Ok.50-letni górołazi

22.03.08, 16:21
Przeglądam to forum od czasu do czasu i niegdzie nie mogę spotkać ok.50-letnich górołazek i górołazów. Gdzie się podziali? Niedługo maj a w nim dwa spore weekendy, więc można wyruszyć na szlaki po tej nizdyscyplinowanej zimie. Ja wyruszam w Tatry w długi weekend maja związany z Bożym Ciałem,już nie mogę się doczekać. Wesołych Świąt życzę wszystkim forumowiczom. Pozdrawiam tych,którzy już w Tatrach byli i tych,którzy tam się wybierają.
    • akin1om Re: Ok.50-letni górołazi 24.03.08, 12:29
      Fakt, że ok 50-letnich górołazów i na forach i na szlakach coraz
      mniej. Sama jestem ok 40- letnią górołazką i od jakiegoś czasu
      zauważam, że struktura wiekowa na szlakach znacznie się zmieniła na
      korzyśc bardzo młodych ludzi. Nie mam nic przeciwko wczesnej
      młodości, chciaż z dawnych czasów pamiętam jakie miłe bywały
      spotkania w górach właśnie z ludźmi po 50-tce lub starszymi.
      • weekenda Re: Ok.50-letni górołazi 24.03.08, 12:39
        to zależy kiedy się pojedzie. Poza sezonem w zasadzie napotykam
        tylko starszych wiekowo ludzi. +35 i więcej. Reszta albo się uczy
        albo dzieci wychowuje. Taki czas :) Ale fakt jest faktem, że im
        wyżej w cyfrach wieku tym liczba osób maleje. Zdrowie nie te no ale
        przede wszystkim ludziom się nie chce.
        • paulina303 Re: Ok.50-letni górołazi 24.03.08, 22:01
          Nie wiem jak innym ok. 50-letnim górołazom, ale nam, czyli mojemu
          ślubnemu i mnie, niezmiennie się chce .....
          wędrować po górach i nie tylko.
          Możecie nas spotkać na szlakach, najczęściej beskidzkich, o różnych
          porach roku.
          Pozdrawiam.
          Mak
          • dzik0 Re: Ok.50-letni górołazi 26.03.08, 11:43
            Do 50 jeszcze parę dobrych latek,lecz jeżeli bedzie zdrowie,będzie
            łażenie.Trzeba jednak przyznać,ze np spanie w namiocie nie sprawia
            mi już przyjemności.Zaczynam doceniać wygodę,nie zgrywam młodzieńca.
          • awicz Re: Ok.50-letni górołazi 29.03.08, 13:23
            > wędrować po górach i nie tylko.

            Co ma oznaczać: " ...i nie tylko" ?
            Pozdrowienia dla Pana Edwarda.
          • bekka3 Re: Ok.50-letni górołazi 04.04.08, 13:50
            Ja też głównie beskidzkie szlaki, tu znalazłam cos ciekawego, gdzie
            jeszcze nie byłam:
            www.podroze.pl/wyprawa/relacja/niezapomniana-przygoda,338
            w relacji konkursowej, o podróżach. Był ktoś może? Wygląda ciekawie.
        • akin1om Re: Ok.50-letni górołazi 26.03.08, 12:27
          Ja też chodzę raczej poza sezonem, i choć latami juz nie jestem
          najmłodsza to jednak nie brak wygód i stare kości zaczynają mi
          doskwierać . Raczej brak dawnej atmosfery w schroniskach czy na
          szlakach.
          Czy któs jeszcze pamięta atmosferę np. dawnego schroniska w Wetlinie
          i przeszywający ciszę nocny okrzyk - KIPIATOK?
          • weekenda Re: Ok.50-letni górołazi 26.03.08, 12:37
            :) a co to było? ten KIPIATOK? brzmi nieźle... ;p

            mnie jesio kuda do 50-tki ale też mi brakuje atmosfery schroniska
            wysokich gór... czasami, poza sezonem, kiedy w schronie puchy i
            jeszcze w dodatku np. prądu zabraknie i wicher wyje to człek się
            przenosi w inne czasy... ostatnio tak się mnie w Murowańcu
            przytrafiło... w kilka osób wszystkiego siedzieliśmy przy świecach,
            wicher śpiewał i było... marząco :)
            • akin1om Re: Ok.50-letni górołazi 29.03.08, 15:15
              kipiatok to wrzątek w jakimś tam języku, a krzyczał tak prowadzący
              schronisko, gotował ten wrzątek prawie przez całą noc ( dopóki
              ludziska sie nie pospali)żeby strudzeni i zziębnieci mogli sobie
              zaparzyć herbatę
    • bergsteiger Re: Ok.50-letni górołazi 26.03.08, 14:18
      weekenda toż to z lekka wschodnia nazwa wrzątku,który kiedyś w zamierzchłych czasach bywał za darmo,ale wtedy miej górołazek i górołazów było w tychże górach.Dzisiaj już widać skarbonki,do których wrzuca się należnośc za ów KIPIATOK. Pozdrawiam
      • weekenda Re: Ok.50-letni górołazi 26.03.08, 15:26
        ło matko faktycznie :) kipiatok...
      • akin1om Re: Ok.50-letni górołazi 29.03.08, 15:17
        No właśnie tak, najpierw odpowiedziałam później przeczytałam dolne
        wpisy, ale fajnie że jeszcze ktoś pamięta
    • bergsteiger Re: Ok.50-letni górołazi 26.03.08, 15:40
      weekenda może kiedyś będzie okazja abyśmy skosztowali owego kipiatoku w Piątce lub na Hali G. Pozdrawiam
      • weekenda Re: Ok.50-letni górołazi 26.03.08, 16:16
        :)
    • warmiak2 Re: Ok.50-letni górołazi 01.04.08, 13:50
      Witam,
      Też chciałbym zgłosić akces do 50-letnich górołazów wraz z moja żoną
      i parą przyjaciół (wszyscy kończymy 50-tkę w tym roku). Może nie
      jestem "fanatykiem" gór ale od jakiegoś czasu (20-tu paru lat!) co
      roku staramy się odwiedzić z Warmii nasze (i nie tylko) góry. W tym
      roku Bieszczady we wrześniu. Potwierdzam ,że ostatnio częściej jest
      to poza wakacjami. Ciszej, luźniej, spokojniej a góry te same a
      czsami ładniejsze.
      Pozdrawiam,
      bn
      • malena-krakow Re: Ok.50-letni górołazi 03.04.08, 14:45
        Czy 53 to też "około"? Pozdrawiam wszystkich serdecznie! Kiedyś
        chodziłam nałogowo - teraz już rzadziej i raczej w Beskidy, ale
        sercem jestem z Wami!
    • bergsteiger Re: Ok.50-letni górołazi 03.04.08, 15:30
      Toż to wiek średni,a w nim nie można sobie odpuścić tej odrobiny radości jaką możemy otrzymać realizując różne swoje pasje,w tym min. górołazikowanie. Pozdrawiam tych,którzy w Tatrach byli i tych którzy TAM się wybierają.
    • ela282 Re: Ok.50-letni górołazi 04.04.08, 08:14
      Ja! Mam 51 lat i w maju wybieram się w góry, ale jeszcze nie wiem
      gdzie. Mieszkam w Wielkopolsce i jest kłopot z dojazdem. Nie
      chciałabym w pociągu spędzić kilkanaście godzin. Co roku zaliczam
      jakieś górki. W tamtym roku weszłam na Śnieżkę. Wcześniej byłam w
      Tatrach: Kasprowy, Dolina 5 stawów. Teraz namyślam się jeszcze gdzie
      się udać. Chciałabym w Bieszczady. Pozdrawiam.
      • paulina303 Re: Ok.50-letni górołazi 07.04.08, 18:30
        Na majowy weekend wybieramy się do Sopotni Wielkiej i jeśli tylko
        pogoda dopisze, Pilsko będzie nasze.
        No i Rysianka obowiązkowo, tak w ramach rekreacyjnego spaceru,
        oczywiście już bez względu na pogodę.
        Czy ktoś z ok. 50-letnich górołazów wybiera się w te strony ?
        Mak
        • wedrowiec2 Re: Ok.50-letni górołazi 18.04.08, 21:10
          52 lata i ciągle chęć do wędrówek po górach:) Od Bożego Ciała przez
          dziesięć dni jestem w Tatrach. Żeby jeszcze zdrowie pozwoliło na coś
          więcej niż dolinki...
          • weekenda Re: Ok.50-letni górołazi 18.04.08, 21:25
            no proszę Cię... 52 lata i Ty o dolinkach?! pisałam na tym forum o
            moich spotkaniach w Wysokich Tatrach z paniami ponad 70-letnimi...
            Taka_sobie1 też o tym pisze... więc przestań i heja! ;)
            • maladanka Re:a para w wieku razem 130 lat? może być? 20.04.08, 09:26
              Chodzą ludziska,chodzą, ale...atmosfera schronisk już nie ta,to
              raczej hotele - szczególnie tatrzańskie,
              - w Gorcach na Turbacz strach iść,mogą zabić szalejący na
              motorach,rowerach i tego typu pojazdach,
              -na Jaworzynę Krynicką - to samo,szlaki rozjechane,
              -w Beskidzie Niskim jeszcze trochę ciszy jest,jednak już durne
              majówki na składach czy jak to sie tam nazywa zapowiadają,
              -i niestety kurczenie się wartości emerytur sprawia,że trudniej
              gdzies wyjechać,
              Ale na szczęście do Bieszczad,Tatr,Pienin mamy ok.180 km więc
              szczęście w zasięgu reki :)- a małe górki mam dostępne dokoła.
              Pozdrawiamy i życzymy aby iść zawsze w dobrym kierunku,a nie jak w
              tej modlitwie turystycznej za tych którzy ciągle idą,ale w złym
              kierunku :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja