Gość: kierowca_kierowca
IP: *.wns.uni.wroc.pl
30.11.05, 15:24
Tak sobie czasem oberwuję, że oni tak stoja przy tej drodze i marzną, i
czekają i nikt ich nie zbiera. I nie wiem dlaczego? Przecież to tacy
sympatyczni ludzie, zazwyczaj studenci z wielkimi plecakami, naprawde bardzo
mili ludzie. Kiedyś zabrałem taka trojke spod Wroclawia, była póżna jesien, a
oni jechali z namiotem w Gory Sowie.. Marzył im się wschód slońca na
Kalenicy..
Całą drogę z nimi rozmawiałem, powspominałem studenckie czasy. Nawet nie
wiem, kiedy minęły mi te 1,5 godziny i oni juz wysiadali. Zawsze to jakoś
przyjemniej porozmawiać z kimś, niż tak samemu jechać.
Więc jak to jest? Zabieracie czy nie? A jesli nie - to dlaczego?
No i napiszcie wrażenia po wspólnej podróży! Koniecznie!