W adidasach wybrał się na Świnicę. Ratował go TOPR

07.09.10, 12:40
W adidasach wybrał się na Świnicę.


Wiadomo, że w góry należy się odpowiednio ubrać, mieć odpowiednie buty, mieć odpowiednie doświadczenie, należy się wybrać przy odpowiednich warunkach pogodowych i porze i najlepiej w towarzystwie innych.

Ale co w tym wypadku odegrało największą rolę?
(oczywiście nie znamy wszystkich szczegółów)

Kornel
    • uzi_123 Re: W adidasach wybrał się na Świnicę. Ratował go 07.09.10, 13:49
      Według mnie to głównie niedoświadczenie i brak rozsądku turysty zadecydowało o tym. Doświadczony turysta nie wybrał by się o tej porze w na Świnicę w adidasach. Rozsądny turysta zapytał by się trzy razy o to jakie panują warunki.
    • kris_wise Re: W adidasach wybrał się na Świnicę. Ratował go 07.09.10, 14:19
      bez porządnych butów typu Meindl, nie ma co się wybierać w góry nawet w lecie, a co dopiero gdy leży śnieg... Wtedy koniecznie musimy posiadać cały ekwipunek + doświadczenie. Sam właśnie kompletuje wyżej wymieniony ekwipunek, bo niedługo zacznie się sezon i wyższe ceny, póki co można jeszcze trafić na obniżki, np na wspomniane Meindle w siulagrande.pl... Bohater artykułu powinien sobie zobaczyć :]
      • kfadam Re: W adidasach wybrał się na Świnicę. Ratował go 07.09.10, 17:49
        kris_wise napisał:

        > bez porządnych butów typu Meindl, nie ma co się wybierać w góry nawet w lecie,
        > a co dopiero gdy leży śnieg... Wtedy koniecznie musimy posiadać cały ekwipunek
        > + doświadczenie. Sam właśnie kompletuje wyżej wymieniony ekwipunek, bo niedługo
        > zacznie się sezon i wyższe ceny, póki co można jeszcze trafić na obniżki, np n
        > a wspomniane Meindle w siulagrande.pl... Bohater artykułu powinien sobie zobacz
        > yć :]
        Czy ten ekwipunek sam wchodzi c zy nadal musisz to sam robić?? Bo jeśli sam to szkoda kasy. ;)
        • to.ja.kas Re: W adidasach wybrał się na Świnicę. Ratował go 07.09.10, 19:51
          Totalny idiotyzm i brak rozsądku "turysty". Zagłosowałam na niedoświadczenie, ale moim zdaniem to jakaś ułomność.
    • rumcajs.68 Re: W adidasach wybrał się na Świnicę. Ratował go 07.09.10, 22:12
      Najwyraźniej nie umiesz konstruować ankiet, bo Twojej sondzie zabrakło jeszcze jednego wariantu odpowiedzi. Tym bardziej szkoda, że w tym bogatym repertuarze możliwości byłaby to jedyna mądrzejsza odpowiedź. Pozwolę więc sobie podpowiedzieć Ci i uzupełnić powyższą sondę:

      O konieczności interwencji TOPR przesądziło:
      a) niewłaściwe obuwie
      b) świeży śnieg na szlaku
      c) niedoświadczenie turysty
      d) późna pora wycieczki (zmrok)
      e) samotne wyjście
      f) nie wiem
      • rumcajs.68 Re: W adidasach wybrał się na Świnicę. Ratował go 07.09.10, 22:13
        Aha, byłbym zapomniał. Ja głosuję na f).
      • to.ja.kas Re: W adidasach wybrał się na Świnicę. Ratował go 07.09.10, 22:20
        Dobrze, że Ty umiesz wszystko...przepowiadać pogode, czytać mapy i konstruować ankiety.
        • rumcajs.68 Re: W adidasach wybrał się na Świnicę. Ratował go 07.09.10, 22:57
          Eeee tam, od razu wszystko... Wydaje mi się, że wyraźnie napisałem, że nie wiem, co przesądziło o konieczności interwencji TOPR.

          Za to Tobie mogę tylko pogratulować umiejętności wydania (zapewne trafnej) opinii na podstawie krótkiej notki prasowej składającej się z zaledwie dwóch akapitów (łącznie 5 zdań). No i oczywiście pozazdrościć, że umiesz coś, czego ja jeszcze nie potrafię...
      • kornel-1 Dziecko-Rumcajs nie wie, że 08.09.10, 00:03
        Dziecko-Rumcajs nie wie, że sonda na tym forum dopuszcza tylko 5 odpowiedzi.
        Dziecko-Rumcajs nie odróżnia sondy od ankiety.
        Dziecko-Rumcajs nie rozumie, że sondy na forum to zabawa.

        Kornel
        • rumcajs.68 Re: Dziecko-Rumcajs nie wie, że 08.09.10, 01:25
          kornel-1 napisał:

          > Dziecko-Rumcajs nie wie, że sonda na tym forum dopuszcza tylko 5 odpowiedzi.

          Troll-Kornell nadal nie rozumie, że jego ankieta jest źle skonstruowana, a co za tym idzie - sonda została źle przeprowadzona.

          > Dziecko-Rumcajs nie odróżnia sondy od ankiety.

          Troll-Kornell nie odróżnia sondy (sondażu) od ankiety. Nie ma pojęcia, że ankieta jest narzędziem badawczym, a sonda (sondaż) metodą badawczą. Troll-Kornell nie zdaje sobie sprawy, że wykorzystuje w swojej sondzie ankietę.

          > Dziecko-Rumcajs nie rozumie, że sondy na forum to zaba > wa.

          Troll-Kornell nie rozumie, że każda dobra zabawa musi mieć sens. W przeciwnym razie staje się złą zabawą, na co zwróciłem uwagę w swoim pierwszym poście w tym wątku.

          Fajnie, że poświęciłeś mi więcej niż dwa słowa. Bardzo bym chciał, aby następnym razem były to słowa sensowne.
          • kornel-1 Re: Dziecko-Rumcajs nie wie, że 08.09.10, 15:39
            rumcajs.68 napisał:
            > Troll-Kornell nie rozumie, że każda dobra zabawa musi mieć sens.

            Ciężki z ciebie przypadek.

            Sonda nie była przeznaczona dla ciebie. To, że czegoś nie wiesz, jest powszechnie znane, więc nie muszę sięgać po sondę, by się o tym przekonywać.

            Sondy na forum służą raczej rozrywce niż badaniom naukowym. Spadaj więc na drzewo ze swymi uwagami dotyczącymi konstruowania ankiet :D
            =============

            Moim zdaniem kwestia nieodpowiedniego obuwia miała w tym wypadku drugorzędne znaczenie. Gdyby facet poślizgnął się oblodzonym stoku, to co innego. Skoro ściągali go do 21, to znaczy, że wybrał się zbyt późno na wycieczkę. Być może wyjechał kolejką na Kasprowy. W momencie odnalezienia go przez TOPR był "w dobrym stanie", można więc przyjąć, że nie był przemoczony ani przemarznięty (chociaż mogło mu być zimno i głupio). Tygodnik Podhalański podaje, że turysta wybrał się na Świnicę "we mgle" (GW o mgle nie wspomina). Czy ktoś potrafi potwierdzić tę informację? I o której zadzwonił na numer alarmowy?

            Kornel
            • rumcajs.68 Tragiczne trelle trolla-Kornella. Odcinek 3 08.09.10, 16:58
              kornel-1 napisał:

              > Sonda nie była przeznaczona dla ciebie.

              Dlatego tylko przez przypadek w niej zagłosowałem, klikając niechcący którąś z odpowiedzi. Możesz wykasować moją odpowiedź, choć, niestety, nie mam pojęcia, która to była ;).

              > Sondy na forum służą raczej rozrywce niż badaniom naukowym.

              Co nie zmienia faktu, że nawet takich nie umiesz projektować. Ja wiem, że Ty wolisz plotkarstwo w stylu plotu-plotu.pl, ale to jest poważne forum poświęcone górom. A że Twoje wysiłki poszły na marne, najlepiej świadczy fakt, jak mało osób zagłosowało w Twojej "sondzie", a co za tym idzie - wiele możliwości (w tym te najczęściej wybierane) mają taki sam wynik.
      • hankam Re: W adidasach wybrał się na Świnicę. Ratował go 08.09.10, 21:35
        > O konieczności interwencji TOPR przesądziło: > a) niewłaściwe obuwie > b) świeży śnieg na szlaku > c) niedoświadczenie turysty > d) późna pora wycieczki (zmrok) > e) samotne wyjście > f) nie wiem

        Ja bym dodała:
        g) wszystko na raz
        • rumcajs.68 Re: W adidasach wybrał się na Świnicę. Ratował go 08.09.10, 21:48
          hankam napisała:

          > Ja bym dodała: > g) wszystko na raz

          Zgadzam się. Po tym, jak niechcący wziąłem udział w kornellowej "sondzie", też mi przyszło do głowy, że w ankiecie brakuje możliwości wyboru więcej niż jednej odpowiedzi. Bałem się jednak kontynuować tego wątku, nauczony niemiłą reakcją Kornella i jeszcze jednej osoby po mojej pierwszej sugestii.

          Nie nam pouczać Kornella, który nawet nie wie, czym się różni sonda od ankiety.
          • rumcajs.68 Re: W adidasach wybrał się na Świnicę. Ratował go 08.09.10, 23:24
            Aha, zapomniałem dodać, że z powyższego względu zagłosowałem w ankiecie 5-krotnie (kasując ciasteczka po każdym głosowaniu). Do takich właśnie niepotrzebnych komplikacji prowadzi nieumiejętność konstruowania ankiet ;).
            • kornel-1 Aż strach spotkac takiego typa w realu 09.09.10, 07:43
              rumcajs.68 napisał:
              > Aha, zapomniałem dodać, że z powyższego względu zagłosowałem w ankiecie 5-krotn > ie (kasując ciasteczka po każdym głosowaniu).

              Aż strach spotkać takiego typa jak Rumcajs w realu.

              Kornel
              • rumcajs.68 A Ty w ogóle wiesz, co to real? 09.09.10, 16:18
                Gdybyś w dzieciństwie oglądał bajki na dobranoc, zamiast bawić się bez przerwy odczynnikami chemicznymi, doszedłbyś do tego wniosku duuużo wcześniej :).
    • weekenda Re: W adidasach wybrał się na Świnicę. Ratował go 08.09.10, 23:16
      Nie wiemy jak było. Nie wiemy dlaczego poszedł w adidasach. Perwsze moje wejście w Tatrach i od razu na Świnicę było w juniorkach. Nie miałam pojęcia gdzie idę. Było mokro i slisko ale weszłam i zeszłam. Albo moja siła woli. Łatwo wszystkim oceniać jak się siedzi w bezpiecznym ciepełku. Ja go mimo to podziwiam, że nie wstydził się zadzwonić po pomoc. I przeżył. I to jest najwazniejsze.
      • kornel-1 O komórkach i mgle 09.09.10, 08:00
        Tak na marginesie wypadku.
        Komórka okazała się dla niego wybawieniem. Być może poprosił o pomoc dopiero wtedy, gdy już nie miał wyjścia. W porządku.
        Ja nie mam komórki i będąc w górach nie mogę liczyć na tego rodzaju kontakt z ratownikami. Brak komórki ma dobre i złe strony. Wśród dobrych - wymieniłbym konieczność dostosowania poziomu trudności czy warunków na trasie do swoich możliwości. To rodzaj samoograniczania się oparty na instynkcie samozachowawczym i odpowiedzialności. Czasem mam wrażenie, że osoby mające komórkę w górach - swoistą polisę ubezpieczeniową - nieroztropnie postępują licząc na pomoc w krytycznej sytuacji. Bo ratownicy górscy przybędą do każdego zwichnięcia, zasłabnięcia i zagubienia.

        O ile będzie zasięg ;-)

        Pierwszy raz po Orlej Perci szedłem (ze starszym kolegą) w całkowitej mgle, która towarzyszyła nam od Przełęczy Świnickiej po Granaty. Nie sądzę, bym wówczas miał lęk wysokości, ale od tego czasu żartuję, że mgła jest wybawieniem dla cierpiących na agorafobię ;-)

        Kornel
        • weekenda Re: O komórkach i mgle 09.09.10, 08:37
          i tu się z Tobą zgodzę. Darmowa dostępność TOPRu zbiera żniwo. I brak jakichkolwiek konsekwencji od niefrasobliwości. No i prosta i szybka dostępność Wysokich Tatr z polskiej strony.
          • kfadam Re: O komórkach i mgle 09.09.10, 09:43
            A ja się nie zgodzę bo kretynem się jest bez względu na posiadanie czy brak telefonu komórkowego, wątpliwym jest by kretyn z góry zakładał jakikolwiek problem i liczył że jeśli jednak już to telefon go uratuje, podobnie było by z odpłatnością za akcje TOPR-u, kretyn podniósłby lament dopiero jak by dostał rachunek, może z czasem gdyby nagłośniono ileś tego typu wypadków zaczęto by liczyć sie z tą ewentualnością i wykupować ubezpieczenia z tym że w ubezpieczeniu też tłustym drukiem powinno stać czarne na białym ze jest ono nie ważne w wypadku rażących zaniedbań ze strony ubezpieczonego.
            Osobiście uważam że narażanie życia dla ratowania kretynów to zwyczajna nadgorliwość i jeśli już TOPR to robi to powinien z tego mieć pieniądze na lepszy sprzęt i infrastrukturę.
            KA
            • kornel-1 Kasa dla TOPR 09.09.10, 17:47
              kfadam napisał:
              > A ja się nie zgodzę bo kretynem się jest bez względu na posiadanie czy brak tel > efonu komórkowego, wątpliwym jest by kretyn z góry zakładał jakikolwiek problem > i liczył że jeśli jednak już to telefon go uratuje,

              Ale oprócz kretynów i osób odpowiedzialnych jest cała rzesza osób nierozsądnych. Komórka daje (IMHO) czasem złudzenie bezpieczeństwa.

              Ale żeby poważnie podejść do wypadków w Tatrach, warto byłoby porównać liczbę wypadków i interwencji służb ratowniczych przypadających na 100.000 turystów w Polsce (Tatry) i innych krajach (Alpy, Pireneje, Karpaty). Czy rzeczywiście polscy turyści są tak nieodpowiedzialni na tle innych europejczyków?

              Owszem, często słyszymy o wypadkach w Tatrach (około 350 interwencji TOPR rocznie, bez wypadków narciarskich), ale czy to nie jest aby spowodowane olbrzymim natężeniem turystyki na małym obszarze?

              > Osobiście uważam że narażanie życia dla ratowania kretynów to zwyczajna nadgorl > iwość i jeśli już TOPR to robi to powinien z tego mieć pieniądze na lepszy sprz > ęt i infrastrukturę.

              Nie można zapominać, że turyści co roku przekazują do TOPR około miliona złotych (przy 6-milionowym budżecie finansowanych w 60% przez całe społeczeństwo. Poza tym doświadczenie Słowaków wskazuje, że wpływy z a akcji ratowniczych stanowią poniżej 10% budżetu Horskiej Zachrannej Sluzby.

              Kornel
              • kornel-1 Re: Kasa dla TOPR -corr. 09.09.10, 17:55
                kornel-1 napisał:
                > przy 6-milionowym budżecie finansowanych w 60% przez całe społeczeństwo.

                Przy około 10-milionowym budżecie. 6 milionów (tj. 60%) to pieniądze od nas wszystkich.

                k.
                • yestor Re: Kasa dla TOPR -corr. 09.09.10, 19:16
                  Ja odnoszę wrażenie, że liczba interwencji TOPR jest zaskakująco mała wobec morza głupoty, nierozsądku i przeceniania własnych możliwości, które stale widzi się w górach. Sądzę, że większość takich ludzi ma po prostu szczęście, wręcz fuksa. Zdumiewające, że "jakoś to było" i obyło się bez wypadku.
                  Szedłem kiedyś z 5 Stawów przez Zawrat w czerwcu w okolicach Bożego Ciała. Na 5 Stawach już lato, cieplutko, trawka zielona, a po północnej stronie regularna zima: twardy, zlodzony śnieg. Ludzi mnóstwo, wyposażenie letnie, czasami wręcz plażowe. Tego dnia skończyło się tylko na jednej złamanej nodze w wyniku pośliznięcia. Aż dziwne, że tylko tyle.
              • kfadam Re: Kasa dla TOPR 09.09.10, 21:21
                ty zwyczajowo rozkładasz wszystko na czynniki pierwsze i usiłujesz dopasować do swojej teorii ile się da. Nie wiem skąd bierzesz te swoje dane ale ktoś kto nie jest w stanie przewidzieć ewentualnego niebezpieczeństwa również nie jest w stanie przewidziećtego ze telefon mo że go uratować, a co za tym idzie czy by posiadł czy nie ów telefon to i tak by polazł bez odpowiedniej wiedzy i przygotowania.
                Nie sugeruje również ze pieniądze z akcji ratunkowych miały by zaspokoić budżet TOPR-u a tylko zapewnić dodatkowe środki , nadto liczę ze po nagłośnieniu jaki koszty poniósł kretyn jeden z drugim za akcje to powstrzymało by innych przed głupimi eskapadami.
                KA
                • kornel-1 Re: Kasa dla TOPR 09.09.10, 21:59
                  O finansach słowackiej służby i liczbie wypadków mówił Jan Krzysztof.

                  Często przy okazji wypadków słychać głosy o obowiązkowych ubezpieczeniach i/lub płaceniu za akcje ratownicze. Wydaje się jednak, że nie ma w Polsce klimatu dla takich rozwiązań. Skoro to Nie bez powodu pisałem o budżecie: solidarnie ponosimy koszty TOPR. Turyści w nieco większym stopniu.

                  Równie solidarnie ponosimy koszty leczenia alkoholików, narkomanów, chorych na AIDS. W dużej części dotyczy to i pozostałych (nie górskich) wypadków (system ZUS).
                  Oczywiście, że wszystkim potrzeba więcej pieniędzy. TOPR-owi też.

                  Ale zwróć uwagę, że wypadkom w górach ulegają również profesjonaliści: taternicy, przewodnicy. Też nie płacą za akcje ratownicze...?

                  Tak więc są różne wypadki. I zdajemy sobie sprawę z tego, że łatwiej "udowodnić" zwykłemu turyście nieodpowiedzialność niż zarzucić ją profesjonalistom: vide ostatnia akcja po uderzeniu pioruna na orlej perci i ściąganie osłabionych wspinaczy. Nazwiesz ich kretynami?

                  Kornel
                  • kfadam Re: Kasa dla TOPR 12.09.10, 21:56
                    Ochłoń, ja o gościach w klapkach ty o taternikach, ale jeśli o to chodzi to czy kretyn w klapkach czy kretyn w rakach z liną przez pierś to każdy kto lezie w góry powinien wykupić ubezpieczenie.
                    KA
                    • kornel-1 Re: Kasa dla TOPR 12.09.10, 22:31
                      kfadam napisał:
                      > Ochłoń, ja o gościach w klapkach ty o taternikach,

                      Ochłoń, ja o taternikach, ty o gościach w klapkach.

                      > ale jeśli o to chodzi to czy kretyn w klapkach czy kretyn w rakach z liną przez pierś to każdy kto lezie w góry powinien wykupić ubezpieczenie.
                      Niektóre ubezpieczenia w Polsce są obligatoryjne (np. ZUS, OC). Ubezpieczenie NW na szczęście nie jest obowiązkowe. Jest w interesie osób, które uznają, że mogłyby ponieść znaczne koszty związane z wypadkiem. Dopóki akcje ratunkowe są bezpłatne (a tu koszt mógłby być znaczny) i działa jako-tako system kwazibezpłatnej opieki zdrowotnej, dopóty nie ma zachęt do ubezpieczania się.

                      Z ciekawości zapytam: masz wykupione takie ubezpieczenie?

                      Kornel
Pełna wersja