billy.the.kid
05.08.07, 23:07
znów trza będzie sie do umordowania wspinać po jakichs karkołomnych
scieżkach, znów uciekać przed burzą
znów uciekać przed zmrokiem,
paskudna woda ze zródełek-piję,piję i napić sie nie mogę,
znów narzekać na stonkę,
łojezuniu znów poobcierane nogi.
a za jakie grzechy ja tak cierpię????????????
a jednak wyjeżdżając- myślę- cholera trzeba bedzie wymyśleć sobie z arbajtu
pare dni wolnego- i tak chociaż raz na dwa miesiące na jaki tydzień znó tu
przyjechać.
łojezuniu-ja już chyba zupełnie gupi jezdym.