Dodaj do ulubionych

Turystyka górska po polsku :D

22.08.17, 23:34
Żenada. Naprawdę musicie to robić? W Tatrach co roku to samo. I tylko koni żal…

To nie staruszki i kobiety ciężarne stoją w kolejce do podwiezienia do Morskiego Oka. To ludzie młodzi i w średnim wieku. Często z brzuchami ale nie inwalidzi!

Czy tak było 30, 50 lat temu?

Kornel
Obserwuj wątek
    • ferdynand_007 Re: Turystyka górska po polsku :D 23.08.17, 21:25
      Odnośnie koni to faktycznie musi wreszcie ktoś uczciwie określić max obciążenie wozu i liczbę przejazdów. Tylko kto to będzie kontrolował? Jak często taki górolicek będzie faktycznie ukarany za nie przestrzeganie limitów?

      Co do samej jazdy, nie oceniam, płacisz - jedziesz, twoja sprawa. Osobiście nie wydałbym 5 dych (można już kupić dobrego łyskacza) na nudną jazdę, gapiąc się na śmierdzący zad konia i słuchając pierdołowatych rozmów współtowarzyszy podróży.
      Idąc szybkim krokiem trasę można machnąć w półtorej, góra 2 godz. Ile jedzie taka bryka? Na pewno ponad godzinę. Oszczędność czasu słaba.
      Natomiast gdyby była jakaś szybka kolejka, wózki elektryczne czy coś w tym stylu i można byłoby się szybko dostać do Morskiego Oka, nie ukrywam, że chętnie bym skorzystał. Trasa na Morskie Oko po prostu już mnie męczy mentalnie a jadąc na jednodniową wycieczkę i chcąc wejść na Rysy czy Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem dałoby to oszczędność czasu i nie trzeba by było się gonić. Tylko, że wtedy masa ludzka zalewająca schronisko byłaby już chyba nie do zniesienia. I tak źle i tak nie dobrze.
      • kornel-1 Re: Turystyka górska po polsku :D 24.08.17, 08:55
        ferdynand_007 napisał:

        > Odnośnie koni to faktycznie musi wreszcie ktoś uczciwie określić max obciążenie
        > wozu i liczbę przejazdów.


        Są jakieś pomysły na napęd hybrydowy. LOL.

        > Co do samej jazdy, nie oceniam, płacisz - jedziesz, twoja sprawa. Osobiście nie
        > wydałbym 5 dych (można już kupić dobrego łyskacza) na nudną jazdę, gapiąc się
        > na śmierdzący zad konia i słuchając pierdołowatych rozmów współtowarzyszy podró
        > ży.


        Trafna uwaga.

        > Natomiast gdyby była jakaś szybka kolejka, wózki elektryczne czy coś w tym styl
        > u i można byłoby się szybko dostać do Morskiego Oka, nie ukrywam, że chętnie by
        > m skorzystał. Trasa na Morskie Oko po prostu już mnie męczy mentalnie a jadąc n
        > a jednodniową wycieczkę i chcąc wejść na Rysy czy Mięguszowiecką Przełęcz pod C
        > hłopkiem dałoby to oszczędność czasu i nie trzeba by było się gonić. Tylko, że
        > wtedy masa ludzka zalewająca schronisko byłaby już chyba nie do zniesienia. I t
        > ak źle i tak nie dobrze.


        Otóż to! Z jednej strony oczekujemy ułatwienie w dostępie do gór: przecież nie będę szedł z Zakopanego do Palenicy Białczańskiej na nogach (aczkolwiek w połowie przypadków idę na nogach do Kuźnic - gdy startuję zanim ruszają busy). I prawdą jest to, że nie lubię (nie lubimy) pokonywać tych samych znanych na pamięć odcinków, na przykład na Halę Gąsienicową czy przez długą Dolinę Chochołowską. Chciałoby się zacząć "od meritum".
        Z drugiej strony jest problem polega na tym, że ułatwienia w dostępie do gór wcale nie oznaczają, że ta tłuszcza ruszy na Wrota Chałubińskiego czy z Kasprowego (kolejka) na Orlą Perć. Nie! Większość postoi, pogapi się, wypije piwko w schronisku lub zaciągnie się dymkiem, zrobi focie i może wracać :)

        Kornel
        • wislok1 Re: Turystyka górska po polsku :D 27.08.17, 23:28
          Problemem jest to, że ktoś pozwala znęcać się nad końmi ...
          Skoro jest to legalne, to zawsze znajdą się ci, co zapłacą sporo kasy i pojadą śmierdzącym zaprzęgiem...
          Niektórzy ludzie po prostu lubią się pastwić nad zwierzakami dla własnej wygody...
          Czysty sadyzm i na coś takiego żadnego tłumaczenia nie ma

          Osobiście jestem za tym, żeby kursowały tam pojazdy elektryczne...
          99% ludzi interesuje tylko dotarcie do jeziora....
        • awi.ka Re: Turystyka górska po polsku :D 17.09.17, 12:05
          "Z drugiej strony jest problem polega na tym, że ułatwienia w dostępie do gór wcale nie oznaczają, że ta tłuszcza ruszy na Wrota Chałubińskiego czy z Kasprowego (kolejka) na Orlą Perć. Nie! Większość postoi, pogapi się, wypije piwko w schronisku lub zaciągnie się dymkiem, zrobi focie i może wracać :)"
          A dlaczego problem?? To juz nie mozna sobie na góry popatrzeć ? Spod schroniska? Koniecznie na Orlą Perć iść trzeba? I tylko takim co się na to decydują , widoki przysługują ?
          • kornel-1 Re: Turystyka górska po polsku :D 17.09.17, 13:09
            awi.ka napisała:

            > A dlaczego problem?? To juz nie mozna sobie na góry popatrzeć ? Spod schronisk
            > a? Koniecznie na Orlą Perć iść trzeba? I tylko takim co się na to decydują , wi
            > doki przysługują ?


            Można. Ale najlepsze widoki gór masz z kanapy przed telewizorem z National Geographic.

            Kornel
            PS. Z Orla Perć z Morskiego Oka to nie najlepszy pomysł ze względu na jednokierunkowość szlaku pod Kozim Wierchem.
            • awi.ka Re: Turystyka górska po polsku :D 17.09.17, 20:34
              A Ty chciałbyś z Morskiego Oka??
              To nie ty decydujesz o tym czy jakiś Jasiek czy inna Zośka ma prawo do oglądania gór na żywo, choćby
              tylko ze schroniska, czy też jedynie w telewizorze.
              Szczęśliwie góry są ciagle jeszcze dla wszystkich, także tych , którym o zgrozo, nie chce się za bardzo chodzic
              No co za zbrodnia straszliwa
              • kornel-1 Re: Turystyka górska po polsku :D 17.09.17, 22:04
                awi.ka napisała:

                > To nie ty decydujesz o tym czy jakiś Jasiek czy inna Zośka ma prawo do oglądani
                > a gór na żywo, choćby tylko ze schroniska, czy też jedynie w telewizorze.


                Aha. Jestem zaskoczony.

                > Szczęśliwie góry są ciagle jeszcze dla wszystkich, także tych , którym o zgrozo
                > , nie chce się za bardzo chodzic


                Aha. Jestem zaskoczony.

                Kornel
    • przyjemny_gosc Re: Turystyka górska po polsku :D 06.10.17, 23:18
      Większość ludzi jest utwierdzana w przekonaniu, że konie mają dzienne limity i nie dzieje im się krzywda. Czy to prawda, nie mnie oceniać.
      Wprowadzić wózki elektryczne zamiast koni, to trochę nie hallo. Konie się tutaj utarły i nie widzę specjalnego powodu, aby zastępować je nowoczesnymi pojazdami.

      Można jednak w bryczki zamontować wspomagany napęd elektryczny, tak, że koń byłby tylko ozdobą i praktycznie nie miałby na swoim grzbiecie trudu ciągnięcia wozu.

      Co do przeskoczenia szlaku. To nie byłby za tym. Idąc na Rysy i chcąc wejść tam o 12, bez zbędnego pośpiechu, trzeba wyjść z Palenicy ok. 5 rano. Tym samym jest to blokada przed wszystkimi Januszami. Niech Janusze startują sobie o 10, dojdą najdalej nad Czarny Staw i nie pchają się dalej. Tam i tak jest ciężko, bo jedni wchodzą, drudzy schodzą. Wielu z siatkami z Biedronki i w sandałach.

      Na szczęście, świadomość ludzka jest coraz lepsza i naprawdę, ludzie którzy wychodzą na szlak o 5 rano są nieźle przygotowani.
      • wislok1 Re: Turystyka górska po polsku :D 08.10.17, 00:01
        ....Konie się tutaj utarły i nie widzę specjalnego powodu, aby zastępować je nowoczesnymi pojazdami....

        A dlaczego ?

        Konie wozace turystow to nie jest tradycja tatrzanska, to jest tylko wredny biznes...

        Nie mam nic przeciwko temu, zeby w Wiedniu czy Krakowie byly dorozki...
        Ale kon ciagnacy kilkudziesieciu turystow to juz jest spora przesada i czysty sadyzm....
        Po prostu totalne zbydlecenie
          • wislok1 Re: Turystyka górska po polsku :D 30.10.17, 18:52
            Mowa o koniach wiozących turystów do Morskiego Oka...

            Jaka to tradycja ???

            Skoro jeszcze za Gierka ludzie jeździli autobusami i autami aż na Włosienicę...

            Potem drogę zamknięto i wymyślono sadystyczne znęcanie się nad końmi zmuszanymi batem do wożenia wielkimi wozami dziesiątek turystów jako alternatywę...

            Ładna mi tradycja....

            • kornel-1 Re: Turystyka górska po polsku :D 01.11.17, 11:21
              wislok1 napisał:

              > Mowa o koniach wiozących turystów do Morskiego Oka...
              > Jaka to tradycja ???
              > Skoro jeszcze za Gierka ludzie jeździli autobusami i autami aż na Włosienicę...


              No to co?
              Automobile to względnie nowy wynalazek. Wcześniej do Morskiego Oka jeżdżono furkami.
              W sieci jest mnóstwo opisów wyjazdów do Morskiego wieku z XIX w i pierwszej połowy XX w.

              > Potem drogę zamknięto i wymyślono sadystyczne znęcanie się nad końmi zmuszanymi
              > batem do wożenia wielkimi wozami dziesiątek turystów jako alternatywę...


              Każdy ma swoją perspektywę czasową. Ty, najwyraźniej, krótką.

              Kornel
              • wislok1 Re: Turystyka górska po polsku :D 03.11.17, 20:42

                Furki umarly wiele dziesiatek lat temu , jak uruchomiono droge asfaltowa do Morskiego Oka,nie zyja od lat swietlnych....
                Poza tym nie wozily kilkudziesieciu turystow na 1 woz
                To bylo cos kompletnie innego, gorskie dorozki
    • kornel-1 Re: Turystyka górska po polsku :D 31.12.17, 16:02
      I kolejny obrazek - znów z Morskiego Oka:
      Pijani turyści robili awanturę na drodze z Morskiego Oka.

      "To skandal, jak mieliśmy się dostać do Palenicy Białczańskiej, gdzie zostawiliśmy samochód? - powiedziała w rozmowie z „Tygodnikiem Podhalańskim” turystka z Warszawy."



      "- Od kiedy pracuję w TPN, nie przeżyłem takiego spotkania z chamstwem i wulgaryzmami ze strony turystów. Wszystkiemu winny alkohol - powiedział „Tygodnikowi Podhalańskiemu” Edward Wlazło, komendant Straży TPN. "


      Żałosne.

      k.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka