Dodaj do ulubionych

ile punktów GOT zrobiliście max w 1 dzień?

17.09.07, 22:55
jw
Obserwuj wątek
      • weekenda :) Kfadamku... 19.09.07, 10:54
        :) marna liczba Ci wyjdzie :) mam kumpelę, która ma książeczkę i się
        pasjonuje tymi wyliczankami i kiedyś z czystej ciekawości poprosiłam
        ją aby mi policzyła. Nie pamiętam ile wyszło ale pamiętam jedno: za
        całą Orlą od Kuźnic, przez Halę G., Świnicę i zejście do Stawów i do
        Wodogrzmotów w 12 godzin wyszło mi mniej punktów niż za dojście od
        Kir do schroniska na Chochołowskiej... nie wiem o co tam chodzi z
        tymi GOTami i prawdę mówiąc w ogóle mnie to nie interesuje :)
        • kfadam Re: :) Kfadamku... 19.09.07, 11:22
          Weekendusiu tam sie liczy odległość , sumę podejść i czas przejścia, wiedz jak
          leziesz granią to fakt nie wiele ci wyjdzie, a współczynnik trudności to nie
          pamiętam czy jest...
          • weekenda Re: :) Kfadamku... 19.09.07, 11:33
            tam w tych GOTach chyba w ogóle nie biora pod uwagę ani niwelacji
            ani trudności... cuś pamiętam, że podejście od Czarnego Stawu G. na
            Zawrat to chyba były 3 punkty. Albo te 3 to z Zawratu na Kozi W.
            Jakoś tak mi się kolebie w główeńce. A z Kir do schronu na Ch. to
            chyba 10 czy nawet 15... pamiętam jakieś takie straszliwe
            dysproporcje jakich nie skumałam i dałam sobie spokój ;)
        • siwy_dym_komando ta twoja kumpela to umie liczyc tylko do 10? 19.09.07, 13:03
          przejście z Kir do schroniska na Chochołowskiej kosztuje 10 punktów.

          przejście trasy w Wysokich jak to dość ogólnie i niedokładnie opisałaś kosztuje
          minimum 55 punktów. Już samo przejście z Kuźnic do Murowańca to 11 punktów.

          Skoro dla tej kumpeli 10 jest więcej niż 50, to chyba jednak nie przeszła żadnej
          z opisanych tras, a już tym bardziej tej za 55.
          • weekenda Re: ta twoja kumpela to umie liczyc tylko do 10? 19.09.07, 14:10
            ta kumpela oprócz tego, że umie liczyć to jeszcze umie czytać...

            A nie wiedziałam, że jestem kumpelą Kfadamka. Fajnie! :) Cieszysz
            się Kfadamku? bo ja tak! :)

            To jeszcze dolicz do tych 55 zejście z Wodogrzmotów do Palenicy i
            dojście z Brzezin do Murowańca czarnym. I będzie suma. A co mi da ta
            suma?

            Jak jesteś taki grzeczny to policz jeszcze proszę moją taką trasę:
            schron w Chochołowskiej-Grześ-Wołowiec-Jarząbczy-schron na Ornaku-
            Ciemniak i reszta czerwonych W.-Kopa-Kasprowy-schron na Hali G.
            znaczy Murowaniec. Czas potrzebny? Proszę: 5 rano 23 tego samego
            dnia. Pi razy drzwi.

            Albo inna trasa: Rytro-Prehyba (vel Przechyba)-Szczawnica-Wąwóz
            Homole-Jaworki-Wąwóz Białej Wody-Obidza-Piwniczna. Czas? 7-19.

            Dziękuję uprzejmię.

            ps. ja nie chodzę po górach dla wyniku jakowegoś. Chodzę bo to
            kocham.
          • kfadam Re: ta twoja kumpela to umie liczyc tylko do 10? 19.09.07, 14:45
            powiedz mi na co ci te punkty, musisz jak Rus z klapy choinkę zrobić??
            a może napędzasz się konkurencją on w tym roku 2tys punktów przewalił to ja
            jeszcze bryknę trzydzieści km przez trzy górki w tempie 24 i będę miał 2001
            punktów??
            Na diabła mi to wole sobie posiedzieć gdzieś i wyluzować a nie gnany
            czaso-punktami gnać dalej, wole wspominać te fantastyczne widoki a nie podliczać
            punkty i zastanawiać czy gdyby nie ten popas nad potokiem to bym sezon zakończył
            dwoma punktami więcej.
            Wytłumacz mi co ci daje punktowanie przyjemności??
            • weekenda Re: ta twoja kumpela to umie liczyc tylko do 10? 19.09.07, 15:01
              mam takie samo zdanie...

              jak chcę iść to idę a jak nie to...: nie zapomnę jednego mojego
              wyjścia w górę... tak mi jakoś niewyraźnie tego dnia było. Weszłam
              na grań, zeszłam ze szlaku, znalazłam pięknościową "kotlinkę"
              maleńką, rozkokosiłam się, wymościłam sobie to i owo i... zasnęłam.
              Najpierw oczywiście oglądałam, patrzyłam, rozmyślałam a za chwilę
              widać Morfeusz mnie wypatrzył i utulił... :) spałam prawie trzy
              godziny. Potem już za bardzo iść mi się nie chciało i co jakiś czas
              popas i oglądanko i rozmyslanko :) Zeszłam wtedy bardzo późnym
              wieczorem i wszyscy się mnie pytali gdzie tym razem mnie
              zaprowadziło?! ano w marzenia! :)

              Zastanawiają mnie te wszystkie parcia na osiągnięcia, na wynik...
              kiedyś ktoś mi powiedział, że to głównie dla dzieci co by je jakoś
              zachęcić do chodzenia po górach. No nie wiem. Żeby zachętą był
              wynik...?! :(
            • siwy_dym_komando to pięknie. 19.09.07, 15:04
              choć sobie jak tylko chcesz. Życzę wielu przyjemności.

              Ja się nie wymądrzam jaki sposób chodzenia po górach jest lepszy i
              nie pouczam nikogo, że chodzi źle. Co więcej, nie dorabiam żadnych
              teorii i nie taksuję ludzi na podstawie dwu linijek tekstu i
              czterech kilo własnego widzimisię.

              A czemu pytam? Z ciekawości.
            • jorge.martinez Re: ta twoja kumpela to umie liczyc tylko do 10? 19.09.07, 15:11
              Jeszcze zdobywanie pkt. przy okazji nie jest takie straszne... Tak jak
              otrzymywanie medali za jakieś osiągnięcia.

              Gorzej gdy chodzi się po górach dla odznaki, albo ratuje ludzi dla medalu...

              Jeszcze gorzej, gdy dla zdobycia odznaki oszukuje się... Chodząc w tym roku po
              Beskidach spotkałem ludzi z kilkoma książeczkami GOT. Za jednym zamachem
              zaliczali sobie trasę w tę i z powrotem.
              Pomijając że to oszustwo... Żałośni turyści.
              • kfadam Re: ta twoja kumpela to umie liczyc tylko do 10? 19.09.07, 15:23
                nikt nie mówi ze zdobywanie punktów jest straszne tylko po co?? co zmieni fakt
                że szlak był za 40 czy za 60 punktów, ważne żeby go przejść i żeby zachować w
                pamięci uroki jakich dostarczył. Nadal nie rozumiem po co mam tracić czas na
                podliczanie punktów??
                Nie rób fochów tylko napisz co tobą powoduje, jaki sens jest w zbieraniu owych
                punktów??
        • siwy_dym_komando bosko! jestem zaproszony! 20.09.07, 00:46
          oczywiście z wdzięcznością przyjmuję zaproszenie!

          Jak będziesz się wybierać, puść mi proszę maila na adres prywatny,
          najlepiej z kilkudniowym wyprzedzeniem, żebym zdążył dojechać z
          Warszawy.

          Ze swojej strony, jak będę jechał (a zamierzam tej jesieni być
          jeszcze kilka razy) też pozwolę sobie zaanonsować swoje plany na
          Twój adres.

          No to jesteśmy wstępnie umówieni! Jeżeli chodzi o kierunek, to
          pozwoliłbym sobie zasugerować zachodnie Zachodnie. Jałowiecka,
          Żarska etc - ale w sumie wszystko mi pasi!
                  • weekenda Re: no nie wiem, trochę się boję 20.09.07, 13:33
                    dokładnie. Ale ja już od dawna wiem, że tacy jak my nie znajdują się
                    w żadnych schematach :)

                    Tam na dole Dym Siwy napisał, że nas temat kręci. Mnie nie. Wręcz
                    przeciwnie: czuję obrzydzenie do wszelkiego rodzaju systematyk. Tym
                    bardziej jeśli to Gór ukochanych dotyczy.
                    Wszystko juz na wynik na tym świecie jest: punkty za to, za tamto,
                    za siamto... i jak widzę w schroniskach rodzinki z dziećmi gdzie
                    rodzice napakowują je: "jak pójdziemy tu i tu to bęzdiesz miał tyle
                    i tyle punktów i zaraz zdobędziesz "jakąś tam" odznakę!" Szlag mnie
                    trafia na takie motywowanie! Bo co? za chwilę taki bobas zrozumie,
                    że tę odznakę to może sobie na ścianie przyczepić, nic z tego nie
                    będzie miał. Nikt mu nie mówi, że chodzenie to przyjemność, to
                    widoki, to nauka, to zdrowie itd tylko: efekt wynik punkty! :/

                    Ja mojemu Młodemu pokazywałam śnieg błyszczący, kolorowe Skały,
                    chmury nad Graniami, zachwycałam się wiatrem i ciszą i zawsze
                    cieszyłam się jak dziecko jak weszłam z Nim tam, gdzie wyżej już nie
                    można było :) I Młody ma to samo :) Gna i ciągnie go w Kamienie nie
                    dla punktów jakowyś ale siebie samego. Bo ukochał Kamienie za to, że
                    są takie jakie są :)
                    • siwy_dym_komando nie kręci? 21.09.07, 10:57
                      oj kręci, kręci... żeby zademonstrować jak bardzo jesteśnie na nie!
                      podjarało was nieźle! że wy tacy inni, taka elyta!

                      no, napiszcie coś jeszcze o ruskich i o wschodach słońca.
    • a4774 Re: ile punktów GOT zrobiliście max w 1 dzień? 19.09.07, 15:27
      mój bardzo, bardzo dobry znajomy zrobił kiedyś ponad 80 punktów.

      Było to tak. Spali w pensjonacie na początku Chochołowskiej, niemal
      na krzyżówce (jest taki, po prawej stronie). Bladym świtem poszli w
      góry. Zrobili rundkę granią wokół Chochołowskiej, od Iwaniackiej do
      Bobrowieckiej, z przyległościami, bo nie żałowali sobie (m.in.
      zaliczyli też Raczkową Czubę i Bobrowiec). Skonani, spuścili się w
      dół do schroniska. Pojedli, popili, a potem się rozdzielili. Jeden
      został na noc w schronisku, a drugi powolutku, noga za nogą,
      zwłóczył się z powrotem na krzyżówkę (było już pod wieczór, więc
      rowery zlikwidowali). Chochołowską w te i wewte jest 20 punktów, a
      graniami dookoła jakieś 40 – więc na liczniku było około 60.

      Na krzyżowce pod pensjonatem stało auto, którym miał zamiar odjechać
      do Krakowa.

      Wreszcie doszedł. Szuka kluczyków w plecaku, szuka... no i dalej już
      się domyślacie. Tak, zostały w plecaku kolegi, tego, który
      postanowił nocować na Chochołowskiej...

