sniezkabiala
20.07.04, 14:00
nietypowa, bo nie objawia sie kilkuodzinnym naglym atakiem. Problem zaczal
sie ok. 2 tygodni temu, teraz synek ma 4 tygodnie. Maly jest placzliwy,
czesto sie wybudza albo nie moze zasnac i krzyczy. Jak jest juz zmeczony i
rozdrazniony to naglym krzykiem reaguje na kazda najmniejsza niewygode.
Krzyczac, prezy sie, prostuje nozki, domaga sie piersi - czasem mu to pomaga
uspokoic sie , a czsem ja wypluwa ale dalej szuka. Troche pomaga noszenie,
ale tez bez gwarancji powodzenia i czesto tylko na chwile.
Od kilku dni zauwazam jednak pewna regularnos w zachowaniu synka - moze to
tez wazne? Najbardziej marudny i krzyczacy jest w godzinach poludniowych i
wieczornych. w nocy zwykle jest spokoj i dopiero nad ranem zaczyna stekac,
wiercic sie i pojekiwac przez sen.
charakterystyczne jest tez ze bardz lubi jesc (karmie tylko piersia), ale mam
wrazenie, ze od tego tez niestety robi sie bledne kolo. Im bardziej jest
rozdrazniony, tym czesciej domaga sie piersi,potem mu sie ulewa, robi kupke i
to go znowu budzi i tak w kolko :(
Lekarka zdiagnozowala, ze jelito jest niedojrzale i wykonuje
nieskoordynowane, gwaltowne ruchy, co maluszka boli. doradzila cuprum
metallicum 5ch i wode koperkowa. Koperku nie podaje , bo mam wrazenie, ze
jeszcze pogarszal sytuacje. Uzywam jeszcze esputiconu. Niestety specjalnej
poprawy nie widac. Dzisiaj jest bardz biedny, a ja tez jyz nie mam sily
(nosze go od 11 do tej pory i co troche krzyczy).
Rozpisalam sie, ale staralam sie w miare dokladnie przekazac objawy. Bardzo
prosze o pomoc!