Jak to jest ze Świnicą?

15.07.05, 20:42
Witam,
Za tydzień - już odliczam dni z niecierpliwością! - wyruszam w Tatry. I mam
taki zgryz: chciałam, a właściwie chcielśmy wejść na Świnicę. Dużo się słyszy
że to nie szlak dla nierozruszanych ceprów, ostre podejście, łancuchy itd. Ja
nie jestem wprawdzie nierozruszanym ceprem, ale nie jestem też alpinistką,
będę też miała ze sobą pana "z brzuszkiem", który po górach jednak chodzi. No
i co, damy radę wyjść na Świnicę czy lepiej nie próbować?
Tylko proszę mi złośliwie nie proponować Kościeliskiej w zamian :)
    • Gość: Adek Re: Jak to jest ze Świnicą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 21:02
      Pamietam jak spaliło głowe mojemu towarzyszowi wlasnie na Swinicy -_)
      Slonce naturalnie.
      Mysle , ze jakmacie jakies doswiadczenie to mozecie wyskoczyc na Swinice.
      Proponuje jednak nie w 1 szy dzien , zrobicie sobie rozgrzewke.
      Jak zamierzacie wchodzic od Kasprowego czy np od przez Karb i na swiwnicka?

      Koscieliskiej nie proponujemt ale moze cos w zachodnich jako rozrusznik.
      milego dreptania
    • Gość: Tatraman Re: Jak to jest ze Świnicą? IP: *.SERVER / *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.05, 22:12
      To jest piekna trasa,przed szczytem są łańcuchy to wejście od Kasprowego.Jeżeli
      zechcecie zejśc w kierunku przełęczy Zawrat to jest ich tam sporo.Ale warto dla
      samych widoków i wrażeń.Polecam i pozdrawiam.
    • Gość: ppppp7 Re: Jak to jest ze Świnicą? IP: *.chello.pl 16.07.05, 01:13
      Wybierzcie łatwiejszy wariant. Kolejką na Kasprowy, wejście na Świnicę i powrót
      tą samą trasą i przez Liliowe do Murowańca.
      • ballerinapl Re: Jak to jest ze Świnicą? 17.07.05, 11:20
        Ha, nie lubię kolejki na Kasprowy, może po prostu na niego wyjdę :) Ale jesli mówisz że od strony Kasprowego jest łatwiej to chyba się zasugeruję i wyskoczymy na Swinicę właśnie od tej strony.

        Dzięki wszystkim!
    • Gość: megi Re: Jak to jest ze Świnicą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 13:39
      Tak na Świnicę najlepiej z Kasprowego; a schodziłam Zawratem i troche męczaco
      było ( łańcuchy), ale wrażeń mnóstwo. pozdrawiam
      • Gość: Tatranka Re: Jak to jest ze Świnicą? IP: *.mofnet.gov.pl 18.07.05, 09:15
        A jeśli nie chcecie tą samą trasąschodzić to polecam wejść od Zawratu a zejśćw
        strona Kasprowego, a to dlatego , że odcinek Swinica - Zawrat jest - moim
        zdaniem - trudniejszy od odcinka - Świnica - Przeł Świnicka, dlatego ten
        łatwiejszy lepiej pozostawić sobie na zejście. W wejście przez Zawrat dość
        trudno jest od północy (od Murowańca), natomiast dosć łatwo od południa, od 5
        Stawów. Z tym, że dostać sie wcześniej do 5 Stawów, a stamtąd na Zawrat to już
        jest marszowa wyrypa, a tu jeszcze trzeba pociągnąć dalej na Świnicę, gdzie
        dopiero zaczyna sie wspinaczka po klamrach i łańcuchach i jeszcze z niej
        bezpiecznie zejść. Ale dla rozchodzonych turystów i bez lęku wysokości, no i
        naturalnie przy dobrej pogodzie jest to do pokonania. Tylko trzeba mierzyć siły
        na zamiary i rozsądnie je rozkładać. Polecam ten wariant, bo widoki przy
        słonecznej pogodzie są warte wysiłku, no i można w całej krasie podziwiać Zadni
        Staw Polski, co jest rzadką okazją, bo z niewielu miejsc jest on widoczny.
        Wejście na Zawrat od Murowańca jest może bardziej emocjonujące, ale często
        psuje się tam pogoda, jest mokro i widoczność jest słaba.
        Schodzić ze Świnicy polecam do Przeł. Świnickiej a dalej czarnym szlakiem do
        Dol. Stawów Gąsienicowych i przez Halę Gąsienicową do Kuźnic. Jeśli nie
        przepadasz za Kasprowym, to będzie wariant idealny dla Ciebie.
        • Gość: ppppp7 Re: Jak to jest ze Świnicą? IP: *.chello.pl 18.07.05, 10:00
          Tatranka, chcesz ich wykończyć? Pan z brzuszkiem i ballerina na dokładkę, a ty
          im proponujesz trasę: Palenica-5Stawów-Zawrat-Świnica-przełęcz-Murowaniec-
          Kuźnice? Piękny szlak, ale to 18 km, 1300 m podejścia i 10 godzin czystego
          marszu!
          • Gość: Tatranka Re: Jak to jest ze Świnicą? IP: *.mofnet.gov.pl 18.07.05, 10:28
            No wiec napisałam, że to jest wariant dla rozchodzonych turystów, bez lęku
            wysokości i takich , którzy potrafią mierzyć siły na zamiary, a wiec nie brak
            im odrobiny rozsądku. A jeśli są to turyści, którzy dotychczas chodzili co
            najwyżej po T.Zachodnich, trasy typu Giewont, tudzież Czerwone Wierchy, to
            niech w ogóle dadzą sobie spokoj ze Świnicą, przynajmniej na razie. Podejście
            na nią z Kasprowego i z powrotem, to i tak czas, wysiłek, ekspozycja itd. Wcale
            nie jest to dużo łatwiejsza opcja. Jesli to ma być debiut w Tatrach Wysokich,
            to radzę zacząć od Opalonego, potem Krzyżne, Szpiglasowa i na początek
            wystarczy. Moją pierwszą trasą w Tatrach Wysokich była Szpiglasowa Przełęcz od
            Doliny 5 Stawów.
          • Gość: Klara Re: Jak to jest ze Świnicą? IP: *.4web.pl 18.07.05, 10:29
            Też uważam, że to niejest dobry pomysł...na świnice proponuję luzacko - czyli0-
            od strony Murowańca, czarnym szlakiem na przelęcz świnicką, dalej na świnicę i
            zejście Zawratem do czarnego stawu gąsiennicowego. Tamta droga od palenicy to
            jest mniej więcej dla mnie na 5 dzień, a nie na takie sobie wyjście...
            • Gość: Klara Re: Jak to jest ze Świnicą? IP: *.4web.pl 18.07.05, 10:31
              Aha, an Zawarcie pewnie będzie trochę jęków i korki, ale to naparwdę jest
              optymalna trasa tamtedy, aby ducha nie wyzionąć:)
              • ballerinapl Re: Jak to jest ze Świnicą? 18.07.05, 12:07
                Halooo,
                Pan nie ma 50 lat, a ja nie idę tam w baletkach :) A Jakby ktoś miał jeszcze jakiś mniej lub bardziej szalony pomysł to jestem otwarta na propozycje.
                Aha. Nie mamy lęku wysokości, nie chodzimy w góry z yorkiem i parasolką :) Nie chodziło mi właściwie o wytrzymałość, bo przecież wcale nie muszę tam iść w pierwszy dzień, tylko o bezpieczeństwo - bo wiem, że Swinica jest oklamrowana i ohakowana, a my nie mamy raków haków i nie byliśmy przez ostatnie latach po Himalajach :) a chcielibyśmy jeszcze pożyć :)
                • Gość: klara Re: Jak to jest ze Świnicą? IP: *.4web.pl 18.07.05, 13:09
                  Ale nie o to chodzi - tamta trasa , którą ci zapropnowano to przed dotarciem na
                  świnicę jest zestaw marszu przez kilka godzin i pare mniejszych i wiekszych
                  podejść, dlatego to nie jest trasa, która można polecić na świnicę. Ja moge
                  polecić pójście tamtędy z Morskeigo oka, przez Świstówkę czy szpiglasową, aby
                  dotrzeć do Doliny Gasiennicowej - ale zrobić to jako osobną, dlugą trasę, a nie
                  ze świnicą na koniec, bo to bez sensu...chyba nie idzie sie na coś wysokiego ,
                  przedtem mając 5 podejść wysokich, nie? :))))))o to chodzi, ze na Świnicy
                  bedziecie mieć miekkie nogi, po takiej trasie , a tu tzreba jeszcze walić przez
                  cały upłaz do Kuznic, a to też spory kawalek..
                  • Gość: Tatranka Nie polecałabym gdybym IP: *.mofnet.gov.pl 18.07.05, 14:02
                    Nie polecałabym gdybym sama wcześniej nie przeszła tej trasy. A przeszłam
                    swobodnie i nie jestem jakimś tam ekstra wyczynowcem.
                • Gość: MOUZI TATROLOG Re: Jak to jest ze Świnicą? IP: 195.205.42.* 20.07.05, 13:48
                  SWINICA WCALE NIE JEST TAK TRUDNA GÓRA JAK SIE WYDAJE A PRZYNAJMNIEJ WEJSCIE OD
                  STRONY SWINICKIEJ PRZELECZY. JETS TAM KILKA KLAMER I LANCUCHOW ALE OGOLNIE
                  EKSPOZYCJA NIE JEST DUZA I NIE TRZEBA SIE SPORO GIMNASTYKOWAC. TRUDNIEJSZE JEST
                  WEJSCIE OD STRONY ZAWRATU POZATYM JEST DROGA JEST BARDZIE KRUCHA(DUZO MALYCH
                  KAMYCZKOW). PROPONUJE WEJSC I ZEJSC OOD STRONY SWINICKIEJ PRZELECZY I ZEJSC TA
                  SAMA DROGA.
                • Gość: Tatraman Re: Jak to jest ze Świnicą? IP: *.SERVER / *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.05, 17:15
                  Ja nie mam brzuszka, a dwa lata temu miałem 50 lat i przeszedłem Świnkę od
                  Kasprowego i zeszlismy przez Zawrat to byl pełen wypas jak mowi mój 18 letni
                  syn.W tym roku we wrześniu mam zamiar przejść tę trasę ponownie.Pozdrawiam
    • Gość: Tatranka Re: Jak to jest ze Świnicą? IP: *.mofnet.gov.pl 18.07.05, 14:15
      A jeśli chodzi o sztuczne ubezpieczenia wejścia na Świnicę, to łatwiej wchodzi
      sie i schodzi od strony Kasprowego Wierchu, gdzie spotkacie jedynie łańcuchy.
      Róznica wzniesień jest spora, są tam ekspozycje, ale nie tak wybitne jak idąc
      od strony Zawratu. Idąc od Zawratu spotkacie i klamry i łańcuchy, a
      ukształtowanie terenu jest tam takie, że naprawdę trzeba polegać nie tylko na
      nogach, ale też na rękach. Jest też jedna wyższa ścianka do pokonania za pomocą
      klamer, o której wypisują w przewodnikach cuda (vide: Pascal).
      Mając na uwadze te trudności polecałam kierunek Zawrat-Świnica, a nie
      odwrotnie, bo z doświadczenia wiem, że na trudniejszych wariantach łatwiej jest
      wchodzić niż schodzić.
      • Gość: Klara Re: Jak to jest ze Świnicą? IP: *.4web.pl 18.07.05, 14:22
        I tu się z tobą zgadzam:) Choć ja wolę jednak na Zawracie schodzić niż
        wchodzić.
        A tu jest piękny opis tej trasy:)
        www.tatry.turystyka-gorska.pl/swinica_zawrat.htm
        • Gość: Klara Re: Jak to jest ze Świnicą? IP: *.4web.pl 18.07.05, 14:43
          i jeszcze zdjęcie podejscia na swinicę
          witek.rekord.pl/gallery/album45/HPIM2966
          • Gość: megi Re: Jak to jest ze Świnicą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 21:33
            Zdjęcia cudo:)
    • Gość: KA Re: Jak to jest ze Świnicą? IP: 217.153.16.* 21.07.05, 13:06
      Nie wiem jak jest dziś ale w górach od mojego wyjazdu nieml ciagle pada, my ze
      Świnicy zrezygnowaliśmy bo zalegał jeszcze śnieg ibez raków i czekana raczej
      nie było sensu, ponad to część zabezpieczeń była pod śniegiem a i jeden z
      łańcuchów był zerwany. Teraz nadal zalega snieg www.cyf-kr.edu.pl/tpn/.
      Nie wiem jak i gdzie chodziłaś wczesniej i jaką macie kondycje obecnie, mysle
      jednak ze po kilkudniowym rozchodzeniu i zasięgnięciu jezyka na miejscu od
      ludzi schodzących ze szlaku podejmiecie własciwą decyzje.
      KA
      • Gość: torek Re: Jak to jest ze Świnicą? IP: *.wcm.opole.pl 24.07.05, 17:56
        Byłem na Świnicy 22.07.05 i stanowczo dementuję pogłoski o śniegu. Była mgła i
        wilgotno, ale wszystkie łańcuchy i klamry są wolne i jest ich...za dużo, często
        utrudniają, a nie ułatwiają. Tam gdzie człowiek poszedłby instynktownie innym,
        łatwiejszym wariantem (ale zgodnie ze szlakiem) łancuchy prowadzą trudniejszym.
        Zszedłem przez Zawrat. Momentami rzeczywiście było trudniej, ale mój 15 letni
        syn dał sobie świetnie radę. Dodam przy tym, że oczywiście to nie było jego
        pierwsze wyjście na taką trasę. Wcześniej zaliczył Kościelec, Granaty, Żleb
        Kulczyńskiego i Kozi. Na koniec osobista dygresja. Ostani raz na Orlej byłem 20
        latemu i to jest teraz inny szlak. Trzeba na prawdę uważać żeby nie podrzec
        sobie spodni o żelastwo. Moim zdaniem grubo przesadzono z tak
        zwanymi "szucznymi ułatwieniami". Momentami zresztą zamieniają sie one w
        utrudnienia.
        Pozdrawiam serdecznie.
        P.S. Jeden łancuch rzeczywiście sprawia wrażenie urwanego, ale jest tam w ogóle
        niepotzrebny.
        • hermina5 Re: Jak to jest ze Świnicą? 24.07.05, 19:26
          A drabinka już wtedy była 20 lat temu przy koziej przełęczy? No wiesz która ta
          taka kilkumetrowa?:))))Zawsze mnei fascynuje, jak często ją remontują, jak po
          niej idę:)))))
        • Gość: KA Re: Jak to jest ze Świnicą? IP: 217.153.16.* 25.07.05, 09:55
          Ja byłem miesiąc wczesniej, więc miało prawo się zmienić.
          KA
    • Gość: Ethlinn Re: Jak to jest ze Świnicą? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.05, 21:52
      Wejście na Świnicę wspominam jako koszmar. Z perspektywy czasu uważam, że po
      pierwsze nie była to wycieczka na drugi dzień pobytu w górach, były to moje
      drugie łańcuchy w życiu i pierwszy tak wysoki szczyt.
      Wchodziliśmy od Zawratu i to wejście śniło mi się jeszcze przez długi czas po
      tym wypadzie w Tatry. Nogi mam silne ale ręce bardzo słabe a tam w kilku
      momentach ręce bardzo się przydają. Tam też drugi raz w życiu zdarzyło mi się
      spanikować.
      Mimo wszystko weszłam na sam szczyt, ale dzisiaj uważam że lepiej by było
      gdybym zrobiła to później, mając większe doswiadczenie i obycie w górach.
      Pozdrawiam
      • anulka77 Re: Jak to jest ze Świnicą? 25.07.05, 12:37
        Polecam najpierw jakąś rozgrzewkę na pierwsze wyjście w góry. Ja ostatnio jako
        pierwszy spacer wybieram Morskie Oko, ale przez Dolinę Pięciu Stawów. A
        następnego dnia idźcie sobie na Świnicę. Na pewno dacie radę. Jeśli mój tata z
        brzuszkiem (a raczej z wielkim brzuchem jakby miał rodzić bliżniaki) dał radę
        to w tym bardziej. Wszystko zależy od kondycji. Ja na świnicę wchodziłam od
        kolejki, a potem na Zawrat. Lubię łańcuchy i takie rzeczy jak tam. Niedługo
        planuję przejść całą Orlą Perć. Podobno fajna i niebezpieczna trasa. A ja lubię
        coś takiego.
        Niestety w tym roku najprawdopodobniej zdradzę moje Tatry i pojadę z kumpelą do
        Grecji. A moze jak zostanie mi trochę urlopu i oczywiście kasy to pojadę sobie
        w górki?!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja