kriss67
23.10.08, 11:26
Czołem:)
Podczas górskich wędrówek można czasem spotkać rozmaitą zwierzynę.
W zeszłym roku maszerując Doliną Jaworzynką do Murowańca widzieliśmy
cała rodzinke saren. W tym roku, u podnóży Wołowca, w skalnym
rumowisku natknęliśmy się na świstaka. Wielki jak kot, piękny i
pulchny, wygrzewał się na jednym z głazów. Byliśmy tuz obok.
Zauważył nas i czmychnął. Natepnego dnia wczesnie rano wróciliśmy w
to samo miejsce z przygotowanym aparatem fotograficznym, ale
niestety – żaden świstakowaty nie wylazł (o tym, że podnóża Wołowca
obfitują w świstaki dowiedziałem się od Weekendy).
Schodząc z Ornaku ku Siwej Przełeczy zauważyłem coś na niebie. Orzeł
Przedni. Ogromny, dostojny, po prostu cudo i majestat w jednym.
Krążył nad doliną dobre kilkanaście minut.
A Wy jakie zwierzaki spotkaliście na szlakach?
ps.A tak mi sie przypomniało na koniec. Jadąc rowerem po
Karkonoszach, w okolicy Karpacza na bardzo wąskim szlaku, w
gestwinie krzaczorów nadziałem sie na ... byka:) Stał gad jeden na
środku i nie dawał przejechać. Musiałem obejsć bestie dookoła
targając rower pod pachą:
Pozdro
Krzysztof