nienawidzę tych chwil...

05.08.07, 23:07
znów trza będzie sie do umordowania wspinać po jakichs karkołomnych
scieżkach, znów uciekać przed burzą
znów uciekać przed zmrokiem,
paskudna woda ze zródełek-piję,piję i napić sie nie mogę,
znów narzekać na stonkę,
łojezuniu znów poobcierane nogi.
a za jakie grzechy ja tak cierpię????????????

a jednak wyjeżdżając- myślę- cholera trzeba bedzie wymyśleć sobie z arbajtu
pare dni wolnego- i tak chociaż raz na dwa miesiące na jaki tydzień znó tu
przyjechać.

łojezuniu-ja już chyba zupełnie gupi jezdym.
    • krolmada Re: nienawidzę tych chwil... 06.08.07, 00:35
      w rzeczy samej
      • niebieska_konewka Re: nienawidzę tych chwil... 14.08.07, 18:09
        nie inaczej.

        fuga.blox.pl/html
    • weekenda Re: nienawidzę tych chwil... 06.08.07, 10:05
      a gdzie pot cieknący?
      a gdzie to co z nosa wycieka?
      :)
      • e.annette Re: nienawidzę tych chwil... 06.08.07, 11:45
        Hmm...To może tak dla kontry wybrać się nad morze, jeziora...?! Wówczas
        wszystko co w górach nam "doskwiera" odeszłoby w zapomnienie...tyle tylko, że
        za tym najbardziej każdy z nas by tęsknił. :)

        W takim razie każdy z nas ma coś z głupca! :)
      • malena-krakow Re: nienawidzę tych chwil... 13.08.07, 15:32
        A muchy?
        A podkoszulek klejący się do pleców?

        Ale ja i tak to kocham!!
    • kaorl Re: nienawidzę tych chwil... 06.08.07, 13:16
      kiedy już weszłam i muszę schodzić (bo czas goni, bo rozsądek, że sił nie
      starczy...) i nogi tak strasznie bolą.
      Ale potem i tak włażę.
      Bo zapominam, że trzeba będzie zejść...
      Bo najlepiej jest jednak tam na górze.
    • salma75 Re: nienawidzę tych chwil... 06.08.07, 17:00
      Właśnie wróciłam dzisiaj w nocy...
      Tyle razy wspinając się złorzeczyłam, na co mi to...
      Zziajana, obolała, brudna...a na szczycie szczęśliwa jak mało kto. Siadaliśmy
      oboje z mężem, w milczeniu gapiąc się na te panoramy przed nami, na te cuda...
      A teraz w dołku mnie ściska, z żalu, że znowu wróciłam do tego smrodu miasta,
      pośpiechu, betonu wokół....;(.
      Do następnego razu...
      • taka_sobie1 Re: nienawidzę tych chwil... 13.08.07, 18:20
        plecak za ciężki, ramiona opalone w śmieszne pasy...łydki to do dziś mam opalone
        śmiesznie, kawałek powyżej kostki i kawałek poniżej kolana...
        • e.annette Re: nienawidzę tych chwil... 13.08.07, 22:38
          taka_sobie1 napisała:

          > "łydki to do dziś mam opalon
          > e
          > śmiesznie, kawałek powyżej kostki i kawałek poniżej kolana..."

          Mam dokładnie to samo z łydkami. ;-D Jedna z wielu widocznych i
          długo utrzymujących się pamiątek (obok siniaków, odcisków itp.) po
          powrocie z Tatr.

          Pozdrowienia!
          • jednorazowy3 siniakow? 14.08.07, 18:03
            nie wiem ale niektorzy chyba przesadzaja
            przechodzilem setki km po gorach ale siniakow to ja u siebie z tego powodu nie pamietam
            • e.annette Re: siniakow? 14.08.07, 20:17
              Niektórzy ludzie mają skłonność do siniaków nawet przy niewielkim
              uderzeniu się. A w górach mamy do czynienia ze skałami, a nie z
              gąbką!
              Tak trudno to zrozumieć?!
              • billy.the.kid Re: siniakow? 15.08.07, 08:44
                jednorazowy to tzw.nowa inteligencja i nie rozumie poezji tej
                wypowiedzi.
                • maladanka Re: do góry! 15.08.07, 12:12
                  żeby były takie góry,żeby iść tylko do góry! Mogę ducha
                  wyzionywać,ale do góry! Nie cierpię schodzenia!
                  • taka_sobie1 Re: do góry! 15.08.07, 13:43
                    gdy wchodze do góry, mysle sobie chyba jednak cięzko,uf ale za chwilkę będzie
                    super : będę schodziła! gdy już schodzę: rany co ja to myślałam ze schodzenie
                    jest lepsze? rany naprawde źle myślałam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja