renste
14.09.10, 17:37
Nasza homeopatka jest na wyjeździe.Poratujcie :)).
Synek ma megakatar-z zieloną gęstą wydzieliną.W nocy obudził się z płaczem i skargą na bolące prawe ucho.Do tej pory dostawał Engystol.Podałam lycopodium 200 z wody-jego konstytucję i ból ustąpił.Rano lekarka w poradni (sama lecząca homeo)kazała podawać hepar sulphuris 30 z wody jako,że w uchu dopatrzyła się ropnia oprócz czerwonych ścianek i naprężonej błony.
Laryngolog zapisał atecortin i coś robionego na bazie efedryny na osuszenie trąbki- orzekł,że ucho czerwone,błona naprężona ale ropnia nie ma.
Hepar sulphuris nie podałam tylko dalej lycopodium -nie miałam już kontaktu z lekarką.
Katar nadal się utrzymuje -jest go trochę mniej.Nie kaszle.Ucho bywa zatkane,bolesne tylko przy dotyku chrząstki przy ujściu kanału słuchowego.
Jutro co prawda wybieram się do w/w pediatry ale jej znajomość homeopatii poddaję w wątplwość-może niesłusznie ale jednak.Homeo wraca za tydzień.
Nie dotrzymamy do tej pory z tym uchem.co podać??