górskie wycieczki-jak poprawić kondycję

30.06.09, 15:11
Pytanie może trochę OT, ale niekoniecznie. Z racji miejsca zamieszkania (pn-wsch Polska) w górach bywam raz, maksymalnie 2 razy w roku. Chciałabym ten czas maksymalnie wykorzystać na wędrówki, i w związku z tym mam pytanie, jak poprawić/utrzymać dobra kondycję fizyczną. Jakie są wasze sposoby?
Stan obecny - praca "siedząca", raz w tygodniu basen i tańce, latem rekreacyjnie jeżdżę na rowerze Trochę mało, żeby wyrobić sobie kondycję odpowiednia na górskie szlaki. Nie myślę o jednorazowych zrywach, tylko o trwałej zmianie stylu życia. Podzielcie się prosze waszymi patentami.

Pliszka
    • to.ja.kas Re: górskie wycieczki-jak poprawić kondycję 30.06.09, 15:34
      Mam ten sam problem bo mieszkam na mazowszu:
      3 razy w tygodniu joga
      rower w każdy niemalże weekend chociaż 30 km dziennie
      zimą narty 3 - 4 razy w sezonie.
      Czasami jak mam zryw to 3 - 4 miesiace zamiast na jogę chodzę na
      fitness.
      Do joggingu nie mam natchnienia. Nie cierpie biegać.

      Jak z kondycją? Zawsze za słaba niestety i czuję się w górach jak
      inwalidka. Sama chętnie posłucham dobrych rad. :-)
      • cmentarna.polka Re: górskie wycieczki-jak poprawić kondycję 30.06.09, 21:19
        > Do joggingu nie mam natchnienia. Nie cierpie biegać.
        >
        > Jak z kondycją? Zawsze za słaba niestety i czuję się w górach jak
        > inwalidka. Sama chętnie posłucham dobrych rad. :-)
        >
        To wypisz - wymaluj ja. Też czuję się niedołężna, chociaż ćwiczę 2-3 razy w
        tygodniu, w sezonie letnim po mieście jeżdżę wyłącznie rowerem i staram się dużo
        chodzić. I teoretycznie, w porównaniu do znajomych kondycję mam dobrą.
        Ale wciąż za mało.
    • kornel-1 Re: górskie wycieczki-jak poprawić kondycję 30.06.09, 16:19
      Czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci

      Czasem się dziwię, że - oderwany od biurka i komputera - potrafię przejść niezły kawałek. Oprócz biegania za autobusem MPK i spacerków nad Wisłą ;-) nie przygotowuję się do drogi. W mojej ocenie istotne dla powodzenia w kondycyjnym starciu z górami ;-) są u mnie czynniki: silne mięśnie nóg wyrobione 20 lat temu podczas rowerowych wypraw oraz wytrzymałość psychiczna. Po prostu musi się chcieć.
      ---
      A jeśli już ci się zachce - to w najbliższą sobotę wybierz się na 25 kilometrową wycieczkę wokół swojej miejscowości. Dasz radę!

      Kornel
      • weekenda Re: górskie wycieczki-jak poprawić kondycję 30.06.09, 20:58
        Zgadzam się z Kornelem-1. Od wielu lat, regularne wyjazdy kilka razy
        w roku w góry różne robią swoje. To zostaje w mięśniach. Nie ma
        bata :)

        Poza tym ja jeżdżę na rowerze. Codziennie po min. 40km. Też nie ma
        na to bata ;)
        • to.ja.kas Re: górskie wycieczki-jak poprawić kondycję 30.06.09, 21:41
          No to nie ma dla mnie nadziei. Ja za młodu byczyłam się na plazy.
          Już wiem dlaczego ciągle cierpię na brak kondycji :-(
          • weekenda Re: górskie wycieczki-jak poprawić kondycję 01.07.09, 08:54
            eee tam. nadzieja to zawsze jest. To Ty wiesz ile i jaką kondycję
            potrzebujesz.

            Poza tym do czego ta kondycja? do jedniodniowego wejścia na Rysy?
            Możesz z marszu. Na drugi dzień pewnie nie wstaniesz bez bólu nóg
            ale wejść na Rysy wejdziesz ;)

            A jeśli chcesz się przygotować do kilkudniowego chodzenia po
            Wysokich Tatrach to już inna bajka. Tak samo jak czymś zupełnie
            innym są również przygotowania na wyjazd w wyższe góry.
            • hotaru85 Re: górskie wycieczki-jak poprawić kondycję 12.08.09, 11:59
              weekenda napisała:

              > A jeśli chcesz się przygotować do kilkudniowego chodzenia po
              > Wysokich Tatrach to już inna bajka.

              Ja jestem w takiej sytuacji, podpowiesz coś? :)
              • weekenda Re: górskie wycieczki-jak poprawić kondycję 12.08.09, 14:42
                a uprawiasz coś w ciągu roku? robisz coś systematycznie? to po
                prostu zwiększ intensywność.

                Jeśli nie to albo zacznij na min. 2 tygodnie przed wyjazdem biegać
                albo jeździć na rowerze. Albo przygotuj się i nastaw, że na drugi
                dzień po pierwszej trasie w Tatrach możesz cierpieć. Nie zostawaj
                wtedy w pokoju ale idź na szlak. Zakwasy trzeba rozchodzić. Z każdym
                dniem będzie (powinno być) lepiej. Ustaw tez tak sobie trasy
                przejść, aby zacząć od stosunkowo najłatwiejszych i codziennie
                zwiększać trudność.
      • leleith Re: górskie wycieczki-jak poprawić kondycję 01.07.09, 22:44
        Mądrze Kornel radzi,trzeba chcieć,bo jak w są chęci to i siła się znajdzie:-) ja
        jeżdżę sporo na rowerze,w zimie na łyżwach,dużo chodzenia w górach w śniegu-para
        w nogach jest,dlatego uwielbiam długie całodzienne trasy,po czym "nyny" i znów w
        drogę..:-D a biegać nie lubię,więc nie mam zamiaru..nic na siłę:)) życzę dużo
        chęci na górskie wyprawy!!;)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: górskie wycieczki-jak poprawić kondycję 30.06.09, 22:14
      Na pewno nie mam kondycji kornelowej :) ale mimo pracy przed kompem i poruszania
      sie samochodem(niestety biuro jest za daleko na rower, nad czym boleję), ale
      kondycji do całodziennej wędrówki mi starcza.

      I chyba w tym rzecz. Nie chodzi godzinne ćwiczenia trzy razy w tygodniu ale
      przyzwyczajenie do całodziennego umiarkowanego(choć nie zawsze) wysiłku. A że od
      pacholęcia byłem w każdą sobotę i niedzielę na kilkugodzinny spacer wyciągany to
      mi zostało.
      • niemamweny2 Re: górskie wycieczki-jak poprawić kondycję 01.07.09, 08:34
        Ciekawe czy Ci co nie lubią biegać próbowali kiedykolwiek to robić.
        Nie ma innej drogi to poprawy rzeczywistej kondycji niż
        systematyczny wysiłek.A nie wspominki za Niemca, albo Piłsudskiego
        to mialem krzepę-hahaha.
        Mnie ciężko o systematyczny, ale widzę postępy.
        Kiedyś jak byłem dzieckiem to trochę pływałem, później nawet 50m
        kraulem sprawiało mi problem.Teraz 2000m nie jest problemem.To samo
        z bieganiem- kiedyś 1km z trudem teraz 15km.Z wysiłkiem jak z seksem
        (nawet endorfiny się pojawiają): trudna gra wstępna i momenty
        podniecenia, chwile szczytowania (jak kończysz bieg) i brutalny
        powrót do rzeczywistości (czyli do domu), a później pomimo pewnych
        niedogodności chce się znowu (hahahaha).Tylko trzeba zacząć-
        inicjacja zawsze jest trudna i bywa bolesna.Polecam 'seks' w lesie-
        słychać śpiew ptaszka (-ów), zielono mi (przed oczami z wysiłku),
        płuca się hiperwentylują szybko świeżym powietrzem.Full ekstaza po
        prostu.Bieganie to jedyna dyscyplina, gdzie nie możesz siebie
        oszukać- albo biegniesz albo stoisz lub idziesz, a nie jakieś pseudo
        żabki w basenie jacuzzi lub rowerek w tempie przedszkolaka (wiem co
        piszę- też się lubię oszukiwać).Moja żona chodzi na jakieś fikołki z
        muzyką- figo-fago. Kiedyś miała lepszą kondycję ode mnie w górach
        (po prostu jest niezła), ale odkąd biegam to się zmieniło(ale dalej
        jest niezła). No pain no gain- jak mówią Rosjanie (hahaha).
        • pliszka13 Re: górskie wycieczki-jak poprawić kondycję 02.07.09, 20:48
          Tak myślałam, że bieganie może pomóc :) To jest podobny rodzaj wysiłku. Od dziś
          zaczynam, zobaczymy jak będzie z systematycznością...
          • iluminacja256 Re: górskie wycieczki-jak poprawić kondycję 03.07.09, 07:42
            Z rozpoczynaniem biegania na krótko przed wyjazdem w góry
            radziłabym uwazać. Powód jest bardzo prozaiczny - jesli dotąd nie
            biegałaś i dopiero zaczynasz , mozesz doprowadzić się do takiego
            stanu, ze nie będziesz mogła chodzić po górach w ogóle za 2
            tygodnie. To gorliwosc neofity, który po. pewnego dnia przebiegnie
            jeszcze 5 km, bo sobie ząłozył, z lekko bolącym stawem, kolanem.
            Czasem efekt jest taki, z e przez kolejny tydzień nie mozna chodzić
            prawie w ogóle, a kolano daje so sobie znac przez następne tygodnie.
            Jesli od wyjazdu dzielą cie 4 misiece, spoko - jesli 2 tygodnie, to
            lepiej przerzuć sie na szybki marsz, lub marsz przeplatany
            truchtem.
            • niemamweny2 Re: górskie wycieczki-jak poprawić kondycję 03.07.09, 08:25
              Oswiecony 256 ma duzo racji (dodałbym ścięgna).Ponadto wszyscy
              uczeni w pismie polecają zacząć od marszobiegów (a nie na
              maksa).Ponadto cza zawsze pamiętać o rozciąganiu.Ale zawsze po- po
              ostrym nagrzaniu się lub rozgrzaniu mięśni, a nie przed, albo
              zamiast.Ja np. pamietam, ale nie zawsze mi się chce- bo jestem w tym
              cienki, ale zawsze mam wyrzuty na całym ciele jak tego nie zrobię.
    • siamese67 Re: górskie wycieczki-jak poprawić kondycję 01.07.09, 21:49
      Należy zacząć od najprostszych spraw - dużo chodzić "po płaskim", tak, żeby przejście 10-15 km dziennie nie było żadnym problemem. Jeśli dojeżdżasz komunikacją miejską - wysiadaj 1-2 przystanki wcześniej lub całkiem z niej zrezygnuj. Podobnie z samochodem - żeby nie podjeżdżać po gazetę do kiosku, tylko pójść po nią.
      A co parę dni, np. w weekendy wybrać się na dłuższą pieszą wędrówkę po okolicy, z plecaczkiem, żeby było dodatkowo małe obciążenie.
      Nie jeździć windą, tylko wchodzić po schodach. Również codziennie. Jeśli mieszkasz w miejscowości, gdzie nie jest całkiem płasko, a choć odrobina różnicy w poziomie się trafia (to się w pn-wsch Posce zdarza), to chodź "pod górkę" szybciej, przyspieszaj na tych odcinkach - zawsze chociaż troszkę się przyzwyczaisz.
    • megi1973 Re: górskie wycieczki-jak poprawić kondycję 02.07.09, 09:16
      ja polecam wchodzenie po schodach w wieżowcu-do góry wchodzisz, na
      dół zjeżdzasz windą i tak kilka razy.Jeżeli nie mieszkasz w wieżowcu-
      znajdż takowy
    • fredoo Re: górskie wycieczki-jak poprawić kondycję 15.08.09, 19:25
      W sierpniu WPP(pielgrzymka) potem maraton pieszy w Puszczy
      Kampinoskiej(50,75,100 km do wyboru)trochę roweru i biegania a zimą
      narty na muldach. Do Goryczkowej na nogach oczywiście.
      Moj kolega 73 lata robi to samo i nie ma problemów.
    • przemkowa.bi Re: górskie wycieczki-jak poprawić kondycję 21.08.09, 23:46
      Przede wszystkim przeanalizuj swoje zycie - jesli bylas
      wysportowana mialas kondycje w szkole - prowadzisz intensywne zycie
      jezedzicie tu i tam to teraz nawet jak masz siedzaca prace szybko
      sie odnajdziesz i tak jak wielu pisze dasz rade / ale jak bylas
      ciamajda sportową z kondycja grami zespolowymi bylo fatalnie to
      sie nagle nie zmnienisz i pozostaje Ci konik nad morskie oko :) mimo
      wszystko powodzenia
      • billy.the.kid Re: górskie wycieczki-jak poprawić kondycję 22.08.09, 08:38
        krótko- bo weekenda mnie nie lubi.
        MASAŻ. w zak. przy zbiegu nowotarskiej i chramcówek jest
        przychodnia/na dole jakiś sklep/ na samej górze / chyba 3 piĘtro/
        jest MASAŻYSTA.
        Inna sprawa ,że robię reklamę mojemu przyjacielowi,
        ale zabieg taki usuwa wszlkie bóle,zakwasy i niechęc do zycia.
      • komorowa Re: górskie wycieczki-jak poprawić kondycję 03.09.09, 10:02
        Nie zgadzam się z Wami. W góry pojechałam rok temu. Po raz pierwszy w Tatry. Mój
        chłopak ma świetną kondycję, a ja niestety żadnej. Praca siedząca, do sportu
        nigdy nie miałam zacięcia. Łaziliśmy po górach przez 5 dni.Zaliczyłam Giewont,
        Czerwone, Orlą, jeden dzień spędzony w Zakopanem żeby podleczyć odciski i
        ostatni na dolinki, ale cały dzień. Wycieczki były całodniowe oprócz Giewontu.
        Dałam radę, chociaż miałam łzy w oczach. Najmilej wspominam wyjście ze Swinicy z
        łańcuchami. Nie trzeba mieć super kondycji, wystarczy siła duchowa :-)
    • neral_0 Re: górskie wycieczki-jak poprawić kondycję 26.05.10, 08:51
      Na początek szybki spacer każdego ranka wystarczy. Potem możesz śmiało przejść
      do biegania( uważaj na kotki, chyba nie chcesz złapać jakiejś kontuzji?)Wbrew
      pozorom nie jest trudno utrzymać odpowiednią kondycję- trzeba tylko regularnie
      się ruszać, to wszystko. Jeśli dość rzadko chodzisz po górach( swoją drogą
      bardzo współczuje, ja nie mógłbym bez tego żyć) to tym bardziej powinieneś
      zadbać o swoje bezpieczeństwo. To właśnie tacy okazjonalni amatorzy górskich
      wypraw mają największe "przygody" w górach. Kup sobie bardzo porządne buty, na
      przykład te siulagrande.pl/Buty_Meindl_Air_Revolution_51_Lady-225.html to
      profesjonalne buty to trekkingu, są bardzo twarde i chronią kostki
    • teyoo Re: górskie wycieczki-jak poprawić kondycję 12.07.10, 10:10
      Bzdura, jeżdżenie na rowerze nic nie daje w górach. Mięśnie się ćwiczą, owszem, ale zdaje się, że zupełnie inne grupy. Można przejeżdżać nawet 100 km/weekend w terenie (jak ja) i potem 'zdychać' na podejściach w górach.
      Na góry dobre jest tylko chodzenie po górach;) Ewentualnie po prostu chodzenie. Rower to inna para kaloszy.
      • weekenda Re: górskie wycieczki-jak poprawić kondycję 12.07.10, 11:50
        teyoo napisała:
        > Bzdura, jeżdżenie na rowerze nic nie daje w górach. Mięśnie się
        ćwiczą, owszem, ale zdaje się, że zupełnie inne grupy. >

        Daje daje. Wiem z autopsji :)


        > Można przejeżdżać nawet 100 km/weekend w terenie (jak ja) i
        potem 'zdychać' na podejściach w górach. >

        Bo trzeba jeździć systematycznie, codziennie. Tak jak ze wszystkim.
        Jeśli przebiegniesz w weekend nawet 20 km a pojedziesz w góry za dwa
        tygodnie to i tak będziesz, jak to określasz, zdychać na podejściach.


        > Na góry dobre jest tylko chodzenie po górach;) Ewentualnie po
        prostu chodzenie.

        Oj - to troszkę nie tak. Samo chodzenie po prostym nic Tobie nie da
        w odniesieniu chodzenia po górach bo tu już rzeczywiście pracują
        inne partie mięśniowe. Ale za to możesz chodzić po schodach zamiast
        jeździć windą itd. Rower rzeczywiście jest niezły jako trening przed
        górami z tym, że najważniejsza jest systematyczność. I
        ilość/czas/jakość tego jeżdżenia. 2-3 km dziennie nic Tobie nie da
        ale kilkadziesiąt km dziennie i to w tempie - wierz mi - już tak :)

        Ja polecam rower jako zaprawę przed górami. Pływanie też jest
        świetne - ale kraulem i intensywnie przez godzinę kilka razy w
        tygodniu. Chociaż najlepsze jest bieganie.
Pełna wersja