Napad na szlaku

12.04.06, 10:05

serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,3276557.html
nawet nie wiem co napisać.... dla mnie Góry, Skały to Świątynia, Azyl a tu...
    • yanuszka Re: Napad na szlaku 12.04.06, 13:54
      marzę o samotnym chodzeniu po górach, przygotowuję się do tego, rozważam różne
      niebezpieczeństwa - burza, niedźwiedzie, zdziczałe psy.. ale zdziczałych ludzi
      jeszcze nie brałam pod uwagę :/
      odpychające
      • sliwka1977 Re: Napad na szlaku 12.04.06, 21:10
        Tak, chyba trzeba wziąć pod uwagę, że człowiek wszystko skaża dzisiaj swoją
        głupotą (nawet góry, w których odczuwam BOGA), a ja się wybieram na Jurę spać
        "pod chmurką"? hmmmm.....
        • taka_sobie1 Re: Napad na szlaku 12.04.06, 21:16
          zrobiło mi się bardzo smutno....
    • huann Re: Napad na szlaku 12.04.06, 23:09
      no cóż, ze wszystkim się trzeba liczyć, takie czasy :/
      na najmniejszą z możliwych pociech zauważmy jednak, że szlak z Kuźnic na Nosal
      to dopiero 'przedsionek' gór... wspominam o tym dlatego, że co innego by było
      zostać napadniętym w taki sposób np. na Przełęczy Pod Chłopkiem, czy gdzieś w
      Gorczańskich ostępach lub dolince Niskiego Beskidu.
      to by oznaczało, że rzeczywiście robi się na szlakach niebezpiecznie.
      a Nosal to niemalże zakopane wszakże, czyli miasto.
      czyli: zachowując elementarną ostrożność nie ma co na zapas panikować. w końcu
      to (póki co?) odosobniony przypadek, bardzo przykry, ale jednak tylko jeden.
      • weekenda Re: Napad na szlaku 13.04.06, 13:57
        Masz rację. Czegoś trzeba się trzymać. I przyznam się, że na tym szlaku nigdy w
        życiu nie byłam bo.... no właśnie: bo wolę dalej od cywilizacji i wyżej.
        Zostawiłam go sobie (i wiele innych) jak już lata i siły nie pozwolą na te
        wyżej. I myślę, i WIERZĘ!, że jednak Góry same "postarają się" zachować swoją
        Czystość i Prawdziwość... naturalna selekcja... cokolwiek by to nie znaczyło.
        • dylan57 Re: Napad na szlaku 20.06.06, 15:51
          Zycie jest pelne niespodzianek, gdziekolwiek jestes.
          Mysle ze to "wypadek', im wyzej i dalej, tym ludzie jacys inni i normalni.
          Hej! Mozemy dalej byc soba w tym co kochamy. Kubek wody, kostka czekolady, dobra
          rada i mile slowo. To tam zawsze jest, badzmy w tym wierni.
          Jestem niepoprawnym optymista.
    • primordial Re: Napad na szlaku 26.06.06, 20:25
      "marzę o samotnym chodzeniu po górach, przygotowuję się do tego, rozważam różne
      niebezpieczeństwa - burza, niedźwiedzie, zdziczałe psy.. ale zdziczałych ludzi
      jeszcze nie brałam pod uwagę :/
      odpychające"

      Yanuszka, spokojnie... ja delektuje sie Sudetami zazwyczaj samotnie. Nie ma sie
      co bac. Czesto samochod zostawiam w dziwnych miejscach i poki co (odpukac!)
      wszystko jest OK.Tyle ze pewnie ktos wolalby atakowac samotna kobiete niz faceta
      z kosturem :)

      Natomiast ktos tu napisal, ze w groach czuje Boga. Dla mnie Bog jest za maly na
      gory... To slabi ludzie sobie wymyslili Boga-a gory sa wieczne!!!
Pełna wersja