Narty w okolicach Krakowa luty/marzec?

21.11.07, 17:28
Witam, mam pytanie do narciarzy.

Grupa znajomych Angoli chce w okolicach lutego/marca wybrac sie na narty. Ale
ze sama na nartach nie jezdze pytam Was:

- jakie jest prawdopodobienstwo ze beda dobre warunki?
- co polecacie: Zakopane czy...?
- ci ludzie nie mowia po polsku?
- jak z dowozem na miejsce?

Generalna idea jest taka, ze spedzaja weekend w Kr, jada na narty GDZIES i
wracaja do Krakowa
- prosze o pomoc :)

(podobny watek zamiescilam na Forum Krakow)
    • niemamweny2 Re: Narty w okolicach Krakowa luty/marzec? 22.11.07, 11:43
      o tej porze sa zwykle najlepsze warunki na narty.
      Zależy co kto lubi- w Zakopanem sie poprawia- nawet jak nie chodzi
      Kasprowy bo np. wieje można juz coraz wiecej miejsc tam znależć.
      Niektórzy wolą inne miejsca niż Zakopane, albo Słowację.
      Dojazd komunikacją publiczną (pociagi odpadają), albo wynajętym
      busem.
    • siwy_dym_komando no, można. 22.11.07, 11:59
      ad 1. Prawdopodobieństwo że na przełomie lutego i marca w okolicach
      Krakowa będą dobre warunki narciarskie jest generalnie raczej marne.
      Jaką taką pewność można mieć tylko w odniesieniu do kilku miejsc –
      głównie Tatry ew. kilka niszowych dolin w Beskidach.

      ad 2. Z powodu powyższego, radziłbym nastawiać się tylko na Tatry.
      Czyli Zakopane ew. któraś z okolicznych miejscowości na Podhalu.

      ad 3. Nie rozumiem co z tego, że Anglicy nie mówią po polsku.
      Rozumiem, że ktoś z nimi pojedzie? Bo jeśli nie, to trzeba im taką
      eskapadę odradzić. Nawet jeśli jakoś poradzą sobie sami, to 10 razy
      wszyscy oszukają ich po drodze i wyjadą ze złymi wspomnieniami.

      ad 4. Z dowozem do Zakopca z Krakowa nie ma żadnych problemów –
      autobusy kursują przecież często, więc też nie bardzo rozumiem o co
      chodzi. Na wszelki wypadek radzę kupić bilety wcześniej.
      • lensko Re: no, można. 22.11.07, 16:04
        Dzieki za konkrety.

        Oni nie znaja polskiego, a zaden Polak z nimi nie jedzie - dlatego wole uniknac
        sytuacji w ktorych musza sobie 'jakos radzic'.

        Dzieki raz jeszcze. Przekaze.
      • niemamweny2 Re: no, można. 23.11.07, 10:03
        słuchajcie no swiy dym,
        polemizowałbym z Tobą
        Co do ad.1 Nie bardzo wiem co rozumiesz przez okolice Krakowa, jeśli
        masz na myśli Kopiec Kosciuszki to przynaję może być ciężko o śnieg.
        Ale z drugiej strony w ubiegłym roku pod koniec lutego nawet w
        Morsku dało się jeździć, a dwa lata temu byłem pod koniec marca albo
        nawet już w kwietniu w Sieprawiu (ale juz rok temu byłoby to
        niemozliwe).Mosorny Groń działał do połowy marca w wyjątkowo skapej
        ubiegłorocznej zimie.W marcu regularnie korzystałem z Koninek i
        Kasiny, oraz Lubomierza.Na Pilsku i w Bukowinie bywałem w lany
        poniedziałek.W Białce pod koniec kwietnia.Nie przepadam za
        narciarstwem wyciągąwym i rzadko jeżdże na nartach (chyba że z
        dziećmi).Zanjomi tylko co roku jeżdżą na narty tylko w marcu -do
        Bukowiny lub Zawoji.
        ad.2 Jak ktoś lubi imprezy po lub zamiast nart to Zakopane lub
        Szczyrk/Wisła.Obcokrajowcy (przeciętni) lubią Zakopane.Ja tam wolę
        bardziej kameralne miejsca.Zakopane ma dobre połączenie z Krakowem
        (autobusem).
        3.Większość turystów ma dobre wspomnienia z Polski.Albo nie
        zauważają, że ich oszukujemy (bo i tak jest tu dla nich tanio jak
        barszcz).Albo jako praktykujący katolicy i 'ziomale' Wielkiego
        Rodaka nie jesteśmy zawodowymi oszustami i złodziejami.NB. za
        granicą oszustów, naciągaczy i złodzieji różnych narodowości nie
        brakuje.
        • siwy_dym_komando czasem faktycznie zima trwa długo 23.11.07, 17:49
          pamiętam że w zeszłym roku jeszcze 19 marca jeździłem niemal na przedmieściach
          Krakowa, na stoku w Paczółtowicach, mniej niż 25 km od Rynku Głównego. Ale nie
          liczyłbym na to co roku.

          pozdrowienia.
Pełna wersja