Pierwszy raz w góry

    • furry Re: Pierwszy raz w góry 25.07.06, 19:31
      To zależy w jakie góry idziecie, jak powyżej Hali Gąsienicowej:

      - żadne adidasy
      - żadne k* sandałki, nawet najwygodniejsze
      - żadne glany z blachą
      - żadne buty za 500zł na początek

      polecam klasyczne "traperki", ale z jak najtwardszą podeszwą i cholewka za
      kostkę (koniecznie!). Trzeba je też niestety wcześniej rozchodzić, bo
      rozchodzenie w górach kończy się najczęściej kiepsko.

      Jak nie chcecie pakować się w góry, polecam dolinki u podnóża
      www.ceper.com.pl/Podnoze.html
      ...ale warto, naprawdę warto pójść później trochę wyżej! Zastanówcie się nad
      Tatrami Zachodnimi, trochę niższe, ale mniej "stonki" w adidasach i też ładnie
      bardzo :) Ale to już w butach.

      no i dobrej pogody życzę
    • kadrowa Re: Pierwszy raz w góry 25.07.06, 21:51
      Nie polecam nowych butów, jeżeli już to stare rozchodzone i sprawdzone
      zapakować do plecaka i zabrać ze sobą na szlak (ja tak swoje nowe testowałam,
      ale ze świadomością, że jakby co to stare i sprawdzone mam pod ręką). Tak, jak
      ktoś już wspominał zgadzam się że buty za kostkę nie zapobiegną cięższym
      urazom. Doradzam zabranie opasek uciskowych,plastry opatrunkowe, bandaż
      elastyczny i bengay (maść dla sportowców-taką znam i używam)są to rzeczy
      zajmujące mało miejsca w plecaku a mogą się przydać współuczestnikom lub
      napotkanym turystom. Wystarczyło że jeden raz piękny słoneczny dzień zamienił
      się w burzę z piorunami i schodzenie z Giewontu wyglądało jak bieg na czas.
    • rilian Pierwszy raz w góry i to w Tatry - dlaczego nie? 25.07.06, 23:14
      nie rozumiem kilku wypowiedzi odsądzających autora wątku od rozsądku ponieważ
      zechciał zacząć swą przygodę z górami od tatr...

      swoje pierwsze górskie wędrówki rozpocząłem właśnie w tatrach, w wieku lat 15
      (prawie 15 lat temu). wraz z ojcem przeszliśmy, stopniując trudność i długość,
      całe tatry (orlej nie ruszyliśmy). przeżyłem, tłumy mnie nie zraziły, co roku
      wracałem, w międzczasie doszkalając się intensywnie z topografii i historii...

      moja siostra też pierwsze szlify zdobywała w tatrach, w 1994. obecnie skacze po
      wszystkich górach, wspina się przez przewieszki, wisi na niemiłosiernie długich
      linach nad przepaściami...

      można i wolno jechać w tatry!
      • diapazon Re: Pierwszy raz w góry i to w Tatry - dlaczego n 26.07.06, 09:42
        Hmm,nie twierdzę ze pierwszymi górami nie powinny być Tatry,ale...
        Inaczej jest gdy idziesz z kimś kto tam już był, inaczej w dwójkę (jak
        wywnioskowałem) bez żadnego doświadczenia w górach. Tatry są bardzo groźne,o
        czym zapominają niektorzy "wycieczkowicze", niestety:-( Potem zdarzają się
        przypadki i wypadki. Sam widziałem nieraz "turystów" z reklamówką lub wiklinowym
        koszykiem w ręku oraz w garniturach,półbutach,klapkach,drewniakach i na obcasie
        (mam nawet zdjęcie).
        Ale jeśli już ktoś ma właściwe, rozchodzone obuwie oraz odpowiedni ubiór (parę
        wariantów na każdą pogodę w dużym plecaku) zapas wody i jedzenia na całą
        trasę-to tylko chodzić,chodzić,chodzić :-)
        BYLE Z GŁOWĄ-mierzyć siły na zamiary, bo góry są bezlitosne.
        • billy.the.kid Re: Pierwszy raz w góry i to w Tatry - dlaczego n 26.07.06, 10:17
          łojezuniu- ludkowie przecież nie jedziecie w himalaje.
          o wygodnych i nieśl;i9skich butach wiem chodząc po warszawie.
          że deszcz może spaść- wiem c hodząc po warszawie.
          tu też bywa zimno.

          w taterkach może być tylko ociupinkę BARDZIEJ.
          • Gość: KA Re: Pierwszy raz w góry i to w Tatry - dlaczego n IP: *.chomiczowka.waw.pl 26.07.06, 10:30
            billy.the.kid napisał:

            > łojezuniu- ludkowie przecież nie jedziecie w himalaje.
            > o wygodnych i nieśl;i9skich butach wiem chodząc po warszawie.
            > że deszcz może spaść- wiem c hodząc po warszawie.
            > tu też bywa zimno.
            >
            > w taterkach może być tylko ociupinkę BARDZIEJ.
            Ta szczególnie może człeka wymrozić na Górce Szczęsliwickiej a te ekspozycje na
            Skarpie wiślanej nie jednego przyprawiły o zawrót głowy.
            KA
            • billy.the.kid Re: Pierwszy raz w góry i to w Tatry - dlaczego n 26.07.06, 10:43
              dokładnie tak. tylko w taterkach deczko bardziej i więcej.
              • krokodylek678 Re: Pierwszy raz w góry i to w Tatry - dlaczego n 26.07.06, 10:45
                wiekszosc problemow,zagrozen itp jest wymyslonych przez ludzi ktorzy i tak
                nigdy nie ryzykują.fantazja.
                • rilian Re: Pierwszy raz w góry i to w Tatry - dlaczego n 26.07.06, 13:54
                  nooo... niekoniecznie... zdarza się i tak: tiny.pl/t6jk

                  ja myślę, że to, że autor wątku pyta, dobrze o nim świadczy i dobrze rokuje.
    • arjuna1 Re: Pierwszy raz w góry 26.07.06, 10:45
      Mam pewne doświadczenie za sobą. Kilka dni temu wróciłem własnie z Zakopca.
      Tatry mam zaliczone w 100% prawie każdy kamień, więc coż mogę
      poradzić...Niestety sprzęt nie jest tani ale uważam, że
      1. buty za kostkę to podstawa. Nie mogą być ponizej. Jesli myslisz o zakupie
      nowych butów to powinienes je troche rozchodzic. Buty pwinny być wieksze: na
      skarpetę i dodatkowo po nałożeniu dość grubej skarpety palce nóg nie mogą
      dotykać butów z przodu - przy schodzeniu z gór stopa leci do przodu i możesz
      uderzać w ściankę palcami więc możesz miec pecherze i otarte palce co
      unieruchomi ciebie na kilka dni. Niestety odciski, odparzenia pojawią się na
      pewno ale walcz z tym.
      2. Kurtka przeciwdeszczowa
      3. Jeśli mozesz sobie na to pozwolic kup jakas koszulkę tzw. oddychającą która
      odprowadzi pot na zewnątrz i szybko wyschnie. Bawełna do tego rodzaju sportu
      sie nie daje. Wchłania pot i wieczna wilgoć moze zniechęcać. Ja się pocę
      straszliwie więc wiem jak na mnie działa bawełna.
      4. mapa, przewodnik po Tatrach - polecam przewodnik Nyki. Nyka napisał chyba
      najlepszy przewodnik po Tatrach. Jest tam dużo ważnych uwag, opinii, ile czasu
      zajmuje wejscie, ile zejscie z gór. Opisuje nawet szlaki i panoramy. Naprawdę
      gorąco polecam.
      5. Uwazaj na burze i pioruny. Gdy zobaczysz ze cos sie moze złego dziać,
      uciekaj w dół. Chodze po górach kilka lat ale w tamtym roku przeszedłem
      prawdziwy horror z dziewczyną ponieważ na szczycie/grzbiecie Małołączniaka
      złapała nas burza. Pioruny waliły ze wszystkich stron. To był prawdziwy dramat.
      Znależlismy małe zagłebienie i się tam prawie położyliśmy (siedzielismy skuleni
      aby nie byc najwyzszym punktem na wzniesienu). Dziewczyna ma do tej pory po
      tamtym dniu traumę. Nie ukrywam, że też na wspomnienie owego dnia robi mi się
      gorąco.
      Wal w góry, są obecnie piękne a w sierpniu będą jeszcze ładniejsze. Pozdrawiam
      • krokodylek678 Re: Pierwszy raz w góry 26.07.06, 10:48
        a co powiecie o wilkach w tatrach?
        • Gość: KA Re: Pierwszy raz w góry IP: *.chomiczowka.waw.pl 26.07.06, 12:25
          krokodylek678 napisała:

          > a co powiecie o wilkach w tatrach?

          Wilki w Tatrach powiadasz....
          No cóż to poważny problem, szczególnie finansowy gdyż w tatrach miewam wilczy
          apetyt.
          Wilki to pikuś stary natomiast do furi doprowadzają mnie świstaki wygwizdują
          każdy mój wysiłek........
          KA
      • krokodylek678 Re: Pierwszy raz w góry 26.07.06, 10:55
        boicie sie obtartych stop,pecherzy, slonca, niewygodnych butow, naglego
        deszczu, burzy smiejecie sie z jakiejs stonki ktora wydeptuje szlaki a nikt nie
        mowi po prostu o wilkach ktore po gorach grasuja i nie chodzi mi o te
        nieodwiedzane przez ludzi miejsca nawet.
    • Gość: Magda Re: Pierwszy raz w góry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.06, 10:57
      Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Sama na pierwszy raz też nie wybrałabym Tatr
      ale poszliśmy w sprawie wakacji na kompromis - każdy wybiera miejsce na
      tydzień :) Dlatego właśnie szukam teraz informacji, które pozwolą nam cieszyć
      się górami i jednocześnie przygotować się na możliwe niespodzianki i zadbać o
      bezpieczeństwo.
      Jak nie jeansy - to co? Nie mam spodni z odpinanymi nogawkami i raczej ich nie
      kupię - już ceny butów przyprawiły mnie o lekki szok.
      No właśnie - buty, mierzyłam wczoraj kilka par i nie były wygodne. Usztywniona
      kostka doprowadza mnie do obłędu, w dodatku obciera. Rozumiem, że nie powinno
      tak być? Gdzie w Warszawie jest sklep, w którym sprzedawcy testują buty i
      potrafią doradzić? I znajdę buty na maleńką kobiecą stópkę w rozmiarze 41? :)
      Z sandałów zrezygnuję - ewentualnie pomyślę o noszeniu ich ze sobą na powrót,
      jak ktoś radził.
      Wychodzi na to, że chyba muszę też kupić jakiś plecak, bo mój miejski nie
      pomieści wszystkiego, co niezbędne - jakieś rady? Ile litrów (i znów nie mówimy
      o zabieraniu całego dobytku wakacyjnego tylko jednodniowych wycieczkach), na co
      zwrócić uwagę? Jak poznać, czy się nadaje czy nie?
      I co ze skarpetkami - cienkie bawełniane a grube muszą być z wełny? I gdzie je
      kupić w Warszawie? Mogą być frotte?
      Im więcej czytam, tym więcej mam pytań :)
      pozdrawiam
      Magda
      • billy.the.kid Re: Pierwszy raz w góry 26.07.06, 11:24
        jeśli posłuchasz wszystkich udzielonych tu rad-nie udzwigniesz tego plecaka.
        jakoś nie spotkałem w taterkach sytuacji zeby nagle z +25 zrobiło sie -15
        stopni. a jesli temperaturka spadnie o 10-15 stopni najwyżej deczko dupsko
        zmarznie.
        troszke inna sprawa w zimowych warunkach gdzie słoneczko może zmienić sie w
        upierdliwą kurniawe. ale nie o tym rozmowa.
        z tego wszystkiego najważniejsze dobre, nieśliskie buty,butelka wody do picia,
        jakaś folia przed deszczykiem. bo to że plastikowe skarpetki są do życi, to
        chyba wiemy i z nizin.
        a bez bucików trekkingowych też wpuszczają na teren taterek.i bez kijków tez.
        nie straszcie ludzi i nie demonizujcie tych miłych gór.
        • Gość: KA Re: Pierwszy raz w góry IP: *.chomiczowka.waw.pl 26.07.06, 13:15
          Bily w ubiegły jak i w dwa lata temu w sierpniu padał śnieg i to nie wysoko w
          górach ale i Gąsienicowa była nieźle zasypana.
          KA
          • zdanka1 Re: Pierwszy raz w góry 26.07.06, 23:03
            Dokładnie trwało to 3 dni i było po fakcie - dwa lata temu. Rzecz była raczej
            ewenementem niz prawidłowością w sierpniu w Tatrach . Przepraszam, ale
            niektórzy tu co neico pzresadzją - z tego co zauwazyłem kolega nei wybiera sie
            na rajd schroniskami, gdzie rzeczywiscie całokształt tego osprzetu by sie
            przydał, ale na zwykłe , jednodniowe , raczej niskie trasy i bedzie wspominał
            z takim gabarytem na plecach Tatry jak najgorsze piekło . Bo tak naprawdę to
            nagłe tak duże ochlodzenia są specjalnością września, w sierpniu to problemem
            są burze. co zrekłszy i omal nie straciwszy zycia w takeij polecam popatzreć
            co sie dzieje na niebie , a nie tylko gapić sie dookoła.
      • furry Re: Pierwszy raz w góry 26.07.06, 11:28
        Gość portalu: Magda napisał(a):
        > Jak nie jeansy - to co? Nie mam spodni z odpinanymi nogawkami i raczej ich nie
        > kupię - już ceny butów przyprawiły mnie o lekki szok.

        mogą być jeansy, mogą być dowolne spodnie, po prostu jak ci przemokną, będziesz
        miała je mokre, co jak wieje do przyjemnych nie należy. Spodnie turystyczne są
        albo z szybkoschnących materiałów (drogie), albo wodoodporne, z tzw. membraną
        jak w kurtkach (jeszcze droższe). Ja chodzę po górach w bojówkach (i polecam).

        > tak być? Gdzie w Warszawie jest sklep, w którym sprzedawcy testują buty i
        > potrafią doradzić? I znajdę buty na maleńką kobiecą stópkę w rozmiarze 41? :)

        sprawdz listę na na tej stronie: ngt.pl/forum/?p=readTopic&nr=1656
        odradzam gosporty, decathlony, sklepy w centrach handlowych, najczęściej (nie
        zawsze) sprzedawcy są tam niekumaci strasznie :(

        > Wychodzi na to, że chyba muszę też kupić jakiś plecak, bo mój miejski nie
        > pomieści wszystkiego, co niezbędne - jakieś rady? Ile litrów (i znów nie

        e tam, na jednodnowe wycieczki może być miejski, ważne żeby pomieścił
        -kurtkę, skarpety na zmianę(!)
        -jedzenie + wodę(!)
        -mapę
        czyli spokojnie 20-25 litrów na 2 osoby starczy. A większy, jak nie masz,
        spróbuj pożyczyć od kogoś

        > I co ze skarpetkami - cienkie bawełniane a grube muszą być z wełny? I gdzie je
        > kupić w Warszawie? Mogą być frotte?

        NIE BAWEŁNIANE, anie frotte (to też bawełna)
        cienkie polecam z włókna coolmax :), kosztują poniżej 10 zł za parę i szybko
        schną, tak że 2 pary wystarczą, do tego 3-4 pary jakichś wełnianych, mogą być od
        babci na drutach, ale te grube, "góralskie" na lato są nie za tego...
        ogólnie skarpet nigdy za dużo
        • Gość: KA Re: Pierwszy raz w góry IP: *.chomiczowka.waw.pl 26.07.06, 13:23
          furry napisał:
          NIE BAWEŁNIANE, anie frotte (to też bawełna)
          > cienkie polecam z włókna coolmax :), kosztują poniżej 10 zł za parę i szybko
          > schną, tak że 2 pary wystarczą, do tego 3-4 pary jakichś wełnianych, mogą być o
          > d
          > babci na drutach, ale te grube, "góralskie" na lato są nie za tego...
          > ogólnie skarpet nigdy za dużo
          Daj namiar gdzie na codzień można kupić skarpety z Coolmaxu za 10zł, bo takie
          trafiają się dwa razy do roku w Lidlu innych miejsc nie znam
          Z doswiadczenia jeszcze raz śmiało mogę polecić cienką bawełnianą w połączeniu z
          grubą wełnianą, mam jedne i drugi, coolmaxowe cienkie i grube i śmiało mogę
          powiedzieć ze różnica na kożyść coolmaxu jest niewielka, tak czy inaczej mam w
          plecaku zawsze zapasowe.
          • 4litery Re: Pierwszy raz w góry 26.07.06, 14:23
            > Daj namiar gdzie na codzień można kupić skarpety z Coolmaxu za 10zł, bo takie
            > trafiają się dwa razy do roku w Lidlu innych miejsc nie znam

            no to masz po 9zł :)

            www.traveler.com.pl/Sklep.php?q=%3DTPMA0A6A
      • Gość: KA Do Magdy IP: *.chomiczowka.waw.pl 26.07.06, 13:09
        Gość portalu: Magda napisał(a):

        > Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Sama na pierwszy raz też nie wybrałabym Tatr
        > ale poszliśmy w sprawie wakacji na kompromis - każdy wybiera miejsce na
        > tydzień :) Dlatego właśnie szukam teraz informacji, które pozwolą nam cieszyć
        > się górami i jednocześnie przygotować się na możliwe niespodzianki i zadbać o
        > bezpieczeństwo.
        > Jak nie jeansy - to co? Nie mam spodni z odpinanymi nogawkami i raczej ich nie
        > kupię - już ceny butów przyprawiły mnie o lekki szok.
        LEKKIE LUZNE, NAWET BAWEŁNIANE, MOGĄ BYĆ LEGINSY, spodnie 3/4, jeśli już
        dopasowane to elastyczne
        Buty, spodnie tanio kupisz w Decathlonie, sa tam bojówki za 40 zł buty
        turystycne Quechua ( na pierwszy raz wystarczą a przydadzą się napewno i na las
        i inne wypady piesze) Dobry sklep to Horyzont na Mariensztacie i w centrum
        Targówek ale tam raczej butów za mniej niż 300zł nie kupisz (do testów mają tam
        taką pochylnie gdzie możesz sprawdzić jak but trzyma się różnego rodzaju skał-
        but w tatry nie powinien się ślizgać na granicie i innych skałach)
        lEKKIE LUXNE
        > No właśnie - buty, mierzyłam wczoraj kilka par i nie były wygodne. Usztywniona
        > kostka doprowadza mnie do obłędu, w dodatku obciera. Rozumiem, że nie powinno
        > tak być? Gdzie w Warszawie jest sklep, w którym sprzedawcy testują buty i
        > potrafią doradzić? I znajdę buty na maleńką kobiecą stópkę w rozmiarze 41? :)
        To nie problem, ale problem to cena tam gdzie obsługa wie co doradzić jest
        sprzęt mocno specjalistyczny i kosztuje, tam gdzie tani sprzęt bardziej
        uniwersalny a sprzedawcy nie zabradzo wiedzą co mówią Jeśli nie masz swoich
        rozchodzonych Traperów kup wspomniane wyżej buty za około 60-80 zł, jeśli nie
        masz śa tam niedrogie cienkie polary za chyba 30 zł i koszulki z materiału
        oddychającego w podobnej cenie.
        > Z sandałów zrezygnuję - ewentualnie pomyślę o noszeniu ich ze sobą na powrót,
        > jak ktoś radził.
        > Wychodzi na to, że chyba muszę też kupić jakiś plecak, bo mój miejski nie
        > pomieści wszystkiego, co niezbędne - jakieś rady? Ile litrów (i znów nie mówimy
        >
        > o zabieraniu całego dobytku wakacyjnego tylko jednodniowych wycieczkach), na co
        >
        Plecak to ważny wybór na wypady wystarczy taki do 25 l, polecam Milo ważny jest
        system nośny, choc i Quechua ma w swojej ofercie taki lekki plecak na siateczce,
        chodzi o wentylacje pleców(by nie płyneły potem aż tak strasznie)Dobrze by miał
        siatkowe kieszonki z boku, łatwiej tam włożyć i wyjąć mape, batonika, czy inne
        drobiazgi jak chustka na głowe czy nawet nosa
        > zwrócić uwagę? Jak poznać, czy się nadaje czy nie?
        > I co ze skarpetkami - cienkie bawełniane a grube muszą być z wełny? I gdzie je
        > kupić w Warszawie? Mogą być frotte?
        Unikaj frotte, jeśli już nie kupujesz drogich turystycznych choś polska firma
        robi z Coolmaxu za 20zł to cienka bawełniana a na to gruba wełniana kupuisz bez
        problemu w Zakopcu za 6 zł (wypełnia but, chroni przed obtarciami, utrzymuje
        mniejwięcej stałą temperature nogi)
        > Im więcej czytam, tym więcej mam pytań :)
        I oto chodzi
        > pozdrawiam
        > Magda
      • Gość: KA Do Magdy raz jeszcze IP: *.chomiczowka.waw.pl 26.07.06, 14:24
        Co nosze w plecaku:
        Apteczka -na miejscu z samochodu trafia do plecaka
        Spodnie i kurtka przeciwdeszczowa - kurtka zawsze spodnie latem sporadycznie
        Skarpety na zmiane-zawsze, co nie znaczy że zawsze je zmieniam
        1,5l wody na dwie osoby + jakieś tabletki witaminowe typu Pllusz (woda z potoków
        jest uboga w minerały i woda z potoków powyżej schronisk)
        conajmniej dwa batony mussli na głowe
        latarka- jakoś po za jaskiniami się nie przydała ale łażenie po górach po
        ciemaku jakoś mi nie leży
        aparat fotograficzny-zawsze
        zapasowe baterie-zawsze
        polar lub ciepła koszula( wstajemy rano więc zazwyczaj wynoszę je w góry na
        grzbiecie potem trafiają do plecaka a czasem i zpowrotem na grzbiet
        Gwizdek na wypadek wypadku-zawsze
        mapa-zawsze
        nóż-zawsze
        termos z herbatą-zawsze

        Co warto mieć:
        czapke lub chuste na głowe
        okulary przeciwsłoneczne
        krem z filtrem
        jeśli nie apteczka to przynajmniej coś przeiwbólowego, bandaż elastyczny, kilka
        plastrów, maść przeciwbulowa, rozgrzewająca

        Ubranie: moja zona lubi chodzić w elastycznych (nie bawełnianych bo się
        rozciągają) spodniach 3/4
        cienka bawełniana lub coolmaxowa bluzka, zazwyczaj na sobie ma flanelową koszule
        która laduje na biodrach gdy jest ciepło, w rezerwie jest zawsze coś co
        ochroni przed wiatrem i deszczem
        chustka na głowe
        zazwyczaj wystarcża nam jeden plecak ale na dłuższe i trudniejsze trasy pakujemy
        się do dwóch i choć ilość rzeczy jest podobna to ja mam lżej

        co polecam byś się nie zrujnowała zanim wyjedziesz:
        Buty Quechua Forclaz 100 lady za 49zł jest numer 42 ew 500 lady za 199,95zł -
        Decathlon lub model z membraną Novadry za 230zł
        Plecak Quechua Forclaz 40l lady za 89zł
        www.decathlon.com.pl/flash/gazturystyczna/gt2006.htm
        ew Milo www.e-horyzont.pl/site/?p=produkty&prodid=1527
        w Decathlonie kupisz tez wspomnianypolar, koszulkę i spodnie takie elastyczne
        3/4 bywały w dziale z ciuchami do biegania, ew cienkie spodnie typu bojówki
        ew www.e-horyzont.pl/site/?p=produkty&prodid=322
        www.e-horyzont.pl/site/?p=produkty&prodid=1885
        Pozdrawiam KA
        • Gość: Magda Re: Do Magdy raz jeszcze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.06, 16:33
          Bardzo, bardzo dziękuję. Nawet sobie nie wyobrażasz jak mi pomoże to co
          napisałeś. Wydrukowałam i idę kompletować rzeczy na wyjazd. :)
          Dziekuję też wszystkim innym. Myśl, że każdy z Was był kiedyś po raz pierwszy w
          Tatrach i może nie każdy miał szczęście wyruszyć w góry z doświadczonym
          wyjadaczem. Jeszce raz dziękuję za zrozumienie i rady
          • Gość: monik Re: Do Magdy raz jeszcze IP: 81.210.115.* 26.07.06, 18:48
            pewnie niektórzy z was potrakrują to jako reklamę, ale trudno, można to wyciąć.
            zajrzyj do horyzntów na mriensztacie lub na targówku.
            ofertę możesz sprawdzić na www.e-horyzont.pl
            dobre buty też ma hi moutain (raichle i nieco tańsze kefas-sama używam więc
            mogę polecić).
            pozdr
            • Gość: KA Re: Do Magdy raz jeszcze IP: *.chomiczowka.waw.pl 26.07.06, 19:33
              Horyzont już sam poleciłem, to dobry sklep choć już trafiła mi się sprzedawczyni
              co to na pytanie czy but bedzie dobry na granity z oburzeniem opowiedziała:
              - ależ to Vibram
              jak by Vibram robił jedną i uniwersalną podeszwe na wszystkie podłoża. (mam
              nadzieje że to nie ty??
              Ale jedna wpadka nie zniechęciłą mnie do tego sklepu, gdzie faktycznie pracują
              ludzie którzy zazwyczaj wiedzą co mówią i mówią co wiedzą.
              Pozdrawiam KA
        • Gość: barnaba Re: Do Magdy raz jeszcze IP: *.lodz.msk.pl 26.07.06, 18:17
          > Apteczka -na miejscu z samochodu trafia do plecaka

          Z apteczką samochodową ostrożnie! Z reguły ma nadmiar gazy i bandaży, brakuje w
          niej za to podstawowych leków.
          Z doświadczenia proponuję do apteczki:
          - plaster z opatrunkiem
          - bandaż elastyczny, ew chustę trójkątną
          - gazę- spokojnie wystarczy 1 opakowanie- chyba, że planujesz ratowanie ofiar
          masowej katastrofy
          - Pyralginum - z bólem glowy wędruje sie fatalnie /może też być inny porządny
          środek przeciwbólowy, broń Boże paracetamol
          - No-spa, Loperamid lub Reasec- biegunka niestety się zdarza
          - Zyrtec lub Loratadyna
          - Ranigast- jeśli masz skłonność do bólów żołądka lub zgagi
          czasami w niższych górach nosiłem też nadmanganian potasu- niezastąpiony przy
          ugryzieniu osy, czasem też glucardiamid- przydatny, gdy ktoś przeliczył się z
          siłami.
      • Gość: barnaba Re: Pierwszy raz w góry IP: *.lodz.msk.pl 26.07.06, 17:59
        Weź po prostu do plecaka nieprzemakalną kurtkę, coś do żarcia (Tatry są dobrze
        zagospodarowane, obiad można zjeść w schronisku, więc z jego ilością nie
        przesadzaj), coś do picia (najlepiej wodę mineralną, w razie kryzysu zawsze
        można nabrac w butelkę tzw. potoczanki- ale to polecam tylko ze źródła lub
        powyżej schronisk).
        Jeśli chcesz iść w krótkich spodniach, weź ze sobą długie na zmianę- wysoko bywa
        chłodno.
        Skarpety- unikaj wszelkiego elastycznego szajsu. Nie muszą być
        wełniane+bawełniane (choć taki zestaw był najlepszy, gdy chodziło sie w
        skórzanych traperkach). Nowocześniejsze buty nie powinny obcierać, gdy założysz
        np. 2 pary bawełnianych.

        Nie bierz połowy szafy na zmianę. W mokrych portkach mozna spokojnie dojść do bazy.

        Plecak ma być przede wszystkim wygodny, solidny i dobrze leżeć na ramionach.
        Ściśnij tylko paski tak, żeby się nie majtał.

        Buty kup w sklepie sportowym (wiem, że drogo). Obecnie dostępne w klasycznych
        sklepach obuwniczych nadają się głównie do spacerów po mieście- albo profil
        podeszwy do bani, albo cholewka za luźna, albo wręcz przeciwnie- za ciasna i
        obciera kostkę. Producenci tanich, wygodnych i solidnych traperków padli chyba
        kilka lat temu.
    • Gość: monik Re: Pierwszy raz w góry IP: 81.210.115.* 26.07.06, 11:24
      dobre buty to podstawa. jeśli nie wybierasz się w wyższe partie gór, kup but do
      kostki. możesz odpuścić sobie buty z membraną (z reguły są droższe), ale zwróć
      uwagę na podeszwę. powinna być sztywna i gruba na tyle żeby nie czuć pod
      stopami kamieni (przynajmniej to zminimalizować). nie słuchaj też domorosłych
      ekspertów, ze musisz kupić buty o rozmiar za duze. to jest TOTALNA BZDURA!!!
      powinieneś móc swobodnie poruszać palcami i nie powinieneś mieć luzu w
      okolicach [ięte. co ważne-nie kupuj butów rano, wybierz się do sklepu w
      godzinach popołudniowych, wówczas stopa jest (z reguły) lekko "opuchnięta",
      zwłaszcza przy tych upałach. miej przy sobie grubą skarpetkę, ale taką w której
      będziesz chodził po górach. poświęć na mierzenie butów wiecej niż 5 min i nie
      kupuj pierwszych które założysz. wybierz też sklep w którym można zwrócić
      NIEUŻYWANY towar w określonym czasie. masz wtedy możliwosć sprawdzenia czy buty
      są konstrukcyjnie dopasowane do twojej stopy (możliwosć pochodzenia w butach w
      domu, w czasie dłuższym niż 5 min). adidasy odradzam ze względu na to, że ich
      podeszwa z reguły jest miękka i stosunkowo śliska po zmoczeniu. myślę, że masz
      szansę znaleźć dobre buty, ale musisz liczyć sie z wydatkiem do 200zł.
      chyba, że planowane trasy to morskie oko, kościeliska i inne dolinki. wówczas
      możesz odpuscić sobie buty "górskie" i kupić porządne sandały.
      pozdr
      • Gość: KA Re: Pierwszy raz w góry IP: *.chomiczowka.waw.pl 26.07.06, 14:22
        Gość portalu: monik napisał(a): . nie słuchaj też domorosłych
        > ekspertów, ze musisz kupić buty o rozmiar za duze. to jest TOTALNA BZDURA!!!
        > powinieneś móc swobodnie poruszać palcami i nie powinieneś mieć luzu w
        > okolicach [ięte. co ważne-nie kupuj butów rano, wybierz się do sklepu w
        > godzinach popołudniowych, wówczas stopa jest (z reguły) lekko "opuchnięta",
        > zwłaszcza przy tych upałach. miej przy sobie grubą skarpetkę, ale taką w której
        >
        > będziesz chodził po górach.
        NIE DOMOROSŁY EKSPERCIE to o czym piszesz,czyli ten luzik + gruba skarpeta +
        miejsce na opuchlizne to właśnie ten numer wiecej.
        Mniej gadać więcej mysleć.
        KA
        • Gość: monik Re: Pierwszy raz w góry IP: 81.210.115.* 26.07.06, 15:31
          właśnie tacy specjasliści, upierający się na większe buty przyłażą po tygodniu
          z żalem, że but jest za duży...
          powodzenia...
          jakoś nigdt nie zdażył mi się kupić butów o rozmiar większych, a zawsze były ok.
          ale jak ktoś lubi nosić kilka par skarpet i dodatkowe wkładki to ich sprawa.
          BUT NIE MOŻE BYĆ ZA DUŻY zwłaszcza, że te buty i tak się nieco rozejdą. jeśli w
          bucie pozostaje luz to świadczy o tym, że jest on za duży!
          pozdr
          • Gość: KA Re: Pierwszy raz w góry IP: *.chomiczowka.waw.pl 26.07.06, 15:59
            Gość portalu: monik napisał(a):

            > właśnie tacy specjasliści, upierający się na większe buty przyłażą po tygodniu
            > z żalem, że but jest za duży...
            > powodzenia...
            > jakoś nigdt nie zdażył mi się kupić butów o rozmiar większych, a zawsze były ok
            > .
            > ale jak ktoś lubi nosić kilka par skarpet i dodatkowe wkładki to ich sprawa.
            > BUT NIE MOŻE BYĆ ZA DUŻY zwłaszcza, że te buty i tak się nieco rozejdą. jeśli w
            >
            > bucie pozostaje luz to świadczy o tym, że jest on za duży!
            > pozdr
            Ty to chyba masz teleskopową stopę but masz idealny na cienką skarpetę i ten sam
            but równie idealny jest na grubą, ciekawostka. But numer większy kupuje się
            właśnie, dlatego ze używa się go i latem i zimą, zazwyczaj na podwójną lub grubą
            skarpetę, odrobina luzu musi jeszcze zostać by palce na zejściu nie dobijały
            czuba, co skutkuje bolesnymi otarciami jak i odbiciami owych paluszków, a jest
            to nieuniknione, bo nawet w idealnie dopasowanym bucie stopa się w nim przesuwa.
            Jesli nosze pantofle 41 to buty wgóry kupuje 42 regułe ową potwierdzają niemal
            wszyscy tylko nie ty no cóż pewnie pracujesz w obówniczym i wiesz lepiej niż ja
            i wszyscy inni którzy tę metodę doboru stosują.
            KA
            • Gość: monik Re: Pierwszy raz w góry IP: 81.210.115.* 26.07.06, 16:20
              dla ścisłości-turystycznym (horyzont)
              pozdr
            • Gość: wobo1704 Re: Pierwszy raz w góry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 19:40
              Za kupnem butów o numer większych przemawia także puchnięcie nogi zmęczonej w
              czasie upałów! Oczywiście ten luz trzeba wypełnic skarpetkami bo ...
    • Gość: niedoświadczony Re: Pierwszy raz w góry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 11:31
      No to prawda im więcej odpowiedzi tym więcej pytań, a ja tylko chciałem się
      dowiedzieć o buty:), ale lepiej mieć nadmiar info niż ich brak, a niektóre
      uświadomiły mnie bardziej przygotowując się do Tatr. Myśle, że nie tylko nam
      (ja&dziewczyna).Pozdrawiam:)
      • aneta9946 Re: Pierwszy raz w góry 27.07.06, 08:46
        Polecam buty QUECHUA do kupienia w sklepie DECATHLON .Ja jestem z nich bardzo
        zadowolona służą mi już trzeci sezon dodam że chodzę w nich nawet nacodzień są
        naprawdę wygodne.Mój mąż ma pracę w terenie i nie uznaje innych butów niż te o
        których piszę .Teraz kosztują ok.50zł .Sprwadź na www.decathlon.com miłego
        odpoczynku my też będziemy w pierwszej połowie sierpnia
        • Gość: niedoświadczony Re: Pierwszy raz w góry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 12:30
          Właśnie myśle żeby kupić te buty w decathlonie za ok 50 PLN, one są raczej do
          łatwego terenu ale ja jadę pierwszy raz to raczej nie będę szarżował.Buty jak
          buty co o nich można powiedzieć dobrego nie wiem nie chodziłem w nich tylko tyle
          że koszt 50 zeta:) no i to troche takie szmaciaki (a jak spadnie deszcz).Może mi
          ktoś wyjaśnić czym się różni buty Quecha forclaz 50 od forclaz 100?
          • zdanka1 Re: Pierwszy raz w góry 27.07.06, 13:03
            Zapewne materiałem - nie wiem czym , ale jesli to choc trochę przypomina zamsz,
            to będzie zaraz całe mokre w srodku:)

            No w kazdym razie ja tylko w tej sprawie z deszczem - buty się impregnuje na
            deszcz. Albo kupujesz impregnat w sprayu razem z butami, albo kupujesz w aptece
            płynna parafinę , rozgrzewasz i ciepłą wcierasz w but na całej
            powierzchni.Sparwę pwoinno sie powtórzyć ze dwa razy co dwa dni i bedzie
            działało.Mozna jeszcze potem pociagnać takim zwykłym pokostem ze sklepu dla
            plastyków - ale ja to robiłam na cordurze , nie weim , jak ktoś ma but z bliżej
            neiokreślonego czegoś to może to dać też jakiś bliżej nieokreslony efekt
            czegoś:)
          • Gość: KA Re: Pierwszy raz w góry IP: *.chomiczowka.waw.pl 27.07.06, 13:12
            Rodzajem materiału podeszwa jest chyba ta sama, jest to najtańsza forma buta
            turystycznego i jak już tu napisało kilka osób sprawdzają się na szlaku, a jak
            spadnie deszcz to będziesz miał mokro w butach. Cóż alternatywa wydania 50 zł
            lub 230 na buty z membraną (Choć watpie by ta membrana NOVADRY długo opierała
            się deszczowi) więc by być w miare pewnym suchych stup trzeba się liczyć z
            wydatkiem ponad 300zł. Nie ma nieprzemakalnych bytów po za kaloszami, z tych
            górskich najpewniejsze sa te z licowanej skóry z membraną i dobrze
            zaimpregnowane, kiedyś skórzane buty imregnowało się pokostem kilka takich
            malowań czyniło wodoodporność butka porównywalną z kaloszami.
            KA
    • tomash8 Re: Pierwszy raz w góry 26.07.06, 19:53
      Se dorzuce 5 groszy:)
      - oczywiście że nie ma sensu za 1 razem kupowac jakichś wypasionych butów za
      600 zł, wystarczą byle jakie za kostke i z dobrą podeszwą. Ja polecam wojskowe
      desanty, są tanie, i praktycznie niezniszczalne(swoje mam 7 rok, przeżyły kilka
      wypaów w góry i setki koncertów), jedyna wada - są dosyć cięzkie.
      - Tatry właśnie świetnie nadają się na początek, bo jest tam 5 milionów ludzi i
      schronisk na metr kwadratowy i jakby coś się działo to zawsze ktoś pomoże czy
      coś. W Bieszczadach, mimo ciągle rosnącej liczby turystów jeszcze tak nie jest(i
      dobrze:) )
      - niektórzy (np. ja) potrzebują paru godzin/dni żeby sie przyzwyczaić do
      górskiego powietrza - na początek najlepiej się powłóczyć troszke po dolinkach.
      - zawsze należy sobie wziąść kurtke przeciwdeszczową, nawet jak świeci piękne
      słoneczko i jest + 30 stopni.
    • Gość: badenov Re: Pierwszy raz w góry IP: 82.160.255.* 26.07.06, 22:35
      A będziecie chodzić po schroniskach? To w żarcie sie zaopatrzcie, najlepiej
      jakieś lekkie, bo to różnie tam bywa. Ale wrzątek jest w każdym dostępny :)
    • Gość: badenov Re: Pierwszy raz w góry IP: 82.160.255.* 26.07.06, 22:35
      A będziecie chodzić po schroniskach? To w żarcie sie zaopatrzcie, najlepiej
      jakieś lekkie, bo to różnie tam bywa. Ale wrzątek jest w każdym dostępny :)
      • rilian Re: Pierwszy raz w góry 27.07.06, 08:15
        ta? a piątce nie każą sobie za niego płacić?..
        • furry Re: Pierwszy raz w góry 27.07.06, 12:14
          rilian napisał:

          > ta? a piątce nie każą sobie za niego płacić?..

          W większości schronisk jak nocujesz, nie płacisz za wrzątek.

          ...a nawet jeśli nie nocujesz: szklanka wrzątku: 50gr, herbata 2zł. Więc warto
          ze sobą zabrać chociaż parę torebek :)
          • Gość: zdiwka Re: Pierwszy raz w góry IP: *.crowley.pl 27.07.06, 17:27
            co za dziad, nie stać cię na herbatę za dwa zeta???
            • billy.the.kid Re: Pierwszy raz w góry 27.07.06, 19:16
              a no widzisz tak z 5 herbat dniennie -to już cała dycha-czyli dziekanka.
            • furry Re: Pierwszy raz w góry 28.07.06, 09:21
              Gość portalu: zdiwka napisał(a):
              > co za dziad, nie stać cię na herbatę za dwa zeta???

              Ok. to patrz: idzesz we 3 osoby na tydzień, noclegi w schroniskach. Zawsze jakoś
              tak wychodzi, że 2-3 kawy/herbaty w schronisku jedna osoba wypija. Tygodniowo
              wychodzi to 3*3*7=63 herbaty. Jeśli różnica w cenie herbata-wrzątek to 1,50 zł,
              po tygodniu zostaje ci prawie 100zł na samej herbacie :) Cenę herbaty pomijam, w
              góry biorę najtańszą, bo i tak smakuje.

              A dolicz jeszcze codziennie litr płynu do termosu na drogę i wychodzi na to, że
              dzięki takiemu "dziadowaniu" na herbacie mogę siedzieć w górach 3 dni dłużej :)

              ...i właśnie dlatego jestem zwolennikiem obowiązkowej matury z matematyki :)
              • Gość: Remus Re: Pierwszy raz w góry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 16:31
                Jeszcze nie tak dawno wszedzie wrzątek był darmo. Ale i teraz częsti jest, lub
                jest niedrogi. Dlatego bardzo się opłaca brać w góry herbe i jakieś zupki czy
                inne takie. Osobiście bede dźwigać kilka moich ulubionych diabolo pomidoro :)
                • billy.the.kid Re: Pierwszy raz w góry 28.07.06, 21:21
                  ha. a były takie czasy że goraca woda i podłoga były nie napisze za darmo. po
                  prostu BYŁY. i nikt nie miał w sobie chamstwa żeby za to chciec pieniędzy.
                  zaruski i klimek w grobach sie przewracają.
                  • gosiazet Re: Pierwszy raz w góry 29.07.06, 22:40
                    Nikt tu nie dał konkretnej,medycznej rady,jak walczyc z przemęczeniem mięśni i
                    tzw.zakwasami.Polecam granulki homeopatyczne produkowane przez firmę
                    BOIRON.Nazywa sie to Arnica Montana 9CH.Koniecznie trzeba pamietać o tym 9CH,bo
                    inne stężenie działa na co innego.Bierze sie to przed wyjściem w góry 5
                    granulek pod język i ma to leżeć,aż sie rozpuści.Warto też wziąć to ze sobą i w
                    razie urazu brać pod język 3 granulki co pół godziny.Tak powtórzyć 4 razy.

                    Oczywiście nie każdy musi mi wierzyć,ale to jego problem,niech myśli,że chcę go
                    otruć.Ja wypraktykowałam na sobie i swoich dzieciach-działa rewelacyjnie,aż sie
                    zdziwiłam,bo nie wierzę w homeopatię.
    • Gość: niedoświadczony Re: Pierwszy raz w góry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 11:07
      Wygląda na to, że nieźle trafiliśmy na pogode w Zakopanym.Jak już wspomniałem
      wyjazd I połowa sierpnia (dokładnie 5) a w prognozach jest na niedziele i
      poniedziałek ok 15 stopni i deszcz...echh
      • Gość: KA Re: Pierwszy raz w góry IP: *.chomiczowka.waw.pl 01.08.06, 11:29
        Spokojnie dziś spalimy czarownice co to wybłagała te deszcze. Też startuje 5 i
        nie jestem zbytnio zadowolony z pogody. Na szczęście zazwyczaj nie pada w
        całych górach to raz a dwa jest wiele szlaków które mozna zrobić i w taką pogode
        (tu przydadzą dię dobre buty i kurtki oraz rady jakich tu udzielono by nie zmoknąć.
        Pozdrawiam i do zobaczenia na szlaku KA
        • Gość: Wavek Re: Pierwszy raz w góry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 15:56
          Taka pogoda lepsza na wędrówki moim zdaniem, Nie jestem ciepłolubny, jak sobie
          wyobraziłem jakiekolwiek podejscie w takim upale to aż mi sie słabo od samej
          wizualizacji zrobiło. Na waszym miejscu modliłbym sie, by taka podoga sie
          utrzymała...
          • Gość: Wavek Re: Pierwszy raz w góry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 15:58
            Pozatym wyobraź jak przyjemnie jest po czymś takim usiąść na drewnianej ławie,
            pokrzepić się herbatką i zupką w odrapanym kubku i pomyśleć, jak to dobrze, że
            to już koniec na dzisiaj. Uwielbiam ten stan :)
            • Gość: Agoa Re: Pierwszy raz w góry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 13:14
              Jak trenowałem pływanie o miałem to samo. Najlepszy moment to usiąść w
              kawiarence basenowej i pomyśleć, że to już na dzisiaj koniec :) I poczuć to
              przyjemne mrowienie w nogach. Trzeba przyznać, ze niestety troche sie pogorszyło
              pod tym względem na kilku polskich schroniskach, które już nie zasługują na to
              miano. Ale jest jeszcze sporo prawdziych schronisk, gdzie dają wrzątek bez
              ograniczeń i wszyscy rozumieją, że stoły w chrosniku są po to by sie przy nich
              schronić i odpocząc, i wypić i zjeść coś swojego
              • Gość: cola Re: Pierwszy raz w góry IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 06.08.06, 19:08
                Wrzątek za darmo tylko w Chochołowskiej.Wczoraj wróciłam z Z-nego.Trzy cudowne
                tygodnie w górach...Na Kasprowym wrzątek, uwaga-cztery zeta za jednorazowe
                napełnienie naczyń.Na początek polecam-dolinę za Bramką-cudne Jasiowe Turnie;
                dol. Ku Dziurze; wejście na Gubałówke i zjazd krzesłami z Butorowego-można
                przekonać się czy nie masz lęku wysokości. No i nie wiem czy dobrze robię, z
                egoistycznych pobudek, zdradzając mój największy skarb-spacer dol. Białej Wody
                po Słowackiej stronie.Cisza, spokój i natura. Ja byłam tamtędy na Rohatce ale
                Tobie polecam dojście do goprówki-ok. min. od wejścia na szlak. Spróbuj-a sama
                zobaczysz jaka bajka.Obok tłumy walą do Moka a tu cisza... Sarny można spotkać i
                kozice-ale te już wyżej. Najważniejszy jest zdrowy rozsądek. Pozdrawiam
                • Gość: Witalij Re: Pierwszy raz w góry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 16:39
                  Z tym wrzątkiem to przegięcie :( Przecież to sie schroniska nazywa. Góry kiedyś
                  były nie tylko dla bogatych. Każdy powinien móc usiąść i sobie wszamać zupke,
                  przecież poto powstały schroniska
                  • billy.the.kid Re: Pierwszy raz w góry 07.08.06, 18:36
                    ale tu na skarge to można do tego co tramwaje jego.
                    wybralismy se kapitalaizma i chamy bizmesneny grosik i z kamienia chcą
                    wycisnąć.nie ma konkurencji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja