Dodaj do ulubionych

Kobieta sama na szlaku?

30.07.08, 16:33
Hej co o tym myślicie
Moje marzenia o Bieszczadach zdaje się nie wypalą- chyba że sama ?
Dziewczyny -!
chodzicie same , mam na myśli szlak od schroniska do schroniska i
cały dzień ?
Licze na wsparcie i rady
Dzięki
Obserwuj wątek
    • aguj Re: Kobieta sama na szlaku? 30.07.08, 20:01
      W tym roku samo po raz pierwszy pojechałam w góry i nie żałuje, na
      początku tez miałam wątpliwości i troche strach czy samotne
      wycieczki po górach sa bezpieczne. Chodziłam co prawda szlakami na
      których było wielu turystów, zazwyczaj były to wędrówki od 6 do 8
      godzin.
    • weekenda Re: Kobieta sama na szlaku? 31.07.08, 12:10
      nie powinno się w pojedynke po górach chodzić - tyle rozum i teoria

      od lat sama chodzę, jest w tym tyle samo plusów ile minusów. Musisz
      tylko bardziej wyczulić uwagę i ostrożność. I nie ma tu znaczenia
      płeć :)

      Może przyduś jeszcze znajomych co? spróbuj :)
    • saqqara Re: Kobieta sama na szlaku? 31.07.08, 22:27
      wszystko ma swoje wady i zalety.
      sama na szlaku nie jestes, sa ludzie. i uwierz mi ze zarowno w
      polskich Bieszczadach, tak samo jak na nepalskich drogach, ludzie
      odnosza sie niezwykle przyjaznie wlasnie do samotnych kobiet.
      zapraszaja na wspolne kontynuowanie drogi, proponuja poczestunek,
      chca robic zdjecia. a ty zawsze masz ten komfort, ze mozesz sie
      dolaczyc, ale nie musisz. i inaczej czlowiek wedruje, inaczej na
      swiat i ludzi reaguje
      poza tym wyciagniete na sile towarzystwo potrafi bardziej umeczyc,
      niz przyniesc radosc z wedrowki
      nie zastanawiac sie, tylko jechac
      :)
        • tola67 Re: Kobieta sama na szlaku? 01.08.08, 22:35
          Byłam, nie żałuję, żałuję tylko że tak póżno:) Jeżeli chcesz bardzo
          pobyc sama ze sobą i naturą to się nie zastanawiaj. Miałam wiele
          obaw zwazywszy na to, że był to mój pierwszy wyjazd w góry.
          Poradziłam sobie, zaufałam sile wyzszej i wszystko ukladalo sie
          dobrze. Gdybym tylko mogła pojechałabym znów:)
            • weekenda Re: Kobieta sama na szlaku? 03.08.08, 10:10
              siła Wyższa może nie mieć czasu opiekować się również samotnymi
              Panami. Dlatego wyżej napisałam, że płeć tu nie ma znaczenia.
              Samotna osoba chodząca po górach musi wziąć pod uwagę wszystkie
              okoliczności.
                • olcha11 Re: Kobieta sama na szlaku? 08.08.08, 10:48
                  Myślę, że płeć nie ma tu dużego znaczenia. Zaczepki o takim
                  podtekście ze strony innych turystów raczej trudne do wyobrażenia,
                  gorzej może być z nietrzeźwymi autochtonami, np. robotnikami
                  leśnymi. Moja zona często chodzi sama i, mówiąc szczerze, jakoś się
                  nie boję. Ale jest doświadczoną turystką, rozsądną i zaradną osobą.
                  Generalnie odradzałbym samotność na szlakach trudnych i odludnych,
                  gdzie czasami (to przypadek Bieszczad) nie ma zasięgu telefonu, a
                  zmij i innej fauny sporo. Wtedy w razie (odpukać) wypadku, możesz
                  mieć kłopoty. NA szlakach uczęszczanych raczej spotka cię miły
                  uśmiech i podziw.
                • iluminacja256 Re: Kobieta sama na szlaku? 08.08.08, 12:19
                  > Oczywiście,niech każdy robi co uważa za stosowne.Ja jednak
                  > samotne wyprawy Paniom odradzam.
                  > 23.


                  A ja wręcz przeciwnie. bo tka sie głupio składa, ze w róznych che
                  chach bywałam, a totalny zbok dopadł mnie w miejscu, z którego
                  widzę własny dom. I juz widze tego popie..ńca, co włazi na 1900
                  metrów, zeby kogoś napastowac ;/
        • malgos_76 Re: Kobieta sama na szlaku? 11.08.08, 07:38
          malena-krakow napisała:

          > Mam dokładnie takie same spostrzeżenia jak autorka poprzedniego
          > postu. Ważne jest tylko żeby chodzić możliwie uczęszczanymi,
          dobrze
          > znakowanymi szlakami i przy dobrej pogodzie - wtedy nie ma
          problemu.


          Dokladnie sie zgadzam, choc gdzies, kiedys, slyszalam ze jakas
          samotna turystka zostala napadnieta w gorach...

          Ja czego bym sie bala to spotkania niedzwiadka ;)
          Chyba mam jakas fobie niedzwiadkowa bo jak ide sama to tylko o
          niedzwiadkach mysle, ze zaraz za zakretem go spotkam ;)

          Ale z kims po kim nie wiem czego sie spodziewac, drugi raz bym sie
          juz nie wybrala. Raz bylam z kolezanka w gorach (znalam ja wczesniej
          wiele lat) i to byl prawdziwy tygodniowy koszmar...
          Sprawdzilo sie powiedzenie podlyszane gdzies przez moja siostre:
          jesli chcesz kogos poznac, wybierz sie z nim/nia w gory (czy cos w
          ten desen). No coz okazalo sie ze w ogole kolezanki nie znalam ;(
    • jola-29 Re: Kobieta sama na szlaku? 10.08.08, 15:43
      Hej,też mam zamiar wybrać się w Bieszczady w tym roku,po raz
      pierwszy zresztą,no i też jakoś towarzystwa mi brak (trudno zgrać
      choćby dwie osoby,ze względu na różne terminy urlopów).W jakim
      czasie się wybierasz?Potrzebuje kogoś do towarzystwa,sama sie
      obawiam,a natrafiłam na Twój post tak przypadkowo.


      gg: 11666723
    • viola.s Re: Kobieta sama na szlaku? 19.08.08, 12:45
      Ja akurat nie przemieszczam się sama, bo nie sprawia mi to takiej przyjemności
      jak we dwoje czy w grupie, podobno też samemu nie jest bezpiecznie chodzić,
      zwłaszcza jak się nie ma doświadczenia, no chyba że ma się przy sobie telefon i
      przed wyjściem informuje kogoś o trasie wycieczki. Bieszczady nie wydają się
      niebezpieczne, więc myślę, że wyjazd w pojedynkę wchodzi w grę. Wielokrotnie
      widziałam samotnych wędrowców, więc chyba nie ma obaw.
      • ameliaxl Re: Kobieta sama na szlaku? 21.08.08, 21:24
        Ja w pierwszym tygodniu września, będę taką samotną kobietką na szlaku. Niestety
        nie mam z kim jechać, a strasznie tęsknię za Tatrami. Mam obawy,ale mam nadzieję
        że nic złego mnie nie spotka
        • weekenda Re: Kobieta sama na szlaku? 21.08.08, 21:35
          własnie wróciłam z kolejnego, kilkudniowego, samotnego pobytu w
          Tatrach Wysokich. Po prostu uważaj :) Idź ostrożnie i patrz pod
          nogi. Każdy twój ruch musi być przemyślany. I będzie dobrze!

          a pozdrów ode mnie ukochane Kamienie! za 2 tygodnie znów tam jadę! :)
              • iluminacja256 Re: Kobieta sama na szlaku? 22.08.08, 15:24
                No prosze to masz nawet z 80 km dalej niz ja:)

                Myslałam, z e meiszkasz w Krakowie:)

                Jeżdzisz samochodem, czy pociągiem? Pytam, bo Trochę upierdliwy jest
                brak bezposreniego połącznia - i tak idiotycznie mi wyszło , po 1,5
                miesiaca czekania aż sie towarzysz podrózy zregeneruje, ze jadę
                sama...I wszystko byłoby pięknie, ale jak pomysle, o wysioadce w
                krakowie i tłuczeniu sie do autobusu, to i się odechciewa;/ Tak na
                to patrze i mysle, ze trzeba było jechac, kiedy mnie az roznosiło, a
                nei czekać na jakiegoś cherlaka:)
                • weekenda Re: Kobieta sama na szlaku? 22.08.08, 16:13
                  połączenie z Wawy w Tatry jest super. Jest albo bezpośredni pociąg
                  do Zakopanego, albo do Krakowa i stamtąd autobusy. Terminy odjazdów
                  są tak zsynchronizowane, że wysiadam z pociągu i pędem biegnę na PKS
                  i od razu wsiadam. Nigdy nie czekałam dłużej niż 10min na odjazd
                  autobusu. A w Zakopanem wysiadam i od razu idę do busu. Często moja
                  cała podróż z Wawy do schronu (bo bazuję zawsze na górze) trwa max 8
                  godzin. Lata praktyki :)
        • iluminacja256 Re: Kobieta sama na szlaku? 22.08.08, 08:41
          Hop, hop, kobieto od wrzesnia, odezwij sie tu jeszcze!
          Bee w Tatrach przez jakieś 5-7 dni we wrzesniu - sama, bo mój
          towrzysz podrozy tak sie ząłtwił, ze dochodził do siebie od lipca i
          wreszcie zdecydował , z e nie pojedzie ;/ - kiedy jedziesz?
        • holka7 Re: Kobieta sama na szlaku? 22.08.08, 22:00
          Wróciłam. Byłam 10 dni w Wysokich Tatrach Słowackich. Pierwszy raz
          sama w górach. Było ok. Miałam pewne obawy ale okazało się że
          niepotrzebnie.
          Myślę że o dwóch rzeczach należy bezwzględnie pamiętać chodząc
          samemu:
          - ekwipunek; wszystko co niezbędne trzeba mieć przy sobie bo nie
          bedzie od kogo pożyczyć tego czego nam ewentualnie zabraknie,
          - jeśli cokoliwek złego zaczyna się dziać z pogodą albo z nami
          (samopoczucie) - schodzimy na dół albo do schroniska, bez względu na
          to czy cel wycieczki został osiągnięty czy nie.

          Abstrahując od trudności na szlaku, Tatry to są dobre góry na
          samotne wędrówki; szlaki są dobrze oznaczone, uczęszczane i w dużej
          części powyżej granicy lasu a na otwartej przestrzeni łatwiej ocenić
          pogodę albo dostrzec misia na szlaku :-)
          Nie obawiajcie się gór kobietki; ja znacznie pewniej czułam się w
          ciemnym lesie niż wracając po zmroku przez miasto.
          • taka_sobie1 Re: Kobieta sama na szlaku? 29.08.08, 00:28
            Ja także chodze sama po tatrach i nigdy nie spotkało mnie nic niemiłego, sami
            atromaniacy i zyczliwi ludzie.....ale tym razem od dłuzszego czasu wybieram się
            nie sama tylko z grupa(trzy osoby to juz grupa no nie:))ciekawa jestem jaknam
            bedzie:)
            nawet gdy sama łaże po tatrach na swojej drodze spotykam zawsze zupełnie takich
            samych jak ja, którzy pragna czuc granie całym soba,delektować sie muzyka ciszy,
            chłonac wiatr....pzdr
    • journeyisfreedom Re: Kobieta sama na szlaku? 01.01.18, 17:04
      Mam 20 lat, chodzę sama o każdej porze roku. Dzięki temu wyciszam się, nauczyłam się zawracać, gdy coś mnie zaniepokoi. Poznałam też dzięki temu fantastyczne osoby. journeyisfreedom.wordpress.com/2018/01/01/dlaczego-warto-chodzic-samemu-po-gorach/ tutaj podsumowalam, dlaczego moim zdaniem warto!
    • journeyisfreedom Re: Kobieta sama na szlaku? 09.01.18, 23:58
      Mam 20 lat, chodzę sama o każdej porze roku. Dzięki temu wyciszam się, nauczyłam się zawracać, gdy coś mnie zaniepokoi. Poznałam też dzięki temu fantastyczne osoby. Wrzucalam powyżej link do posta, w którym opisuje dlaczego warto chodzić samemu po górach. Zmieniłam adres strony, więc jeśli ktoś jest zainteresowany to post tutaj: www.journeyisfreedom.pl/2018/01/01/dlaczego-warto-chodzic-samemu-po-gorach/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka