Wasz najwyższy szczyt najciekawsza wyprawa lata'05

04.10.05, 15:27
Witam wszystkich "ludzi gór".
Moim zamiarem na tym forum jest podzielenie się z Waszymi przeżyciami prosto
z gór minionego lata. Może te wypowiedzi dla niejednej osoby staną się
inspiracją na nowe wyprawy w przyszłym roku.
Sezon sie nie skonczył bo przecież w góry można zawsze ale chodzi mi tylko o
Wasze wakacyjne rekordy i przejścia - !!!tylko nie opisujcie takich sukcesów
jak wyjazd autem na Równice czy kolejką na Czantorie lub bryczką do Morskiego
oka. Chyba że jacyś mocno zaawansowani emeryci będą się wypowiadać to
zrozumiem.
Mój wolny wakacyjny czas spędziłem z moim przyjacielem w Austri zdobywając w
kolejności(wszystko w inny dzień):
- na rozgrzewke WINDBERG(1903m)
- SAULECK(3086m)
- ANKOGEL(3252m)
- RAUHKOPF(3070m)
- schronisko Johannishutte(2116m) pod GROSSVENEDIGEREM(3666m) Tylko schr. z
powodu fatalnej pogody(ulewny deszcz przechodzący w śnieg i widoczność na
długość nosa)
- lodowiec FRUSCHNITZKEES(wysokość około3250-3300m) pod GROSSGLOCNEREM Tu
znowu pogoda zawiodła-śnieżyca, widoczność momentami do 0 a na lodowcu w
takich warunkach hasanie po szczelinach na ślepo niewarte życia.Mieliśmy
pobić nasz rekord i zdobyć ROMARISWANDKOPFE(3511m) Niestety 200m pod szczytem
pogoda nas zmusiła do odwrotu. Ale i tak było SUPER
- TRIGLAV(2864m)w drodze powrotnej zachaczyliśmy o Słowenie by 2 raz
spróbować zdobyć ten szczyt rok temu 3 dni ulewnych deszczy skutecznie nas
przepędziło z Alp Julijskich Tym razem się udało. Choć prawie przypłaciliśmy
ten sukces życiem!!! Podczas zejścia w ciągu 15min znikąd rozszalała się
burza a my byliśmy jeszcze na grani a wkoło metalowe poręczówki. Kolega
pośrednio dostał piorunem gdzy przepinał karabinek z Via ferraty. Na
szczęście tylko troche ręke mu przypaliło.
    • aard Mrożące krew, naprawdę! 04.10.05, 16:49
      Co do mnie, to w wakację (MOJE wakacje!) zrobiłem to (zaczyna się od numeru 29,
      bo wcześniej to były wypady weekendowe, a nie wakacje):

      29.04-7.05 Paklenica, Chorwacja (lampa)
      Sindrom:
      29.Vuga 4c OS
      30.Kos 5b OS
      31.Žuna 5a OS
      32.Orao 5c OS
      Veliki Ćuk:
      33.Centralni kamin z wariantem startowym od Gyps fulvus 5c 5a 4b 4b 3 4a OS
      Figa:
      34.Gaga&Dada 6a(?!) OS
      35.na prawo od Gaga&Dada 5b (?) OS
      36.Mann oder Memme 4b+ OS
      Parkalište:
      37.Joint 6a+ OS
      38.Banana split 5c(!) OS
      Anića kuk – Klin:
      39.Velebitaški 5b (!) 4a 4c 4b 5b 6a+ (1xAF) 5a(!!) 3a 4a 4a 4b OS
      Anića kuk – Stup:
      40.Thüringer Weg 6a 4c OS
      41.Trik 4c 5a (!) 4a 4b OS
      Krokodil:
      42.Rasierklinge 5c OS
      43.Seppi 6b+ PP
      Auhe:
      44.Wiener Würstchen 5a OS
      45.Auhe 5b OS
      Zava:
      46.Matane ti si car! 5c+ RP
      47.Čuja ti si bog I batina! 5a OS

      22-28.05 Höllental (pogoda OK)
      Flatzer Wand – sektor Bierkessel
      48.Filarek na lewo od Reininghaus V OS
      49.Ottakringer VI OS
      50.Puntigamer VI+ OS
      51.Budweiser VI+ OS
      52.Gösser Spezial VII OS
      Großofen
      53.Kopfgeld (na trzecim wyciagu wariant trawersem w lewo) VI, VII- 1xAF,
      VI OS
      54.Himmelsleiter VI+ IV+ VI+ IV V- V+ VI V OS
      Kollerwand - Pfeiler
      55.Altpfeiler V+ OS
      56.Orint Express (Ein Traum von Südland) VI+ OS
      Blechmauer
      57.Blechmauernverschneidung V+ V- VI+ VI V+ VI- OS
      Bad Fischau
      58.Piazking V+ OS
      59.Vampirella VI+ OS
      60.(następna w lewo) V- OS

      14-15.08 Morskie Oko (pogoda OK)
      61.Czołówka MSW: Szare Zacięcie –Starek-Uchamński V VI+ (1xA0) VI+ V+ V+
      VI+ RP
      62.Czołówka Kopy Spadowej: Pachniesz Brzoskwinią V+ VII- VII- VI za
      partnerem

      19-24.09 Dolinki Podkrakowskie (lampa)
      Dolina Będkowska
      63.Sokolica – Lewy Komin V+ V+ V OS
      64.Migdałkowa – Ballada o Torreadorze VI+ OS
      65.Migdałkowa – Kant Kurdybowicza V+ OS
      66.Migdałkowa – Afera Karabinkowa VI.1 OS
      67.Migdałkowa – Same Łzy VI+ AF
      68.Zaklęty Bastion – Podwójne Życie Fryderyka V+ OS
      69.Zaklęty Bastion – Nie pomagasz mi George V OS
      70.Wielka Turnia – Meander V+ OS
      71.Wielka Turnia – Wielki Filar V OS
      72.Sokolica – Ostapowski do Grotki V+ OS
      73.Sokolica – Prawy Komin VI+ V+ OS
      Fiala (od prawej)
      74.VI+ (?) OS
      75.VI- (?) OS
      76.IV+ (?) OS
      77.V+ (?) OS
      78.Wzgórze 502, Skoczek – Rusałka Błotna VI RP

      Pozdrawiam,
      aA
      Rd
      • josip_broz_tito Re: Mrożące krew, naprawdę! 04.10.05, 20:10
        a ja w tym roku skromnie. Tylko na Snieznik wszedlem :/
        • zamek Re: Mrożące krew, naprawdę! 05.10.05, 01:06
          A ja jeszcze skromniej, bo tylko na Małą. Przynajmniej była Wysoka.
          • huann Re: Mrożące krew, naprawdę! 13.10.05, 22:49
            a ja ostatni raz byłem w górach w listopadzie zeszłego roku... :///

            mój jubileuszowy, 50 wypad w góry - z Aardem leźliśmy 4 dni po Beskidzie Małym.
            ale to nawet zdaje się wątek był na ten temat na forum z minikroniką
            wyjazdową :)
      • amsti hm 06.10.05, 18:17
        aard napisał:

        >
        > Veliki Ćuk:
        > 33.Centralni kamin z wariantem startowym od Gyps fulvus 5c 5a 4b 4b 3 4a OS

        od sępa?

        >
        > 49.Ottakringer VI OS
        > 50.Puntigamer VI+ OS
        > 51.Budweiser VI+ OS
        > 52.Gösser Spezial VII OS

        A to mi wygląda na niezłą balangę (tak jakoś mi się skojarzyło) :)

        Pozdrawiam


        • aard Re: hm 07.10.05, 11:12
          amsti napisał:

          > aard napisał:
          >
          > >
          > > Veliki Ćuk:
          > > 33.Centralni kamin z wariantem startowym od Gyps fulvus 5c 5a 4b 4b 3 4a
          > OS
          >
          > od sępa?
          Na włąśnie zastanawiałem się, co to znaczy...
          Teraz będę wiedział :))


          > > 49.Ottakringer VI OS
          > > 50.Puntigamer VI+ OS
          > > 51.Budweiser VI+ OS
          > > 52.Gösser Spezial VII OS
          >
          > A to mi wygląda na niezłą balangę (tak jakoś mi się skojarzyło) :)

          No, niezła balanga była później, w końcu nie co dzień robię VII OS :))
          (a sektor się nazywał Bierkessel!)
          • amsti Pięknie 11.10.05, 15:27
            aard napisał:

            >
            > No, niezła balanga była później, w końcu nie co dzień robię VII OS :))
            > (a sektor się nazywał Bierkessel!)

            Pozostaję tylko gratulować. Ja się chciałem wspinać, ale na chęciach się
            skończyło niestety, czego szczerze do dzisiaj żałuję

            Pozdrawiam
    • amsti Madres 06.10.05, 18:23
      zupełny brak ludzi. tylko krowy, kozice i świstaki. Nie wiedziałem, że są
      jeszcze takie miejsca w Europie.

      >
      > - SAULECK(3086m)

      Byłem tam 2 lata temu. Szedłeś może dalej Detmolderem do Hochalmspitze?. Bo
      jeśli tak, to chciałem się dowiedzieć, czy można przejśc bez kontaktu z lodowcem?

      > - TRIGLAV(2864m)

      Też zahaczyłem o Julijskie. Tyle że trochę niżej, Mała Mojstrovka i Prisojnik

      Pozdrawiam
      • maria-malena Re: Madres 06.10.05, 18:38
        Hej, moje ostanie najlepsze osiagniecie tej jesieni to Kozi:-) Było super znow
        sie znalezc w Tatrach po latach, teraz wiem juz, ze bede po sezonie starac sie
        wracac jak najczesciej.
        • amsti Re: Madres 06.10.05, 18:47
          maria-malena napisała:

          > Hej, moje ostanie najlepsze osiagniecie tej jesieni to Kozi:-) Było super znow
          > sie znalezc w Tatrach po latach, teraz wiem juz, ze bede po sezonie starac sie
          > wracac jak najczesciej.

          Suuper, Tatry są przepiekne zwłaszcza jesienią

      • kriss-k2 Re: Madres 07.10.05, 01:37
        Detmolder - piękny KLATTERSTEIG. Niestety z Saulecka tylko go widziałem
        momentami jak chmury się odsłoniły :( Wychodziłem i wracałem na Saulecka
        niestety z Parpalz Dósener Tal. Tam mieliśmy samochód i robiliśmy Saulecka w
        tzw. stylu Zakopianskim. To był 3 wrzesień i myśle że od połowy lipca do połowy
        września nie ma tam problemów z lodowcami na tej trasie - nawet bez raków i
        czekana. Rok temu robiłem Hochalmspitze z zbiornika zaporowego GÓSSKAR -
        GIESSENER HUTTE- HOCHALMSPITZE i tam dochodząc do grani jest koncówka Detmolder
        Grat(Klattersteig) tez bez szpeju tylko kijki i dało rade choć miejscami trzeba
        się pilnować ale tylko na skałach i od pólnocnej strony tam jest sporo lodu i
        czasem nie ma sie czego chwycić ale lodowce pod Hochalmspitze - żaden problem.
        Pozdrawiam i życze Tobie i sobie powrotu w tamte strony
      • kriss-k2 Re: Madres 07.10.05, 01:43
        amsti napisał:

        > zupełny brak ludzi. tylko krowy, kozice i świstaki. Nie wiedziałem, że są
        > jeszcze takie miejsca w Europie.
        >
        > >
        > > - SAULECK(3086m)
        > A co do tej kwesti to potwierdzam . Wszędzie tak tam jest od wszchodu do
        zachodu od pn - pd Spotykasz więcej kozic i świstakó niz ludzi na szlaku a
        krowy to już zupełnie inny temat - jest ich wszędzie pełno i ten niezapomniany
        wszechogarniający zapach krowiego gów.. ;] - jeden ze szczegółow których nie
        zapomne z Alp
        > Byłem tam 2 lata temu. Szedłeś może dalej Detmolderem do Hochalmspitze?. Bo
        > jeśli tak, to chciałem się dowiedzieć, czy można przejśc bez kontaktu z
        lodowce
        > m?
        >
        > > - TRIGLAV(2864m)
        >
        > Też zahaczyłem o Julijskie. Tyle że trochę niżej, Mała Mojstrovka i Prisojnik
        >
        > Pozdrawiam
        • amsti Madres 11.10.05, 15:08
          to kraniec wschodnich Pirenejów, sorki bo tego nie napisałem i wyszło, że to też
          Alpy. Bardziej przypomina nasze Tatry Zachodnie, natomiast ludzi jeszcze mniej
          niż w Alpach (krów tyle samo, tylko głównie białe)

          Dziekuję za informację o Detmolder Grat i Hochalmspitze i życzenia, może uda się
          przejść tą trasę w przyszłym roku.

          Pozdrawiam Serdecznie

      • maria-malena Re: Madres 09.10.05, 13:21
        Hej Amsti, rzeczywiscie w Europie takie miejsca, ze swistakami i kozicami
        brzmia nieprawdopodobnie, kocham takie dzikie miejca (do korych jezdze głownie
        na nasza wschodnia granice), wiec mam pytanie gdzie jest Sauleck, czy gdzies w
        Austrii?
        A propos swistakow to tego lata widzialam ich sporo w Himalajach w Indiach, w
        Europie niestety nigdy nie udało i sie ich zaobserwowac:-(

        amsti napisał:

        > zupełny brak ludzi. tylko krowy, kozice i świstaki. Nie wiedziałem, że są
        > jeszcze takie miejsca w Europie.
        >
        > >
        > > - SAULECK(3086m)
        >
        > Byłem tam 2 lata temu. Szedłeś może dalej Detmolderem do Hochalmspitze?. Bo
        > jeśli tak, to chciałem się dowiedzieć, czy można przejśc bez kontaktu z
        lodowce
        > m?
        >
        > > - TRIGLAV(2864m)
        >
        > Też zahaczyłem o Julijskie. Tyle że trochę niżej, Mała Mojstrovka i Prisojnik
        >
        > Pozdrawiam
        • amsti Sauleck 11.10.05, 15:25
          maria-malena napisała:

          > Hej Amsti, rzeczywiscie w Europie takie miejsca, ze swistakami i kozicami
          > brzmia nieprawdopodobnie, kocham takie dzikie miejca (do korych jezdze głownie
          > na nasza wschodnia granice), wiec mam pytanie gdzie jest Sauleck, czy gdzies w
          > Austrii?

          Tak to Austria, cześć Wysokich Taurów, najbliżej jest miejscowość Malnitz. Droga
          turystyczna na szczyt jest prosta, w dobrych warunkach dostępna dla każdego.

          Swistaki są płochliwe, częsciej je można usłyszeć niż zobaczyć, ale wydaje mi
          się że w Pirenejach jest ich więcej niż w Alpach. Co do innych zwierzaków to w
          tym roku widziałem jeszcze koziorożce w Alpach Julijskich (no ale je nie jest
          tak trudno zaobserwować) oraz coś co nazywa się pomurnik, taki śmieszny ptak
          przypominający troche motyla, występuje podobno też w naszych Tatrach.

          Pozdrawiam

          • maria-malena Re: Sauleck 11.10.05, 16:44
            To ciekawe co piszesz, nie sadziłam, ze gory na zachodzie Europy sa jeszcze w
            miare dzikie, gdzie zwierzyny wszedzie pełno:) Ja myslalam, ze takie dzikie
            gory sa jeszcze jedynie na wschodzie Europy, np gory na Ukrainie czy w Rumunii
            sa ostoja wilka, rysia i niedzwiedzia, tego ostniego na szczescie (czy
            nieszczescie) nie udało mi sie zaobserwowac:).
            Czy Taury w Austrii sa pełne turystow, tzn czy jest tłok na szlakach jak np w
            Tatrach?
            • amsti Re: Sauleck 12.10.05, 15:42
              maria-malena napisała:

              > To ciekawe co piszesz, nie sadziłam, ze gory na zachodzie Europy sa jeszcze w
              > miare dzikie, gdzie zwierzyny wszedzie pełno:) Ja myslalam, ze takie dzikie
              > gory sa jeszcze jedynie na wschodzie Europy, np gory na Ukrainie czy w Rumunii
              > sa ostoja wilka, rysia i niedzwiedzia, tego ostniego na szczescie (czy
              > nieszczescie) nie udało mi sie zaobserwowac:).

              Tzn. nie wiem czy góry na wschodzie są bardziej dzikie niż te na zachodzie, bo
              nie byłem nigdy za naszą wschodnią granicą. Możliweże masz rację.
              Pireneje wydają się znacznie mniej zagospodarowane niż Alpy. Ponadto należy
              pamiętać, że populacje wielu zwierząt w Alpach zostały odrestaurowane np.
              koziorożca. Tym niemniej miłe jest, jeśli Pani w schronisku prosi aby nie
              wypuszczać rano kota, bo może go porwać orzeł ;):)

              Niedzwiedzi chyba w Alpach nie ma (ale może się mylę). w Pirenejach są i zdaje
              się miejscowi za nimi niekoniecznie przepadają

              > Czy Taury w Austrii sa pełne turystow, tzn czy jest tłok na szlakach jak np w
              > Tatrach?

              Tłoku na szlakach generalnie nie ma (tzn. na pewno nie w stylu tatrzańskim). Ale
              wynika to chyba po prostu z rozmiaru gór i jak się lubi samotność to nie ma
              problemu ze znalezieniem dobrego miejsca. Dużo ludzi generalnie w Alpach jest
              tam, gdzie można się łatwo dostać np. na Tofanę w Dolomitach, czy też Zugspitze,
              względnie tam gdzie miejsce jest wyjątkowo atrakcyjne z jakiś powodów. Część
              Taurów to Park Narodowy, co chroni je skutecznie przed zimowym szaleństwem (choć
              nie wiem czy ten pogląd podziela np. Herman "Herminator" Maier pochodzący z
              tamtych regionów).

              Pozdrawiam
              • maria-malena Re: Sauleck 13.10.05, 20:00
                Hej hej Amsti, dzieki za tak szczegołowe informacje o gorach w Austrii,
                naprawde musze sie tam wybrac! Twoja opowiesc o tych gorach brzmi zachecajaco:)
                Z tego co piszesz to widac, ze koty w austryjackich Alpach maja ciezki zywot:-(
                Tak jak np krowy w gorskich ukrainskich wioskach, raz jeden chlop ukrainski
                opowiadał nam z przerazeniem, ze do wsi zawitał niedzwiedz i porwał sobie krowe
                na obiad..... .
    • am777 generalnie Tatry Zachodnie na Słowacji 16.10.05, 22:34
      zalety - w miarę spokojnie i sporo świstaków (jak na te okolice).
    • karolus14 Re: Wasz najwyższy szczyt najciekawsza wyprawa la 31.12.05, 11:46
      gratuluję wszystkim którzy w zdobywaniu gór znaleźli swoją pasję. Ja od dawna
      staram się w wolnych chwilach wyskoczyć w góry. w tym roku wybór padł na góry
      skandynawii. Wyprawa okazała się warta podjętych trudów, chociaż nie udała si ę
      zrealizować wszystkiego. Wejście na kebnekeise najwyższy szczyt szwecji
      zakończyło się nniepowodzeniem, ale nic straconego wybieram się tam w pszyszłym
      roku.
      relacja z wyprawy www.ekociewie.pl/scandinavia/
      • antoni_kv Re: Wasz najwyższy szczyt najciekawsza wyprawa la 01.01.06, 11:22
        miegusz. wielki - posredni - czarny - z omijaniem grani, w polowie lipca. po
        polskiej stronie mleko i mzawka, po slowackiej piekne slonce. odcinki na grani
        niesamowite - wlasnie przez te chmury. niestety po poludniu przelamaly zapore i
        zasnuly zupelnie niebo, ale wtedy juz bylismy na czarnym i zwisalo nam to:)
    • serowka Re: Wasz najwyższy szczyt najciekawsza wyprawa la 08.01.06, 10:50
      Na przelomie sierpnia i wrzesnia bylem w gorach Karakorum w Pakistanie.
      Robilismy trekking do bazy pod K2 wysokosc okolo 5.100 m npm.
      Trekking dosc ciezki, koniecznosc pokonywania sporych dystansow, uciazliwy
      teren szczegolnie na lodowcu Baltoro. Trasa jednak wolno wspina sie w gore
      wiec nie ma wiekszych problemow z aklimatyzacja. Widoki niesamowite,
      szczegolnie z lodowca Baltoro; slynne skalne wieze Trango, Katedra, Muztagh,
      Masherbrum, Gasherbrum I - IV, no i z Concordii - K2, Broad Peak oraz wiele
      innych wysokich szczytow. Concordia to jedyne miejsce na swiecie o tak duzej
      koncentracji najwyzszych szczytow. W poblizu Concordii sa 4 osmiotysieczniki;
      K2, Broad peak, Gasherbrum I i Gasherbrum II.
      Polecam trekking w Karakorum.
      Pozdrowienia
      Grzegorz
    • bitterman Re: Wasz najwyższy szczyt najciekawsza wyprawa la 24.01.06, 19:01
      Czołem!
      Niewątpliwie przeżycia masz ekscytujące. Sam myślałem w zeszłym roku o Taurach,
      ale ostatecznie na pierwszy raz zdecydowałem się na Tyrol i Dolinę Pitztal
      niedaleko Alp Ziilertalskich. Mimo paskudnej na ogół pogody udało mi się
      przekroczyć wymarzoną wysokość 3000 m (Polleskogel - 3032 m) i zdobyć parę
      szczytów powyżej 2900 m. W tym roku chyba już finansowo się nie wyrobię i
      pozostaną tylko ukochane Taterki. Ale i tam po słowackiej stronie jest kilka
      dziewiczych turystycznie sczcytów na których można fajna przeżyć przygodę.
      Pozdrawiam. W.
Pełna wersja