      Więc nieszczęśnik zaliczył jeszcze jedną rundkę, za 20 punktów.
      Mówił mi że chwilami to chciał już iść na rękach, bo myślał że tak
      będzie łatwiej niż na nogach. Ten drugi opowiadał, że kiedy oddawał
      temu pierwszemu kluczyki w schronisku i żegnał się z nim, tamten
      odchodził w księżycową noc z takim wyrazem twarzy, jakby żegnał się
      na zawsze, a przed sobą miał drogę nie na krzyżówkę, a na Sybir.
    • iluminacja256 Re: ile punktów GOT zrobiliście max w 1 dzień? 28.09.07, 14:36
      Dziwni jesteście...niektórzy...po jaką cholerę to robić na czas i na
      punkty? Przypomina mi to zawsze tych popaprańców, którzy pod
      Zawratem, albo za Świnicą na grani synchronizują zegarki i
      sprawdzaja w ile godzin przebiegną do Krzyznego;/ Żenada. Myslę, z
      ejużlepeij jak sie pochodziło po Tatrach, zacząć się wspinac, niż
      robić trasy na czas i punkty;/ - lepeij mozna sie zmierzyć z soba
      samym.
      • siwy_dym_komando dziwni jesteście... niektórzy... 28.09.07, 15:32
        zywkle jak kogoś nie interesuje jakiś wątek, nudzi, wydaje się
        idiotyczny, zbędny, pokręcony - to po prostu go ignoruje i zajmuje
        się czym innym.

        Ale jest grupa osób o osobowiści misjonarskiej - tacy nie zignorują
        wątku, tylko dopisują się żeby pouczyć dlaczego wątek jest bez
        sensu. Do tej pory dopisało się tu kilku takich. I proszę - oto
        następna mądrzejsza.

        Czy ja kogoś pouczam że np. chodzenie w góry aby oglądąć widoki to
        śmieszne? albo że symbioza z absolutem poprzez własny pot na dwu i
        pół tysiącach to egzaltowana bzdura? Nie. Nie pouczam, nie
        wydziwiam, nie mądruję się. Bo wiem że ilu ludzi, tyle powodów by
        chodzić po górach.

        Wiem, że dla Chałubińskiego górołażenie miało wymiar głównie
        zdrowotny, dla Karłowicza głównie mistyczny, dla Zaruskiego głównie
        obywatelski, dla Witkiewicza głównie estetyczny, dla Szczepańskiego
        głównie sportowy, i tak dalej i tak dalej.

        Nie mam tej odwagi, tej arogancji i tego intelektualnego chamstwa
        żeby powiedzieć, że czyjeś powody są bez sensu.

        dziwni jesteście... niektórzy...
          • kfadam Re: dziwni jesteście... niektórzy... 28.09.07, 18:39
            daj sobie spokój siwy ma kompleksy i wszystko bierze do siebie, i żeby poczuć
            się dobrze musi się wykazać punktami, odznakami i czasami a każdy brak
            zrozumienia dla tego pędu traktuje jako atak na siebie a zapytany co nim kieruje
            odpowiada ze chęć zdobycia odznaki...
              • siwy_dym_komando motywy doktora 02.10.07, 11:25
                wszystko da się sprowadzić do rozrywki – w końcu na tym polega spędzanie wolnego
                czasu.

                Cała działalność publicystyczna, odczytowa, społeczna i stricte medyczna
                Chałubińskiego świadczy o tym, że chodzenie po górach traktował jako formę
                wzmocnienia duszy i ciała. A że z grajkami i bajarzami, ze strzelaniem i
                puszczaniem sztucznych ogni, konno i zbrojno? No cóż, samo łażenie po wertepach
                to była zbyt ekstremalna forma propagowania zdrowego trybu życia nawet dla
                Chałubińskiego.
            • siwy_dym_komando niepotrzebnie się obwiniasz 02.10.07, 11:10
              wybacz że kilka dni nie odpisywałem. Byłem w Tatrach, a dopóki na grani nie ma
              hotspotów nie mogłem ci niestety odpowiedzieć. Wiem że sprawdzasz co kilka
              godzin czy już coś napisałem, więc tym bardziej mi przykro że sprawiłem ci zawód.

              No, ale już jestem z powrotem, więc do rzeczy.

              Widzę, że masz kłopoty z doborem metody analitycznej. Na początku fenomen
              zbierania punktów tłumaczyłeś czynnikami historyczno-politycznymi – ot, skutek
              barbarzyńskiego sowieckiego zwyczaju obwieszania się blaszkami. Teraz
              przerzuciłeś się na grunt egzegezy psychologicznej – indywidualne kompleksy.
              Myślę, że zupełnie niepotrzebnie obwiniasz się o „brak zrozumienia” dla pędu
              „wykazania się punktami, odznakami i czasami”. Fascynujący wysiłek
              intelektualny, który wykonałeś i którego tu dowiodłeś w swoich próbach egzegezy,
              świadczy o jak bardzo intensywnych próbach zrozumienia!

              a że ci nie wychodzi? No cóż, o to już trudno mieć do ciebie pretensje.
    • piecsiedem Re: ile punktów GOT zrobiliście max w 1 dzień? 04.10.07, 10:49
      Kiedyś w długi weekend wokół Bożego Ciała zrobiliśmy trasę z
      Krościenka do Krynicy. Jeśli dobrze liczę, wyszło bodaj 73 punkty. O
      ile dobrze pamiętam, wyszliśmy bez konkretnych planów noclegowych.
      Owszem, miejsc do spania było po drodze kilka (Prehyba, Rytro,
      Łabowska, nad Wierchomlą, Jaworzyna). Ale początkowo wydawało nam
      się, że szkoda tracić dnia. Natomiast od popołudnia to już sami
      podpuszczaliśmy się nawzajem. Do Krynicy schodziliśmy, gdy zapalały
      się pierwsze lampy (musiało być koło 9-tej wieczorem). Cokolwiek
      złego można o tamtej wycieczce powiedzieć, ja jednak wspominam ją
      bardzo sympatycznie – to było mocne, intensywne spotkanie z górami.
    • svanee Re: ile punktów GOT zrobiliście max w 1 dzień? 04.10.07, 19:40
      W atmosferze ogólnego niezrozumienia ja nadmienię tylko, że dopiero zaczęłam
      zbierać punkty do odznaki GOT. Traktuję to jako dodatkową frajdę do przyjemności
      chodzenia po górach. Nie zamierzam bić żadnych rekordów, ale nie przeszkadza mi
      to u innych. Więcej tolerancji. ;-))
      • siwy_dym_komando szuflą czy igłą 05.10.07, 09:12
        Jezu, jaki miły, sympatyczny, bezpretensjonalny post!

        Słuchaj, nie wiem czy będziesz zbierać gotki szuflą do wagonu, nizać
        je ostrożnie po jednym na nitkę czy może w ogóle rzucisz je w jasną
        cholerę, ale życzę ci w tym samej radochy po pas
      • kfadam Re: ile punktów GOT zrobiliście max w 1 dzień? 05.10.07, 10:07
        Motyw jak najbardziej zrozumiały, siwy opowiada dyrdymały a zapytany o motywy
        najpierw się obraża a potem pisze ze zbiera punkty po to by mieć odznakę, no to
        wybacz zapieprzać po górach dla kawałka blaszki normalnym nie jest, chyba że się
        ma mentalność Rusa i w święta po za złotym garniturem zębów lubi się prezentować
        pierś obwieszoną medalami i odznakami...
        KA
        • siwy_dym_komando i oto świetny konrapunikt 05.10.07, 10:40
          jakby ktoś nie wiedział jak wygląda pretensjonalny post, to akurat
          jest.

          Pretensjonalny post świętoszka, który pęta się wokół czekając na
          okazję żeby ugryźć, a jak przyjdzie co do czego uśmiecha się
          głupkowato udając że nie wie, o co chodzi.

          W każdym swoim poście - a można je wszystkie przeczytać u góry -
          szukasz okazji żeby zademonstrować, jak bardzo idiotyczne jest
          zbieranie punktów i jak bardzo twój sposób na góry jest lepszy.
          Przez cały wątek dopisujesz się tylko po to, żeby zepsuć komuś
          przyjemność, bruździć i zadzierać nosa.

          Jakież kompleksy muszą mieć ci od egzaltowanych, uduchowionych,
          pretensjonalnych banałów! Będą kadzić sobie nawzajem per weekendusiu
          kochana i kfadamku najdroższy, wypisywać ile to kochają góry,
          roztkliwiać się i czulić – a jednocześnie domagać się od admina
          wycinania wrogich ideologicznie wątków i wsadzać kij w szprychy
          innym.
          • kfadam Re: i oto świetny konrapunikt 05.10.07, 15:39
            Młody człowieku, zadałem ci pytanie co tobą kieruje by owe punkty zdobywać,
            jedyne co potrafiłeś z siebie wykrzesać to że zbierasz je na odznakę. Nie moją
            winą jest że nie potrafisz określić co tobą kieruje a jeśli faktycznie jedynym
            powodem chodzenia po górach jest zebranie punktów na odznakę to współczuje. Nie
            przypisuj mi tu innych intencji bo ani razu nie wspominałem że coś jest moje a i
            słowem tez że jest lepsze. Lecz kompleksy u lekarza specjalisty. Potrafię
            zrozumieć różne pasje a od ciebie chciałem się tylko dowiedzieć jakie kierują
            tobą motywy zbierania tych punktów. Przyznaje że dla mnie jest to zupełnie
            zbędne ale potrafię zrozumieć czyjeś motywy no chyba że ktoś mi pisze ze chodzi
            po górach dla odznaki...
            Po indycz się jeszcze...
            KA
            • siwy_dym_komando spróbuję uświadomić ci coś, odwracając sytuację 05.10.07, 15:47

              Od około roku wrzucasz na serwer Agory swoje foty z Tatr. Tak lekko
              licząc puściłeś tam już ponad 700 postów, ponad 2 tysiące zdjęć i
              ponad 500 MB danych.

              Nie piszę jakie to są zdjęcia – przeraźliwie i do bólu banalne
              obrazki ze znanych wszystkim szlaków, setki razy i znacznie lepiej
              opublikowane w dziesiątkach albumów, czy też intrygujące,
              indywidualne, zaskakujące ujęcia, czy może raczej po prostu
              użyteczne, praktyczne wskazówki dla innych, planujących swoje trasy.
              Nie o to mi chodzi.

              Na tych ponad 700 postów jest może 20 innych niż twoje własne.
              Wszystko wskazuje więc na to, że od prawie roku pracowicie ładujesz
              foty które nikogo nie obchodzą, pod którymi nikomu nie chce się ani
              podziękować, ani skomentować, które nie budzą żadnego odzewu, po
              prostu foty które najwyraźniej ładujesz sam dla siebie, dla własnej
              przyjemności. Spędzasz kilka godzin tygodniowo po to, żeby móc potem
              na sieci oglądać swoje obrazki.

              Być może po to właśnie chodzisz po górach. Żeby sobie pofocić, a
              potem sprawić sobie przyjemność upublicznieniem własnych zdjątek.
              Czy ja mówię że to śmieszne, infantylne, mitomańskie,
              zakompleksione, ekshibicjonistyczne, maniackie, banalne, żałosne,
              nudne?

              Nie, ja nic takiego nie mówię. Naprawdę. I z góry przepraszam, jeśli
              tak to zabrzmiało.

              Co więcej, nie dopisuję się do twojego siedemsetpostowego wątku
              tylko po to, żeby się wyzłośliwiać, czepiać błędów w kadrowaniu,
              kompozycji, ekspozycji, żeby pouczyć że nie robi się od dołu zdjęć
              pupy swojej partnerki na Orlej Perci bo to bardzo nieładnie, żeby
              poznęcać nad żałosnym przypadkiem psychologicznego kaleki, wydziwiać
              że żadne zdjęcia nie oddadzą piękna gór, że góry są jedynie w
              górach, a chodzenie po nich tylko po to aby mieć coś do wrzucenia na
              sieć to jak smakowanie zupy pomidorowej za pomocą oglądania zdjęcia
              z tą właśnie zupą. I nie będę tego robił. Widzisz, na tym polega
              różnica między nami.

              • kfadam Re: spróbuję uświadomić ci coś, odwracając sytuac 05.10.07, 16:49
                Siwy co ma piernik do wiatraka?? co mają foty wrzucane na serwer do zbierania
                punktów?? Zadałem ci proste pytanie co powoduje tobą by zbierać punkty a ty
                odpowiedziałeś jak tępy Rus że chęć zdobycia odznaki. Co do twych dywagacji na
                temat mej działalności na fotoforum to wystarczy mi ze kilku osobą zrobiłem
                frajdę o czym zresztą możesz sam przeczytać. Tym o czym nie wiesz jest
                korespondencja jaką dostaje i prowadzę z osobami które piszą do mnie po
                obejrzeniu zdjęć. Co do reszty motywów tej działalności uprzedzając twoją
                ciekawość to dodam że robie to też dla moich znajomych co do ilości osób
                oglądających je to nie mam danych mogę sprawdzić tylko ile razy jakieś zdjęcie
                było otwierane indywidualnie (kliknij na wybrane zdjęcie)
                Co do jakości ujęć to większość tych zdjęć jest ku pamięci a nie na wernisaż czy
                konkurs i wcale nie ma zapędów do robienia zdjęć idealnych tym bardziej że wiele
                z nich jest robionych pod wpływem chwili, podczas marszu bez ustawiania i
                wyczekiwania na idealny moment więc oceny kadrowania, naświetlenia i wartości
                artystycznych mam w głębokim poważaniu...
                Co do tyłków jest są one nieuniknione bo by coś uwiecznić nie będę czekał i
                blokował szlaku aż ów kuperek zniknie.
                Pisząc że robie foty wszystkim dobrze znanych miejsc które już zostały obfocone
                lepiej przez innych dajesz widomy znak ze tempo zdobywania punktów zasłania ci
                widok, bo w górach jeśli nie zauważyłeś to samo miejsce wygląda inaczej w
                zależności od pory dnia, pogody, czy roku.
                A idąc twym tokiem myślenia to na diabła robić szlaki które już zostały
                przetarte, przeliczone na punkty i odnotowane, ba pewnie wielokrotnie szybciej
                niż ty będziesz kiedykolwiek w stanie...
                Przestań się indyczyć, napuszać i dorabiać swoje teorie do moich wypowiedzi
                tylko wysil sie wreszcie pomyśl i odpowiedz co tobą kieruje by zdobywać te
                punkty bo jeśli faktycznie tylko chęć zdobycia odznaki to szkoda z tobą gadać...
                • siwy_dym_komando nabałaganiłeś w swoim poście jak dzieciak w kuchni 05.10.07, 17:17
                  ...więc pozwól że uporządkuję punkt po punkcie. W niektórych
                  sprawach niestety będę się powtarzał, bo nie wiem jak napisać
                  prościej.

                  1. co ma piernik (czyt wątek foto) do wiatraka (czyli niniejszego
                  wątku). Otóż to porównanie pokazuje, co to znaczy szanować czyjeś
                  pasje (jak ja to robię) a co to znaczy wyzłośliwiać się na ich temat
                  (jak ty to robisz).

                  2. popularność twojego wątku foto. To co wszyscy mogą zobaczyć, to
                  ilość wpisów innych niż twoje własne – bardzo mikra. To czego nikt
                  nie może zobaczyć, to rzekome listy jakie otrzymujesz czy ilość
                  kliknięć.

                  3. jakość twoich zdjęć i odkrywczości. Nie zająłem stanowiska w tej
                  sprawie. Napisałem to wyraźnie, co każdy może przeczytać. To tylko
                  twoje pełne kompleksu ego kazało ci wśród różnych możliwych ocen,
                  jakie wskazałem, wybrać tą najgorszą. Czyżbyś miał sam o sobie tak
                  niskie mniemanie? Zbytek samokrytycyzmu!

                  4. po diabła robić przetarte szlaki. Fantazjujesz sobie. Przejście
                  po raz kolejny tego samego szlaku to coś innego niż zrobienie po raz
                  kolejny tego samego zdjęcia. Każde kolejne takie samo przejście jest
                  inne. Każde kolejne takie samo zdjęcie jest tylko banalne.
                  • kfadam Re: nabałaganiłeś w swoim poście jak dzieciak w k 05.10.07, 19:20
                    Ad_1 rozumiem że twoją pasją jest zbieranie punktów GOT
                    Ad_2 to jest fotoforum a nie forum dyskusyjne i służy zamieszczaniu zdjęć a nie
                    dyskusji nad nimi, ilość odsłon poszczególnych zdjęć możesz sam zobaczyć ale nie
                    ma to nic wspólnego z ilością osób oglądających tylko osób otwierających zdjęcie
                    konkretne zdjęcie
                    AD_3 nie rozumiesz co czytasz a co gorsza nawet tego co sam piszesz
                    AD_4 Pieprzysz jak potłuczony w wagonie sypialnym, nie ma takiego samego zdjęcia
                    bo dzieli je czas, pora roku, pora dnia, pogoda jeśli tego nie dostrzegasz to
                    trudno...
                    • siwy_dym_komando kfadaś traci nerwa? 09.10.07, 17:32
                      ad 1. cieszę się. wielki sukces. nareszcie, po 100 postach,
                      zrozumiałeś

                      ad 2. kto powiedział, że fotoforum nie służy do wymiany opinii o
                      zdjęciach? ty?

                      ad 3. przez 100 postów miałeś kłopot z przyswojeniem prostej
                      odpowiedzi że zbieram na oznakę, więc nie rozśmieszaj mnie próbą
                      egzegezy czego ja rozumiem a co nie

                      ad 4. o, brzydkie słowa, nie denerwuj się tak, tracisz kontrolę
              • kfadam Re: spróbuję uświadomić ci coś, odwracając sytuac 05.10.07, 17:05
                Być może po to właśnie chodzisz po górach. Żeby sobie pofocić, a
                potem sprawić sobie przyjemność upublicznieniem własnych zdjątek.
                Czy ja mówię że to śmieszne, infantylne, mitomańskie,
                zakompleksione, ekshibicjonistyczne, maniackie, banalne, żałosne,
                nudne?
                Nie mówisz i szczerze wisi mi to co o tym sadzisz, wystarczy mi fakt że podobało
                się osobie która z racji wieku nie może już chodzić po górach a dzięki tym
                zdjęciom może choćby wirtualnie odbyć wycieczkę po tatrzańskich szlakach

                Nie, ja nic takiego nie mówię. Naprawdę. I z góry przepraszam, jeśli
                tak to zabrzmiało.

                j.w., ale nie odmawiam ci do tego prawa.

                Co więcej, nie dopisuję się do twojego siedemsetpostowego wątku
                tylko po to, żeby się wyzłośliwiać, czepiać błędów w kadrowaniu,
                kompozycji, ekspozycji, żeby pouczyć że nie robi się od dołu zdjęć
                pupy swojej partnerki na Orlej Perci bo to bardzo nieładnie,

                Było by to z twojej strony głupie bo to nie forum stricte fotograficzne i nie ma
                na celu ocenianie fachowości wykonanych zdjęć a jak ci już pisałem nie mam
                zacięcia w kierunku zdjęć artystycznych i mam gdzieś czy kadr ci sie podoba czy
                nie i czy jest zgodny z kanonem czy nie. Oceny tych zdjęć robili już fachowcy i
                wiem jakie są ich zalety i braki...

                żeby poznęcać nad żałosnym przypadkiem psychologicznego kaleki,

                I co nie oceniasz oceniając, ale złośliwośc cienka poćwicz jeszcze..

                wydziwiać że żadne zdjęcia nie oddadzą piękna gór,
                I tu masz racje nic nie odda ich piękna, można uchwycić jedynie fragment tego
                piękna.

                że góry są jedynie w górach,

                Truizm do potęgi, a morze jest tylko w morzu a może nie??

                a chodzenie po nich tylko po to aby mieć coś do wrzucenia na sieć to jak
                smakowanie zupy pomidorowej za pomocą oglądania zdjęcia z tą właśnie zupą.

                To tak samo jak chodzenie po górach dla odznaki

                I nie będę tego robił.

                Fakt już zrobiłeś

                Widzisz, na tym polega różnica między nami.
                Indycz się dalej albo daj sensowną odpowiedź...
                KA
                • siwy_dym_komando charkanie na dywan 05.10.07, 17:46
                  jesteś dobrym przykładem intelektualnego chamstwa. Nie takiego
                  zwykłego, jak na ulicy, ot, potrąci, obcharka, szczeknie włochatym
                  słowem. Nie, takiego nie. Ale chodzi o to samo. Chamstwo to brak
                  szacunku dla innych i niezachwiane przekonanie, że tylko twoje się
                  liczy.

                  Ot pierwszego postu dopisanego do tego wątku zacząłeś kpić sobie z
                  tych, co zbierają punkty. I przeciwstawiać im swój sposób na góry –
                  „posiedzieć gdzieś”, „wyluzowany”, „wspominać fantastyczne widoki”.

                  Dla pozoru pytasz po co mi punkty. Tak naprawdę cię to nie
                  interesuje. Jakąkolwiek odpowiedź dostaniesz, będzie zła. Mimo to
                  odpowiadam zgodnie z logiką i prawdą: punkty zbieram po to, żeby
                  dostać oznakę GOT. I co? Nic. Oczywiście moja odpowiedź do ciebie
                  nie dociera. Zbywasz ją jako „dyrdymały”, to dla ciebie „jedyne co
                  potrafię z siebie wykrzesać”. Oczywiście – bo przecież tak naprawdę
                  nie interesuje cię moja odpowiedź.

                  A na koniec jeszcze zamieniłeś sobie zbieranie punktów na oznakę i
                  chodzenie po górach na oznakę. Ot, nie zaszkodzi charknąć sobie na
                  dywan.

                  **


                  PS. Nie żebym miał coś przeciwko chodzeniu po górach na oznakę.
                  • kfadam Re: charkanie na dywan 05.10.07, 19:26
                    Znaczy zbierasz punkty by mieć odznakę czyli jak Rus lubisz świecić w otoczeniu
                    odznakami. No cóż facet rób punkty ku chwale i podziwowi otoczenia może ci ktoś
                    pomnik postawi.
                    Lepsze to niżbyś miał siedzieć na murku i chlać bełty.
                    Szczerze powiem że ni rozumiem robienia czegoś tylko dla zdobycia odznaki nawet
                    w wojsku WOSke robiło sie dla urlopu a tylko tłuki zdobywały ją lub doczepiały
                    dla szpanu.
                    KA
                    • siwy_dym_komando i jeszcze wytarł paluchy w obrus 06.10.07, 10:44
                      po pierwsze cieszę się, że nareszcie, po tylu postach z mojej strony, dotarła do
                      ciebie moja odpowiedź - że punkty zbieram na oznakę.

                      po drugie, jestem pełen podziwu jak długo można tępo powtarzać ten sam pożal się
                      boże frazes o Rusie. Tak lekko licząc, zapodałeś go już w tym wątku co
                      najmniej 5 razy. Stary, wysil się się trochę, bo jak znowu wyjedziesz z tym
                      Rusem to dostanę wysypki.

                      po trzecie, widać że im więcej ktoś prawi frazesów o luzactwie, podziwianiu gór,
                      niespiesznym chodzeniu etc itp itd, tym bardziej trzeba trzymać się od niego z
                      daleka. Powyższy przypadek demonstruje to wyraźnie: z jednej strony zadęcie i
                      gęba pełna pieknych frazesów o górach, a z drugiej nieskrywana pogarda dla tych,
                      którzy chodzą inaczej.

                      Zbierasz punkty na GOT, jak setki tysięcy w ludzi w Polsce od prawie 80 lat?
                      Znaczy "jak Rus lubisz świecić w otoczeniu".

                      Podsumował tradycję GOT w Polsce.
                      • kfadam Re: i jeszcze wytarł paluchy w obrus 06.10.07, 13:56
                        Nie dość żeś nadęty to jeszcze tępy, trudno ci załapać że większość ludzi punkty
                        zbiera dla zabawy przy okazji a nie jako cel sam w sobie. Tylko tak nadęte
                        indywiduum jak ty nie potrafi napisać nic sensownie o swych motywach.
                        Kończę i wstydu ci oszczędzę...
                        KA
                        • siwy_dym_komando jeszcze się nie domyślasz? 07.10.07, 19:36
                          zadałes proste pytanie (po co zbierasz punkty) i natychmiast dostałeś prostą
                          odpowiedź (na oznakę).

                          Jednak z jakiegoś tajemniczego powodu nie jesteś w stanie tej prostej odpowiedzi
                          przyswoić. W każdym kolejnym poście domagasz się innej, wydziwiasz że dyrdymały,
                          kwękasz że „tylko na tyle cię stać”, mękolisz że „nie potrafię sensownie
                          napisać”. Proste odpowiedzi nie mieszczą ci się w głowie? Musi być po twojemu –
                          długo, zawile, z zadęciem i bez sensu?
    • e.qba IV Marszon, 103 punkty, 60 osób 05.10.07, 11:32
      Trasa: Kowaniec - Turbacz - Stare Wierchy - Maciejowa - Rabka - Luboń Wielki -
      Szczebel - Lubień - Zębalowa - Jordanów - Góra Ludiwki - Sidzina - Hala Krupowa

      Długość trasy: 74 kilometry

      Średni czas przejścia: 28 godzin

      Osób na starcie: 87

      Osób na mecie: 60

      Suma deniwelacji: 5550 metrów

      Całą trasę IV Marszonu przeszli: Witold Bator, Piotr Cejrowski, Jerzy
      Chanyszkiewicz, Zbigniew Cieślak, Ryszard Derylak, Karolina Dumańska, Oskar
      Filipowicz, Tomasz Frankowski, Agnieszka Gomola, Danuta Gregulska, Jakub Gurdek,
      Jan Gurdek, Weronika Gurdek, Paweł Jabłoński, Elżbieta Jarniewicz, Danuta
      Kisiała, Jerzy Kisiała, Piotr Kluska, Wioletta Kłobuch, Jan Korlatowicz,
      Krzysztof Kowal, Karolina Kowalcze, Mateusz Kowalcze, Szymon Kowalczyk, Michał
      Krotofil, Rafał Kuziel, Piotr Kwitowski, Marcin Lubojański, Magdalena Łyko,
      Magdalena Mędrek, Agnieszka Niewczas, Maciej Ogrodowicz, Marek Oszajca,
      Krzysztof Paja, Marek Pierzchała, Zbigniew Piotrowski, Tomasz Piszczek, Elżbieta
      Popiołek, Piotr Popiołek, Aleksandra Ptak, Daniel Sieniawski, Mateusz Sikora,
      Jacek Skwarek, Roman Smólka, Marzena Sobawa, Jerzy Sokulski, Jarosław Stajnder,
      Janusz Stelmasiak, Kuba Terakowski, Wojciech Turek, Kamil Twardawa, Sebastian
      Wach, Jan Widlarz, Kazimierz Wojtas, Joanna Wójcik, Przemysław Wróbel, Dominik
      Zając, Ireneusz Zielony, Marek Zięba, Jakub Zimmer.

      Marszony i nie tylko...
      • siwy_dym_komando czad 05.10.07, 11:41
        no tak czekałem pełen nadziei, aż zgłosi się ktoś albo od przejść
        idiotycznych, albo od marszonów. Czasem Klub Karpacki potrafi też
        walnąć niezłą trasę, z tym że ich najlepsze wyniki są na nartach.

        super.

        Ponieważ średni czas wynosi 28 godzin, żeby zmieścić się w umownych
        ramach "jednego dnia" i stosując średni czwartomarszonowy
        przelicznik pkt/h wyliczyłem sobie 88 pkt (choć najlepsi zawodnicy
        pewnie zrobili całość w dobę).

        • siwy_dym_komando prośba o potwierdzenie trasy 05.10.07, 12:26
          mam kłopoty z odtworzeniem trasy marszonu na odcinku Krzeczów -
          Sidzina (a właściwie Zębalowa - Sidzina), bo jest tam kilka
          możliwości. Skoro obliczyłeś (-łaś?) punkty, to pewnie nie będzie
          wielkim problemem uzupełnić/poprawić poniższe?

          turbacz – bukowina obidowska 7
          bukowina obidowska – stare wierchy 3
          stare wierchy – rabka 9
          rabka – luboń 11
          luboń – glisne 2
          glisne – szczebel 6
          szczebel – lubień 6
          lubień – zębalowa 15
          zębalowa – sidzina ???
          sidzina – hala krupowa 9

          dzienx
            • siwy_dym_komando 103 punkty! 08.10.07, 17:00
              dzienx.

              Nie mogę się co prawda doliczyć 5 pkt (wychodzi mi 97, jak niżej),
              ale przypuszczam że to ten odcinek między Sidziną a Sidziną centrum
              (albo wykaz z gotki.pl jest skopany).

              turbacz – bukowina obidowska 7
              bukowina obidowska – stare wierchy 3
              stare wierchy – rabka 9
              rabka – luboń 11
              luboń – glisne 2
              glisne – szczebel 6
              szczebel – lubień 6
              lubień – zębalowa 15
              zębalowa – jordanow 11
              jordanow – g. ludwiki 5
              g.ludwiki – sidzina 8
              sidzina (c) – hala krupowa 14

              pozdro
    • siwy_dym_komando cześć weekendo 08.10.07, 19:51
      jak pewnie pamiętasz, 19 września obiecałaś mi wycieczkę w Tatry. Co więcej,
      nawet tak troszkę mnie chyba podpuszczałaś, czy aby nie stchórzę.

      Za dwa dni opuszczasz Warszawę i jedziesz w Tatry. Z przyjemnością dojadę do
      ciebie na któryś weekend. Musisz mi tylko dać znać gdzie i kiedy, żebym stawił
      się regulaminowo. Pamiętaj, że w górach jest słaby zasięg, więc może lepiej dać
      mi znać wcześniej?

      Bo chyba nie zrobisz sobie z gęby cholewy? Tak, owszem, tu i ówdzie słyszałem,
      że potrafisz złamać swoje obietnice, i to bez żadnych skrupułów; co więcej,
      niektóre fakty wydają się to potwierdzać. Ale jakoś nie mogę uwierzyć. Bo czy
      osoba, która przeszła wszystkie tatrzańskie szlaki mogłaby tak postąpić?
      • weekenda Re: cześć weekendo 08.10.07, 20:19
        Chyba bardzo wyraźnie odpisałam Tobie na prv, że nie chcę z Tobą
        jechać. Widać nie wystarczy.

        Więc napiszę tutaj, jeszcze raz: nie chcę z Tobą wychodzić na szlak
        w Tatrach ani w jakichkolwiek innych Górach.

        Czasami tak już jest, że podejmuje się jakieś decyzje w zyciu a za
        chwilę okazuje się, że nie jesteśmy w stanie ich wypełnić na
        przykład dlatego, że okazuje się, że potencjalny partner okazuje się
        kimś niewartym podejmowania tej decyzji. Wtedy zawsze lepiej jest
        się w porę wycofać, niż popełniać błąd. Po bliższym poznaniu Ciebie
        poprzez Twoje wpisy na tym forum nie mam najmniejszego zamiaru iść z
        Tobą na szlak. Zbyt duże to dla mnie ryzyko.

        I tu nie ma nic do rzeczy coś co określiłeś mianem tchórzostwa. To
        jakaś dziecinada i Twoja fanfaronada.

        I nic mi nie wiadomo o łamanych przeze mnie obietnicach. Ale jak to
        zwykle w życiu bywa - obcy dużo lepiej znają nasze życie.
        • siwy_dym_komando no to jeden kłamczuch już z głowy 08.10.07, 23:30
          a więc jednak robisz sobie cholewę z gęby. Publicznie zaprosiłaś mnie na
          wycieczkę. Publicznie sobie pokpiwałaś. I teraz publicznie dowiodłaś, że twoje
          słowo nic nie jest warte.

          Teraz wiemy, co sądzić o pozostałych twoich tatrzańskich rewelacjach, które
          możemy spokojnie zaliczyć między urocze kłamstewka (np. przeszłam wszystkie
          tatrzańskie szlaki).

          Podajesz różne zabawne powody, dla których nie masz zamiaru dotrzymać słowa. No
          cóż, na ogół każdy kłamczuch ma jakieś ważne powody. Trzeba było najpierw
          pomyśleć, a potem pisać, nie odwrotnie.

          ***

          PS. Jeszcze co do łamanych przez siebie obietnic, o których rzekomo nic nie
          wiesz. Polecam lekturę zwierzeń na załączonym niżej URL, dla leniwych zacytuję:
          „bywało, że spełnienie danej przeze mnie obietnicy mogło okazać się w efekcie
          końcowym albo niebezpieczne albo złe albo nawet chore. Wtedy wycofuję się bez
          żadnych skrupułów”. I już. Aha, jeszcze jedno a propos złamanych obietnic. Czy
          mówi ci coś data 25 października?

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11207&w=69853507&a=69901390
    • siwy_dym_komando cóż za zaskakujący zwrot akcji! 09.10.07, 12:30
      cóż za zaskakujący, fascynujący, wiele mówiący zwrot akcji!

      siedem ostatnich postów znikło z tego wątku... czyżby serwer Agory padł pod ciężarem? a może... to niewidzialna ręka nieistniejącego przecież administratora? Czytaj paluszki naszej kasi-s? A może to weekenda została już adminem?

      Ładnie to tak? To teraz dowody kłamstw weekendy są usuwane? Ale w sumie może to i ma sens. Nakłamała, więc jej posty trzeba usunąć, jak można przeczytać na ogonkach w wyszukiwarce, „za złamanie prawa lub regulaminu”. Ale czemu usunęłaś również moje?

      Ciekawe jak zamierzacie sobie dalej z tym radzić. Będziecie wycinać wszystko jak leci? A może tylko moje? A może tylko te o weekendzie? ale którym weekendzie, tym długim majowym? Trudno będzie zbudować sensowny algorytm...

      No, tak czy siak, jestem i tak zdumiony że nie wycieliście całego wątku i nie zablokowaliście mi konta. Zważywszy arogancję uduchowionych górołazów, w zasadzie tego się spodziewałem.

      A ponieważ się spodziewałem, przedsięwziąłem odpowiednie kroki, zwłaszcza że ta chodząca pod Oraclem hurtownia na serwerach Agory ma sporo luk. Siedem postów od odzyskania, to nie jest dużo.
    • siwy_dym_komando czy pęknie 110? 19.10.07, 10:28
      w najbliższy weekend zamierzam zaliczyć 110 punktów. Trasa - wokół
      Warszawy, z wejściem na najwyższy szczyt Mazowsza włącznie.

      Początek: sobota, godzina 0:00, przy zachodnim krańcu Mostu
      Gdańskiego. Zapraszam, zwłaszcza tych co obiecali mi wspólną
      wycieczkę!

      Przez rejony kfadasia powinenem przechodzić gdzieś wczesnym
      przedpołudniem, przez rejony Małgosi gdzieś późnym popołudniem.

      **

      Ew. wybiorę się na Bystrą i Kamienistą. Zdecyduję dziś po południu w
      zależności od tego, czy będzie dużo lekcji zadanych do domu.
      • siwy_dym_komando widok z góry 24.10.07, 19:57
        wybrałem jednak rundkę wokół Warszawy. Trochę się rozczarowałem, że nikt z moich licznych przyjaciół na tym forum nie zechciał mi towarzyszyć. Przez chwilę przy zachodnim przyczółku Gdańskiego stała jakaś taksówka, myslałem może jednak, ale niestety, to jakiś naprany gościu dotoczył się do niej z Wisłostrady...

        Widoczna z najwyższego szczytu Mazowsza panorama była w sobotę szersza niż horyzonty intelektualne Andrzeja Leppera. Z dość spłaszczonej z tej odległości grani Tatr wystawały jedynie masywy Lodowego i chyba Krywania, ale dobrze nie widziałem, bo widok trochę zasłaniały mi wieże kościoła mariackiego w Krakowie. Tak mnie ten widok osłabił, że odpuściłem sobie dalszą wędrowkę.
      • siwy_dym_komando część ptaszorze 24.10.07, 19:40
        latasz tak szybko i z takim turbo, że zapewne nie zdążyłeś przeczytać ponad 100 postów, do których się dopisałeś.

        Proponuję wyhamować, zrobić nawrót i nalecieć nad cel ponownie. Jak przeczytasz, wszystko się mam nadzieję wyjaśni. Jeśli mimo wszystko jednak nie to daj znać, z przyjemnością wykonam kolejną egzegezę.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka