był ktoś w Polańczyku (Bieszczady) ?

IP: 195.245.222.* 03.08.04, 09:44
cześć. Był ktoś w Polańczyku i może co nieco powiedzieć na temat okolicy,
kwater, zaplecza gastronomicznego, połączeń komunikacyjnych (busów) itp. co
może mi się przydać w krótkim urlopie w tym rejonie. Jeśli ktoś zna namiary
na jakieś fajne ale nie za drogie kwaterki to będę wdzięczna za wskazówki.
pozdrawiam
    • Gość: slawekewa Re: był ktoś w Polańczyku (Bieszczady) ? IP: *.chomiczowka.net.pl 08.08.04, 18:12
      Pojechaliśmy tam w ciemno 2 lata temu. Niestety nie znależliśmy wolnej
      kwatery. I dobrze. Mieszkaliśmy w Cisnej - cisza, spokój, świetna baza
      wypadowa w góry. Polańczyk zrobił na nas raczej niedobre, tłok, atmosfera jak
      na deptaku w którymś z nadmorskich kurortów.
      • Gość: kiwiki Re: był ktoś w Polańczyku (Bieszczady) ? IP: 217.153.178.* 09.08.04, 09:55
        Witam,
        tłok łatwo ominąć decydując sie na nocleg (i cały pobyt) na wyspie, tzw. wyspie
        energetyka. Jest tam ośrodek wypoczynkowy składający się z kilkunastu domków
        sześciosobowych + dwa pokoje samodzielne.
        Jest tam spokój (raczej), a przynajmnije raczej nie ma przyjezdnych takich, co
        wpadają na chwilę.. Raczej rodziny, itp.
        Istnieje możliwość wypozyczenia łódek czy rowerów, kąpania się - taka sobie.
        Na wyspie jest barek, ale oczywiście nie tak rozbudowane jak w samym
        Polańczyku. Z tym, że do Polańczyka jest może 20 minut spacetu, a tam juz duzo
        knajp itp.
        Aha, na wyspę dopływa się promem - króciótka trasa, ale zawsze, za jakieś dwa
        złote od łebka.

        Polecam
        kiwiki
      • martaross Re: był ktoś w Polańczyku (Bieszczady) ? 12.08.04, 15:38
        szczerze nie polecam polańczyka - ale to też pojecie wzgledne, bo wszystko
        zalezy od tego co sobie cenisz w zyciu i jak chciałbyś spędzić ten czas w
        Bieszczadach. Polańczyk jest w sezonie zapełniony po brzegi turystami, mnóstwo
        wrzasku, kwatery zajęte, brudno i wszędzie daleko. Ale jeśli jedziesz poznawać
        ludzi i balować do białego rana to miejsce ok. Natomiast jeślichcesz odetchnać
        od cywilizacyjnego zgiełku, pochodzić po szlakach, pogadać z góralami, pojeść
        pstrąga pół godziny temu złowionego - to polecam Ustrzyki Górne, Cisnę, Wetlinę
        i te okolice. Naprawdę super! Spokój cisza widoki i sami tubylcy! (no może z
        małymi wyjatkami)Polecam. Byłam w Polańczyku i strasznie się rozczarowałam.
    • Gość: randolff Re: był ktoś w Polańczyku (Bieszczady) ? IP: *.cdprojekt.pl 09.08.04, 15:16
      Polanczyk przypomina w stylu bardziej miejscowosc nadmorską niż górską -
      deptak, tłok, wata cukrowa itp. Poza tym w wyższe górki (okolice Wetliny czy
      Ustrzyk) jest kawałek drogi. Reasumując - jako bazę do wycieczek w góry nie
      polecam.
    • Gość: roger Re: był ktoś w Polańczyku (Bieszczady) ? IP: *.tvk.wroc.pl / *.api.net.pl 19.08.04, 23:14
      daj sobie spokoj z polanczykiem.kurort jak kazdy inny.moze troche bardziej
      oblesny.
      polecam okolice ustrzyk gornych i wetliny.przepiekne i polewaja wino z
      dystrybutora:)
    • Gość: pusio1 Re: był ktoś w Polańczyku (Bieszczady) ? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.04, 13:38
      polanczyk to nora. w bieszczadach polecam Polecam ustrzyki gorne. cicho, nie
      drogo... wiem co mowie mieszkam w bieszczadach ponad 25 lat. noclegi sa tanie,
      jest hotel *** camping, dom rekolekcyjny, kilka kwater prywatnych. jesli pod
      namiot to mozna rozbic sie kolo prywatnych domów jest taniej niz na polu
      namiotowym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja