Szczepienie - Thuja czy lek konstytucyjny

08.02.11, 15:58
Dzień dobry Wszystkim,

Chciałam spytać, czy lepiej podać dziecku Thuję czy lek konstytucyjny - chyba mamy dobrze dobrany (Chamomilla), bo na razie był bardzo skuteczny w przypadku infekcji i ząbkowania.
Homeo powiedziała, że w dniu szczepienia (po szczepieniu) podać Chamomilę, wyczytałam natomiast, że podaje się Thuję w dzień poprzedzający szczepienie i w dniu szczepienia. I sobie tak myślę, że może wtedy dziecko jest bardziej zabezpieczone - bo przyjęło już lek dzień wcześniej wieczorem. Będę wdzięczna za poradę. To nasze pierwsze szczepienie (oprócz szpitalnych) i trochę się go obawiam, ale też jestem za cienka na to nerwowo, żeby nie szczepić.
    • m.war Re: Szczepienie - Thuja czy lek konstytucyjny 08.02.11, 16:05
      za cienka nerwowo, żeby nie szczepić? a na powikłania poszczepienne widać odporna i przygotowana. podziwiam takich rodziców.
      • wild.daisy Re: Szczepienie - Thuja czy lek konstytucyjny 08.02.11, 16:15
        Nie potrzebuje ani 'podziwu', ani zgryzliwego komentarza, tylko konkretnej porady.
        Kazdy rodzic sam podejmuje decyzje o tym, czy szczepic, czy nie szczepic. Nie o tym jest tu mowa.
        • m.war Re: Szczepienie - Thuja czy lek konstytucyjny 08.02.11, 16:20
          a po co ta porada? sama sobie przeczysz. poza tym na forum jest pełno wątków, które mówią co i jak podawać. przeszukaj i po sprawie. zresztą twoja homeo powiedział ci co podać, więc dlaczego jej nie słuchasz?
          • magalik Re: Szczepienie - Thuja czy lek konstytucyjny 08.02.11, 19:31
            1. bo ma wątpliwości
            2. bo nie ma ludzi nieomylnych - dotyczy to również homeopatów

            Sory, nie mogłam się powstrzymać.

            Wiesz, jak szczepiłam starsze troszkę dzieci (jak były niemowlakami to nawet nie wiedziałam że istnieje homeopatia) to podawałam thuję - 3 dni przed i 3 dni po - tak doradziła pediatra. raz dziennie 5 granulek. Szkoły są różne - na prawdę najlepiej chyba dopytać homeo co prowadzi, może jak zadać pytanie wprost to jakoś uzasadni zalecenie, rozwieje Twoje wątpliwości.
            • m.war Re: Szczepienie - Thuja czy lek konstytucyjny 09.02.11, 08:39
              a jak ci powiem, że wg mnie thuja gó**o daje? jedyna skuteczna odtrutka to ta zrobiona ze szczepionki. poza tym jako ojciec dziecka uszkodzonego przez szczepienia podziwiam waszą odwagę i jestem pełen uznania! szacunek! moje kolejne dziecko nie dostanie ani jednej szczepionki.
              • magalik Re: Szczepienie - Thuja czy lek konstytucyjny 09.02.11, 10:10
                A jak Ci powiem że szkoda że tak nie napisałeś w pierwszym poście?
                Tylko może bez wulgaryzmów?
                Byłby to po prostu głos w dyskusji a nie atak na tych co jednak szczepią.
                Ja akurat szczepiłam, dużo miałam dylematów ale się zdecydowałam. I rozumiem tych co też się decydują. Ale jednocześnie nie atakuję tych co tylko z im wiadomych powodów nie szczepią.
                • zbyszekdziopa Re: Szczepienie - Thuja czy lek konstytucyjny 09.02.11, 11:48
                  magalik napisała:

                  > A jak Ci powiem że szkoda że tak nie napisałeś w pierwszym poście?
                  > Tylko może bez wulgaryzmów?
                  > Byłby to po prostu głos w dyskusji a nie atak na tych co jednak szczepią.
                  > Ja akurat szczepiłam, dużo miałam dylematów ale się zdecydowałam. I rozumiem ty
                  > ch co też się decydują. Ale jednocześnie nie atakuję tych co tylko z im wiadomy
                  > ch powodów nie szczepią.


                  magalikowa, tych co szczepią to rozumiesz, ale m.war nie rozumiesz. Bo On tylko przestrzega przed szczepieniem. Widzisz, On tak wyraża swoje emocje i stosunek do szczepień a nie inaczej.
                  Zaszczepiłaś, bo byłaś pełna obaw i strachu, i to jest dla mnie zrozumiałe i dla m.war też, być może trochę w mniejszym stopniu ale jest. Gdyby nie miał tych przykrych doświadczeń w związku ze szczepieniami, to zapewne jego stosunek do szczepień byłby inny i być może, że taki sam jak Twój.
                  Dziecko-dzieci nie po to się szczepi, aby po zaszczepieniu popadały w chorobę czy miały z tego powodu powikłania na całe życie.
                  Także lekarze, głęboko i poważnie powinni się zastanowić zanim przystąpią do szczepienia, czy ono jest konieczne w każdym przypadku. Dziecko-człowiek, to nie maszyna. Trzeba mu sie najpierw przyjrzeć dokładnie i dopiero działać, a nie działać z automatu. Bo może się zdarzyć i tak, że z automatu to samemu można sobie coś odstrzelić i robić dobrą minę do złej gry.

                  • magalik Re: Szczepienie - Thuja czy lek konstytucyjny 09.02.11, 12:11
                    Zbyszku - ja nie napisałam NIC że nie rozumiem m.war
                    chodzi ogólnie o to że ktoś szuka informacji, dopytuje się i na dzień dobry dostaje strzała.
                    chodzi o formę wypowiedzi.

                    no i powiedzmy że m.war usprawiedliwia trochę fakt własnego emocjonalnego zaangażowana w problem szczepień. Ale tylko trochę :)
                    Miłego dnia!
                    • zbyszekdziopa Re: Szczepienie - Thuja czy lek konstytucyjny 09.02.11, 14:39
                      To fakt, forma w wykonaniu m.war nie jest w najlepszym stylu (sam biję się w swoje piersi, że niekiedy nie jestem wcale lepszy, a nawet poszedłbym jeszcze dalej niż m.war, ale jeszcze hamulec działa, nie wiem czy to zdrowe czy niezdrowe zjawisko, ale takie manifestacje nie są mi obce) :), ale to tylko świadczy o tym jak ta sprawa Go boli i dotyka, nie wspominając o jego dziecko, które jest najbardziej poszkodowane w tym wszystkim. Spróbuj postawić się w jego sytuacji, a zrozumiesz jego położenie i rozgoryczenie jakiemu daje wyraz w swoich postach. Miej na to wzgląd.

                      Aż strach pomyśleć, gdyby dostał do rąk kałacha :)

                      Dziękuję i wzajemnie
    • wild.daisy Re: Szczepienie - Thuja czy lek konstytucyjny 27.06.11, 14:22
      Dzien dobry Wszystkim jeszcze raz,

      Wciaz dziecka nie zaszczepilam, ale wizja tezca i polio mnie przerasta.
      Bylam u homeopatki, ktora w Sycowie kazala mi zamowic "odtrutke" - DTP Polio.
      Zamowilam i mialam umowic sie na szczepienie, ale przeciez pierwsza szczepionka to jest DTP, bez polio. Ja naprawde juz jestem glupia. Wiem, ze nikt za mnie decyzji nie podejmie, a mnie wdaje sie, ze mam za malo danych, zeby podjac te wlasciwa.
      M.war pisal, ze powinna byc to ostrutka wykonana ze szczepionki - konkretnie tej, ktora podajemy?
      Pozwolilam sobie zadzwonic nawet do Pana Jelinowskiego i powiedzial, ze idealnie byloby, aby miec dwie szczepionki z tej samej serii - jedna podaje sie dziecku, a z drugiej robi lek. CZy to w ogole jest realne do przeprowadzenia? Czy wystarczy z Sycowa taka "DTP", ale chyba powinnam zamowic lek bez "polio" w takim razie na piewrsze szczepienie?
      A może po prostu podawac Thuję.
      Moja corka ma w tej chwili poltora roku, chodzi, mowi okolo 10 wyrazow. Jest szkola, ktora mowi, ze najbardziej szkodza szczepionki podawane malutkim dzieciom - slynne amerykanskie haslo antyszczepionkowcow "za dużo, za wczesnie". Wiec jestem gotowac zaszczepic, chcialabym jednak miec jakies wsparcie w leku.
      Dziekuje za wszelka rade. I przepraszam, ze marudze wkolko o tym samym.
Pełna wersja