Zgrzytanie zębami...

27.04.04, 18:19
Mój chłopak zgrzyta zębami w nocy...lekarz powiedział mu, żeby kupił aparat,
ale ani nie usłyszał jakie są powody zgrzytania ani jak można w inny sposób
mu zapobiegać...może ktoś jest w stanie mi pomóc?
    • martini_very_bianco Re: Zgrzytanie zębami... 27.04.04, 18:31
      Ja Cie tu przyslalam, a tu moge sie nieco rozpisac bez obaw przed razami ze
      strony Artura:)
      O homeopatii klasycznej, ktora my tu z Astria intensywnie promujemy, mozesz
      sobie przeczytac w watkach nizej lub tu
      www.homeoterapia.pl, bardzo lubie te strone. Najogolniej rzecz ujmujac,
      nasz orgaznim na rozne sposoby daje nam do zrozumienia, ze cos nie gra (albo
      boli, albo zgrzyta, albo kichamy, albo mamy straszne sny na przyklad). i
      zadaniem homeopatii klasycznej nie jest wlasciwie znalezienie bezposredniej
      przyczyny jao takiej, to znaczy przeswietlenia pacjenta na wszystkie strony, a
      zaklasyfikowanie pacjenta na podstawie objawow do jednego z setek lekow. Lekarz
      homeopata zazwyczaj nie bada, ale pyta. Kazdy lek ma kilkdziesiat
      (przynajmniej) roznych objawow i trzeba znalezc dla Twojego mazczyzny taki,
      ktory bedzie najlepiej pasowal. I nie chodzi tu wcale o to, ze musi spelniac
      kilkadziesiat procent objawow z listy danego srodka, moze sobie spelniac i
      piec, ale to wie doswiadczony lekarz. Z mojej podrecznej sciagi wynika, ze
      zgrzytanie zebow jest objawem kilkudziesieciu stanow homeopatycznych, natomiast
      w trakcie wypytywania moze sie okazac, ze zgrzytanie nie jest objawem gownym:)
      Chyba namacilam? Brr, mozg mi szwankuje. zajrzyjcie na strone homeoterapii, tam
      jest lopatologicznie ale madrze wyjasnione:)


      16%VOL
      22%VAT
      • astria1 Re: Zgrzytanie zębami...pasożyty ? 27.04.04, 20:10
        Martini _ juz Ci wszystko napisała co trzeba ja dodam od siebie że....

        .....Idąc tokiem myślowym z dziedziny medycyny naturalnej często za zgrzytanie
        zębami zwłaszcza nocne - obwinia się pasożyty bytujące w organizmie osobnika.
        Zresztą jest to bardzo częsta dolegliwość ponieważ o tym też się nie mówi zbyt
        często ale powinno się co jakiś czas samemu się "odrobaczyć".

        Jeszcze jedno dopowiem związku z pasożytami: miałam u znajomych chore dziecko
        które czasami dostawało niczym nie wyjaśnione wykwity skórne, raz się
        pojawiające raz znikające, dziwne obrzęki skórne, pobolewania brzucha itp.
        Ogólnie dziecko nie chorowało ale te problemy skłoniły rodziców do biegania po
        lekarzach i doszukiwania się powodu tych zmian. Tymczasem badania krwi nie
        wykazały większych odchyleń, malucha skierowali na badania kału z powodu
        wykluczenia lub nie owsicy itp.pasożytów - one również nie wykazały zadnych
        pasożytów a zniecierpliwieni rodzice szukali coraz to nowych metod
        zdiagnozowania malucha, Tymczasem lekarz okreslił że to napewno alergia na
        coś ...tam ale przy wdrożonym leczeniu lekami antyalergicznymi nie poprawił się
        stan dzewczynki. Okazuje się że całkiem przez przypadek ktoś im doradził aby
        zrobili badania w kierunku lambiozy. Wiecie co się okazało ? oczywiscie po I
        badaniu biochemicznym juz wyszło że to lambie. Leczenie już wtedy poszło bardzo
        szybko ale wiecie co jest w tym najgorsze ze rodzice probowali przez 3 lata
        dojsc co temu dziecku dolega i w tym czasie tyle dostalo niepotrzebnie leków.

        ok długie to cos :-)))

        pzdr
        Anna
        • marchewunia Re: Zgrzytanie zębami...pasożyty ? 28.04.04, 07:54
          Dzięki, właśnie przeglądam tą stronę, postaram się coś poczytać a później wyślę
          go do homeopaty:o)
          • martini_very_bianco Re: Zgrzytanie zębami...pasożyty ? 28.04.04, 14:54
            daj znac, co nastapilo!
    • fibra jak się "odrobaczyć"? :) 27.08.04, 13:32
      Astrio, piszesz, że należałoby co jakiś czas się odrobaczyć.
      Tylko powiedz: JaK??
      Mam "małą" fobię na wszelkie robaki,które mogą w nas żerować. A wiem,że
      niestety czasem kilkakrotne badanie kału może nic nie wykazać, a "gościa"
      mamy...brrrrrr /aż mi się "coś" kręci w brzuchu...fuj/

      Ostatnio wyczytałam na naszym forum /chyba mam już prawo mówić "nasze" :)))
      co?;), bo tak mi tu dobrze:) /
      że "robale" nie lubią pestek dynii, więc się rodzinnie nimi posilamy dzień w
      dzień, ale czy są jeszcze inne skuteczne metody ??
      Poruszcze ten temat, plizzzzz.
      A co na "robale" poleca homeopatia? Czy jest homeopatyczna profilaktyka
      robalowa?

      Pozdrawiam wszystkich
      Ilona
    • fibra Re: jak się "odrobaczyć"? :) 28.08.04, 09:56
      Astrii widze ni ma :(, wiem że ostatnio cosik zajęta była, więc pewnie nie
      zagląda.
      A może ktoś inny zna skuteczne metody na to "odrobaczenie". hę? :)
      • very_martini Re: jak się "odrobaczyć"? :) 28.08.04, 10:43
        Bym znała, to bym napisała. Coś mię świta, że był wątek o robactwie, pamiętam,
        bo założony przez faceta, a oni się rzadko pojawiają;)
        coś tam było chyba jeszcze na forum medycyna naturalna i zioła, po sąsiedzku.
        Co byś powiedziała na lewatywki z mleka z czosnkiem? Patent dr Górnickiej:)
        Mniam!


        16%VOL
        22%VAT

        Takie tam... Forum homeopatia
        • fibra Re: jak się "odrobaczyć"? :) 28.08.04, 14:27
          lewatywki?? .............. brrrrrrrrrr

          Ja miałam na myśli coś raczej profilaktycznego, co by się lokator nie
          zasiedlił, a nie przymusową eksmisję jak on już sobie na waleta mieszka.

          Może Astria się pokaże i cósik napisze, bo to ona podała temat.
          • very_martini Re: jak się "odrobaczyć"? :) 28.08.04, 14:31
            a. to te pestki, tak twierdz górnicka. I czosnek;)

            16%VOL
            22%VAT

            Takie tam... Forum homeopatia
            • fibra Re: jak się "odrobaczyć"? :) 28.08.04, 14:49
              czosnek to na wampiry hehehe
              • beba2 Re: jak się "odrobaczyć"? :) 28.08.04, 18:06
                Z homeopatii...to nie wiem jakie srodki. Wiele z nich nalezy sie ludziom,
                których męczą robaczyce. Ale nie każdy jest dla każdego.
                A nie umiem sobie dobrać i niestety co roku robimy z rodzinką profilaktyczne
                odstępstwo od homeo i walimy w siebie chemię, bo ...robala nie zniese,
                hihihihi...
                Ale nawet ta chemia nie jest jakaś drastyczna, bo chemizuje tylko robale, a nie
                człowieka ( nie wchłania sie do krwiobiegu - jest wydalana z robalami, jesli
                takowe są)
                • fibra beba, ale czym? 29.08.04, 23:17
                  Jest jakiś universalny środek anty robalowy, czy po prostu trza na każdy rodzaj
                  lokatora z osobna?
                  Ja mam straszną fobię, ale jeszcze ani razu się nie trułam:) tzn
                  ich ...fuuuuj... bo nie wiem czym, a lekarz to mnie zbył, że jeśli nic w
                  badaniu kału nie wychodzi to nie ma co.
                  A z kolei laborant (prywatne laboratorium) mnie oświecił,że (cytuję) "trzeba
                  sporo tego łajna przerzucić żeby coś znaleźć" :))))), czyli kilkakrotne badanie
                  kału może zupełnie nic nie wykazać, a "przyjaciela" mamy.
                  No to beba, co to za chemiczne świństwo anty-robalowe? Zdradź:) plizzzz!


    • jacekoczkowski Re: Zgrzytanie zębami... 30.08.04, 11:20
      Kto pije i pali ten nie ma robali! Kiedyś tak było. Poważnie: 1. dieta -
      unikanie słodyczy, dynia - pestki, cebula, czosnek /więcej zapomniałem, a
      szkoda/; 2. u pewnych osób jest skłonność do zarobaczania, podatność; są to
      psorycy; w takiej sytuacji należy szukać leku skazowego ograniczopnego do tej
      skazy; głownie : sulfur, lycopodium, cina i inne /patrz repertoria/. Bez
      podania takiego leku co zadamy chemię na robale, to klient i tak za kilka
      tygodni wróci z dodatnimi wynikami badań. Miałem kiedyś 13 letnią pacjentkę z
      nawracającą wszawicą, u której problem nawrotowości zlikwidował Lachesis. 3.
      Generalnie robale jak są to dają objawy. Jak są klinicznie jawne /dają objawy/,
      to winny być wykrywalne w badaniach. Jak ich nie ma w badaniach to ich nie ma.
      4. Zgrzytanie zębami jest objawem zależnym od pobudzenia mózgu /np. kalium
      bromatum/, i całkowice nie związanym z robaczycą.
      • beba2 Re: Zgrzytanie zębami... 30.08.04, 12:04
        No i tu sie z Tobą Jacku stanowczo nie zgodzę ( :) )
        niestety własnie tak bywa, że pomimo, ze w badaniu robal nie wychodzi to zdarza
        sie, że siedzi w środku.
        Nasze laboratoria i biedna sluzba zdrowia oraz niewylewni w rozdawaniu
        skierowań lekarze, doprowadzają do tego, ze ciężko jest wykryć "lokatora".
        Bo często nie da sie tego zrobić po trzykrotnym badaniu, nie mówiąc już o
        pojedynczym.
        Często natomiast bywa tak, że przypadkowo ( np. podczas pobytu w szpitalu),
        zajmie sie nami ktoś kompetentny i zleci badanie kału 10 dni pod rząd - i wynik
        jest dodatni.
        U 70 % osób (dzieci zaznaczę, bo o tym mam jakieś pojęcie), pomimo ujemnych
        wyników - są nosicielami jakiegos świństwa.
        Pasożyt nie zawsze daje objawy, czasem dopieropo kilku/nastu miesiącach od
        zanieżdżenia.
        A bardzo często są to objawy niezbyt podobne i rzadko łączone z robalami.
        Dla małego przykładziku:
        Dziecko nie ma bólów brzuszka, nie wymiotuje, nie ma problemow z wypróżnianiem,
        czyli nic sie pozornie nie dzieje w ukł. pokarmowym, natomiast często zapada na
        infekcje dróg oddechowych, a nawet jesli nie to ma ciągłą chrypkę, lub
        pokasłuje. I lekarz nie radząc z sobie z leczeniem GDO wpada na "genialny"
        pomysł i kieruje na badania w kierunku robaczków.

        Fibra, zerknij za chwilkę do skrzynki gazetowej.
        • jacekoczkowski Re: Zgrzytanie zębami... 31.08.04, 13:05
          no, ale właśnie o to mi chodzi, że jak nie ma objawów, to nie trzeba robaków
          truć. Każde badanie stanowi koszt. Tzw. bezpłatne badania kosztują dwukrotnie
          więcej niż badanie 100%, z tym że jego cenę płacimy przy innej okazji. W
          związku z tym, konieczne jest prawidłowe wykonanie badania. Wystarczy wykonać
          je do 3 razy. Warunkiem podstawowym jest, by badanie wykonano w krótkim czasie
          po pozyskaniu materiału. Drugim warunkiem jest, by wykonać drugie i następne
          badanie z chwilą otrzymania wyniku negatywnego. Wynik pozytywny zatrzymuje
          procedurę. Przyznaję rację w sprawie objawów /różnorakich/ związanych z
          istnieniem robaków.
          • beba2 Re: Zgrzytanie zębami... 09.02.05, 21:03
            Hop.
            • piotrszamrej Re: Zgrzytanie zębami... 11.02.05, 18:11
              Co do homeopatii to na lamblie jest lek o nazwie Lamblia c200 o ile dobrze pamietam, u mnie skuteczny w 100%.
              Jesli chodzi ogolnie o wszelkiego typu robale to dobrze zrobic sobie raz w roku kuracje odrobaczjaca za pomoca specyfiku o nazwie Paraprotex.
              Co do chemii to na pewno nie pozostaje ona obojetna np dla watroby - nie polecam zdecydowanie, jest tyle roznych srodkow ziolowych.

              pozdr Piotr
      • julamimi Re: Zgrzytanie zębami... 14.02.05, 14:20
        > szkoda/; 2. u pewnych osób jest skłonność do zarobaczania, podatność; są to
        > psorycy; w takiej sytuacji należy szukać leku skazowego ograniczopnego do tej
        > skazy; głownie : sulfur, lycopodium, cina i inne /patrz repertoria/.

        czy taki lek skazowy MUSI byc w wysokiej potencji? czy na przyklad probowanie z
        Sulfur 15ch ma jakikolwiek sens?

        jak czesto i jak dlugo nalezy taki lek brac?

        pozdr
    • joanna.c Re: Zgrzytanie zębami... 15.02.05, 15:26
      Zgrzytanie zębami u dorosłego człowieka moze byc objawem nerwicy,
      nierozładowanych emocji, stresu. Najlepiej przyjmować jakies rozpreżajace
      specyfiki, uspokajające.Pozdrawiam
Pełna wersja