przedłużająca się infekcja u dziecka

18.03.11, 15:54
z góry przepraszam za taki wątek, wiem ze powinnam jechac z dzieckiem do lekarza ale dziś piatek i jedynym dostepnym lekarzem będzie ten ktory na pewno przepisze antybiotyk albo eurespal i inne świństwa


5 letnia dziewczynka tydzień temu dostała pokrzywkę ( nie wiem co wywołało), do tego temp ok 38. ( nie mogłam pojechać do homeopaty ). Pokrzywka minęła , temp utrzymywala się przez 4 dni. Do tego po 2 dniach pokazał się gigantyczny katar, który zaczął powoli przechodzić. Przed chwilą dowiedzialam się ze dziecko znów zagorączkowało. Poza katarem brak innych objawów.
w pierwszym dniu podałam belladonnę, po kilku godzinach calcareę carbonicę ( konstytucyjny). Tylko ze konstytucyjny powinien byc chyba zmieniony.

Nie mogę skontaktować się z homeopatą. Czy ktoś może doradzić?
    • wiktor.online Re: przedłużająca się infekcja u dziecka 18.03.11, 17:29
      Jesli nic, a tylko goraczka i katar to leczyc nie trzeba, ona juz leczy sama siebie

      Jesli bedzie gorzej to opisz wedlug kwestionariusza

      forum.gazeta.pl/forum/w,19760,122409099,122409099,Kwestionariusz_ostry_.html
      • ewa33a Re: przedłużająca się infekcja u dziecka 18.03.11, 19:09
        dziękuję Wiktorze

        nie jest źle " na moje oko ". Mam nadzieję ze będzie lepiej. Gdyby sytuacja się zmienila to napisze wg kwestionariusza.

        W jakim mieście przyjmujesz pacjentów??
        • m.war Re: przedłużająca się infekcja u dziecka 18.03.11, 21:22
          Wiktor chyba we Lwowie :)
          • ewa33a Re: przedłużająca się infekcja u dziecka 18.03.11, 21:33
            oj, do Lwowa to trochę zbyt daleko:)

            a u mojego dziecka występuje katar, ale to chyba zbyt delikatne określenie. NIGDY ( a mam 3 dzieci ) nie widzialam takiego obfitego kataru. Córka wysiąkuje nos co kilkanaście sekund. To wręcz nieprawdopodobne.
            • m.war Re: przedłużająca się infekcja u dziecka 18.03.11, 21:37
              katar to objaw oczyszczania. więc chyba nie ma się czym martwić.
            • wiktor.online Re: przedłużająca się infekcja u dziecka 18.03.11, 21:41
              Tak, mieszkam i pracuje we Lwowie

              Ale teraz juz mamy takie science fiction :) jak internet, skype, czy jeszcze cos w tym stylu, dlatego dostep do mnie jest, nie obowiazkowo przyjezdzac do Lwowa
              • wiktor.online Re: przedłużająca się infekcja u dziecka 18.03.11, 21:51
                p.s. przepraszam za offtop ale powiem taka historie

                Podawalem do konsulaty we Lwowie na karte Polaka, bo mam polskie pochodzenie, znam jezyk polski, kocham Polske i chetnie bym przylaczylem sie do polskosci (tak to powiem). Ale Pan konsul mnie tego nie dal, bo nie wiem, uznal ze niewystraczajaco dowodow ze pan Budzinski ma polskie pochodzenie, nawet jesli "swietnie Pan mowi po polsku" :)
                • m.war Re: przedłużająca się infekcja u dziecka 18.03.11, 22:13
                  gdybyś Wiktor był piłkarzem, to po polsku nie musiał byś mówić i tak byłbyś Polakiem i kartę i obywatelstwo byś dostał.
                  • wiktor.online Re: przedłużająca się infekcja u dziecka 18.03.11, 22:19
                    m.war napisał:

                    > gdybyś Wiktor był piłkarzem, to po polsku nie musiał byś mówić i tak byłbyś Polakiem i kartę i obywatelstwo byś dostał.


                    :)

                    dostanie ta karte

                    Pan konsul mnie poradzil zeby wstapilem do jakegos towarzystwa polsko-ukrainskiego zeby tworzyc nasza przyjazn polsko-ukrainska i jak minie trzy lata to moze... No to wstapilem do PTTK :) Moze jeszcze po tym dolacze ze pisze na tym forum, przeciez to tez w jakims sensie towarzystwo :)
                    • m.war Re: przedłużająca się infekcja u dziecka 18.03.11, 22:22
                      no pewnie, że tak :)
                      • ewa33a Re: przedłużająca się infekcja u dziecka 19.03.11, 09:14
                        mam znajomą Polkę, która przyjechała do Polski z Białorusi. Opowiadała jak było jej przykro na granicy gdy widziała "polaków" z Kazachstanu, którzy ani słowa po Polsku nie umieli powiedzieć ale byli witani z honorami ( to była grupa osób sprowadzanych z Kazachstanu do jednego z miast Polski i przyjechał na granice burmistrz miasta) a ona, która jest Polką od pokoleń, cała rodzina mówi piękną polszczyzną, nie może uzyskać polskiego obywatelstwa bo Białoruś nie podpisała umowy repatriacyjnej.

                        MAm nadzieję ze Wiktorze ze Twoje działania przyniosą oczekiwany rezultat.
                        Dziękuję za chęć pomocy, na pewno skorzystam.
                        Póki co dziś córka czuje się lepiej.
                    • zbyszekdziopa Re: przedłużająca się infekcja u dziecka 19.03.11, 10:05
                      wiktor.online napisał:

                      > dostanie ta karte
                      >
                      > Pan konsul mnie poradzil zeby wstapilem do jakegos towarzystwa polsko-ukrainski
                      > ego zeby tworzyc nasza przyjazn polsko-ukrainska i jak minie trzy lata to moze.
                      > .. No to wstapilem do PTTK :) Moze jeszcze po tym dolacze ze pisze na tym forum
                      > , przeciez to tez w jakims sensie towarzystwo :)

                      I ma rację, wlaśnie miałeś zostać bardzo dobrym piłkarzem np., takim z polskimi korzeniami Andrijem Szewczenko. Napewno już wszystkie papiery miałbyś w kieszeni, nawet gdybyś nie mówił i pisał po polsku. Jeśli w sporcie jest wszystko możliwe, dlaczego w homeopatii ma nie być możliwe. Też jest wszystko możliwe, trzeba tylko chcieć :)

                      A jeszcze gdybyś tak występował w Bundeslidze, to u Franka Smudy miejsce w podstawowej jedenastce reprezentacji Polski masz jak w banku :)

Pełna wersja