Dodaj do ulubionych

Homeopata klasyczny Warszawa dla pięciolatki.

03.12.12, 12:54
Może będziecie w stanie mi kogoś polecić, chodzimy teraz do Pani z Wawy która przepisuje homeopatię i sukcesem już jest to że od 8 miesięcy córka nie brała antybiotyku, mimo poważnych infekcji a ostatnio zapalenia oskrzeli, jednak czytam sobie to forum i widzę że piszecie że klasyczny homeopata nie zapisuje ton leków tylko jeden. My czasem wychodzimy z całą torbą kulek, ampułek itp. Od ośmiu miesięcy próbujemy bezskutecznie pozbyć się kaszlu, dodam że tylko wyzdrowieje , miną 3-4 dni i znowu coś łapie. Jest praktycznie ciągle chora i ma przewlekły kaszel. W okresie między infekcjami cały czas bierze mniej więcej 3 rodzaje kulek które mają zahamować kaszel. Jednak jak do tej pory nie pomagają. Bardzo proszę doradźcie mi do kogo powinnam umówić się na wizytę, bo naprawdę fajnie że zaczęliśmy leczyć homeopatycznie ale nie podobają mi się ilości tej homeopatii którą aplikuję córce, praktycznie od kwietnia nie było dnia przerwy w braniu leków. HELP
Obserwuj wątek
    • handlarzcieni Re: Homeopata klasyczny Warszawa dla pięciolatki. 04.12.12, 00:11
      Proszę się nie martwić, przedawkowanie "leku" homeopatycznego córce nie grozi. Przewlekły kaszel może nie być objawem istniejącej infekcji, a efektem wcześniej przebytej choroby po której błony śluzowe nie zdołały się zregenerować. Czas, o którym pani wspomina jest niestety bardzo niepokojący. Czy występuje jedynie kaszel?. Były przeprowadzane badania pod kątem np.alergii?
      • aneta0304 Re: Homeopata klasyczny Warszawa dla pięciolatki. 04.12.12, 11:34
        Tak badanie pod kątem alergii przeprowadziliśmy i pokarmowe i na te wszystkie pyłki sierści, nic nie wyszło, nie ma alergii na nic, przez jakiś czas chodziliśmy do pulmonologa gdyż kolejna diagnoza brzmiała: astma dziecięca, córka brała sterydy wziewne, jednak po jakimś czasie astmę wykluczyli. W ogóle co lekarz to była inna teoria, inna siatka leków aż trafiłam do homeopaty bo stwierdziliśmy z mężem że już basta, nie będziemy w to małe ciałko aplikować więcej chemii. Na dużo liczyliśmy, spodziewaliśmy się poprawy i tak jak piszę poprawa jest o tyle że córa nie bierze tych wszystkich farmaceutyków i jej infekcje leczymy homeopatycznie. Jednak kaszel jak był tak jest, choruje równie często, a w tym roku od września (nowego roku przedszkolnego) tydzień w przedszkolu, dwa w domu. Poza tym odkąd zaczęliśmy jej podawać homeopatię często skarży się na bóle brzucha. Homeopatka mówi że nie jest możliwe aby to był ból od leków homeopatycznych i że po prostu jest to zbieg okoliczności, a może brzuch bolał wcześniej a córa nie mówiła. W czwartek robię jej szczegółowe badania, morfologia, mocz i zobaczę czy coś wyjdzie. Dodam że zrobiliśmy bardzo szczegółowe badania na pasożyty i wyszła candida. Jednak nie zdziwiło mnie to gdyż to akurat ma pewnie większość z nas.
        • handlarzcieni Re: Homeopata klasyczny Warszawa dla pięciolatki. 04.12.12, 12:29
          Zacznę od najważniejszej sprawy: Nigdy nie ufaj internetowo-anonimowym specjalistom (tak tak, mówię tu również o sobie). Internet winien służyć jako źródło szybkiej informacji na temat choroby, leku czy terapii. Często spotkasz tu pracowników służby zdrowia czy studentów nauk medycznych, którzy wyjaśnią Ci ogólne zagadnienia na temat mechanizmu działania leku, ryzyka itp. Żadna osoba nie będzie jednak w stanie zdiagnozować dziecka przez internet, tym bardziej przy tak popularnym objawie. "Kaszel" jest bowiem jednym z najczęstszych symptomów choroby, bardzo często mamy poważne trudności w poznaniu jego przyczyny. Dlatego nigdy nie podejmuj się leczenia na własną rękę, bądź w oparciu o szeroko rozumiany internet.
          Kolejna sprawa. Jak już wspomniałem kaszel jest popularnym objawem wielu chorób co utrudnia lekarzom diagnozę (konieczne są kolejne badania...a czasami strzelanie na ślepo:/). Przyczyn nie dopatrywałbym się w sezonowych infekcjach czy przeziębienia, muszą leżeć głębiej. Z tego powodu potrzebne są kolejne badania i wykluczania kolejnych możliwych przyczyn. Pumonolog leczył "astmę", gdyż jest ona jednym z głównych powodów przewlekłego kaszlu. Wyeliminowano ową możliwość, więc trzeba iść dalej. Przeprowadzić kolejne badania.
    • her.majesty.bonzee OT Powinno cie chyba to zainteresowac.. 04.12.12, 11:59
      Kopiuję z innego forum, myślę, że warto się z tym zapoznać

      Irena Wartołowska
      Lekarz pediatra alergolog

      Miejsce pracy : Poradnia
      Alergologiczna dla Dzieci
      Z.O.Z. W-wa Śródmieście
      ul.Rutkowskiego 12

      Metabolity pasożytów
      jako główny czynnik patogenny w powstawaniu astmy

      ( Blokują ciała odpornościowe, torując drogę wirusom i bakteriom, dają stany spastyczne dróg oddechowych, powodują zwiększoną przepuszczalność naczyń. Są mocnym alergenem, dającym ekspozycję do wszelkich następnych uczuleń )
      Przez 13 lat prowadziłam Poradnię Alergologiczną dla Dzieci z Woj.
      Warszawskiego. W tym czasie przez Poradnię przeszło 1748 ciężko chorych dzieci.
      Przed objęciem tej placówki pracowałam w Rabce - dzieci z woj. warszawskiego uważano za najciężej chore z całej Polski. Przyjeżdżały w stanie duszności, wyjeżdżały z niewielką lub zupełnie bez poprawy.
      Po wprowadzeniu rutynowego odrobaczenia każdego dziecka chorego na astmę, ustępowały objawy duszności niezależnie od tego, czy dziecko chorowało od 2 czy od 10 lat. Astma ustępowała u dzieci, ich rodziców i dziadków. Leczeniem obejmowałam cała rodzinę.
      Nie było potrzeby wysyłania dzieci do uzdrowisk, jeżeli wyjeżdżały to ze
      względów społecznych : matka szła do szpitala a w domu nie było opieki.
      Po powrocie z sanatorium każde dziecko było ponownie odrobaczone.

      Jak do tego doszłam

      Już na początku mojej samodzielnej pracy zauważyłam, że - tam gdzie znalazłam jaja pasożytów - po podaniu odpowiednich leków dziecko przestawało chorować, ustępowały stany nawrotowej duszności.
      Zaczęłam intensywnie szukać pasożytów, ilość badań koprologicznych
      sięgała 20, 40 a nawet 60 razy. Na 1000 dzieci w ten sposób przebadanych zaledwie u połowy znaleziono pokrycie laboratoryjne.
      U wszystkich dzieci nie tylko zmniejszała się albo ustępowała duszność, ale obserwowałam ustępowanie takich objawów jak : szerokie źrenice, ślinotok, potliwość, ogryzanie paznokci, zgrzytanie zębami, mowa przez sen, lęki nocne, krzyki, w nocy (obserwowałam trzy przypadki) -moje spostrzeżenie : choroba lokomocyjna spowodowana jest inwazją glisty ludzkiej. Były to objawy charakterystyczne dla robaczycy. Jady robaków są wagotropowe.
      Wszystkie dzieci chore na astmę mają objawy kliniczne zarobaczenia - objawy podrażnienia układu błędnego. Wszystkim dzieciom chorym na astmę zaczęłam podawać leki przeciw pasożytom w oparciu o ich kliniczne objawy.
      W miarę upływu czasu zauważyłam, że :
      1. dzieci chore na astmę, po podaniu leków przeciwrobaczycowych nie tylko przestają chorować na nawrotowe nieżyty dróg oddechowych, ale są odporne na choroby zakaźne. W czasie epidemii w szkole nie chorują na świnkę, odrę, ospę wietrzną, razem z całą rodziną po kuracji przeciw owsikom i lambliom, nie chorują na grypę. Chciałoby się odważnie powiedzieć : pasożyty torują drogę wirusom.
      2. robaki obłe, będąc jadami wagotropowymi, dają stany spastyczne oskrzeli. Po podaniu leków przeciw owsikom, gliście i włosogłówce mija kaszel o charakterze spastycznym.
      O słuszności wyżej podanych spostrzeżeń mówią doświadczenia wykonywane na zwierzętach : drażnienie za pomocą elektrody gałązki zstępującej nerwu błędnego daje stan spastyczny oskrzeli, po odjęciu elektrody mija duszność bez żadnych następstw. Natomiast blokada tejże gałązki nerwu błędnego, której dokonywał w swoim czasie św.p. prof. Radliński, powoduje ustępowanie ciężkich ataków astmy (obserwowałam dwa takie przypadki), ale pozostają objawy zatrucia organizmu:
      szarość powłok, sinica warg, potliwość, mocna akcja serca, falowanie naczyń szyjnych, męczliwość.
      Po lekach przeciw pasożytom mijają nie tylko ataki duszności, ale ustępują objawy ciężkiego zatrucia wyżej wymienione, spowodowane jadami pasożytów. Mija powiększona wątroba, często występująca na 3 - 4 cm spod łuku żebrowego, chowa się pod łuk żebrowy powiększona śledziona - 3 razy obserwowałam u niemowląt.
      Dr Kowalski (Wiad. Parazytologiczne) stwierdzał degenerację komórek wątroby przy istniejącej infestacji glistą w przewodzie pokarmowym u trzody chlewnej. Antygenowo jady glisty zwierzęcej są podobne do glisty ludzkiej.Zarzuty w stosunku do mnie, że stosuję szkodliwe leki przeciw pasożytom bez ich potwierdzenia w kale są niesłuszne.
      Gdyby nawet leki były toksyczne (tego nie zauważyłam), działają one krótko, a metabolity pasożytów całymi latami zatruwają organizm.
      Obserwowałam kilka razy tzw. "pogorszenie", po pierwszej kuracji przeciw owsikom i gliście, w sensie przyspieszenia spodziewanego terminu ataku duszności, a jeden raz obserwowałam po raz pierwszy wyzwolenie się ataku astmy tam, gdzie dotąd nie występowała duszność. Było to u dziecka z ciężką postacią dermatitis atopica. Tłumaczę to zjawisko jako objaw Łukasiewicza - Hertzheimera na skutek uwalniania się większej ilości toksyn przy usuwaniu pasożytów. Dobrze o tym wiedzieć, uprzedzić matkę, dać leki przeciwalergiczne i po ustąpieniu objawów chorobowych od początku rozpocząć kurację. W wyżej
      wymienionym przypadku ponowne zastosowanie rutynowych leków dało ustąpienie ciężkich zmian na skórze i nie powtórzyły się napady duszności.
      Po odrobaczeniu normalizują się wyniki laboratoryjne: Odczyn Biemackiego, A, S, O. Mijają wzmożone odczyny po ugryzieniu przez owady. Mijają wzmożone dczyny po szczepionkach bakteryjnych.
      Wybitnie poprawia się pamięć: dzieci z trójkowych uczniów stają się
      piątkowymi, dzieci kwalifikujące się do szkoły specjalnej zostają dobrymi
      uczniami.Mijają bóle głowy - nie zawiodłam żadnej matki.
      Mija nadciśnienie po usunięciu robaków obłych, mija niedociśnienie po kuracji przeciw lambliom.

      Za etiologią pasożytniczą chorób układu oddechowego przemawia również doświadczenie dr Sprehna z Lipska. Obserwował on nowonarodzone liski, oddzielał je od matek, stwarzał im jałowe warunki i co pewien czas powodował u nich inwazję pasożytami, coraz to innym gatunkiem robaka.
      Po inwazji jednym gatunkiem robaka, liski nie zdradzały żadnych objawów chorobowych : wesołe, ruchliwe, łaknienie bardzo dobre.
      Po inwazji drugim gatunkiem robaka, traciły łaknienie, były mniej ruchliwe.
      Po inwazji trzecim gatunkiem pasożyta stawały się osowiałe, zaczynały
      chorować.

      Na co?

      Na zapalenie oskrzeli, na zapalenie płuc. Załamywała się odporność
      obserwowanych lisków z jakimś powinowactwem.

      Podsumowując : głośny kaszel spastyczny mija po lekach przeciw robakom obłym, zwłaszcza po owsikach i gliście; cicha duszność ustępuje po zastosowaniu leków przeciw lambliom.
      Wydaje się, że cicha duszność związana jest ze zwiększoną przepuszczalnością naczyń układu oddechowego.
      Lamblie, do pewnego czasu nieszkodliwe, albo mało zauważalne w swym
      patogennym działaniu, w pewnym momencie - może pod wpływem wtargnięcia nowych pasożytów, może pod wpływem zaistnienia infekcji bakteryjnej zewnątrz- lub wewnątrzpochodnej (namnożenie się bakterii w zatokach, migdałkach, w zębach pod wpływem zmniejszonej odporności organizmu) -mogą nabrać właściwości antygenowych.
      Fenomen łączenia się antygenu z przeciwciałem, w tym wypadku może nastąpić w ścianie naczyń układu oddechowego, uszkodzonego kilkakrotnymi infekcjami, przy spółistniejących wadach wrodzonych, wreszcie przy obciążeniu dziedzicznym atopii. Układ oddechowy może stać się narządem wstrząsowym jako locus minoris resistentiae.
      Za etiologią pasożytniczą zwiększonej przepuszczalności naczyń przemawia ustępowanie nawrotowych obrzęków Quirecke'go, nawrotowych ostrych zapaleń krtani po lekach przeciw lambliom. Trzy razy obserwowałam ustąpienie płynu przesiękowego z jamy brzusznej po podaniu metronidazolu (po trzech dniach).
      Dobre lub złe wyniki leczenia astmy również potwierdzają pasożytniczą
      etiologię cierpienia.
      Nie ma poprawy, gdy dziecko oddawane jest do żłobka lub przedszkola, gdzie narażone jest na inwazję owsików.

      Obecność owsików i lamblii jest zawsze związana z człowiekiem od jego
      pierwszych miesięcy życia.
      Dr Batko w 80 % przypadkach stwierdził jaja owsików w kurzu domowym. W woj.
      Poradni Alergologicznej stwierdziłam, że kichanie jest patogennym
          • her.majesty.bonzee Re: Calosc.. 05.12.12, 05:43
            Mi sie wydaje, ze kazdy jeden DOBRY naturopata powinien podolac... Powinnas jedynie uzbroic sie w cierpliwosc, wzmocnic naturalne mechanizmy obronne malej (nawet jak uda ci sie zlikwidowac robaczyce w miare szybko, a nie wzmocnisz odpornosci, to one za moment wroca).. Oczywiscie bardzo wazna jest dieta.
        • waka75 Re: Calosc.. 06.12.12, 21:57
          Witam,
          Moja córka też miała kaszel który nasilał się w nocy, podejrzewali astmę, przeziębienia. Niestety sama doszłam że to pasożyty, potem dołączył się refluks. Ja jeżdżę z małą do Ząbek, tam na ulicy 3Maja przyjmuje doktor Wilczyńska. Leczy łącząc metody tradycyjne z homeopatią, poza tym jest lekarzem z powołania i zawsze służy radą. Nie pozostawia swoich pacjentów bez pomocy. Serdecznie polecam, gdyż ja zanim trafiłam do tej Pani, zwiedziłam wiele gabinetów.
          • pearl24 Re: Calosc.. 11.12.12, 16:32
            W podobny sposób leczy też dr Sojka z vega Medica, odrobaczamy sie średnio co pół roku, potwierdzam ze choroba lokomocyjna u mojej córki tez byla zwiazania z glistą,po przeleczeniu minela...
            Teraz jestesmy w trakcie leczenia, wyszly lamblie, glista znowu, ale juz wiem skad u corki migrena i wysypka na zimno ktora pojawila sie niedawno, lczeze po podaniu ziolowych preparatow i tradycyjnych tabletek pozbedziemy sie, przynajmniej na jakis czas, pasozytow, choc nie ma sie co oszukiwac, wracają co jakis czas jak bumerang.

            Pzdr
            • aneta0304 Re: Calosc.. 11.12.12, 17:13
              Wam te lambie i glisty wychodzą przy normalnym badaniu w labolatorium? Ja oddałam 3 próbki córki do labolatorium Felix i wyszła tylko candida. Czy takie badanie jest wogóle miarodajne bo czytałam ze pasożyty nie zawsze wychodzą w badaniach w labolatorium? To w takim razie gdzie i jak badać?
              • her.majesty.bonzee Re: Calosc.. 11.12.12, 19:16
                No niby Felix jest OK., ale ja tez robilam w renomowanym labie i oczywiscie nic nie znalezli.. Zaczelam i tak brac na wlasna reke paraprotex - skutkiem tego bylo straszne oslabienie, wymioty, biegunka, bole glowy.. Czuje, ze mialam male zoo w srodku ..
                Jezeli moge ci cos doradzic to znajdz sobie lekarza, ktoremu ufasz i ktory ci pasuje i rob dokladnie to co on uwaza za stosowne. Nic poza tym. Inaczej wydasz grube tysiace na badania, suplementy, a efekt niestety bedzie mizerny. Aha dieta, dieta i jeszcze raz dieta..
                • pearl24 Re: Calosc.. 12.12.12, 00:34
                  My od 5-6 lat wierzymy w cukierki homeopatyczne :-) odkad wyleczylismy ńiewyleczalne, jak uwazali lekarze corki.
                  Potem od klasycznej homeo jakos tak przy okazji trafilam do dr sojki i tak zostalo. Na samym pczatku robilam tradycyjńie badania kalu,Zeby upewńic sie do tego co mowi dr, nic nie wyszlo, choc u dr na sprzecie wychodzilo, nawet nie wiem jak sie on fachowo nazywa.
                  Po przeleczeniu lokomocyjna zniknela, dziecko od 6 lat chyba raz dostalo mocniejszy lek, na jakims wyjezdzie zagraniaczńym anginy dostala i uleglam wtedy. A tak i angina ropna i zapalenia uchai inne kwiatki leczymy naturalnie, homeopatycznie i staram sie unikac wszelkich lekow choc ńie zawsze sie udaje, np przy mogreńie podaje corce cos przeicwbolowego, ale terazwiem co moglo te bole wywolac i licze ze rzejdzie jej po pozbyciu sie zoo:-))

                  Teraz musimy zwalczyc gliste,potem lamblie a potem odczulamy kilka rzeczy bo sie pojawily a wczesniej nie bylo, o.

                  Pozdr
              • waka75 Re: Calosc.. 12.12.12, 14:31
                Ja jutro będę miała specjalistyczne badanie z krwi na glistę i toksokarozę, jak dowiem się czegoś więcej to napiszę. Ja za pierwszym razem miałam to szczęście, że wykryli mi u córki z kału, ale te robale składają jaja cyklicznie i niecodziennie, dlatego ciężko jest je wykryć. Najpewniejsze jest badanie krwi.
                  • waka75 Re: Calosc.. 14.12.12, 17:58
                    Jesteśmy już po badaniu krwi pod kątem glisty ludzkiej, wyszło że nie mamy. Mimo to po badaniu podałam córce dawkę pyrantelum i spała w nocy spokojniej i kaszel też jest mniejszy. U mnie w ośrodku twierdzą że już na 100% jesteśmy wyleczone ale znowu Pani doktor o której pisałam na forum mówiła mi,że badanie to nie jest wiarygodne.Badanie polega na pobraniu krwi, glista wytwarza jakąś substancje ( nie pamiętam nazwy) ale jeśli jest w organizmie to automatycznie IGE jest wysokie. Ja zapłaciłam za to badanie + na toksokarozę 20 zł. Nie dajmy się ogłupić niektórym ludziom piszącym o nasiadówkach na gorącym mleku....Trzeba przestrzegać higieny i myć szczególnie warzywa i owoce. Na pewno zgadzam się z tym, że organizm już raz dotknięty pasożytem łapie następne szybciej. Ja po naczytaniu się na niektórych forach bałam się najbardziej tego ze gdy glista składa jaja (czyli musi być i samiec i samica) że z nich powstają larwy i znowu krążą po organizmie. Dzięki Bogu tak nie jest. Jajeczko jest inwazyjne tylko wtedy gdy odleży swoje w ziemi, dlatego zarażamy się przez warzywa, które jak wiemy tam rosną.Zabijając postacie dorosłe pozbywamy się glist.Inaczej byłaby to walka z wiatrakami. Podejrzewam, ze skoro mała przestała kaszleć po pyrantelum to mogła nabawić się owsików w przedszkolu. Poza tym u mojej córki objawy glisty były specyficzne: wysypka pod oczkami i przy ustach, sińce pod oczami, brak apetytu, nerwowość, słabo sypiała w nocy a co najbardziej zaprowadziło mnie na trop tego paskudztwa to dziwne przełykanie tak drżała jej bródka. Kończę już i życzę wszystkim żeby nie spotkali na swojej drodze pasożytów ;)
                    • akownik Re: Calosc.. 14.12.12, 22:43
                      waka75-spróbuj zrozumieć co tu było napisane. To nie pasożyty czy inne stwory są winne. One są w dowolnym organizmie gdy mają w nim co "jeść". I dopóki tak będzie to po zabiciu jednych przyjdą inne. Spróbuj się skoncentrować na tym by środowisko organizmu było dla nich nieprzyjazne. By nie miały w nim co robić, by zagłodziły się na śmierć.
                      Organizm sobie wtedy z nimi poradzi. Słaby organizm nie da rady.
                      Te robaki, glizdy...są tam nie dlatego, że nie dałaś Pyrantelum, tylko z zupełnie innego powodu.
                      • waka75 Re: Calosc.. 15.12.12, 15:06
                        Ok, wiadomo że organizm słaby łapie pasożyty, bakterie i wirusy, jednak małemu dziecku trzymać dietę nie jest takie proste....nieraz człowiek łamię się na prośby i da coś słodkiego a nie powinno się dawać. Teraz mała złapała wirusa i znów kaszle. Mam nadzieję że do świąt jakoś wydobrzeje. pozdrawiam
                        • her.majesty.bonzee Re: Calosc.. 15.12.12, 15:49
                          Alez mala moze jesc slodkie, byle nie chemiczny, przetworzony syf. Pyszne np. sa slodycze z raw food. Chalwa na niepasteryzowanym miodzie, raw czekolada (skladniki musza byc wysokiej jakosci, inaczej jest srednia, ja zamawiam na detoxyourworld.com, nigdy nie zawiodlam sie), chia pudding, mus czekoladowy na awokado i bananie etc etc etc sa nie do pobicia i wszyscy sie tym zajadaja, ze hej!
                          NB Najgorsze w tym wszystkim sa uzerania sie z babciami i dziadkami na temat macznych glutow..
                          • waka75 Re: Calosc.. 15.12.12, 19:04
                            Dzięki za radę, na pewno moja córeczka się ucieszy. Co do mącznych rzeczy to nie jadamy, córka nie lubi klusek ani innych mącznych potraw. Spróbuję tych przysmaków o których piszesz. Jeszcze raz dzięki za informacje!
                            • her.majesty.bonzee Re: Calosc.. 17.12.12, 09:37
                              Duzo drozej wychodzi (a jakosc z reguly bardzo przecietna)... Dla przykladu maslo kakaowe. Na detoxyourwoorld.com kupuje za niecale £4/100g (jakosc swietna, przy czekoladzie bardzo wazne), w polskim internecie z tym maslem jest spory problem, zeby w ogole je dostac w wersji kulinarnej. Jest np. na rawfoods.pl -teraz promocja i kosztuje niecale 35pln/100g (cena regularna to prawie 500 pln za kilogram!! ktos tu oszalal...)
                              Mleko migdalowe (rowniez maslo), kokosowe i orzechowe robie sama. Sa super, a roboty na pare minut. Chia seeds (po polsku szalwia argentynska, super sprawa) ciezko kupic w polskich sklepach ekologicznych stacjonarnych. Mi sie raz udalo w ekologicznym sklepie na Ruczaju, w Krakowie, nigdzie wiecej. Teraz zamawiam online i mam spokoj. Raw agawy w Polsce nie widzialam. Raw kakao kupuje czasami W Polsce peruwinskie surowity, jest ok (ale to z detoxyourworld jest moim zdaniem lepsze). Za to w Polsce jest super olej lniany z zielonego nurtu i bardzo polecam, nie polecam natomiast kupowania tego oleju stacjonarnie, bo z reguly jest gorzki (wymagajacy w transporcie, a z zielonego nurtu przesylaja go w takim termosie steropianowym i nic mu sie nie dzieje)...
                              A tak w ogole to raw desery sa naprawde fajne, wygladaja jakbys spedzila pol dnia w kuchni, a tak naprawde robi sie je z reguly szybko, problemem sa tylko skladniki...
                              • aneta0304 Re: Calosc.. 17.12.12, 11:35
                                A powiedz ile doliczają za przesyłkę i ile na nią czekasz.Wiesz ja nawet nie wiedziałam że jest tyle opcji zakupu żywności:) najczęściej kupowałam w osiedlowym ekosklepie i sądziłam że to już żywność full wypas zdrowa. Może polecisz mi jakąś naturalną witaminę c, kupuję w swoim ekosklepie w buteleczkach Polskiej Róży, witamina c 100% owocowa, właśnie z owoców róży. Ja i mąż dobrze ją tolerujemy i chyba faktycznie jak coś nas w nosie kręci to duża ilość tej witaminy pomaga. Niestety córka zareagowała na nia bardzo źle, dostała takiej wysypki jakiej nie miała nigdy, nawet taka ala ciemieniucha na głowie się zrobiła. Musiała tak zareagować na nią bo nic nowego jej nie dawałam, a jak ją odstawiłam i wymyłam jej głowę szamponem propolisowym to na szczęście znikneło z głowy, a z ciała zeszło bez żadnej ingerencji. Chciałabym podawać jej teraz coś wzmacniającego, witaminowego i nie mam pomysłu.
                                • her.majesty.bonzee Re: Calosc.. 17.12.12, 12:18
                                  Moze ta wysypka to afekt oczyszczania? A co na to naturopata? (Ja tez jestem na witaminie c, mega dawkach (wiem, wiem, to kontrowersyjne), mam z puritan.com (dobra cena, dobry sklad), duze opakowania 1000 mg/250 tabletek, tez z bioflavonoidami i platkami rozy).
                                  Ta wysylka z detoxyourworld.com tania nie jest (trwa 6 dni i dluzej), ale ja niestety nie mam wybitnych zdolnosci kulinarnych, a na ich skladnikach jakos daje rade.
                                  www.detoxyourworld.com/shipping-costs
                                  NB Sa swietne silikonowe formy na czekoladki np. na ebayu za grosze w ksztalcie myszek, dinozaurow, zwierzatek, serduszek.. Swietnie sie nadaja na raw czekolade dla dzieci..
                                  Pzdr
                                  • aneta0304 Re: Calosc.. 17.12.12, 18:07
                                    Córka chodzi do homeopatki ale nie klasycznej i ona w sumie nic nam nie powiedziała na tą wysypkę, podsumowała że to alergia na konserwanty. Tylko że córka nie jadła ostatnio żadnych nowych produktów oprócz właśnie tej witaminy.... zobaczę na tej stronie z której Ty zamawiasz
                • her.majesty.bonzee Re: Calosc.. 13.12.12, 19:54
                  Im wiecej czytam na ten temat, tym bardziej utwierdzam sie w przekonaniu, ze te wszystkie badania i leki na pasozyty sa... bez sensu. (Przetestowalam chyba wszystkie naturalne leki na pasozyty, badania cuda wianki i...). Albo zdrowa dieta, regularne oczyszczanie albo zabawa w ciuciubabke - czyli np. dzisiaj glista jutro owsiki, a pojutrze lamblie. Poprostu jak organizm jest oslabiony niewlasciwa dieta, toksynami, to na bank cos sie przypaleta. A czy to jest oble, czy podluzne to juz chyba malo istotne.
                  • wiktor.online Re: Calosc.. 14.12.12, 11:43
                    her.majesty.bonzee napisała:

                    > Im wiecej czytam na ten temat, tym bardziej utwierdzam sie w przekonaniu, ze te
                    > wszystkie badania i leki na pasozyty sa... bez sensu. (Przetestowalam chyba ws
                    > zystkie naturalne leki na pasozyty, badania cuda wianki i...). Albo zdrowa diet
                    > a, regularne oczyszczanie albo zabawa w ciuciubabke - czyli np. dzisiaj glista
                    > jutro owsiki, a pojutrze lamblie. Poprostu jak organizm jest oslabiony niewlasc
                    > iwa dieta, toksynami, to na bank cos sie przypaleta. A czy to jest oble, czy po
                    > dluzne to juz chyba malo istotne.

                    Tak, zgadzam sie. Powiem wiecej. To dotyczy nie tylko pasozytow ale i innych bakterji, drobnoustrojow i tak dalej.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka