Dodaj do ulubionych

Kogo można spotkać na szlaku...

IP: *.chello.pl 14.08.05, 12:38
Będąc ostatnio w Tatrach zdziwiłem się kogo można spotkać na trudnym i
wymagajacym szlaku. Oto moje Top 3:
- na Przełęczy Między Kopami (1499 m.) - dziewczynka w japonkach i długiej za
kolana wąskiej spódnicy
- podejście na Świstowy Czub (z Doliny Pięciu Stawów do Morskiego Oka) babcia
w wieku ok 70 lat, która ledwo schodziła z góry i tamowała cały ruch na 30 cm.
ścieżce nad urwiskiem
- pełno wszędzie wycieczek szkolnych, dzieciaki w tenisówkach, sandałach i
klapkach a do tego z reklamówkami, pół biedy jeżeli idą tak asfaltówką na
Morskie Oko, gorzej jak się wspinają i mają zajęte ręce reklamówkami
A Wam, kogo dziwnego udało się spotkać na szlaku ?
Obserwuj wątek
    • Gość: mm Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.05, 13:00
      w dolinie Chochołowskiej facet w klapkach i koszulce jakby wracał z molo w
      Sopocie, a rok temu kobieta w szpilkach wchodziła na Śnieżkę(weszła i to
      szybciej niż ja)!
      • Gość: giew Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.05, 13:03
        Facet boso, z sandałami w ręce w górnych partiach Doliny Roztoki.
    • Gość: łagodna Faceta z rogalikiem..:) IP: 194.63.132.* 14.08.05, 13:03
      rogalik ..był z makiem i smakował baardzo. Spotkałysmy na szlaku grupę
      turystów...jeden z nich zdziwił się, że tak wcześnie schodzimy z gór.
      Odpowiedziałyśmy, że za chlebem )) bo skończyły sie nam zapasy - stąd ten rogal.
      Było to więcej niż kilka lat temu ale do tej pory wspominam..))
      Co do japonek ..to właśnie będę kupowała buty w góry...masaaaakra ile ja za to
      bym mogła mieć japonek..;)
    • october.fest Re: Kogo można spotkać na szlaku... 14.08.05, 13:55
      Drabinka na Świnicę od strony Zawratu, śnieg, mgła (koniec czerwca 2004 r.), a
      na drabince tatuś z trójką dzieci w wieku około: 9, 6 i 4 lata.

      W Murowańcu było ostrzeżenie o zimowych warunkach panujących w tym rejonie, my
      sie zdecydowaliśmy, cykora miałam porządnego ale tatuś z tymi dziećmi to moim
      zdaniem przesadził.
      • Gość: wichurra Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.05, 15:21
        Facet z parasolem na Zawracie
        Kilka lat temu na Wielkim Kopieńcu pani, która dzwoniła do znajomych
        informując, że jest właśnie na Nosalu. Jeszcze się ze mną sprzeczała, kiedy ją
        poinformaowałam, ze to Kopieniec. Potem się wystraszyła, bo nie znała drogi
        powrotnej i nie wiedziała w związku z tym, gdzie ma samochód. Doprawdy nie
        wiem, jak to mozliwe, żeby idąc na Nosal dojść na Kopieniec i jak mozliwe, żeby
        nie pamietac, jaką droga się przyszło. Ogromna lekkomyslność!
        • acinpreis Re: Kogo można spotkać na szlaku... 14.08.05, 15:57
          Śnieżka, koniec pażdziernika 2004 ,pani w klapkach koszulce bez rękawków i
          czymś co przypominało spodenki. Temp. ok 5*C. Kocioł Łomniczki 15 kwiecień
          zagrożenie lawinowe. Grupa gimnazjalistów z przewodnikiem
          sudeckim!!!!!!!!!!!!!! idzie na Śnieżke czerwonym szlakiem mimo znaków
          informujących o zagrożeniu. Paranoja. Pan przewodnik nic sobie z tego nie robił
          a część dzieciaków była w adidasach !! Bieszczady, ubiegły rok. Grupa azjatów
          na bosaka szła na Tarnice, buy mieli przywiązane za sznorówki do plecaków :)
          • qchara Re: Kogo można spotkać na szlaku... 14.08.05, 16:32
            Tatry kilka lat temu - Pani schodząca z Giewontu z lękiem przestrzeni,
            skutecznie tarasująca cały szlak i pomagający jej wrzeskiem mąż w japonkach. W
            tym roku mieliśmy za to okazję zobaczyć babcię, mamę i 4 letnie dziecko
            podchodzące od 3 Koron na Sokolicę i robiące sobie zdjęcia na skałach (
            przejscie kilkunastocentymetrowe na 1 osobę, z obu stron skały i las).
            • ada.antonik Norma... 14.08.05, 16:54
              ...niestety
              • dupekzoledny Re: Norma... 14.08.05, 20:52
                popieram tych w klapkach. ilez wysiłku i samozaparcia potrzeba zeby wejść na
                giewonta w takich trepkch.wam w jakichs trekkkkkingowych butkach łatwo.a ci
                ludzie walczą.
          • dwiedoroty Re: Kogo można spotkać na szlaku... 17.08.05, 17:52
            Najbardziej mi się spodobało to o bosych azjatach na Tarnicy, dobre!
            Ludzie w klapkach juz są troche nudni.
            Dodam moją obserwację z tego roku: pan wnosił pudla pod pachą na Babią Górę.
            Kiedy się zatrzymywał na odpoczynek dawał pieskowi pobiegać :)
            Pozdrawiam
          • Gość: ja Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: *.chello.pl 21.08.05, 15:41
            Kiedyś weszłam na Śnieżkę w bluzce bez rękawów i prawie 20 min czekałam na
            rodziców z plecakiem żeby kurtke założyć (temp. około 10 st.).
        • Gość: ja Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: *.chello.pl 21.08.05, 15:42
          Zdarzył się kiedys taki przypadek, że dwóch turystów na Kasprowym upierało się,
          że są na Nosalu, :)
    • Gość: Kuba Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: *.chello.pl 14.08.05, 21:48
      ...a i zapomniałem wywołując ten wątek dodać, że schodząc ze świstówki do
      Morskiego Oka, ostrzegalismy wszystkich z dziećmi o trudnych warunkach i dużej
      ilości śniegu, niestety pani z psem na smyczy i 4-letnią córeczką to nie
      wystraszyło, widocznie pies miał uprawnienia taternika:)
      ...a najzabawniejsza historia to upał, ludzie tłumem wchodzą na Giewont, pewnej
      dziewczynie było tak gorąco, że zdjeła shorty i była w samej bluzeczce typu
      t-shirt, zapo mniałą jednak, że wchodzący po łancuchach będą mogli podziwiać jej
      koronkową bieliznę...

    • Gość: Gość Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.08.05, 21:54
      3 lata temu, ok. 15 czyli po obiedzie w stołówkach domów wypoczynkowych, my juz
      schodzimy z gór, do Strążyskiej, "turyści" dopiero wchodzą. Slońce nieźle
      przygrzewa. Jeden z "turystów" po przejściu w upale Strążyskiej wyrusza w
      sandałkach dalej na Giewont. Koszula rozpieta, miesień piwny na wierzchu, w
      ręku prawie dopita butelka 1,5 litra. Akurat kiedy nas mijał stwierdził, że
      butelka to za duży ciężar więc ostatni łyk i fruu butelka w krzaki. Mam
      nadzieję że na tym upale szybko sobie o niej przypomniał.
      • Gość: kamilaa22 Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.05, 21:09
        w koncu kwietnia w tatrach na szlaku do siklawy ojciec z niemowlakiem suto
        odzianym niosł turystyczny plecak z nosidłem.Podejscie bardzo ciezkie-stroma
        pionowa sciana z 1.5m sniegiem.Nie chce myslec gdyby ten czlowiek sie wywrócił
        i sie sturlał.Dzieciatko -trup na miejscu!
    • konim691 Re: Kogo można spotkać na szlaku... 15.08.05, 21:37
      Ze 3 lata temu, "trędi-laska" stoi przy Wodogrzmotach, z dwoma niemniej trędnymi panami, po czym słysze jak jeden z nich mówi do niej:"a wiesz, ze woda z tych wodospadow plynie z Morskiego Oka?":Dpoklony:Dpozdr
      • detroit Re: Kogo można spotkać na szlaku... 16.08.05, 09:18
        1996 schodze z Rysów, gdzieś koło Buli gdzie zaczynają sie skały, robi sie
        zator ludzki, panowie z reklamówkami w dłoni, i starsza pani w plastykowych
        sandałkach odziana w długą dżinsową spódnicę.
        A scenki z Giewonta to już nie bede powtarzał...
    • Gość: zdziwiony Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.05, 13:03
      w niedziele na rysach widzialem sznaucerka srednich rozmiarów dzielnie zasuwał
      pod góre nawet szybciej niz jego pan :)
      • adek28 Re: Kogo można spotkać na szlaku... 17.08.05, 17:59
        kruca fix jak sie to czyta to.....
        ale sam miałem takie widoki nieraz
        niemniej jednak coraz wiecej widac normalnych ludzi na szlakach
        czesto jednak wsrod młodszych zanika tzw "cześć" czy słowackie "hej"

        w zeszłym roku , jesienią , za zgoda schroniska naKlimoczku , paliliśmy soie
        ognisko nieopodal i przychodzą "trendi" ludkowie i pytają " ile kosztuje
        rozpalenie ogniska"
        kur...takich powino sie wrzucać na ruszt a nie wypuszczac w góry.
        sobotnie sowie góry zamieniam na rysianko-lipowsko-romankowe szwedanie -)))
        • Gość: ja Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: *.chello.pl 21.08.05, 15:36
          A ja zauważyłam, że to raczej starsi nie pozdrawiaja ludzi na szlaku, młodsi
          prawie zawsze się 'przywitają'.
          • Gość: KA Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: 217.153.16.* 22.08.05, 11:39
            Gość portalu: ja napisał(a):

            > A ja zauważyłam, że to raczej starsi nie pozdrawiaja ludzi na szlaku, młodsi
            > prawie zawsze się 'przywitają'.
            Tak szczególnie w dolinach, w drodze na Hale Gąsienicową ;)) gdybym chciał
            odpowiadać to bym zachrypł, Pozdrawiam ludzi mijanych na szlaku, dolinki
            dojściówki odpuszczam tam pozdrawiam tylko znajomych.
            KA
            • Gość: kaś Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 13:08
              duzo osob moim zdaniem zapomina o tym kiedy mowic ow czesc. jak schodze na dół,
              zawsze mowie pierwsza. jak wchodze do góry, mam gdzieś i nie mowie pierwsza
              jedynie odpowiadam. w koncu jest zasada. ten kto idzie na doł ten mowi pierwszy
        • Gość: mysie Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: 213.192.64.* 04.09.05, 01:32
          a'propos "cześć" i "hej" na szlaku: nie zanika, tylko dawniej mówili mi "cześć/ hej", a teraz mówią "dzień dobry". :-(
    • Gość: yo-anna Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 08:00
      w Bieszczadach...rok temu rodzinka: rodzice, niemowlak plus dzieciaki okolo
      2,3,7...godzinka 18...prawie zmrok...srodek gór...otwarta przestrzen..zblizajaca
      sie burza...i beztroscy rodzice z zziebnieta 4 dzieciakow...
      poza tym facet ze spanikowanym jamnikiem, ktory trzasl sie ze strachu
      oczywiscie panienki trendi i dzezi....stroj plazowy, upal ok. 30 stopni, kilka
      godzin wedrowki..trasa tzw. petla- Rozsypaniec, Halicz, Kopa Bukowska,
      Tarnica...czyli otwarta przestrzen bez odrobiny cienia...a one bez wody, bez
      czegos na glowe...i bez czegos w glowie
      facet w tenisówkach i obladowanym rowerem spotkany w polowie szlaku na
      Okraglik...szlak stromy, kamienie, ogromne bloto..no coments
      z rzeczy zabawnych..chlopak w spodniach z jedna nogawka dluga a druga
      krociutka...niezdecydowany jakis
      babka ubrana w 100 procentach na bialo... :)
      ksiadz...odprawiajacy msze na Haliczu

    • julka00 Re: Kogo można spotkać na szlaku... 18.08.05, 09:02
      Na przełęczy Orłowicza w upale ludzie bez wody (widuję notorycznie, a nawet
      zdarza mi się własną odstąpić) to byłoby może mało śmieszne, ale widziałam tam
      jedną ekipę ludków, którzy wysłali jedną z dziewczyn po wodę do Chatki
      Puchatka, z zamiarem poczekania na nią. No i byli trochę biedni, bo sądzili, że
      dziewuszka wróci za 15 min, a to należało liczyć raczej w godzinach.
      Pomijam, że na pewno dużo bliżej byłoby poszukać niżej jakichś źródełek, ale
      jak wiadomo woda w nich nie jest butelkowana.
    • Gość: jotka Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.05, 13:48
      Facet w dresie, słuchawki na uszach, w jednej ręce piwko w drugiej papieros i
      to nie na górce typu Gubałówka + kolejka ale na beskidzkim szlaku, kilka godzin
      od cywilizacji.
      A teraz z innej beczki :-) W schronisku na Błatnej spotkałam osobliwą grupę. Ok
      10 osób, średnia wieku 70+ ale były z trzy osoby wyglądające na 80 ! I niech
      Was to nie zwiedzie; ludzie byli profesjonalnie ubrani; dobre buty, plecaki,
      kije. A co najważniejsze mieli w sobie tyle energi, werwy i pogody ducha że
      niejeden 20-latek mógłby pozazdrościć! Patrzyłam na nich z nieskrywanym
      podziwem a oni, błogo uśmiechnięci, pałaszowali obiad. Chciałabym będąc kiedyś
      w ich wieku cieszyć się takim zdrowiem a przede wszystkim mieć ochote na coś
      więcej niż oglądanie seriali w tv.

      Pozdrawiam serdecznie!
      • Gość: KA Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: 217.153.16.* 22.08.05, 11:44
        Schodząc z Rakonia z ozorem do pasa, patrze a tu z Wołowca idzie grupka ludzi w
        tym babcia napewno po 70 rączki z tyłu, oddech równiutki i mówi" z wołowca to
        ta górka wydawała się większa" zanim w szoku wyciągnołem aparat babcia już była
        na Rakoniu :)) Nawet jeśli wyszła ze scroniska to musiała mieć w nogach ładne
        pare km po górach bo pewnie zaczynała od trzydniowiańskiego. Ludzie też tak
        chcę i to nie jak dojdę 70 ale już, babci z kondycją do piet nie dorastam :))
        KA
      • Gość: stary Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: 212.160.172.* 06.09.05, 10:38
        Myślisz steerotypami.To chyba dobrze, że nawet Dres wybiara się czasem na
        samotną przechadzkę po górach.
        A piwko po podejściu na szczyt ( a dokładnie 2) to mój rytuał już od 20 lat.
    • Gość: YETI Kogo Można Spotkać Na Szlaku... IP: *.chello.pl 23.08.05, 00:42
      jak to kogo? MISIA GO-GO
      i to z kim? Z MISIEM BIM
    • zwierz.alpuhary Re: Kogo można spotkać na szlaku... 23.08.05, 01:53
      palaczy niestety. Ale można to sobie zrekompensować niby dyskretnymi ale
      słyszalnymi komentarzami typu "fuj, czy ona musi tak smrodzić?"
    • acinpreis Re: Kogo można spotkać na szlaku... 23.08.05, 10:01
      tydzień temu byłem w Karkonoszach,wczłapałem na Śnieżke a tu mama,tata i
      dzieciak ok 12 lat z hulajnogą!!! Najlepsze jest to ze zjeżdzał w drodze
      powrotnej po Drodze Jubileuszowej.
      • Gość: MiG Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: *.aster.pl 27.08.05, 09:26
        Może nie tyle na szlaku co w schronisku:
        Rodzinka - tata, mama i mała córka (kilka lat) przyszli na nocleg do Murowańca,
        a swoje klamoty przytargali nie w plecakach, tylko w torbie podróżnej (takiej
        do noszenia w ręce, z dwoma uchami). Podobny "patent" (gościu z walizką)
        wdziałem też na Hali Krupowej :-)

        MiG
        • dupekzoledny Re: Kogo można spotkać na szlaku... 27.08.05, 10:05
          patrzta jacy MY PIĘKNI TURUŚCI a jacy z tamtych GAMONIE. no nie mogie wyjść z
          podziwu dla siebie.
          • Gość: Piękny Turysta Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: 217.97.133.* 27.08.05, 11:39
            Oj GAMONIE, GAMONIE i to w dodatku bez wyobraźni i braku
            odpowiedzialnośći.Stanowią zagrożenie dla tych co naprawdę kochają góry i
            wędrują po nich.
    • Gość: ada Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: 217.97.133.* 27.08.05, 11:35
      Takich nieodpowiedzialnych jest sporo po polskiej stronie Tatr, po słowackiej
      to jeszcze rzadkość. A z dzwniejszych przypadków to może ubiegłoroczne
      spotkanie po godz.17 na Karbie z ludzmi, którzy chcieli wejść na Kościelec.W
      takich wypadkach żal mi tylko GOPR-owców.Natomiast japonki, buty na koturnach,
      obcasy,spódnice, brak kurtek, picia, apteczek(odp. pana po zranieniu-apteczkę
      mam ,ale w samochodzie)to już starych bywalców Tatr chyba nie dziwi.
      • Gość: Klara Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: *.4web.pl 27.08.05, 12:50
        Sorry , po gubałówce też chodziłam w koturnach, bo tam mieszkałam.Mnie bardziej
        śmieszy osprzet wspinaczkowy na nosalu, a widziałam takie cudo...I facet szedł
        docelowo na Nosal, nie gdzies przez Nosal...
        • dupekzoledny Re: Kogo można spotkać na szlaku... 28.08.05, 10:14
          jakoś topr ma więcej do czynienia z tymi przygotowanymi. cós jaks lawinka pod
          rysami, pare młodych trupów,ale oni byli doskonale wyposażeni,znali i bardzo
          KOCHALI GÓRY.
          Przebiegam po szlakach w zwykłych glanach a czasem w adidaskach i jakoś
          dobrze mi z tym,śmieszy mnie sprzęt z himalajów u pchających się na ŚWIĘTĄ
          GÓRĘ GIEWONT.
        • marzenajm Re: Kogo można spotkać na szlaku... 31.08.05, 12:31
          też to zauważyłam, im niżej tym więcej osób wyposażonych (z kijkami włącznie)
          • Gość: ja Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: *.chello.pl 31.08.05, 12:36
            Bo po co mają dźwigać kije gdzieś wysoko w góry? jeszcze się zmęczą. :)
          • Gość: unkhas Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: *.uk.ibm.com / *.uk.ibm.com 07.09.05, 00:25
            Bo kije przydają się nawet na niskim poziomie, przy plecaku na plecach odciążają
            stawy i plecki. Polecam.
    • zawrat2 Re: Kogo można spotkać na szlaku... 28.08.05, 10:39
      Ja widziałem starszą panią,która w czrwcu 2001r.przeszła z piątki do Hali Gąsienicowej przez Zawrat kiedy się ściemniło i była w adidasach i bez latarki.Pomogli jej zejść turyści lepiej wyposażeni.Rozmawialiśmy z tą panią z Wrocławia gdy schodziła przez Boczań do Kużnic.Określiłem ją jako szloną Babcię.
    • kolczatek1 Re: Kogo można spotkać na szlaku... 28.08.05, 18:57
      Góry to nie tylko Tatry i wszystko co powyżej 2000 m.Odpowiedzialność każdy
      bierze za siebie bo każdemu potencjalnemu zdobywcy wydaje się że wszystko wie
      najlepiej a rady innych tylko wyprowadzają większość z równowagi dlatego z
      założenia nie zwracam innymm uwagi i nie komentuję ich przygotownia odzieżowego
      do "zdobywania"czegokolwiek co ma choćby 1 m wysokości.Każdy chodzi w tym co
      lubi,w czym czuje się wygodnie i co według niego jest
      najstosowniejsze.Odstepstwem jest rewia mody ale to temat rzeka.Jak się poparzy
      to może kiedyś wnioski sam wyciągnie o ile nie będzie za późno.Wyjątkiem była
      wycieczka młodzieży na Babią Górę w miesiącu wrześniu.Było zimno (na szczycie
      założyłem wszystko co miałem i nie było mi za ciepło)wiał silny wiatr i
      zaczynał padać śnieg.Po zejściu na Sokolicę (tam była pogoda marzenie)
      zobaczyliśmy z kolegami wycieczkę, z którą szło paru opiekunów.Większość miała
      sandałki i trampki a nieliczni adidasy,każdy w krótkim rękawku.Spytałem
      opiekuna czy wie co to jest tam na górze tak widać i nie widać.Nie
      wiedział.Oświecony że to wiatr i śnieg stwierdził że dzieci przejechały taki
      kawał drogi że muszą tam wejść.Zaproponowałem wezwanie opieki medycznej do
      schroniska na Markowych Szczawinach (zostałem zbyty drwinami)i od tego czasu
      zawsze trzymam język za zębami.Każdy jest panem swego zdrowie (losu),tylko
      szkoda tych chwilowych szczęściarzy którzy są pod opieką nieświadomych lub
      lekkomyślnych
      • nin15 Re: Kogo można spotkać na szlaku... 01.09.05, 15:08
        gdzieś w okolicach koziej dolinki.
        chłoptaś i jego dziewczyna.
        laska wyraźnie zmęczona i zrezygnowana. chłopak zagaduje: "czy to jest czarny
        szlak?".
        po chwili rozmowy okazuje się że pierwszy raz w Tatrach. przyjechali rano.
        wjechali na Kasprowy i stamtąd lightowo na Świnicę, Zawrat, dalej w dól i
        zamiast do Murowańca, facio postanowił zaliczyć jeszcze jedną górkę czyli Kozi
        przez Kozią Przełęcz (było coś koło 15.00 - początek września), dalej "jescze
        nie wiedział".
        delikatnie odradzamy, patrząc na prawie słaniająca się dziewczynę.
        poszli, ale nie doszli.
        pól godziny po nas byli w Murowańcu. jak się okazało lasia jednak nie
        wytrzymała kondycyjnie czym jej towarzysz był wyraźnie zawiedziony.

        • dupekzoledny Re: Kogo można spotkać na szlaku... 02.09.05, 09:40
          skąd w tych młodych ludziach tyle pogardy dla piękna tych naszych taterek.
          • piesn Re: Kogo można spotkać na szlaku... 04.09.05, 01:41
            Dupekzoledny, lubię Twoje komentarze:-) Hej!
            • dupekzoledny Re: Kogo można spotkać na szlaku... 04.09.05, 09:54
              miło mi.
              • sledzik4 Re: Kogo można spotkać na szlaku... 06.09.05, 14:17
                Któregoś tam sierpnia tego roku - idąc z Koziej Przełęczy i podchodząc już na
                Świnicę dziewczyna pyta mnie (ona z niej schodzi) - czy daleko jeszcze na...
                Świnicę. Odpowiedziałem, że już tam była. :) Chyba, że faktycznie nie zauważyła
                szlaku T/P na szczyt i przeszła obok.

                pozdrawiam - sledzik4

                Ps. Czas na: MAPKI W ŁAPKI. ;)
                • Gość: górka Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 16:54
                  Spotkałam na Drodze pod Reglami w okolicach Skoczni młodzieńca z plecakiem i
                  mapą w ręce, ktory spytał mnie jak ma dojść do Doliny "Strążyńskiej" i żeby mu
                  to na mapie pokazać:)) No słodki był po prostu;)))
    • Gość: KA Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: 217.153.16.* 19.09.05, 13:18
      Tego nie grali, ubawiłem się widząc wysoko w tatrach panienki w mini i
      japonkach lub inne dziwne obute istoty ale tym razem trafiłem dziadka w
      pelerynce rowerowej i na bosaka, co gorsza poruszał się na tyle szybko że ledwo
      go dogoniłem a zdjęcie wyszło nie ostre
      KA
    • Gość: Agnieszka Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.05, 22:07
      Parkę z parasolem - z takim metalowym czubkiem, pchającą się na szczyt w trakcie
      burzy, kiedy my z plecakami siedzieliśmy w krzakach - bo na szczycie jakby łyso
      całkiem było.
      • nin15 Re: Kogo można spotkać na szlaku... 20.09.05, 14:20
        tydzień temu
        parka w okolicy świnickiej przełęczy
        wjechali na Kasprowy skoczyli na Świnicę a chcieli również na Zawrat
        tyle że przeoczyli szlak i znaleźli sie na przełęczy
        po doinformowaniu zawrócili z zamiarem zaliczenia Zawratu
        podziwiam, mi by sie nie chciało
        • Gość: aśka Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: 217.97.133.* 21.09.05, 22:18
          A ja na spotkałam parkę, która stojąc na wprost Giewontu szukała Giewontu. Kto
          da więcej...
    • duizm Re: Kogo można spotkać na szlaku... 22.09.05, 00:15
      Podejście na Rysy od polskiej strony ok 2000 m n.p.m.
      Pan w tekstylnych sandałkach (takich najprostszych "działkowych") na nogach, a
      do plecaka za sznurowadła przywiązane buty na vibramie.
    • Gość: o Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 13:23
      i tu sytuacja do uśmiania się. kumpel zbiera ekipę na Krywań. od razu wspomina,
      że potrzebna jest świetna kondycja, obowiązkowo buty za kostkę najlepiej treki
      ciepłe ubranie, coś na głowe, coś przeciwdeszczowego, zapas wody, jedzenia i
      koniecznie czekolady, latarkę w razie co jakieś opaski do usztywnienia kolan.
      ogolnie podszedl do tego bardzo odpowiedzialnie, po czym zgłasza mu się
      koleżanka:
      - adidaski (po co inne buty zabierać w góry w koncu)
      - kondycja (zmęczona przy wejściu na ślężę)
      - z torbą na jedno ramię

      oczywiście jej nie zabrał. ale gdzie tu samoświadomosc?
      • Gość: GAGA Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: 217.97.133.* 23.09.05, 14:03
        cZY TEN KUMPEL SZEDŁ NA PEWNO NA kRYWAŃ, BO PRZYGOTOWANIA CZYNIŁ NICZYM NA
        GERLACH
        • Gość: olka Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: *.izacom.pl / *.izacom.pl 29.09.05, 19:56
          będąc we wrześniu w karkonoszach widziałam przy podejściu na Kopę rodzinkę,
          zresztą masakrycznie zmęczoną, która z dziecięcym wózkiem chciała wjechać na
          Śnieżkę... widok był oszałamiający!
          przy wejściu na Śnieżkę mijałam małego dzieciaka- trochę utytego niestety,
          który nie miał juz więcej sił, aby wejść na Śnieżkę, na przemian ryczał i
          krzyczał do matki, że ma juz dosyć i że już nigdy w góry nie pojedzie...masakra!
          można tylko ubolewać!
        • Gość: Adek Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 21:08
          Podejscie na Gerlach nie rozni sie zasadniczo od Krywania.
          Chodziło tu raczej o ogólny poglad na współtowarzyszke.
          pzdr
          • ry-bka Re: Kogo można spotkać na szlaku... 06.10.05, 00:18
            Mnie najbardziej przerażają ludzie którzy mając mapę w ręku zupełnie nie wiedzą
            gdzie są.
            Na podejściach takich jak na Śnieżkę albo Trzy Korony to naprawdę można spotkać
            bardzo specyficznych turystów: kobiety w 9 ( na oko) miesiącu ciązy, starsze
            panie o kulach.

            Najbardziej utkwił mi w pamięci pan Kazimierz dla którego wyjazd w góry był
            takim świętem że w koszyli i krawacie przemierzał szlaki ( Zawrat w lipcowym
            śniegu, Rysy )
            • billy.the.kid Re: Kogo można spotkać na szlaku... 07.10.05, 09:25
              obejrzyj zdjęcia pierwszych zdobywców-np.englisha-wszędzie w koszuli białej z
              kołnierzykiem, w tużurku i w krawatce. to co złego zrobił pan kazimie4rz?
              • bebiak Re: Kogo można spotkać na szlaku... 10.10.05, 00:22
                To akurat wg mnie nie było groźne, ale mnie rozbawiło:
                zimą 2 lata temu chyba (styczeń) wracałam z szałasów w Strążyskiej, śnieg
                sypał niewiarygodny i w ogóle mnóstwo go już było, a w stronę szałasów
                wędrowała pewna dostojna para:
                pani w intensywnym makijażu, w długim futrze i butach na obcasach wyglądających
                na raczej dość wysokie (grzęzły w śniegu cudownie), pan w długim czarnym
                płaszczu i kapeluszu, oboje chroniący się pod parasolami.
                W sumie nic mi do tego, jak ludzie chodzą ubrani, ale poprawili mi humor: jakiś
                to taki dla mnie niecodzienny widok:)
            • amsti Re: Kogo można spotkać na szlaku... 11.10.05, 15:35
              ry-bka napisała:

              >
              > Na podejściach takich jak na Śnieżkę albo Trzy Korony to naprawdę można
              spotkać...... starsze
              > panie o kulach.
              >

              Nie dyskwalifikuj takich ludzi. Może jest to ich sposób na walkę ze słabościami
              własnego ciała, albo chociaż namiastka tego co kiedyś lubili robić. Pomyśl np. o
              takim Jasiu Meli.

              Pozdrawiam
              • billy.the.kid Re: Kogo można spotkać na szlaku... 11.10.05, 16:37
                oj,ludkowie,każdy inny niż wy to jakiś taki dziwny,albo smiesny.
                • Gość: gor Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.05, 16:40
                  A jak ma koło 40-tki to mało, że dziwny i śmieszny to jeszcze i stary;))
                  • billy.the.kid Re: Kogo można spotkać na szlaku... 11.10.05, 17:30
                    większość z tej młodzieży nigdy nie była w takim miejscu które się nzaywa
                    JAKŁADNIETU. Oni tego nie zobaczą. widzą tylko śmiesznych ludzi.

                    omu przeszkadza babka w szpilkach i futrze, i pan w plaszczu i kapeluszu
                    zwłaszcza jeśli grzcznie i radosnie powiedzą DZIEŃ DOBRY.
              • ry-bka Re: Kogo można spotkać na szlaku... 11.10.05, 20:56
                > Nie dyskwalifikuj takich ludzi. Może jest to ich sposób na walkę ze
                słabościami
                > własnego ciała, albo chociaż namiastka tego co kiedyś lubili robić. Pomyśl
                np.
                > o
                > takim Jasiu Meli.

                NIe miałam zamiaru nikogo dyskwalifikować.
                Tą Panią którą ja widziałm " na siłę" ciągnęła rodzinka, a ona szła
                niespecjalnie szczęśliwa...
                • Gość: aga Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: *.CNet2.Gawex.PL 14.10.05, 20:12
                  lipiec... Świstówka ...........pan ok 50-letni - raczej dziadek niz tatuś - za
                  raczkę prowadził 3-latka , przed nim dziarsko maszerował 6-ciolatek , w nosiku
                  na plecach spało niemowlę..........a ja zanim tam poszłam zastanawiałam się czy
                  to bezpieczna trasa, hmmmm jakoś ten widok mnie wcale nie uspokoił ....

                  sierpień - na Rysy wchodził facet - boso !

                  sierpień, Lodowa Przełęcz i grupa rozradowanej młodzieży wysyłająca smski, że
                  własnie zdobyli Czerwoną Ławkę:) kiedy uświadomiliśmy im gdzie są rozbawieni i
                  niczym nie zrażeni zawrócili i niezadługo stanęli i na Czerwonej...

                  tato z 8-letnią córką - kiedy my bylismy w pół drogi na Małą Wysoką z Polskiego
                  Grzebienia oni juz siedzieli na górze, zaczęlismy schodzić razem, schodząc z
                  Polskiego Grzebienia widzielismy ich wspinajacych się na Rohatkę , mała ponoc
                  szła tą trasą 2 raz, to ona nadawała takie tempo!!
    • Gość: Stefan Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: *.toya.net.pl 16.10.05, 21:15
      -Podejście na lodową przełęcz na Słowacji facet w niedzielnych butach z gładką
      skórzna podeszwą
      -Wejście do chaty Terycho rodzina idąca w klapkach
      -Podejście do zbójnickiej chaty 2 zakonice w czymś a la szpilki
      • Gość: holka Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.05, 22:35
        Zakonnice w szpilkach? Reguła jakiego zakonu na to pozwala? Hihi
        • billy.the.kid Re: Kogo można spotkać na szlaku... 16.10.05, 22:48
          i w stringach.
          • Gość: gor Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 09:18
            Zgadza się - jest taki zakon: szpilki, stringi, mini-habit i kornet z cekinami:-))
            • nin15 Re: Kogo można spotkać na szlaku... 17.10.05, 14:42
              jadąc wozem do Morskiego Oka (koło takiego dużego wodospadu) zauważyłem podążającego w tym samym kierunku Mateusza Kusznierewicza.
              kiedy zjeżdżaliśmy na dół znowu go spotkaliśmy ale ku naszej rozpaczy okazało się że to nie on!
              • Gość: holka Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.05, 21:30
                "...jadąc wozem do Morskiego Oka (koło takiego dużego wodospadu)..." Oj zaraz
                dostaniesz bęcki od tatromaniaków-górołazów za taką ignorancję ;-)

                A te szpilki to może były poprostu raki, w końcu przecież zima nadchodzi.
                • billy.the.kid Re: Kogo można spotkać na szlaku... 19.10.05, 08:47
                  ten wodospad wcale nie jest taki duży.
                  • nin15 Re: Kogo można spotkać na szlaku... 19.10.05, 12:11
                    może nie
                    nie przyglądałem się specjalnie
                    byłem wtedy wkurzony faktem że nie dojade wozem do samego Morskiego Oka, tylko musze dygać bez sensu jeszcze dwa kilometry o czym dowiedziałem się siedząc już na wozie
                    za taką kasę ....
                    • billy.the.kid Re: Kogo można spotkać na szlaku... 19.10.05, 16:27
                      przecieżtam stoją z boku młodzi górale z lektykami. to musiałeś gapowe zapłacić.
                      wnieśli by cię bez problemu.
    • souls_hunter Re: Kogo można spotkać na szlaku... 19.10.05, 20:26
      Deczko off topic ale na temat spotkan. W Utah w kanione Crazy Little Horse
      grzechotnika 1.5 m ode mnie ;)
    • Gość: Jaro Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.05, 23:38
      Polonine Wetlinska facet przemierza w garniturku i "niedzielnych butach", jego
      zona w zwiewnej dlugiej sukni.

      Mala Rawka. Chlopak wiek dwadziescia pare lat schodzi w kierunku bacowki ze
      skrecona?? noga o kulach. Bezmyslnosc bo ryzykowal wieksza kontuzja czy chec
      sprawdzenia siebie, tesknoty za gorami. Nie szedl sam, mial wsparcie. Mysle
      wiec, ze jednak brakowalo mu wiatru polonin i to bylo silniejsze od niego.

      www.odkryjbieszczady.pl
      • Gość: pantomasz Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: *.tele2.pl 29.12.05, 23:33
        sierpień 2004. Schodzimy z kumplem rano droga do Morskiego, bo nocowalismy w
        Roztoce. Podchodzi do nas Pan z mapa i pyta:"Przepraszam, szlak do morskiego oka
        to czerwony czy niebieski?"...

        "Niebieski to potok, Prosze Pana"
        • Gość: Tatranka Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: *.mofnet.gov.pl 30.12.05, 09:00
          No cóż...
          Dawno temu - był to chyba rok 2000 r. i sierpień. Po podejściu zielonym na
          Kasprowy zatrzymałam sie na chwilę przed wyruszeniem na Kopę Kondracką, by
          spojrzeć w strone Zakopca. Obok mnie pani z chłocem w wieku szkoły podstawowej
          (sądzę, że - jak większość - wjechali kolejką). Też spoglądają na północ.
          Chłopiec pyta:mamo - a co to za miasto widać? A to pewnie Zakopane...-
          odpowiada mama. A tam dalej to co to za góry? Kontynuuje chłopiec, wskazując na
          Pasmo Gubałowskie. Mama: Tam? A tam...to pewnie są Tatry Słowackie...
          Wielu miłych wrażeń w spotkaniach z górami(choć niekoniecznie takiego rodzaju)
          w Nowym Roku ...Tatranka
          • billy.the.kid Re: Kogo można spotkać na szlaku... 30.12.05, 16:59
            cóż zdrożnego jest w tym że facio zapytał o drogę.??
            tak bogiem a prawdą ja też nie wiem jaki tam jest kolor do morskiego oka.a
            bywam tam od czasów gdy jeszcze autokary dojeżdżały prawie do samego
            schroniska.coś ok.110 razy.
            • Gość: pantomasz Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: *.tele2.pl 01.01.06, 12:18
              alez bardzo dobrze ze pyta...problemem nie jest kolor szlaku (notabene czerwony)
              ale fakt ze pomylil na mapie szlak z potokiem
    • Gość: wraaaa!!! Re: Kogo można spotkać na szlaku... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.01.06, 09:11
      wielkie pozdro666 dla senhora Peceta
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka