witamina K dla - o co chodzi?

25.01.10, 11:59
Hej,

od 2007 r. zaleca się noworodkom do 3 miesiąca życia przyjmowanie wit. K. Jak
się na to zapatrujecie? Wcześniej nie było takich zaleceń (syn urodził się w
2005 r. i wtedy jeszcze nikt o tym nie słyszał). Podobno witaminy tej nie ma w
mleku matki. Czyli co, nie da się jakoś dietą tego uregulować? Coś mi się tu
nie zgadza...
    • berecik7 Re: witamina K dla - o co chodzi? 25.01.10, 12:00
      Pytam, bo właśnie urodziłam drugiego synka i już każą podawać...
      • szenzi333 Re: witamina K dla - o co chodzi? 25.01.10, 13:43
        Podana w zastrzyku jest bardzo bolesna.Nie powinno się podawać wit. K jak leci,
        ale za pomocą usg sprawdzać, czy dziecko ma jakieś wylewy śródczaszkowe (w
        wyniku uszkodzeń okołoporodowych) i jedynie takim dzieciom należałoby ją podać.
        Ale kto będzie każdemu noworodkowi robił usg, prawda? Lepiej wstrzykiwać to
        wszystkim jak leci.

        Za dużo też niezdrowo

        Witamina K nie jest toksyczna, ale w dużych dawkach może być szkodliwa dla
        organizmu człowieka. Może skutkować rozpadem krwinek czerwonych, uczuciem
        gorąca, nadmiernym wydzielaniem potu, niedokrwistością lub wydłużeniem czasu
        krzepnięcia krwi. U niemowląt może powodować żółtaczkę, i uszkodzenie tkanki
        mózgowej.

        prawda2.info/viewtopic.php?t=6413
        • szenzi333 Re: witamina K dla - o co chodzi? 25.01.10, 13:44
          szczepienia.org.pl/viewtopic.php?t=776&postdays=0&postorder=asc&start=15
    • homopatka Re: witamina K dla - o co chodzi? 25.01.10, 14:53
      K daje sie jak sie komus leje krew w nadmiarze, powoduje szybkie krzepniecie.
      Tyle ze nie zawsze jest to takie dobre, jak sama zapewne wiesz...
      Stad ta druga pisze zeby sprawdzic USG czy dzieciak (?) ma jakie zakrzepy bo jak
      ma to po K bedzie mial wiecej i wieksze...
      • berecik7 Re: witamina K dla - o co chodzi? 25.01.10, 15:33
        Wątpię, by mój miał jakieś wylewy...Jestem po cesarce, więc nie musiał się
        przeciskać. Czuję w tym niewidzialną rękę lobbyingu koncernów farmaceutycznych.
        Po aferze ze szczepionką na świńską grypę stałam się mega nieufna wobec nowinek
        farmaceutycznych.
        • homopatka Re: witamina K dla - o co chodzi? 25.01.10, 16:28
          ja tez podejrzewam, powtorzylam tylko to co ta u gory napisala o USG.

          Ciekawe co oni jeszcze wymysla zebys serwowac maluchom. Witamine K lekarze
          tradycyjnie daja komus komu krew leje sie z nosa jak z kranu. Jak zwykle to jest
          rowniez wielka pomylka tyle ze nie bede tu uczyla tych nieukow co sie w takiej
          sytuacji robi (nie, debile, nie przepalanka). Nastepne 20 lat by uplynelo i
          nadal byscie na to nie wpadli (to bylo do tych z papierami do spuszczenia w kiblu).
    • zaisa Re: witamina K dla - o co chodzi? 26.01.10, 13:18
      Córka, 36 tc, sn, drobna, ale ok - była kilka godzina na obserwacji. Wtedy
      dostała dawkę wit. K (chyba u nas wszystkie dzieci ją dostają, jeśli się nie
      zaprotestuje) i miała usg głowy - ok.
      W domu wit. K nie podawałam mimo zaleceń. Zalecenia były mimo prawidłowego usg i
      chyba co gorsza sytuacji, gdzie mała miała sporo badań z krwi (częściowo bo
      jednak wcześniak choć późny, częściowo, bo była podwyższona bilirubina) i połowę
      z nich trzeba było powtarzać, bo wychodziły skrzepy:( Ale tego faktu chyba nikt
      lekarzom nie przekazuje.
      Sama zdecydowałam, że wit. K nie będzie na pewno. A wątpliwości miałam zawczasu.
      Zwłaszcza, że dużo dzieci źle na nią reaguje (dolegliwości brzuszkowe).
      • beba2 Re: witamina K dla - o co chodzi? 27.01.10, 13:28
        Noworodki zawsze dostawały po urodzeniu jedna dawkę witeminy K, przeważnie
        doustnie. Teraz zmieniają się tylko zasady postepowania z niemowlakami do 3
        miesiaca życia.
        www.forumpediatryczne.pl/txt/a,5016,0,Nowe%20zalecenia%20dotycz%C4%85ce%20podawania%20witaminy%20K%20u%20noworodk%C3%B3w%20i%20niemowl%C4%85t
Pełna wersja