Dodaj do ulubionych

Co takiego ciegnie was w góry???

25.11.02, 10:23
Mnie najbardziej pociaga w gorach ta zmiana horzontu, widoku, krajobrazu. Jak
czlowiek idzie to to wszystko zmienia sie i tak niespodziewanie wylaniaja sie
nowe szczyty, doliny, kazdy kamien wydaje sie ciekawy, kazdy krzaczek
dopelnia przestrzen. A jak znowu ide na ten sam szlak to jakies drzewo jest
inaczej nachylone, inaczej wygiete i nigdy mi sie tam nie nudzi. Zawsze nawet
w tych samych miejscach znajde cos nowego, cos czego nie bylo poprzednim
razem.
Obserwuj wątek
      • orszula1 Re: Co takiego ciegnie was w góry??? 25.11.02, 17:01
        jak juz tu napisalam ludzie. Ludzie sa tam czasem zbedni i szuka sie miejsc
        gdzie ich najmniej, ale jak juz pojawiaja sie to zwykle sa to nieprzecietni
        obywatele, wiec zawsze fajnie jest sobie pogadac na szlaku, lub gdzies w
        dolince przy kufelku grzanca. najbardziej lubie w gorach ludzi.
    • agnes_xxx Re: Co takiego ciegnie was w góry??? 02.12.02, 13:29
      No właśnie... Z jednej strony jakieś wyzwania. Mówię sobie, że już mi się
      przejadły Tatry, że mam dosyć tego łażenia po tych samych miejscach, a potem
      jadę i jak już się znajdę na szlaku, to muszę wejść. I im dalej, tym mi
      łatwiej.
      Wyzwaniem na pewno zaś nie można nazwać np. Rusinowej Polany. Byłam tam
      kilkanaście razy i za każdym razem uwielbiam ten widok wyłaniających się
      szczytów nad ogrąmną łąką usianą owcami - cudo!
      • just-tyna Re: Co takiego ciegnie was w góry??? 04.12.02, 11:23
        To najwieksza moja milosc! Jakos nigdy sie na nich nie zawiodlam. Zawsze tam
        doznaje najpieniejszych wzruszen. Tam najwiecej sie dzieje w mojej glowie, w
        moim sercu, tamnajintensywniej czuje ze zyje, tam tez naladowuje akumulator na
        kolejne miesiace w miescie.
    • i.k Re: Co takiego ciegnie was w góry??? 01.02.03, 22:59
      Ja też TAM ładuję swoje akumulatory !!Kiedyś,jak byłam dzieckiem,jak pociąg
      dojeżdżał do Zakopanego miałam "ciary" na plecach. Teraz,jak już gdzieś
      na "zakopiance" z samochodu widzę GÓRY ....łzy ze wzruszenia, radości i
      miłości ciekną mi po policzkach !! KOCHAM JE !! Niestety siły i zdrowie nie
      pozwalają mi już wejść w ich głąb...ale klimat,zapach,widok....wystarczają !!
      MUSZĄ!!
        • sledzik4 Re: Co takiego ciegnie was w góry??? 27.05.03, 18:22
          To prawda - wszystkie góry są piękne - obojętnie z którego miejsca na nie
          patrzysz. Jednak, jak się człowiek na nie wspina.... wyżej, wyżej... są jeszcze
          piękniejsze. A jak już staniesz na jakimś szczycie i możesz podziwiać ich widok
          z wysoka - mając świadomość, że dokonałeś tego wejścia - jesteś podwójnie
          szczęśliwy. W ubiegłym roku byłem razem z żoną na Trzech Koronach, Sokolicy, na
          Wołowcu, Jarząbczym, Szpiglasowym, Rysach i w każdym z tych miejsc było
          przepięknie. W tym roku też wybieramy się w Tatry by znów sycić się ich
          widokiem. Do zobaczenia na szlaku.
        • sledzik4 Re: Co takiego ciegnie was w góry??? 27.05.03, 18:35
          dajoni napisała:

          > zdaje sie, że dla niektórych prawdziwe góry, to góry wysokie. A przecież te
          > tysiącmetrowe też potrafią namieszać w głowach i sercach...
          > Izerskie, Sowie, Beskid Niski, Bieszczady....

          Muszę sie wpisać jeszcze raz bo żona na mnie nakrzyczała, dlaczego nie napisałem
          o..... górkach właśnie. Tylko w tym miesiącu (jako trening przed Tatrami)
          byliśmy na Górze Bardzkiej, Górze Kłodzkiej, Radunii, Ślęży(3razy)i Gromniku
          oraz na wielu jeszcze niższych górkach (chodząc szlakami). Wrażenia niesamowite
          a do tysiączków jeszcze im dużo brakuje. Pozdrawiamy.
      • wojtkowiak.d Re: Co takiego ciegnie was w góry??? 06.06.06, 22:05
        nia sie najestatyczny Giewont otoczony skałami. Kiedyś bylismy z grupa
        przyjaciół na sylwestra w Kościelisku...Zaraz po balu (ok.6 rano), na kwaterę,
        przebrać się, po plecaki i na piechotę poboczem do Zakopanego przy temperaturze
        -10 stopni C.Słychać tylko nasze oddechy i skrzyp śniegu pod butami. Czy wy
        wiecie jaki to widok, gdy wstaje słońce i oświetla góry - na sino, różowo,
        żółto?! To był rajski obrazek!!! Wtedy nie było aparatów cyfrowych ale ten widok
        mam cały czas przed oczami...
      • ryci32 Re: Co takiego ciegnie was w góry??? 28.06.06, 21:24
        Ja jak to czytam to poprostu płakać mi się chce bo zobaczę moje ukochane
        dopiero za jakieś 3 lata. Chyba że wygram w lotka i kupię sobie tam domek i się
        przeprowadzę i będę mieć je na zawsze.Tylko Giewont mnie wkóża bo jak kogoś
        spetam czy chodził po górach to mi odpowiada :"No jasne byłem na Giewoncie".
        Przecież to żałosne . By poszedł na Czerwone to już by coś o górach mógł
        powiedzieć ale Giewont .A to tak blisko.A może i lepiej bo jak wejść w
        szpilkach gdzieś dalej to potem GOPR trzeba wzywać za nasze pieniążki.Niektórzy
        ludzie to półmózgie bląd farbowane lale.
    • pandora_ Re: Co takiego ciegnie was w góry??? 06.08.03, 13:16
      w gory...to zmeczenie podczas podejscia, bijace serce, sila w nogach, ktora
      pcha pod szczyt lub na najmniejsze wzniesienie...jagody :) maliny :) jezyny :)
      mozliwosc spedzenia czasu z niezwyklymi ludzmi... Kurcze, ja juz normalnie na
      piwo nie umiem isc - jak bylam na firmowym szkoleniu to zamiast pic browarka w
      barze na dole, polazlam do Czarciego Kopyta :) Bo w gorach wszystko nagle staje
      sie magicznie inne - zaleznie od gor - w Tatrach smakuje nawet suchy chleb, co
      s tam jest w klimacie...W Bieszczadach czlowiek moze isc i isc i isc...A w
      moich najukochanszych Beskidach mimo nawalu ludzi czasem jest
      niezwykle...slodko :) A w takich Alpach mozna sobie w sierpniu pojezdzic na
      lodowcu na desce. Ha!
    • jita Re: Co takiego ciegnie was w góry??? 11.08.03, 11:34
      Te przestrzenie dają poczucie nieograniczonej wolności.
      I dają spokój duszy. Radość serca.

      ps. mąż mówi, że on chodzi dla wspaniałych widoków, a mi wystarczy, żeby było
      pod górę... wyzwanie... czasem jest tak, że człowiek musi zawrócić, że góry go
      pokonają... ale wtedy ze swym ogromem i siłą są jeszcze piękniejsze...
      respekt... coś wspaniałego!
    • magurka Re: Co takiego ciegnie was w góry??? 26.09.03, 17:02
      ciagnie oj ciągnie... czlowiek sie tam wybiera, klnie na czym swiat stoi, bo za
      ciężki plecak, za dluga trasa, obtarte stopy, nowe buty, za cieplo, za zimno,
      czujesz ze non stop masz wyprute flaki, kolana bola na zejsciu, kostki na
      podejsciu, a jak dojdziesz do schroniska, to padasz i umierasz... potem wracasz
      do domu... wspominasz jak bylo wspaniale, tesknisz do tych widokow, na ktore w
      czasie pobytu nie zwracales uwagi, tesknisz za morzem chmur nad glowa, za
      klimatem, atmosfera, ludzmi... tesknisz za ta blogoslawiona cisza umyslu, za
      swoim niebem na ziemi... i choc zaklinales sie ze za zadne skarby swiata i
      nigdy wiecej, to zawsze tam wracasz... zawsze, jakbys wracal do domu...
      • nomika Re: Co takiego ciegnie was w góry??? 05.02.04, 20:44
        Góry faktycznie dają poczucie wolności,piękna ,swoim ogromem pokazują nam jak
        mało znaczymy na tym świecie no i fajne są tam kozice jesli odpowiednio
        wcześnie wyjdzie sie w góry. W górach czuje,że moje problemy znikają po prostu
        ich nie ma i jeszcze jedno za każdym razem kiedy jestem w górach poszerzam
        swoje grono przyjaciół z całej Polski.Chociaż ostatnimi czasy draznią mnie
        niedzielni turyści, którzy nie szanuja tatrzańskiej przyrody tzn.rzucanie
        śmieci,butelek itp.
      • dr_tusia Re: Co takiego ciegnie was w góry??? 21.08.04, 01:37
        Ludziska kochane, DZIEKI ZE JESTESCIE I DZIEKI ZA TAKIE POSTY!!:))))
        Jak to wspaniale wiedziec, ze jest tak wielu zdolnych kochac Je do szalenstwa!
        A co mnie ciągnie?
        Kiedyś to były muzyka gitar, wspaniali ludzie- inni niz na nizinach...
        Potem docenilam widoki,wolnosc i wiatr we wlosach...
        A teraz? Caly ten swiat, w ktorym ludzie sa lepsi i szczesliwsi, swiat, w
        ktorym kazde slowo znaczy to, co znaczyc ma, jedyny, w ktorym zyje naprawde-
        prawdziwa ja. Ukochany swiat, ktory mowi zrozumialym dla mnie jezykiem, ktory
        otula mglami, rozjasnia sloncem smutne mysli, snieg czyni piekniejszym niz
        kopalnie diamentow, w ktorym kazdy wschod slonca jest inny, a kazda chwila
        zadumy jest jednoczesnie szczesciem, modlitwa, spelnieniem...
        I niewazne, gdzie to jest. Przeciez jedno mamy serce dla szumiacych beskidzkich
        bukow i traw falujacych na poloninach, prawda?

        Z calego serca Was pozdrawiam i do zobaczonka na szlaku- zakochana do
        szalenstwa w Gorach przewodniczka beskidzka:)
    • pirytka Re: Co takiego ciegnie was w góry??? 23.01.05, 11:10
      Warto jeździć w góry. Powodów może być wiele..
      Dla mnie najważniejsze powody to...
      1) Totalna odskocznia (ponieważ na codzień mieszkam w Krakowie)
      2) Odpoczynek... męczący... ale odpoczynek przede wszystkim od ludzi.. i od
      tego natłoku miasta.
      3)Ale najbardziej ciągną mnie te przepiękne widoki, a także fakt, że ludzie,
      którzy tak jak ja kochają góry są bardziej spokojni i wrażliwi na piękno i
      otaczającą nas przyrode.
      4) Po za tym ja wogóle uwielbiam spacery po lesie.. czuje się wtedy zupełnie
      inaczej... czuje sie to, że te drzewa, które stoją obok Ciebie są nie raz
      starsze od twojej babci i jeszcze bardziej sie wszystko podziwia..
      Ponadto wielokrotnie widzialam różne zwierzęta na żywo.. widziałam sarenke,
      miałam na rękach jeża...
      Czego chcieć więcej?
    • yggdrasill Re: Co takiego ciegnie was w góry??? 30.01.05, 20:08
      Zaskakujące, jak wiele ciepła może płynąć z lodowato zimnej cyberprzestrzeni :)
      Świadomośc istnienia ludzi czujących podobnie jest niesamowicie krzepiąca.
      Góry... mozna o nich pisac w nieskończoność, można napisać wszystko, a to nadal
      pozostanie nic. Jak powiedział Joe Black: 'pomnóż to przez niskończonosc, dodaj
      otchłań wieczności a uzyskasz próbkę tego, o czym mówię'.
      • natla Re: Co takiego ciegnie was w góry??? 02.01.06, 01:04
        Dodam, w puste góry:)
        Widoki, cisza przyrody, groza, przygody np. burza na płycie Kościelca i inne
        sytuacje grożace nawet utratą życia, spotkania 1-go st. z kozicami, świstakami
        i niedźwiedziami, zapachy, kawa ze sproszkowanym mlekiem i kostką cukru
        zrobiona na wodzie z potoku, przeurocze spotkania z ludźmi gór, pokonywanie
        własnych słabosci i lenia ;), moczenie nóg w potoku, przyjemne zmęczenie i to
        wspaniałe rozpierające uczucie szcześcia......własciwie tego się nie da opisać,
        to trzeba przeżyc i ... umieć przeżyć. Tęsknię okropnie za górami. Juz 10 lat
        nie chodzę, ale sobie odbiję :))
    • bobbudowniczy Re: Co takiego ciegnie was w góry??? 02.01.06, 14:55
      uczucie, a właściwie samopoczucie jakiego dostępuję wspinając sie po górach -
      ten wysiłek pomieszany ze szczęściem, które nie wiadomo skąd nagle na ciebie
      spływa
      uwielbiam góry.
      niewiele jest takich rzeczy które tak bezgranicznie uwielbiam: góry, pink
      floyd, jazz, cinema paradiso, dotyk nagiej skóry, góry [....]
      • taka_sobie1 Re: Co takiego ciegnie was w góry??? 02.01.06, 17:59
        Ludzie,powietrze,takie potężne COŚ,ukochane zmeczenie,chęć bycia samemu,chęć
        bycia w grupie i chyba cos jeszcze...jak strasznie tęsknię za górami...
        W 2004 w czerwcu (tuż przed wakacjami-mało ludzi)było dość dużo sniegu i nie
        miałam odwagi iść przez zawrat do dol.5ciu,poszłam przez krzyżne;spotkałam
        staruszke wysmagana wiatrem,z która pogadałam (moja ziomalka z gdyni!)wyznała mi
        ze przyjeżdża od wielu lat w tym okresie w tatry,ale odkąd skończyła 80 lat też
        już nie chodzi przez zawrat żeby...nikomu kłopotu nie zrobic jakby sie jej coś
        stało..(w 2004 miała 82lata)!Fajnie poznać takiego człowieka!
        • natla Re: Co takiego ciegnie was w góry??? 02.01.06, 18:52
          Te spotkania są często fascynujące. To jakiś inny gatunek ludzi chodzi po
          górach. Nie myśle tu oczywiscie o tych spoconych i rozwrzeszczanych tłumach
          łażących w południe po Giewoncie ;)). W górach musi być prawie pusto.
          Ja chodziłam jeszcze w czasach, gdy można było zbaczać ze szlaków, chodzić po
          Koszystej i Wantulach, przejsć dolnym szlakiem z Murowańca do Czarnego Stawu,
          łazić "w ciemno" i na dziko po reglach czy Tatrach Zach. To dopiero była frajda.
          Nie było porobionych schodków na szlakach (np. podejście z Czarnego na Karb -
          dla mnie koszmar)
          A, i jeszcze chodziłam z psami, nawet nie tak dawno, bo 10 lat temu. Pies nigdy
          nic złego nie zrobił, szedł prawie przy nodze, nie płoszył zwierząt. :)
              • josip_broz_tito Re: Co takiego ciegnie was w góry??? 03.01.06, 12:50
                chyba znów znamiennie zapomniałaś o słówku "Tatrami". Bo ja mimo usilnych
                starań (38 wyjazdów róznej długości w ciągu 4,5 roku) nie byłem jeszcze nawet w
                połowie pasm słowackich i nie we wszystkich polskich).

                Nie lubię ludzi którzy słowo "góry" automatycznie utożsamiają ze
                słówkiem "Tatry" :(
                • natla Re: Co takiego ciegnie was w góry??? 03.01.06, 22:50
                  Widzisz, celowo nie uzyłam nazwy polskich gór, bo polskie znam wszystkie, w tym
                  oczywiście najlepiej Tatry. Większosć szczytów zdobywałam po dzieści razy.
                  Słowackie Tatry znam dobrze, choć dawno w nich nie byłam.
                  A ja nie lubie ludzi, którzy wyciągają natychmiast i pochopnie wnioski ;))
                  • taka_sobie1 Re: Co takiego ciegnie was w góry??? 04.01.06, 22:58
                    A nie macie czegos takiego,ze jesteście gdzieś bardzo wysoko(dla mnie wysoko yo
                    w górach)i schodzicie do doliny i juz mam taka tesknotę zeby tam wrócić...Jacek
                    Ty sie nie obruszaj,nie każdy ma mozliwosć pójśc gdzie indziej niż w
                    tatry...(ach chciałabym pojechać do nepalu i tam yroszke
                    pochodzic!).Zobaczniektórzy tak jak ja choć chodza po górach od podstawówwki a
                    góry pokochali teraz od kilku lat ale za to z wszystkimi
                    konsekwencjami(wzsystkie pory roku,ksiazki,strony internetowe itd..i wiem nawet
                    mi odbiło ,bo mam jeszcze mnóstwo marzeń,:chciałabym choć raz z przygotowaniem
                    ofcourse wspiąć sie gdzieś wysoko i pozjeżdżać na nartach po świeżym
                    puchu...)Myślę,ze nie trzeba nikomu nic wyjasniać w tytule wszystko jest opisane
                    i tak pewnie nie mam juz czasu na to co robi aard czy huann...ale wszyscy
                    kochamy góry tak czy nie?Ciepło pozdrawiam
      • abrendon Re: Co takiego ciegnie was w góry??? 17.01.06, 21:07
        cisza - choć w polskich Tatrach czasami cięzko, ale kiedy już wieczorem wszyscy
        "wycieczkowicze" zejdą na kwatery, nawet w schroniskach jest zupełnie inna
        atmosfera i czuje się tą niesamowitą magię. co innego Bieszczady, Beskidy czy
        Karkonosze, chociaż to są raczej góry "na początek" żeby po zimie naładować
        akumulatory;-)
        przestrzeń - tylko ci ludzie trochę ją zakłucają. na Orlej można jej smak jednak
        poczuć i to przy niewielkiej liczbie innych osób. a przy gorszej pogodzie
        spotkać tam kogoś jest nawet przyjemne.
        adenalinka - w Polsce raczej z tym ciężko, chyba że jest burza i wtedy z
        łańcuszkami ostrożnie ;-)
        jak niuniex wcześniej napisał - bo są trudne, wymagające, czasem zdradliwe,
        można z nimi wygrać jak i przegrać... i to jest fascynujące
        a jak by się ktoś chciał wybrać w lato (koniec lipca, sierpień - do uzgodnienia)
        w dolomity to chętnie porozmawiam. narazie jest nas dwójka i zbieram skład. 4 do
        6-ciu osób byłoby chyba optymalnie, ale jest jeszcze trochę czasu. mojegg5260290
        pozdrawiam
    • yanuszka cisza 16.01.06, 02:09
      to najważniejsze.. ona tam jest jak niegdzie indziej.. ona tam żyję, tętni ta
      cisza..

      no i ludzi czasem nie ma w górach..
      • azymek5 Re: cisza 22.02.06, 13:04
        Coraz częściej będziemy tego szukać w górskich zacisznych miejscach, poza
        popularnymi szlakami.Np. Grzbiet Lasocki lub Rudawy Janowickie w Sudetach.
        A co ciągnie - to widoki, ciekawość, i sprawdzenie swej kondycji.
    • sztamka Re: Co takiego ciegnie was w góry??? 07.06.06, 22:33
      Skały, ich chłód i to, że są wieczne.A ja ze swoimi problemami z przed
      miesiąca, przy nich jestem niczym. Każą być pokornym... najwyżej spadniesz.
      I chmury. Szare, ponure, co i rusz zasłaniające widok przed...
      Zmęczenie do ostatniego tchu, bo jeszcze trzy metry, jeszcze metr i ledwo łapię
      powietrze.
      Jadę w nie :) szukam już butów
    • archi_joa Re: Co takiego ciegnie was w góry??? 27.06.06, 17:46
      kocham, bo
      ..
      dzieki nim uswiadamiam sobie, ze oprocz codzinnosci jest cos wiecej

      spotykam niezwykłych ludzi

      czuję ich moc

      uwielbiam cudowne splatanie się poczucia potęgi gór u ich podnóża z ogromną moca
      na ich szczycie

      z kazdym krokiem pokonuje zmeczenie, bol i wiem, ze moge wiele
    • ag.n Re: Co takiego ciegnie was w góry??? 28.06.06, 12:07
      Bliskość przyrody, poczucie bycia takim małym punktem wobec ich wielkości i ta
      radość ze zdobycia szczytu, której nie sposób opisać. No i spokój, wyciszenie,
      wolność. Chociaż wiem, jakie to męczące, wejść z plecakiem tak wysoko, to po
      krótkim czasie chcę wracać. Kocham góry.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka