Dodaj do ulubionych

tesknie za tatrami...:(

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 23:32
Bylam juz w tym roku w moich ukochanych Taterkach,zreszta od kilku lat w
czasie wakacji nie jezdze w zadne inne miejsce. I ciagle mi ich malo!Siedze
przegladam fotki, szlaki, ktorymi chodzilam, strony internetowe z "gorkami".I
tak tesknie do tych stron , ze az lza mi sie kreci w oku...Najchetniej
chcialabym sie przeniesc tam na stale, no ale to nie mozliwe.Mam przed oczami
obraz, kiedy to czekajac pare godzin na kogos, siedzialam na kamieniu nad
Czarnym Stawem Gasiennicowym zapatrujac sie na otaczajace mnie szczyty.
Iwiecie co?Wcale mi sie nie dluzylo i nie dosc bylo mi tych cudownych
widokow, tego "zaczarowanego" miejsca...Z kazdego wyjazdu cos takiego zostaje
mi w pamieci i potem przez caly rok to widze.
No coz, jak Bog pozwoli to znowu za rok powstana nowe wspomnienia. A
teraz...TESKNIE ZA GORAMI!!!
Obserwuj wątek
    • tradycja1 Re: tesknie za tatrami...:( 23.08.06, 00:22
      Nawet mi nie mow.
      Mnie potrzeba kilka minut zeby sie spakowac i juz bylabym gotowa na szlak.
      Tylko jak wyjde z domu to dookola beton.
      Zyje wspomnieniami i planami..zasypiam z mapami w reku.
      Obled.
    • Gość: g Re: tesknie za tatrami...:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 16:37
      Od 7 lat,co roku jezdze w Tatry, zeby odpoczac, odetchnac, nabrac sil,
      popatrzec, zmeczyc sie, ubrudzic i spocic; poczuc ten wiatr na kasprowym,
      zobaczyc czerwone wierchy, posiedziec nad stawem pod Rysami i pomyslec,ze za
      rok znow to poczuje i zobacze.Wrocilam kilka dni temu. Moj facet siedzac na
      wysokosci 2000m stwierdzil, ze ma lek wysokosci. Czy to sie leczy?;)Ja
      uwielbiam te widoki, przestrzen, czasem przyprawiajace o zawrot glowy.Ogladam
      zdjecia, napstrykalam kilkaset i juz tesknie.
      pozdrawiam wszystkich zakochanych w Tatrach
      • gosiazet Re: tesknie za tatrami...:( 25.08.06, 22:41
        A ja mam kosmiczny wręcz lęk wysokości.Jeżdżę w Tatry,żeby z nim walczyć.Jestem
        chyba na dobrej drodze do sukcesu,bo tak jakby.....troche mniej sie boję.W
        Tatrach często nie patrze w przepaści,wtedy plotę głupoty,żeby odwrócić swoją
        uwagę od wysokości.Oczywiście nie dla mnie Orla Perć,ale tyle cudowności do
        zobaczenia,do przeżycia.Nie wyobrażam sobie lata bez Tatr.Kocham to
        miejsce,kocham ludzi,których spotykam na szlakach.I już teraz tęsknię,chociaż
        niedawno wróciłam.
    • Gość: Ola Re: tesknie za tatrami...:( IP: *.abp.pl / *.abp.pl 28.08.06, 10:30
      Właśnie wróciłam do domu z Zakopanego i mam podobne wrażenia jak ty,ten czas w
      Tatrach liczony jest inaczej,jest bardziej piękny.Bardzo bym chciała tam
      mieszkać i dla mnie też jest to niemożliwe.Kocham Góry-znalazłam swoje miejsce
      na ziemi.Ja też nie mam dość,jednak pozostaje mi patrzeć na zdjęcia i planować
      urlop w przyszłe wakacje(za rok).Moja ulubiona strona w necie-www.tatry.pl.
      Pozdrawiam.3m się.
    • michailm Re: tesknie za tatrami...:( 28.08.06, 13:29
      Spędziłem ostatnio cztery dni w Tatrach,mało:(Mimo że pogoda nie
      dopisała .Poznałem i poczulem czym jest halny przez duże H ;) będąc na
      Kasprowym i Czerwonych Wierchach.Zrobiłem fotki na których złapałem zachód
      słońca nad Giewontem oraz "Tęczę" na tle Wielkiego Kopieńca.
      Mineło ale w głowie jest już plan wyjazdu w Pieniny:)
      Pozdrawiam
      • Gość: lolo Re: tesknie za tatrami...:( IP: *.satfilm.net.pl 28.08.06, 17:59
        a ja wrocilem 3 dni temu ze slowacji, juz od 10 lat jakos tak odwiedzam tatry
        ale glownie slowackie, zakopane traktuje tylko jako ostatnia stacje pociagu.
        pobylem troche od strony slowackiej i tym bardziej razi mnie to miasto, co
        prawda orla perc, dolina pieciu stawów jest po naszej stronie ale za to
        slowacka czesc nie jest tak oblegana, polecam na pewno żółty szlak od chaty
        terycho do zbójnickiej. no nic wyjezdzajac patrzylem na góry z zapytaniem kiedy
        tu wrócę i co roku jest coraz gorzej..... moze za rok
        • gosiazet Re: tesknie za tatrami...:( 28.08.06, 23:01
          Tak sobie myślę,że nie chciałabym mieszkać w Zakopanem.Wtedy to miejsce
          straciłoby już swoją magię.Myslę tu oczywiście o Tatrach,nie o
          Krupówkach,chociaż i te wczesnym rankiem sa jak zaczarowane.
          Jeśli mieszkałabym w Zakopanem ,to byłoby to dla mnie miejsce
          codzienności,zwyczajnych trosk,zabiegania o przyszłość mojej rodziny.
          A tymczasem kiedy raz w roku tu przyjadę,to chłonę tą magię całą sobą,ładuje
          akumulatory na cały rok,napawam sie pięknem kosodrzewiny i skał.I wdycham ten
          najprawdziwszy tlen na ziemi.
          Cudowne miejsce.....Szkoda,że tak póżno przeze mnie odkryte.
    • kiwit74 Re: tesknie za tatrami...:( 02.09.06, 15:42
      W tym roku nie udało mi się pojechać w Tatry. Tesknię ogromnie. MAm nadzieję,że
      w przyszłym roku tam pojadę. Ale nie narzekam, byłem przez pieć lat z rzędu
      latem (po dwa tygodnie), dwa razy zimą (na kilka dni). I na pewno tam jeszcze
      wrócę!!! Pozdrawiam wszystkich serdecznie, do zobaczenia na szlaku. Hej!!!
    • Gość: Tatraman Re: tesknie za tatrami...:( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.06, 16:35
      Przez cały rok liczyłem dni do wrześniowego wyjazdu w Tatry, a tu jak na złość wszystko zaczęło się psuć.Problemy z urlopem u u mnie i sympatycznej koleżanki z górskich szlaków.Jak tu jechać bez kogoś z kim można razem podziwiać piękno tatrzańskich krajobrazów.Pozdrawiam wszystkich, którym udało się pobyć w Tatrach.
      • billy.the.kid Re: tesknie za tatrami...:( 02.09.06, 19:10
        co wypisujecie?wczoraj wróciłem spod taterek i z wrażeń pozostał mi katzenjamer
        gigant. siedizałem pięć dni. z rana trochę łaziłem ale deeszcz mnie wyganiał
        spowrotem.trochę byłem we wiochach okolicznych-rozglądałem się za jakąś
        chałupką-a przy tej okazji okowitka była spijana. pogoda pod psem to i
        wieczorkiem zdziebko tej nafty się polało.a wy takie romantyczne wspomnienia.
    • Gość: elka Re: tesknie za tatrami...:( IP: *.rybnet.pl 03.09.06, 17:56
      jeżdżę w Tatry od 78r.Pamiętam kolejki po przepustkę na wejście w Tatry w stanie
      wojennym.Stalismy na Kościuszki przed starą komendą MO,w górach sprawdzano te
      niezczęsne papierki.W tamtych czasach wędrówka z plecakiem na stelażu ,wypchanym
      jedzenie.Zaczynaliśmy zawsze od Chochołowskiej a kończyliśmy na Roztoce.Do
      dzisiaj schronisko w Roztoce kojarzy mi się z końcem wakacji.Spanie na
      podłodze,ubogie to wszystko było ale wspominam z sentymentem.Chyba z tęsknoty za
      młodością.Ludzie dawnego Zakopanego,pamiętam Państwa Paryskich,ich opowieści.To
      se ne vrati ale mimo wszystko co roku muszę chociaż z 10 dni pochodzić po
      Tatrach.W tym roku udał nam się popyt lipcowy, wybieram się jeszcze na kilka dni
      pod koniec września.I takiej siły psychicznej i odpoczynku nie dają mi wyjazdy
      ani na południe Europy ani jakieś tunezje,Egipty itp.Jadę bo rodzina ma na to
      ochotę ale jeśli o mnie chodzi,to wystarczyłyby mi same Tatry.I Zakopane,mimo
      tego , że większość forumowiczów niezbyt lubi to miasto.Dla mnie jest ono w
      jakiś sposób magiczne,czuję w nim Młodą Polskę i te klimaty.Pozdrawiam
      tych,którzy czują tak jak ja.
      • iap11 Re: tesknie za tatrami...:( 05.09.06, 16:00
        wróciłem z Taterek w niedzielę ( 1 wrzesnia rano wyruszyłem przez Strązyską na
        Giewont,następnie przez Kopę na Ciemniak i potem przez Tomanowa na Ornak i
        dalej Dolina kościeliską do sciezki nad Reglami i potem Przysł Miętusi i do
        Doliny Małej łaki), ( 2 września: hala Gasienicowa, czarny staw,Zawrat, Swinica
        z super widoczkami, potem przełecz Swinicka i Kasprowy , potem Czerwone Wierchy
        i zejscie przez Halę Kondratową do Kuznic). Przez 2 dni po 11-12 godzin w
        Górach - SUPER!!POGODA DOPISAŁA. Mimo zmęczenia juz kombinuję jak sie tam
        wyrwac ponownie.To wciąga!!!
        • tatromaniak Re: tesknie za tatrami...:( 05.09.06, 18:00
          do iap11, jestes prawdziwie mądrym i rozwaznym turysta. Szanuje Twoje
          postepowanie przed wyjazdem, pytania i przygotowania do wycieczki.
          Ale jak tak raczej nie robilem, poznawalem Tatry w sposob malo rozwazny.
          Czasami z mapa, ale przewaznie bez, szlaki czesto gubilem, noc mnie czesto
          łapała bez latarki, ile to razy przemokniete buty mialem to nie zlicze, czesto
          marzlem z braku odpowiedniego ubrania.
          Mimo, ze ciezko bylo, to tych wspomnien nie zamienilbym na nic w zyciu.
          pozdrawiam
          • iap11 Re: tesknie za tatrami...:( 06.09.06, 12:34
            do tatromaniak: to dzieki twojemu doświadczeniu i przekazanym radom bez kłopotu
            zadnego wedrowałem po Taterkach.Takie wyprawy ostatni raz fundowałem sobie 6
            lat temu, dlatego twoje rady były jak najbardziej na miejscu i dzieki nim
            bezpiecznie sie poruszałem i byłem w stanie przewidziec wszystko. Dzieki raz
            jeszce.
    • Gość: elka Re: tesknie za tatrami...:( IP: *.rybnet.pl 06.09.06, 12:51
      wyjeżdżam w Tatry 28 września,niestety tylko na 4 dni.Robię sobie prezent
      urodzinowy,chcę chociaż raz spędzić ten dzień nie na bieganiu z ciastami,tortami
      i trunkami dla gości.Marzy mi się cudna,polska jesień.A nawet jak będzie padało,
      to będą to nostalgiczne urodziny.Mam w planie Krzyżne i widok na Wołoszyn.Potem
      w dół Roztoką,bo dzień krótki i z moją kondycją nie mam co szaleć.Odliczam
      dni.Pozdrawiam
      • Gość: mala Re: tesknie za tatrami...:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.06, 17:09
        witam! az sie boje pisac zeby nie zapeszyc...otoz pojawila sie u mnie szansa
        wyjazdu w tatary, co prawda z zorganizowana grupa ale to zawsze cos. w sumie
        sama wpadlam na ten pomysl ze skoro noe moge ze wzgledow czasowych i
        finansowych jechac w gory, to moze by tak namowic kolegow z pracy i
        zorganizowac w tym roku wycieczke wlasnie do zakopanego.pomysl zostal
        zaakceptowany i jesli nic nie stanie na przeszkodzie to w polowie pazdziernika
        znow bede W BAJCE! mam jednak maly klopot gdyz zorganizowanie czasu na
        wycieczce spadlo wlasnie na mnie. napisalam posta ,w ktorym pytam o rade,
        prosze zajrzyjcie do niego sa tam opisane szczegoly-prosze o pomoc
    • ammdec3 tatry 11.09.06, 21:03
      Hey . Ja też każdego dnia myśle o Tatrach.Odwiedzam je w drugiej połowie maja.
      Mało ludzi spokój na szlakach.Co prawda w tym roku w drodze powrotnej miałem
      wypadek samochodowy w Rabce ale i tak w przyszłym roku wybieram sie z moimi
      dziewczynami. Moja córeczka 20.06.2006 skończyła 6 lat i podczas tegorocznego
      pobyty zaliczyła między innymi Hale Gąsienicową i podobnie jak my z żoną nie
      moze doczekac się przyszłego roku. Zastanawiam się tylko co będzie jak
      maleństwo pójdzie do szkoły , wtedy zostaną nam tylko wakacje.
        • don_wasyl_79 Re: tatry 17.09.06, 22:34
          Ja po każdym powrocie z gór(od paru ładnych lat Bieszczady) po przejrzeniu sprzętu i zrobieniu prania ciuchów...mam nieodpartą ochotę się po prostu spakować i jechać z powrotem..Przez tydzień,dwa,gdy obrazy spod powiek jeszcze nie wyblakły,chodzę jednocześnie i podekscytowany i wytrącony z równowagi,nieobecny..

          Dziś nad ranem wróciłem ze Słowackich Tatr po czterech,pełnych wrażeń dniach(12-16).Oto króciutka,a ze względu na to,że był to mój drugi świadomy pobyt w Tatrach chaotyczna i pełna emocji relacja:

          Bazę wypadową mieliśmy w Strbie Tatranskiej skąd kolejką pierwszego dnia dojechaliśmy do Strbskiego Plesa.Stamtąd mijając Popradskie Pleso(Staw) doszliśmy do Wielkiego Hińczowego Plesa,skąd we czterech "zaatakowaliśmy";) z powodzeniem Koprowski(2364m.npm).Widok na Dolinę Mięguszowiecką oraz bliższe i dalsze szczyty zrekompensował trudy podejścia..
          Drugiego dnia postanowiłem trochę odpocząć,opuściłem moich trzech napieraczy;) i wybrałem się z większą grupą z przewodnikiem do Słowackiego Raju..Szczerze mówiąc,nie spodziewałem się czegoś takiego..Szlaki prowadzą wzdłuż rzek i strumieni,tam gdzie nie da się przejść dołem,poprowadzono poziomo położone drewniane drabiny i metalowe podesty przytwierdzone do skały,gdzieniegdzie są łańcuchy,wszystko jest super zabezpieczone.
          Trzeciego dnia postanowiliśmy znów we czterech wejść na Krywań(2395m. npm)..pech chcial,że był to dzień wolny od pracy(o czym dowiedzieliśmy się później),a że podobno dla każdego Słowaka zdobycie tej góry to kwestia honoru to tłok był niesamowity..
          Ostatni dzień zarezerwowany był na przejście z przewodnikiem Rysami do Polski.Zaczęliśmy od parkingu w pobliżu stacji Popradskie Pleso,po godzinie wzmocniliśmy się herbatą w schronisku nad Popradskim Plesem po czym ruszyliśmy znanym już szlakiem,odbijając po chwili do Żabiej Doliny.Herbata z żurawiną w Chacie pod Rysami i wizyta w WC 50 m. dalej obowiązkowa:)))Na samym szczycie sporo ludzi,przy zejściu przy łańcuchach korki jak na Zakopiance..Widoki i emocje przy schodzeniu niesamowite:)Jeszcze tylko rewia mody nad Morskim Okiem i powrót do domu..
          Przez cały pobyt mieliśmy sztywną,słoneczną pogodę i nie wyobrażam sobie pójścia na żaden z tych szczytów bezpośrednio po opadach deszczu,nie mówiąc już o śniegu,a ten leżał tam podobno jeszcze dwa tygodnie temu..Na każdym wierzchołku obowiązkowa sesja zdjęciowa i łyczek pieprzówki..Widoki zapierające dech w piersiach,uczucie ulgi,spełnienia i jedności ze światem..Pozdrawiam i dozo na szlaku,bo na pewno tam wrócę..
    • Gość: Jola Re: tesknie za tatrami...:( IP: *.chello.pl 21.09.06, 22:42
      Jeżdżę w Tatry chyba już od 25-ciu lat, w tym roku byłam w lipcu,wcześniej w
      czerwcu i dochodzę do wniosku,że długo tam w tym czasie nie pojadę. Również
      rozczarował mnie pobyt w Sylwestra 2005 r.gdzie z kwatery w której na korytarzu
      pod moimi drzwiami leżała spita do nieprzytomności młodzież, wyprowadziliśmy
      się z mężem , bo trudno tam było wytrzymać (a cena to 50 zł od osoby).Często
      jeżdziliśmy do Małego Cichego, gdzie faktycznie było cicho i spokojnie, ale nie
      w tym roku, na drodze prowadzącej do wsi było jak na Marszałkowskiej-samochód
      za samochodem. Również na szlakach nie do wytrzymania. Ja wspominam Zakopane
      gdzie spacer po szlakach to przyjemność, a nie ustępowanie z drogi watachom tak
      zwanym turystom, oni idą i reszta niech schodzi im z drogi. Po każdym takim
      pobycie mówimy z mężem że długo tam nie pojedziemy, ale nie dotrzymujemy tego
      i znowu tam jedziemy, mimo że obecna rzeczywistość w Zakopanem nie jest taka
      jaką byśmy widzieli, jaka była kiedyś dla tych którzy kochają góry a nie
      pokazanie się na Krupówkach. Pozdrawiam Jola.
    • Gość: hipek Re: tesknie za tatrami...:( IP: 212.160.172.* 09.10.06, 08:58
      też bardzo tesknię...
      w ten weekend byliśmy z mężem w Krakowie i wybraliśmy się na Kopiec Kościuszki
      pogodła ładna, powietrze dość przejrzyste, spacer miły, lekki i przyjemny a
      nagroda tej "wspinaczki" niesamowita - na horyzoncie malowały się Tatry...
      taka namiastka szczęścia - ale zawsze :))))))))
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka