Dodaj do ulubionych

Ok. 50-letni górołazi

26.07.08, 20:13
Kiedyś aktywni na tym źscic forum górołazi i górałazki co się z wami dzieje? Nikt już nie wybiera się w góry, nikt nie wspomina swoich tegorocznych wypraw. Ja byłem tydzień po pierwszym majowym weekendzie i zastałem Tatry puste jak nigdy dotychczas.Wyobraźce sobie pyste schroniska w 5 Stawach, Hali Gąsienicowej i pustą Zbójnicką Chatę i to wszystko w ciągu jednego tygodnia. Twraz jest tam wielki tłok i zastanawiam się nad wyjazdem w polowie września,kiedy będzie miej turystów na szlakach. Tak sobie myślę,może to już czas puścić łańcuch na Orlej Perci.
Obserwuj wątek
    • wiecho7 Re: Ok. 50-letni górołazi 26.07.08, 21:27
      Jesteśmy,czytamy forum i odwiedzamy góry.W tym roku byłem cztery dni
      przed długim majowym weekendem i cztery dni w ostatniej dekadzie
      czerwca.Ludzi jednak dużo,wyżej dużo śniegu,ale za to mnóstwo
      kwitnących roślinek,oraz długi dzionek.Mimo wszystko powrócę do
      wyjazdów wrześniowych,bo trochę jakby ciszej i nie tak upalnie.
      Pozdrawiam wszystkich górołazów
    • bo77co Re: Ok. 50-letni górołazi 28.07.08, 23:09
      Panie też chodzą, tylko nie bardzo lubią chwalić się. W czerwcu w
      Tatrach Słowackich juz tak pusto nie było, ale nocleg bez rezerwacji
      w schronisku. Spiskie Stawy nie do końca uwolniły się od lodu. W
      lipcu o dziwo nie było kłopotu z noclegiem w Morskim Oku, na Rysy
      też nie szła karawana, można było spokojnie obserwować kozice.Jeśli
      mi się uda, to w najbliższy weekend odwiedzę Zbójnicką Chatę, nie
      omieszkam donieść czy było dużo górołazów. Zatem na szlak.B.
    • fredoo Re: Ok. 50-letni górołazi 29.07.08, 09:18
      Sam już nie wiem czy lepiej pić piwo w kolibie nad Strbskim Plesem
      czy pójść na Krywań. Podobno to taki Słowacki Giewont z
      pielgrzymkami i tradycją.
    • weekenda Re: Ok. 50-letni górołazi 29.07.08, 10:03
      sporo mi jeszcze do tego przedziału wiekowego ale pozdrawiam Was
      serdecznie! Z przyjemnością zawsze patrzę jak chodzicie po Tatrach!
      tyle w Was spokoju, doświadczenia, wiedzy... wiele razy
      podpartywałam i uczyłam się od Was jak radzicie sobie wyżej! tym
      bardziej, że zwykle Was widzę poza sezonem! wtedy kiedy trzeba
      powalczyć... Życzę sobie abym mogła tak jak Wy! w takiej kondycji i
      zdrowiu wciąż przemierzać ukochane ścieżki!
      :)
      • paulina303 Re: Ok. 50-letni górołazi 30.07.08, 20:01
        Byłam!
        Byłam ma przełomie czerwca i lipca w Tatrach Słowackich.
        Są piękne!
        Wyniosłe i dumne szczycą się szumiącymi potokami, skalistymi
        szlakami, kryją swą zimną urodę w miękkim woalu chmur, wabią
        romantycznymi wodospadami.
        Odświeżyłam wspomnienia z czasów studenckich i pokochałam je na
        nowo.....
    • warmiak2 Re: Ok. 50-letni górołazi 31.07.08, 08:41
      Jak pisała weekenda chodzimy głównie poza sezonem. Ja z mocną grupą
      ludzi półwiecznych (dokładnie rocznik 1958) wybieramy się we
      wrześniu w Bieszczdy. Nie są to wspominane Tatry ale nie wynika to z
      wieku czy kondycji ale z chęci odmiany i obejrzenia Bukowego Berda
      jesienią. Pozdrawiam.
    • ela282 Re: Ok. 50-letni górołazi 03.08.08, 14:24
      Byłam w tym roku, ale nie w Tatrach. Naczytałam się tu na forum o
      Błędnych Skałach i Szczelińcu, że postanowiłam tam pojechać. Też
      fajnie, po prostu inaczej. Jednak Tatry podobają mi się najbardziej.
    • kfadam Re: Ok. 50-letni górołazi 04.08.08, 08:11
      Już za tydzień będę w Tatrach.
      Pozdrawiam KA
      • weekenda Re: Ok. 50-letni górołazi 04.08.08, 09:13
        ja też :)
        • kfadam Re: Ok. 50-letni górołazi 08.08.08, 13:43
          Zatem do zobaczenia na szlaku weekendusiu.
    • fredoo Re: Ok. 50-letni górołazi 04.08.08, 12:41
      A ja po pielgrzymce planuję Gerlach.
      • saqqara Re: Ok. 50-letni górołazi 04.08.08, 14:41
        oby do wrzesnia
        oby do wrzesnia
        oby do wrzesnia
        :)
    • kocinos Re: Ok. 50-letni górołazi 04.08.08, 21:23
      Właśnie wróciłem ze Słowackich Tatr. Byłem tam pierwszy raz, dotąd chodziłem
      tylko po Polskich. Słowackie są niesamowite, bo większe, wszystkie szlaki są
      dłuuuugie, ale niesamowite widokowo, a i ludzi nie za wiele. Na jednym szlaku
      spotkaliśmy 3 (słownie trzech) ludzi ...
      A Czerwona Ławka jest przereklamowana. Na naszej Orlej są miejsca trudniejsze =
      takie, których nie przejdę nawet przy "suchej" pogodzie bez dotykania
      "sztucznych ułatwień i zabezpieczeń". Ławkę przeszedłem "bez łańcuchów" ... i
      nawet mieściłem się w podawanych czasach. Może to nie rewelacja, ale jak na
      rocznik 56, to cały dumny jestem ...
      • olcha11 Re: Ok. 50-letni górołazi 08.08.08, 12:43
        Chyba będę musiał otworzyć stronkę dla starszych, bo mam dobre 10
        lat więcej i co roku w górach. Żona-równolatka też. Tyle, że teraz
        coraz częściej Beskidy moje kochane. Ale kiedy byłem 50-letkiem to
        i Andy się zdarzały.
        • kocinos Re: Ok. 50-letni górołazi 09.08.08, 02:01
          To gratuluję i zazdroszczę. Mnie raczej Andy nie "grożą", z resztą zawsze
          omijałem śniegi szerokim łukiem - przynajmniej, jeśli tylko mogłem ... Ale
          jeszcze parę "pomysłów" mam. Gorzej z czasem, bo ten się zawziął i popyla do
          przodu jak głupi ...
          Pozdrawiam...
          • olcha11 Re: Ok. 50-letni górołazi 09.08.08, 10:08
            Zauważyłem pewną ciekawą rzecz, właśnie m.in. w Andach, a
            mianowicie, że starsi ludzie, idący równo, niespiesznie i wytrwale
            lepiej tolerują wysokość i niedostatek tlenu niż bardzo zrywni
            mlodzi. Oczywiście nie mówię o jakiś ekstremalnych wyczynach, tylko
            o zwykłym spokojnym trekkingu. To było bardzo optymistyczne, wbrew
            temu czasowi, co popyla jak głupi.
            • weekenda Re: Ok. 50-letni górołazi 09.08.08, 12:41
              bo to tak działa :) wolniej, spokojniej, równiej = dalej, wyżej i
              mniej zużywa się organizm. Wbiegać sobie można na Kasprowy czy
              Rysy... tylko po co.
              • kocinos Re: Ok. 50-letni górołazi 09.08.08, 14:15
                To nie całkiem tak. Mam na myśli "wbieganie". W wyższych górach oczywiście nie
                ma sensu się spieszyć na podejściach, bo wiadomo - organizm, aklimatyzacja,
                choroba wysokościowa i.t.p... Ale w niższych, gdy masz do pokonania jeden -
                jednodniowy odcinek jest już trochę inaczej. Osobiście "nienawidzę podejść",
                więc staram się je robić możliwie szybko. Dzięki temu mam w prawdzie więcej
                "postojów", ale przez to mogę sobie dłużej "pobyczyć" się w ładniejszych =
                ciekawszych miejscach.
                Oczywiście nie mam na myśli gnania po wariacku, bo właściwa synchronizacja
                oddechu i pulsu (to co się nazywa "rytmem marszu") przy chodzeniu to podstawa. Z
                uporem maniaka na podejściach trzymam się zasady "dwa kroki wdech, dwa kroki
                wydech", a szybkość reguluję długością kroku... A Wy?
                • ho Re: Ok. 50-letni górołazi 10.08.08, 20:39
                  kocinos napisał:

                  >> jednodniowy odcinek jest już trochę inaczej.
                  Osobiście "nienawidzę podejść",
                  > więc staram się je robić możliwie szybko. Dzięki temu mam w
                  prawdzie więcej
                  > "postojów", ale przez to mogę sobie dłużej "pobyczyć" się w
                  ładniejszych =
                  > ciekawszych miejscach.
                  > Oczywiście nie mam na myśli gnania po wariacku, bo właściwa
                  synchronizacja
                  > oddechu i pulsu (to co się nazywa "rytmem marszu") przy chodzeniu
                  to podstawa.
                  > Z
                  > uporem maniaka na podejściach trzymam się zasady "dwa kroki wdech,
                  dwa kroki
                  > wydech", a szybkość reguluję długością kroku... A Wy?

                  - ja nie mam takich zasad. Na przykład do Murowańca czy Piątki idę
                  szybko, a przy wejściu na grań tak dobieram tempo by wejść bez
                  odpoczynków. Oczywiście nie po śniegu, bo to inna bajka. Odwrotnie
                  niż Ty, bardzo lubię podejścia, a nie lubię zejść.:)
                  Załączam weekendową fotę.
                  picasaweb.google.pl/mauritius.ho/Trzyweekendy/photo#5232558505862726514
                  • kocinos Re: Ok. 50-letni górołazi 10.08.08, 23:36
                    Stara prawda HO, że każdy sposób dobry, byle skuteczny. Z resztą myślę, że te
                    "triki" z tempem to bardzo indywidualna sprawa zależna m.in. od konstrukcji
                    fizycznej i charakterystyki organizmu.
                    Pozdro
      • ho Re: Ok. 50-letni górołazi 10.08.08, 20:27
        kocinos napisał:

        > Właśnie wróciłem ze Słowackich Tatr. Byłem tam pierwszy raz,
        dotąd chodziłem
        > tylko po Polskich. Słowackie są niesamowite, bo większe, wszystkie
        szlaki są
        > dłuuuugie, ale niesamowite widokowo, a i ludzi nie za wiele. Na
        jednym szlaku
        > spotkaliśmy 3 (słownie trzech) ludzi ...
        > A Czerwona Ławka jest przereklamowana. Na naszej Orlej są miejsca
        trudniejsze =

        Zgadzam się, ale to bardzo piękny szlak. Ja staram się go przejść
        przynajmniej raz w roku. Za każdym razem jest inaczej.
        • olcha11 Re: Ok. 50-letni górołazi 10.08.08, 22:48
          Ho, jakie piękne zdjęcia robisz! Dodaj opisy, niewiele rozpoznaję.
        • kocinos Re: Ok. 50-letni górołazi 10.08.08, 23:27
          Piękny szlak, owszem, ale Bystra Ławka jest równie "intensywna" widokowo ... Ale
          mnie "ścięło" przy Batyżowieckim Plesie. Dla mnie bomba, choć dojście łatwe ...
          Cóż, rzecz subiektywna ...
          Pozdro Wam Wszystkim.
    • wiecho7 Re: Ok. 50-letni górołazi 11.08.08, 18:13
      A nie można porozmawiać o Tatrach,nie bardzo pasują wstawki o Andach
      to forum dotczy raczej naszych Tatr,można gdzie indziej się
      wypowiadać o swoich dokonaniach w i nnych górach.
      • weekenda Re: Ok. 50-letni górołazi 11.08.08, 19:54
        oj wiecho7 a dlaczego? to forum o górach nie tylko o Tatrach! fajnie
        by było gdyby można było tu porozmawiać o róznych górach, nie tylko
        polskich :)
      • olcha11 Re: Ok. 50-letni górołazi 12.08.08, 11:59
        Wiecho7 - ale mnie zgasiłeś! Przecież nie chodziło o jakieś
        przechwałki geograficzne, tylko o to co kto jeszcze może w dojrzałym
        wieku. Nie ma wątpliwości, że najwięcej mogę w Beskidach i
        najbardziej to lubię. I o tym tez piszę.
        • kocinos Re: Ok. 50-letni górołazi 12.08.08, 22:00
          Nie daj się zgasić nawet gaśnicy >olcha11< ...
          Byłeś może w Bułgarskim Pirynie? (na złość ...)
          Pozdro...
    • turysta77 Re: Ok. 50-letni górołazi 05.09.08, 16:09
      Z pewnym opóźnieniem przystępujemy do klubu 50 i 50+.
      Ze swoją ślubną spędziliśmy w tym roku udany urlop w Tatrach. Choć to był
      sierpień, staraliśmy się unikać zatłoczonych szlaków. A odnośnie kondycji: z
      taką się chodzi jaką się ma, byle do przodu.Parę fotek z naszych wycieczek
      zamieściłem na górskim fotoforum w wątku "Urlop w Tatrach". Zapraszam do
      oglądnięcia i do zobaczenia na szlaku
    • fredoo Re: Ok. 50-letni górołazi 10.09.08, 10:25
      A czy doświadczeni górołazi byli w Himalajach. Podobno trecking
      dookoła Anapurny (7dni) to impreza dla każdego. No i 5500m z
      widokiem na najwyższe góry świata.
      • weekenda Re: Ok. 50-letni górołazi 10.09.08, 11:42
        potwierdzam: to trekking dla każdego kto chodzi po wysokich górach i
        je zna. Wyczerpujący i bardzo trudny ale dla osoby, która zna
        wysokie góry i jeździ w nie na bieżąco to kapitalna sprawa! :)
        • ciupazka1 Re: Ok. 50-letni górołazi 01.11.08, 22:07
          weekenda napisała:

          > potwierdzam: to trekking dla każdego kto chodzi po wysokich górach i
          > je zna. Wyczerpujący i bardzo trudny ale dla osoby, która zna
          > wysokie góry i jeździ w nie na bieżąco to kapitalna sprawa! :)
          >
          A Ty byłaś? Autorytecie?
          • weekenda Re: Ok. 50-letni górołazi 01.11.08, 22:28
            czy jestem autorytetem? nie wiem. Znam wielu ludzi, którzy w
            sprawach gór sa dla mnie autorytetami.

            Już dawno przestałam tu pisać szczegółowo o swoich wyjazdach w
            wysokie góry. Potwierdzę tylko to, że jesli juz cos piszę to wiem o
            czym.
      • saqqara Re: Ok. 50-letni górołazi 11.09.08, 14:11
        fredoo napisał:

        > A czy doświadczeni górołazi byli w Himalajach. Podobno trecking
        > dookoła Anapurny (7dni) to impreza dla każdego. No i 5500m z
        > widokiem na najwyższe góry świata.

        dla uscislenia: na jakiej trasie te 7 dni?
    • bergsteiger Re: Ok. 50-letni górołazi 11.09.08, 20:39
      W najbliższy poniedziałek wyruszam w Tatry.Mam nadzieję,że pogoda dopisze i górskie wędrówki będą udane i tego innym ok.50-letnim górołazom i górołazkom, którzy w tym czasie będą na tatrzańskich szlakach z całego serca życzę. A może spróbujemy się witać w schroniskach i na szczytach zawołaniem "Witamy 50-letnich górołazów".
      Pozdrawiam serdecznie
      • andrzejwiesia Re: Ok. 50-letni górołazi 21.10.08, 19:17
        Może bysmy w 2009 zjechli się gdzieś w Tatrach. Podawajcie propozycje na forum.
        • milus22 Re: Ok. 50-letni górołazi 21.10.08, 21:51
          To jest dobry pomysł.
        • fredoo Re: Ok. 50-letni górołazi 31.10.08, 22:47
          Takie spotkanie w Murowańcu z noclegiem i śpiewami przy czymś
          mocniejszym.
          Mówią, że po 50 to wiek przejściowy jeśli chodzi o upodobania bo
          jedna kobieta to za dużo a jedna butelka za mało.
    • bergsteiger Re: Ok. 50-letni górołazi 02.11.08, 11:07
      Może to dobry pomysł na spotkanie "Ok.50-letnich górołazów" na Hali Gąsienicowej gdzieś pomiędzy majem a czerwcem przyszłego roku. Co o tym sądzicie mili forumowicze? Sprawa do przemyślenia i przedyskutowania w czasie długich zimowych wieczorów.
      Pozdrawiam wszystkich,którzy w Tatrach byli i tych,którzy tam się wybierają.
      • oryginal23 Re: Ok. 50-letni górołazi 02.11.08, 18:36
        A dlaczego koniecznie Tatry?
        23.
      • marianna21.1 Re: Ok. 50-letni górołazi 25.11.08, 13:38
        Witam Was serdecznie;
        z przyjemnością przeczytałam Wasze wypowiedzi. Tez kocham GORY!!!
        ale ta miłość przyszła późno, wcześniej nie miał mnie kto tą
        miłością zarazić, a teraz kiedy mam więcej czasu dla siebie ....
        wyobraźcie sobie (troszkę to żenujące), że w Waszym wieku byłam po
        raz pierwszy na szlaku w naszych kochanych Tatrach. to cudowne nie
        zapomniane wrażenie! Jeśli będziecie się spotykali bardzo proszę nie
        zapomnijcie o mnie.
        gorąco WAS pozdrawiam
      • andrzejwiesia Re: Ok. 50-letni górołazi 07.01.09, 07:59
        Nie ma zatrzęsienia chętnych na spotkanie - a szkoda!!!
    • bergsteiger Re: Ok. 50-letni górołazi 25.11.08, 17:10
      Jest takie powiedzenie "na miłość nigdy nie jest za późno". Podobnie jest w przypadku gór,co roku nowe pokolenia ulegają ich urokowi, jedni wcześniej inni później, więc można powiedzieć na miłość do górskich wędrówek też nigdy nie jest za późno.
      • marianna21.1 Re: Ok. 50-letni górołazi 27.11.08, 15:08
        Dzięki, to bardzo piękne uzasadnienie mojego "opóźnienia".
        Pomyslałam sobie, że bardzo dużo straciłam, ale z drugiej strony jak
        wiele mogę zyskać...Jak się udała wyprawa w góry we wrześniu? W
        centralnej Polsce padało i było (ślisko) zimno. pozdrawiam :-)
        • olcha11 Re: Ok. 50-letni górołazi 10.02.09, 22:38
          Mój przyjaciel odkrył góry po 70-tce. Też żałował, że tak późno ale
          i z dumą powiadał, że nareszcie chodzi po górach - wprawdzie głównie
          po dolinach - ale jednak te doliny w górach.
    • andrzejwiesia Re: Ok. 50-letni górołazi 09.02.09, 15:16
      Gdzie się podziali 50-latkowie? Dlaczego nas nie widać na forum?
      • wobo1704 Re: Ok. 50-letni górołazi 09.02.09, 15:27
        Wątek jest dość wiekowy, stąd pewnie przeskoczyli do następnych
        kategorii wiekowych :-)
        • andrzejwiesia Re: Ok. 50-letni górołazi 10.02.09, 07:31
          wobo1704 napisał:

          > Wątek jest dość wiekowy, stąd pewnie przeskoczyli do następnych
          > kategorii wiekowych :-)
          Jeszcze cię tu nie było, a może Ty podpadasz w odpowiedni wiek.
          Poszukuję partnera w Tatry Słowackie. Gdzieś w czerwcu - sierpniu.
          Planuję przejść przez Czerwoną Ławkę i potem Krywań. Śpię we
          Vrbovie, wypoczywam w termalnych żródłach. Napisz:
          maciekmonika50@o2.pl
          • paulina303 Re: Ok. 50-letni górołazi 06.03.09, 19:45
            Witam wszystkich ok. 50-letnich górołazów!
            Tydzień temu byłam w cudnym, zaśnieżonym do granic możliwości
            Beskidzie Żywieckim. Dosłownie w ostatniej chwili udało nam się
            jeszcze pozachwycać znanymi szlakami przybranymi tym razem w białe,
            odświętne ciuszki.
    • ela282 Re: Ok. 50-letni górołazi 10.03.09, 17:59
      Witajcie górołazi. Planuję w czerwcu urlop i się zastanawiam gdzie
      jechać. Najgorzej z transportem. Ze środka Polski ciężko się dostać
      na południe. Jeszcze nie byłam w Bieszczadach, ale 13 -14 godz.
      jazdy do celu mi się nie uśmiecha. Szybciej dotarłabym do Angli. W
      tamtym roku byłam w Górach Stołowych. A jeszcze wcześniej zaliczyłam
      Karpacz ze Śnieżką, Wisłę, Zakopane. Gdzie by tu jeszcze zahaczyć?
      Myślę i myślę:)Pozdrawiam serdecznie.
    • bergsteiger Re: Ok. 50-letni górołazi 11.03.09, 19:53
      Witam budzących się z zimowego snu górołazów i gółazki. Wraz ze zbliżającą się wiosną ożywa chęć wędrowania po górach w tej grupie wiekowej i to bardzo dobrze. Pisałem na tym forum w okolicach świąteczno-noworocznych, ale odzew był znikomy, a to za sprawą rzeczonego na wstępie głębokiego snu zimowego znacznej populacji Ok.50-letnich górołazów.
      Pozdrawiam wszystkich, którzy w górach byli i tych,którzy w górach będą.
      • zarost2 Re: Ok. 50-letni górołazi 13.03.09, 22:31
        Weekend po majowym. Drodzy, moje studenckie lata wspominam przez
        perspektywę majowego weekendu bez weekendu: krokusoów na Polanie
        Chochołowskiej, pierścieni do obiektywu mojej kine exakty, marszu po
        kolana i pas w śniegu z Murowańca do śp Babki na Rusinkę...
        Spotkajmy się w Murowańcu po majowym weekendzie.
        Zamurujemy "ajentów". Zaskocz pełny. Kilka osób Słońce.
        • andrzejwiesia Re: Ok. 50-letni górołazi 15.03.09, 12:51
          CZyli MUROWANIEC 9 maja wieczorem. Wolałbym Beskid Śląski ale jeśli zgłosi się 10 osób, to też przyjedziemy !!!
          • milus22 Re: Ok. 50-letni górołazi 15.03.09, 21:44
            9-tego maja nie dam rady. Tydzień później, mogłoby być.(?)
            • paulina303 Re: Ok. 50-letni górołazi 15.03.09, 21:59
              .....a może jednak Beskid Żywiecki?
              No, Śląski w ostateczności może być.
    • bergsteiger Re: Ok. 50-letni górołazi 16.03.09, 14:40
      Witam miłych forumowiczów, a jednak sen zimowy zdecydowanie dobiega końca. Demokratyczna dyskusja ruszyła, Tatry czy Beskid, oto jest pytanie. Myślę, że jednak Tatry - góry najpiękniejsze.
      Jeżeli myślicie o takim zlocie, to wypada zaprosić sympatyczną opiekunkę górskiego forum weekendę.
      Pozdrawiam
      • weekenda Re: Ok. 50-letni górołazi 16.03.09, 16:12
        :) a przyznam się, że przyjemność bym miała niezmierną płyn złocisty
        w schronie z Wami wypić :) ale w nieodległym czasie sama w Tatry
        ukochane się udaję i nijak terminów już nie zmienię :)
      • bergsteiger Re: Ok. 50-letni górołazi 19.04.09, 20:24
        Witam sympatyczne górołazki i górołazów. Mam nadzieję, że świąteczne nieumiarkowanie w spożywaniu różnych smakołyków macie już za sobą. Nadeszła pora,aby pomyśleć o pozbyciu się nagromadzonych tu i ówdzie zimowych dkg i kg. Najlepszym sposobem aby to uczynić byłaby udana wyprawa w góry. Kiedyś na tym forum pojawiła się myśl,aby zorganizować spontanicznie dla górołazów tej kategorii wiekowej i tym podobnej, małe nieoficjalne spotkanie w Hali Gąsienicowej. Drodzy forumowicze poddaję temat pod demokratyczną dyskusję.
        Pozdrawiam wszystkich, którzy w górach byli i tych,którzy tam się wybierają.
    • fredoo Re: Ok. 50-letni górołazi 21.04.09, 13:45
      Będę żałował bo w maju nie mogę ale może będzie powtórka to pojadę.
      Pochwalę się natomiast bo wczaraj jeszcze śmigałem na Kasprowym do
      południa na nartach i jest niesamowicie. Snieg słońce i niewielu
      narciarzy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nie pamiętasz hasła lub ?

Nakarm Pajacyka