Warto spróbowac jeszcze raz?! (długie)

17.09.04, 14:57
Jeżeli przekonacie mnie, że warto jeszcze raz spróbować, będzie to mój i
mojego dziecka trzeci (poważny) kontakt z homeopatią. Byliśmy przz 8 miesięcy
pacjentami dr. Czeleja (bez najmniejszej zmiany, jedynie mniej o ok. 1000 zł
w portfelu) i pani dr Pietkiewicz - Rok. Problem dotyczy od dłuższego czasu
zatok (chyba).

Mój syn ma cztery lata i od ok. 2 lat obrzydliwe gęste, śluzowe katary. Raz
zielone, raz żółte, niekiedy przeźroczyste, choć są tak gęste, że rzedko
bywają przeźroczyste. Do tego dochodzi mokry kaszel, odkrztusza przy tym duże
ilości wydzieliny, dławi się. Przechodził ostre zapalenia uszu, miał płyn
surowiczy w uszach. Początkowo stwierdzono trzeci migdał. Migdał usunięto,
założono dreny. Było lepiej, ale nie dobrze. Przez kilka miesięcy. Potem - to
samo.. czyli kolejne wycięcie odrośniętego migdała i ponowny drenaż (płynu
straszne ilości, 40% utrata słuchu). Tym razem lekarze (nie homeopaci)
dojrzeli zatoki. Rzekomo zawalone, choć co lekarz, to inna opinia. Mały był
leczony antybiotykiem ( 4tyg. Dalacin). Było lepiej, ale znowu na krótko. Po
kolejnym pogorszeniu antybiotyk nie pomógł. Mały jest uczulony na amoxycilinę
(wysypka), po lekach Klacid, Zinnat, - biegunka. Właściwie dobrze toleruje
tylko Dalacin, ale ile można??!! Były propozycje od leczenia operacyjnego po
nicnierobienie. Jestem kompletnie bezsilna, nie wiem co mam robić,do kogo
jeszcze pójść z tym problemem. Katar trwa praktycznie cały czas, raz jest
bardziej raz mniej nasilony, jednak cały czas mocno zauważalny ( z reguły
wysmarkuje dwie husteczki hig. co pół godz.). Były dwa ciekawe epizody, gdy
dziecku przeszło praktycznie zupełnie, raz byliśmy w tym roku w Rabce (6 tyg.
mały min. 5-6 godzin na nartach, nawet przy temp. -15, -20 stopni -
naprawdę), kataru brak, kaszlu brak. Wróciliśmy do Warszawy, po tygodniu
znowu źle. W wakacje 3 tyg, morze i Mazury - bez zmian,cały czas katar i
kaszel. Później tydzień w Grecji (straszny upał), syn wylatywał z kraju z
wyraźną infekcją (tz. katar trochę bardziej wodnisty, kichanie itp.) po
trzech dniach w Grecji skończył się katar zupełnie, przestał kaszleć, nos
zupełnie suchy i drożny, nawet po nocy. Pogorszenie nastąpiło tydziń temu,
czyli po trzech tygodniach w Warszawie. I znowu to samo - zapchany, zaglucony
nos.

Nie dostaje żadnych leków. Jak wspominałam, był prowadzony dwa lata temu,
zanim zaczęły się cyrki z wiecznym katarem przez dr. Czeleja, próbował go
uodpornić (wcześniej syn "tylko" często chorował - wirusówki). Bywaliśmy u
pana Czeleja regularnie, bez zmian najmniejszych (pomijam dosyć arogancki i
despotyczny sposób bycia tegoż pana i wyraźne nielubienie dzieci).

Od kilku dni czytam Wasze forum o homeopatii i tak sobie myślę, że może warto
jeszcze raz spróbowac, może jednak trafiałam na niekompetentnych homeopatów,
może homeopata klasyczny pomógłby nam... Nie wiem, podobno dr Czelej to
najlepszy fachowiec, nam nie pomógł. A może są jednostki, na które homeopatia
nie działa. Poradźcie, jak pomóc dziecku, co zrobić, aby ten upiorny katar i
kaszel się skończył,do kogo pójść?

Pozdrawiam
Dorota
    • akownik Re: Warto spróbowac jeszcze raz?! (długie) 17.09.04, 15:20
      skaza luetyczna/taka jak u syna/wymaga MERCURIUS SOLUBILIS 9CH raz dziennie trzy
      granulki.do tego dolozylbym HEPAR SULFUR 9CH na poczatku trzy grnulki co godzina
      a jesli zacznie pojawiac sie ta zolta wydzielina to rzadziej.jesli mieszkacie w
      warszawie to moze do doktora oczkowskiego?
      • dor_koby Re: Warto spróbowac jeszcze raz?! (długie) 17.09.04, 15:22
        Co to jest skaza luetyczna?
        • beba2 Re: Warto spróbowac jeszcze raz?! (długie) 17.09.04, 15:50
          No, u nas jakoś nie ma pacjentow zachwyconych dr C...Ty jesteś następna (
          niezachwycona). Ale tak to juz jest z lekarzami : będą mieli i zadowolonych
          pacjentow i tych trochę mniej...
      • dor_koby do akownika 17.09.04, 17:40
        Co znaczy podawać rzadziej? Co dwie, trzy godziny, czy jeszcze rzadziej i jak
        długo? Ponadto, dziecko na codzień jest w przedszkolu, poproszę wychowawczynię,
        aby dawała mu kulki, jednak nie jestem w stanie tego zweryfikować. Czy
        nierzetelne (rzadziej niż co godzinę)podawanie, będzie miało duże znaczenie?
    • fibra Re: Warto spróbowac jeszcze raz?! (długie) 17.09.04, 15:31
      Tu masz trochę na temat skaz własnie autorstwa akownika. nie przerażaj się tym
      co przeczytasz.
      Skaza to po prostu skłonność do pewnego typu zachorowań
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=13733052
      pozdrawiam
    • patchwork30 Re: Warto spróbowac jeszcze raz?! (długie) 17.09.04, 16:16
      sprobuj jeszcze raz, ale z dobrym klasykiem :)))
      • dor_koby Re: Warto spróbowac jeszcze raz?! (długie) 17.09.04, 16:24
        patchwork30 napisała:

        > sprobuj jeszcze raz, ale z dobrym klasykiem :)))
        Czyli z kim? W Warszawie? W Waszyn spisie czytałam jeszcze o wspomnianym dr.
        Oczkowskim, ale czy pan dr jest klasykiem? Wiem, że pojawia się na forum, może
        coś nam poradzi?

        Pozdrawiam

        Dorota
        • beba2 Re: Warto spróbowac jeszcze raz?! (długie) 17.09.04, 17:13
          Akownik tez jest homeopatą, więc lepiej najpierw skorzystać z porad jednego z
          nich.
          • dor_koby Re: Warto spróbowac jeszcze raz?! (długie) 17.09.04, 17:37
            Chciałam poznać opinie różnych homeopatów.
            • goga72 Re: Warto spróbowac jeszcze raz?! (długie) 17.09.04, 17:43
              nie chcę się tu wymądrzać ale sądzę, ze z mleka, bananów, czekolady i całej tej
              chemii typu chrupki, chipsy, pepsi powinnaś przynajmniej na jakiś czas także
              zrezygnować. prawie rok temu takiej porady udzielił mi akownik, choć na innej
              stronie internetowej o homeopatii, potwierdziło to 2 kolejnych homeop. u
              których leczę swoje dzieci i siebie, więc chyba warto?
              a z własnego doświadczenia powiem, że WARTO leczyć homeop. bo pozostaje ci
              jedynie allopatia, czyli antybiotyk za antybiotykiem a potem punkcje zatok,
              które i tak nie przynoszą oczekiwanej poprawy a jedynie ogromny stres i ból dla
              dziecka. faktycznie - musisz jedynie trafić do dobrego homeo.
              powodzenia GoGa
    • very_martini Re: Warto spróbowac jeszcze raz?! (długie) 17.09.04, 20:21
      No o panu C. to tu były dwa długaśne wątki. Nie lubimy tego pana. O pani
      Pietkiewicz - Rok na razie słyszałam 2 opinie, każda zuuupełnie inna. Jagusik
      chyba chadza do którejś z pań w centrum homeopatii na Miłej, ale mogę się
      mylić. Dr Oczkowski nie jest klasykiem, ale pisało o nim kilku jego pacjentów -
      zdecydowanie na plus, gusiek74 chociażby (ale wazeliniarstwo, co? Będę z tego
      coś miała? Okruszki dla kotka? Mrrrr...)

      16%VOL
      22%VAT
      • mamaadama4 Re: Warto spróbowac jeszcze raz?! (długie) 19.09.04, 00:59
        Nie wymadrzę się tu na temat leków, bo się nie znam. Ale czytając historię
        twojego syna przypomniało mi sie pewne dziecko, u którego były identyczne
        objawy i podobne zachowanie lekarzy. Co istotne - dziecko wyjeżdżając w góry,
        biegając po dworze nawet w trzaskający mróz było zdrowe. W końcu trafili na
        przyczyne - uczulenie na gumę z której robione sa opony samochodowe. Niestety,
        drobiny tego unoszą sie w powietrzu.
        Byc może i u was przyczyna jest jakis alergen, z którym dziecko styka się na
        codzień.
    • dor_koby Re: Warto spróbowac jeszcze raz?! (długie) 20.09.04, 14:09
      Bardzo serdecznie dziękuję Wam za rady. Postanowiłam ponownie zwrócić się ku
      homeopatii i od soboty podaję Frankowi leki, które zaproponował Akownik (nota
      bene mały je uwielbia, prawdopodobnie dlatego, ze są słodkie, cały czas
      dopomina się o kulki). HEPAR SULFUR 9CH daję co godzinę i czekam usilnie na jej
      kolor żółty, ale mam pewne wątpliwości, mianowicie:

      wydzielina czasami, ale nie zawsze jest żółta, np. po dłuższy nie oczyszczaniu
      nosa ona jest zółta, np. dzisiaj rano wysmarał olbrzymie ilości właśnie żółtego
      kolotu, ale potem smarał na biało-przeźroczysto z elementami żółtego, poza tym

      mam wrażenie, że jest jej mniej, w związku z czym dzisiaj zaczęłam podawać mu
      co trzy godziny (jeśli panie w pzredszkolu nie zapomną).

      Powiedzcie, czy dobrze robię i myślę? Jak długo mam mu podawać leki, czy do
      ustania kataru (oby się skończył!!)? I z jaką częstotliwością przez następne
      dni?

      Mam wielką ochotę pokazac syna homeopacie, ale tak sobie myślę, że może
      pociągnąć tę kurację Akownika, a potem uderzyć do homeopaty klasycznego, tym
      bardziej, że naczytałam sie o różnych typach (konstytucjach)? Jak myślicie, czy
      może lepiej już teraz komuś go pokazać?

      Jeszcze raz dziękuję

      Dorota
      • beba2 Re: Warto spróbowac jeszcze raz?! (długie) 20.09.04, 15:20
        Spokojnie :) Niech maluch pozażywa trochę ten hepar, aż katar ustanie i wtedy
        będziesz się zastanawiać czy leciec do homeopaty czy nie :)
        • jagusik Re: Warto spróbowac jeszcze raz?! (długie) 20.09.04, 16:15
          Cześć Dorota,
          W razie czego - jak już się zastanowisz - to polecam dr Matyjek z Centrum na
          Miłej. Ja też leczyłam dzieci u dr Czeleja i Ewy Pietkiewicz - Rok bez
          rezultatów, niestety :(((.
          Ale widzę, że masz fajną Akownikową kurację, trzymam kciuki za powodzenie
          Aga
    • dor_koby Re: Warto spróbowac jeszcze raz?! (długie) 21.09.04, 08:43
      Kochani, chyba pospieszyłam się z podawaniem Heparu rzadziej. Wydzielina nie
      jest żółta, tak jak miała być, a lepiej chyba też nie jest, początkowo wydawało
      mi się, że wydzieliny jest mniej, ale chyba jednak nie. Jeszcze dodatkowo mam
      wrażenie, że ten katar, zatoki przeszkadzają małemu bardziej, bo bardzo często
      chwyta się za nasadę nosa (u góry między oczami, tam gdzie są zatoki sitowe).
      Kiedyś jak było bardzo źle z tymi zatokami, przed kuracją antybiotykami tak
      właśnie robił. Już sama nie wiem, może wrócić do tej dawki hepara co godzinę,
      czy tak się nie robi? Poradźcie coś. Ponadto pojawiło się coś jeszcze, co mnie
      niepokoi. Franek kilka miesięcy temu miał incydent z bolącym brzuchem. Bolał go
      żołądek, najczęsciej w nocy, choc w dzień też ale rzadziej. Badania nic nie
      wykryły. Dostawał przez jakiś czas DEbridat i po kilku , kilkunastu dniach
      przeszło. Teraz od wczoraj też jest to samo. Leki homeo, które dostaje nie są
      lekami konstytucyjnymi, to chyba nie mogą tego powodować? Proszę o odzew.

      Pozdrawiam

      Dorota

      • beba2 Re: Warto spróbowac jeszcze raz?! (długie) 21.09.04, 12:57
        Po pierwsze : lek nie musi być konstytucją, zeby spowodować przejściowe
        pogorszenie. Więc to, ze wydzieliny jest więcej nie znaczy, ze jest gorzej -
        mozliwe, ze to sprawka heparu. Podawaj go 4 x dziennie, powinno wystarczyć.
        Natomiast nie wiem czy nie lepiej zeby ta wydzielina wypłynęła sobie na
        zewnątrz.
        Moze Marek tu zajrzy jeszcze...
    • dor_koby Akownik, proszę odezwij się! 21.09.04, 16:09
      Akowniku drogi, proszę przeczytaj o moich wątpliwociach i powiedz, co mam dalej
      robić. Umówiłam dziecko na wizytę do dr Matyjek (homeopata klasyczny), ale
      dopiero w nast. środę. Jak podawac leki do tej pory?

      Pozdr. Dorota
Pełna wersja