ladette
09.07.08, 19:40
Byłam niedawno w Zakopanem ze znajomymi z Anglii.
Widok Krupówek oblepionych obleśnymi szyldami, reklamami
i jazgoczącymi automatami do gry, lekko mnie przeraził.
Jak również i nagły wzrost cen w menu większości restauracji.
Ten jarmark, ten rażący kiermasz tandety sprawił, że nie chce
mi się już tam więcej wracać.
Zresztą sama droga z Krakowa do Zakopanego, to setki bilbordów,
kiczowatych reklam, których liczba przerażająco wzrasta z roku na rok... :(