Dodaj do ulubionych

Astria, ja o tych klasykach:))) Długie!

29.05.04, 13:23
W związku z Twoją propagandą klasyczną, którą ja popieram i też często
uprawiam. Wiesz, że to również moja opcja i mnie przekonywac nie trzeba:).
Ale...

Z homeopatią kalsyczną jest ten "problem", że ona nie nadaje sie dla
każdego. I to wynika zarówno z obserwacji moich, jak i rozmów z moim Panem
Doktorem. Raz, że wielu pacjentom wydaje się abstrakcyjna myśl "jedna kulka
na wszystko", dwa, że wielu z nich, przyzwyczajonych do metod alopatycznych,
prawdopodobnie nie przestawi się na inne - znam takich. Jest, oczywiście,
wersja podania leku konstytucyjnego plus kilka gołych kulek placebo do brania
po kolacji, żeby pacjent miał wrażenie, że jest leczony tak, jak lubi. Jednak
na przykład mój Pan Doktor tego nie robi, wychodząć z założenia, że leczenie
homeopatyczne polega na podmiotowym, a nie przedmiotowym leczeniu pacjenta i
nie fair jest oszukiwać go. Jeszcze raz podkreślam, choć Tobie przypominać
nie muszę, że sama jestem całym sercem klasyczna, że dla wielu osób ta metoda
jest niezrozumiała i po jakimś czasie z niej rezygnują.
Jest też grupa pacjentów, którzy nie umieją z dokładnością potrzebną do
leczenia klasycznego przyjrzeć się swojemu organizmowi i potem śledzić
zmiany. Oni też być może przerzucą się na homeopatię nie-klasyczną (czy
istnieje na to jakieś inne określenie?), która będzie im po prostu bardziej
odpowiadać. Kolejny problem jest ściśle techniczny: homeopatów klasycznych
jest w Polsce wciąż tak naprawdę niewielu i nie wszyscy mogą do nich
dotrzeć. Na szczęście to się powoli zmnienia, ale powoli.
No i o środkach pojedycznych. Tu przyznam, że Awinn dał mi sporo do
myślenia. Homeopatia nie-klasyczna jest dla mnie poniekąd naturalnym, bardzo
skutecznym i w dodatku pozbawionym środków ubocznych odpowiednikiem medycyny
alopatycznej. Ale... Jak napisałam wyżej, dla wielu pacjentów jest ona
bardziej przekonująca, niż klasyka, choć dla mnie to już medycyna objawowa.
Myślę, i to już mówiłam, że nie ma sensu grzebanie w konstytucji komuś, kto
ogólnie jest zdrowy i nie ma większych problemów ze sobą. Nikt nie jest
cyborgiem, zapalenie pęcherza może się zdarzyć, może się jednorazowo
przytrafić jakaś wysypka, ktora po podaniu leku pojedynczego czy nawet
kompleksa, zniknie raz na zawsze. To samo dotyczny chyba dolegliwości
typowych dla jakiegoś okresu życia człowieka - zupełnie naturalnych mdłości w
ciąży, kolek czy ząbkowania u niemowląt. Takim "przypadkom" można coś
doradzać nawet tu, na forum. Gorzej, jeśli takie choróbska stają się stanem
chronicznycm - to wymaga interwencji lekarza homeopaty, i z różnych względów,
o których pisałam powyżej, nie musi to być klasyk.
I kolejny problem zupełnie techniczny z tego, co wyczytałam w różnych
przychodzących do mnie mailach, ktiedy to jeszcze siałam propagandę
mailowo:), wielu homeopatów klasycznych się ceni, aż za bardzo - co powiesz
na 250 zł za pierwszą wizytę? Wyliczyłam już 5 takich przypadków... To
bariera nie do przeskoczenia dla znakomitej większości obywateli polskich.
Tutaj brawa należą się homeopatom, którzy za to, co umieją, powinni się cenić
na 500 przynajmniej:), a tego nie robią. Są jednak pacjenci, w których
mieście przyjmuje tylko taki ceniący się pan... A w naszym pięknym kraju
wizyty u szamanów nie są i jeszcze długo nie będą na NFZ, co prawda jest
kilku homeopatów, którzy zajmują się medycyną rodzinną, i mających niby umowy
z NFZ, ale to garstka...
W takim wypadku często pozostają leki złożone. Jeszcze niedawno byłam im
zdecydowanie przeciwna, teraz natomiast widzę światełko w tunelu:). Często ze
względów czysto technicznych - są osoby, które dość mają aplikowania sobie
połowy tablicy Mendelejewa na przeziębienie, natomiast nie mają szansy
skontaktować się z lekarzem - ze względów finansowych, o których pisałam
wyżej, czy "lokalizacyjnych" chociażby. W takim wypadku polecałabym jednak
środek kompleksowy. O oscillococcinum wiadomo, że jest skuteczne, i za
oceanem nawet nam go zazdroszczą. Poza tym, uważam, że wszelkiego rodzaju
kompleksowe mazidła są istnym zbawieniem, podobnie jak psikacz na komary.
Sama używam, bo nie mogę wozić na mazury kilkunastu środków pojedynczych z
instrukcją doktora, kiedy użyć. Psikam i mam z głowy. Wpuszczam sobie krople
homeoptyczne do oczu, kiedy doraźnie ich potrzebuję o 5 nad ranem:).
Takich "doustnych" nie używam, ponieważ nie wiem, jak się to będzie miało do
mojej konstytucyjnej żaby. Będę natomiast twardo stać na stanowisku, że
kompleksy nie są be, są potrzebne, chociażby po to, żeby osoby, które do
innych leków homeopatycznych nie mają dostępu, uniknęły ładowanie w siebie
kolejnej dawki pliczegośtam:). Coraz częsciej lekarze, o czym któraś z
forumowiczek już tu pisała, dają dzieciom leki homeopatyczne - zazwyczaj
kompleksy. Ci lekarze nie umieją (pewnie jeszcze!) dobać leku pojedynczego,
ale podkreślam - chwała im za to, że widzą inną drogę, że zauważają, że
pacjenta można nie truć antybiotykiem z powodu kaszlu. No a jeszcze niedawno
ze zdziwieniem odkryłam, że kompleksy to nie tylko boiron, którego oferta pod
tym względem jest dość uboga, ale jeszcze kilka innych firm. Są one coraz
bardziej "wyspecjalizowane", ze zdumieniem odkryłam, że na polskim wynku jest
około 20 preparatów złożonych na reumatyzm. To pozwala na pewną
indywidualizację. Fajnie, że o środkach kompleksowych wiedzą dentyści, i
polecają je po zabiegach typu wyrwanie zęba


Ufff... to chyba mój najdłuższy post tutaj! Mam nadzieję, że ktoś dobrnął do
końca:). Stosunkujcie się!!! Hmmm... Dwuznacznie zabrzmiało... To nie jest
nawołanie do rozmnażania na wzór królików, tylko zaproszenie do dyskusji:)

16%VOL
22%VAT

Obserwuj wątek
    • 4dorcia Re: Astria, ja o tych klasykach:))) Długie! 29.05.04, 13:51
      Jestem matka 15 miesiecznego dziecka cierpiącego na alergię pokarmową.
      Jeździłam do homeopaty "nie-klasycznego" 150 km. Dziecko dostawało kompleksy,
      ale działały tylko objawowo, po przestaniu dawania tych leków przypadłośc mojej
      córki wracała. Lekarz homeopata był głuchy na to, jak mówiłam że dany lek córce
      nie pomaga. Pojawiłam się u lekarza trzeci raz i co - dostałam te same leki.
      Oczywiście nie podziałały.
      Dowiedziałam się przypadkiem o lekarzu homaopacie klasycznym w naszym mieście.
      Pojawiłam się u niego z córką - (przyjął nas od razu, na wizytę czeka się 1
      miesiąc), na pierwszy rzut oka powiedział, że córka otzymywała zły lek, nie
      dopasowany do jej osobowości. Dostała inny pojedynczy w rozcieńczeniu 200 CH,
      teraz czekamy na rezultaty. Mam nadzieję, że nam pomoże. Widać, że facet zna
      się rzeczy.
      Za wizytę zapłaciłam 50 PLN, wraz z granulkami i ziołami do kąpieli. A nie 100
      PLN jak wcześniej.

      pozdrawiam
      • astria1 Re: Astria, ja o tych klasykach:))) Długie! 29.05.04, 14:18

        Dorcia :-) dziękuję :-) myslę ze odpowiedziałas Matini na to co chciała
        usłyszeć :-)))

        Dorcia jesli mozesz to podaj nam adres tego Homeopaty o ile oczywiscie nie ma
        go w naszym "spisie"

        Martini_ dziś jeszcze się "ustosunkuję" się do Twej wypowiedzi ale chcę to
        zrobic w miarę rzetelnie więc daj mi czas do wieczora :-)

        pzdr
        Anna
    • martini_very_bianco Uściślam nomenklaturę! 29.05.04, 14:15
      Prze nie-klasyka rozumiem homeopatę ordynującego więcej niż jeden środek
      pojedynczy. Natomiast osoby, które leczą kompleksami, absolutnie nie powinny
      myśleć o sobie per "homeopata" i kazać się tak nazywać. Jedyną dopuszczalną dla
      mnie w takiej metodzie nazwą jest "lekarz przyjazny homeopatii"


      16%VOL
      22%VAT




      --
      takie tam... forum homeopatyczne
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
      • 4dorcia Re: Uściślam nomenklaturę! 29.05.04, 17:10
        Po straconych pięciu miesiącach leczenia kompleksami mojego dziecka, przyznaję
        Tobie rację.
        Ale jak człowiek jest "zielony" w homeopatii, to lekarz, który leczy lekami
        homeopatycznymi to HOMEOPATA.
        Przynajmniej tak było w moim przypadku.


        pozdrawiam
    • astria1 Re: Astria, ja o tych klasykach..Martini :( ! 30.05.04, 01:52
      martini_very_bianco napisała:

      ) Z homeopatią klasyczną jest ten "problem", że ona nie nadaje sie dla
      ) każdego. I to wynika zarówno z obserwacji moich, jak i rozmów z moim Panem
      ) Doktorem. Raz, że wielu pacjentom wydaje się abstrakcyjna myśl "jedna kulka
      ) na wszystko", dwa, że wielu z nich, przyzwyczajonych do metod alopatycznych,
      ) prawdopodobnie nie przestawi się na inne - znam takich.



      *******Niestety uważam inaczej ! nadaje się dla Wszystkich ! co to znaczy ze
      pacjenci się nie przestawią na owe „dwie kulki” ?
      Martini to tylko zależy od homeopaty i od jego podejścia do pacjenta.
      Homeopaci klasyczni to tak samo ludzie jak zwykli lekarze . Jedni są bardziej
      otwarci inni mniej ale z reguły każdy homeopata klasyczny wie jakie
      wspaniałe „narzędzie pracy” posiada i wie jak je może wykorzystać w tym aby
      pomóc pacjentowi w powrocie do zdrowia i jest swojej wiedzy bardzo pewny –
      więc zadba o to aby jego pacjent wyszedł od niego bardzo dobrze poinformowany
      np. o tym dlaczego dostaje „dwie kulki” itd.
      Poza tym jeśli udaję się pierwszy raz na wizytę do homeopaty to najpierw w
      dobie choćby komputera i Internetu sprawdzam na czym polega leczenie za pomocą
      homeopatii. Nie mów mi że ludzie idą na wizytę do homeopaty jak do dentysty
      gdzie wiedzą co ich czeka. Jeśli idą na jakąś wizytę pierwszy raz to mniej
      więcej już wiedzą co ich czeka, bo dowiadują się tego choćby od swojego
      znajomego który wcześniej był na takiej wizycie.


      )Jeszcze raz podkreślam, choć Tobie przypominać
      ) nie muszę, że sama jestem całym sercem klasyczna, że dla wielu osób ta metoda
      )jest niezrozumiała i po jakimś czasie z niej rezygnują.

      ******Powtórzę jeszcze raz ! nikt nie zabronił pacjentowi aby się dowiedzieć co
      to za metoda. Tutaj lenistwa nie można wytłumaczyć „niezrozumieniem” Jeśli stan
      taki jest - to wina leży po obu stronach zarówno pacjenta jak i homeopaty.
      - jeszcze raz – to nie są czasy zaścianku aby pacjent był nieświadomy tego co
      robi jeśli decyduje się na wizytę u homeopaty wie doskonale co robi !
      -Pamiętaj ze żaden zadowolony pacjent z homeopaty klasycznego nie zrezygnuje na
      rzecz innych metody w swoim leczeniu


      ) Jest też grupa pacjentów, którzy nie umieją z dokładnością potrzebną do
      ) leczenia klasycznego przyjrzeć się swojemu organizmowi i potem śledzić
      ) zmiany. Oni też być może przerzucą się na homeopatię nie-klasyczną (czy
      )istnieje na to jakieś inne określenie?), która będzie im po prostu bardziej
      odpowiadac

      ******Martini i znów: jeśli pacjent zgłasza się do homeopaty klasycznego to
      robi to dlatego ze dowiedział się iż ta metodą homeopata jest w stanie mu
      pomóc. Jeśli chodzi o trudności z określeniem pewnych stanów : Martini brak
      Twoich doświadczeń w tej dziedzinie a ponieważ żaden inny homeopata klasyczny
      się nie wypowiada na forum więc jesteś zmuszona przyjąć moje doświadczenie na
      razie jako „pewne” . Pacjenci bywaj wbrew temu co piszesz bardzo rozmowni,
      potrafią określić pewne rzeczy szczegółowo czasem aż za bardzo ale tez bywają
      tacy którzy ukrywają coś a co ja wiem że mi pasuje do obrazu że te wszystkie
      rzeczy które zebrałam składają mi się na jakiś lek a tymczasem kobieta mam
      wrażenie ze coś ukrywa. Wtedy odkładam wizytę na dzień następny czy za parę
      dni – sama w tym czasie siedzę w swoich książkach i dobieram lek a w tym
      czasie kobieta o której wspomniałam dzwoni do mnie i mówi mi że coś mi nie
      dopowiedziała bo się np. krępowała.
      To są tylko takie przypadki które mogą świadczyć o tym ze mogą być trudności z
      dobraniem leku konstytucjonalnego innego problemu poza tym co powyżej napisałam
      nie ma w około 95%. –

      )Kolejny problem jest ściśle techniczny: homeopatów klasycznych
      )jest w Polsce wciąż tak naprawdę niewielu i nie wszyscy mogą do nich dotrzeć.

      ****** Myślę że nasze forum choć trochę poprawi ten stan J

      )Gorzej, jeśli takie choróbska stają się stanem
      ) chronicznycm - to wymaga interwencji lekarza homeopaty, i z różnych względów,
      )o których pisałam powyżej, nie musi to być klasyk.

      ******Oczywiście ze nie ale Kto ? Martini ponawiam wątek ponownie dla
      przypomnienia Tobie o pewnej dyskusji pomiędzy mną a Awinnem:
      https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=12458481&wv.x=2&a=12517360
      Bardzo proszę nowe osoby zainteresowane przeczytaniem tego wątku ponieważ nie
      będę teraz tego samego tu powtarzać – ważne jest to że jednak Awinn wcześniej
      nie znając sytuacji jaką mamy w Polsce z homeopatią i wręcz wyśmiewał
      homeopatie klasyczną po tym wątku jednak stwierdził ze na razie w naszym kraju
      to najlepsza metoda terapii.

      Martini_ jeśli już forum powstało to niech będzie ze wszelkich miar
      profesjonalne na tyle na ile da się je prowadzić.
      Jeśli już wpadł tu nieświadomy pacjent to należy go uświadomić aby mógł sam
      zdecydować jaką obrać drogę ale niech to będzie droga naprawdę dla niego nie
      szkodliwa.
      Martini jesteś osobą która bardzo aktywnie udziela się na wielu forach –
      chwali się to ze masz takie pojęcie o tym jakie masz prowadząc te wszystkie
      konwersacje na różne tematy które są poruszane na tych forach ale błagam Cię
      nie baw się w decydowanie tym co jednak jest wygodniejsze dla pacjentów bo
      właśnie to forum powinno być pod tym względem nienaganne.

      Jeśli jeszcze w polsce nie ma stworzonej porządnej bazy homeopatów to
      niechcąco „nakierowujesz” pacjentów na mylną drogę – na to ze myślą sobie ze
      każdy homeopata jest świetny i ten co zamiast robić wywiad macha wahadełkiem i
      ten który daje 3-4 leki + 3 kompleksy.
      Powtórzę ponownie - pacjenci którzy szukają pomocy u homeopaty już dość
      zostawili swojego czasu, pieniędzy i zdrowia gdzie indziej i jeśli już do nas
      wpadli to postarajmy się uczciwie do nich podejść i tak samo uczciwie ich dalej
      pokierować.

      Bardzo chętnie podyskutowałabym z Twoim Panem Doktorem i domyślam się ze na
      pewno dużo wspólnych rzeczy nas łączy i nie myślę aby on stwierdzał ze jednak
      kompleksy są ok.


      ) I kolejny problem zupełnie techniczny z tego, co wyczytałam w różnych
      ) przychodzących do mnie mailach, ktiedy to jeszcze siałam propagandę
      ) mailowo:), wielu homeopatów klasycznych się ceni, aż za bardzo - co powiesz
      ) na 250 zł za pierwszą wizytę? Wyliczyłam już 5 takich przypadków... To
      )bariera nie do przeskoczenia dla znakomitej większości obywateli polskich.

      ******Nie znam tych przypadków J ale i w akademickich tez bywa nie lepiej ale
      pocieszeniem jest dla pacjentów jest odpowiedz Dorci - więc Martini _ uważam
      ze aż nadto ten przykład jest przejaskrawiony. Ja znam ceny od 150zł schodzące
      do 50 zł więc... ? .... zaczynasz już propagowanie leków złozonych bo wyjdzie
      taniej ?

      ) W takim wypadku często pozostają leki złożone. Jeszcze niedawno byłam im
      )zdecydowanie przeciwna, teraz natomiast widzę światełko w tunelu:).

      ******Martini_ przykro ze to powiem ale ja nie widzę tego światełka L chyba ze
      to tylko Twoja wygoda bo będziesz mogła jeszcze bardziej się sprawdzić
      jako „extra” podpowiadacz co dać na to a co na tamto L trudno ale takie jest
      moje zdanie.
      Gdybyś się jednak wysiliła i spróbowała pojąc jakie to jednak jest
      niebezpieczne – mówisz jeden raz komplex a potem drugi tak ? zaraz potem III a
      dlaczego nie i maść kompleksowa – dziękuję bardzo ale nie chciałabym abyś była
      moją pacjentką. Pisałam już tu o przesunięciach chorobowych i komplikacjach z
      tego wynikające wiec nie będę powtarzać. Na szczęście Awinn pomimo innego
      podejścia doskonale mnie popiera zarówno jeśli chodzi o klasyczną homeopatię
      jak i o kompleksy ale o tym już pisałam.

      Napisałam Ci kiedyś (nawet miałyśmy to w razie czego użyć na edziecku) że
      zgadzam się z tym iż w razie NAGŁEJ potrzeby lepiej dąć jakiś lek złożony niż
      skończyć odrazu na an
      • astria1 Re: Astria, ja o tych klasykach..Martini :( ! 30.05.04, 01:58
        **ciąg dalszy**

        Napisałam Ci kiedyś (nawet miałyśmy to w razie czego użyć na edziecku) że
        zgadzam się z tym iż w razie NAGŁEJ potrzeby lepiej dąć jakiś lek złożony niż
        skończyć odrazu na antybiotyku. Ale to Ty powtarzasz ze pacjenci są tacy
        nie „kumaci” itd. – wychwalając na forum homeopatycznym kompleksy doprowadzasz
        do tego ze ludzie pomyślą że to „złoty środek” na wszystkie ich problemy !
        Właśnie tak się kształtuje cała zła opinia na temat homeopatii !! jeśli lek nie
        zadziała ? to co – bo przypadek ? a jeśli zadziała to wezmę sobie i jeszcze raz
        i potem jeszcze parę razy a potem okazuje się ze nie wiadomo jak za tego
        pacjenta się zabrać jeśli już do nas trafi bo jego „obraz” jest tak paskudnie
        zamazany aż zal... – o ile trafi do nas ..

        >Będę natomiast twardo stać na stanowisku, że kompleksy nie są be, są
        potrzebne, chociażby >po to, żeby osoby, które do innych leków homeopatycznych
        nie mają dostępu,.

        *****Szczerze mówiąc już się sama pogubiłam w tym co Ty uważasz za
        słuszne ...za dobre co złe a co ok. Wbrew pozorom leki pojedyncze nawet w tak
        małym mieście jak moim można zamówić w aptece i w najgorszym razie mieć je za
        parę godzin a w tym czasie gdy sprawa naprawdę NAGLI chwilowo można podać
        komplex ale chwilowo ale zaraz potem zaopatrzyć się w odpowiedni lek pojedynczy
        tylko pomyśl sobie – drogo coś to się robi prawda ?

        > tylko zaproszenie do dyskusji:)

        *****szczerze mówiąc za mało nas jest tu osób zajmujących się homeopatią aby
        ten watek dalej pociągnąć... a szkoda

        *****Podsumowując Martini czy Ci się to podoba czy nie ja będę za każdym razem
        torpedować próby proponowania i pakowania bezsensownego z Twojej strony w
        pacjenta leków kompleksowych ponieważ ja znam ich działanie szkodliwe a Ty nie
        masz o tym pojęcia.

        Osobiście poświęcam swój czas aby jak najwięcej osób dowiedziało się jakie są
        zalety i możliwości z zastosowania prawidłowo homeopatii. TY to też robiłaś
        Martini ale z biegiem czasu widzę ze Twój punkt widzenia zmienia się w
        zalezności od ...? własnie od czego ?

        Pzdr Cię i mam nadzieję ze się nie pogniewalaś na mnie ale to nie ja...ruszyłam
        ten temat :-)))

        jeszcze raz Cie pozdrawiam
        Anna

    • martini_very_bianco Astria - :((((( 30.05.04, 12:26
      Odpowiadam z przyjemnością, licząc, że może ktoś niewatajemniczony to
      przeczyta. Ale szczerze mówiąc, przykro mi, że muszę tłumaczyć to, co już raz
      napisałam, bo mam wrażenie, że się w niektóre linijki nie wczytałaś, albo, co
      gorsze, czytałaś między linijkami. W moich wypowiedziach nie należy czytać
      między linijkami, za dużo stron na różne tematy mam napisane, żeby nie umieć
      tylko konkretem i błagam - pamiętaj o tym. U mnie liczy się to, co masz na
      ekranie i nic poza tym, a mówię to, bo mam wrażenie, że masz skłonność do
      manipulowania tym, co piszę... :((((((((((((((((((((
      Głęboki oddech, bziuuuuuu.... :)


      **** to tylko zależy od homeopaty i od jego podejścia do pacjenta.
      Homeopaci klasyczni to tak samo ludzie jak zwykli lekarze

      Nie zgodzę się. Astria, ja jestem pacjentką jednego z lepszych lekarzy w
      Polsce, zadeklarowanego kalsyka, a te słowa padły z jego ust, czyli ust
      człowieka z kilkunastoletnim doświadczeniem i niesamowitą intuicją. Weź
      poprawkę na to, że niektórzy pacjenci są tak zapatrzeni w siebie, że nie
      powiedzą lekarzowi o czymś, co według nich mogłoby ich w jakiś sposób
      dyskredytować. Wiele osób też mówi, jaka chciałaby być, a nie – jaka jest
      naprawdę. Mnie też się to zdarzyło i efekty były opłakane. Kiedyś bardzo mi
      imponowali ludzie, którzy niczym się nie przejmują. Też taka chciałam być i
      powiedziałam w czasie którejś wizyty, że „nie mam zwyczaju się przejmować
      czymkolwiek”. To była nieprawda, a niestety, ta przesłanka była dla Doktora
      kluczowa w dobraniu mi leku. I było kiepsko – nasilenie napadów i drgawek,
      które na początku. Pisała też kiedyś o tym bodajże Dana Ulman, przeglądałam
      gdzieś swego rodzaju homeopatyczną antologię:), tytułu nie pomnę, ale mam
      nadzieję odnaleźć:)

      **** niego bardzo dobrze poinformowany np. o tym dlaczego dostaje „dwie kulki”
      itd.

      Mój dziadek jest informowany i przez doktora, i regularnie przez moją mamę i
      przeze mnie czaem też. Dla niego to jest nie do przeskoczenia i, mimo że to
      bardzo bystry osobnik:), oczekuje, że dostanie coś innego na nogę, i coś innego
      na nerki. A otoczony jest ze wszystkich stron frakcją klasyczną
      Sama znam kilkanaście osób, to których wersja klasyczna nie trafiła – nawet,
      jeśli coś pomogło, nie byli w stanie jakoś wytłumaczyć sobie, że to jedna kulka
      na wszystko

      ******jeśli udaję się pierwszy raz na wizytę do homeopaty to najpierw w
      dobie choćby komputera i Internetu sprawdzam na czym polega leczenie za pomocą
      homeopatii

      Astria, to Ty. I ja. Bo my wiemy, że są źródła, w których można to sprawdzić.
      Bardzo wiele osób przychodzi do homeopaty niespecjalnie mając pojęcie, o co w
      tym chodzi, a przychodzą dlatego, że słyszeli, że to skuteczna metoda. Gdzie ma
      szukać informacji starsza pani, która czyta tylko na przykład prasę kobiecą, w
      której nie pisze się o homeopatii klasycznej, tylko o kompleksach albo lekach
      pojedynczych? Nie możesz wszystkich mierzyć swoją miarą! A z wielu postów,
      które pojawiają się na tym forum wiesz, że lekarze są często dość małomówni, i
      kiedy pacjent mówi „Jak to, jedna kulka na miesiąc???” to oni powiedzą
      tylko „Tak.” Oczywiście, to zależy od lekarza, ale nie zajrzysz przecież do
      gabinetu każdemu i nie powiesz, żeby wtajemniczał pacjentów. Jak ma to robić,
      skoro ma poczekalnie pełną ludzi? Wytłumaczenie, o co w tej metodzie chodzi, to
      nie jest kwestia minuty. Na pewno sprawę załatwiłyby jakieś ulotki typu „czym
      jeść homeopatię klasyczną” – ale takich nie ma. . „Tutaj lenistwa nie można
      wytłumaczyć ))niezrozumieniem((” piszesz, a skąd prosty człowiek ma wiedzieć,
      gdzie szukać? Większość osób w tym kraju nie umie obsługiwać internetu, tak
      wynika z badań, zresztą internet tak naprawdę nie jest wiarygodnym źródłem
      wiedzy na jakikolwiek temat i o tym przekonywać nikogo nie muszę.


      ******Martini i znów: jeśli pacjent zgłasza się do homeopaty klasycznego to
      robi to dlatego ze dowiedział się iż ta metodą homeopata jest w stanie mu
      pomóc. Jeśli chodzi o trudności z określeniem pewnych stanów : Martini brak
      Twoich doświadczeń w tej dziedzinie
      Zgadzam się, nie mam doświadczenia, ale dużo sobie rozmawiałam na ten temat z
      doktorem. I on na przykład zauważa czasem, że tak naprawdę jest w stanie pomóc
      pacjentowi wtedy, gdy kiedyś pojawi się u niego w gabinecie, jako pacjent, ktoś
      z rodziny – nazywa taką osobę „delegatem”, często delegat zupełnie nieświadomie
      udziela o pacjencie informacji cenniejszych, niż sam pacjent. Pisałam już, że
      są ludzie, którzy chcą, żeby inni postrzegali ich według wizji stworzonej przez
      nich samych. Są ludzie, którzy powiedzą: „Jestem bardzo tolerancyjny”, ale już
      po wyjściu z gabinetu dopowiedzą sobie „ale niech pedały mają własne tramwaje i
      autobusy”
      I, podkreślam raz jeszcze, to nie jest moje veto wobec homeopatii klasycznej,
      tylko cały czas staram się powiedzieć, dlaczego uważam, że nie jest ona dla
      wszystkich.

      ***nie baw się w decydowanie tym co jednak jest wygodniejsze dla pacjentów bo
      właśnie to forum powinno być pod tym względem nienaganne.
      Toż gdzież ja się bawię? Astria, ja nie decyduję, co jest wygodniejsze, tylko
      mówię, jak o b i e k t y w n i e sprawa wygląda.

      *****niech to będzie droga naprawdę dla niego nieszkodliwa.
      Z tego wynika, że za jedyną metodę nieszkodliwą uważasz homeopatię klasyczną.
      Moje zdanie, powtórzę raz jeszcze, osoby całym sercem klasycznej
      Natomiast w poście o trzech homeopatiach słowo nie napisałam, że ja osobiście
      jestem za klasyczną. Tekst napisałam najobiektywniej jak umiałam, bo to nie ja
      będę decydować, jaką drogę kto obierze. Chcę tylko pokazać forumowiczom, że są
      różne. Jeśli ktoś z różnych względów chce pozostać przy kompleksach już po
      wysłuchaniu moich i Twoich wołań o klasyczną albo i o nieklasyczmą– Bóg z nim,
      my za niego decydować nie możemy. Ja mogę powiedzieć – i będę mówić, dlaczego
      tylko homeopatia klasyczna ma dla mnie sens, ale nie mogę siłą nawracać na nią
      kogoś, kogo to nie przekonuje.


      ***** Jeśli jeszcze w polsce nie ma stworzonej porządnej bazy homeopatów to
      niechcąco „nakierowujesz” pacjentów na mylną drogę – na to ze myślą sobie ze
      każdy homeopata jest świetny i ten co zamiast robić wywiad macha wahadełkiem i
      ten który daje 3-4 leki + 3 kompleksy.

      Proszę o cytat – gdzie ja to powiedziałam??? Astria, przeinaczasz moją myśl,
      coś takiego nie mogło wyjść spod moich palców – i gdybyś doczytała
      moje „doprecyzowanie nomenklatury”, to byś wiedziała. Powtarzam: leczący
      kilkoma kompleksami i wahadełkiem lekarz nie ma prawa nazywać się homeopatą i
      towarzystwa homeopatyczne powinny konsekwentnie tępić tego typu osobników. A że
      tego nie robią, choć po to powstały – to nie nasza wina. Takiego lekarza nie
      powinno się nawet nazywać „lekarzem przyjaznym homeopatii”, jak napisałam
      potem, bo to po prostu osobnik, który nie umie leczyć homeopatycznie, nie
      rozumie zasad tej metody, natomiast najprawdopodobniej chce zrobić kasę na tym,
      że tylu pacjentów decyduje się ograniczyć kontakt z medycyną akademicką.

      ***on stwierdzał ze jednak kompleksy są ok.
      Astria, a gdzież ja napisałam, że wszystkie kompleksy są okej? Ja je uważam za
      zaprzeczenie zasady homeopatii, przeczytaj może mój tekst o 3 homeopatiach,
      dziwi mnie ich popularność za granicą (w samej Szwajcarii wszystkie kompleksy
      poukładane według firm jeden przy drugim potrafią zająć 4 ogromne szafy),
      natomiast bardzo sobie cenię na przykład maści kompleksowe i tylko o nich
      pisałam z aprobatą. Mam wrażenie, że nie przeczytałaś zbyt uważnie mojego
      postu.



      ****** zaczynasz już propagowanie leków złozonych bo wyjdzie
      taniej ? –
      Bzdura.Czytaj uważnie! Błagam!!!
      Przykład wysokich cen? Pani homeopatka w Łodzi a dw
      • martini_very_bianco Astria - :((((( - ciąg dalszy 30.05.04, 12:27
        ****** zaczynasz już propagowanie leków złozonych bo wyjdzie
        taniej ?

        Bzdura.Czytaj uważnie! Błagam!!!
        Przykład wysokich cen? Pani homeopatka w Łodzi a dwie stówki, panowie homeopaci
        w Płocku, Bydgoszczy, dwóch gdzieś w Mazowieckiem. Nie wszystkie nazwiska znam,
        a tych, które znam, nie podam, poniekąd z litości. W przypadku lekarzy –
        lekarzy jest inaczej, bo jeśli jeden specjalista jest za drogi, można się udać
        do innego, a homeopata na przykład w mieście X jest jeden i bezczelnie z tego
        korzysta – nie powinien tego robić, ale to temat z innej przegródki. Dziwisz
        się, że w takim wypadku ktoś woli na podstawie książki dr Czeleja aplikować
        sobie jakiś lek pojedyczny, a ktoś inny za poradą farmaceuty kompleksa, bo po
        prostu chce uniknąć chemii? nie propaguję ich, błagam, zanim coś skomentujesz,
        wczytaj się w tekst! Manipulujesz moimi słowami. Napisałam wyraźnie, że
        kompleksy często są ratunkiem dla pacjentów, którzy chcą uciec od chemii i nie
        mają możliwości – z przeróżnych względów – skorzystać z innej formy terapii.
        Astria, w jakim Ty świecie żyjesz, że tego nie widzisz??? Według mnie kompleks
        absolutnie nie nadaje się do leczenia innego, niż doraźne, ale co ja poradzę na
        to, że w tym kraju ludzie często nie mają pieniędzy, żeby jechać do innego
        miasta i płacić lekarzowi za wizytę. Nie widzisz tego? I nie mów mi, że „dla
        zdrowia każdy poniesie najwyższy wydatek” , bo ludzie w tym kraju nie wykupują
        niektórych niezbędnych lekarstw, przepisanych przez tradycyjnego lekarza, bo po
        prostu ich na to nie stać! Oczywiście, dużo też zależy od firm, które sieją
        kompleksową propagandę, gdzie tylko mogą – bo z tego jest niezła kasa,
        słowo „homeopatyczny” coraz częsciej znaczy „pozbaiony chemii odpowiednik
        lekarstwa|”. Ja się z tym nie zgadzam. Setny raz powtórzę – kompleks nie ma
        najmniejszego sensu, i pamiętaj o tym czytając moje posty. Mam wrażenie, że Ty
        po prostu czytasz, co chcesz przeczytać i teraz robisz ze mnie Wielką Fankę
        Leków Złożonych. Nie spodziewałam się tego po Tobie...

        A że nie chciałabyś, żebym była Twoją pacjentką... No cóż, doktor Kupnicki nie
        narzeka, od 10 lat bardzo dobrze nam się współpracuje, i pozwala mi się
        smarować maścią z arniki (skład: Arnica Montana D6/ D12/ D15), kiedy apteka
        zamknięta, a ja tylko tąże maść mam w domu na podorędziu, i psikać się
        homeopatycznym „komarozolem” :) i do oczu wpuszczać sobie te boirony. Astria,
        ja nie mam w domu całej apteki homeopatycznej i o 3 nad ranem nie będę
        analizować, czy gorzej mi w cieple, w zimnie, od światła i martwić się, że
        spośród 10 leków przydających się w takich okazjach, mam tylko 6 i, niestety,
        żaden z nich nie pasuje. Pojedynczych leków, nawet tych polecanych tu przez
        fachowców dla konkretnych, również nie biorę, chociażby moje objawy pokrywały
        się w 100% z tym, co mówią moje wszelkiego rodzaju ściągi. Jestem całym sercem
        klasyczna, i doskonale zdaję sobie sprawę, że zaaplikowanie sobie nawet leku
        pojedycznego bez konsultacji z lekarzem jest w przypadku homeopatii klasycznej
        mało udanym pomysłem. Mam natomiast listę leków „dozwolonych” przez Doktora,
        swego rodzaju leków pierwszej pomocy typu oparzenia, skręcenia i jakieś rany.
        Nie użyłabym w takim przypadku kompleksu. Natomiast jeśli ktoś nie leczy się
        homeopatycznie u lekarza, nie ma kontaktu z lekarzem, to czemu ma sobie nie
        zaaplikować tego heela czy lehininga czy czegoś tam, skoro skręcił sobie nogę i
        go boli? Nie muszę Tobie, jako lekarzowi, mówić, że zadaniem medycyny – każdej –
        jest pomoc pacjentowi, kiedy cierpi. I żeby to sobie było ogórek, kamyk, czy
        kompleks homeopatyczny – jeśli ma doraźnie pomóc, to powiedz mi, proszę,
        proszę – czemu nie?




        >Będę natomiast twardo stać na stanowisku, że kompleksy nie są be, są
        potrzebne, chociażby >po to, żeby osoby, które do innych leków homeopatycznych
        nie mają dostępu,.

        *****Szczerze mówiąc już się sama pogubiłam w tym co Ty uważasz za
        słuszne ...za dobre co złe a co ok.
        A więc jeszcze raz: jestem z zasady przeciwniczą kompleksów, natomiast uważam,
        że one absolutnie nie są w 100% be. Doraźnie, w nagłych przypadkach, są cacy, i
        gdyby mojemu gościowi się na fest zatrucie po alkoholu zebrało w środku nocy, a
        na przykład miałabym w domu tylko nux vomica, o którym wiedziałabym, że
        pogorszy sprawę, a gdybym wiedziała, że sąsiadka ma jakiegoś boirona czy cuś na
        przedawkowanie używek:), to poszłabym do sąsiadki, zamiast czekać do rana
        ryzykując odwodnienie kolesia, bo w aptece akurat nie ma tego, co by pasowało.
        A mieszkam w zdecydowanie dużym mieście. Jeśli mu przejdzie tylko trochę, to i
        tak dobrze, że choć tyle, i natychmiast po otwarciu jakiejś większej apteki bym
        do niej pobiegła ile sił w nogach po coś, co by gwarantowało zakończenie całej
        tej przygody Wiem, że to sytuacja całkowicie wyimaginowana i dość to przykład
        pracy mojej katastroficznej wyobraźnie, ale nie takie w życiu się zdarzają.

        *****szczerze mówiąc za mało nas jest tu osób zajmujących się homeopatią aby
        ten watek dalej pociągnąć... a szkoda
        Może ktoś się znajdzie

        *****Podsumowując Martini czy Ci się to podoba czy nie ja będę za każdym razem
        torpedować próby proponowania....
        RAZ jedyny poleciłam tu komuś kompleksa, w przypływie słabości, późno było. Nie
        rób ze mnie, jeśli możesz, Obrzydliwego Zdrajcy, byłabym zobowiązana. Ja po
        prostu zdaję sobie sprawę, że nie dla wszystkich homeopatia klasyczne jest
        jedynie słuszną metodą, tak jak dla Ciebie czy dla mnie. Kompleks jest
        zdecydowanie niewyjściem, ale nie ośmielę się stwierdzić kategorycznie: lek
        kompleksowy jest BE, zakazać produkcji, a to, co jest, spalić na stosie i
        cieszę się, że Ty też tego nie robisz.


        ****mam nadzieję ze się nie pogniewalaś na mnie ale to nie ja...ruszyłam
        ten temat :-)))
        Mogę się pogniewać tylko za to, że mnie o to podejrzewasz. Nie mam problemów z
        wątrobą, która według medycyny chińskiej odpowiedzialna jest za reakcje
        emocjonalne. Tylko błagam – czytaj uważnie. Ja niektóre posty drukuję, mażę i
        kreślę po kartce, bo chcę wiedzieć, że na pewno zrozumiałam i nie przeinaczę
        czyjejś wypowiedzi. Z u p e ł n i e niezłośliwie polecam Ci to samo, bo
        dyskusja, w której jedna osoba wmawia drugiej rzeczy, których nie powiedziała,
        nie ma sensu.

        No nie skończę tych studiów... Językoznawstwo chyba mija się z forumowaniem:)
        • beba2 Re: Astria - :((((( - ciąg dalszy 30.05.04, 12:49
          Ja tylko wrzucę o tych cenach za wizyty.
          Nasz pan doktor za pierwszą wizytę dziecka bierze 150 zł, za każdą następną po
          80 zl ( reklamacji nie przyjmuje).
          Jeśli podejmie się leczenia dorosłego ( rodzica małego pacjenta), to wizyta
          pierwsza kosztuje mnie 200 zł, a każda next 100 zł.
          • martini_very_bianco Re: Astria - :((((( - ciąg dalszy 30.05.04, 13:11
            No i Astria, musisz przyznać - to kupa kasy. Studenta z alergią na to nie stać,
            więc już chyba lepiej, żeby w siebie ładował pojedyczny pollens czy cuś, niż
            zamulający zyrtec, bo z zamulenia będzie wyłaził tabletkami z tauryną albo kawą
            w dawkach uderzeniowych, a potem wyląduje w szpitalu z rozwaloną wątrobą.
            Przyznasz, że ten scenariusz jest prawdopodobny. Do Prawdziwego Pana Homeopaty
            pewnie trafi, kiedy się dorobi, ale ma całe studia chodzić usmarkany do pasa
            albo z zatkanym nosem w imię tego, że kompleks jest be? Jest chyba jednak mniej
            be niż claretiny i takie różne, chociaż większości moich kolegów i koleżanek na
            zyrtec też nie stać, i od początku kwietnia do jesieni oddychają ustami. I mnie
            w całym moim elaboracie, a przynajmniej częsci dotyczącej cen, o to chodzi.
            Ludzi częśto nie stać na leczenie prywatne i zdani są na państwo, a niestety,
            wizyty u homeopatów nie są jeszcze na NFZ

            16%VOL
            22%VAT

        • astria1 Martini..leki złozone i ..klasyczne podejscie :-) 30.05.04, 15:56
          Martini :-)ja różwnież odpowiadam z przyjemnością :-)na początku chcę Cię
          zapewnić iż ani razu Twoich zadnych odpowiedzi na wszelkie posty nie czytam
          między linijkami ! i nie musisz mi tego udawadniać ani ja Tobie :-) ponieważ
          nieukrywam lubię czytać to co opowiadasz ludziom na forum i kiedy wydaje mi się
          ze odpowiedz mnie również satysafakcjonuje, to siedzę cicho:-))) z racji ze
          naprawdę cierpię na brak czasu. A Twoja nieoceniona rola jako „podpowiadacza”
          mnostwo dobrego tu robi.

          Ale powtarzam czytam wniliwie tylko ze może nie było by tej naszej „afery”
          gdybyś Marini miała tak spore doświadczenie i kontakt z pacjentami jak ja.
          Przez tyle lat pacjenci którzy lczyli się róznymi komlepksami bo to tak
          naprawdę tanio wychodziło z racji innych chemicznych leków którzy uważali
          ze „komleksik” jest bezpieczny ale może od początku zacznę... :-)

          ************Martini krzyczę lekom kompleksowym NIE *******************


          Leki te dostępne są w Polsce już bardzo długo a przez ten czas poznałam dość
          pacjentów aby się o tym przekonać jaka to mylna wbrew pozorom droga. Zgadza się
          ze lek kompleksowy jest tanią alternatywą dla leku chemicznego i w razie czego
          gdy studencina nie płaci za obiad to kupi sobie chociaż taki komplex co
          mu „usmarkane życie’ uratuje. Myślisz ze to neguję ?? to jesteś w błędzie jeśli
          tak uważam. Wiesz doskonale ze neguję wszelkie „cudowne” środki na wszystko za
          sporą kasę i będę też bronić tego studenta aby faktycznie lepiej już kupił ten
          komleks niż chodził z nosem zasmarkanym bo jeśli nie stać jego na wizytę u
          homeopaty. Przy okazji jeśli chcesz wiedzieć to ja często pieniędzy nie biorę –
          jeśli wiem że pacjent ich po prostu nie posiada ale ja na to mogę sobie
          pozwolić a reszta szanownych homeopatów którzy każą sobie płacić tyle pieniędzy
          nie będę się wypowiadała bo naprawdę też uważam ze to jest żenujące.

          Dlaczego tak skoczyłam o tych kompleksach ponieważ obawiam się Martini ze zaraz
          na forum stworzy się cała lawina wyglądająca tak: katar ? to „coryzalia” ,
          chrypa ? to weź „Homogene”? astma ? to „cuprum nr 23 z Dagomedu itd. Itp. Ale
          poczekaj ! doczytaj i postaraj się zrozumieć teraz mnie dlaczego tak oponuje -

          Większość osób piszących na forum zauważ Martini to ludzie z przewlekłymi
          chorobami i jeśli już tu trafili to nie mogą przeczytać o tym ze mogą sobie
          zaaplikować na ten przewlekły kaszel jakiś komplex - na szczęście Ty tak nie
          rozumujesz ! (zauważyłaś ze to widzę co ?) :-)ale Ty to wiesz, Beba to wie ale
          inni ludzie którzy nas podczytują tego nie wiedzą ! Oni uważają ze jeśli jest
          to forum „homeopatia” to jeśli pisze się o lekach złozonych na forum to znaczy
          ze to jest ok. a tak naprawdę nie jest i tu trzeba szybko na samym początku
          już krzyczeć ze tak być nie może. Jeśli stwarza się sytuacja że nagle ktoś
          opisuje stan bardzo ostry, nagły to jestem za tym aby podać jakiś komplex ale
          Martini zauważ co zrobiłaś z tą porada dla Cioci przy menopauzie. Stwierdziłaś
          sobie że ot takie wybuchy gorąca to sobie można komleksikiem przejść od biedy .
          ( nie cytuje tu Twoich słów ale mniej więcej był taki kontekst poza tym
          zauwazyłam ze odniosłaś się w razie czego do innych możliwych chorób)

          Ten „wybuch” to nie jest stan ostry ani nagły. To już w homeopatii nazywa się
          określoną reakcją . Osoby na forum „homeopatii” jeśli już doradzają musza mieć
          świadomość zagrożeń płynących z zastosowania leku kompleksowego którego nie
          poleciłaś w sumie ale podałaś linki co by sobie osobnik sam poszukał.

          Powtarzam jeszcze raz jeśli już tu ktoś coś pisze to są z reguły sprawy
          przewlekłe ale na szczęście (chyba się powtarzam) Ty również odsyłasz do
          homeopaty _ klasycznego.

          Jednak strasznie boję się tej wspomnianej sytuacji kiedy pacjenci czytający nas
          stwierdzą ze tak w ogóle to chyba z tymi kompleksami to nie jest tak źle skoro
          tak sobie o nich tu wspominają :(. Taka sytuacja Martini za chwile może być i
          nic na to nie poradzisz nawet jeśli będziesz pisać że „ tak w ogóle to one są
          be ale jednak z drugiej strony mogą być”

          Jeszcze jedna bardzo ważna uwaga- dlaczego tak się tego czepiam. Martini
          jestem osoba dorosłą i świadomą tego co robię i mówię , otaczam się sporym
          gronem znajomych i przyjaciół i to o różnej sytuacji finansowej i każdy z nich
          ma różne doświadczenia jeśli chodzi o leczenie czy to samą homeopatią czy to
          tez niby z wygody lekami kompleksowymi. Martini mówiąc o tym ze są one lepsze
          od chemii to tez czasem niestety nieprawda . Bardzo często się zdarza ze wcale
          lek złożony homeopatyczny nie działa ! a jeśli jeszcze tak zdarzy się w tej
          rodzinie z 2-3 razy ze kupili w aptece a to syrop a to jakieś krople czy
          tabletki i one wcale nie pomogły – wiesz jak wtedy trudno im jest wyjaśnić
          dlaczego one nie działają ? Oni głośno wtedy krzyczą „ Jak to ? przecież myśmy
          homeopatie stosowali ! ale to jest jednen wielki pic...bo to nie działa”...
          Bądź mądra i wytłumacz im to – bo ja straciłam już chęci na cokolwiek aby im
          coś wyjaśniać....

          Generalnie bardzo chciałam tu wyjaśnić dlaczego nie powinno się stosować leków
          złożonych a wyszedł inny elaborat. Nie wiem jeśli kogoś to interesuje
          szkodliwośc leku zlożonego to mogę pózniej to opisac dokadniej a teraz myślę
          Martini ze choć trochę Ci wyjaśniłam skąd takie moje zachowanie

          >Toż gdzież ja się bawię? Astria, ja nie decyduję, co jest wygodniejsze, tylko
          >mówię, jak o b i e k t y w n i e sprawa wygląda.

          ***** obiektywnie dla kogoś kto tu wpada pierwszy raz to będzie właśnie tak
          wyglądało ze:
          - „acha jeśli mam dac chocby 50 zł za wizytę to może faktycznie jest
          lepiej bo oni tak radzą na forum- ale co mi tam ze oni sobie piszą a niech
          piszą ja najpierw spróbuje tego kompleksiku na stronach co Martini gdzies
          podała no wydam sobie 10.00 zł na cos na ta moją bezsennosc jak oni piszą na
          forum , zrobię to tylko raz !"

          .. a potem Martini okazuje się ze to nie było raz ze ten pacjent leczył sie tak
          ileś czasu a ze potem doszły jeszcze lęki i inne sprawy to trudno - w koncu na
          cos trzeba chorowac (Tak pacjent sobie będzie tłumaczył)a a tak naprawdę
          nalezało juz ten etap ukrucić za pierwszym razem zanim pacjent sięgnął ponownie
          po kompleks

          MArtini... zrozumiłas mnie ?

          pzdr
          Anna


          • martini_very_bianco Re: Martini..leki złozone i ..klasyczne podejscie 30.05.04, 19:06
            Ania, ja Cię doskonale rozumiem, natomiast nie dogadujemy się w szczegółach.

            Do maści się nie ustosunkowałaś i do kropli, hehehe.

            1., ale na marginesie:).
            ****Przy okazji jeśli chcesz wiedzieć to ja często pieniędzy nie biorę – chwała
            Ci Dobra Kobieto za to, ale wiesz, że Judymów mało jest. Homeopatia, mimo swej
            wyjątkowości, to dziedzina jak każda inna. Ja też znam lekarzy, którzy nie
            biorą kasy od ludzi, którzy jej nie mają, ale powiedzmy sobie, że stanowicie
            niewielką niewiększość. Baaaardzo niewielką. Ja tak sobie myślę, że jak w
            naszym chorym kraju wizyty u różnego kraju szamanów typu lekarze Chińczycy,
            akupunkturzyści i homeopaci będą refundowane, jak to się dzieje w wielu
            normalnych krajach, to coś się ruszy.

            2.**** forum stworzy się cała lawina wyglądająca tak: katar ?
            dramatyzujesz. Ja doskonale rozumiem, dlaczego oponujesz, natomiast uważam, że
            w tej dyskusji mam nie powiedzieć dobrego słowa o kompleksie dlatego, że ktoś
            to przeczyta i pogna do apteki po kompleksa? To forum ma też służyć informacji,
            ktoś napisze o leku pojedynczym, ktoś odeśle do homeopaty klasycznego, kotś
            napisze o kompleksie, a ja akurat wtedy powiem, żeby zaczekać z homeopatią i
            najpierw zmienić dietę, i wtedy zaparcia może przejdą, a jesli nie, to potem
            można się zadawać z homeopatią. Napisałam epistołę o 3 homeopatiach i mam
            ochotę ją wklejać, gdzie popadnie, nie z narcyzmu, ale dlatego, że może ludzie
            chcą poczytać. Napisałam ją najobiektywniej, jak umiałam, bez wartościowania
            jeśli jest niepoprawna, to ktoś musi napisać nową, bo ja już nie mam siły:))).
            Uważam, że po to człowiek jest istotą rozumną, żeby z kilku opcji wybrał tę,
            która wydaje mi się najlepsza, a jeśli wybierze tę według mnie niesłuszną, to
            nic na to nie poradzę. Ludźmi manipuluje się na każdym kroku, więc może niech
            tutaj nie czują się zmanipulowani:)

            3. ******* Oni uważają ze jeśli jest to forum „homeopatia” to jeśli pisze się o
            lekach złozonych na forum to znaczy ze to jest ok.
            Nie róbmy z osób, które tu przychodzą, baranów, na miłość Boską! A żeby być
            konsekwentną, musisz jeszcze naskoczyć na Bebę, która gdzieś mi napisała, kiedy
            się żołądkowałam na temat kompleksa, "Martini, nie przesadzaj, niektóre
            kompleksy są ok"")). To ona mi tym do myślenia, ale ogólnie już doszłyśmy do
            konsensusu, że w niektórych sytuacjach kompleks jest cacy, choć lek pojedynczy
            byłby jeszcze bardziej cacy. Powtarzam: kropli do oczu boirona nie oddam, żeby
            mnie nie wiem co! Nie nadają się do leczenia przewlekłych zapalań itd,
            natomiast o 4 w nocy są jak znalazł

            4. *********Martini zauważ co zrobiłaś z tą porada dla Cioci przy menopauzie.
            Biję się w kształtną pierś. Było późno, ja akurat buszowałam po ofercie
            kompleksów polskich i z rozpędu mi się omsknęły palce, najbardzoej by mi
            pasowało wyrzucenie tego postu, ale niech zostanie na dowód mej głupoty.
            Dlatego napisałam w poprzednim poście, że RAZ tu komuś napisałam o kompleksie.
            Kilka razy wspomniałam o nich na forum zdrowym, na przykład wczoraj
            odpowiadającna post jakiejś kobiety z zapaleniem żył, która chciała natychmiast
            coś ziołowego bez recepty, bo do lekarza iść zaraz nie może (czy jakoś tak),
            luknęłam w te kompleksy i widzę, jest jakaś maść. Czemu ta osoba ma nie
            spróbować, skoro chce czegoś natychmiast i przyniesie jej to ulgę? Ale o tym
            już było:) I tu się zgadzamy:)

            5. ******** zagrożeń płynących z zastosowania leku kompleksowego którego nie
            poleciłaś w sumie ale podałaś linki co by sobie osobnik sam poszukał.
            Linki może się przydadzą kiedy indziej, you never know, tak naprawdę. Zresztą,
            osobnik został nawrócony:). Twardo stoję na stanowisku: człowiek jest istotą
            rozumną i sam ma wybierać. Jeśli Pani Ciocia po przeczytaniu Twojego, Awinna i
            mojego postu zadecydowałby, że z tych trzech opcji wybierze kompleks - voila...
            Inaczej nieco potraktowałam kompleksy w poście o 3 homeopatiach. Uważam, że nie
            fair wobec forumowiczów byłoby napisanie: tu macie o klasycznej, tu o lekach
            pojedycznych, a o złożonych nie będzie, bo my ich tu nie lubimy. Może to
            niepedagogiczne, jesli uważacie, że tak, to niech ten post zostanie usunięty,
            ale ja się nie podpiszę pod czymś, co pomija którąś z trzech opcji. Manipulują
            ludźmi media i niech to wystarczy. Pisząc ten post wyszłam z założenia, że
            człowiek jest istotą rozumną.

            6. **********Jednak strasznie boję się tej wspomnianej sytuacji kiedy pacjenci
            czytający nas
            stwierdzą ze tak w ogóle to chyba z tymi kompleksami to nie jest tak źle skoro
            tak sobie o nich tu wspominają
            Astria... Forum ma w nagłówku "homeopatia". Nic nie poradzę na to, że leki
            kompleksowe są oparte na komponentach homeopatycznych, że tak rzeknę. To jest
            homeopatia, która mi się nie podoba, i która według mnie godzi w zasady
            homeopatii, ale - to wciąż homeopatia. Przy niemal każdym - może poza tym o
            klimakterium, sorry, po raz kolejny biję się - moim poście o kompleksie jest
            napisane, co ja o nich sądzę, i chyba będę do nich doczepiać ten link o
            szkołach homeopatycznych:). Sto razy już w różnych postach albo o kompleksie
            pisałam "homeopatyczny" w cudzysłowie, albo dopisywałam, że dla mnie to nie
            homeopatia, albo, że za nimi nie przepadam. Może przeceniam ludzki rozum,
            trudno. To klient:) tego forum wybierze, a nie ja. Wiem, że jako oświecający
            mamy tu duży wpływ na oświecanych, ja mam jednak na temat oświecania dość
            sprecyzowany pogląd - mówi się o wszystkim. Nie możemy udać, że leków
            kompleksowych nie ma, są, i dlatego o nich też napisałam w swoim poście. Jeśli
            dopiszecie coś w tym poście, to super, ale wolałabym, żeby obyło się tam bez
            wartościowania.

            7. ***********Bardzo często się zdarza ze wcale lek złożony homeopatyczny nie
            działa...
            No i tu by wypadało ładnie poprosić producentów, żeby na przykład przeszkolili
            farmacuetów. Teraz jest tak, że jak wejdziesz do apteki i poprosisz o "coś
            homeopatycznego na kaszel", to pani z okienka pokaże Ci kilka pudełeczek, a ty
            wybierzesz je sobie praktycznie na zasadzie które pudełeczki ładniejsze.
            Za granicą jest inaczej. Tam farmaceuci znają się na tym, i potrafią z całego
            wachlarza kompleksów polecić pacjentowi ten, który ma największe szanse
            zadziałać. I taki lek zapewne zadziała, choć dowód na to mam jeden - to, że te
            środki sie sprzedają jak świeże bułeczki. Gdyby były nieskuteczne, nikt by ich
            nie kupił. Problem w tym, że w takiej Szwajcarii jest około 30 kompleksów na
            bezsenność i farmacueta umie pomóc w doborze. U nas panie w aptece na mdłości w
            ciąży dają, w najlepszej wierze, coccccc boirona, który z założenia producenta
            jest lekiem na chorobę lokomocyjną i szanse na zadziałanie ma nikłe. Jak dla
            mnie, w takim wypadku wina leży ewidentnie po stronie farmaceuty, i jeśli już
            firmy decydują się na współpracę z jakąs apteką, to powinny zadbać o
            przeszkolenie pracowników. Wtedy będzie taki kompleks miał szczątkowe choć ręce
            i nogi, a teraz pacjent skazany jest praktycznie sam na siebie. I nie jest to
            moje rozpisanie się o kompleksach ich pochwałą bynajmniej, po prostu uważam, że
            jeśli ktoś chce się już podleczać tym kompleksem, powinien mieć zapewnioną
            chociaż "średnio fachową" pomoc.


            8.*********** obiektywnie dla kogoś kto tu wpada pierwszy raz to będzie właśnie
            tak wyglądało ze: „acha jeśli mam dac chocby 50 zł za wizytę to może
            faktycznie jest lepiej bo oni tak radzą na forum- ale co mi tam ze oni sobie
            piszą a niech piszą ja najpierw spróbuje tego kompleksiku na stronach co
            Martini gdzies podała no wydam sobie 10.00 zł na cos na ta moją bezsennosc jak
            oni piszą na forum , zrobię to tylko raz !"
            Astria, powtórzę: ludzie przeczytają, co my piszemy o klasycznej, co Awinn
            pisze o advanced, co Akownik pisze o lekach pojedynczych i sami zdecydują...
            Proszę po raz trzeci (chyba;)) - nie róbmy z forumowiczów jakichś ograniczonych
            przymuleńców. My możemy sobie pogardłować
            • martini_very_bianco Martini..leki złozone i ..klasyczne podejscie- cd 30.05.04, 19:07
              8.*********** obiektywnie dla kogoś kto tu wpada pierwszy raz to będzie właśnie
              tak wyglądało ze: „acha jeśli mam dac chocby 50 zł za wizytę to może
              faktycznie jest lepiej bo oni tak radzą na forum- ale co mi tam ze oni sobie
              piszą a niech piszą ja najpierw spróbuje tego kompleksiku na stronach co
              Martini gdzies podała no wydam sobie 10.00 zł na cos na ta moją bezsennosc jak
              oni piszą na forum , zrobię to tylko raz !"
              Astria, powtórzę: ludzie przeczytają, co my piszemy o klasycznej, co Awinn
              pisze o advanced, co Akownik pisze o lekach pojedynczych i sami zdecydują...
              Proszę po raz trzeci (chyba;)) - nie róbmy z forumowiczów jakichś ograniczonych
              przymuleńców. My możemy sobie pogardłować w wątku długim na sto postów, żeby
              jakiś forumowicz nie brał jednak leku, który sobie za poradą farmaceuty
              zakupił, ale on jest już duży przecież i po wysłuchaniu tego, co mu mamy do
              powiedzenia może się z nami zgodzić, albo i machnąć na nas ręką. To jego
              wybór.
              I nie rozumiem, dlaczego mamy nie podawać tych linków. Astria, tak można
              postępować z dziećmi - nie chcemy, żeby się poparzyły, więc nie damy im
              zapałek - ale nie z dorosłymi ludźmi! Jeśli rzucam palenie, to nie mogę
              oczekiwać, że wszystkie sklepy wycofają papierosy, co by mnie na pokuszenie nie
              wodzić. Trzeba założyć, że forumowicz nie jest tępym osłem. Jeśli trzeba
              założyć, że tak właśnie jest, to chyba pomyliłam miejsca... Jeśli to forum
              faktycznie ma być gazetową oświecalnią, nie tylko poradnią, to trzeba jednak
              zakładać, że kandydaci na oświeconych chcą być oświecani porządnie, a nie
              wybiórczo. I dlatego ja setny raz napiszę: kompleksy są be w 97%, ale to Ty,
              forumowiczu, musisz zdecydować, czy chcesz korzystać z czegoś, co według nas
              jest be, czy z czegoś, co według nas jest cacy. Mówimy, czy jest jakieś tak,
              mówimy, czy jest nie, ale jesteś duży.
              Jeśli wiem, że istnieje jakiś przyzwoity, sprawdzony lek złożony i przyjdzie tu
              ktoś, kto jest okazem zdrowia, są tacy, ale wczoraj był na na meczu czy na
              koncercie i stracił od wrzeszczenia głos, i jest to jedyna dolegliwość, jaka mu
              się zdarzyła od roku, poza wybiciem palca w czasie gry w siatkę, to czemu ma
              sobie ten raz jedyny nie psiuknąć do gardła jakiegoś lehninga czy czegoś,
              zamiast ciućkać chlorchinaldiny czy insze poliamidy:) ? Wszystko jest dla ludzi
              i kompleks też jest dla ludzi, ale tylko w tych 3%, bo w 97 kompleks według
              mnie jest be:)

              16%VOL
              22%VAT
              • astria1 juz ostatecznie... :-) Martini i Beba 30.05.04, 23:15
                MRTINI



                martini_very_bianco napisała:

                > 8.*********** obiektywnie dla kogoś kto tu wpada pierwszy raz to będzie
                właśnie
                >
                > tak wyglądało ze: „acha jeśli mam dac chocby 50 zł za wizytę to może
                > faktycznie jest lepiej bo oni tak radzą na forum- ale co mi tam ze oni sobie
                > pizą a niech piszą ja najpierw spróbuje tego kompleksiku na stronach co
                > Martini gdzies podała no wydam sobie 10.00 zł na cos na ta moją bezsennosc
                jak
                > oni piszą na forum , zrobię to tylko raz !"
                > Astria, powtórzę: ludzie przeczytają, co my piszemy o klasycznej, co Awinn
                > pisze o advanced, co Akownik pisze o lekach pojedynczych i sami zdecydują...
                > Proszę po raz trzeci (chyba;)) - nie róbmy z forumowiczów jakichś
                ograniczonych
                >
                > przymuleńców. My możemy sobie pogardłować w wątku długim na sto postów, żeby
                > jakiś forumowicz nie brał jednak leku, który sobie za poradą farmaceuty
                > zakupił, ale on jest już duży przecież i po wysłuchaniu tego, co mu mamy do
                > powiedzenia może się z nami zgodzić, albo i machnąć na nas ręką. To jego
                > wybór.
                > I nie rozumiem, dlaczego mamy nie podawać tych linków. Astria, tak można
                > postępować z dziećmi - nie chcemy, żeby się poparzyły, więc nie damy im
                > zapałek - ale nie z dorosłymi ludźmi! Jeśli rzucam palenie, to nie mogę
                > oczekiwać, że wszystkie sklepy wycofają papierosy, co by mnie na pokuszenie
                nie
                >
                > wodzić. Trzeba założyć, że forumowicz nie jest tępym osłem. Jeśli trzeba
                > założyć, że tak właśnie jest, to chyba pomyliłam miejsca... Jeśli to forum
                > faktycznie ma być gazetową oświecalnią, nie tylko poradnią, to trzeba jednak
                > zakładać, że kandydaci na oświeconych chcą być oświecani porządnie, a nie
                > wybiórczo. I dlatego ja setny raz napiszę: kompleksy są be w 97%, ale to Ty,
                > forumowiczu, musisz zdecydować, czy chcesz korzystać z czegoś, co według nas
                > jest be, czy z czegoś, co według nas jest cacy. Mówimy, czy jest jakieś tak,
                > mówimy, czy jest nie, ale jesteś duży.
                > Jeśli wiem, że istnieje jakiś przyzwoity, sprawdzony lek złożony i przyjdzie
                tu
                >
                > ktoś, kto jest okazem zdrowia, są tacy, ale wczoraj był na na meczu czy na
                > koncercie i stracił od wrzeszczenia głos, i jest to jedyna dolegliwość, jaka
                mu
                >
                > się zdarzyła od roku, poza wybiciem palca w czasie gry w siatkę, to czemu ma
                > sobie ten raz jedyny nie psiuknąć do gardła jakiegoś lehninga czy czegoś,
                > zamiast ciućkać chlorchinaldiny czy insze poliamidy:) ? Wszystko jest dla
                ludzi
                >
                > i kompleks też jest dla ludzi, ale tylko w tych 3%, bo w 97 kompleks według
                > mnie jest be:)
                >
                > 16%VOL
                > 22%VAT
                • astria1 Re: juz ostatecznie... :-) Martini i Beba :-)) 30.05.04, 23:37
                  Sorry coś mi wskoczyło :-)

                  Martini .......... ja juz odpadam, juz mi sie niechce gadać ... ale mam
                  nadzieję ze jednak stoimy na jednej drodze myslę ze cała rozmowa inaczej by
                  wyglądała gdybyśmy sie spotkały i wyjaśniły sobie dokładnie o co nam chodzi
                  zwłaszcza ze przeleciałam przed chwilą całe nasze forum aby sobie samej coś
                  uświadomić co beba mi nie słusznie zarzuciła ale dla Beby :-) mam następny
                  post :-))
                  Ogólnie podsumowując całe nasze forum to na szczeście jednak Ty odsyłasz w
                  większości przypadkow wszytskich do homeopaty klasycznego :-) (Beba przyjrzyj
                  się.. jeszcze raz forum ) :-))

                  > martini_very_bianco napisała:
                  > > ktoś, kto jest okazem zdrowia, są tacy, ale wczoraj był na na meczu czy na
                  > > koncercie i stracił od wrzeszczenia głos, i jest to jedyna dolegliwość, ja
                  >ka mu się zdarzyła od roku, poza wybiciem palca w czasie gry w siatkę, to
                  >czemu ma
                  > > sobie ten raz jedyny nie psiuknąć do gardła jakiegoś lehninga czy czegoś,
                  > > zamiast ciućkać chlorchinaldiny czy insze poliamidy:)

                  ****** O Kobieto !! mam nadzieję ze tym wywodzikiem nie udawadniasz mi ze ja
                  gdy takie coś się wydarzy - krzyczę !"proszę lecieć do klasycznego Homeopaty" ?
                  Tak uważasz ? spojrz...posprawdzaj wątki na naszym forum i przekonaj się ze tak
                  do konca w stanach ostrych -nagłych ja ich nie negowałam ! sprawdz chocby
                  ząbkowanie...

                  Acha :-) nie uczepiłam się sprayu i kropel ? :-) widzisz bo to jest to co
                  powyżej napisałm :-) chociaz bardzo chciałabym popolemizowac z Twoim Panem
                  doktorem o tych kroplach do oczu o 4 rano :))Krople jako lek złożony hmmm...
                  Leczysz się u Homeopaty klasycznego ? zastosował u Ciebie lek konstytucyjny ?
                  dawno ? :-) tego ..no jak by co to takie łączenie no i znane mu "przesunięcia"
                  ....... dobra :-)) nie odpowiadaj :))
                  Dobrze ze już konczymy .... bo i tak po za nami nikt tego nie czyta :-)

                  pzdr Anna
                  • beba2 Re: juz ostatecznie... :-) Martini i Beba :-)) 31.05.04, 00:16
                    Astria, ja jednak nie pojmuję. Nic Ci przecież nie zarzucałam i nie mam
                    zamiaru. Którą to część mojego "wywodu" tak niefortunnie odebrałaś? Pisałam
                    cały czas ogólnie, nie personalnie.
                    Powiedz dokładniej pod jakim kątem mam się przyjrzeć forum, a z chęcią to
                    uczynię :)
                      • martini_very_bianco Ja się dopiszę jeszcze:) 31.05.04, 10:47


                        *****hasło pierwszy to Martini ( przepraszam Marti), a ja się podłączyłam, z tą
                        samą

                        Hihi, to zzz, która zniknęła w tajemniczych okolicznościach, chlapnęła to na
                        forum zdrowie. Moja wina moja wina - trza mi to było oprotestować, bo zajrzałam
                        w tamten post i tam było za mało objawów, żeby coś wymyślać, może zasugerowała
                        się tym, że gdzieś wyczytała, że to lek który ogólnie dobrze robi na oczy. Ja
                        przez internet doradzać nie śmiem w przypadkach gorszych niż Arnica 9CH tudzież
                        krople boirona, które wbrew okrzykom Astrii będę uważać za git:)

                        ******że skoro polecił mi kilka książek , aby się w razie jego nieobecności
                        ratować samemu w
                        no właśnie, nie było o książkach i ściągach. Ja jestem szczęśliwą posiadaczką
                        trzech, wszystkie autorstwa homeopatów klasycznych i choć sama bym z nich nie
                        korzystała, jako że nie wiem, co się gryzie z mojom żabom, to uważam, że warto
                        taką książkę mieć na podorędziu z różnych względów. Co Wy na to?

                        *****Mam spore pojęcie o homeopatii, tylko, że jakoś nigdzie nie wyczytałam i
                        nikt mi nie powiedział ( z lekarzy), że można rozstroić komus organizm niską
                        potencją.
                        A ja sprawdziłam z czystej babskiej ciekawości i na przykład autor jednej z
                        moich ściąg, niejaki Werner Strumpf, zaznacza we wstępie, że pacjenci klasyczni
                        powinni się skonsultować z lekarzem przed zaordynowaniem sobi czegokolwiek,
                        ponieważ może się to gryźć z jego lekiem konsty. Do pozostałych pacjentów nie
                        ma zastrzeżeń - a to doświadczony ponoć homeopata klsyczny, z Niemiec, gdzie ta
                        szkoła jest szeroko praktykowana, cuś mię się widzi, proporcje klsyków i
                        nieklasyków wychodzą w Reichu na korzyść klasyków. Jasne, że podawanie dziecku
                        8 różnych leków w tym kompleksów równocześnie, o czym kiedyś wspomniała jedna z
                        forumowiczek, nic dobrego nie zrobi i równowagę zachwieje, natomiast z mojego -
                        AMATROSKIEGO, choć logicznego punktu widzenia wynika, że jeśliby podany na
                        przeziębienie lek belladonna 5CH miał zaburzyć komuś konstytucję, to homeopaci
                        (klasyczni!!!) nie pisaliby książek, w których te leki polecają (pacjentom nie-
                        klasycznym, podkreślam). Ale z fachowcem kłócić się nie śmiem.
                        Tylko w tej mojej szwabskiej książce autor gdzie tylko może, zaznacza, że jeśli
                        jest to stan chroniczny, to trzeba do heilpraktikera homeopatycznego. U Czeleja
                        jest tak, że on też podaje przepisy na kuracje długotrwałe, co mię zadziwiło.
                        Rozumiem jednak przesłanki - są osoby, które z jakichś powodów nie mogą czy nie
                        chcą odwiedzać lekarza i wolą się ratować tym, co jest w książce. Tylko że
                        robią to na własną odpowiedzialność, ale to zaostało w książce wyraźnie
                        zaznaczone, i Bóg z nimi. Uważam, że książka Czeleja też jest super i właśnie
                        takie książki są bardzo potrzebne, choć w obu z nich potencje są dość ostrożne.


                        ************Ale skoro tak to odbierasz, jak opisałaś to nie pozostaje mi nic
                        innego jak
                        zamknąć dziób na kłódkę i czytać sobie to co specjaliści piszą.
                        Eeeeh, Beba, obiem się musim zamknąć, jeśli podążyć tokiem Twojego rozumowania.
                        Na tym forum jest trzech homeopatów, panowie jakoś skłonni do dyskusji nie są
                        na razie:), choć uważam, że byłoby to naprawdę cenne z racji tego, że każdy tu
                        uprawia inną homeopatię. Ja jestem prostym człowiekiem i czasem sobie myślę, że
                        więcej się nauczę mówiąc coś, nawet głupotę, niż tylko czytając. Nie zostawiaj
                        mnie, plissss, fachowcom na pożarcie!!!! ;)



                        16%VOL
                        22%VAT
    • martini_very_bianco To ja o tych, co się nie nadadzą na klasyka 30.05.04, 16:32
      Ja jeszcze słówko, ponieważ przy sprzątaniu łazienki miałam gonitwę myśli:) i
      postanowiłam sie jeszcze powyzewnętrzniać, dlaczego uważam, że nie każdy na
      przygodę z homeopatą klasycznym się nadaje. Ufff, mam nadzieję, że ktos przez
      to przebrnie, paznokcie już dawno spisałam na straty.

      Tylko jeszcze słowo o komleksie. Komuś tam na innym forum zasugerowałam
      jakiegoś kompleksa na opryszczkę. Kiedyś o tym rozmawiałam z Doktorem i on
      wychodzi z założenia, że jeśli komuś się taka opryszczka przydarzyła raz, jest
      to jedyna dolegliwość, która go od dłuższego czasu dopadła, to niech sobie
      strzeli lek pojedyczny z książki albo, jeśli nie będzie wiedział, jaki to ma
      być lek, nawet i od biedy kompleksa (padła ta herezja z ust mojego Doktora, a
      jakże!), skoro ma mu pomóc doraźnie. Są opryszczki, co to się pojawią raz i na
      zawsze znikną, natomiast jeśli ta opryszczka będzie uporczywie nawracać co
      tydzień, nie ma sensu zaleczanie jej kompleksem i przydałaby się interwencja
      homeopaty. Ale po co wysyłać człowieka, który jest ogólnie zdrowy i zadowolony
      z życia, do lekarza? A Ty ostatnio właśnie przejawiasz skłonność do odsyłania
      każdego z każdym problemem do homeoapty klasycznego. Kłopoty z koncentracją
      mogą być powodem szalonego trybu życia, na to kulki nie ma, przecież wiemy, że
      homeopatia nie jest remendium na wszystko.
      Gdyby nie moja padaczka, ja też byłabym takim człowiekiem - cyborgiem, coś mi
      tam od czasu do czasu jest, ale ogólniem zdrowa jak koń, z życia zadowolona, i
      po lekarzach żadnej maści bym się nie szlajała hej. Podobną opinię miał doktor
      na temat na przykład ludzi, którzy raz w roku zapadają na przeziębienie i to
      całe ich chorowanie - organizm daje do zrozumienia, że jest mu słabiej, że chce
      poleżeć i odpocząć. I koniec, takie przeziębienie jest rzeczą naturalną, może
      wyleczą to herbatą z cytryną i nadrabianiem zaległości filmowych, może i wezmą
      sobie na to oscillococcinum albo inne kompleksowe cudeńko, ale tak naprawdę w
      gabinecie homeopatu klasycznego nie mają czego szukać - bo są po prostu zdrowi,
      tylko im od czasu do czasu mały trybik zaszwankuje. A zdrowy człowiek nie ma
      wstępu do jakiegokolwiek gabinetu lekarskiego w celu innym niż kontrola! I to
      jest zdanie homeopaty klasycznego, Astria, i to nie byle jakiego. Gdybym miała
      po prawej stronie 6 lekarzy mówiących tak, a po drugiej stronie osamotnionego
      dr Kupnickiego mówiącego nie, to on będzie dla mnie instancją ostateczną. Nie
      mam absolutnie zamiaru negować Twojego doświadczenia i Twoich umiejętności,
      natomiast to, co mówi Doktor, jest dla mnie niemal święte. Jemu w praktyce, jak
      każdemu, też zdarzają się pomyłki, nie jest nad-człowiekiem, wszechwidzącym i
      wszystkomogącym bożkiem, musi się czasem zastanowić dzień czy dwa zanim coś
      każe wziąć, czasem z czymś nie trafi, czasem powie wprost, że jego rola się
      skończyła i natura w tym wypadku nie poradzi sobie sama. Natomiast w kwestiach
      teoretycznych i homeoświatopoglądowych nie śmiem negować nawet słowa z tego, co
      mówi. I nie martw się, nie jestem tępą owieczką, która z otwartą buzią będzie
      słuchać większych od siebie i bezkrytycznie przyjmnie każde ich słowo. Od lat
      neguję autorytety, ponieważ to mi po prostu dobrze robi na myślenie, natomiast
      jest niewielka grupa autorytetów niepodważalnych, i każdego ich słowa będę
      bronić własną piersią. I to Doktor uświadomił mi, że nie każdy nadaje się na
      pacjenta klasycznego, bo leczenie homeo polega na tym, że pacjent nie jest
      przedmiotem, a podmiotem. I Doktor jest tak samo wymagający wobec pacjenta, jak
      pacjent wobec niego. Jeśli ktoś odmawia pojęcia tego wysiłku, nie można z nim
      współpracować. I dla mnie to jest homeopatia prawdziwie klasyczna. Nie ma
      takiego układu: ja Cię leczę, a Ty jesteś leczony. Według mnie w homeopatii
      klasycznej strona bierna nie istnieje, a jeśli ktoś nie potrafi tego
      zaakceptować, może albo się zaprzyjaźnić z inną homeopatią, albo w ogóle
      zrezygnować z metody. W medycynie konwencjonalnej bierność jest możliwa -
      leżysz i Cię osłuchują, robią operację albo prześwietlają. W homeopatii
      przecież nie opiera się na zdjęciu rentgenowskim, i lekarz może polegać tylko
      na tym, co pacjent mu powie i co sam wypatrzy, jeśli opanował trochę
      diagnozę "via oko";), nie wiem, jak to sie nazywa, bazuje też na pewno na
      intuicji, ale bez bardzo aktywnej współpracy pacjenta w homeopatii klasycznej
      ani rusz, a nie wszyscy pacjenci są skłonni współpracować. Wszystko jest dla
      ludzi, tylko ludzi są różne "gatunki"
      Kilka razy zdarzyło się, że koleżanki mojej mamy, które wysłała do Pana
      Doktora, dzwoniły do niej i skarżyły się, że coś jest nie tak, zazwyczaj było
      to związane z nasileniem się objawów, również tych, o których wcześniej nie
      wiedziały. Moja mama kazała wtedy dzwonić do Doktora. Nie dzwoniły, bo coś tam,
      bo coś tam, a tak naprawdę dlatego, że bo niekońca załapały, mimo propagandy i
      pogadanek mojej mamy:), o co chodzi, i do gabinetu więcej nie wracały. Może
      miałaś szczęście trafić na podatnych pacjentów. Znam też faceta, osobiście go
      wyprawiłam do homeopaty, który zrezygnował z jego usług, ponieważ nie pasowało
      mu to, że lekarz cały czas grzebie w książkach. Możesz się roześmiać, ale
      ludzie mają różne wymagania wobec przedstawicieli określonych zawodów - ja
      lubię, jak sprzedawca w sklepie daje mi święty spokój i sama sobie mogę
      buszować na półkach, są tacy, którzy od samego wejścia oczekują jego pomocy. Są
      pacjenci, ktorzy chcą, żeby lekarz był wszechwiedzącym bożkiem i dlatego jednak
      pobiegną do lekarza konwencjonalnego, który w książkach nie grzebie. No i Bóg z
      nimi.
      Jest też, jak zapewne wiesz, grupa pacjentów, którzy oczekują natychmiastowego
      rezultatu, a w homeopatii klasycznej nie zawsze on jest. Jeśli lek nie zadziała
      szybko, to znaczy, że jest do niczego. Jeśli zadziała po 6 czy 8 tygodniach,
      mogą nie skojarzyć tego faktu z kulką, którą dostali, i do gabinetu też nie
      wrócą. Jeśli mieli farta i po tej jednej kulce nastąpiło wyleczenie, to super,
      jeśli nie, trudno. Skoro nie chcą, co z tego, na siłę przecież nikogo
      uszczęśliwić nie można.

      Oczywiście, w sporze z Tobą na ten temat jestem na spalonej pozycji, bo, jak
      zauważyłaś wcześniej, w związku z byciem nieopierzonym polonistą i
      nieposiadania własnej praktyki homeopatycznej, więcej, nieposiadanie zamiaru
      jakiegokolwiek fachowego kształcenia się w tej dziedzinie, nie mam własnego
      doświadczenia, bazuję w gruncie rzeczy na zdaniu mojego Pana Doktora i troszkę
      na opinii innych lekarzy, co to je podczytałam w innych miejscach. Mówię
      tylko, co myślę i zdaję sprawę z tego, co widzę, a nawracać nikogo nie
      zamierzam, bo nie o to we wszelkiej maści dyskusjach chodzi:).
      • beba2 Re: To ja o tych, co się nie nadadzą na klasyka 30.05.04, 21:18
        No cóż, to też się dopiszę do Waszych mądrości.
        A może przyjmijmy za punkt wyjścia, co następuje.
        My lubimy : homeopatię:
        a) klasyczną
        b) leki pojedyncze
        c) kompleksowe
        Odpowiedź do wyboru - co kto lubi.

        Każdy z nas ma jakieś doświadczenia z leczeniem homeo, czy to jako lekarz, czy
        też pacjent.Przypuszczam, że większość z nas zaliczyła wszystkie trzy podpunkty
        i wie co mu najlepiej służy. Jak nie wie, to się pewnie niedługo przekona.
        Ja w każdym razie nie potrafiłabym tak kategorycznie rozdzielić i powiedzieć z
        przekonaniem, że to jest super, a tamto nie.

        Na własnym przykładzie ( oraz wielu znajomych osób - królików
        doświadczalnych :)) stwierdzam, że nie raz pomógł lek kompleksowy, czasem
        częściej niż samodzielnie dobrany ( a raczej niedobrany) lek pojedynczy. Ale
        ogólnie uwielbiam korzystać z przetestowanych już i sprawdzonych pojedynczych.

        To nie metoda leczenia jest zła, tylko lekarz kiepski ( niestety ).
        Powiem otwarcie. Zniechęciłam się do dwóch, niby dobrych lekarzy , którzy nie
        dobrali leku konstytucjonalnego ani mnie, ani mojemu dziecku. Więc zanim
        wydałam następną stówę, po prostu mi się odechciało do nich wracać. I nie było
        to po pierwszym razie, a po roku leczenia kilkoma niby lekami konstyt.
        I nic z tego.

        Poza tym, weźmy pod uwagę jeszcze jeden fakt, zanim odeślemy po raz setny
        forumowicza w potrzebie do homeopaty klasycznego, czy jakiegokolwiek.
        Nie każdy kto przychodzi na to forum, chce zrezygnować z medycyny akademickiej
        na zawsze i rzucić się w ramiona homeopatii ślubując jej wierność dożywotnią.
        Większość ( oczywiście nie wszyscy) szuka tu porady doraźnej na nieprzewlekłe
        schorzenia, od przeziębień i kolek niemowlęcych poczynając.Wątpię ,żeby po
        naszych apelach ktoś taki leciał do homeopaty i pakował mu kasę za coś co można
        TU otrzymać za darmo.A można - w niektórych przypadkach można...
        Tylko każdy, kto o taką internetową poradę prosi, musi sobie zdawać sprawę, że
        niekoniecznie polecony lek będzie trafiony w dziesiątkę. Czasem i na żywo, na
        wizycie to się lekarzom nie udaje. Czasem trzeba przejść przez kilka lekow,
        zanim któryś po prostu będzie trafiony.

        Dlatego uważam, że dobrze iż ludziska przychodzą TU ( i to coraz tłumniej), bo
        nawet zaocznie polecony im lek homeopatyczny nie wyrządzi im krzywdy.
        To chyba lepiej, że nie lecą na forum zdrowie, gdzie polecane są wymazy ,
        antybiotyki celowane i inne pomyslowe substancje typu sterydy - może
        przesadzilam, ale chciałam dotrzeć do sedna swej myśli ( cokolwiek chaotycznej).

        Jeśli więc ktoś z szanownych poszukiwaczy porady trafił do nas, to niech bez
        tej porady nie pozostanie, bo albo poleci do apteki i kupi nietrafionego
        kompleksa, albo do dr medycyny, ktory zapisze antybełta. Więc chyba lepiej
        doradzić mu coś sprawdzonego, choćby kompleksowego. I nieważne jakie mamy o tym
        zdanie, to jednak czasem pomaga.
        No i to chyba tyle. Więcej nie ma co gardłować.
        • astria1 Beba.... 30.05.04, 23:41
          > Poza tym, weźmy pod uwagę jeszcze jeden fakt, zanim odeślemy po raz setny
          > forumowicza w potrzebie do homeopaty klasycznego, czy jakiegokolwiek.


          > Nie każdy kto przychodzi na to forum, chce zrezygnować z medycyny
          akademickiej
          > na zawsze i rzucić się w ramiona homeopatii ślubując jej wierność dożywotnią.
          > Większość ( oczywiście nie wszyscy) szuka tu porady doraźnej na nieprzewlekłe
          > schorzenia, od przeziębień i kolek niemowlęcych poczynając.Wątpię ,żeby po
          > naszych apelach ktoś taki leciał do homeopaty i pakował mu kasę za coś co
          można
          >
          > TU otrzymać za darmo.A można - w niektórych przypadkach można...
          > Tylko każdy, kto o taką internetową poradę prosi, musi sobie zdawać sprawę,
          że
          > niekoniecznie polecony lek będzie trafiony w dziesiątkę. Czasem i na żywo, na
          > wizycie to się lekarzom nie udaje. Czasem trzeba przejść przez kilka lekow,
          > zanim któryś po prostu będzie trafiony.
          >
          > Dlatego uważam, że dobrze iż ludziska przychodzą TU ( i to coraz tłumniej),
          bo
          > nawet zaocznie polecony im lek homeopatyczny nie wyrządzi im krzywdy.
          > To chyba lepiej, że nie lecą na forum zdrowie, gdzie polecane są wymazy ,
          > antybiotyki celowane i inne pomyslowe substancje typu sterydy - może
          > przesadzilam, ale chciałam dotrzeć do sedna swej myśli ( cokolwiek
          chaotycznej)
          > .
          >
          > Jeśli więc ktoś z szanownych poszukiwaczy porady trafił do nas, to niech bez
          > tej porady nie pozostanie, bo albo poleci do apteki i kupi nietrafionego
          > kompleksa, albo do dr medycyny, ktory zapisze antybełta. Więc chyba lepiej
          > doradzić mu coś sprawdzonego, choćby kompleksowego. I nieważne jakie mamy o
          tym
          >
          > zdanie, to jednak czasem pomaga.
          > No i to chyba tyle. Więcej nie ma co gardłować.
          >
          >
          • astria1 Re: Beba....jeszcze raz :-))) 31.05.04, 00:51
            Beba napisała:

            > > Poza tym, weźmy pod uwagę jeszcze jeden fakt, zanim odeślemy po raz setny
            > > forumowicza w potrzebie do homeopaty klasycznego,

            Beba poraz który ? jesli chodzi o mnie OSoBISCIE to ponizej cytuję kiedy
            odsyłałam do homeopaty klasycznego a więc: :-)

            ###mam alergię i potrzebuje waszej pomocy (3) rozaroza
            ###Proszę o pomoc(problem kobiecy)... (2) kiskil-lilla
            ###Co na wzdęcia przy ZJN ? (10) leoncjo1
            ###Homeopatia na zaburzenia nerwicowe i emocjonalne (12) gonia301
            ###Amicco
            ###Pokrzywka (2) ogars (od.1,5 roku)
            ###Okropny ból nogi i barku (2) sylwiassss
            ###hormony (3) ama5
            ###TIKI NERWOWE !!! (1)
            ###czy mamy coś na swędzące stawy? (2) martini_very_bianco
            ###Alergia> (pyłki traw) czy homeopatia jest w stanie (7) magdzie
            ###grzybica i gronkowiec (4) mielczarek5
            ###Migrena - co wtedy??? (17) scirprusik

            Mam nadzieję że również i Ty zaliczysz te problemy jako sprawy nie do leczenia
            na forum ? Jesli tak - to ja podejmuję się dyskutowac z Tobą proszę bardzo...


            > > Większość ( oczywiście nie wszyscy) szuka tu porady doraźnej na nieprzewle
            > kłe schorzenia, od przeziębień i kolek niemowlęcych poczynając.

            Więc widzisz forum na tym nic nie straciło ponieważ Awinn stara się w miarę
            swoich możliwości pomagać a teraz jeszcze doszedł Marek więc moze będzie
            jeszcze lepiej...

            Wątpię ,żeby po naszych apelach ktoś taki leciał do homeopaty i pakował mu kasę
            za coś co możnaTU otrzymać za darmo.A można - w niektórych przypadkach można...

            Beba ! ale jesli tę pomoc otrzyma od osoby KOMPETENTNEJ !!!
            ponieważ Beba chce Ci powiedziec ze twierdzenie że takie tam sobie 5 CH jest
            nieszkodliwe jak by co i mozna sobie zazyć - Nie !!! jest szkodliwe !

            Żle dobrane "jakieś" 5 CH
            a) moze nie zadziałac :-))
            b) może wyprodukować objawy próby lekowej
            c) może spowodować "przesunięcia"... o kórych wspominałam
            d) może nasilić określoną reakcję

            Wiedziałaś o tym ? na dodatek dodam że nie ma nic gorszego jak tłumaczenie "że
            mnie pomogło to myslałam ze Tobie pomoze" (patrz o Euphrasii)

            W Homeopatii nawet gdy są takie same objawy to konstytucje są inne i to co
            pomogło Tobie nie pomoże komus - widzisz takie słabe z pozoru 5 CH a widzisz co
            spowodowało ze zamiast przestać "lac sie z oczu" to tylko wzmogło więc Beba
            zrobiłaś coś czego nie powinno mieć miejsca.
            (przepraszam ze pozwoliłam teraz sobie to poruszyć - zauważ ze nie
            jestem "czepialska" bo nie zwróciłam Ci - personalnie uwagi odrazu kiedy ta
            dziewczyna napisała ze objawy sie nasiliły ale wiedz ze mnie strasznie to
            zmartwiło bo tak własnie będzie wyglądało "poradnictwo" na forum jesli nie będą
            sie profesjonaliści wypowiadać. Narazie nimi są Awinn i moze jak będzie chciał
            to czynić MArek bo ja się nie piszę jako klasyk - chyba ze tak jak piszę to
            stan ostry i nagły więc od "wielkiej biedy" moze byc na momencik "kompleks" -
            moja rola jedynie ograniczyła się w wyżej wymienionych postach do porady aby z
            tymi PRZEWLEKŁYMI problemami ludzie zgłośili sie do homeopaty klasycznego -
            więc pytanie czy to było tego aż tyle ???

            Wiedz jeszcze ze są choroby których nie można leczyc tak sobie dla "jaj" - bo
            jesli juz tu ktos wpadnie to czemu nie w/g Ciebie? są ksiązki jak to MArtini
            powiedziała Czeleja i dawaj co za problem siąsc i poprzepisywac i podawać na
            forum ale Beba niech to zrobi osoba co się na tym zna ! bo wie jakie z tego
            moga byc konsekwecje.. o tym nie pisze w ksiązkach Czeleja !


            > bo
            > > nawet zaocznie polecony im lek homeopatyczny nie wyrządzi im krzywdy.

            Własnie to jest strasznie mylne pojęcie gdy w polsce sobie ludzie myslą że
            homeopatia to cukierki i w razie czego jak nie pomoga to nie zaszkodzą :-((
            -nie mam problemów z wątroba jak by co ale krzyczę !!!! Wyrządzi KRZYWDĘ !!!!


            > > To chyba lepiej, że nie lecą na forum zdrowie, gdzie polecane są wymazy ,
            > > antybiotyki celowane i inne pomyslowe substancje typu sterydy - może
            > > przesadzilam, ale chciałam dotrzeć do sedna swej myśli ( cokolwiek
            > chaotycznej)

            A ja bardzo chciałaby dojśc do porozumienia ale i zrozumienia ze nalezy
            wiedzieć ze Homeopatia to świetna alternatywa dla przedłuzającego się i nie
            przynoszącego efektów leczenia konwencjonalnego ale nalezy wiedzieć ze to
            wcale nie jest NIESZKODLIWA TERAPIA !!
            _ moze nie są to szkodliwośći spowodowane zatruciem organizmu jakie się
            uzyskuje w zamian za probę wyleczenia sie chemią konwencjonalną ale są to
            gorsze objawy choćby ze sfery np.psychicznej ale to chyba (jak by coś) na inny
            wątek...

            > > Jeśli więc ktoś z szanownych poszukiwaczy porady trafił do nas, to niech b
            > > tej porady nie pozostanie, bo albo poleci do apteki i kupi nietrafionego
            > > kompleksa, albo do dr medycyny, ktory zapisze antybełta.

            Pewnie lepiej niech zostanie :-) jak widzisz , gdy przeanalizujesz całe forum
            to jeszcze się nikt z reklamacją nie zgłośił (choc ta euphrasia :(), poza tym
            jesli potrzebowali pomocy to zawsze jednak tak czy siak... odpowiadaliśmy w
            koncu te wpisy mówią same za siebie :-)

            >Więc chyba lepiej doradzić mu coś sprawdzonego, choćby kompleksowego. I
            nieważne jakie mamy o tym zdanie, to jednak czasem pomaga.

            Powtórze rownież dla Martini ze jesli to sporadyczny wypadek a gosc niedawno
            dostał anginy a tak w ogle to okaz zdrowia to niech wezmie sobie kompleks - Ja
            bym mu tez odrazu na odległość nie "grzebala" w konstytucji bo po co ale jesli
            pacjent trafi do mnie do Homeopaty Klasycznego to dostanie ode mnie poniewaz to
            stan ostry - nagły- lek pojedynczy objawowy i lub nie po jakimś czasie lek
            konstytucjonalny...

            ufff....dziewczyny mam dośc a Wy ?
            Zresztą tego i tak poza nami nikt nie czyta LOL :-)

            pzdr
            Anna
            • beba2 Re: Beba....jeszcze raz :-))) 31.05.04, 09:50
              No to mnie zjechałaś za euphrasię. Otóż po pierwsze jeśli już ktoś rzucił to
              hasło pierwszy to Martini ( przepraszam Marti), a ja się podłączyłam, z tą samą
              wiedzą. Ja nie biorę tych potencji z kosmosu. Tak poleca mój lekarz na
              konkretne objawy ( a może on też kompletnie się nie zna?) i uważam, że skoro
              polecił mi kilka książek , aby się w razie jego nieobecności ratować samemu w
              nagłych wypadkach, to chyba nie jest nienormalny i nie polecił mi czegoś czym
              mogę sobie zrobic krzywdę.
              Poza tym nie obwiniaj mnie o pogorszenie w zapaleniu spojówek u tej dziewczyny,
              bo to już przegięcie z Twojej strony - to jest internet! jaką masz gwarancję,
              że Ona brała ten lek, albo czy dokładnie opisała objawy.Faktem jest, że według
              tego co napisała ten lek pasował według mojego lekarza ( a napewno przy jej
              schorzeniu nie robiłby z nią dwugodzinnego wywiadu i nie ustalałby
              konstytucji).I u mnie przy tych samych objawach i zażywaniu tegoż leku
              nastąpiło pogorszenie, ktore trwało cały dzień ( ale moim zdaniem to nie powód
              do paniki, bo czasem organizm właśnie tak reaguje na dobrze dobrany lek- nie
              mów mi, że tak nie jest). Dlaczego wtedy się nie obruszłaś i nie dałaś znaku,
              jako specjalista, że to nie ten lek itd.
              Co robi lekarz ( nie klasyk) jeśli przychodzi do niego dwóch pacjentów, z tymi
              samymi objawami ( lub słyszy pacjenta przez telefon i jego subiektywny opis
              własnych objawów) - otóż daje ten sam lek objawowy w tej samej potencji.
              Jeszcze raz podkreślam- nie biore tych informacji z kosmosu, tylko tak leczą
              niektorzy lekarze. I właśnie homeopatia jest na tyle bezpieczna, że leczenie na
              telefon jest często praktykowane.

              Poczułam się zbesztana przez Ciebie i postawiona do kąta. Nie podoba mi się to.
              Zrobiłaś to lekko podstępnie. Najpierw wypytałaś na jakiej zasadzie ja myślę o
              homeopatii, a kiedy powiedziałam o " wolnej amerykance",wydaje Ci się, że masz
              prawo rugać uczniaka?
              Mam spore pojęcie o homeopatii, tylko, że jakoś nigdzie nie wyczytałam i nikt
              mi nie powiedział ( z lekarzy), że można rozstroić komus organizm niską
              potencją.Owszem, wiem, że są takie leki, których można by się obawiać ( i nawet
              wiem ktore - o dziwo nie jestem debilem), ale jeśli poleciłabyś dziecku, które
              zjadło fiolkę czegoś, by pojechało na toksykologię, to by Cię wyśmiano.
              A dlaczego nie zauważyłam nigdzie , abyś Ty opisała swoje kwalifikacje do
              leczenia homeopatycznego( jeśli coś mi umknęło to z góry przepraszam).
              Czy jesteś może lekarzem medycyny, po dodatkowych szkoleniach homeo, czy też
              tylko po kursach? Pytam z ciekawości.

              Poza tym jak wcześniej pisałam, nie potępiam Ciebie osobiście za odsyłanie do
              klasyka, ani nikogo w ogóle. To oczywista rzecz, że leczą lekarze, a zwłaszcza
              schorzenia , ktore przytoczyłaś powyżej. Jednak chyba nie zauważyłaś, że ja
              również to samo napisałam. Chodzi mi o nieodsyłanie z pierdołami - typu
              stłuczone kolano czy przeziębienie - z tym sobie poradzi człowiek sam, nawet
              bez homeopatii, ale ta może mu ulżyć w cierpieniu ( bez łykania chemii).

              Ale skoro tak to odbierasz, jak opisałaś to nie pozostaje mi nic innego jak
              zamknąć dziób na kłódkę i czytać sobie to co specjaliści piszą.

              A jeśli ktoś ma ochotę wziąć opium, o którym ktoś tu napisze, czy cokolwiek
              innego, to niech bierze - forum to nie tylko porady i nakazy typu : weź ten lek
              i koniec, to także wymiana doświadczeń i tak powinno być traktowane. Jeśli ktoś
              traktuje forum jako swojego nowego lekarza - to życzę szczęścia i więcej rozumu.
            • malani Astria, Beba, Martini 18.06.04, 13:20
              Witam Was serdecznie w tym wątku.

              Astria napisała:
              ... "ufff....dziewczyny mam dośc a Wy ?
              Zresztą tego i tak poza nami nikt nie czyta LOL :-)" ...

              otóż czyta, czyta i to z dużą ciekawością. Masę rzeczy dowiedziałam się z
              Waszych dyspót. I chciałabym przedstawić swój punkt odniesienia, jako
              potencjalnej pacjentki, która ze dwa może trzy razy w życiu skorzystała z leków
              homeopatycznych na własne życzenie, bez porad żadnego lekarza, po porostu
              zobaczyłam w aptece, stwierdziłam 'spróbuje', może to mi pomoże skoro
              lekarze "akademiccy" jak to ładnie nazywacie olewają lub nie wiedza co podać.
              Nie mając przy tym ZIELONEGO pojęcia czy to kompleks czy klasyka. I nie
              pamiętam, żeby pomogło. Uważam, że stosowanie jakichkolwiek leków homeo powinno
              być prowadzone przez homeopatę, ponieważ: na ulotkach jest niezbyt wyczerpująca
              informacja dla pacjenta o konieczności zachowania rygoru stosowania,
              systematyczności, itd z czego mogą wynikać ewentualne konsekwencje w postaci
              nie wyleczenia i/lub innych, np przekierowania, itd, tym samym pozostaje w
              świadomości - nie działa, aż wkońcu "nie prowadzony" gość rezygnuje. Szkoda.
              Ja ze swoimi problemami zdrowotnymi czuję się jak żaba wrzucona do garnka z
              zimną wodą, która jest podgrzewana do wysokiej temperatury, aż parzy i dalej
              tam siedzę, natomiast żaba wrzucona odrazu do takiego wrzątku wyskakuje.
              Jak dla mnie takie forum homeopatyczne - Wasze forum - Wasza, niczyja inna
              obecność tu, jest dla mnie zbawieniem. Czytam i widzę, że to wszystko ma sens,
              tym bardziej jeśli jest poparte reakcją na moje posty. Napewno nie zdecyduję
              się na zaaplikowanie sobie czy rodzinie czy znajomym czegokolwiek bez porady.
              Na razie kończę, mały Łukaszek sę obudził.
    • martini_very_bianco Astria - niestety, 31.05.04, 00:58
      niestety, ale spadasz u mnie oczko w dół. Być może ja u Ciebie też spadłam za
      kompleksowe herezje, ale jestem zmuszona Ci przyznać punkt ujemny i strasznie
      mi przykro z tego powodu. Ja dużo rozumiem. Dużo rzeczy tu sobie szczerze
      powiedziałyśmy, natomiast dość ostro i stasnowczo Cię proszę: nie decyduj za
      mojego lekarza, co mogę robić, a czego nie, bo to Ty tracisz w moich oczach, a
      nie on. Z całym szacunkiem, Astria, dla Ciebie, Twojej wiedzy i doświadczenia -
      nie masz prawa i nie życzę sobie jakichkolwiek komentarzy na temat działalności
      mojego lekarza, i to nie dlatego, że ja sobie tupnę nóżką i zakażę krytykowanie
      tego, co moje. Dr Kupnicki jest homeopatą iście klasycznym, zapewniam Cię, sam
      uczy ludzi homeopatii klasycznej i mogę Ci zagwarantować, że o czymś takim jak
      przesunięcie w czasie swoich kilkuletnich studiów homeopatycznych w różnych
      krajach oraz podczas niemal dwudziestoletniej praktyki coś słyszał. Jeśli
      chcesz polemizować, służę numerem telefonu i mailem. Uśmieszki są niestosowne i
      nie na miejscu, z CAŁYM szacunkiem, Astria, on jest dla mnie w kwestii
      homeopatii klasycznej jedynym niekwestionowanym autorytetemi chyba śmiem
      twierdzić, że byłaś łaskawa przesadzić. Mój lek konstytucyjny to Rana Buffo MK,
      ostatnie tankowanie dwa miesiące temu i od tego czasu arnica z powodu grubszej
      kontuzji palca.
      No. Dosadnie powiedziałam, co myślałam, i żalować tego nie będę zapewne.
      Sprayu nie używam. Pisałam o nim w innym kontekście. Nie manipuluj moimi
      słowami, bardzo Cię proszę.


      Poddaję się, ta dyskusja nie ma sensu. Miało być o homeopatii klasycznej,
      chciałam coś zasugerować, coś powiedzieć, komuś na coś zwrócić uwagę,
      oczekiwałam, że ktoś zwróci na coś moją, a zrobiła się z tego przepychanka i
      bicie piany przez obie strony. Może ktoś będzie miał coś do dodania, z
      przyjemnością poczytam.

      16%VOL
      22%VAT
      • astria1 Re: Astria - niestety, MArtini... 31.05.04, 08:33

        .. Martini nIe DrAmAtYzuJ ! przykro mi STRASZNIE i BArdzo się biję w pierś że
        Tak to odebrałaś !

        -jednak po raz kolejny równiez stwerdzam ze To jednak Ty żle odbierasz i wiedz
        jedno ! nie PODWAZAM wiadomości i wiedzy Twojego Doktora !

        moje pytanie gdybyś się nie zagorączkowała tak i spokojnie jeszcze raz
        przeczytała to byś zrozumiała że chodziło o ten jeden malusienki niuansik jak
        kropelki komleksowe o 4 rano ...
        Dziwne ze mnie to dziwi ?? w momencie kiedy o tym tak często powtarzasz to ja
        sie TYLKO zaciekawiłam...

        Wlasnie nie potrzebnie z tego powstala taka "awanturka"

        ....Mam minus ? e tam zycie bynajmniej jest bardziej kolorowe niz takie rzeczy
        to nie problem - ja Ci go nie dam, nie mówię ludziom tak odrazu "BAN" "Minus"
        za stara jestem na to aby się obrażac tak szybko...

        ......ponieważ uważam ze jeszcze mnostwo przed Tobą tzn. całe zycie :-) może
        kiedyś będziemy miały okazję spokojnie o tym porozmawiać to sobie pewne sprawy
        wyjasnimy bo naprawdę ta rozmowa pewnie przez Ciebie jak i przeze mnie
        odczuwana jest jak jakies nieporozumienie...

        pzdr
        Anna
        • martini_very_bianco Re: Astria - niestety, MArtini... 31.05.04, 10:00
          Jeśli za "spokojną rozmowę" uważasz głaskanie się po główce i wzajemne sobie
          przytakiwanie, to ja jestem, niestety, bardzo niespokojna i ze mną się tak nie
          da:). Czemu mamy spokojnie nie rozmawiać tutaj, może z pożytkiem dla innych?
          Szkoda tylko, że z tematu, który uważam za fajny i interesujący, udało nam się
          zrobić jarmark, chociaż starałam się być powściągliwa, ale sorry, Astria, jak
          kotś się zabiera do krtykowania i podśmiewania z osoby, wobec której z racji
          swojego nieco krótszego doświadczenia mógłby mieć trochę pokory, to mnie
          strzela i widzę, że nie mam już specjalnie o czym rozmawiać, bo jeszcze jedna
          wymiana zdań, i zacznę się wkurzać. Skoro chodziło Ci o jeden niuansik typu
          krople, to czemu robisz z kogoś Niedouczonego Pana Który Zwie Się Homeopatą
          Klasycznym Choć Popiera Kompleksy? Jeśli z jednych kropelek wysnuwasz tak
          ogólny wniosek, to wcale się nie dziwię, że takie nieporozumienie z tego
          wyszło. Ja natomiast myślę, że powiedzenie z lekceważeniem "a ten tówj doktor
          to słyszał o czymś takim, jak przesunięcie", to zdecydowanie jest
          nieporozumienie.
          I nie obrażam się, bo też jestem na to za stara i okres piaskownicy mam za
          sobą, choć w piaskownicy też nie byłam obażalska:), tylko troszkę tracisz w
          moich oczach, co nie zmienia faktu, że mam nadzieję, że dalej będzie nam się
          miło rozmawiało
          Sprawę uważam za zamnkniętą.
          • akownik Re: Astria - niestety, MArtini... 31.05.04, 13:30
            Dzien dobry.O ile pamietam z wykladow homeopatia w wydaniu Hahnemanna zaczela
            sie od tego ze zdrowym ochotnikom podawano podprogowe dawki roznych substancji
            i obserwowano jakie to ma skutki na ich zdrowie.Podawano leki pojedyncze.Nie
            badano jakie efekty wywoluje podanie w dawkach podprogowych kilku substancji
            jednoczesnie.W dodatku potem podawano leki homeopatyczne opierajac sie na
            poszczegolnych objawach nie kojarzac tego z czyms co potem nazwano
            konstytucja,czy skaza.
            Dwadziescia lat temu zaczynalem od kompleksow Madausa.Kilku osobom uratowaly
            zycie,kogos uchronily od dozywotniego jezdzenia na wozku inwalidzkim.Dopiero
            kiedy opanowalem kompleksy moj nauczyciel skierowal mnie na leki pojedyncze.Byc
            moze dlatego ze wtedy byly problemy z dostepem do materia medica.Zaczynalem od
            Kenta po angielsku.Wtedy tez pojalem dlaczego trzeba sie starac uzywac lekow
            pojedynczych chocby tylko na jeden objaw.Nie mam sumienia podawac tylko lek
            konstytucyjny 20 miesiecznemu dziecku z astma widzac jak sie dusi i wdycha
            sterydy.Podalem kompleks bo znalem jego sklad i dzialanie lekow w nim sie
            znajdujacych.Teraz dziecko od miesiaca nie ma atakow,odstawiono sterydy,ale
            podajemy lek konstytucyjny.Zreszta jest niezwykle trudno ustalic konstytucje
            dziecka malego/noworodka/.To samo dotyczy doroslych.Jeszcze zanim zaglebilismy
            sie w wyklady homeopatycznej dostalem dwie przestrogi.Tu wspomne tylko o
            jednej -mialem unikac pacjentow trudnych czyli takich ktorzy albo nie powiedza
            wszystkiego bo nie albo sklamia albo nie przyjmuja zaleconych lekow a wmawiaja
            ze brali i robia nam tym zla reklame/opinie o nas homeopatach/.Z kompleksami
            jest jeszcze i ten problem ze na te sama dolegliwosc mozna ich stworzyc
            wiele.Potem przychodzi do mnie ktos i mowi ze homeopatia jest zla bo on mial
            katar a jemu oscillococinum nie pomoglo.Nie pomysli/bo skad ma wiedziec/ze to
            wina zlego doboru leku.Moi pacjenci bardzo dziwia sie kiedy mowie im,ze w
            skrajnych sytuacjach dobor leku zalezy od koloru oczu i wlosow.Z drugiej strony
            zle sie czuje jesli wiedzialbym o pacjencie tylko tyle ile on mi powie.Dlatego
            sugerujac nieraz jakis lek na odleglosc/bardzo rzadko kiedy jest to lek
            zlozony/staram sie bybyl on jak najbardziej zblizony do tego jak wyglada
            pacjent/konstytucja/i by uwzglednic jego sklonnosci chorobowe/skaze/.Zawsze
            jednak namawam do osobistego spotkania z homeopata tlumaczac ze inaczej
            istnieje duze prawdopodobienstwo ze nie uda sie pomoc.Mam tez zawsze z tylu
            glowy mysl o tym ze rozni ludzie roznie reaguja na rozne formy terapii,ze
            niektorzy przychodzac do mnie tak na prawde nic o homeopatii nie wiedza lub
            maja o niej bledne wyobrazenie.Musze im wtedy dlugo i cierpliwie tlumaczyc.Bo
            inaczej znowu zadzwoni matka 16 letniej dziewczyny z nowotworem mozgu ktorej
            homeopata klasyczny/?/dal jedno lekarstwo i umowil sie na wizyte za miesiac.
            Naleze do ludzi lekliwych.Boje sie tych,ktorzy mowia ze tylko ich zabawki sa
            najlepsze i za nic maja to ze jestem dumny z moich.Homeopatia nauczyla mnie ze
            najwazniejsze jest zdrowie pacjenta a nie moje wyobrazenie o sposobie
            leczenia.Poza tym jesli pacjent ma okreslone obawy i leki to homeopata powinien
            to uwzglednic dobierajac lek.Wielu z nas nie potrafi korzystac z komputera i na
            szczescie nie ma takiego obowiazku.Ja sam naleze do tych ktorzy nie sa w tej
            sztuce biegli.Ja wychodze z zalozenia ze jest moim obowiazkiem opowiedziec o
            tym pacjentowi.On po to do mnie przyszedl.Dlatego staram sie by wyszedl ode
            mnie z jakims lekiem bo czy mi sie to podoba czy nie on po to do mnie przyszedl.
            Homeopatia i podroze po swiecie do innych kultur nauczyly mnie pokory,sluchania
            innych ludzi i wykorzystywania tego co mi powiedza do tego by im
            pomoc.Zwlaszcza ze uwazam ze co najmniej 90 procent powodzenia w leczeniu
            zalezy od pacjenta.
            • astria1 ostatecznie..już spokojniej...bez ataków.... 31.05.04, 15:41
              Dziewczyny ! nie miałam zamiaru Was obrażać, upokarzać czy cokolwiek innego
              wywnioskowałyście a zwłaszcza beba! To nie był podstęp – wczoraj wieczorem
              prześledziłam wszystkie wątki i wpadłam na to ze to były Twoje słowa – zresztą
              nie ważne czy Twoje, czy Martini czy jakieś tam nie wyjaśnionej podwójnej
              osobowości jak „zzztop”.

              Dziewczyny oświadczam że nie jestem całkiem przeciw lekom kompleksowym – w
              postach to wytłumaczyłam !
              Jedynie o co chciałam bardzo prosić abyście nie odstawiały kreciej roboty!
              _wiem ze chcecie dobrze zrobić i coś doradzić i często dobrze to robicie ale z
              drugiej strony tez nie można bawić się w „homeopatę” gdy się nim nie jest
              Beba – jestem nim, mam takie dyplomy jak by co i są one nawet
              całkiem „państwowe” ale nie o tym chciałam mówić.
              Nie można swojej porady podpierać stwierdzeniem... jak mi pomogło to i komuś
              innemu, lub bo mój pan doktor mówi ze... dziewczyny! Qrcze (tu akt rozpaczy
              mojej) nie gniewajcie się, na mnie ale uważam ze jeśli już cos chcecie tu
              doradzać to uważam ze należy wziąć odpowiedzialność za to,

              Beba nie wypytywałam się Ciebie o wykształcenie homeopatyczne z powodu
              planowanego podstępku ! Nie!!! I jeśli tak myslisz to PRZEPRASZAM ale nie
              było to moim zamiarem.

              Teraz gdy analizuję tę całą sytuację twierdzę ze jednak i tak kiedyś by to
              wszystko wybuchnęło ponieważ Awinn i Akowinik doskonale zdają sobie sprawę z
              tego co piszą i doradzają – beba sama piszesz ze nie wiedziałaś czegoś tam...
              więc dlaczego się na mnie oburzasz ? myślisz ze na tym mi zależało ? Cała
              rozmowa dostała innego charakteru – nie chcę abyście pojmowały mnie
              że „pozżerałam rozumy” więc teraz zacznę sobie „dokazywać” Nie ! tak nie jest i
              tak nie będzie – nadal będę odpowiadać tak jak odpowiadałam czyli jeśli zauważę
              ze w moim mniemaniu to przypadek na homeopatie klasyczną to komuś to doradzę,
              powtarzam jako homeopata bardzo jestem za klasyczną i nie będę chciała tu
              leków na gotowo podawać bo zawsze będę miała wyobrażenie ze Źle robię, że nie
              jestem uczciwa do końca wobec osoby potrzebującej ale tak jest z punktu
              homeopatii klasycznej. W ten sposób umie doradzać świetnie Andrzej i Marek.
              Przeczytałyście mam nadzieję ze bardzo się ucieszyłam ze dołączył do nas Marek
              ponieważ uważam ze zrobi również dużo dobrego dla pacjentów na forum i byłoby
              jeszcze ciekawiej gdyby tu jeszcze wpadli inni homeopaci ale również
              wykształceni i z doświadczeniami bo wtedy nie trzeba będzie się martwić że
              pacjentowi się bardziej zaszkodzi niż pomoże a poza tym wierzcie mi –homeopatia
              w polsce jest w bardzo trudnej sytuacji i to zarówno od strony homeopatów jak
              i pacjentów a dokładając do tego następne prawdopodobne hasła typu „homeopatia
              jest do kitu” gdy ktoś wpadnie na forum i okaże się ze lek mu doradzony nie
              pomoże bo był nie zaproponowany przez naszych speców to będzie tylko i
              wyłącznie czyja wina ? nasza wspólna dziewczyny,.... bo forum za bardzo się
              rozrasta a opinia idzie w świat

              Jeszcze jedno....beba zajmij się na poważnie homeopatią bo masz duże i dobre
              pojęcie o tym i mówię to już bez „ :-) ” żebyś nie pomyślała ze chce coś innego
              przez to powiedzieć – jest to moja naprawdę szczera rada - własnie stąd
              podejrzewałam ze jednak jestes związana z zawodem...

              Matko ! mam nadzieję ze do czytałyście i nabrałyście tego spokoju co ja
              właśnie....

              pzdr
              Anna
              • beba2 Re: ostatecznie..już spokojniej...bez ataków.... 31.05.04, 15:58
                Faktycznie, jakoś dziwnie nabrałam spokoju...
                Ale jednak pozostanę przy leczeniu samej siebie, a jak się nie da, to do
                doktora.
                Ja na przykład nie pogrzebałam homeopatii z takiego powodu, że nie zadziałał
                lek polecony przez Awinna. Wręcz przeciwnie, poprosiłam o następny. I tak moim
                zdaniem być powinno, ale może faktycznie nie każdy tak myśli.
                Daję już spokój, bo mnie wycieńczają te dyskusje.
                Pa
              • martini_very_bianco Re: ostatecznie..już spokojniej...bez ataków.... 31.05.04, 17:00
                Się odezwę słówkiem jeszcze, a co mię to:)

                *****Jedynie o co chciałam bardzo prosić abyście nie odstawiały kreciej roboty!
                wiem ze chcecie dobrze zrobić i coś doradzić
                Gdzie ja komuś coś doradzam na miłość Boską Ania??? Poza jednym kompleksem
                tutaj i kilkoma na forumie zdrowotnym? Ale skoro tak, to mogę przestać robić,
                czego i tak nie robię:)

                ****** mam takie dyplomy jak by co i są one nawet całkiem „państwowe” ale nie o
                tym chciałam mówić.
                A ja sczystej ciekawości - gdzie uczą takich rzeczy? Bo ta szkoła gdyńska to
                jakoś niedawno powstała chyba? Uciekłaś dzieciom za granicę którąś?

                Nie można swojej porady podpierać stwierdzeniem... jak mi pomogło to i komuś
                innemu, lub bo mój pan doktor mówi ze... dziewczyny!

                ******Astria. Setny raz nie powtórzę. Albo może tak, coby mojego doktora bronić
                przed zakusami. Nie napisałam, że mój lekarz poleca kompleksy, tylko że p o z w
                a l a mi zaaplikować sobie krople. Widzisz różnicę, czy mam lecieć do słownika
                i tłumaczyć dalej? I rano pytałam go jeszcze raz, przy okazji telefonu do
                niego - mogę brać. Jeśli ja (albo Beba) gdzieś napisałam, "mnie pomogło, to i
                Tobie pomoże", to poproszę o cytat.


                ********* wierzcie mi –homeopatia w polsce jest w bardzo trudnej sytuacji
                Toż ja wierzę, Astria, od 10 ponad lat na to patrzę, mnie przekonywać nie musisz


                ******** ze lek mu doradzony nie pomoże bo był nie zaproponowany przez naszych
                speców to będzie tylko i
                wyłącznie czyja wina ? nasza wspólna dziewczyny,.... bo forum za bardzo się
                rozrasta a opinia idzie w świat

                proszę o wyjaśnienie... Bo ja nie kumam... Sorry, że dwa razy musisz pisać to
                samo, ale do mię prostymi słowami trzeba, wszak polonistą tylko jestem i z
                czytaniem ze zrozumieniem mam problemy:P. Ja nikomu nie doradzam w kwestiach
                innych niż Arnica, co to się sprawdza zawsze, jak calendula na po dentyście,
                Beba tyż dzisiaj komuś nos odetkała.
                • beba2 Re: ostatecznie..już spokojniej...bez ataków.... 31.05.04, 17:30
                  A nawet Awinn mnie za to nie zabił ...

                  Martinii, Astria to wszystko do mnie waliła. I jej prawo.
                  To ja kilka leków poleciłam. Na szczęście, z czasów "przed forum" wszyscy żyją
                  i mają się nieźle. Może tu też nikogo nie zabiją moje pomysły , a zawsze ktoś
                  specjalistyczny może je zrewidować. Nie mam nic przeciw, a wręcz jestem za.

                  Natomiast jedna osoba pozostała dziś bez odpowiedzi i zagroziła, że weźmie
                  antybiotyk. To już dla mnie jest niepoważne.
                  • martini_very_bianco Ano właśnie, Beba, ano właśnie 31.05.04, 18:42
                    O, Beba, uprzedziłaś mnie. To ja tę panią tu ściągnęłam i teraz, szczerze
                    mówiąc, naprawdę żałuję, że nie poleciłam jej po heretycku jakiegoś kompleksika
                    na forum. Myślę sobie - na forum homeo Awinn, Akownik czy któraś z Was coś
                    podpowie, ale nie mam zamiaru nikomu niczego zarzucać - każdy ma swoje sprawy i
                    nie może tu sterczeć cały dzień przecież, nie jesteśmy całodobowym pogotowiem
                    full service i takich deklaracji nigdy nie składaliśmy. Natomiast gdybym tutaj
                    zasugerowała tej pani jakiegoś kompleksa, możliwie maxymalnie pasującego do
                    objawów, dostałabym prztyczka w nos za "krecią robotę", jak to Astria była
                    uprzejma określić... A podejrzewam, że jakiś by tu zadziałał, bo to nie jest
                    jakaś straszliwie skomplikowana historia, a dla mnie kwestia paru minut -
                    otwieram książkę, robię przegląd ze 20 dostępnych na polskim rynku środków
                    kompleksowych, któryś na pewno podpasuje. Nie umiem i nie chce nikomu dobierać
                    środków pojedynczych, więc w ostateczności byłabym skłonna zaproponować tej
                    pani jakiegoś boirona czy inszego lehninga, skoro innego eksperta akurat na
                    dyżurze nie było:))), tylko już plecami wyobraźni kulę się pod postem
                    Astrii "krzyczę NIE kompleksom" i cała dyskusja z tego wątku rozgorzeje na
                    nowo.
                    A teraz cała sprawa skończy się tak, że ta pani weźmie jakiś antybiotyk,
                    chociaż mogła tego spokojnie uniknąć.
                    I dla mnie konkluzja jest taka - tworząc to forum i aktywnie w nim
                    uczestnicząc, też przykładamy się do zdania, jakie forumowicze mają o
                    homeopatii. I nasze zignorowanie czyjegoś postu może przynieść taki sam skutek,
                    jaki przyniosłoby skonsumowanie niewłaściwego kompleksa - homeopatia jest do
                    d**. Absolutnie nic Wam nie zarzucam, po trzykroć nie:), tylko chodzi mi o to,
                    Astria, bo głównie do Ciebie to piszę, że polecanie kompleksów na tym forum nie
                    powinno być piętnowane, a Ty chcesz to robić pisząc,

                    ****Oni uważają ze jeśli jest to forum „homeopatia” to jeśli pisze się o lekach
                    złozonych na forum to znaczy ze to jest ok. a tak naprawdę nie jest i tu trzeba
                    szybko na samym początku już krzyczeć ze tak być nie może****

                    cytuję. Żeby nie było, że ta wypowiedź jest wyrwana z kontekstu - potem
                    napisałaś, że oczywiście popierasz kopleksy w stanach ostrych. Przeziębienie
                    tej pani nie było stanem ostrym, szukała tu porady, a ja spokojnie mogłam była
                    zasugerować jej jakiś komplex. Nie zrobiłam tego i efekt jest, jaki jest. I
                    niczego Ci tu, broń Boże, nie zarzucam, nie obwiniam, że ta historia tak się
                    zakończyła, chcę Ci tylko na konkretnym przykładnie coś pokazać...

                    I myślę, że ja, kiedy Was tu nie ma, a ktoś potrzebuje pomocy, za pomocą kilku
                    moich ściąg, ulotek i przejrzeniu ofert firm mogę znaleźć coś, co ma 90% szans
                    zadziałać. Tylko potem znowu naraziłabym się na niezadowolone pomruki, że
                    zdradzam klasyczne ideały.

                    16%VOL
                    22%VAT
                    • beba2 Re: Ano właśnie, Beba, ano właśnie 31.05.04, 19:15
                      No nie! Przecież to forum nie nazywa się homeopatia klasyczna.
                      Na litość boską, ktoś te kompleksy wymyślił i one też są dla ludzi.
                      Ja nie mam aspiracji nikogo tu leczyć, co to, to nie! Ale polecenie jakiegoś
                      leku homeopatycznego nie jest przestępstwem, które będzie ścigać Astria.
                      Jak polecę, to polecę, bo narwana jestem, a czasem lek się na usta ciśnie.
                      Jeśli Astria ma za to linczować, to trudno. A jak ktoś sobie kupi i zażyje to
                      jego sprawa. Nie musi tego robić. A jeśli specjaliści uchwycą bzdurę, to mogą
                      ją sprostować. Przy czym nie będą to bzdury merytoryczne, a jedynie problem
                      znów będzie dotyczył: bo ona dała kompleksa, albo coś tam w potencji 5, a
                      powinno być 200, itd. To co wiem na ten temat ( oczywiście niewiele tego), nie
                      jest wymyślone przeze mnie, a przez specjalistów, którzy całe knigi o tym
                      spisali i ja się tymiż podpieram.
                      • astria1 Re: Ano dziewczynki :-))) 31.05.04, 20:23
                        przeoczyłam coś ? :-) cóz to nie pogotowie a ja nie mam dyzuru non stop :-) a
                        czemu to nie podałyście kompleksika co ? tak bardzo się wystraszyłyscie mnie ?

                        hmmm..dziewczyny zaczynacie znów dyskusję czy jeszcze raz przeczytacie że
                        p o w i e d z i a ł a m iż w N A G Ł Y C H przypadkach kompleks jest
                        ok ! Czyzbym dobrze rozumiała ze sobie klaszczecie w łapki i będziecie mi za
                        każdym teraz jakimś niepowodzeniu na forum wypominac że ja nie pozwalam ? a że
                        ja raz tak mówię a raz tak ? - powtarzam ja mam jedno i to samo zdanie i nie
                        życzę sobie wykorzystywania tego w korzystnych dla w/g was momentach . Moje
                        drogie panie, zrozumienie tekstu nie poszło wam najlepiej ale przecież czy Wy
                        musicie wszystko wiedzieć o Homeopatii ? :-) przecież to wcale Wam nie
                        potrzebne macie rację :-) wystarczy mieć 2-3 czy 4 ksiązki :-)) i wszystko już
                        wiedzieć - a po co to w ogóle się uczyć * Matko ! że ja na to szybciej nie
                        wpadłam :-)))
                        cóz ciut doświadczenia
                        a co ja tak naprawdę mam go gadania co ??? :-))) przeciez to forum jest wolne
                        i każdemu wolno doradzać co się Wam podoba w końcu to nie do mnie będą mieli
                        pretensje - to do WAs i mam nadzieje ze będziecie umiały się ślicznie
                        wytłumaczyć :-))
                        • astria1 Re: Ano dziewczynki :-))) 31.05.04, 20:51

                          jeszcze jedno :-) Martini ? a Ta Gdynia :-) taaak od niedawna :-) a co ?
                          akwestia moich uprawnień- dyplomów ...Martini ? no nie wierzę ze cos Ci
                          umknęło :-))) Forum "zdrowie".... naprowadzić Cię dalej ? ach ta nasza
                          wspaniała :-) wieelka dyskusja o homeopatii i Arturze... tam cos wspomniałam
                          nieee pamiętasz ?
                          Pamiętasz doskonale :-))

                          Moje drogie !!! Kończę z Wami tę dyskusję ! To "Bicie piany " jak mówi
                          Martini... jest juz zenujące a jesli chodzi o Akownika :-) nie komentowałam
                          MArtini :-)) bo myśmy oboje wcześniej sobie dużo wytłumaczyli :-))))

                          pzdr :-)))

                          Ps. czyzbym napisałam wcześniej w sposob jak bym czegoś nie zrozumiała ? ha :-)
                          ale przeciez Wy też to robicie :-))))))))))))

                          kończę... tę dyskuję !
                          • martini_very_bianco No to jeszcze to przeczytaj, zanim pójdziesz:) 31.05.04, 21:07
                            Wy musicie wszystko wiedzieć o Homeopatii ? :-) przecież to wcale Wam nie
                            potrzebne macie rację :-) wystarczy mieć 2-3 czy 4 ksiązki :-)) i wszystko już
                            wiedzieć - a po co to w ogóle się uczyć * Matko ! że ja na to szybciej nie
                            wpadłam :-)))

                            Rozumiem Twoją gorycz z powodu tego, że my na to wpadłyśmy, a Ty nie... Ale
                            zazdrość to bardzo brzydkie uczucie, donikąd prowadzące, wiec pozostaje
                            pogodzić Ci się z faktem. Twoje przytyki są niemal jarmarczne. Ja wciąż
                            powtarzam, że nie roszczę pretensji do leczenia kogokolwiek (już nie raz
                            pisałam, że się na tym nie znam, choć dobranie kompleksa w razie czego to nie
                            jest jakaś wielka filozofia), natomiast jeśli mam ściągę, z której
                            jednoznacznie wynika, że można coś komuś podać na coś, to zrobię to. Najwyżej
                            Awinn przyjdzie i skoryguje.
                            Astria... po co te kąśliwości? Jeśli mnie homeopata (klasyczny zresztą) Werner
                            S., co to 20 lat się z chorobami użera, napisze że to jest dobre na to i na to,
                            to ja zaufam jego wieloletniemu doświadczeniu, bo on po to tę książkę napisał.
                            Ania, ja rozumiem, że Ty jesteś mądra, i wykształcona, i to podziwiam,
                            natomiast przyjmij do wiadomości, że skoro setki homeopatów klasycznych na
                            całym świecie, z większym (na razie) doświadczeniem od Twojego - nie
                            umniejszając go - napisały setki książek o tym, jak leczyć homeopatycznie
                            lżejsze przypadki, to one są dla ludzi - czemu my z Bebą mamy z tego nie
                            skorzystać i nie pomóc komuś, kto takiej książki nie ma nie obawiając się
                            gromów z Twojej strony? I mi nie chodzi o to, że na mnie fukniesz, bo wszak to
                            virtual reality i nie tyla mię to:), tylko o to, że w następnym poście zrobisz
                            o takiego kompeksa całą aferę... A nie ma takiej potrzeby

                            Aaaaaa... O tych dyplomach... Coś mię świta, że na zdrowiu o nich pisałaś,
                            tylko... Jjak ja wejdę na tamten wątek, to mi od razu wątroba siądzie, bo aż
                            tak mocnej nie mam:))), będę chciała się wykłócać dalej z Arturami i innymi
                            oświeconymi i podniosę wątek w amoku, a wtedy znowu będziemu musieli nasze
                            homeopatyczne widły wyciągać. Nie odważę się:). Nerwy mam wystarczająco mocne
                            na robienie różnych rzeczy, ale nie na Kinga Artura Ze Fersta i Boską Venus,
                            choć ją mi wygasza. Wiem, niski to zabieg, ale to dla jej dobra:)

                        • beba2 Re: Ano dziewczynki :-))) 31.05.04, 21:10
                          Astria, naprawdę trudno nam się zrozumieć, a to chyba dlatego, że język pisany
                          to nie to samo co rozmowa ( z wszelkimi intonacjami i mimiką ).
                          Słowo daję, że nie wykorzystuję i nie mam zamiaru, żadnych Twoich słów do
                          niecnych celów.
                          Oczywiście, że nie jesteś pogotowiem homeopatycznym. I nie o to tu przecież
                          chodzi.
                          Dobrze zrozumiałam - wbrew pozorom - jakie jest Twoje zdanie w powyższych
                          kwestiach i bardzo je szanuję.
                          Szkoda tylko, że nie zauważyłaś ( albo mnie nie wyszło w pisaniu zbyt dobrze),
                          że ostatnie posty są "o lekkim zabarwieniu ironicznym" skierowanym na samą
                          siebie, a nie na Ciebie.
                          Jak mogłabym uważać, że wiem wszystko po przeczytaniu 20 książek (
                          przeczytaniu, a nie wkuciu), skoro właśnie poprzednio napisałam, że tej wiedzy
                          mam niewiele? Przecież to śmieszne.
                          Już jakiś czas temu dotarło ( bez problemu) do mnie, że nie do końca potępiasz
                          kompleksy.A nawet gdyby tak było, to co z tego? Przecież to byłoby Twoje
                          zdanie.
                          Nie umniejszam w żadnym razie Twojej wiedzy i doświadczenia, które jest
                          niezbędne w tej dziedzinie. I tak naprawdę w całej ( prawie ) rozciągłości
                          przyznaję Ci rację. Ale co Ci z tego, prawda?
                          • astria1 Re: Ano dziewczynki :-))) 31.05.04, 23:55
                            beba2 napisała:

                            > Astria, naprawdę trudno nam się zrozumieć, a to chyba dlatego, że język
                            >pisany to nie to samo co rozmowa ( z wszelkimi intonacjami i mimiką ).

                            __ciach___

                            > Nie umniejszam w żadnym razie Twojej wiedzy i doświadczenia, które jest
                            > niezbędne w tej dziedzinie. I tak naprawdę w całej ( prawie ) rozciągłości
                            > przyznaję Ci rację. Ale co Ci z tego, prawda?

                            ******* ano mi to z tego ze mam kaca ze... własnie szkoda ze tak to nam wyszło
                            ze tak naprawdę to każdej z nas zależało na tym samym,tylko ze w całej rozmowie
                            zabrakło wlasnie tego co mowisz o tej "intonacji "i "mimice" i zapewne po
                            pierwszych 20 min. zywego gadania wyjaśniłybyśmy sobie to czego nie
                            rozumiałayśmy i byłaby dalej taka fajna atmosfera jaka by była a tak...trochę
                            głupio się porobiło... :(

                            dobranoc :)
                            Anna


            • martini_very_bianco Ja na post Akownika odpowiadam:) 31.05.04, 17:01
              *******O ile pamietam z wykladow homeopatia w wydaniu Hahnemanna zaczela
              sie od tego ze zdrowym ochotnikom podawano podprogowe dawki roznych substancji
              i obserwowano jakie to ma skutki na ich zdrowie.
              Więcej powiem Pan H. sam je sobie aplikował na początku i potem też:)

              *********Tu wspomne tylko o jednej -mialem unikac pacjentow trudnych czyli
              takich ktorzy albo nie powiedza
              wszystkiego bo nie albo sklamia albo nie przyjmuja zaleconych lekow a wmawiaja
              ze brali
              No i widzisz, Aniu, są tacy... A mnie pozostaje pogratulować Ci, że trafiłaś na
              skłonnych do współpracy:)


              *********Potem przychodzi do mnie ktos i mowi ze homeopatia jest zla bo on mial
              katar a jemu oscillococinum nie pomoglo
              Ano i tu przypomnę to, co napisałam wcześniej o pracownikach aptek. Jeśli
              producenci chcą, żeby popularność homeopatii rosła, a mają w tym interes, to
              powinni zadbać o przeszkolenie farmaceutów. Wspomniałam o Szwajcarii czy
              Francji, bo tam farmaceuci potrafią pomóc w wybraniu z czasem 20 leków tego,
              który ma największe szanse zadziałać. I te leki działają, czego najlepszym
              dowodem jest to, że wciąż są produkowane w dużych ilościach, oferta jest stale
              poszerzana, ale zacząć trzeba od tego, żeby farmaceuci wiedzieli, co sprzedają.

              *********ze niektorzy przychodzac do mnie tak na prawde nic o homeopatii nie
              wiedza lub
              maja o niej bledne wyobrazenie.
              Ano widzisz, Aniu, są i tacy, a na szczęście Marek jest zapewne zabójczo
              cierpliwy, są lekarze, którzy nie są. A jeśli pacjent wychodzi z gabinetu
              niedoinformowany, to szanse na to, że wróci, bledną. Jeśli to homeopatia nie-
              klasyczna, to pal szcześć, bo przyzwyczjony do alopatii człowiek dostaje jedną
              kulkę na jedną dolegliwość i po krzyku - wszystko tak, jak u "prawdziwego"
              lekarza. A jeśli to jest kulka na 4 miesiąc, to nie dla każdego jest oczywiste,
              o co chodzi.


              *********Boje sie tych,ktorzy mowia ze tylko ich zabawki sa najlepsze i za nic
              maja to ze jestem dumny z moich.
              Bingo!!! I mnie w sumie w całej mojej tyradzie o to chodziło, o pokorę, i
              nieprzekrzykiwanie się, co lepsze, chociaż z sercam klasyczna:)


              16%VOL
              22%VAT




              --
              takie tam... forum homeopatyczne
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka