę), stare budownictwo bloki 40-letnie, a
          do
          > tego wieś (i to różni Trąbki od Garwolina), wniosek taki: czekać czekac i
          > modlić się, aby ceny przystopowały.
          >

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka