doświadczenia na dzieciach

05.03.11, 21:42
ostatnio moje dziecko leżało na neurochirurgii w wielkim polskim szpitalu, który osobiście darzę szacunkiem.
ja spałam w szpitalnym hotelu dla matek. byłam tam z dwiema karmiącymi mamami maleńkich dzieci. jedna z Nich opowiadała, co Jej przekazał mąż czyli ojciec dziecka podczas Jego wizyty u dziecka na oddziale. podeszła do Niego ceniona pediatra i poprosiła o zgodę na podanie dziecku w pierwszej dobie życia kulek homeopatycznych, ponieważ prowadzą badania nad nowym lekiem. ojciec zapytał, czy one nie zaszkodzą. pani powiedziała, że nie zaszkodzą więc dał Jej ustną zgodę.
skąd ta pani wiedziała, że nie szkodzą skoro dopiero prowadzą badania?
    • m.war Re: doświadczenia na dzieciach 05.03.11, 23:38
      prędzej czy później wszyscy zaczną myśleć
      • wiktor.online Re: doświadczenia na dzieciach 06.03.11, 09:50
        1. Mniemanie alopatow ze homeopatia to take kulki z cukru ktore "jesli i nie pomoga, ale nie zaszkodza" jest nieprawda i niewiedza. Leki homeopatyczne to potezne substancje, ktore moga zaszkodzic, jak kazde leki, jesli ich podawac pacjentu niepotrzebnie

        2. Alopatia nie moze badac lekow homeopatycznych bo alopatyczne metody naukowe absolutnie nie odpowiadaja homeopatii. Alopatia bada lek na grupe ludzi ktore polaczone diagnozem. Naprzyklad bada czy dziala lek Tertensif na grupe pacjentow z nadcisnieniem tetniczym. Dla homeopatii taki sposob nie moze odpowiadac jako metod naukowy dlatego ze w homeopatii nie ma takiego grupowego podejscia do ludzi, a jest podejscie absolutnie indywidualnie i dla leczenia 10 pacjentow z nadcisnieniem tetniczym trzeba 10 roznych lekow.

        Dlatego mysle ze te alopaty w tym wielkim szpitalu nic nie osiagna w swoich "badaniach" a dziecko moga narazic na szkode
        • neoaferatu Re: doświadczenia na dzieciach 06.03.11, 11:07
          Ostatnio niemieckie lekarki przyuczały nasze polskie pediatry w poznańskiem do podawania noworodkom leków homeopatycznych - jest to dosyć rozposzechniona metoda w krajach, gdzie medycyna stoi na bardziej zaawansowanym poziomie. Dla polskich pediatr farmaceutycznych to zupełna nowość, bo one z reguły kompletnie nie orientują się jak można pomóc noworodkom w uratowaniu życia czy szybszym osiągnięciu lepszego stanu zdrowia poprzez podanie odpowiedniego leku homeopatycznego. Dlatego też polskie farmaceutyczne pediatry mówią np. o "badaniach nad nowym lekiem" bo dla nich takie działanie jak podawanie pacjentowi leku homeopatycznego to kompletna nowość. Ale to wszystko odbywa się pod ścisłym nadzorem doświadczonych lekarek - homeopatek, więc o żadnych "doświadczeniach na dzieciach" nie ma mowy. Mamy tu do czynienia jedynie z nowym doświadczeniem dla farmaceutycznych polskich lekarek ( i lekarzy).
          • iktoto Re: doświadczenia na dzieciach 07.03.11, 19:57
            jak to nie ma mowy o doświadczeniach na dzieciach? podają noworodkowi coś co dopiero badają, więc jak to nazwać? umocnienie w zdrowiu? pewnik?
            pod jakim nadzorem skoro to dopiero badają? jakaś bzdura
        • zbyszekdziopa Re: doświadczenia na dzieciach 06.03.11, 17:27
          Wiktorze.online, czy homeopaci przeprowadzają testy nowych substancji (leków) z udziałem niemowląt i dzieci? Brakuje mnie tej informacji i proszę Cię podziel się nią, jeśli nie jest to jakaś lekarska tajemnica.
          • gra2010 Re: doświadczenia na dzieciach 07.03.11, 07:52
            Cciekawa jestem jaką kulkę podały w ramach tych badań, bo jak sulfur to dobrze.
            Sam Mohinger Just pisze w swojej książce, że powinno się odrazu po urodzeniu podać j 1 kulkę sulfurkę :)
            • neoaferatu Re: doświadczenia na dzieciach 07.03.11, 09:06
              Iktoto napisała, że dziecko leżało na neurochirurgii i była to pierwsza doba życia, więc sądzę, że chodziło o jakiś lek homeopatyczny na problemy neurochirurgiczne. Nazwa tego leku z pewnością jest w wypisie tego dziecka ze szpitala.
              Iktoto jaki to był lek homeopatyczny, który podano Twojemu dziecku?
              • neoaferatu Re: doświadczenia na dzieciach 07.03.11, 09:09
                Teraz doczytałam, że chodziło o inne dziecko. Mam nadzieję, że wzorem szpitali w krajach, gdzie medycyna stoi na bardziej zaawansowanym poziomie, w naszym kraju też noworodki będą dostawać leki homeopatyczne.
                • gra2010 Re: doświadczenia na dzieciach 07.03.11, 10:36
                  Ten watek uświadamia też jak ważne jest aby rodzic czy pacjent znał nazwę leku homeopatycznego!!!!
                  A wiem że niektórzy homeopaci, uważają że nie nalezy pacjentowi mówić jaki lek dostaje.

                  Ponadto zauważcie - prawie wszyscy znamy nazwy leków allopatycznych a jak chodzi o hoemopatię to cisza...nic...ktoś coś tam dziecku podał....ale nie wiadomo co.....:) w przypadku leku chemicznego napewno podana była by nazwa leku.
                  • zbyszekdziopa Re: doświadczenia na dzieciach 07.03.11, 13:21
                    gra2010 napisała:

                    > Ten watek uświadamia też jak ważne jest aby rodzic czy pacjent znał >nazwę leku homeopatycznego!!!!
                    > A wiem że niektórzy homeopaci, uważają że nie nalezy pacjentowi >mówić jaki lek dostaje.
                    > Ponadto zauważcie - prawie wszyscy znamy nazwy leków >allopatycznych a jak chodzi o hoemopatię to cisza...nic...ktoś coś tam >dziecku podał....ale nie wiadomo co.....:) w przypadku leku >chemicznego napewno podana była by nazwa leku.


                    Podobno pewien chory zapytał sławnego szwajcarskiego homeopatę Pierr'a Schimdta, czy leczył już kiedyś podobny przypadek, ten odpowiedział: Raczej nie, tym samym dając do zrozumienia, że każdy przypadek uważa za indywidualny i nie sugeruje się innymi, zdawać by się mogło podobnymi, które być może już leczył.
                    Ja uważam, że to nie jest moja sprawa jaki dostanę lek, najważniejsze jest, żeby homeopata był pewny i w 100% przekonany, że wybrał ten najwłaściwszy. Co mnie jako laikowi da, że będę znał jego nazwę? Zamiast skupić się na sobie i obserwować następujące zmiany.
              • zbyszekdziopa Re: doświadczenia na dzieciach 07.03.11, 13:16
                neoaferatu, czy nie czujesz jaką informację-wiadomość iktoto nam przekazała? Wiktor w wyczerpujący sposób na to pytanie jej odpowiedział i to wystarczy. Ja zapytałem Wiktora, żeby jako kompetentna osoba jednoznacznie zaprzeczył, iż to homeoapci testują leki na niemowlętach i dzieciach. W homeopatii leki testuje się na zdrowych osobnikach ochotnikach (probantach), a leki homeopatyczne podaje się chorym a nie na odwrót, jak to sugeruje iktoto.
                Jakie to ma dla forumowiczów znaczenie, jaki lek otrzymało to dziecko? Chyba jedynie poglądowe.
                • akownik Re: doświadczenia na dzieciach 07.03.11, 14:07
                  zbyszekdziopa napisał: "W homeopatii leki testuje się
                  > na zdrowych osobnikach ochotnikach (probantach), a leki homeopatyczne podaje s
                  > ię chorym a nie na odwrót, jak to sugeruje iktoto."
                  W homeopatii zdrowym ochotnikom nie podaje się leków. Podaje im się substancje (pochodzenia roślinnego, mineralnego, chemiczne itp) w dawce subtoksycznej i obserwuje się objawy fizyczne i psychologiczne jakie te substancje wywołują. Otrzymujemy w ten sposób tzw patogenezę danej substancji.
                  Leki podaje się chorym.
                  • wiktor.online Re: doświadczenia na dzieciach 07.03.11, 15:06
                    Pacjent ma prawo na pelna informacje o leku ktory jemu przepisano. To dotyczy i lekow homeopatycznych
                • iktoto Re: doświadczenia na dzieciach 07.03.11, 20:03
                  ja nic nie sugeruję
              • iktoto Re: doświadczenia na dzieciach 07.03.11, 20:01
                mojemu dziecku nic nie podawano. moje dziecko jest już duuuużżżżeeee. pisałam przecież że mamy które mają noworodki w tym szpitalu rozmawiały na ten temat. ta mama i jej mąż nie mieli pojęcia co podano dziecku. powiedziano im tylko że to nie szkodzi
            • zbyszekdziopa Re: doświadczenia na dzieciach 07.03.11, 13:11
              gra2010 napisała:

              > Cciekawa jestem jaką kulkę podały w ramach tych badań, bo jak sulfur to dobrze.
              > Sam Mohinger Just pisze w swojej książce, że powinno się odrazu po urodzeniu po
              > dać j 1 kulkę sulfurkę :)

              Homeopaci piszą, że najlepiej jest kiedy to matka w ciąży wspomaga się homeopatycznie, czy leczy się jeśli ma jakieś dolegliwości a swoją drogą noworodek po zaraz po urodzeniu jeśli jest to konieczne, bo chyba jeszcze zdrowe dzieci się rodzą (przynajmniej mam taką nadzieję, a lekarze sami wiedzą jak jest najlepiej).
              • neoaferatu Re: doświadczenia na dzieciach 07.03.11, 16:03
                Gdyby znana była nazwa leku wiadomo by było że nie chodzi o żaden "nowy" lek, a jedynie o "nowe doświadczenie" dla polskich farmaceutycznych pediatr. Brak nazwy leku to pretekst do wymyślenia rzekomego doświadczenia. Tak samo jak pisanie na forum bez konkretnych jasnych faktów o jakimś "doświadczeniu" i dorabianiu do tego całego klimaciku pod nazwą "doświadczenia na dzieciach".
                • idonea Re: doświadczenia na dzieciach 07.03.11, 17:20
                  To na pewno był jakiś znany od 250 lat lek typu aconitum (np. na żółtaczkę u noworodków). Ale podanie tego tak na gębę, nawet bez żadnej ulotki informacyjnej, żeby ten ojciec przynajmniej wiedział, na co się zgadza, jest nieprofesjonalne. Z drugiej strony takie są polskie realia, ze homeopatię daje się w szpitalach albo "po cichu", albo wcale, ze względu na nastawienie dużej cześci środowiska lekarskiego, zwłaszcza tego na wysokich szczeblach.
Pełna wersja