Dodaj do ulubionych

Świąd nie do wytrzymania.... przy AZS

23.06.11, 22:20
Moja 5.5 letnia córka cierpi na AZS
od grudnia - czyli 7 mc lecze ją homeopatycznie
widze poprawę ale jednak koszmar nadal trwa.
kto tego nie przeżył, nie zdaje sobie sprawy jak AZS może uprzykrzyć życie

najgorszy w tym wszystkim jest nie do opanowania świąd

czym to zwalczyć? może macie jakieś rady , doświadczenia ???
Obserwuj wątek
    • very.martini Re: Świąd nie do wytrzymania.... przy AZS 23.06.11, 22:33
      Hmm, homeopatycznie to świąd nie do wytrzymania jest kwestią kilku tygodni, a potem już z górki...
      Jak przebiegały pierwsze tygodnie leczenia? Było pogorszenie po leku? Córka dostała jeden lek? Jak homeopata komentuje to zdrowienie?

      O AZS już było trochę, skorzystaj z wyszukiwarki. Dziewczyny chwaliły Ozonellę, możesz poczytać o niej w necie.


      16%VOL
      22%VAT
    • trend21 Re: Świąd nie do wytrzymania.... przy AZS 24.06.11, 09:02
      AZS jest bardzo trudne do leczenia i dlatego tez nalezy zawsze w rece doswiadczonego homeopaty klasycznego, jesli po 7miesiacach leczenia ten okropny swiad sie ciagle utrzymuje,to znaczy ze odpowiedni lek nie zostal jeszcze dobrany, w leczeniu AZS nie mozna nigdy podawac kilka lekow jednoczesnie poniewaz trzeba zawsze miec 'orginal'choroby przed oczami wtedy tez mozna odpowiednio reagowac i chorobe wyleczyc, phosph.jesli nie jest similimum w chorobach skornych moze przysporzyc duzo dodatkowego cierpienia choremu ale o tym homeopaci wiedza, cos doradzic w twoim przypadku jest nie wskazane poniewaz to w obecnej sytuacji powinien twoj homeopata reagowac,porozmawiaj z nim.
      • akownik Re: Świąd nie do wytrzymania.... przy AZS 24.06.11, 11:16
        Nieszczęście chorych polega na tym, że większość lekarzy i homeopatów jest przekonanych, że wystarczy dać jakieś lekarstwo i wszystkie dolegliwości ustąpią. Bzdura wierutna.
        Podanie tylko lekarstwa, bez zmiany nawyków życiowych nigdy nie prowadzi do całkowitego wyleczenia.
        • very.martini Re: Świąd nie do wytrzymania.... przy AZS 24.06.11, 12:22
          Akowniku, po pierwsze, pozwól tym chorym samodzielnie decydować, co jest ich nieszczęściem. Zakładam, ze znasz stare chińskie przysłowie o mówieniu, pokazywaniu i dotykaniu. Po drugie, proszę Panstwa, nie znamy tej konkretnej sytuacji i ja bym sobie odpuscila ferieanie jakichkolwiek wyroków poza tym, ze leczenie nie przebiega prawidłowo - dyskusje na temat wyższości jednej metody nad druga w tym wątku NIE BEDZIE, bo wiele Juz hektoliktrow wirtualnego atramentu na to poszło. Zainteresowani poszukaja w archiwum.
          Po trzecie, to do Akownika na marginesie - nie uwierze, ze nie zaobserwowales, ze to własnie dobrze wystrzelona kulka natchnela pacjenta do zmian w życiu. Ja sama i wiele znanych mi osób jesteśmy tego przykładami.

          16%VOL
          22%VAT
          • akownik Re: Świąd nie do wytrzymania.... przy AZS 24.06.11, 13:04
            Ja na tym forum wypowiadam swoje prywatne opinie i nikt nie musi się do nich stosować. Nie narzucam nikomu swojego poglądu, mimo iż mógłbym tu przytoczyć kilka przypadków gdy ci, którzy najpierw mnie krytykowali, potem, po spróbowaniu wprowadzenia w życie tego co sugerowałem, dobrze na tym wyszli.
            Nie wypowiadałem się tu o wyższości jakiejkolwiek metody nad jakąkolwiek inną. Przeczytalaś chyba inny post, nie mój:)
            W większości przypadków pacjent oczekuje by to lekarstwo odmieniło jego stan, zwykle broni się przed dokonaniem jakichkolwiek zmian w swoim życiu. I nawet twój przypadek, very.martini nie zmieni mojego poglądu na tę kwestię.
            • akownik Re: Świąd nie do wytrzymania.... przy AZS 24.06.11, 13:10
              oliwia244 nie pisze czy oprócz podawania kulek zaproponowano jakiekolwiek inne zmiany w przyzwyczajeniach życiowych. Bez wprowadzenia takich zmian nie ma szans na wyleczenie. Niezależnie od tego jaką metodą będzie ktoś leczony.
              Poza tym, jak w większości przypadków na tym forum, ci, którzy szukają tu pomocy, nie podaja wystarczającej ilosci informacji. Samo powiedzenie, że cierpię na AZS i mam świąd to za mało.
              • oliwia244 Re: Świąd nie do wytrzymania.... przy AZS 24.06.11, 14:15
                zapewniam, ze nawyki zywieniowe sa u nas właściwie
                zapewne popełniam błędy, ale ostatnie dwa lata to wielki krok w przód.
                wiem jakie znaczenie ma to czym karmię swoje dziecko.
                jest na dość rystrykcyjnej ale zdrowej diecie.
                skończyłam kilka kursów w temacie. bliska jest mi również medycyna chińska.
                niestety mam wrażenie, ze wiele czynników zew ma również na stan skóry Gabrysi.

                od grudnia nie używamy żadnych maści sterydowych i pochodnych. jak na naturalne tylko i wyłącznie metody skóra nie jest najgorsza, choc przy skórze dziecka zdrowego jest naprawdę źle.
                świąd niestety towarzyszy jest straszny.
                niestety moja psychika jest już na wyczerpaniu. dźwięk drapania powoduje u mnie skrajne emocje.
                rzecz jasna tyle ile w nocy trzeba masować - robię to.
                kupiłam ozonellę. cudownie miła. mam nadzieje, ze jej nie uczuli. oby bo może naprawde cudnie skórę zrewitalizować.
                  • wiktor.online Re: Świąd nie do wytrzymania.... przy AZS 24.06.11, 20:02
                    Uwazam ze uzaleznienie skutku leczenia od zmiany nawykow zywieniowych czy "przyzwyczajen życiowych" jest tutaj tylko sposobem ukryc swoja slaba kompetencje homeopatyczna. Czyli to jest takie wygodnictwo akownikow. Nie pomaga, to znaczy nie zmieniliscie "nawykow zywieniowych" czy "przyzwyczajen życiowych". A znalesc te "bledy" zawsze mozna.

                    Musi byc wlasciwy homeopatyczny lek z uwzglednieniem problemow glebokich, dziedzicznych, skazy, miazmy, wplyw szczepionek, immunologja. Na tym znaja sie lekarze-homeopaci, a nie...
                      • jastek24 Re: Świąd nie do wytrzymania.... przy AZS 24.06.11, 21:37
                        Mi bardzo pomogł lekarz Wojciech Grodzki - homeopata z warszawy - wlasnie przy azs - lecze sie u niego od lutego - poprawa jest ogromna, w lutym całe ciało zajęte, sypala sie skóra, gorączka itd. Bralam i biorę mnóstwo leków, stosuje trzecia juz polecona prez lekarza dietę, ale wyglądam tak pięknie jak nie wygladalam od kilku lat, świad jest mały i napadowy a nie ciągły! Jesli chcesz mogę udzielić wiecej informacji. Mojej córce natomiast pomogła homeopatka z lublina -Maria Skublewska -wybitnie klasyczna, leczy jednym lekiem. Lenka nie drapie się od 1 wizyty, kiedy zazyła w jej gabinecie lek! zmiany prawie ustąpiły, zostały tylko na rączce, a miala i plecy i zgięcia i lydki zajęte jeszcze rok temu.
                        • wiktor.online Re: Świąd nie do wytrzymania.... przy AZS 24.06.11, 21:42
                          jastek24 napisała:

                          > Mojej córce natomiast pomogła homeopatka z lublina -Maria Skublewska -wybitnie klasyczna, leczy jednym lekiem. Lenka nie drapie się od 1 wizyty, kiedy zazyła w jej gabinecie lek! zmiany prawie ustąpiły, zostały tylko na rączce, a miala i plecy i zgięcia i lydki zajęte jeszcze rok temu.

                          Oto homeopatia.
                        • oliwia244 Re: Świąd nie do wytrzymania.... przy AZS 24.06.11, 22:21
                          oczywiście bardzo bardzo proszę o wskazanie kontaktu (korzystam z poczty gazetowej)

                          Nasz homeopata, poznając moją córkę powiedział, ze potrzebuję na jej leczenie przynajmniej rok. Naprawdę widze, ze całość idzie we włąściwym kierunku ale dość małymi kroczkami.
                          No i ten świąd. Poszła własnie spać wystrojona w piżamę i rękawiczki dermasilk. Może ulży - ona bardzo nie lubi tej odzieży ale może regularne używanie w czymś pomoże.
                          • jastek24 Re: Świąd nie do wytrzymania.... przy AZS 25.06.11, 22:09
                            Nie umiem korzystać z poczty gazetowej, kiedys próbowałam, nie wyszło i dałam spokój...
                            Dr Skubkewska przyjmuje w Lublinie na Aleji Warsawskiej 42. tel: (081) 533 23 18. Pod koniec lipca wyjeżdza na urlop- przynajmniej takie miała plany miesiąc temu. Jest to starsza pani, która bada na swój sposób, np wącha stopy, pyta o apetyt dziecka, o choroby rodziców, dziadków. Wizyta wbrew pozorom nie trwa długo i kosztuje 200zł, kolejne 100zł. Generalnie jest laryngologiem ale na powaznie zajmuje sie też homeopatią. Ona zazwyczaj dawała Lence lekarstwo w gabinecie a potem dawała mi zebym miała "na jutro" i juz nic do nastepnej wizyty nie brała. Wizyty były co 1-2 miesiące. Uprzedziła nas, że to jest długotrwały proces leczenia, ale po kazdej wizycie "coś" się działo więc widziałam ,że to dziala. pisze "cos" bo nie zawsze to było tak że było coraz lepiej. Poczatkowo było gorzej. Swędzenie szybko minęło ale zmiany sie nasilały - Pani doktor powiedziała że tak może sie zdarzyć i że to minie, po prostu musi wszystko wyjsc na wierzch. Może nie jest zbyt miła i brak jej cierpliwości do dzieci, ale na prawdę polecam wizytę. Jak sobie przypomne jak moje dziecko się drapało i wyło z bólu a ja wyłam z bezradności to aż mnie ciarki przechodzą. I pomysleć ,że lekarze karzą "nauczyć się z tym żyć" bo " nie ma na to lekarstwa" - bez komentarza
            • very.martini Re: Świąd nie do wytrzymania.... przy AZS 26.06.11, 10:28
              akownik napisał:

              > Ja na tym forum wypowiadam swoje prywatne opinie i nikt nie musi się do nich st
              > osować. Nie narzucam nikomu swojego poglądu, mimo iż mógłbym tu przytoczyć kilk
              > a przypadków gdy ci, którzy najpierw mnie krytykowali, potem, po spróbowaniu wp
              > rowadzenia w życie tego co sugerowałem, dobrze na tym wyszli.
              > Nie wypowiadałem się tu o wyższości jakiejkolwiek metody nad jakąkolwiek inną.
              > Przeczytalaś chyba inny post, nie mój:)
              > W większości przypadków pacjent oczekuje by to lekarstwo odmieniło jego stan, z
              > wykle broni się przed dokonaniem jakichkolwiek zmian w swoim życiu. I nawet twó
              > j przypadek, very.martini nie zmieni mojego poglądu na tę kwestię.

              Niestety, większość rzeczy, które przeczytam, głęboko zapada mi w pamięć, zwłaszcza, jesli sie je pisze po milion razy. Ile można. Niedługo wszyscy bedą kolei gościć sytuacji, w której każdy wątek zamiast konkretu niesie jatke. Ja, podobnie jak Ty uważam, ze dieta można załatwić większość problemów, bo prztestowalam to na sobie, ale to jest forum Homeopatia, a nie jeden worek - medycyna niekonwencjonalna. Koniec.
              • wiktor.online Re: Świąd nie do wytrzymania.... przy AZS 26.06.11, 11:40
                very.martini napisała:

                > dieta można załatwić większość problemów, bo prztestowala
                > m to na sobie, ale to jest forum Homeopatia, a nie jeden worek - medycyna nieko
                > nwencjonalna. Koniec.

                Slusznie i tak to jest, ale nie do konca tak. Pozadanie slodycze, albo mleka albo czipsow, albo innych rzeczy szkodliwych to tez sa symptomy i oni tak samo zmniejszaja sie pod wplywem srodka homeopatycznego jak i bole czy cos jeszcze. Bardzo czesto pacjenci na kolejnej wyzicie mowia ze juz nie chca i nie jedza tego czy owego. Nawet jesli ja na to nie zwracam uwagi. Bo homeopatia to droga do zdrowia i harmonii i ona sama czlowieka na swoja droge kieruje.

                A przeczytac pacjentu lekcje o szkodliwosci wedliny czy slodycze i to poprostu zabronic to nie jest skuteczny sposob. Nigdy nie byl skuteczny. I tak to jedza, ale po tym oszukuja lekarza ze nie jedza i maja z tego poczucie winy i nic z tego wszystkiego.

                Malo powiedziec - nie jesz slodycze itd. Nic te slowa nie daja. Trzeba to leczyc, pomagac. Lekiem homeopatycznym.
    • lenddi Re: Świąd nie do wytrzymania.... przy AZS 26.06.11, 21:18
      Najlepszym rozwiązaniem byłoby wykluczenie bądź unikanie czynnika który zaostrza chorobę. Przy AZS ważna jest nawilżanie skóry i natłuszczanie jej odpowiednimi preparatami w postaci kremów, balsamów, maści itp. Na rytnku jest wiele takich środków np Oilatum, Emolium. Istotna jest również właściwa dieta. Dobrze jest stosować probiotyki(np Latopic) zawierające bakterie kwasu mlekowego które powodują złagodzenie objawów AZS. . Przy bardziej nasilonych objawach stosuje się m. in leki antyhistaminowe, glikokortykoidy.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka