jakie buty trekingowe?!

IP: 195.85.227.* 20.04.04, 17:58
jestem przed zakupem butów na górske letnie wędrówki. jaką firmę polecacie?
jaki model jest ok? w jakie skarpety się zaopatrzyć? gdzie w wawie jest dobry
wybór butów?

Dzieki z góry
a.
    • Gość: MiG Re: jakie buty trekingowe?! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 20.04.04, 18:53
      oj, ale ludzie się teraz leniwe zrobiły :-)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=197&w=11181149&v=2&s=0
      MiG
      • Gość: eFcia Re: jakie buty trekingowe?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.04, 12:25
        Ludzie, co wy z tymi butami? Rozumiem, że jeśli ktoś chce wspinać się po
        jakichś skałkach, to faktycznie przydadzą mu się trekkingowe, ale do normalnych
        spacerów po umiarkowanie wysokich górach (np. Bieszczady) wcale nie są
        potrzebne! Zrobił sie teraz na nie jakiś snobizm, zwł. podkreślają to
        wszystkie "czasopisma fachowe", a ja nie wyobrażam sobie zasuwać w lipcu przy
        +30 połoninką w grubych buciorach za kostkę (i to za ponad 300 zł;)).
        Ja tam jeżdżę w sandałach ew. adidasach i nic mi sie jeszcze nigdy nie stało,
        bo i co może? Argumenty o usztywnianiu kostki równie dobrze można wciskac
        ludziom, którzy dużo chodzą po schodach, im też się noga może imsknąć...
        • tartaq Re: jakie buty trekingowe?! 01.05.04, 14:19
          Gory to nie tylko poloninki.
          Nie bylo w pytaniu mowy w jakie gory maja byc te buty, zgadzam sie ze na lazenie po poloninach to i od biedy na boso mozna...

          Ale jezeli w planach jest turystyka bardziej skalkowa (nie mowie o wspinaczce, ale o podlozu), tudziez np przejscia po Tatrach Wysokich, to buty za kostke sa wg mnie jak najbardziej na miejscu. Chronia kostke, zapewniaja lepsza kontrole nad stopa, sa sztywniejsze, dzieki temu mozna ciezar ciala utrzymywac np na fragmencie zelowki, co w adikach/sandalach jest raczej niewykonalne...


          Jakie?
          Zalezy od funduszy. Najwazniejsze zeby byly wygodne i dobrze trzymaly. Wg mnie warto np zainwestowac w Vibram na podeszwie - jestem zaskoczony ze tak wolno sie sciera.
          Jezeli bedziesz uzywac tych butow w deszczu/sniegu - moze warto zeby byly z jednego kawalka skory (np Boreal Bulnes) ale dobra impregnacja i to zalatwi.
          Goretex w butach - hmm jak dla mnie sztuczka marketingowa, ale co kto lubi...

          A po drugie, trzecie i czwarte - buty maja byc wygodne :)


          pozdrawiam,
          tartaq
        • Gość: Polemika :-) Re: jakie buty trekingowe?! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 01.05.04, 18:05
          1) dla kogoś kto jeździ w góry więcej niż raz w roku dobre buty to podstawa,
          2) trekking to właśnie jest NIE po skałkach, po skałkach jest hiking (oba
          pojęcia w opisie zastosowania buta),
          3) czy snobizmem jest także kupienie butów do gry w koszykówkę jak ktoś często
          gra w kosza?
          4) nie wiem co podkreślają "czasopisma fachowe" a nawet czasopisma fachowe -
          może ktoś mnie uświadomić?
          5) dobre buty: 12 h po górach w sierpniu przy temp. +30 i nogi nie są spocone
          (to z moich doświadczeń), takie buty nie są cięższe od adidasów,
          6) do sandałów może się piach albo ziemia nasypać...
          7) problem w tym że na schodach stawiasz stopę prostopadle do nogi i reszty
          ciała, a na stoku już nie, przez co stawy są bardziej obciążone.

          MiG

          PS. jeśli ktoś się jeszcze nie zorientował, to tego maila nie należy traktować
          w 100% poważnie :-)
          • Gość: MiG ... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 01.05.04, 18:08
            Oczywiście miało byc:

            Autor: MiG
            Temat: Polemika :-)

            ale nie wyszło :-(

            MIG

            • Gość: eFcia Re:Polemika:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.04, 16:55
              Nie martw się, nie jestem z tego rozpowszechnionego na forum gatunku ludzi,
              kórzy gotowi są się przyczepić do każdego słowa i robić awantury jakby było o
              co. Wiem, że buty trekkingowe są potrzebne, gdy ktoś dużo chodzi, ale ja piszę
              z pozycji osoby, kyóra chodzi sobie po górach co wakacje przez dwa tygodnie i
              naprawdę nie ma kasy na takie wynalazki. Po prostu chciałam powiedzieć, że jak
              długo jest to bardziej rekreacja niż sport, nie trzeba na siłę kompletować
              niesłychanie zaawansowanego ekwipunku turystycznego, bo bywają "domowe"
              sposoby...
              A piasek z sandałków sobie wytrząsałam;)))
              • Gość: Paweł Z. Re:Polemika:-) IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 06.05.04, 13:36
                Zgadzam się. Dużo chodzę po górach, począwszy od Sudetów, poprzez Atlas, a
                skończywszy na okolicach bliskich równika. Zawsze używałem do tego celu
                zwykłych adidasów, najlepiej dobrze wcześniej schodzonych w mieście. Ciężko mi
                sobie wyobrazić, co takiego może być w profesjonalnych butach trekkingowych,
                czego nie ma w adidasach. Może trzeba chodzić po 60 km dziennie, żeby to
                odczuć? Myślę, że dla normalnego śmiertelnika rzecz nie ma znaczenia.
                Żeby jednak nie gadać po próżnicy, kupię sobie w tym tygodniu buty trekkingowe,
                będę twardo w nich chodził na wędrówki przez kilka miesięcy, a następnie wyrażę
                swoją opinię.
                • Gość: eFcia Re:Polemika:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.04, 16:51
                  A ja w tym roku kontynuuję tradycję i jadę w moich póładidasach (z odkrytą
                  piętą, ale z paskiem), które przetestowałam już rok temu i były b.wygodne,
                  połączenie sandałów i adidasów. Na metce napisali, że teoretycznie są do
                  biegania, ale wytrzymały nawet drabiny w Słowackim Raju i to chyba wystarczy.
                  Trekkingowe nawet bym sobie może kupiła, ale wypaliła mi się dziura w namiocie
                  i to on jest na mojej liście priorytetem;)
                • Gość: li Re:Polemika:-) IP: *.chello.pl 24.05.04, 23:55
                  Oj, chyba jednak nie chodzisz za dużo. Na gładkich skałach w deszczu adidasy to
                  mogiła.
                  • Gość: eFcia Re:Polemika:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 16:18
                    A ja wiem, czy dużo, czy mało, mi wystarcza:)
                    W zeszłym roku byłam w Słowackim Raju i ciągle padało, a mimo moich
                    nieodpowiednich butków jakoś żyję, choć narażona byłam na specyfikę szlaków
                    słowackich, które charakteryzują się dużą nonszalancją, jeśli chodzi o poziom
                    zabezpieczeń w trudniejszych momentach (stare łańcuchy, śliskie drabiny itp.)
                    Nie mówię, że tak trzeba, ale nie ulegajmy stereotypom:)
                • lukesky1 Re:Polemika:-) 05.06.04, 13:45
                  Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):

                  >Ciężko mi
                  > sobie wyobrazić, co takiego może być w profesjonalnych butach trekkingowych,
                  > czego nie ma w adidasach. Może trzeba chodzić po 60 km dziennie, żeby to
                  > odczuć? Myślę, że dla normalnego śmiertelnika rzecz nie ma znaczenia.
                  >

                  Dla mnie liczy sie to, ze buty trekkingowe sa za kostke. Uchronilo mnie to juz
                  wiele razy od skrecenia, wiec wychwalam ten atrybut jak tylko moge.
                  Druga sprawa to twarda podeszwa. Powoduje to, ze nie czuje sie pod stopa
                  kazdego kamyczka, na ktory sie nadepnie = mniej odciskow.
                  A to czy buty oddychaja, czy nie to z kolei cecha, na ktorej najmniej mi
                  zalezy, bo i tak noga sie poci w takim stopniu, ze cala wilgoc nie zostanie
                  odprowadzona.

                  I jeszcze sprawa skarpet. Dla mnie najwygodniejsze sa 2 pary zakladane na raz.
                  Na stope bardzo cienkie a na to grube welniane. Patent z 2 parami skarpet jest
                  super, bo bardzo ciezko zrobic sobie odciski. Inna sprawa, ze welna nawet
                  wilgotna/mokra grzeje w przeciwienstwie do innych materialow.

                  pozdr!
    • Gość: elcommendante Re: jakie buty trekingowe?! IP: *.unicity.pl / *.unicity.pl 04.05.04, 12:04
      uwaga na buty ASOLO. po miesiącu przetarła się wyściółka!za drogie jak na
      zaproponowaną mi jakość!:(
    • Gość: bea Re: jakie buty trekingowe?! IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.04, 14:45
      Jeżdźę w góry co roku, w tamtym zainwestowałam w buty trekkingowe Garmont, nie
      pamiętam modelu. Są bardzo dobre i wygodne. Kupiłam też do nich skarpety
      trekkingowe. Byłam w Tatrach, buty naprawdę się sprawdziły. Po 12 godz. na
      szlaku miałam suchą stopę, żadnych bąbli, otarć. Buty mają podeszwę z vibramu,
      nie czułam żadnych kamieni i nie miałam żadnych poślizgów. Widziałam natomiast
      pana w adidaskach, który skręcił kostkę, i chłopaka, który na zakręcie
      poślizgnął się i szczęście, że nikogo przed nim nie było, bo ktoś poleciałby w
      przepaść. Także stwierdziłam, że warto było zainwestować w buty dla swego i
      innych bezpieczeństwa.
    • olga_m2 Re: jakie buty trekingowe?! 11.05.04, 23:13
      Cześć, buty najlepiej ze skóry, bez żadnych membram. Latem nieźle oddychają a
      zimą po zaipregnowaniu nie przemakają. Z tańszych firm możesz wybrać poza
      lomerem i olangiem, całkiem przyzwoite butki kupisz za 250 zł. Powodzonka
      • Gość: mycha Re: jakie buty trekingowe?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 13:21
        Dopiero niedawno odkryłam jaka to frajda - chodzenie po górach (Tatry). Na
        początku nosiłam adidasy i nie raz zaliczyłam glebę i wydawało mi się że tak
        musi być i to wina mojej "niewprawy" a nie butów. Teraz mam zwykłe trapery i
        różnica jest kolosalna. Wreszcie nie muszę uważać na każdy krok. Zdecydowanie
        odradzam adidasy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja