maupigaj1
06.12.08, 22:21
Gdzieś mi zniknął poprzednio założony watek, mam nadzieję że nikt mi go
złośliwie nie usunął. Ale będę kontynuował. Czy są gdzieś jeszcze prawdziwe
górskie Sylwestry? W dawnych czasach, w PRL, ale także później, z całej Polski
ludzie walili do schronisk na Sylwestra. Pamiętam takie imprezy z Roztoki z
Pięciu Stawów. Ścisk był przeokrutny, raz nawet spałem w igloo na stawie, bo w
środku było tak ciasno, że nie dało się nawet usiąść. Ale była gitara, ludzie
śpiewali. A teraz wszędzie porobili turnusy kilkudniowe i standardowe bale. Są
gdzieś jeszcze prawdziwe górskie Sylwestry? Bo chętnie bym się wybrał. (Ale
chodzi mi głowie też pomysł alternatywny - zrobić górski Sylwester w
Warszawie, rozpalić w nocy ognisko w Lesie Kabackim o północy wdrapać się na
jakiś pagórek i obejrzeć fajerwerki, a w góry pojechać 1 stycznia, jak już
zrobi się tam bardziej górsko.)