Gorskie bezpieczeństwo w konkursie

25.01.08, 07:33
O to lista zgłoszeń artykułow do konkursu dziennikarza
obywatelskiego (co za gupia
nazwa) w portalu www.wiadomości24.pl
Są tam dwa artykuły o Alpach i bezpieczeństwie w górach.pt. Cztery
światy jedna ściana . oraz Alpy - pogotowie górskie .
Jeśli któryś artykuł podoba się bardziej niż inne to bardzo
proszę zagłosować.
Uczestniczą dziennikarze, ktorzy publikowali bez wynagrodzenia, tak
jak właśnie w kwartalniku "W Gorach", lub na portalach
internetowych.
Oto link gdzie znajduja sie artykuły zgłoszone i gdzie można
głosować.

www.wiadomosci24.pl/zgloszeni_dziennikarze/8.html
Z góry dziękuję.
    • filomena1 Re: Gorskie bezpieczeństwo w konkursie 25.01.08, 08:55
      www.wiadomosci24.pl/zgloszeni_dziennikarze/8.html
      • filomena1 Re: Gorskie bezpieczeństwo w konkursie 31.01.08, 06:51
        Dziekuję za każdy głos .
        Nie wiem co wyjdzie z tego plebiscytu, ale jeśli zwiększy sie
        czytelność tych
        artykułow , to może uchroni kogoś od tarapatów w górach, może pomoże
        sie z
        tarapatów wydostać. Pozwoli nie stracić nadziei i wiary w ratunek.
        Celem tych
        artykułow była i jest prewencja.
        Dziękuję za poświęconą uwagę.
        • filomena1 dziś ostatni dzień. 31.01.08, 06:52
          do północy.
    • siwy_dym_komando Bruno Jelk z Wallis jedzie na urlop 25.01.08, 09:12
      przeczytałem oba teksty z zainteresowaniem, dzięki za link.

      Najbardziej zapamiętałem co powiedział ów Bruno Jelk, zawodowy ober-
      ratownik z Wallis. Że chociaż jest pod telefonem na okrągło i de
      facto pracuje 24/7, to na urlop.... też jeździ w góry.
      • filomena1 Re: Bruno Jelk z Wallis jedzie na urlop 27.01.08, 08:35
        dziękuje za poświęconą uwagę. Oraz ewentualny głos.
        Tak. to niesmowity facet. Gory to jego życie. Ntb. Był kiedyś w Zakopanym na
        szkoleniu ratownikow.
        Bardzomu zależy aby polscy miłośnicy Alp czuli sie dobrze i bezpiecznie w
        Alpach. Zna osobiście prywatnie wielu polskich alpinistów.
Pełna wersja