Worek bieszczadzki

05.06.02, 09:13
Szukam informacji na ten temat. Co to własciwie jest ten "worek" (gdzie)?
Szukałam w necie, ale nic nie ma :( A moze sa jakieś strony z opisem?
Shila
    • Gość: Ola Re: Worek bieszczadzki IP: 62.233.155.* 07.06.02, 15:25
      Worek bieszczdzki to rewelacyjne miejsce "na końcu Polski". Prowadzi tam jedem
      szlak (scieżka dydaktyczna)z Tarnawy do Sianek. Radzę zaopatrzyć się w
      przewodnik po Bieszczadach, to powinno ułatwić Ci planowanie trasy.
      Pozdrawiam
      • Gość: Ola Re: Worek bieszczadzki IP: 62.233.155.* 10.06.02, 10:55
        to jeszcze raz ja. Oto adres:www.oie.bdpn.pl/sianki.html
        Powodzenia
    • Gość: gienek Re: Worek bieszczadzki IP: *.blich.krakow.pl 11.06.02, 21:12
      romo54 napisał(a):

      > Szukam informacji na ten temat. Co to własciwie jest ten "worek" (gdzie)?
      > Szukałam w necie, ale nic nie ma :( A moze sa jakieś strony z opisem?
      > Shila

      czesc - a wybierasz sie tam moze ????
      biernas
      • Gość: shila Re: Worek bieszczadzki IP: *.opole.dialup.inetia.pl 11.06.02, 23:54
        Prawdopodobnie w sierpniu dopiero. Dlatego szukam opisów w necie.
        Ola - dzięki za adres ,a może znasz inne jeszcze?
        Z tego co widziałam to ciezko tam sie dostać :( ?
    • balonus Re: Worek bieszczadzki 12.06.02, 14:40
      Nocować można w okolicy w Tarnawie Niżnej lub
      w schronie BPN (spartańskie warunki).
      Do Sianek prowadzi najpierw droga asfaltowa, a potem
      jeden jedyny szlak. Ja w drodze powrotnej preferuję
      zboczenie ze znakowanego szlaku w Beniowej i
      dojście scieżką (jest trochę oznakowana - to był kiedyś szlak)
      do czerwonego szlaku na Rozsypańcu(ok 2-3 godz.).
      Trzeba uważać żeby nie dać się złapać strażnikowi z parku,
      gdyż zbaczanie ze szlaków słono kosztuje.
    • Gość: WW Re: Worek bieszczadzki IP: *.devs.futuro.pl 14.07.02, 20:08
      Sprawdz w www.bieszczady-s.fr.pl zobacz Muczne i Tarnawa Niżna; Bukowiec -
      Sianki. :-)
    • Gość: Essel Re: Worek bieszczadzki IP: *.stacje.agora.pl 15.07.02, 17:57
      Ja wlasnie wrocilam z Bieszczad. Bylam m.in. w Siankach. Dotarlam tam przez
      Tarnawe Nizna (tam sie kupuje bilet do parku i pozwolenie na wjazd samochodem
      dalej do Bukowca). W Bukowcu zostawilam samochod. Dalej juz droga, potem
      sciezka oznakowana do Sianek i grobu hrabiny. Przepiekne miejsce. Warto sie
      wybrac na pewno. Mozna tez jechac rowerem, ale tylko do schronu BPN Nasiczne.
      Tam jest przechowalnia rowerow. Tam tez mozna napic sie herbatki. Cala trasa
      jest super. Polecam. Pozdrowienia
      Essel
      • krzysiek_n Re: Worek bieszczadzki 31.07.02, 19:57
        Gość portalu: Essel napisał(a):

        > Ja wlasnie wrocilam z Bieszczad. Bylam m.in. w Siankach. Dotarlam tam przez
        > Tarnawe Nizna (tam sie kupuje bilet do parku i pozwolenie na wjazd samochodem
        > dalej do Bukowca). W Bukowcu zostawilam samochod. Dalej juz droga, potem
        > sciezka oznakowana do Sianek i grobu hrabiny. Przepiekne miejsce. Warto sie
        > wybrac na pewno. Mozna tez jechac rowerem, ale tylko do schronu BPN
        Nasiczne.

        ?????
        Chyba w Negrylowie? Nasiczne leży na północ od Caryńskiej ;-)
        • Gość: Essel Re: Worek bieszczadzki IP: *.stacje.agora.pl 09.08.02, 17:48
          Masz racje, sorki, pomylilo mi sie:)
    • Gość: takabana Re: Worek bieszczadzki IP: *.stacje.agora.pl 09.08.02, 22:06
      Już wiesz gdzie to jest i co tam teraz z grubsza jest. Jak popatrzysz na mapę
      to: worek zamyka z jednej strony granica ukraińska, z drugiej granica Parku
      Narodowego, prawie na czubku jest Przełęcz Użocka z magistralą kolejową. Kiedyś
      było to najdziksze miejsce w Bieszczadach. Półformalnie obszar zamknięty.
      Muczne leżące przy jedynej drodze bitej - wiadomo, ośrodek kacyków z PZPR.
      Dalej były wojskowe farmy, hodowali tam krowy. Dużo krów. Ruskie zaś okrutnie
      strzegły przełęczy (wówczas obiekt strategiczny). Wedrzeć się tam szło tylko od
      strony Parku. Z dołu był szlaban z wartownikiem. Żyły tam sobie spokojnie różne
      zwierzątka: od lisa, wilka i jelenia do misia. Wędrówka po worku jeszcze w
      latach 80. była niezłą zabawą w ciuciubabkę ze strażnikami przyrody, WOP-em i
      rosyjskimi pogranicznikami. Na granicy od południa Ruscy mieli nawet
      elektryczny system wykrywania ruchu. Brzęczało im ile razy przelazł jakiś
      większy zwierzak. Ale brzęczało im też jak przelazł człowiek. Więc się lepiej
      było trzymać z dala od słupków granicznych (zabawa była zwłaszcza w nocy i
      mgle, hi, hi...) Rosjanie przełazili nawet na polską stronę, by wyłapać turystę
      (dostawali za każdego parę dni urlopu). Łapali i na szczęście odwozili do
      naszych wopistów. Tam niezły opieprz, dzień wyjaśniania, straszenie Milicją
      Obywatelską, wyrzuceniem z uczelni. Takie tam... Ale w końcu puszczali. Sam nie
      wpadłem, ale moi koledzy tak. Kilka razy. Nocowało się zwykle pod gołym niebem
      i bez ogniska w najgęstrzych krzakach jakie dało się znaleźć. Albo w jednej z
      dwóch chatek leśników (fajne, surowe, z bali - jak w westernie). Dla Ruskich
      była za daleko (jedna była na dnie worka, druga na skraju, od strony Parku), a
      nasi wopiści niechętnie tam zachodzili. Tak czy inaczej miłego zwiedzania. Nie
      mam pojęcia jak to wszystko teraz wygląda. Nie byłem tam jakieś 18 lat. Ale
      piękna to pewnie okolica. Trochę już obdarta z tajemniczości tamtych czasów,
      ale zawsze coś.
      Heja
      • Gość: aniaa Re: Worek bieszczadzki IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 13.08.02, 11:31
        Piekne wspomnienia!!! Zazdroszcze Ci, czasy teraz juz inne - mniej dzikie
        wlasnie - ale tez sie staram, zeby co nieco ekstremalnego przezyc!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja