kadrowa
10.06.06, 00:03
Znalazłam się w wyjątkowej sytuacji a mianowicie w tym roku na urlop muszę
wyjechać sama (bo mąż oraz przyjaciele z którymi zwykle jedziemy nie mają lub
nie mogą mieć wolnego w tym czasie co ja, a ja mogę nabrac energii tylko np.
podziwiając widoki na trasie Grześ-Ciemniak, więc np. mazury nie wchodzą w
grę). Nigdy do tej pory nie zastanawiałam się jakby to było na trasie gdybym
była sama. Tzn. zawsze wychodziliśmy wszyscy razem ale spotykalismy się w
umówionym miejscu (nie każdy ma takie samo tempo ;) )i w zasadzie to szliśmy
każdy osobno ale razem i gdyby coś się stało to wiadomo. I w związku z tym
mam wątpliwości co zrobić: wariant A - idę sama, wariant B - wynajmuję
przewodnika (tak poza nawiasem wskazówki gdzie można znaleźć przewodników w
Zakopanym i za ile może ktoś wie?).