Dodaj do ulubionych

Dlaczego nie chodzimy po górach?

11.08.16, 12:10
Obserwując życie znajomych dochodzę do wniosku, że prawdziwym powodem, dla którego większość osób po czterdziestce*/ rezygnuje z CHODZENIA po górach jest nadwaga i otyłość, które, w połączeniu z brakiem kondycji, uniemożliwiają podjęcie wysiłku fizycznego. Często te osoby tłumaczą się brakiem towarzystwa, lękiem wysokości, chorobami układu kostno-stawowego itp. W rzeczywistości - nie są one w stanie wdrapać się na wyższy szczyt lub odbyć dłuższą wędrówkę.
Nie mają sił.

Oczywiście, większość z nich stwierdza, że "kocha góry". Łatwo ich rozpoznać, bo - o ile nie jadą opalać się nad morzem - mówią, że byli w Zakopanem (a nie w Tatrach), w Szklarskiej Porębie (a nie w Karkonoszach) itd, itp.

Smutne.

Kornel

*/osoby ok. trzydziestki na ogół rezygnują z CHODZENIA po górach ze względu na małe dzieci.
Obserwuj wątek
    • jusytka Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 11.08.16, 23:32
      Przesadzasz. ..Teraz mało kto w moim otoczeniu jest nieruchliwy Ja nigdy wcześniej nie miałam tak dobrej kondycji co teraz kiedy stuknęła mi 40 tka A wcześniej dzieci nigdy nie były przeszkodą w chodzeniu po górach Najpierw były noszone w nosidełku a potem chodziły razem z nami Dla chcącego nic trudnego Góry jednak trzeba kochać. ..
      • kornel-1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 12.08.16, 11:38
        jusytka napisała:

        > Przesadzasz. ..Teraz mało kto w moim otoczeniu jest nieruchliwy

        A nie jest to tak, że z racji Twoich zainteresowań (via-ferraty itp.) otaczasz się podobnymi ludźmi? Myślę, że odsetek nieaktywnych (w górach) kolegów i koleżanek z Twojej pracy (o ile nie pracujesz w Internationale Vereinigung der Bergführerverbände) jest wyższy niż wśród najbliższych znajomych ;-)

        Kornel
        • jusytka Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 13.08.16, 09:12
          Moje otoczenie jest aktywne Wręcz nie wypada nie uprawiać żadnego sportu ale nie było tak zawsze Sama też miałam okresy mniejszej aktywności Myślę że to kwestia większej świadomości zachowań prozdrowotnych, większa stabilizacja - odchowane dzieci i wzajemne zarażenie się sportem, fajny sposób na spędzanie wolnego czasu Osób aktywnych w moim mieście przybywa, widać to gołym okiem Coraz więcej jest różnych sportowych inicjatyw i bardzo dobrze!
          • jusytka Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 13.08.16, 09:21
            Dodam jeszcze że chodzenie po ferratach to sport bardzo okazjonalny choć dający niesamowitą frajdę Malo kto wie co to jest, bo w naszym kraju ferrat nie ma Wymaga nie tylko sprawności fizycznej ale głównie odporności psychicznej na ogrom powietrza pod stopami 😉
            • kornel-1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 13.08.16, 20:56
              jusytka napisała:

              > Oczywiście że moi najbliżsi są bardziej aktywni niż znajomi z pracy.

              To wyjaśnia Twoje obserwacje, że w Twoim otoczeniu ludzie chodza po górach (lub uprawiają inną aktywność fiz.)

              Zanudzilabym się chyba z takimi którzy potrafią na urlopie tylko leżeć na plaży całymi d
              > niami.


              Przyczyn tego zachowania upatrujesz wyłącznie w upodobaniach? Ja także - w ograniczeniach (możliwościach).

              Kornel
                • kornel-1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 16.08.16, 08:31
                  jusytka napisała:

                  > Jakich ograniczeniach czy możliwościach? Nawet osoby niepełnosprawne potrafią
                  > zadziwiać swoją aktywnością w ramach swoich możliwości
                  .

                  W wątku piszę o nadwadze i wynikającym z niej braku kondycji (siły). Spotykasz grubasów na ferratach*?

                  k.

                  */ Pytanie należy rozumieć nie tak, czy zdarzyło Ci się zobaczyć kiedykolwiek kogoś bardziej otyłego w górach, tylko czy widzisz korelację (a właściwie ujemną korelację) między odsetkiem grubych na ferratach i na plaży.
                  • jusytka Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 16.08.16, 08:39
                    Ferraty to już atrakcja nie dla każdego z różnych względów W górach i na rowerach spotykam otyłych Ci ludzie szczególnie powinni być aktywni fizycznie dla własnego zdrowia Tempo i dystans można dopasować do własnych możliwości. .
                    Poza tym otyłość wynika często nie tylko ze złej diety ale również braku aktywności właśnie. .
                    • kornel-1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 16.08.16, 09:31
                      jusytka napisała:

                      > Poza tym otyłość wynika często nie tylko ze złej diety ale również braku aktyw
                      > ności właśnie.


                      Tak. To sprzężone ze sobą sprawy.
                      Rzeczywistość pokazuje, że łatwo przeoczyć moment, kiedy rosnący brzuch i słabnące mięśnie uniemożliwią dalszą aktywność.

                      k.
                        • kornel-1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 16.08.16, 12:11
                          jusytka napisała:

                          > Ograniczenia tkwią w nas samych Szczególnie otyłe osoby nie powinny sobie
                          > wmawiać że nie mogą. ... Mogą! A nawet powinni się ruszać

                          Jak najbardziej.
                          Pisałem o różnych wykrętach typu "lęk wysokości" lub "brak towarzystwa".
                          Ale pierwszym krokiem musi być uświadomienie faktycznych przyczyn, dla których góry zaczęły być dla nich dostępne tylko w Tv (ewent. kolejką gondolową)

                          Kornel
                          PS. Przeszedłem się w sobotę ze Św. Katarzyny do Ciosowej (wg tabliczek ponad 10 h). W okolicach Siodła (na płn. od Kielc) ok 14:00 spotkałem rozwleczoną na 1 kilometr grupę 20-60-latków. Pogadałem z szefem, który szedł 20 min z tyłu. Wycieczka 4-dniowa, w ten dzień mieli dojść na 19:00 do Św. Katarzyny. A szli z okolic Tumlina (gdzie spali) od... godziny 10:00.
                          "Chyba wypuściliśmy się na zbyt głęboką wodę" - powiedział mi przewodnik.
                          Przypuszczam, że na kolację do Św. Katarzyny podjechali czymś. Dla mnie to nieporozumienie zaczynać taką trasę o 10:00! Ciężko zapanować nad dużą grupą - dlatego wolę chodzić samojeden lub samowtór ;-)

                          Kornel
                  • jusytka Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 16.08.16, 08:47
                    Ferraty to już sport bardziej ekstremalny, który nie jest odpowiedni dla każdego z różnych względów W górach i na rowerach spotykam czasem otyłych Oni szczególnie powinni być aktywni fizycznie dla własnego zdrowia Oczywiście tempo i dystans dopasowany do ich możliwości ...
                    • lillylive Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 18.08.16, 22:25
                      Fakt,w moim otoczeniu same kanapowce,i leniwce, ja 42lata ,3tyg temu na Kościelcu zawitałam,Swinica ,Zawrat za kilka dni....rower po 300km/na tydzien/bieg po 50km/tydz wszystko zalezy od chęci:-)a-ha pracuje fizycznie po 8h,rodzina ,dziecko,mieszkanie do ogarnięcia...standart,jestem szczęśliwa:-)
                      • jusytka Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 09.01.17, 16:56
                        Jak najbardziej do ogarnięcia Ja głównie na rowerze jeżdżę Wracam kiedyś po ciemku już, deszcz solidny a tu biegacze wyruszają..... Nie ma zlej pogody tylko złe ubrania powiadają Mój znajomy który jest zapracowany prezesem dużej firmy biega codziennie o 6.00 rano Nie ma zmiłuj! Można? Można! Tylko trzeba chcieć!
    • zawsze_edek Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 21.08.16, 10:07
      to tylko koncowy efekt. slusznie zauwazyles ze w pewnym wieku osoby maja nadwage. to determinuje cala reszte. i brak checi i "tlumaczenie" wszystkiego czego sie nie robi, zdrowiem. ja mam 46lat, zona nawet troche wiecej a nie wyobrazamy sobie zycia bez ruchu. narty, rower, bieganie, rolki, chodzenie po gorach (ach! Tatry zima!), jest wiele aktywnosci, tylko trzeba chciec, zas szczegolnie osoby z nadwaga powinny zaczac sie ruszac. wlasnie brak ruchu nasila choroby ukladu kostno-stawowego oraz naczyniowego. a ze da sie, najlepszy przyklad moi rodzice. byli przez lata "zapuszczeni" modelowo, teraz smigaja z kijami po malych gorkach i od razu to po nich widac. tak wiec checi i jeszcze raz checi....
      kazdy, kto sie przelamal i zaczal aktywniej zyc, od razu sie czyje lepiej.
    • mordaruda Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 21.08.16, 11:23
      Bzdura. Na 40 weszliśmy na Rysy, chodzimy z małymi dziećmi, choć oczywiście nie po wysokich Tatrach, co więcej mamy nadwagę. W górach nie raz spotkaliśmy starszych od nas śmigających aż miło. Rekordowo w Beskidzie Śląskim spotkaliśmy parę 80-latków, powolutku, w swoim tempie, ale weszli.
      Myślę, że ci twoi znajomi to zawsze woleli byczyć się z drinkiem nad basenem. I zastanawiam się jak ty "kochasz góry", bo tego co mówisz na szlaku nie widać.
      • kornel-1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 21.08.16, 22:27
        mordaruda napisała:

        > Bzdura.
        Witaj na forum.

        > W górach nie raz spotkaliśmy starszych od nas śmigających aż miło.

        Nie raz i nie dwa.
        Skoro nie chodzicie po Tatrach Wysokich to zapewne nie spotykaliście tych żwawych staruszków na Orlej Perci, prawda? A jeśli na Czerwonych Wierchach - to czy te starsze osoby miały nadwagę? Bo jeśli nie - to nie o nich ten wątek.

        >Rekordowo w Beskidzie Śląskim spotkaliśmy parę 80-latków, powolutku, w swoim tempie, ale weszli.

        Czy ta historia ma DOWODZIĆ, że większość 80-latków zdobywa beskidzkie szczyty? Jak się to ma do mojej tezy, że głównym powodem, dla którego czterdziestolatkowie rezygnują z górskiej aktywności jest nadwaga w połączeniu z brakiem kondycji?

        > Myślę, że ci twoi znajomi to zawsze woleli byczyć się z drinkiem nad basenem.

        Inaczej mówiąc sugerujesz, że brak aktywności ("byczenie się") jest cechą indywidualną, wrodzoną poniekąd. Że ludzie się nie zmieniają - jeśli ktoś za młodu ganiał po górach - robi to i w średnim wieku.

        Ja to widzę inaczej. Z moich obserwacji wynika, że większość osób zmienia się, "dziadzieje". Ja na poparcie swej tezy mam powszechną obserwację, że w wyższych partiach gór spotyka się osoby młode, nie w średnim wieku (młodych do 30 jest zdecydowana większość). Zaprzeczysz?

        > I zastanawiam się jak ty "kochasz góry", bo tego co mówisz na szlaku nie widać.

        Jak wyżej. W tym wątku nie piszę o osobach spacerujących po dolinkach.

        Kornel
    • pwiejacz Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 21.08.16, 14:55
      Mam 56 lat i dotąd chodzę po górach. Niestety - nie chodzi tylko o otyłość, wiek robi swoje. Siły wprawdzie są ale kiedy się mozolnie wychodzi na ten sam szczyt na który 20 lat temu się wybiegało - to działa zniechęcająco. Rada na to jest - wchodzić na coraz to nowe szczyty, aby nie mieć z czym porównywać. I tu jest pies pogrzebany bo po 40 latach łażenia po górach jedyne co mogę znaleźć nowego to jakiś kompletnie zalesiony pagór.
      A brak towarzystwa jest faktem. Wiek, otyłość, choroby i wydarzenia rodzinne stopniowo eliminują dawne towarzystwo, a młodsi nie kwapią do towarzyszenia komuś kto by ich spowalniał...
      • jusytka Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 21.08.16, 23:51
        Piszesz jak byś był staruszkuem. ..
        Z pewnością nie wiek u ciebie jest problemem tylko mała aktywność fizyczna Zbyt dużo znam świetnie wytrenowanych 50 latków którzy mogliby zawsrydzic nie jednego 20 latka by mieć co do tego wątpliwości
    • poblabla Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 21.08.16, 16:42
      Ile masz od posta dzieciaku? Większych głupot nie czytałem dawno. Jestem w tym wieku i przykładowo nigdy by mi nie przyszło do głowy wjechać kolejką na Kasprowy lub męczyć konie do M. Oka. Góry są od tego aby po nich chodzić, a jeśli nie będę miał sił na nie wejść to przyjadę wynajmę pokój z widokiem na szczyty i będę pracował przy ich widoku.
      Dziś rano wstałem o 4:20 - pojechałem rowerkiem nad pobliskie jeziorko, potem cztery okrążenia biegiem i powrót do domu. O 10:00 pojechałem ze znajomymi na spływ kajakowy (trwał 3,5h) i właśnie wróciłem. Mam nadzieję że chociaż ci płacą cokolwiek od tych wymyślanych głupich postów.
      And. 42 lata
      • kornel-1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 21.08.16, 22:39
        poblabla napisał:

        > Ile masz od posta dzieciaku? Większych głupot nie czytałem dawno.

        Niezły debiut na forum.

        Jestem o dekadę starszy od Ciebie. Pytanie o moje dochody jest niegrzeczne. Ale skoro pytasz, wyjaśnię, że za 1 posta płacą mi 2,40 PLN. Niedużo, ale da się wyżyć.


        >Jestem w tym wieku i przykładowo nigdy by mi nie przyszło do głowy wjechać kolejką na Kasprowy lub męczyć konie do M. Oka.

        Różne mogą być motywy rezygnacji z udogodnień w górach. Do niektórych się nie przyznajemy.

        > Dziś rano wstałem o 4:20 - pojechałem rowerkiem nad pobliskie jeziorko, potem c
        > ztery okrążenia biegiem i powrót do domu. O 10:00 pojechałem ze znajomymi na sp
        > ływ kajakowy (trwał 3,5h) i właśnie wróciłem.


        Czego ma to dowodzić? Że istnieją aktywni 40-latkowie? Czy w moim poście otwierającym wątek napisałem, że nie ma aktywnych 40-latków?

        Jeśli kiedyś intensywnie chodziłeś po górach a teraz masz nadwagę i równie intensywnie chodzisz po górach, to możemy dalej zajmować się Twoim przypadkiem jako zaprzeczającym mojej tezie. Jeśli jest z Tobą inaczej, to odnotuję, że wątek dotyczy innych kwestii.

        Kornel
    • wobo1704 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 22.08.16, 17:48
      kornel;
      Myślę, że jest wiele innych ważniejszych przyczyn tego o czym piszesz.
      Pokolenie PRL-owskie PRZYZWYCZAJANE było do aktywnego spędzania wakacji. (Obozy wędrowne (to ważne-NAUCZYCIEL przewodnikiem) z żarciem w plecaku na dwa tygodnie, noclegi w stodole pod kocykiem (śpiwory 'anilanowe' dla wielu były marzeniem), buty górskie typu 'pionierki', schroniska z siennikami wypchanymi słomą (bez pościeli) itd.) Ten sposób wypoczynku stał się dla tych dzieci nałogiem. Jeżeli nie powaliły ich choroby to nadal chodzą po niskich górach. (W schroniskach (pensjonatach?) czują się nieswojo bo nie wzięli piżam, szlafroków i suszarki do włosów;-). Wcześniej zarazili tym nałogiem swoje dzieci. (Moje 5-, 7-letnie na pierwszej 2-miesięcznej wyprawie przedreptały z Ustronia do Komańczy.) Te na pewno przekażą tego bakcyla dalej. (Moja wnuczka z swoją mamą przeszły już po górach więcej km niż ja przez całe życie. Teraz włóczą się po Maøej Fatrze.)
      Moim zdaniem osoby o których piszesz nie miały w dzieciństwie wystarczająco ugruntowanej potrzeby uprawiania prawdziwej turystyki. A poza tym ta ostra konkurencja-Hurghada, Majorka, luksusowe hotele. bez wysiłku, łatwo i przyjemnie.

      pozdrawiam
      wobo

          • tomek9991 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 25.08.16, 00:44
            Ja nie wspominam z sentymentem,
            te schroniska to było coś strasznego.
            Pal licho wieloosobowe sale i spartańskie warunki. To miało jakiś urok
            Ale zwyczajnie tam nie było nic do jedzenia i picia, czasem był tylko wrzątek.
            Śmierdzące kanapki z pasztetową, jajkami na twardo i ogórkiem pałaszowane przez turystów,
            imprezy z ciepłą wódką, fuj...
        • tomek9991 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 25.08.16, 00:50
          Zadałem proste pytanie: co cię to obchodzi, dlaczego ludzie nie chodzą po górach ?
          Od kiedy to pytanie jest złamaniem regulaminu ?

          Nie chodzą, bo nie chcą, bo nie mają czasu, bo nie mają pieniędzy, bo lubią inne pomysły na wypoczynek, itd.
          Jest 100 powodów.
          Dlaczego od razu ustawiasz tych nie chodzących jako gorszych ?
          Może załóż wątek, jak zachęcić ludzi do wędrówek po górach
          • kornel-1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 25.08.16, 08:10
            tomek9991 napisał:

            > Zadałem proste pytanie: co cię to obchodzi, dlaczego ludzie nie chodzą po górach ?
            > Od kiedy to pytanie jest złamaniem regulaminu ?


            $11.3. [...] Niedopuszczalne jest również umieszczanie na łamach Forum.gazeta.pl oraz w komentarzach pod artykułami treści uznanych powszechnie za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe oraz naruszających zasady Netykiety stanowiącej Załącznik nr 1 do Regulaminu.

            Kornel
            • tomek9991 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 25.08.16, 22:43
              To nie jest odpowiedź na moje pytanie

              Doceniam Pana ogromne doświadczenie turystyczne, wielką wiedzę, kreatywność, pasję.

              Ale są różne pomysły na wyjazdy turystyczne, nie każdy musi kochać chodzenie po górach w Polsce

              I nie musi z tego się tłumaczyć, dlaczego nie lubi i czuć się z tego powodu kimś gorszym
              • kornel-1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 25.08.16, 23:18
                tomek9991 napisał:

                > Ale są różne pomysły na wyjazdy turystyczne, nie każdy musi kochać chodzenie po
                > górach w Polsce
                > I nie musi z tego się tłumaczyć, dlaczego nie lubi i czuć się z tego powodu kimś gorszym
                >

                Często popełniam błąd zakładając, że moje posty są czytane wyłącznie przez inteligentne osoby.

                W tym wątku przedstawiłem swoją opinię, że, cytuję "prawdziwym powodem, dla którego większość osób po czterdziestce*/ rezygnuje z CHODZENIA po górach jest nadwaga i otyłość, które, w połączeniu z brakiem kondycji, uniemożliwiają podjęcie wysiłku fizycznego."

                Moja wypowiedź dotyczyła osób, które lubiły turystykę górską i ją uprawiały (mniej lub bardziej intensywnie), a które następnie zrezygnowały z tej formy turystyki lub ją zredukowały do spacerów po dolinach.

                Różne mogą być powody rezygnacji z uprawiania turystyki górskiej. Powód, który ja widzę jako najważniejszy i bezpośredni ("prawdziwy") przedstawiłem w poście.

                Nadążasz? (zawsze możesz kilka razy przeczytać post)

                Nie każdy lubi turystykę górską. Watek dotyczy ludzi, którzy lubili, ale teraz nie uprawiają jej.

                Kumasz?

                Nie piszę w tym wątku o osobach, które nigdy nie interesowały się chodzeniem po górach; piszę o osobach, dla których góry "skończyły się".

                Jasne czy nie?

                Nie interesuje mnie w tym wątku to, czy są osoby 40+, które chodzą po górach. Wiem że są i nie muszę być o tym informowany. Mnie interesują powody, dla których ludzie przestali chodzić.

                Wyrażam się klarownie?

                Główną przyczynę (nadwagę/otyłość i współzależny brak kondycji) przedstawiłem. Można mieć inne zdanie na temat przyczyn. Do rozstrzygnięcia jest to, czy te inne przyczyny są wtórne (pochodne) czy niezależne od podanej przeze mnie.

                Ludzie zmieniają czasem zainteresowania. Mnie interesuje powód, przyczyna.

                Co do oceniania tej sytuacji, to określiłem ją jako "smutną". Nie pisałem, że te osoby, których waga i kondycja nie pozwalają na długie lub wyczerpujące włóczęgi i/lub wspinaczkę są gorsze od tych, które dbając o ciało i formę - dalej mogą realizować swoje potrzeby i czerpać przyjemności. Dla mnie - bez wątpienia - sytuacja uniemożliwiająca to jest smutna.

                Jeśli wciąż nie rozumiesz tego, co napisałem - śmiało pytaj.
                Ale bez wulgaryzmów.

                Kornel
                • tomek9991 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 26.08.16, 15:37
                  Zakładasz wątek:
                  "Dlaczego nie chodzimy po górach?"
                  Nie założyłeś wątku: "Dlaczego ludzie po 40 rezygnują z chodzenia po górach ?"
                  To ty niczego nie rozumiesz !

                  Jesteś osobą, która szuka wrogów i czepia się innych ludzi bez powodu...
                  • wislok1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 26.08.16, 18:09
                    Chodzenie po górach nie jest ani złe, ani dobre.
                    Zadeptujący Tatry latem turyści, ci co stoją w kolejce na Giewont i "okupują" Morskie Oko
                    nie są dla mnie pozytywnym przykładem tak samo jak ci co tylko "okupują" knajpy na Krupówkach i nic ich więcej nie obchodzi. Wiele razy widziałem turystów, którzy co drugie słowo mieli na "ku..." "ch...", a w plecakach głównie puszki piwa.


                    Świat nie jest czarno-biały

                  • kornel-1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 27.08.16, 14:07
                    tomek9991 napisał:

                    > Zakładasz wątek:
                    > "Dlaczego nie chodzimy po górach?"
                    > Nie założyłeś wątku: "Dlaczego ludzie po 40 rezygnują z chodzenia po górach ?"
                    > To ty niczego nie rozumiesz !


                    Tytuł ma przyciągnąć czytelników. Jak się okazuje, przyciąga czasem osoby nie związane z górami. Papa.

                    Kornel
      • kornel-1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 28.08.16, 12:24
        wobo1704 napisał:
        > Myślę, że jest wiele innych ważniejszych przyczyn tego o czym piszesz.

        Szkoda, że nie napisałeś explicite, jakie to są przyczyny.

        > Pokolenie PRL-owskie PRZYZWYCZAJANE było do aktywnego spędzania wakacji. [...] Ten sposób wypoczynku stał się dla tych dzieci nałogiem. Jeżeli nie powaliły ich choroby to nadal chodzą po niskich górach. [...]

        Czyli przyczyny wycofania z gór upatrujesz w pogarszającym się zdrowiu u czterdziestolatków, tak?

        > Moim zdaniem osoby o których piszesz nie miały w dzieciństwie wystarczająco ugr
        > untowanej potrzeby uprawiania prawdziwej turystyki.


        Oczywiście zgodzę się z tym, że zamiłowanie do gór może być (i było) w różnym stopniu wpojone - choćby ze względu na region zamieszkania czy przyzwyczajenia rodziców. Co do "prawdziwości" turystyki, to trzeba zaakceptować to, że model turystyki się zmienia a samo pojęcie turystyki uległo wprost nieprawdopodobnemu rozszerzeniu :(

        > A poza tym ta ostra konkurencja-Hurghada, Majorka, luksusowe hotele. bez wysiłku, łatwo i przyjemnie.


        Bez wątpienia ludzie zmieniają zainteresowania. Z punktu widzenia 40+, 50+ pojawiła się dla nich dostępna (czyt.:tania) i atrakcyjna alternatywa - wyjazdy zagraniczne. Z punktu widzenia młodego pokolenia - te wyjazdy są czymś naturalnym.

        Ale...

        Wśród tych, którzy rozsmakowali się w "poznawaniu świata" są tacy, którzy zrezygnowali z gór i tacy, którzy dalej uprawiają turystykę górską. Ja sam należę do tych, dla których chodzenie po górach nie jest już taką atrakcją jak kiedyś. Wynika to głównie z tego powodu, że urlopu nie daje się rozciągnąć w nieskończoność, co oznacza, że część wędrówek górskich uskuteczniam podczas trampingów w różne zakątki świata. Ma to same zalety, bo poznaje (aczkolwiek w ograniczonym zakresie) nie tylko polskie góry*/. Z drugiej strony polskie góry mnie aż tak nie kręcą, działa tu zapewne instynkt zdobywcy.

        Tak więc (i moje) zainteresowania się zmieniają lub rozszerzają. Nie zmienia to jednak faktu, że jestem w stanie chodzić po górach. W tym wątku piszę jednak o tym, co innym ogranicza lub uniemożliwia aktywną górską turystykę.

        pozdr,
        Kornel

        */ przykładowo: Kaukaz (GE, AM, AZ), Durmitor (MN), Góry Barguszat (AM), Góry Przeklęte (AL), Góry Chubsugułskie (MN), Alpy Rodniańskie (RO), Alpy Julijskie (SL), Alpy Południowe (NZ), Alpy Japońskie, Szar Płanina (MK), Bucegi (RO), Liban (LI), Elburs (IR), Riła (BG) , Cordillera Central (PH), Central Highlands (LK), Hoàng Liên Sơn (VT), Sierra Madre de Chiapas (GT), Al-Hadżar (OM).
    • krzy-czy Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 26.08.16, 09:40
      czy dojście do moka /cós tam ok.9km/ jest chodzeniem po górach.?????????
      ZAWSZE dojeżdeżam brekiem. a dalej już sobie CHODZĘ po górach. tzn. a to do dolinki za mnichem, a to po okolicznych ścieżkach i sciezynkach.

      chodzenie zrtesztą nie tylko po górach, ale i do łązieek,i na starówkę i spowrotem na pragę.

      czy chodzenie po górach to chodzenie dla samego chodzenia???????
      szlaczek, z tabli8czki 2 godz., u mnie wychodzi 4,albo i więcej.. no bo to tak jakoś swmiesznie, na takim szlaku trzeba napić się piekna gór.


      wychodzi na to że są różne CHODZENIA PO GÓRACH.
      • kornel-1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 28.08.16, 11:19
        krzy-czy napisał:

        > czy dojście do moka /cós tam ok.9km/ jest chodzeniem po górach.?????????

        Górale Ci mówią 9 km a Ty to łykasz. W rzeczywistości szlak ma 7.7 km.

        > ZAWSZE dojeżdeżam brekiem. a dalej już sobie CHODZĘ po górach. tzn. a to do do
        > linki za mnichem, a to po okolicznych ścieżkach i sciezynkach.


        Wysiłek przy wejściu do schroniska z Palenicy (486 m podejść) jest porównywalny z podejściem od schroniska do Doliny za Mnichem (410 m podejść).
        Podjeżdżając końmi oszczędzasz 50% sił. Czysty zysk. LOL.

        > chodzenie zrtesztą nie tylko po górach, ale i do łązieek,i na starówkę i spowro
        > tem na pragę.


        Tego się czytać nie da....

        > czy chodzenie po górach to chodzenie dla samego chodzenia???????
        > szlaczek, z tabli8czki 2 godz., u mnie wychodzi 4,albo i więcej.. no bo to tak
        > jakoś swmiesznie, na takim szlaku trzeba napić się piekna gór.


        To indywidualna sprawa. Niektórzy chodzą dla widoków, inni - by się zmęczyć (czytaj: nabrać kondycji). Zauważam jednakże, że osoby z nadwagą i bez kondycji więcej piją tego piękna gór. LOL.

        > wychodzi na to że są różne CHODZENIA PO GÓRACH.

        Oczywiście.

        Kornel
        • krzy-czy Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 28.08.16, 14:42
          ....żeby się zmęczyć....
          możesz zmęczyć się a przy okazji wykonać jakąś uzyteczną poracę. np.kopanie rowów szpadelkiem.
          do takiego jak twoje,nabierania kondycji, góry są absolutnie niepotrzebne.możesz wleźć z 8 razy po schodach pałacu kultury-efekt będzie dokładnie taki sam, to i na cholerę mieszać do tego bogu ducha winne góry.
          • kornel-1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 28.08.16, 15:22
            krzy-czy napisał:

            > ....żeby się zmęczyć....
            > możesz zmęczyć się a przy okazji wykonać jakąś uzyteczną poracę. np.kopanie row
            > ów szpadelkiem.
            > do takiego jak twoje,nabierania kondycji, góry są absolutnie niepotrzebne.możes
            > z wleźć z 8 razy po schodach pałacu kultury-efekt będzie dokładnie taki sam, to
            > i na cholerę mieszać do tego bogu ducha winne góry.


            Faktem jest, że górach się męczę. Ale to fraszka w porównaniu z tym, jak męczące są Twoje posty.

            :-/

            Kornel
            • pawelec47 dziwna ta dyskusja 20.12.16, 08:04
              no i w sumie po co? czemu ma służyć?żeby więcej ludzi zadeptywało góry? I tak w
              wakacje nie ma sensu jechać w Polskie Tatry,czy inne podobne uczęszczane miejsca.
              Dobrze ,że są jeszcze mało popularne pasma górskie ,gdzie nie ma tłoku.Chodzenie
              po górach zresztą zawsze miało charakter elitarny i niech tak zostanie.W sumie niepotrzebne bicie piany.
              • kornel-1 Re: dziwna ta dyskusja 20.12.16, 14:30
                pawelec47 napisał:

                > Dobrze ,że są jeszcze mało popularne pasma górskie ,gdzie nie ma tłoku.Chodzenie
                > po górach zresztą zawsze miało charakter elitarny i niech tak zostanie.


                No to w końcu jak jest? Mamy w górach tłok i masową turystykę czy też turystyka górska jest (od zawsze) elitarna?

                >W sumie niepotrzebne bicie piany.

                Wątek dotyczy nie sensu chodzenia po górach - w ogóle, lecz obserwacji, że ludzie dziadzieją wraz z wiekiem.

                Kornel
                • pawelec47 Re: dziwna ta dyskusja 21.12.16, 09:07
                  zależy czego szukasz w górach : czy masowego przeżycia w tłoku ,czy też przeciwnie- oderwania się od codzienności ,kontaktu z naturą itp; taka turystyka jest i musi być elitarna,właśnie w sensie oderwania się od masy,potrzeby przestrzeni itp. ,a to że ludzie dziadzieją to nie zależy od wieku,nie ma takiej reguły,że wszyscy muszą zdziadzieć. To zawsze na szczęście zależy od konkretnego człowieka, jego wyborów życiowych,podejmowanych decyzji,a czas zawsze biegnie tylko w jedną stronę
                  • kornel-1 Re: dziwna ta dyskusja 21.12.16, 10:22
                    pawelec47 napisał:

                    > zależy czego szukasz w górach : czy masowego przeżycia w tłoku ,czy też przec
                    > iwnie- oderwania się od codzienności ,kontaktu z naturą itp; taka turystyka je
                    > st i musi być elitarna,właśnie w sensie oderwania się od masy,potrzeby przestrz
                    > eni itp.


                    Wg mnie:
                    tłum w górach -> turystyka ma charakter masowy
                    turystyka elitarna -> jest udziałem nielicznych

                    Być może dla Ciebie nie ma sprzeczności. Ok.

                    > a to że ludzie dziadzieją to nie zależy od wieku,nie ma takiej reguły
                    > ,że wszyscy muszą zdziadzieć. To zawsze na szczęście zależy od konkretnego czło
                    > wieka, jego wyborów życiowych,podejmowanych decyzji,a czas zawsze biegnie tylko
                    > w jedną stronę


                    Oczywiście, że nie ma reguł. I że są wyjątki od zasady (dziadzienia). W poście otwierającym przedstawiłem źródło zasady: otyłość prowadzącą do nieruchawości a dalej braków kondycyjnych.

                    k.
                      • kornel-1 Re: dziwna ta dyskusja 26.12.16, 21:57
                        pawelec47 napisał:

                        > masz tendencję do dzielenia włosa na czworo i pisania niepotrzebnych postów
                        > , ale to w sumie nie jest karalne ,po prostu nieszkodliwe dziwactwo. Wesołych
                        > Świąt
                        .
                        Nie zaprzecza, że są osoby, które nie mają potrzeby dyskusji. Spotykam ich często poza forum. Myślę, że jest czymś niezwykłym włączanie się do dyskusji, gdy nie ma się na to ochoty. Nie traktuję tego jako dziwactwa. Tak niektórzy mają. Wesołych Świat!
                        (tym razem miałem święta na poziomie morza)

                        Kornel
                        • zielona-galazka Re: dziwna ta dyskusja 18.01.17, 14:04
                          kornel-1 napisał:

                          > pawelec47 napisał:
                          >
                          > > masz tendencję do dzielenia włosa na czworo i pisania niepotrzebnych p
                          > ostów
                          > > , ale to w sumie nie jest karalne ,po prostu nieszkodliwe dziwactwo. We
                          > sołych
                          > > Świąt
                          .
                          > Nie zaprzecza, że są osoby, które nie mają potrzeby dyskusji. Spotykam ich częs
                          > to poza forum. Myślę, że jest czymś niezwykłym włączanie się do dyskusji, gdy n
                          > ie ma się na to ochoty. Nie traktuję tego jako dziwactwa. Tak niektórzy mają. W
                          > esołych Świat!
                          > (tym razem miałem święta na poziomie morza)
                          >
                          > Kornel

                          Ty masz za to silnie rozwinięta potrzebę monologu. W 10 przypadkach na 10 nie masz nic mądrego do powiedzenia.
                          Odpowiedź sobie podaruj. I tak nie przeczytam.
    • wislok1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 26.08.16, 18:16
      Rezygnują i co ? Zabijesz ich ?

      Jak mam pojechać w Tatry w lipcu i sierpniu, stać w kolejkach na górskich szlakach, męczyć się,
      to to ....

      Tatry latem to absurdalne wędrowanie... Nic pozytywnego

      Wybieram Alpy, gdzie wędruje się fajnie, bez dzikich tłumów...
      A na sporo górskich szczytów wyjadę kolejkami linowymi i zrobimy z dziećmi spacer na kilka godzin...

      Ludzie są czasem leniwi, czasem głupi, czasem fajni,
      tego nie zmienimy...

      Trudno się dziwić temu, że niektórzy po czterdziestce są mniej aktywni...
      Może już bardzo dużo wcześniej zobaczyli i teraz chcą odpocząć ?
        • kornel-1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 28.08.16, 15:17
          krzy-czy napisał:

          > no bo to widzisz nie biega o to żeby coś zobaczyć.
          > wg.kornela najważniejszą sprawą jest ZMĘCZYĆ SIĘ.


          Czytasz bez zrozumienia, co u Ciebie jest NORMĄ. W tym wątku napisałem:
          "Niektórzy chodzą dla widoków, inni - by się zmęczyć (czytaj: nabrać kondycji)."


          Pisałem ogólnie, nie odnosząc tego do siebie. Umiejętność wysnuwania wniosków nie jest Twoją domeną, prawda?
          Treningiem w górach ("męczeniem się" , "nabieraniem kondycji") zajmuje się w Polsce tysiące ludzi, głównie młodych, bez brzucha. Piszę o sprawach niby oczywistych, ale robię to dla Ciebie, bo nie ogarniasz tematu.

          Moją główną motywacją jest poznanie (gór), dalej zdobycie/przejście (czytaj: sukces). Kondycję mam - starcza na coś więcej niż podjechanie bryczką do Morskiego Oka i spacer do Doliny za Mnichem.

          Kornel
          • krzy-czy Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 28.12.16, 19:49
            stary,nie za dużo tych osobistych?..bez zrozumienia....umiejętność wysnuwania wniosków...bo nie ogarniasz tematu...skąd u ciebie tyle pogardy dla ludzi Z BRZUCHEM???
            Co za subtelna ironia z bryczką i doliną za mnichem,wow!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            już tam pawelec ci coś napisał o dzieleniu włosa itd.
            coś się nie zgadaza z tobą dwóch-to warto się zastanowić nad sobą.

            ach-ta ELITARNOŚĆ.
            • kornel-1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 30.01.17, 18:39
              krzy-czy napisał:

              > skąd u ciebie tyle pogardy dla ludzi Z BRZUCHEM???


              Złudzenie. Przemawia przeze mnie troska.

              "Wiemy, że otyłość to zagrożenie dla naszego zdrowia i życia. To nie tylko problem estetyki, komfortu poruszania się i sprawności. To również otłuszczone narządy wewnętrzne, insulinooporność, może już cukrzyca typu II, zespół metaboliczny, choroby układu krążenia i układu kostnego, itd... Jednym słowem równia pochyła...
              Ludzie otyli mówią, że akceptują swoją figurę, że jest im tak dobrze. Ale... jak bardzo się cieszą, gdy uda im się schudnąć! Poza tym bądźmy szczerzy – otyłość nie jest zdrowa."

              Źródło: RAPORT Osoby z nadwagą i otyłością w Polsce. Dane za drugie półrocze 2015 r.

              Ponad połowa Polaków jest otyła lub ma nadwagę. Jeśli ktoś jest w tej większości, to może poczuć się raźniej. I rozgrzeszyć.

              Moim zdaniem ludzie często szukają usprawiedliwienia dla swoich zachowań. I boją się spojrzeć prawdzie w oczy. A jeśli ktoś im tę prawdę pokazuje - denerwują się bardziej.

              Nie denerwuj się. Weź batonik!

              Kornel
              • krzy-czy Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 02.02.17, 14:47
                ....boją się spojrzeć prawdzie w oczy....
                no bo tak jakoś smiesznie to ty wygłupiasz się że masz MONOPOL na prawdę.od 28.12./tzn od mojego wpisu/.gryzłeś się z myślami co odp[owiedzieć. to trza było wziĄć se BATONIK.no i naturalnie w czasie przerw między wyprawami górskimiu wleźć se 187 razy na górkę szczęśliwicką.

                Co do twojej troski-odpuść se- mam ją głęboko wiesz gdzie.
                • kornel-1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 02.02.17, 17:23
                  krzy-czy napisał:

                  > od 28.12./tzn od mojego wpisu/.gryzłeś się z myślami co odp[owiedzieć. to trza było
                  > wziĄć se BATONIK.no i naturalnie w czasie przerw między wyprawami górskimiu wl
                  > eźć se 187 razy na górkę szczęśliwicką.


                  Byłem w Afryce Zachodniej w tym czasie. Wybacz, ale Twoje posty nie są aż tak dla mnie ważne, żebym musiał odpisywać natychmiast.

                  > Co do twojej troski-odpuść se- mam ją głęboko wiesz gdzie.

                  Cenię poezję.
                  Sprawdź swoją kondycję: Test marszu na 2 km; Test Coopera.

                  k.
    • wiktoria9588 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 31.01.17, 17:08
      Jako osoba młoda mieszkająca u podnóża Babiej Góry, mogę z łatwością zaobserwować że w śród osób podejmujących się wyzwania wspinaczki na Diablaka jest wiele osób po czterdziestce z prawdziwą pasją i werwą. Może nie jest to najwyższy szczyt, ale z pewnością wymaga wysiłku :)

      Częstym widokiem są całe rodziny zmierzające na szczyt, za co należy się ogromny szacunek :)
    • kornel-1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 17.03.17, 00:03
      aldona-majewska napisał(a):

      > Wydaje mi się, że mimo wszystko coraz więcej osób prowadzi zdrowy tryb ży
      cia i
      > ja osobiście widzę dużo ludzi po 40-stce na górskich szlakach :)



      Ja widzę nawet po 60. A jednak trudno ryzykować tezę, że górskie wędrówki są domeną osób w dojrzałym wieku :p

      Właśnie wróciłem do hotelu po krótkim treku pod Izta. Na drodze z Pass de Cortes do La Joya nie spotkałem ani jednego plecakowicza. Meksykanki wolą wozić
      >swoje tłuste cielska samochodem...
      Kornel
    • mja-15 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 28.03.17, 15:28
      W moim otoczeniu nikt nie spędza wakacji w górach, oprócz nas. Może dlatego uważać ich można za nieruchliwych. Z reguły wszyscy nad morze, żeby najlepiej nic nie robić. My +/- 40 lat, 3 letnie dziecko i robimy wszystko, żeby tylko w góry z nim jeździć.
      • kornel-1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 24.05.17, 16:55
        nat-ka50 napisała:

        > do pracy jeżdzę rowerem, regularnie chodzę z kijkami i pływam, nie lubię chodzi
        > ć po górach! i co Ty na to Kornel


        Co ja na to? Wyrazam smutek, ze nie zrozumialas otwierajacego watek postu. Zachecam do przestudiowania odpowiedzi dla tomek9991 z 25.08.2016 23:18.

        Kornel
    • warmiak2 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 28.11.18, 14:23
      Bo to już nie te góry : nie to Zakopane , nie ta Wetlina , nie te schroniska. Wszędzie tłumy (chamstwo) , kasa , komercja, wyzysk turysty. Żeby nie obrażać niewinnych to oczywiście są pozytywne wyjątki.
      Lepiej pod każdym względem i niewiele drożej jest np. w Austrii.
    • krzy-czy Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 01.12.18, 18:08
      pewnego razu do Jędrzeja Marusarza wrócił się młody człowiek-było to w moku.-pytając,ile czasu idzie się na rysy.stary przewodnik zlustrował młodzieńca uważnym spojrzeniem,zajrzał w roziskrzone,pewne siebie oczy i taką dał odpowiedź:
      -wam i dwie godziny może starczą.mnie i trzech potrzeba, a mądremu czterech będzie mało.
      • rzdrozny1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 07.02.19, 13:38
        Łazić trza. Jak ktoś czuje się na siłach to bardziej wymagające szlaki, jak tylko spacerki to idealne są doliny tatrzańskie - Strążyska z Wodospadem Siklawica, Kościeliska. Super też dopiero co przeze mnie odkryty Bachledzki Wierch:) Nawet zimą super takie spacery. Nie tylko Krupówki, Krupówki:)

        Łatwe szlaki zimą: jadziemlecim.wordpress.com/2019/02/05/tatry-zima-dwie-doliny-i-wierch/
          • rzdrozny1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 11.02.19, 13:22
            Kornel-1, czy Ty naprawdę robisz mi zarzut z informowania/promowania nowych wpisów na blogu? Ty, który na stałe masz przyklejony link ze swoimi podróżami?:) Chyba o nim zapomniałeś:)

            Do rzeczy - temat: dlaczego nie chodzimy po górach? Już pierwsza odpowiedź wg powinna skończyć dyskusję: jak nie chodzimy-jak chodzimy:) Przecież chodzimy. Zadeptujemy bym napisał nawet. Jak pokazuje mój blog, jestem w różnych górach kilkukrotnie w roku - jak tylko i kiedy tylko mogę. Widuję tabuny ludzi - i tych otyłych, i po 40, i po 70. A są takie okresy w roku i takie miejsca, gdzie tych chodzących jest zdecydowanie za dużo. Sam dobrze wiesz gdzie. Ale czy jestem za selekcją, zamykaniem szlaków, jakimiś barierami? Nie.

            Napisałem wyraźnie - łazić trza. Ty chodzisz pewnie dużo, ja chodzę dużo - docieram do takich rajów na ziemi, jak Swanetia w Gruzji. Ale są ludzie, dla których wyjazd w góry kończy się na Krupówkach, ewentualnie na Gubałówce kolejką. Tym trzeba pokazać inne możliwości, np. owe łatwe szlaki, o których piszę. Ja ostatnio znajomym, zarówno jesienią, jak i zimą, uzmysłowiłem, że w ciągu kilku dni w Tatrach, bez przesadnego zmęczenia, można zobaczyć niesamowite rzeczy - Halę Gąsienicową, Rusinową Polanę (jadziemlecim.wordpress.com/2018/10/08/tatry-szybko-latwo-i-pieknie/), Dolinę Strążyską z niesamowitym Giewontem, itp. Sam odkryłem spacerowy Bachledzki Wierch. Znajomi docenili to z bananem na twarzy. Ale jednocześnie - powtórzę się - wszędzie tam spotkaliśmy sporo ludzi - czyli chodzą, chodzą:)

            Czy o taką dyskusję Ci chodziło?:)
            • kornel-1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 11.02.19, 18:11
              rzdrozny1 napisał(a):

              > Kornel-1, czy Ty naprawdę robisz mi zarzut z informowania/promowania nowych wpi
              > sów na blogu? Ty, który na stałe masz przyklejony link ze swoimi podróżami?:) C
              > hyba o nim zapomniałeś:)


              Z łaski swojej odróżnij stały link umieszczony w sygnaturce (stopce), który jest zgodny z regulaminem forum od linku zawartego w praktycznie pustym poście ("chodzić trza") wygenerowanym tylko po to, by zachęcić czytelnika do odwiedzenia bloga.
              Forum służy do dyskusji poprzez wypowiedzi na nim a nie przy użyciu linków do treści zawartych gdzie indziej.

              > Do rzeczy - temat: dlaczego nie chodzimy po górach? Już pierwsza odpowiedź wg p
              > owinna skończyć dyskusję: jak nie chodzimy-jak chodzimy:) Przecież chodzimy.

              Ta wypowiedź świadczy o tym, że JEDNAK nie przeczytałeś wątku. Z tytułu wątku wytłumaczyłem się wcześniej. Nie chodzi w nim o to, czy W OGÓLE ludzie chodzą po górach, tylko o to, jakie są FAKTYCZNE powody, że ludzie - którzy wcześniej chodzili po górach - PRZESTAJĄ to robić.

              Kornel
              • rzdrozny1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 12.02.19, 09:27
                Kornel-1, moje wpisy też są zgodne z regulaminem:) Swoją drogą, dzięki - na podstawie Twojej stopki, ogarnąłem swoją:)

                Co do meritum - zadałeś konkretne pytanie, rozpocząłeś dyskusję i nawet udzieliłeś szeregu konkretnych odpowiedzi. Teraz daj się wypowiedzieć innym - nie lepiej poznać zdanie inaczej myślących?:) Zarówno dyskusja będzie ciekawsza, a może i Ty czegoś się nauczysz:)

                Wg mnie:
                - rzeczywiście tytuł wątku jest nieprawdziwy i wielu ludzi na to Ci zwraca uwagę - ludzie chodzą po górach
                - czy są tacy, którzy rezygnują? pewnie są - ale są też tacy, co w późnym wieku dopiero rozpoczynają wędrówki, będąc nawet schorowanymi i otyłymi - sam takich często prowadzę w góry
                - czy tym, którzy nie chodzą warto pokazać miejsca, gdzie mogą chodzić? Np. z uwagi na ograniczenia ruchowe, na kondycję, na otyłość - wg mnie warto - robię to i mam sygnały zwrotne, że moje wskazówki pomagają
                - czy Ty masz prawo skupić się na tych, którzy przestali chodzić i wymieniać powody rezygnacji? Masz. Tylko, co to wnosi, co to zmienia? Nie lepiej pokazać, że nie trzeba rezygnować.

                Masz dużą wiedzę, pewnie spore doświadczenie - przekuj to w coś konstruktywnego, a nie krytykuj ludzi, którym wbrew pozorom bliżej do Ciebie niż do tych, o których piszesz:) Zdrówka życzę. I mniej nerwów:)
                • kornel-1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 12.02.19, 21:55
                  rzdrozny1 napisał(a):
                  > Wg mnie:
                  > - rzeczywiście tytuł wątku jest nieprawdziwy i wielu ludzi na to Ci zwraca uwag
                  > ę - ludzie chodzą po górach
                  > - czy są tacy, którzy rezygnują? pewnie są - ale są też tacy, co w późnym wieku
                  > dopiero rozpoczynają wędrówki, będąc nawet schorowanymi i otyłymi - sam takich
                  > często prowadzę w góry
                  > - czy tym, którzy nie chodzą warto pokazać miejsca, gdzie mogą chodzić? Np. z u
                  > wagi na ograniczenia ruchowe, na kondycję, na otyłość - wg mnie warto - robię t
                  > o i mam sygnały zwrotne, że moje wskazówki pomagają
                  > - czy Ty masz prawo skupić się na tych, którzy przestali chodzić i wymieniać po
                  > wody rezygnacji? Masz. Tylko, co to wnosi, co to zmienia? Nie lepiej pokazać, ż
                  > e nie trzeba rezygnować.


                  Problem dotyczący turystyki górskiej jest zawarty w poście otwierającym wątek. Kwestię prowokacyjnego tytułu już dawno wyjaśniłem.
                  Dla tych którzy nie zrozumieli postu otwierającego wątek powtórzyłem szerzej TUTAJ

                  Cóż, jak widać nie było to wystarczające.

                  W wątku mnożą się wypowiedzi:
                  - widziałem starszą osobę w górach
                  - chodzę po górach chociaż mam ponad 40 lat
                  - spotkałam grubą osobę w górach
                  - mam nadwagę ale i tak chodzę po górach
                  itd.
                  Nie zamierzam dyskutować z tymi obserwacjami i doświadczeniami; nie wnoszą one nic do wątku. Jasno przedstawiłem, jaki jest problem (rezygnacja z chodzenia po górach osób w średnim wieku >40) i jaka jest główna przyczyna (otyłość i nadwaga powodująca braki kondycyjne). Moją opinię podzielił Zawsze_edek
                  Czy ktoś w tym wątku podawał inne możliwe wyjaśnienia rezygnacji z gór?
                  Tak, uczynił to Wobo1704 - wyliczając pogarszający się stan zdrowia oraz pojawienie się innych atrakcji niedostępnych dawniej. I jestem mu wdzięczny za zrozumienie, o co chodzi w tym wątku. Oczywiście, zgadzam się z Wobo1704. Pozostaje do rozstrzygnięcia siła tych powodów.
                  Ja dorzuciłbym jeszcze pokrewny powód - znudzenie: jeśli "za młodu" pozna się góry w Polsce i w okolicy, to mogą stać się niej atrakcyjne przez to, że są już znane. Oraz powód finansowy - turystyka górska w Polsce jest względnie tania dla młodych osób, później, w miarę zwiększania dochodów, mogą sobie pozwolić na inne aktywności życiowe.

                  Czy te inne niż nadwaga (i w konsekwencji braki kondycyjne) powody są dominującą przyczyną, że ludzie rezygnują z turystyki górskiej? Że góry pozostają domeną osób w młodszym wieku? Problem bez dwóch zdań jest złożony.

                  Bez wątpienia sprawność fizyczna (wydolność organizmu) maleje po czterdziestce - tak wynika z fizjologii człowieka, z badań, z obserwacji. Na olimpijskich podiach rzadko widzi się starsze osoby. Także wśród zdobywców wysokich gór niewielu jest w starszym wieku.

                  Bez wątpienia jednak ci linkowani zdobywcy i medaliści nie cierpieli na otyłość.
                  Powtórzę to, co już pisałem wcześniej: ponad połowa Polaków ma nadwagę/otyłość. To jest problem i nie można na niego przymykać oczu.
                  Starsi Polacy wypadają fatalnie na tle mieszkańców innych krajów europejskich.

                  Dość trudno znaleźć odpowiednie statystyki wiążące wiek z aktywnością górską. Ale w miarę ewidentny obrazem sytuacji jest statystyka na |długodystansowym Szlaku Apallachów. Tu mediana wieku wynosi 28 lat, po 35 roku życia liczba turystów dramatycznie maleje.
                  Czy muszę pokazywać wzrost odsetka osób otyłych w wieku 16-64 lata?

                  Tak więc fakty są takie a nie inne. Z wiekiem maleje liczba turystów górskich a rośnie liczba grubasów.
                  Czy jest związek przyczynowo-skutkowy?

                  Oczywiście, możesz powtarzać swoje "trza po górach chodzić".

                  Kornel
                  • rzdrozny1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 13.02.19, 09:24
                    Kornel-1, czemu atakujesz? Co Ci z tego przychodzi? Orgazmu dostajesz czy co?

                    Ja do Ciebie z sympatią, Ty z zacięciem... Po co?

                    Skupiłeś się na wyimaginowanym problemie i cieszysz się, że zainteresowałeś nim (uwaga!) 2 użytkowników forum. A właściwie cieszysz się, że Ci dwaj użytkownicy wiedzą o co Tobie chodzi:)

                    Sam piszesz - nie dysponujesz żadnymi statystykami, żadnymi badaniami. Nie bazujesz na żadnych konkretnych danych. Ale to i tak nie ma to żadnego znaczenia, bo nawet jakbyś dysponował, nic nie proponujesz - żadnych konkretnych propozycji. To samo bicie piany dla bicia piany?

                    A tekst: "Nie zamierzam dyskutować z tymi obserwacjami i doświadczeniami;" to już szczyt szczytów. Z czego ma wynikać moja i innych opinia? Z oglądania Wiadomości w zakłamanej telewizji? Ty bazujesz na swoim doświadczeniu i obserwacjach, inni też.

                    Powtórzę się:
                    - tak, masz rację - rezygnacja z chodzenia po górach po 40-tce wynika z wieku, otyłości, braku kondycji, zajmowaniem się dziećmi, znudzenia, poszerzania swoich zainteresowań i wielu innych powodów;
                    - ale to pytanie z rodzaju: dlaczego ludzie po 40-tce rzadziej chodzą na dyskoteki? dlaczego ludzie po 40-tce częściej jeżdżą na zorganizowane wakacje all inclusive niż 20-latkowie? dlaczego ludzie po 70-tce w prawie wcale nie jeżdżą na wakacje? No ciekawe czy tak jest?:) No ciekawe dlaczego tak jest?:)

                    Z tego co się orientuję, z roku na rok rośnie liczba odwiedzających Tatry - chyba ok. 1 miliona 700 000 ludzi w 2017. Nie wiem, czy już są wyniki z 2018 roku. W miesiącach wakacyjnych, we wszystkie długie weekendy nasze najpiękniejsze góry przeżywają prawdziwe oblężenie. Najwięcej wtedy właśnie rodzin z dziećmi, pełnych familii z dziadkami, itp. Ci dorośli najczęściej mają właśnie ponad 40-lat:) Nawet późną jesienią sam widziałem, że Rusinowa Polana czy Hala Gąsienicowa wygląda jak Biedronka w sobotę:) Ale nie - Kornel-1 i tak zada pytanie: Dlaczego ludzie nie chodzą po górach? Potem przez chwilę pomyśli i trochę to pytanie skoryguje: Dlaczego ludzie po 40-tce nie chodzą po górach?:)

                    I powtórzę się: trza po górach chodzić:) Nawet po 40, 50, 60 i jak da się radę po 70-tce. Dlatego proponuję na swoim blogu łatwe szlaki zimowe i letnie:)
                    • kornel-1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 13.02.19, 11:46
                      rzdrozny1 napisał(a):

                      > Kornel-1, czemu atakujesz? Co Ci z tego przychodzi? Orgazmu dostajesz czy co?

                      Złudzenie. Cierpliwie wyjaśniam. Niestety, masz problem ze zrozumieniem. Zdarza się.

                      > Skupiłeś się na wyimaginowanym problemie i cieszysz się, że zainteresowałeś nim
                      > (uwaga!) 2 użytkowników forum. A właściwie cieszysz się, że Ci dwaj użytkownic
                      > y wiedzą o co Tobie chodzi:)

                      Złudzenie. Problem nadwagi i otyłości nie jest wyimaginowany. Także w kontekście turystyki górskiej. Nie okazałem specjalnej radości z tego, że parę osób zrozumiało opisywany w pierwszym poście problem. Wyraziłem raczej ubolewanie, że pozostali nie kumali.

                      > Sam piszesz - nie dysponujesz żadnymi statystykami, żadnymi badaniami. Nie bazu
                      > jesz na żadnych konkretnych danych.


                      Mijasz się z prawdą. W ostatnim poście podałem linki do badań naukowych:
                      1. Grzelak-Kostulska et al.: Problem aktywności turystycznej seniorów. [w:] Perpsektywy i kierunki... link
                      2. Pilis A.: Rola turystyki w życiu ludzi starszych link
                      3. Parzych K. Gotowski R.: Determinanty aktywności turystycznej osób starszych w Polsce na tle innych krajów europejskich link
                      4. The 2017 Appalachian Trail Thru-Hiker Survey: General Hiker Stats link
                      5. Official obesity rates link

                      Tak więc - powtórzę - nie jest prawdą, że moje obserwacje nie mają potwierdzenia w badaniach i statystykach. Zdaję sobie sprawę z tego, że mój post był długi i go nie ogarniasz, zawsze możesz czytać na raty.

                      >Ale to i tak nie ma to żadnego znaczenia, bo nawet jakbyś dysponował, nic nie proponujesz - żadnych konkretnych propozycji


                      Znowu pokazujesz, że nie przeczytałeś starannie wątku. Wyjaśniłem wcześniej, że pierwszym krokiem do powrotu w góry jest uświadomienie sobie prawdziwych rzeczywistych przyczyn rezygnacji z dotychczasowej aktywności górskiej. link

                      > A tekst: "Nie zamierzam dyskutować z tymi obserwacjami i doświadczeniami;" to j
                      > uż szczyt szczytów. Z czego ma wynikać moja i innych opinia? Z oglądania Wiadom
                      > ości w zakłamanej telewizji? Ty bazujesz na swoim doświadczeniu i obserwacjach,
                      > inni też.

                      Nie ogarniasz tematu ani problemu. Muszę się z tym pogodzić. Przytoczone przykłady wypowiedzi są jednostkowymi obserwacjami/doświadczeniami. Na podstawie obserwacji: "widziałam parę 80-latków" nie można budować teorii.

                      > - ale to pytanie z rodzaju: dlaczego ludzie po 40-tce rzadziej chodzą na dyskot
                      > eki? dlaczego ludzie po 40-tce częściej jeżdżą na zorganizowane wakacje all inc
                      > lusive niż 20-latkowie? dlaczego ludzie po 70-tce w prawie wcale nie jeżdżą na
                      > wakacje? No ciekawe czy tak jest?:) No ciekawe dlaczego tak jest?:)

                      To są pytania do dyskusji - ale raczej nie na tym forum.

                      > Z tego co się orientuję, z roku na rok rośnie liczba odwiedzających Tatry - chy
                      > ba ok. 1 miliona 700 000 ludzi w 2017. Nie wiem, czy już są wyniki z 2018 roku.


                      Przedstaw statystyki dotyczące liczby osób na szlakach powyżej górnego regla :)

                      Chodzących na trekkingi po dolinie Chochołowskiej lub biorących udział w wyprawie nad Morskie Oko może przybywać, ale nie są to osoby uprawiające turystykę górską tylko turystykę pieszą na terenie gór :)

                      > Nawet późną jesienią sam widziałem, że Rusinowa Polana czy Hala Gąsienicowa
                      > wygląda jak Biedronka w sobotę:) Ale nie - Kornel-1 i tak zada pytanie: Dlacze
                      > go ludzie nie chodzą po górach? Potem przez chwilę pomyśli i trochę to pytanie
                      > skoryguje: Dlaczego ludzie po 40-tce nie chodzą po górach?:)


                      Beton.
                      W tym wątku nie chodzi o to, czy w Tatrach spotyka się 40-latków.

                      Kornel
                        • rzdrozny1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 13.02.19, 14:37
                          Kornelku, sam się już pogubiłeś w swoich wywodach:)

                          Najpierw podajesz linki opracowań dot. ogólnej aktywności turystycznej seniorów, roli turystyki osób starszych, by za chwilę na mój zarzut, że liczba nas chodzących po górach rośnie z roku na rok (jak domniemam, również nas starszych, nas dzieciatych, nas otyłych, itp,), odpisać o turystyce jednak górskiej powyżej górnego regla:) Ho, ho, to rzeczywiście już nie na moją głowę cały ten Twój wywód:)

                          No i na koniec absolutnie naukowe badanie:), czyli załączony obrazek, sztuk jeden, na którym widać że CHODZIMY PO GÓRACH:), że osoby starsze chodzą po górach (widać, jak na dłoni), że ludzie z nadwagą wdrapują się na szczyt (widać, jak na dłoni). To że jest ich mniej, ma dowodzić, że jednak nie chodzą?:)

                          Tak, w górach powyżej górnego regla najwięcej jest turystów między 20 a 40 lat:)
                          Tak, w górach powyżej górnego regla więcej jest turystów chudszych niż grubszych:)
                          A w Himalaje jeżdżą raczej przygotowani, a nie wszyscy:) I też więcej jest tych młodych i tych chudszych:)
                          A dlaczego? Bo wiek, stan organizmu determinuje nasze wybory - tak jest zarówno w kwestii codziennych działań zyżciowych (młody wysportowany człowiek chętnie pobiegnie do autobusu/starszy, otyły będzie szedł wolno i pojedzie następnym), jak i w przypadku aktywności z pogranicza sportu, turystyki i rekreacji.

                          Bez odbioru:) Raczej już nie odpiszę, aczkolwiek, będę śledził kolejne Twoje naukowe opracowania:)
                          Najważniejsze - aby chodzić, biegać, jeździć na rowerze, uprawiać sporty wszelakie. Chodzić po górach też:) Zachęcam:)
                          • kornel-1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 13.02.19, 20:43
                            rzdrozny1 napisał(a):

                            > Kornelku, sam się już pogubiłeś w swoich wywodach:)
                            >
                            > Najpierw podajesz linki opracowań dot. ogólnej aktywności turystycznej seniorów
                            > , roli turystyki osób starszych,

                            Przed chwilą pisałeś, że nie podałem żadnych danych statystycznych, że nie opieram się na badaniach naukowych, a teraz już potwierdzasz, że przytoczyłem dane? Kto się pogubił i kto tu ściemnia?
                            Żałosne.

                            >by za chwilę na mój zarzut, że liczba nas chodzących po górach rośnie z roku na rok (jak domniemam, również nas starszych, nas dzieciatych, nas otyłych, itp,), odpisać o turystyce jednak górskiej powyżej górnego regla:) Ho, ho, to rzeczywiście już nie na moją głowę cały ten Twój wywód:)

                            Faktycznie, to przekracza możliwości Twojego intelektu. Ale to widać już od dawna. Już w pierwszym poście otwierającym wątek pisałem wyraźnie o jakiego rodzaju turystyką górską mi chodzi, cytuję:
                            prawdziwym powodem, [...] jest nadwaga i otyłość, które, [...] uniemożliwiają podjęcie wysiłku fizycznego. [...] W rzeczywistości - nie są one w stanie wdrapać się na wyższy szczyt lub odbyć dłuższą wędrówkę.
                            link
                            Z kolejnych cytatów widać, że jasno i konsekwentnie formułuję, o jaką grupę osób "czasowo przebywających w górach" mi chodzi:
                            W wątku piszę o nadwadze i wynikającym z niej braku kondycji (siły). Spotykasz grubasów na ferratach*? link
                            zapewne nie spotykaliście tych żwawych staruszków na Orlej Perci,
                            link
                            W tym wątku nie piszę o osobach spacerujących po dolinkach.
                            link

                            Tak więc Twoja sugestia, że dopiero w ostatnim poście odniosłem się turystów chodzących w wyższe partie gór (ponad 1300-1500 m n.p.m., w zależności od pasma) jest zwyczajnie nieprawdziwa. A fe!

                            > No i na koniec absolutnie naukowe badanie:), czyli załączony obrazek, sztuk jed
                            > en, na którym widać że CHODZIMY PO GÓRACH:), że osoby starsze chodzą po górach
                            > (widać, jak na dłoni), że ludzie z nadwagą wdrapują się na szczyt (widać, jak n
                            > a dłoni). To że jest ich mniej, ma dowodzić, że jednak nie chodzą?:)


                            Beton.
                            Nie kumasz.
                            Podobnych zdjęć możesz sobie wygooglać więcej. O ile nie są to spacery po Strążyskiej, lecz szlaki wymagające wysiłku fizycznego - bo o to się rozbija w tym wątku - to na takich zdjęciach znajdziesz w olbrzymiej przewadze osoby młode i bez nadwagi. Oczywiście i na zdjęciu z Rysów znajdzie się 50-latek z brzuszkiem - ale takich osób jest niewiele.
                            Na zdjęciu z plaży znacznie częściej trafiają się osoby... inaczej zbudowane. Takich osób jak ten pan nie spotkamy na szczycie.
                            Proste jak konstrukcja cepa. Co nie znaczy, że kiedykolwiek to zrozumiesz.

                            > Bez odbioru:) Raczej już nie odpiszę, aczkolwiek, będę śledził kolejne Twoje na
                            > ukowe opracowania:)

                            No, mam nadzieję, że skończyłeś występy w tym wątku :)

                            Kornel
                            • rzdrozny1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 14.02.19, 10:16
                              Misiu kolorowy, masz dużo czasu, zakładasz na forum zbędny wątek, zadajesz w tytule absolutnie nietrafione/kłamliwe pytanie i próbujesz znaleźć argumenty na udowodnienie swojej tezy. Idzie Ci ciężko. W końcu tak przerabiasz swoje wypociny, że wychodzi Ci sprawa najbardziej oczywista ze wszystkich, czyli:

                              Tak, kurka wodna, w wyższe partie gór wchodzi więcej ludzi sprawnych, młodych, chudych niż grubasów czy 70-latków!!!!!!!!!!!!!!! Przecież to jest normalne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                              Pisze Ci to każdy zdrowo myślący. Cytuję:
                              - jak to nie chodzimy-jak chodzimy.
                              - przesadzasz
                              - Bzdura. chodzimy z małymi dziećmi, co więcej mamy nadwagę.
                              - Zajmij się sobą a nie ocenianiem innych to ci dobrze zobi
                              - większych głupot nie czytałem dawno
                              - Może załóż wątek, jak zachęcić ludzi do wędrówek po górach
                              - Mam nadzieję że chociaż ci płacą cokolwiek od tych wymyślanych głupich postów.
                              - W 10 przypadkach na 10 nie masz nic mądrego do powiedzenia.
                              - Trudno się dziwić temu, że niektórzy po czterdziestce są mniej aktywni...
                              - zdrowy tryb życia stał się modny więc ludzie tez czesciej idą w góry.
                              - Ale są przecież łatwe trasy. Nie trzeba od razu wspinać się na pionowe ściany.

                              No i te Twoje chamskie ataki, personalne wycieczki... Przez takich, jak Ty - z każdego dobrego forum robi się ściek, jak w polskiej polityce.

                              Idź w góry - dobrze Ci to zrobi. Tylko będąc na szlaku powyżej górnego regla zostaw w spokoju tych z nadwagą, starszych, niewidomych, niepełnosprawnych, kobiety w ciąży i sieroty z domów dziecka. Bo wszystkich możesz spotkać. Będzie ich mniej, ale będą.

                              Bez odbioru.



                              A Ty, tych którzy mają inne zdanie od Ciebie próbujesz mieszać z błotem.
                              • kornel-1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 14.02.19, 12:19
                                rzdrozny1 napisał(a):

                                > że wychodzi Ci sprawa najbardziej oczywista ze wszystkich, czyli:
                                >
                                > Tak, kurka wodna, w wyższe partie gór wchodzi więcej ludzi sprawnych, młodych,
                                > chudych niż grubasów czy 70-latków!!!!!!!!!!!!!!! Przecież to jest normalne!!!!


                                Cóż. W dalszym ciągu nie dociera do Ciebie, co jest przedmiotem tego wątku. IQ jest ograniczeniem, widać.

                                W tym wątku nie chodzi o to, że po wyższych partiach gór chodzi więcej osób wysportowanych niż mających problem z nadwagą (i kondycją). To jest powszechna obserwacja (zawarta również w moich postach), której nie zmienią jednostkowe obserwacje/doświadczenia ("widziałam 80-latków", "my mamy nadwagę"). Twoje ograniczone możliwości rozumowania sprawiły, że zafiksowałeś się w tym punkcie. I mantrujesz to swoje "po górach trza chodzić".

                                W tym wątku dociekam przyczyn, dlaczego ludzie w średnim wieku zmieniają swoje aktywności: rezygnują z chodzenia po górach, zwłaszcza wymagających wysiłku i kondycji. I jednocześnie odpowiadam: główną przyczyną jest nadwaga i otyłość.
                                Można się z tym zgadzać lub nie. Ale niezależnie od tego - to właśnie o przyczynach zmiany zachowań jest ten wątek a nie o tym, czy spotyka się osoby z nadwagą w górach i czy w Tatrach przybywa turystów.


                                > Bez odbioru.

                                Jesteś niewiarygodny. Dwa razy już zgłosiłeś EOT.


                                Kornel
                                • rzdrozny1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 14.02.19, 13:51
                                  Napisałem wyraźnie: Raczej już nie odpiszę. Czytaj z uwagą, nie denerwuj się i zetrzyj hejt, który przysłania Ci oczy.

                                  Zmieniłem zdanie. Bo lubię zmieniać zdanie, szczególnie, jak komuś mogę odpowiedzieć i wytknąć niestworzone brednie w jego elaboratach. A Ty bredzisz wyjątkowo:)

                                  Jak powiadają ludzie:
                                  - jak to nie chodzimy-jak chodzimy.
                                  - przesadzasz
                                  - Bzdura. chodzimy z małymi dziećmi, co więcej mamy nadwagę.
                                  - Zajmij się sobą a nie ocenianiem innych to ci dobrze zobi
                                  - większych głupot nie czytałem dawno
                                  - Może załóż wątek, jak zachęcić ludzi do wędrówek po górach
                                  - Mam nadzieję że chociaż ci płacą cokolwiek od tych wymyślanych głupich postów.
                                  - W 10 przypadkach na 10 nie masz nic mądrego do powiedzenia.
                                  - Trudno się dziwić temu, że niektórzy po czterdziestce są mniej aktywni...
                                  - zdrowy tryb życia stał się modny więc ludzie tez czesciej idą w góry.
                                  - Ale są przecież łatwe trasy. Nie trzeba od razu wspinać się na pionowe ściany.
                                  • kornel-1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 14.02.19, 17:55
                                    rzdrozny1 napisał(a):

                                    > Napisałem wyraźnie: Raczej już nie odpiszę. Czytaj z uwagą, nie denerwuj się i
                                    > zetrzyj hejt, który przysłania Ci oczy.


                                    Hejt? Jeśli obnażam Twoje intelektualne mankamenty, to to jest hejt? Raczej przysługa. Zachęta do refleksji. Twoim celem na tym forum jest jedynie promowanie własnego bloga. Nic merytorycznego ani twórczego nie wniosłeś ani do tego forum ani do tego wątku.

                                    > Zmieniłem zdanie. Bo lubię zmieniać zdanie, szczególnie, jak komuś mogę odpowie
                                    > dzieć i wytknąć niestworzone brednie w jego elaboratach. A Ty bredzisz wyjątkow
                                    > o:)


                                    Ty nie polemizujesz. Ty mantrujesz. Zafiksowałeś się na "Jak to nie chodzimy, przecież chodzimy" i "chodzić trza". Nie rozumiesz, o co chodzi w tym wątku. Piszesz kolejny post, który NIC NIE WNOSI do wątku.

                                    k
                                    • rzdrozny1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 15.02.19, 10:48
                                      Ja nie wniosłem nic merytorycznego do forum?:):):) Prawie każdy mój wpis, jak i blog to właśnie kopalnia wiedzy, wskazówek, porad. Każdą moją podróż zaczynam od przeglądania wielu forów, blogów - biorę, ale po powrocie oddaję - dzielę się tym, co doświadczyłem. Ludzie to doceniają.

                                      Teraz Ty: dysponując ogromnym doświadczeniem, zamiast się nim dzielić, zakładasz wątki typu: dlaczego nie chodzimy po górach? Z jakich powodów w górach powyżej górnego regla jest więcej chudych niż grubasów? Dlaczego wymagającą turystykę wysokogórską częściej uprawiają ludzie młodsi niż starcy?

                                      I sam sobie odpowiadasz: przez nadwagę. Really?:)
                                      Rzeczywiście, merytoryka na najwyższym poziomie intelektualnym:)

                                      Aby nie było wątpliwości - nie chcę z Tobą walczyć, tracić czasu na jałowe dyskusje. Nie jestem Twoim wrogiem. Wolałbym z Tobą dyskutować na ważniejszej i bardzie potrzebne tematy. Ale też oczekuję, że pozwolisz innym mieć swoje zdanie i przede wszystkim używać jednego z nielicznych forów do tego, do czego zostało stworzone - dawania porad, proponowania konkretnych rozwiązań, pokazywania możliwości, przedstawiania pomysłów. Jak przypuszczam, duży procent ludzi wchodzi tu tylko po to, aby się dowiedzieć: gdzie jechać? jak dojechać? co robić? co zobaczyć?

                                      Zdrówka życzę:)
                                      • kornel-1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 15.02.19, 12:40
                                        rzdrozny1 napisał(a):

                                        > Ja nie wniosłem nic merytorycznego do forum?:):):) Prawie każdy mój wpis, jak i
                                        > blog to właśnie kopalnia wiedzy, wskazówek, porad.


                                        Znowu nie masz pojęcia, o czym jest mowa. Forum służy do dyskusji a nie do linkowania wpisów na jakimś blogu. Pomerdało Cię.

                                        > Aby nie było wątpliwości - nie chcę z Tobą walczyć, tracić czasu na jałowe dysk
                                        > usje. Nie jestem Twoim wrogiem. Wolałbym z Tobą dyskutować na ważniejszej i bar
                                        > dzie potrzebne tematy.


                                        Ty nie dyskutujesz, przychodzisz na fora w gazeta.pl tylko po to, by odesłać czytelnika do kolejnego wpisu na swoim blogu.

                                        > Ale też oczekuję, że pozwolisz innym mieć swoje zdanie i
                                        > przede wszystkim używać jednego z nielicznych forów do tego, do czego zostało
                                        > stworzone - dawania porad, proponowania konkretnych rozwiązań, pokazywania możl
                                        > iwości, przedstawiania pomysłów.


                                        To nie jest forum stworzone po to, by dawać rady , lecz do dyskusji, w tym wypadku o górach i turystyce górskiej. Cel forum wykracza poza dawanie porad i pomysłów. Niech to do Ciebie dotrze! Są fora turystyczne, także na gazeta.pl, ukierunkowane na udzielanie wskazówek i porad, przykładowo:
                                        Góry - noclegi
                                        Porady
                                        Towarzysz podróży poszukiwany
                                        OPINIE O BIURACH PODRÓŻY W PL
                                        Polecane noclegi
                                        Ogłoszenia krajowe

                                        i inne.

                                        >Jak przypuszczam, duży procent ludzi wchodzi tu tylko po to, aby się dowiedzieć: gdzie jechać? jak dojechać? co robić? co zobaczyć?

                                        Co Ty wiesz o tym forum? ;-) Pojawiłeś się na forum gazeta.pl niecały rok temu. Masz blade pojęcie o farach i równie blade pojęcie o dyskusji.

                                        Kornel
                                        • faraon.drugi Strzyżono, golono:) 15.02.19, 17:19
                                          Wetnę się do tej ożywionej wymiany opinii ze smutnym przemyśleniem:) Nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się znaleźć wątek w którym jeden opiniodawca przekonałby do swojej opinii
                                          innego. Gdybyście Wy znali taki wątek będę zobowiązany za link do niego:)
                                          • kornel-1 Re: Strzyżono, golono:) 15.02.19, 17:35
                                            faraon.drugi napisał(a):

                                            >Nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się znaleźć wątek w którym jeden opiniodawca przekonałby do
                                            > swojej opinii innego.


                                            Antek: "Polska jest krajem demokratycznym."
                                            Bolek: "Nieprawda! W Europie zdarzają się morderstwa."

                                            Co dalej?

                                            k.
                                              • rzdrozny1 Re: Strzyżono, golono:) 18.02.19, 11:23
                                                Kornel-1, lubię twoje brednie:) To lepsze niż najlepszy kabaret:) To, że ktoś pojawił się na forum wczoraj jest głupszy od tego, co siedzi 20 lat? Kolejny naukowy wywód chyba chudego mądrali, co to walczy z nadwagą w górach powyżej górnego regla:)

                                                To, że coś zostało do czegoś stworzone, nie oznacza, że jest nadal do tego używane. Wystarczy spojrzeć na listę wątków - większość pyta, prosi o radę, wskazówkę, a nie dyskutuje i zajmuje się górami święcącymi pustkami, czy turystyką górską po polsku, jak Ty:)

                                                Aby zakończyć dyskusję z najmądrzejszym człowiekiem na tym forum, naukowcem, badaczem i ankieterem w jednym, uprzejmie informuję: Kornel-1 ma we wszystkim rację:) Kajam się i obiecuję poprawę:)
                                                • kornel-1 Re: Strzyżono, golono:) 18.02.19, 15:03
                                                  rzdrozny1 napisał(a):

                                                  > Kornel-1, lubię twoje brednie:) To lepsze niż najlepszy kabaret:) To, że ktoś p
                                                  > ojawił się na forum wczoraj jest głupszy od tego, co siedzi 20 lat?


                                                  Czy jest głupszy to niech Forumowicze rozstrzygają. Jak dla mnie - mniej zorientowany w sprawach i w tematyce forum.

                                                  I ostrzegam: dalsze posty nie na temat wątku będą kasowane.

                                                  Kornel
    • paluch686 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 17.12.19, 15:48
      Niestety jest to prawda, ale też druga strona medalu to ciężka praca. Naprawdę wiele osób pracuje ciężko, fizycznie, nie ma się chęci na chodzenie po górach. I jeszcze to co zauważyłem jak rozmawiałem z turystami - nie mają zaszczepionej miłości do gór. Serio, jak się nigdy po górach nie chodziło tylko raz kiedyś tam wjechało wyciągiem to człowiek nie czuje tego jaka to frajda. Trzeba zacząć żeby zobaczyć jakie to niesamowite. A ludzie nie zaczynają, to i nie wiedzą. Pozdrawiam
      • kornel-1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 17.12.19, 18:10
        paluch686 napisał(a):

        > Niestety jest to prawda, ale też druga strona medalu to ciężka praca. Naprawdę
        > wiele osób pracuje ciężko, fizycznie, nie ma się chęci na chodzenie po górach.


        Hm. No, może. Ale przecież w ciągu ostatnich 20-30 lat zapotrzebowanie na prostą pracę fizyczną drastycznie spadło. A nawet tam, gdzie wciąż jest praca fizyczna,- jest dziś lżejsza Vide: kosiarki, wózki widłowe, pilarki.

        > I jeszcze to co zauważyłem jak rozmawiałem z turystami - nie mają zaszczepionej
        > miłości do gór. Serio, jak się nigdy po górach nie chodziło tylko raz kiedyś t
        > am wjechało wyciągiem to człowiek nie czuje tego jaka to frajda.

        Tak. Podobnie pisał o tym kiedyś Wobo. Czym skorupka za młodu nasiąknie....

        Kornel
    • roztoka Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 12.03.20, 00:16
      Niewątpliwie jedną z przyczyn braku pieszych turystów jest gwałtownie malejąca atrakcyjność Beskidów. W związku z zarzuceniem gospodarki rolnej w górach, z rezygnacją hodowli krów, polany, całe ciągi polan które decydowały o atrakcyjności Beskidów Z A R A S T A J Ą. Zarosły fenomenalne pod względem widokowym szlaki Krościenko-Lubań i Rabka-Turbacz. W Beskidzie Śląskim podejrzewam, zarósł cudowny szlak Czantoria-Stożek wzdłuż doliny Wisły. Fantastyczne było otoczenie Ochotnicy pełnej polan i szałasów na nich - nie ma już tego.

      Skutek jest taki, że idzie sie nudną dróżką przez monotonny las .... i całymi godzinami żadnego widoku po drodze. Naprawdę na drugi dzień odechciewa się chodzić. Jan Paweł II, wielbiciel Gorców, chodził po zupełnie innych Gorcach. Uprawiał na nich turystyke narciarską, która teraz z braku polan jest niemożliwa. Jeszcze w 2005-06 mnóstwo sie mówiło o jego miłości gór i do Beskidów, teraz już sie nie mówi, bo nie ma za co kochać Beskidów.

      W dodatku nasze Beskidy są zapaskudzone w sposób przestępczy rozproszonym budownictwem letniskowym. Dzieje sie to w zmowie z urzędnikami gminnymi, prawdopodobnie mamy tu do czynienia z procederem korupcyjnym na gigantyczną skalę. Proszę porównać zasiedlenie w polskich górach i w słowackich. W słowackich osady są skupione w jednym miejscu i dzięki temu zachowana jest atrakcyjność terenów górskich. U nas natomiast poza Tatrami, nie ma gdzie robić zdjęć, bo wszędzie w kadr włazi obrzydliwe budownictwo, w dodatku najczęściej byle jakie, nie pasujące do otoczenia. Po takich górach naprawdę nie chce sie chodzić.

      Niewątpliwie jedną z przyczyn braku pieszych turystów jest gwałtownie malejąca atrakcyjność Beskidów. W związku z zarzuceniem gospodarki rolnej w górach, z rezygnacją hodowli krów, polany, całe ciągi polan które decydowały o atrakcyjności Beskidów Z A R A S T A J Ą. Zarosły fenomenalne pod względem widokowym szlaki Krościenko-Lubań i Rabka-Turbacz. W Beskidzie Śląskim podejrzewam, zarósł cudowny szlak Czantoria-Stożek wzdłuż doliny Wisły. Fantastyczne było otoczenie Ochotnicy pełnej polan i szałasów na nich - nie ma już tego.

      Skutek jest taki, że idzie sie nudną dróżką przez monotonny las .... i całymi godzinami żadnego widoku po drodze. Naprawde na drugi dzień odechciewa się chodzić. Jan Paweł II, wielbiciel Gorców, chodził po zupełnie innych Gorcach. Uprawiał na nich turystyke narciarską, która teraz z braku polan jest niemożliwa. Jeszcze w 2005-06 mnóstwo sie mówiło o jego miłosci do Beskidów, teraz już sie nie mówi, bo nie ma za co kochać Beskidów. Miałem nadzieję, że chociaż choćby ze względu na pamięć JP II uratuje sie choćby najbardziej widokowe fragmenty papieskiego szlaku i zorganizuje się koszenie. Ale gdzież tam, kogo to obchodzi?

      W dodatku nasze Beskidy są zapaskudzone w sposób przestępczy rozproszonym budownictwem letniskowym. Dzieje sie to w zmowie z urzędnikami gminnymi, prawdopodobnie mamy tu do czynienia z procederem korupcyjnym na gigantyczną skalę. Proszę porównać zasiedlenie w polskich górach i w słowackich. W słowackich osady są skupione w jednym miejscu i dzięki temu zachowana jest atrakcyjność terenów górskich. U nas natomiast poza Tatrami, nie ma gdzie robić zdjęć, bo wszędzie w kadr włazi obrzydliwe budownictwo, w dodatku najczęściej byle jakie, nie pasujące do otoczenia. Po takich górach naprawdę nie chce sie chodzić.
    • bardzogrubababa Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 20.02.21, 07:31
      Dziwny jest tytuł tego wątku w świetle doniesień telewizyjnych o oblężonych górach. Sama również widzę mnóstwo ludzi na szlakach. Niestety wcale to nie są ci młodzi. Chodzę dużo po Karkonoszach i jeśli spotykam grupę młodych 20-30-latków, to są to najczęściej Czesi. Naszych młodych za bardzo to nie kręci, no chyba że trzeba jakoś zorganizować dzień dzieciom. Podobnie z rowerami - tu już średnia wieku zdecydowanie powyżej 40. Może dopiero po czterdziestce zaczynamy rozumieć, że siedzenie z piwem przy grilu lub plackowanie na plaży to strata czasu?
      • kornel-1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 20.02.21, 09:34
        bardzogrubababa napisała:

        > Dziwny jest tytuł tego wątku w świetle doniesień telewizyjnych o oblężonych gór
        > ach. Sama również widzę mnóstwo ludzi na szlakach.


        Coś ci się pomyliło. Jest zima, w górach śnieg. Na szlakach powyżej górnego regla nie ma praktycznie ludzi. Owszem, są narciarze, którzy korzystają z wyciągów narciarskich. Zdarzają się "turyści" bez nart, którzy wyjadą kolejką na Kasprowy/Śnieżką, strzelą selfie do fejsa, pochuchają w zmarznięte dłonie i pchają się do kolejki w dół.

        Są również "turyści górscy", którzy chodzą po dolinkach w zimie. Trudno jednak mówić o tłumach.

        Sorry, ale nie wystarczy przeczytać tytuł wątku, aby się zorientować o czym w nim mowa.

        >Niestety wcale to nie są ci młodzi. Chodzę dużo po Karkonoszach i jeśli spotykam grupę młodych 20-30-latkó
        > w, to są to najczęściej Czesi. Naszych młodych za bardzo to nie kręci, no chyba że trzeba jakoś zorganizować dzień dzieciom. Podobnie z rowerami - tu już średnia wieku zdecydowanie powyżej 40. Może dopiero po czterdziestce zaczynamy rozumieć, że siedzenie z piwem przy grilu lub plackowanie na plaży to strata czasu?


        Najwyraźniej dużo chodzisz po karkonoskich szlakach nizinnych. ROTFL.

        Policz proporcję pomiędzy osobami 40+ i młodszymi na tych zdjęciach .
        Wątek jest o wpływie nadwagi na chodzenie po górach. Wskaż na powyższych zdjęciach grubasów.

        Kornel
        • bardzogrubababa Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 20.02.21, 18:58
          Cześć, mądralo. Psujesz atmosferę każdego wątku. Wszystkich krytykujesz i pouczasz. Odniosłam się do tytułu wątku, więc nie mów mi, że nie wystarczy przeczytać tytuł. Skoro jesteś taki mądry, to pewnie wiesz, że Karkonosze to jednak góry. Piszesz jednak o karkonoskich szlakach nizinnych i używasz słowa turyści w cudzysłowie, dla okazania pogardy. Zluzuj trochę, natarczywy filozofie - językoznawco. Jeśli wątek jest o wpływie nadwagi na chodzenie po górach, to chyba źle został zatytułowany.
          • kornel-1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 20.02.21, 20:33
            bardzogrubababa napisała:

            > Cześć, mądralo. Psujesz atmosferę każdego wątku. Wszystkich krytykujesz i poucz
            > asz. Odniosłam się do tytułu wątku, więc nie mów mi, że nie wystarczy przeczyta
            > ć tytuł. Skoro jesteś taki mądry, to pewnie wiesz, że Karkonosze to jednak góry
            > . Piszesz jednak o karkonoskich szlakach nizinnych i używasz słowa turyści w cu
            > dzysłowie, dla okazania pogardy. Zluzuj trochę, natarczywy filozofie - językozn
            > awco. Jeśli wątek jest o wpływie nadwagi na chodzenie po górach, to chyba źle z
            > ostał zatytułowany.


            Bredzisz, pacynko (konto utworzone 20.02.2021, trzy posty na forum gazeta.pl)

            W poście otwierającym wątek są przedstawione obserwacje i tezy. W wątku - zbyt długim byś go ogarnęła - przedstawiona jest dyskusja na temat czynników wpływających na turystykę wśród osób 40+. Wypadałoby przeczytać chociaż początek wątku. Widać, że cię to przerosło.

            Karkonoskimi szlakami nizinnymi nazywam trasy spacerowe wokół Szklarskiej Poręby i Karpacza, także zielony szlak łączący obie miejscowości.

            Nie masz pojęcia o turystyce górskiej a twoje obserwacje dotyczące wieku turystów nie są warte funta kłaków.
            W regionie Karkonoszy - podobnie jak w innych polskich górach, turystyka górska zdominowana jest przez osoby młode. Wystarczy spojrzeć do publikacji Czynniki warunkujące uprawianie górskiej turystyki kwalifikowanej w subregionie Karkonoszy i Gór Izerskich na podstawie opinii badanych turystów.
            Statystyka jest następująca:
            
            Wiek	Odsetek	Odsetek/rocznik
            18-25	  26%	      3.25%
            26-35	  32%	      3.2%
            36-45	  24%	      2.4%
            46-55	  14%	      1.4%
            56+        4%	      0.4%


            Jak widać, w okolicach 40 r.ż. uprawianie turystyki górskiej radykalnie się zmniejsza.

            Kornel
            • bardzogrubababa Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 20.02.21, 20:40
              Hej panie najmądrzejszy, argument o tym, że konto utworzone wczoraj, ma być taki merytoryczny? To po ilu postach na forum można skrytykować twój nietrafnie dobrany tytuł? Masz rację, czytanie twoich złośliwości jest trudne. Strasznie mędrkujesz i jesteś niesympatyczny. Jakżeż to uczenie wygląda - podeprzeć się statystykami. Moje obserwacje na pewno nie są warte funta kłaków, nie zamierzam ich zresztą sprzedawać. Podzieliłam się tylko nimi. Chyba mam takie prawo? Zdaje się, że do tego służy forum. Zdradzę ci słodki sekret: na czwartym poście zakończę, bo chociaż (być może) jesteś najwyższej klasy turystą, a nie amatorem, jaka ja i masz dużą wiedzę, to nie potrafisz jej przekazać w sposób kulturalnych. Wypowiadasz się w sposób typowy dla przemocowca i mam nadzieję już nigdy się z tobą nie spotkać na żadnym forum. Ani tym bardziej w realu.
              • kornel-1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 20.02.21, 21:14
                bardzogrubababa napisała:

                > Hej panie najmądrzejszy, argument o tym, że konto utworzone wczoraj, ma być tak
                > i merytoryczny?


                Moja uwaga o twoim kolejnym koncie na forum gazeta.pl uzasadniała pacynkowatość.

                > Jakżeż to uczenie wygląda - podeprzeć się statystykami. Moje obserwacje na pewno nie są warte funta kłaków, nie zamierzam ich zresztą sprzedawać. Podzieliłam się tylko nimi. Chyba mam takie prawo? Zdaje s
                > ię, że do tego służy forum.


                Porządne statystyki są bardziej wiarygodne niż przypadkowe obserwacje. Jeśli się w opiniach opierasz się tylko na własnych obserwacjach - to właśnie to jest wymądrzanie się (przekonanie, że własne obserwacje są ważniejsze i mądrzejsze niż prawda wynikająca z badań). Kiedyś to zrozumiesz.

                Zdradzę ci słodki sekret: na czwartym poście zakończę, [...]

                Uff, dzięki.

                k.
                • rzdrozny1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 22.02.21, 11:55
                  J23 vel Kornel-1 znowu nadaje:) Nadal atakuje ludzi i przy tym bezczelnie kłamie, pisząc: "W wątku - zbyt długim byś go ogarnęła - przedstawiona jest dyskusja na temat czynników wpływających na turystykę wśród osób 40+. "

                  Otóż, nie ma żadnej dyskusji, bo on do niej nie dopuszcza. Artykułuje jedynie swoje oczywiste tezy, bo co to za problem naukowo-badawczy:

                  - dlaczego ludzie młodzi, bez oznak otyłości, sprawni chodzą częściej po górach niż ludzie z nadwagą, starsi?:)

                  No, dlaczego...:) Ale już w pierwszym poście Kornelek wie i się smuci z tego powodu:)

                  Jedno trzeba przyznać naszemu J-23 - jest piekielnie skuteczny. Nikt, tak jak on nie potrafi zniechęcać ludzi do tego forum.
                  • kornel-1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 22.02.21, 13:51
                    Z przykrością stwierdzam, że wciąż (po stu postach w wątku) nadal nie wiesz, o co w nim chodzi.
                    Pokazałeś już w tym w wątku, jak bardzo ograniczone są twoje możliwości argumentowania ("I powtórzę się: trza po górach chodzić:)") i jak bardzo jesteś skłonny do mijania się z prawdą (" nie dysponujesz żadnymi statystykami, żadnymi badaniami").

                    Cztery razy zapowiadałeś, że kończysz dyskusję w tym wątku. Nie jesteś wiarygodny.

                    Kornel
                      • bardzogrubababa Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 25.02.21, 21:19
                        Hej rzdrozny1, widziałam w którymś z wątków, jak jeden taki, najmądrzejszy, skrytykował twojego bloga. Z ciekawości przejrzałam - ciekawy jest i jak dla mnie, żałosnej amatorki, ma walory edukacyjne. Szczególnie zaciekawił mnie twój wyjazd do Gruzji. Ten kraj mnie fascynuje, ale jakoś nie mogę się wybrać. Wycieczki górskie też inspirujące, chociaż ja bardziej cyklistka jestem i bach - znalazłam też wyprawy rowerowe! Fajnie spędzasz wolny czas. Na pewno więc nie jesteś starym grubasem ;) Pozdrawiam.
                        • rzdrozny1 Re: Dlaczego nie chodzimy po górach? 01.03.21, 13:46
                          Dzięki:) Nie, nie jestem... Chociaż, jak będę stary i gruby, też będę chodził:) Oby było mi to dane.

                          Wpisy robię głównie dla siebie, aby po latach przypomnieć sobie gdzie byłem, pogadać z dziećmi o wspólnie spędzonych chwilach. Przeżyć to znowu. Ale też widzę, że niektóre z tych informacji są po prostu przydatne ludziom.

                          Krytyka ważna rzecz, ale niech będzie konstruktywna. A niektórym tryskający jad przesłania wszystko:)

                          Co do Gruzji - polecam bardzo. Nie wracam do wielu miejsc, świat ma dużo do zaoferowania, ale tam planuję. Pozdrowionka:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka