Dodaj do ulubionych

strach mnie ogarnął - pomóżcie!

12.03.11, 01:31
Czytam wyrywkowo różne wątki, bo czasu na więcej nie starcza przy dwójce małych dzieci. Dziś jesteśmy po pierwszej wizycie u homeopaty z synkiem, który ma zdiagnozowane zaburzenia rozwojowe. Ma 2,5 roku. Homeo przeprowadził wywiad ze mną, dość obszerny, na synka tylko rzucił okiem. Po czym wyznaczył kurację (rozumiem, że to próba testowa) I tak przez 5 kolejnych dni synek ma dostawać 5 różnych granulek, w każdym dniu inne (wszystkie Boiron), a tu wszędzie czytam, że powinien być wybrany tylko jeden rodzaj granulek. Czym to grozi? Że to w ogóle nie zadziała? Albo wręcz zaszkodzi? Jestem jak widać homeopatycznym laikiem. A dziecku bardzo chcę pomóc, czy trafiłam do nieodpowiedniej osoby? Help...
Obserwuj wątek
      • zbyszekdziopa Re: strach mnie ogarnął - pomóżcie! 13.03.11, 12:14
        wiktor.online napisał:

        > to nie jest homeopata
        > alopata, co leczy lekami homeopatycznymi
        > bardzo mozliwe ze moze zaszkodzic dzieciom

        ...jasne, że to nie jest homeopatia i łone ich tylko używają jak np. dezodorantu, żeby leczyć homeopatycznie, to trzeba mieć o tym leczeniu pojęcie

        mój nauczyciel pisze, że jedna dawka leku homeo potencjonowanego nie wyrządzi krzywdy i jej czas dzialania zależy od potencji leku, ale kilka kritne podawanie tego samego specyfiku wyrządzi krzywdę choremu i też w zależności w jakim stanie jest pacjent; można go nawet zabić jedną dawką, tak piszą doświadczeni mistrzowie homeopaci, a ja im wierzę jak Panu Bogu
        • akownik Re: strach mnie ogarnął - pomóżcie! 13.03.11, 14:03
          zbyszekdziopa napisał: "można go nawet zabić jedną dawką, tak piszą doświadczeni mistr
          > zowie homeopaci, a ja im wierzę jak Panu Bogu".
          Czy mógłbyś podać opis przypadku kiedy właśnie tak się stało? Przypadku gdy jedna dawka zabiła pacjenta. Bardzo by mnie taki przypadek interesował. Piszę to bez złośliwości. Tak jak i ty jestem tu dla wiedzy :)
          • zbyszekdziopa Re: strach mnie ogarnął - pomóżcie! 14.03.11, 15:20
            akownik napisał:

            > Czy mógłbyś podać opis przypadku kiedy właśnie tak się stało? >Przypadku gdy jedna dawka zabiła pacjenta. Bardzo by mnie taki >przypadek interesował. Piszę to bez złośliwości. Tak jak i ty jestem tu >dla wiedzy :)


            Nie mogę dać takiego opisu, bo aż tak daleko pamięcią nie sięgam a teraz mnie nie stać na wertowanie interneta i wierzę, że żadnemu homeopacie i medykowi, to nie przytrafiło się w rzeczywistości.

            Piszesz podaj opis takiego przypadku, gdzie to się stało-dokonało.

            A ja nic takiego nie napisał, tylko napisałem; że MOŻNA. A, to jest zasadnicza różnica.

            Czy, nie dostrzegasz tej różnicy? Ja dostrzegam. Można, to nie to samo, co dokonało się i jest faktem dokonanym i udokumentowanym.

            Jeśli tak interpretujesz prace Hahnemanna i innych zasłużonych homeopatów, to ja się nie dziwię, że homeopatia ma takie sukcesy w leczeniu.

            Prosiłem jakiś czas temu, opisz na forum choć jeden przypadek wyleczony dokumentnie przez Ciebie, jak to robią homeopaci klasyczni. Do mnie najbardziej przemawiają właśnie takie obrazki, a nie popisywanie się znajomością definicji i teorii, ale rzeczywista praktyka poparta wyleczonymi przypadkami; ouinta esentia homeopatii, tylko to się liczy bo w ostatecznym rozrachunku.

            I co, opisu jak nie ma, tak nie ma do dzisiaj
            • akownik Re: strach mnie ogarnął - pomóżcie! 14.03.11, 15:41
              Zbyszku, ja odróżniam "można" od "dokonało się". Śmiem jednak twierdzić, że jedną kulka nikogo nie uśmiercisz. Kulka niczyjej śmierci nie spowoduje. Nie wiem więc czemu straszysz innych. W pytaniu chodziło mi też o uzasadnienie takiego stwierdzenia. Bo albo homeopatia jest bezpieczna albo nie. :)
              Wydawało mi się, że kiedyś odpisałem na Twoją prośbę. Jeśli nie to odpowiem tak: Ja na tym forum nie będę opisywał przypadków, które wyleczyłem dokumentnie. dwa takie przypadki opisałem na swojej stronie internetowej. Jeden dotyczył tutejszej forumowiczki "renste" a drugi dotyczył pewnego psa. takich przypadków mam oczywiście trochę więcej, ale nie będę ich opisywać tutaj.
              • zbyszekdziopa Re: strach mnie ogarnął - pomóżcie! 15.03.11, 08:25

                akownik napisał:

                > Zbyszku, ja odróżniam "można" od "dokonało się". Śmiem jednak >twierdzić, że jed ną kulka nikogo nie uśmiercisz. Kulka niczyjej śmierci >nie spowoduje. Nie wiem więc czemu straszysz innych. W pytaniu >chodziło mi też o uzasadnienie takiego stwierdzenia. Bo albo >homeopatia jest bezpieczna albo nie. :)
                > Wydawało mi się, że kiedyś odpisałem na Twoją prośbę. Jeśli nie to >odpowiem tak: Ja na tym forum nie będę opisywał przypadków, które >wyleczyłem dokumentnie. dwa takie przypadki opisałem na swojej >stronie internetowej. Jeden dotyczył tutejszej forumowiczki "renste" a >drugi dotyczył pewnego psa. takich przypadków mam oczywiście >trochę więcej, ale nie będę ich opisywać tutaj.


                Nigdy w życiu czegoś tak bezmyślnego nie napisałbym i nie napisałem, żeby od jednej kulki leku homeo i to w dodatku spotencjonowanego, ktoś miałby ucierpieć i ponieść szkodę na zdrowiu. Takiej kalumnii nie wybaczyłbym sobie do końca życia mego.

                I jak mógłbym napisać coś takiego, kiedy pewien dr w TV połknął na oczach zdziwionych telewidzów pełną fiolkę takowych kulek i nic chyba jemu nie było, przynajmniej tak twierdził pan doktor.
                A głuchy i ślepy jeszcze nie jestem.

                Jeśli idzie o opis przypadku, to przepraszam, ale zapomniało mi się, że masz swoja stronę internetową i gabinet (niech Ci się darzy, masz prawo uprawiać homeopatię tak jak ją postrzegasz i czujesz, pod jednym warunkiem, że taka praktyka nie będzie szkodzić pacjentom, tego Ci życzę)
                • akownik Re: strach mnie ogarnął - pomóżcie! 15.03.11, 11:40
                  Zbyszku, przypomnę co napisałeś: :mój nauczyciel pisze, że jedna dawka leku homeo potencjonowanego nie wyrządzi krzywdy i jej czas dzialania zależy od potencji leku, ale kilka kritne podawanie tego samego specyfiku wyrządzi krzywdę choremu i też w zależności w jakim stanie jest pacjent; można go nawet zabić jedną dawką, tak piszą doświadczeni mistrzowie homeopaci, a ja im wierzę jak Panu Bogu"
                  powtórzę co napisałeś: "można go nawet zabić jedną dawką, tak piszą doświadczeni mistrzowie homeopaci, a ja im wierzę jak Panu Bogu".
                  Tu jest właśnie o jednej dawce, która może zabić. I stąd wzięło się moje pytanie o konkretny przypadek.
                  • zbyszekdziopa Re: strach mnie ogarnął - pomóżcie! 16.03.11, 03:06
                    do Akownika

                    Tera to widzę. No nie, mój nauczyciel czegoś takiego nie napisał.
                    To mnie tak się napisało z pamięci, która u mnie ewidentnie szwankuje, to widać i czuć. Ale też przyznaję się bez bicia, że mnie nie chciało się sprawdzić czy w książce rzeczywiście jest tak napisane. Nie wiem czy to z czystego lenistwa, czy to z barku energii tak postąpiłem? Ale myślę, że to drugie. No bo jeśli byłbym leniwy, to nic bym nie robił.

                    Dziękuję Akowniku, że zapytałeś, bo homeopata musi ciągle dopytywać pacjenta i rozwiewać jego ątpliwości, żeby to co ciemne i niejasne, stało się jasne i zrozumiałe dla obu. W przeciwnym razie, jaki jest sens chodzenia do szkoły? Nie ma. (fanie to ująłem, czuję, że niekiedy mam przebłyski) :)

                    Mój nauczyciel napisał jasno i zrozumiale, cytuję:

                    ,, Leki potencjonowane powodują wyłącznie efekty dynamiczne. Nie powodują żadnych skutków fizjologicznych, patologicznych ani organicznych.

                    I, jeszcze coś takiego:

                    ,, Jeśli powtarzasz potencję wyższą niż poziom zaburzenia centralnego (ogólnego), może się okazać, że organizm, który jest w stanie znieść większe pobudzenie, może nie znieść przedłużonego zwiększonego pobudzenia. Może to doprowadzić do:

                    a) śmierci pacjenta

                    (właśnie dzisiaj zdradziłem mojego najlepszego i najwierniejszego przyjaciela i homeopatię, ale tak naprawdę, to zdradziłem samego siebie godząc się na ........, a niech to szlag ..... )

                    b) organizm może zmniejszyć centralne zaburzenie kosztem zaostrzenia patologii lokalnej, co może uczynić przypadek trudniejszym do leczenia ( to dotyczy leku dobrze dobranego)

                    Natomiast jeśli lek jest lekiem niewłaściwym, powtarzanie jego dawek może prowadzić do stłumienia;
                    patologia spychana jest w głąb, a lek może działać jedynie lokalnie
                          • zbyszekdziopa Re: strach mnie ogarnął - pomóżcie! 19.03.11, 09:59
                            akownik napisał:

                            > zbyszekdziopa-właściwie to chciałoby się powiedzieć: jaki autor taka >wiedza.
                            > Właściwie to już powinieneś bać się kulek cukrowych :)


                            On mnie napisał jeszcze, że o homeopatii dowiedział się dopiero z poradnika homeopatycznego dla laików.
                            Prawa i zasady, teoria i porady zawarte w tym poradniku tak go zauroczyły, iż postanowił sobie, że zajmie się homeopatią na poważnie. Potem odkrył, kto jest głównym winowajcą ludzkich nieszczęść (bo choroba to prawdziwe nieszczęście?), wypadło na toksemię. A potem, to już samo poszło jak z płatka.

                            Do odkrycia-wykrycia "zarazy" toczącej chorego czlowieka, wykorzystuje wszystkie dostępne narzędzia i zdobycze naukowe. Po prostu niczym nie gardzi, tak ci on już lekarz-homeopata, a nawet słyszałem, że teleskop Habla wykorzystuje w swojej praktyce, żeby mieć lepsze porównanie pomiędzy mikrokosmosem = makrokosmosem. No i duszą też się zajmuje, a może przede wszystkim.
                            Ja też lubię patrzeć w gwiazdy i gdybać, która jest moja. Ale co mnie to daje? A nim jest przez to mądrzejszy, ani zdrowszy i ani szczęśliwszy.

                            Mój psi przyjaciel (Miki) leży złożony w ziemi, ale złożone zostało tylko jego ciało(zwłoki), a jego dusza żyje we mnie i w tych którzy Mikiego znali. Jak tego nie rozumiesz, to i nie rozumiesz homeopatii.












                            • akownik Re: strach mnie ogarnął - pomóżcie! 20.03.11, 08:17
                              zbyszekdziopa-o toksemii jako przyczynie wszystkich chorób to napisał już Hipokrates.
                              Ponieważ jest pewne prawdopodobieństwo, że ja nie rozumiem homeopatii, więc zapytałem innych. Wysłałem przetłumaczony cytat (ten o możliwej śmierci z powodu brania leków homeopatycznych) do innych homeopatów. Zwłaszcza Hinduskich. Bo i cytat jakby stamtąd. No i dostałem odpowiedź: "Death per se is unlikely with the homeopathic remedies. The maximum that can happen is that the person taking an non-indicated remedy for too long ends up proving the remedy, that is produces some symptoms of the remedy. But they should be temporary and reversible in most cases.
                              Best wishes,
                              Dr. Manish Bhatia"
                              Czyli mniej więcej taką:Śmierś z powodu przyjmowania leków homeopatycznych jest niemożliwa. Jedyne co może się wydarzyć gdy zbyt długo przyjmujemy niewskazany lek o wysokiej potencji to próba lekowa. Czyli pojawienie się symptomów lekarstwa. Są one zwykle tymczasowei mogą być usunięte w większości przypadków. Podpisał się dr Manish Bhatia.
                              • wiktor.online Re: strach mnie ogarnął - pomóżcie! 20.03.11, 09:29
                                akownik, Manish Bhatia Tobie odpisal odpiske, ale to nie znaczy ze to tak, jak on pisze.

                                Uwazam ze jesli my przyznamy fakt pogorszenia od leku, to musimy przyznac ze moze byc i smierc od leczenia. Bo niektorym ciezkim pacjentom do smierci czasami nie wystarcza blahego pogorszenia i jesli ono sie zdarzy w trakcie leczenia, to pacjent umrze. Owszem mozemy powiedziec ze coz, to jest ciezka choroba i lek tutaj byl tylko powodem, moglo by byc tez co innego, ale faktycznie smiertelne pogorsznie stworzyl lek. I to chodzi o kazdym leku, w tym rowniez i homeopatycznym
                                • wiktor.online Re: strach mnie ogarnął - pomóżcie! 20.03.11, 12:03
                                  Wiele dobrych homeopatow powiedzialo mnie - "Nie zgadzam sie z Toba ze Sulphur jest niebezpieczny przy gruzlice. Wyleczylem nie jeden przypadek gruzlicy Sulphurem". Ja tez skutecznie leczylem pacjentow z gruzlica Sulphurem. Ale mnie nie chodzilo o poczatkowych latwych formach tej choroby, lecz o tych ktore juz mieli ciezki przebieg i powiklania.

                                  Lekarz musi znać najdrobniejsze szczegóły choroby, wtedy jeśli on przepisze lek i tym zabije pacjenta, to przynajmniej będziesz wiedział, co zrobil. Jeśli leczenie jest przyczyną śmierci pacjenta, lepiej dobrze zdac sobie z tego sprawy niż udawać że nic nie rozumiesz, i kontynuować to, tym samym niszczac nastepnych pacjentow tym samym sposobem

                                  J.T. Kent. Materia Medica. Hepar sulphuris calcareum
                                  • akownik Re: strach mnie ogarnął - pomóżcie! 20.03.11, 12:27
                                    wiktor.online-pogubiłem się. Piszesz o Sulphur czy o Hepar sulphuris calcareum? A może dla Ciebie to jest to samo? Gubię się :)
                                    A Kent...Wielu donrych i kiepskich homeopatów uważa, że to bardziej gawędziarz niż praktyk. Jak dla mnie to słaby z niego autorytet.
                                    W repertorium Synthesis jest ogrom poprawek po jego "słynnym" repertorium. :)
                                    • wiktor.online Re: strach mnie ogarnął - pomóżcie! 20.03.11, 13:34
                                      Wez Materia medica Kenta i poczytaj opis preparatu Hepar Sulphuris Calcareum gdzie rowniez pisze sie, jak przyklad, o Sulphur. I co? W czym tutaj sie gubisz? Czy udajesz ze sie gubisz? Nie moge ci zrozumiec

                                      akownik, widze ze masz wyrazne braki wiedzy nie tylko homeopatycznej ale i medycznej, dlatego nie nazywaj gawedziarzem Kenta, bo on mial duzo wiecej wiedzy niz ty razem z tymi kto jest twoimi autorytetami

                              • zbyszekdziopa Re: strach mnie ogarnął - pomóżcie! 21.03.11, 07:37
                                akownik napisał:

                                > o toksemii jako przyczynie wszystkich chorób to napisał już >Hipokrates

                                Nikt o zdrowych zmysłach nie twierdzi, że w przyczynie (toksyczność substancji materialnej) nie ma skutku (zatrucie-choroba) a jeśli jest skutek, to musi być i przyczyna.
                                Piszą, że jeśli szuka się przyczyny, to zawsze ją się znajdzie.
                                Bo czymżesz jest przyczyna; czynem pośród innych czynów. A teraz, który czyn uznać za najważniejszy w łańcuchu modelu przyczynowościowego? Wielki Wybuch? A co było jego przyczyną?

                                Trzeba było tysięcy a może i milionów lat ludzkich cierpień i doświadczeń, aby ktoś w końcu pojął i zrozumiał tą prostą zasadę, że w materialnej substancji tkwi-jest ukryte lekarstwo, tylko najpierw trzeba tą materialną substancję pozbawić jej siły(mocy) czyli toksyczności, aby nie była już trująca.

                                >Ponieważ jest pewne prawdopodobieństwo, że ja nie rozumiem homeopatii, więc zapytałem innych.

                                A więc sam dopuszczasz taką możliwość. A to by znaczyło tyle co, iż pewne prawdopodobieństwo możemy uznać za pewne, bo jesteśmy pewni tego co wiemy zgodnie z zasadą prawdopodobieństwa.
                                I, już nie musimy zgadywać ani przypuszczać.

                                Ale ja z natury w ludzi wierzę, może nawet bardziej niż sobie samemu a więc ufam, że prawidłowe zrozumienie zasady prawdopodobieństwa stanie się jeszcze twoim udziałem. Prędzej czy później, ale stanie się.

                                Zdaje się, że Dr Manish Bhatia odniósł się tylko do prób (testów) lekowych a nie samego leczenia i w odniesieniu do tego aspektu zagadnienia napisał prawdę, czyli tak, jak się rzeczy mają naprawdę.

                                Nie wiem, czy ktoś przeprowadzając próby (testy) lekowe, posunął się aż tak daleko, iż doprowadził probantów testujących lek do stanu patologii, a co dopiero mówić tu o śmierci. Jest ktoś taki odważny i zdrowy na umyśle i ciele, żeby się zgodził poddać takiej próbie? Nie sądzę. Jedynie pośród poważnie chorych, ktoś może zdecydować się na taką próbę. Zaznaczam > może <, żeby zaś nie było, że czegoś nie rozumiesz albo rozumiesz na opak.

                                Bardzo lubię, to słowo-wyraz > może <, partykuła pochodząca od czasownika > móc <, wyrażająca czynność w trybie przypuszczającym, a nie stan - tak jakby już coś się dokonało.
                                > Może < nie daje nam pewności, ale pozwala uznać rzecz/y za możliwe. Wyobrażasz sobie, gdzie my ludzie, medycyna i nauka bylibyśmy, gdyby cokolwiek byłoby niemożliwe. Napewno rozwój byłby niemożlwy i pewnie nie byłoby nas tu, gdzie jesteśmy dzisiaj.

                                Trochę mnie niepokoi twój brak szcunku i pokory, dlatego co zrobili starzy mistrzowie dla rozwoju homeoaptii, ale jakoś to przeżyję.
                    • akownik Re: strach mnie ogarnął - pomóżcie! 20.03.11, 15:45
                      Załóżmy przez chwilę, że: "jeśli powtarzasz potencję wyższą niż poziom zaburzenia centralnego (ogóln
                      > ego), może się okazać, że organizm, który jest w stanie znieść większe pobudzen
                      > ie, może nie znieść przedłużonego zwiększonego pobudzenia. Może to doprowadzić
                      > do[/b]:
                      >
                      > a) śmierci pacjenta "

                      Jeżeli tak jest, jeżeli taka sytuacja jest możliwa, to czy nie powinniśmy w każdym przypadku wiedzieć co dla danego pacjenta oznacza potencja wyższa niż poziom zaburzenia. Czy w jakimś konkretnym przypadku jest to np D6 czy dopiero 30CH? I jak często trzeba by powtarzać taki lek by spowodować śmierć pacjenta? Jak to określić? I czy zanim tego nie określimy, to może wogóle należałoby się wstrzymać z podawaniem jakiegokolwiek leku homeopatycznego? Bo czyż nie należałoby też wiedzieć czy dany lek stanowić może takie zagrożenie, że podany zbyt często (tzn jak często?), w zbyt wysokiej potencji (czyli jakiej w każdym konkretnym przypadku?) zaprowadzi pacjenta na cmentarz?
                      Istnieje też pewne prawdopodobieństwo, że cała ta teoria, to (jak mawia pewien mój znajomy): bełkot pijanego szympansa.
                      Można też pójść w ślady Kenta i przyjąć za nim, że: "Podłoże chorobowe, które obejmuje [psora] jest zbyt rozległe bo sięga do najbardziej fundamentalnego błędu człowieka, do grzechu pierworodnego,pierwszej choroby naszej rasy;mam na myśli zaistniałą chorobę duchową, stan pierwotny, z którego u wszystkich ras-możemy to tak nazwać-receptywność psoryczna, która z kolei stała się podłożem wszystkich innych chorób". (cytat z "Nauka i sztuka lekarska homeopatii" w tłumaczeniu P. Schmidt-Maisonneue).
                      Wystarczyłoby więc zażycie Sulfur i wszystkie nasze problemy zniknęłyby. Ale stop. Sulfur jest potencjalnie bardzo niebezpieczny gdy powtarzany wielokrotnie:)
                      Dla Kenta najważniejsze są objawy psychiczne, nie patogenetyczne. A to oznacza, że nie są rezultatem działania jakiejś substancji farmakodynamicznej. W dodatku Kent uwzględnił tylko poprawę objawów psychicznych po podaniu jakiejś substancji o słabym rozcieńczeniu u zbyt ograniczonej liczby chorych.
                      Rozumowanie Kenta jest niespójne z definicją homeopatii i jej metodą. Jednakże "kentyści" deklarują się jako najczystszej wody homeopaci.
                      Działalność Kenta przyczyniła się do zniknięcia wielu struktur homeopatycznych i sprawiła, że przez wielu homeopatia postrzegana jest jako magia i szarlatanerstwo.
                      >
                        • wiktor.online Re: strach mnie ogarnął - pomóżcie! 20.03.11, 20:02
                          idonea napisała:

                          > To straszenie śmiercią pacjenta wydaje mi się podejrzane. Jedyne uzasadnienie z
                          > większonej ostrożności widzę w przypadku astmy. Czy ktoś przeprowadzał w tej kw
                          > estii jakieś doświadczenia, chociażby na myszach?

                          Nie ma zadnego straszenia smiercia i co do tego maja myszy? Jest zwykle logiczne zdania. Jesli mamy ciezko chorego pacjanta, to musimy uwazac, bo wtedy blad w leczeniu (w tym tez homeopatycznym) moze kosztowac jemu zycia.
                        • akownik Re: strach mnie ogarnął - pomóżcie! 23.03.11, 17:25
                          Oto odpowiedź jaką otrzymałem od Robin Murphy: "first of all

                          no one should be repeating a high potency, if it's not working, people die from the diseases that they have, bad homeopathy may cause bad case management but it is not the cause of someone death, it can aggravate or ameliorate the process, the right remedy will lead to a peaceful, pain free passing of the patient".

                          Wynika z niej jasno, że to co zacytowałeś jest niemożliwe. Umrzeć to możemy od choroby, ale nie od leku homeopatycznego.
                          Jest jednak pewne prawdopodobieństwo, że ta odpowiedź będzie Tobie nie w smak. Wszak Robin Murphy nie jest Hindusem, a zdaje się tylko oni, a zwłaszcza jeden z nich, jest dla Ciebie autorytetem. Szkoda.
                          • wiktor.online Re: strach mnie ogarnął - pomóżcie! 23.03.11, 19:51
                            akownik, ja napisalem to z samo co i R. Murphy (nie mam do niego zaufania, nawiasem mowiac)

                            wiktor.online:
                            Uwazam ze jesli my przyznamy fakt pogorszenia od leku, to musimy przyznac ze moze byc i smierc od leczenia. Bo niektorym ciezkim pacjentom do smierci czasami nie wystarcza blahego pogorszenia i jesli ono sie zdarzy w trakcie leczenia, to pacjent umrze. Owszem mozemy powiedziec ze coz, to jest ciezka choroba i lek tutaj byl tylko powodem, moglo by byc tez co innego, ale faktycznie smiertelne pogorsznie stworzyl lek. I to chodzi o kazdym leku, w tym rowniez i homeopatycznym

                            Robin Murphy: "first of all no one should be repeating a high potency, if it's not working, people die from the diseases that they have, bad homeopathy may cause bad case management but it is not the cause of someone death, it can aggravate or ameliorate the process, the right remedy will lead to a peaceful, pain free passing of the patient".

                            przestan czepiac sie do slow, nic to nie daje i te twoje dyskusje sa bezuzyteczne i jalowe
                              • wiktor.online Re: strach mnie ogarnął - pomóżcie! 24.03.11, 09:56
                                World famous homeopath, author and teacher, Robin Murphy, is interviewed by Elaine Lewis.

                                Constitutional vs. Practical Homeopathy
                                Yes, people are emphasizing constitutional homeopathy and I am the exact opposite. I emphasize clinical homeopathy which includes emergency prescribing, first aid, and acute prescribing…and that’s the way to spread homeopathy at the grass roots level–Arnica, Arsenicum, Allium cepa are really our calling cards, our way to spread the word.
                                Up to now, the emphasis has always been on the Kentian approach–one remedy to treat the whole person covering their whole life, it becomes very complex and very intellectual; so, I emphasize that every homeopath should have thorough training in emergency prescribing first and then acute prescribing and treating infections second, and then go on to epidemics and miasms and constitutional and chronic disease…it’s all homeopathy, but, as you learn any science, you learn at the front door. The front door is emergency homeopathy and how to use the first aid kit!
                                And I know there’s homeopaths, some of my friends, who don’t treat acutes, they don’t treat emergencies; and then a child has a chronic ear infection; well, if you had given Chamomilla in the beginning, they wouldn’t have chronic ear infections now! We shouldn’t have prejudices, we should treat whatever comes through our door. “Oh, this patient has cancer, he might die, I can’t treat him!” Our goals should be to help people where ever they’re at. Emergency, infection, epidemic, chronic disease, psychological problems…where ever they’re at we should use our remedies to help. One of the prejudices is that we have to cure everything. We’re not cure-chasers, we’re trying to be healers and healing includes palliation, relieving the pain and suffering, helping people when they’re dying to leave more consciously and so on; so, homeopathy, to me, needs to be more practical and more clinical.

                                Nie zgadzam sie, to droga w alopatie i homeopatie to nie buduje

                                W innych mejscach tez z nim sie nie zgadzam i nie mam do niego zaufania
                                • akownik Re: strach mnie ogarnął - pomóżcie! 24.03.11, 11:41
                                  Powtarzam się teraz, ale żaden tutejszy mądry nie odpowiedział na pytanie:
                                  "Załóżmy przez chwilę, że: "jeśli powtarzasz potencję wyższą niż poziom zaburzenia centralnego (ogóln
                                  > ego), może się okazać, że organizm, który jest w stanie znieść większe pobudzen
                                  > ie, może nie znieść przedłużonego zwiększonego pobudzenia. Może to doprowadzić
                                  > do[/b]:
                                  >
                                  > a) śmierci pacjenta "

                                  Jeżeli tak jest, jeżeli taka sytuacja jest możliwa, to czy nie powinniśmy w każdym przypadku wiedzieć co dla danego pacjenta oznacza potencja wyższa niż poziom zaburzenia. Czy w jakimś konkretnym przypadku jest to np D6 czy dopiero 30CH? I jak często trzeba by powtarzać taki lek by spowodować śmierć pacjenta? Jak to określić? I czy zanim tego nie określimy, to może wogóle należałoby się wstrzymać z podawaniem jakiegokolwiek leku homeopatycznego? Bo czyż nie należałoby też wiedzieć czy dany lek stanowić może takie zagrożenie, że podany zbyt często (tzn jak często?), w zbyt wysokiej potencji (czyli jakiej w każdym konkretnym przypadku?) zaprowadzi pacjenta na cmentarz?"
                                  Może jednak ktoś odpowie? Może Ty Wiktorze?
                                      • akownik Re: strach mnie ogarnął - pomóżcie! 24.03.11, 14:47
                                        wiktor.online-moje pytanie jest prostą konsekwencją przyjęcia za prawdziwą teorię przytoczoną przez zbyszekdziopa. Szkoda, że tego nie jesteś w stanie zrozumieć. Tak kiepsko u Ciebie z logiką?
                                        Może jednak znajdzie się tu ktoś kto odpowie na moje pytanie? Bo to co pisze Wiktor to zwykłe uniki. Szkoda.
                                          • akownik Re: strach mnie ogarnął - pomóżcie! 24.03.11, 20:25
                                            wiktor.online-naprawdę nie rozumiesz, że to co piszesz to nie jest odpowiedź na moje pytanie?
                                            Jak poznasz, że dana potencja powtarzana zbyt często może zabić? Skąd wiesz jaka to może być potencja i jak często trzebaby ją powtarzać by powstało niebezpieczeństwo zabicia? Naprawdę nie rozumiecie pytania?
                                              • akownik Re: strach mnie ogarnął - pomóżcie! 25.03.11, 08:14
                                                widzę wiktor.online, że nic nie rozumiesz. Może nawet nie potrafisz przeczytać ze zrozumieniem. Napisałem wyraźnie, że jeżeli przez chwilę przyjmiemy, że prawdą jest teoria, o której napisał zbyszekdziopa, to trzeba odpowiedzieć sobie na kilka pytań zanim poda się lek. Ale tego nie rozumiesz? :)
                                                Czy ja mam napisać coś mocniejszego? :)
                                                • zbyszekdziopa Re: strach mnie ogarnął - pomóżcie! 25.03.11, 09:25
                                                  akownik napisał:

                                                  >Napisałem wyraźnie, że jeżeli przez chwilę przyjmiemy, że praw
                                                  > dą jest teoria, o której napisał zbyszekdziopa, to trzeba odpowiedzieć >sobie na kilka pytań zanim poda się lek

                                                  trzeba i to koniecznie, i to bardzo głębokich pytań dotykających istoty przypadku
                                                  • akownik Re: strach mnie ogarnął - pomóżcie! 08.04.11, 14:56
                                                    Swego czasu wpadłem na ten sam pomysł co zbyszekdziopa.
                                                    Zapytałem Sankarana by rozwinął myśl o możliwości zabicia kogoś lekiem homeopatycznym w zbyt wysokiej potencji powtarzanym zbyt często. Najpierw Sankaran zapytał mnie w jakiej książce on to napisał. Zdziwiło mnie to albowiem wydawało mi się, że on powinien to wiedzieć. No, ale podałem mu tytuł. Napisałem też wtedy, że według mnie nie można tak nikogo zabić. Odpisał mi wtedy, że się ze mna zgadza, ale zaleca ostrożność gdy ktoś leczy się homeopatycznie. To też dziwne, bo ostrożność trzeba zachować niezależnie od sposobu leczenia.
                                                    Zadałem wtedy pytanie o to jak rozpoznać jaka potencja jest w danym przypadku za wysoka i jak często oznacza za często. Nietety. Odpowiedzi brak choć minęło ponad dwa tygodnie.
                                  • zbyszekdziopa Re: strach mnie ogarnął - pomóżcie! 25.03.11, 09:13
                                    akownik napisał:

                                    > Jeżeli tak jest, jeżeli taka sytuacja jest możliwa, to czy nie powinniśmy w każ
                                    > dym przypadku wiedzieć co dla danego pacjenta oznacza potencja wyższa niż pozio
                                    > m zaburzenia. Czy w jakimś konkretnym przypadku jest to np D6 czy dopiero 30CH?
                                    > I jak często trzeba by powtarzać taki lek by spowodować śmierć pacjenta? Jak t
                                    > o określić? I czy zanim tego nie określimy, to może wogóle należałoby się wstrz
                                    > ymać z podawaniem jakiegokolwiek leku homeopatycznego? Bo czyż nie należałoby t
                                    > eż wiedzieć czy dany lek stanowić może takie zagrożenie, że podany zbyt często
                                    > (tzn jak często?), w zbyt wysokiej potencji (czyli jakiej w każdym konkretnym p
                                    > rzypadku?) zaprowadzi pacjenta na cmentarz?"
                                    > Może jednak ktoś odpowie? Może Ty Wiktorze?


                                    właśnie ja to doceniam akowniku

                                    ale napisałem; ,,w zależności w jakim stanie jest pacjent; można go nawet zabić jedną dawką"

                                    przyznaję, że przesadziłem i słowo ,,zabić" jest tu niewłaściwe; powinienem napisać > zaszkodzić <

                                    przecież homeopatia i każda inna medycyna nie zabija, a tylko wspomaga pacjenta aby mógł pokonać chorobę, (przypuszczam, że słowo ,,pokonać", też nie jest najwłaściwsze ?)

                                    też ostatnio głowiłem się jaka byłaby najodpowiedniejsza potencja leku homeo w moim przypadku dla mojego stanu i dolegliwości głównej, oczywiście jeśliby sie ją dało zlokalizować?

                                    właśnie, czy są jakieś podstawy-prawidła-reguły dla doboru potencji-siły leku i dawki?

                                    jakie np., objawy można by wyleczyć u mnie za pomocą potencji w przedziale od D6 do 30C np. lycopodium clavatum ?

                                    czytałem, że bardzo dobrze robi ten lek na potencję-impotencję, a u mnie z tym ostatnio jest nie najlepiej

                          • zbyszekdziopa Re: strach mnie ogarnął - pomóżcie! 24.03.11, 09:26
                            akownik napisał:

                            > Oto odpowiedź jaką otrzymałem od Robin Murphy: "first of all
                            >
                            > no one should be repeating a high potency, if it's not working, people die from
                            > the diseases that they have, bad homeopathy may cause bad case management but
                            > it is not the cause of someone death, it can aggravate or ameliorate the proces
                            > s, the right remedy will lead to a peaceful, pain free passing of the patient".
                            >
                            > Wynika z niej jasno, że to co zacytowałeś jest niemożliwe. Umrzeć to możemy od
                            > choroby, ale nie od leku homeopatycznego.
                            > Jest jednak pewne prawdopodobieństwo, że ta odpowiedź będzie Tobie nie w smak.
                            > Wszak Robin Murphy nie jest Hindusem, a zdaje się tylko oni, a zwłaszcza jeden
                            > z nich, jest dla Ciebie autorytetem. Szkoda


                            Dobrze dobrze, niech już ci tak będzie; że to co je możliwe, je zarazem niemożliwe, bo taki w gruncie rzeczy jest sens rachunku-zasady prawdopodobieństwa. A jak sobie to już zinterpretujesz, to nie moja sprawa.

                            Mogę np.; pierdyknąć w kalendarz po przeczytaniu następnego posta ot akownika, i moja śmierć prawdopodobnie stanie się jego udziałem, chociaż namacalnych dowodów nie będzie, bo nie dał mnie on ani jednego leku homeo, a już o dwóch naraz (jednocześnie) lub więcej, to ani nie wspomnę.

                            Szkoda, że nie zapytałeś Robina Murphyego o to, jak on podaje; jedno czy dwa lub więcej naraz (jednocześnie)? Jeśli jedno, to jest on dla mnie takim samym autorytetem, nawet bez jednego zająknięcia się.

                            Dlaczego sam nie zapyta u źródła, tzn. u Dr Rajana Sankarana jak się rzeczy mają, tylko pyta wszystkich wokół a nie jego samego. Nie bój się go, on nie gryzie.

                            (z powodu nie najlepszej dyspozycji psychofizycznej, nie zrobię ci szerszego wykładu, ale może jeszcze kiedyś będzie to możliwe)

    • mati.pati Re: strach mnie ogarnął - pomóżcie! 12.03.11, 16:27
      Nam tak samo przepisała laryngolog-na każdy dzień inne kulki Boirona. Nasza pediatra (homeopata czy alopata- w każdym razie jedna z najlepszych w Wawie) tego nie negowała, więc jakiś sens w tym widziała. My próbujemy tego sposobu- ze spokojem czekamy na poprawę.
        • magalik Re: strach mnie ogarnął - pomóżcie! 13.03.11, 08:41
          Pewnie się narażę....
          Słuchajcie, z całym szacunkiem dla Waszej wiedzy (nie ironizuje i nie jestem złośliwa), ale dziewczyna się pyta czy to może zaszkodzić....
          Czy może pomóc dziecku....

          Jak pomoże to ona w nosie zapewne będzie miała czy pomógł homeopata zwykły, klasyczny, alopata czy zbieg okoliczności.

          wiem, że macie duuuuużo większą wiedzę, że siedzicie w tym specjalistycznie od lat i definicje są dla Was ważne.
          Ale opierając sie na Waszej wiedzy w miare możliwości napiszcie nie czy definicja jest prawidłowa tylko czy takie zastosowanie granulek może zaszkodzić...

              • wiktor.online Re: strach mnie ogarnął - pomóżcie! 13.03.11, 10:14
                akownik napisał:

                > Wiktor, napisz dlaczego i w jaki sposób może to zaszkodzić dziecku. Tylko nie p
                > isz mi, że jestem czy nie jestem homeopatą:) Autorka wątku pewnie chciałaby wie
                > dzieć dlaczego ma się bać. A może nie musi?

                1. Napisalem "bardzo mozliwe" czyli nie musi.
                2. Musze u ciebie jeszcze raz spytac czy jestes homeopata. Bo kazdy lekarz, w tym rowniez homeopata, mylil sie i jego pacjenci od tego mieli pogorszenie i szkode, a lekarz wyrzuty sumienia, ze naszkodzil. I jak najbardziej mozna naszkodzic i homeopatia przez niewlasciwy lek. A jak ty tego nie miales u swoich pacjentow to watpie ze w ogole pracowales w tej dziedzinie

                O pogorszeniu juz pisalem wczesniej

                Mozemy zobaczyc u pacjentow dwa rodzaje pogorszenia na poczatku leczenia. Haneman ich okreslil jak podobne i niepodobne pogorszenie.

                Podobne pogorszenie to znaczy ze symptomy choroby zwiekszaja sie, albo wraca stara choroba. To znaczy ze lekarstwo przepisane dobrze, ale doza jego jest zbyt mocna. Musimy albo czekac, az reakcja nie minie sama, albo zmniejszyc doze (dac to lekarstwo w mniejszej potencji).

                Nie podobne pogorszenie to wystepowanie takich symptomow, jakich wczesniej nie bylo u pacjenta, ale te symptomy ma to lekarstwo w swoim obrazku. To znaczy to ze podano nie to lekarstwo.

                Czyli zwracam uwage, ze nie kazde pogorszenie mozemy traktowac jak oczyszczenie od choroby, wedlug Praw Heringa, jak robia niektorzy lekarzy homeopaci. Bo to nie jest tak

                forum.gazeta.pl/forum/w,100262,117705018,117705018,Jak_traktujemy_pogorszenie_na_poczatku_leczenia.html
                • akownik Re: strach mnie ogarnął - pomóżcie! 13.03.11, 11:52
                  Wiktorze, zapewniam Cię, że jestem homeopatą.
                  "bardzo możliwe" oznacza duże prawdobodobieństwo. I to jest trochę co innego niż "nie musi"
                  Pogorszenie może (ale nie musi) wystąpić po podaniu nawet jednego leku. Wątpię, choć może się mylę, czy autorce wątku chodziło o to ile i jakie rodzaje pogorszeń występują na początku leczenia.
                  Gdybym był na miejscu autorki wątku to strach by mnie nie obleciał. Nawet jeżeli Ty powiesz, że się nie znam :) Nic na to nie poradzę. nie po raz pierwszy mamy inne zdanie :)
        • mati.pati Re: strach mnie ogarnął - pomóżcie! 13.03.11, 20:56
          wiktor.online napisał:

          > lekarz homeopata pracuje jako homeopata, a nie jako laryngolog, pediatra, czy j
          > eszcze ktos, ktory w dodatku bawie sie w homeopate. Dlatego niech ta pediatr be
          > dzie najlepsza nie tylko w Wawie, a i w calym swiecie z pediatrii, ale to nie
          > jest homeopata

          Dlatego dla mnie ważniejsze jest że to świetny pediatra, a czy stosuje leki homeopatyczne, czy homeomorficzne czy jeszcze inne ma dla mnie drugorzędne znaczenie.
          • wiktor.online Re: strach mnie ogarnął - pomóżcie! 13.03.11, 21:46
            mati.pati napisała:


            > Dlatego dla mnie ważniejsze jest że to świetny pediatra, a czy stosuje leki hom
            > eopatyczne, czy homeomorficzne czy jeszcze inne ma dla mnie drugorzędne znaczen
            > ie.

            tak, to wazne i zycze zeby ten lekarz wam dobrze i skutecznie pomagal

            ale tutaj forum homeopatyczny, dlatego dyskutujemy o roznicach

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka