a więc opowiem od początku naszą historię

27.08.04, 23:07
Tak, jak wspominałam napisże od początku o moim synku, mam nadzieję, że
zechcecie tu zerknąć i udzielić rad.
W czerwcu zeszłego roku urodziłam synka w 39 tygodniu, poród naturalny. Od
urodzenia dużo ulewał, miał małe ciemiączko (1,5x1,5). Wszystko było niby w
porządu do czasu szczepienia, gdy miał 5,5 tygodnia. Po kilku godzinach
krwaiwnie z miejsc szczepienia, a poźniej drgania, lewego kącika ust i lewej
rączki. Szpital, podawano osocze. Poźniej przeniesiono na OIOM. Transfuzja.
Podniesli krzepliwosc, ale dziwnie sie zachowywał, usg, wyszło, że ma albo
krew albo guza w mózgu, tomografia potwierdziła, że to krew. Uspili go na 10
dni. W sumie w szpitalu spędzilismy miesiąc czasu. Po krwawieniu zostały mu 2
jamy, jedna w lewym płacie czołowym, druga w prawym skronowo-ciemieniowym.
Widoczne było osłabienie lewej strony ciała i asymetria ułozenia (skracał
prawą stronę). Juz w szpitalu dostał lek przeciw drgawkowy Luminal, w
styczniu przeszlismy na Vupral, choc nei jest to dawka odpowiadająca jego
wadze. W kwietniu zauważylismy u niego napady skłonów. Co do lekarstw
homeopatycznych jakie dostawał, to po wyjsciu ze szpitala dostał arnice 1000
i przez 2 tygodnie po 3 granulki, china, ferrum metalicum, a przez 10 dni
thuya (potencje, 5, 9, 15). Później dostał koło stycznia jeszcze arnice 100.
W między czasie brał kilka razy lekarstwa homeopatyczne zwiazane z chorobami
dróg oddechowych. Od czerwca jeździmy do poleconego przez znajomą homeopaty
(leczenie padaczki). On przepisał sanicule 30 ch do podawania raz w tygodniu
3 granulki i obecnie jeszcze od 2 tygodni, gdy pojawił się wiekszy atak, z
bezdechem (przechodzący w oglóny a nie zw) mamy podawac cuprum metalicum 30
ch. Przepisaną mamy równiez chamomille 200 ch, która mam podawac w momentach
gdy synek pokazuje "fochy".
Teraz blizej o synku. MA ciemne włosy, brązowe (bardzo brązowe, nie piwne)
oczy, ciemną karnację, obecnie wazy 12 kg i wagę tę trzyma od pół roku. Gdy
się urodził miał 55 cm i 3200 gram. Po całych przejsciach zaczął tyc 2 kg na
miesiąc ( moim zdaniem po luminalu). Jest dużym dzieckie, wyglada na jakies 2
jak nie wiecej lat. Gdy sie urodził był bardzo spokojniutki. Teraz, gdy ma
dobry dzień tez jest spokojny, lubi spręzynować, ale ja musze być przy nim
wystarczy, ze wyjde z pokoju już bedzie płacz. A bedzie sie bawił gdy jestem
obok, nie koniecznie musze uczestniczyc w zabawach. Ostatnio poprawiło się
jego zachowanie, bo kiedys bardziej był płaczliwy ( nie wiem, czy to
miesieczny wyjazd na wies, czy chamomilla).Ahh dodam jeszcze, że bardzo
czesto łapie infekcje dróg oddechowych, rzadko z gorączka, a raczej bardzo
rzadko.Obecnie kończa mu wychodzić zabki (ma już ich 16), ale ostantnio po
lekturze forum wyczułam od niego "kwasny zapach z buzi, czy powinnam sie tym
niepokić, dodam, że straszny cysio z niego. Bardzo prosiłabym Was o podanie
mi zastosowania saniculi, czy ona jest lekiem konstytucyjnym dla synka?? Ahh
i jescze jedno, czy jesli nie sa zachowywane te półgodzinne odstepy, to czy
leki gorzej skutkują, bo u nas to troche z tym cięzko, właszcza jak daję mu
lek po napadzie, to później, zeby spokojnie zasną dostaje pierś.
Dzieki za wszelkie odpowiedzi, ja jeszcze nie jestem tak bardzo obeznana w
homeopatii, więc z góry przepraszam, że zadaje nie raz banalne pytania.

Pozdrawiam
Dorota
    • very_martini Re: a więc opowiem od początku naszą historię 28.08.04, 02:05
      Czyli znowu ewidentne powikładnie po szczepionce... Ło matko, ile jeszcze
      dzieci będzie musiało mieć problemy, żeby lekarze zaczęli ostrzegać rodziców
      przed skutkami ubocznymi... Arnica - świetny pomysł pozabiegowy i wszelkiego
      rodzaju krwiakowe historie. Chamomilla to też świetny uspokajacz dla dzieci, z
      tego, co zdążyłam tu wyczytać:)
      Mogę Ci podać link do Saniculi (po łangielsku) jutro, bo teraz nie mam siły
      grzebać w otchłaniu kompa.

      Jeśli Filip chce po napadzie possać pierś, to niech ssie na zdrowie. Lek, jeśli
      ma zadziałać, to zadziała, choć oczywiście lepiej byłoby, żeby był jakiś
      dłuższy odstęp, ale jeśli bilans zysków i strat wykazuje, że Filip po napadzie
      odpoczywa przy piersi, to niech sobie odpoczywa, zdrowiej to niż ortodoksyje
      trzymanie się reguły:) Ale to moje nieortodoksyjne zdanie. Czasem po prostu są
      sytuacje, w których nie ma możliwości, żeby rygorystycznie upilnować tej zasady

      16%VOL
      22%VAT


      Takie tam... Forum homeopatia
      • marek.dubielowski Re: a więc opowiem od początku naszą historię 01.09.04, 13:35
        Co do przyczyny tego wszyskiego, to lekarze twierdza, ze mial jaks infekcje
        wcześniej i nałożyło się to ze szczepieniem. Dodam, że nasz lekarz rodzinny
        bardzo dobrzer zna sie z ordynatorką szpitala, w którym leżał synek. Co do
        odstępów, to straszny z niego cysio i trudo sie tego trzymac
        • marek.dubielowski Re: a więc opowiem od początku naszą historię 06.09.04, 08:02
          Chciałam tylko przypomnieć o moim wątku, coby inni specjaliści się w nim
          wypowiedzieli również
    • marek.dubielowski teraz dopadł go okropny katar 11.09.04, 15:35
      Pisze tu, bo chce, zeby o filipku był ow jednym miejscu, zeby nie rozpoczynac
      nowych watków.
      Do rzeczy, w nocy zaczął mieć lekko zatkany nosek, a teraz to juz jest mocno
      nasilone. Z rana miał rpwniez suchy kaszel, w tej chwli czasami kaszlnie, ale
      to raczej z tego, ze jak oddycha przez nosek to drazni go katar. Jest on lekko
      ropny, zółtawy, ale lejacy. Słychac ze ma zatkany nosek i meczy go to, wypływa
      raczej przy kichaniu, a tak to "siedzi" w srodku. Nie ma temeraturki, ale
      zeszklone oczka i jest bardziej "cysiowaty". Podałam mu z rana aconitum 30, po
      1 co godzinke ( w sumie 3), bo nasz homeo, mowil, zeby tak dawac jak tylko cos
      sie zacznie wykluwac. Dostal tez jedna alium cepa 15. Czy powinien dostac cos
      innego?? On bardzo czesto jest przeziebiony.
      • very_martini Re: teraz dopadł go okropny katar 11.09.04, 16:32
        I chwała Ci za podnoszenie wątku, dobra kobieto, wtedy się nie namnażają w
        nieskończoność.
        Poczekaj troszkę, jak sytuacja będzie się rozwijać. Alium dostał od lekarza
        pewnie?
        A jak z tym przeziębianiem? Zaczął się przeziębiać po rozpoczęciu homeokuracji,
        czy jeszcze przed, a jeśli już przed, to czy widzisz jakąś różnicę między tym,
        co było, a co jest teraz?
        A jak z napadami?

        16%VOL
        22%VAT
        • marek.dubielowski Re: teraz dopadł go okropny katar 11.09.04, 18:13
          Co do przeziebien, to juz od początku często się przeziębiał, praktycznie co 2
          tygodnie, nio moze co 3 odwiedzalismy przychodnię. Teraz zaczelismy drugi raz
          podawanie dawki witaminek, więc może to trochę go zwmocni. Co do napadów to ma
          nadal 1 dziennie, (jak to w Wescie w nocy). Teraz zbieramy kaskę, zeby
          spróbować terapii aminokwasami w Czechach, bo z tego co sie o tym
          dowiedzielismy, to może mu pomóc w odbudowie mózgu, ukrwieniu itp., a także
          zmniejszyć a nawet wyciszyć napady.
          Wracając do katarku, to pomału odzyszkuje humorek. Zobaczymy jak bedzie po
          nocy ;)
          Dzięki za odp.
    • marek.dubielowski ehhhh i na mnie przyszła pora;( 12.09.04, 21:28
      Filipek dzisiaj czuje sie już lepiej, choc ma nadal katarek to nie jest on taki
      uciazliwy, choc nadal z leko zółtawy zabarwieniem.
      Ale za to mnie zaczyna cos bardziej pobierac, od kilku dni miałam lekki katar
      nasilający sie wieczorkiem. Dzisja wiecozrkiem przeszło mi na gardło, a
      dokładniej powiedziałabym na prawączęść ruchomego podniebienia i lekko
      przytkane mam ucho. Co mogę sobie zaaplikować, zeby to się nie rozwinęło. Czy
      mogę wziąśc sobie zabek czosnku?? Czy nie przerwę tym kuracji małego ( nadal
      karmiony piersią jest).
      Z gory dzięki za odpowiedź.
      Dorota
      • marek.dubielowski Re: ehhhh i na mnie przyszła pora;( 13.09.04, 13:59
        Dzisiaj czuje sie fatalnie, mam katar (choc juz troszke sie przeluzniło),
        poszło mi na uszy, tak ze mnie juz bola, boli mnie tyl glowy, kolana i nerki.
        Z gardłem spokojniej, ale tez jest lekka chrypka. Mam brac belladonne 15 i
        hepar sulfuris. Czy wy dołozylibyscie do tego cos jeszcze. Jestem sama z
        synkiem, wiec chce sie tego jak najszybciej pozbyc. A w tej chwili czuje sie
        jakbym nic sił nei miała
        • very_martini Re: ehhhh i na mnie przyszła pora;( 13.09.04, 14:05
          A to Ci zaordynował Twój homeopata?
          Bo jeśli tak, to on jest tu wyrocznią;)


          16%VOL
          22%VAT

          Takie tam... Forum homeopatia
          • marek.dubielowski Re: ehhhh i na mnie przyszła pora;( 13.09.04, 14:07
            Tak, to zalecenia mojego homeo, ale w sumie od niedawna do niego jezdzimy i
            raczej z problemami synka, dlatego pytam takze was o zdanie
Pełna wersja