Beskidy beznadziejnie oznakowane

20.08.07, 18:41
Nie wiem może w końcu coś z tym zrobią. Szlaki beznadziejnie
oznakowane, z mapy nic niewynika (najgorszy to szlak niebieski),
turyści chodzą i się pytają gdzie co jest...Jak nie spotkasz drwala
toś przepadł...
    • jorge.martinez Re: Beskidy beznadziejnie oznakowane 21.08.07, 00:03
      Które Beskidy, jaki niebieski?
      • sumire Re: Beskidy beznadziejnie oznakowane 21.08.07, 09:43
        no właśnie - które Beskidy? całe, wszystkie?
        swoją drogą, jakoś nigdy nie miałam szczególnych problemów w
        poruszaniu się po szlakach tamtejszych...
        • parispari Re: Beskidy beznadziejnie oznakowane 21.08.07, 10:25
          Beskid Żywiecki
          • jorge.martinez Re: Beskidy beznadziejnie oznakowane 21.08.07, 11:30
            Czyżby Hala Boracza?
            • parispari Re: Beskidy beznadziejnie oznakowane 21.08.07, 14:04
              Żeby tylko...
              • jorge.martinez Re: Beskidy beznadziejnie oznakowane 21.08.07, 14:53
                Moim zdaniem Beskid Żywiecki jest bardzo dobrze oznakowany (oprócz owej Hali
                Boraczej - szczególnie gdy mgła, wycinanie drzew oraz wypalanie pni) oraz
                zejścia z Rysianki czerwonym do Węgierskiej Górki.

                W takich np. Karkonoszach można iść 30 minut i nie widzieć znaku na szlaku.

                Poza tym... jak się w Beskidach idzie granicą to się zawsze gdzieś dojdzie :)
                • parispari Re: Beskidy beznadziejnie oznakowane 21.08.07, 22:07
                  Według mnie i dużej rzeszy turystów Beskid Żywiecki jest bardzo źle
                  oznakowany. Bywa, że szlak nagle gine, nigdzie nie można znaleźć
                  znaku bo jest gdzieś w "krzokach" ukryty, szukasz przez pół godziny
                  jedengo znaczka:)))
                  • jorge.martinez Re: Beskidy beznadziejnie oznakowane 21.08.07, 22:19
                    To trzeba chodzić na węch. Zwykle działa.

                    To wina drwali, którzy robią sobie swoje ścieżki i wyrzynają drzewa ze znakami.

                    Jak powiadam w Beskidach gubiłem kilka razy szlak, ale dużo się wracać nie
                    musiałem: na Boraczej zielony, bo była mgła i wycieli znaki, już w Węgierskiej
                    Górce i jeszcze gdzieś, nie pamiętam już.

                    Kwestia doświadczenia. Zwykle intuicyjnie trafia się na szlak. Chyba że się
                    chodzi bez głowy.

                    Lepszy znaczek ukryty w krzakach, niż wylany beton i wycięte krzaki wraz z
                    drzewami.
                    • parispari Re: Beskidy beznadziejnie oznakowane 22.08.07, 16:29
                      Tak następnym razem to na azymut będziemy iść. Z tą wycinką to
                      prawda, ale znaczki mogły by być częściej, idziesz i idziesz a tu
                      nic, albo znaczek jest umieszczony w takim miejscu, że trzeba mieć
                      oczy dookoła głowy żeby go dostrzec, albo umieszczony jest na drzewku
                      które stoi po środku rozwidelenia i nie wiadomo, w którą stronę
                      nalezy wybrać, intuicyjnie to narazie chodzić nie potrafię...
                      • winner2006 Re: Beskidy beznadziejnie oznakowane 22.08.07, 17:38
                        Ale szukanie szlaków też ma swój urok ....... :-)
                        • parispari Re: Beskidy beznadziejnie oznakowane 22.08.07, 18:06
                          A tak miałyśmy z tym mały ubaw:)
                          • jorge.martinez Re: Beskidy beznadziejnie oznakowane 22.08.07, 19:42
                            No widzisz. Jak się chodzi z kimś, to ileż zabawy i w ogóle: jeden idzie w
                            prawo, drugi w lewo. No i któryś musi potem wracać :)

                            Hehe, drzewko na rozwidleniu. Coś w tym jest.
                            • winner2006 Re: Beskidy beznadziejnie oznakowane 22.08.07, 21:00
                              Pewnie, ze tak - to się miło potem wspomina :)
                              Jak mój chłopak wspomina naszą ubiegłoroczną wyprawę do Szczyrku, to
                              wystarczy, ze powie "a pamietasz ten dzień, jak szlak zgubiliśmy?" -
                              i ja od razu wiem o co chodzi :)
                              • parispari Re: Beskidy beznadziejnie oznakowane 22.08.07, 21:19
                                No tak ale nam od tego zawracania to pod koniec dnia nogi do du..
                                wchodziły:)
                              • jorge.martinez Re: Beskidy beznadziejnie oznakowane 22.08.07, 21:29
                                Bogiem a prawdą to w życiu raz poważnie pogubiłem szlak, a ściślej miast w lewo
                                poszedłem na rozwidleniu szlaków na prawo i doszedłem nie tam gdzie chciałem. I
                                było to o dziwo w Beskidzie Żywieckim :)

                                No, ale wszystko dobrze się skończyło, a dzięki temu ja i moi kompanii wiemy co
                                to jest Domino w Korbielowie.
                • rolnik58 Re: Beskidy beznadziejnie oznakowane 26.08.07, 21:12
                  Ładnie korniki lasy niszczą

                  Kryzys beskidzkich lasów przybiera dramatyczne rozmiary. Inwazja kornika
                  powoduje, że w tym roku piły drwali dosięgną ponad 30 % obszaru tutejszych
                  lasów. Wycinka chorych drzew to jedyna skuteczna metoda walki ze szkodnikiem.

                  Więcej:
                  rolnicy.com/index.php?option=com_content&task=view&id=3501&Itemid=92
                  • jorge.martinez Re: Beskidy beznadziejnie oznakowane 26.08.07, 22:31
                    Tak, leśnikom jest bardzo na rękę takie tłumaczenie. Wyrżnąć, bo to jedyny sposób.

                    Ciekaw jestem kiedy zaczną te buki tam sadzić. Czy dopiero jak wytną wszystkie
                    świerki?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja