mama_wiktorka 30.11.04, 15:44 no właśnie, proszę o jakieś info. Zastanawiam się czy do niego pójść Dziękuję Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
very_martini Re: Dariusz Grzegorzek w BB- jak wygląda wizyta? 30.11.04, 18:16 Nie wiem, ja dstałam namair od pacjenta, bez komentarzy. Na pewno możesz przygotować się na długaśny wywiad, pztania o wsyzstko i na to, że dostaniesz jedną kulkę, bo to homeopata klasyczny;) 16%VOL 22%VAT Odpowiedz Link
cornela Re: Dariusz Grzegorzek w BB- jak wygląda wizyta? 26.12.04, 13:19 My właśnie po wizycie u Grzegorzka. Wizyta trwała 2 godziny, pytał o wszytsko, od przebiegu ciąży /byłam z córcią/ poprzez zachowanie, upodobania, fazy księżyca, ciepło zimno itd. Dostaliśmy 3 kulki do podania jednorazowego Licopodium 200 i następna wizyta w lutym. Lekarz raczej małomówny, ale sympatyczny, moim zdaniem warto się wybrać Odpowiedz Link
beba2 Re: Dariusz Grzegorzek w BB- jak wygląda wizyta? 26.12.04, 13:39 Wizyta jak się patrzy :) Odpowiedz Link
mama_wiktorka Re: Dariusz Grzegorzek w BB- jak wygląda wizyta? 26.12.04, 19:33 Już się umówiłam na 10 stycznia i teraz robię opis historyczny i ówczesny mojego życia. Wiem, że część z tych info będzie nieprzydatna, ale nigdy nie wiadomo co okaże się tym rysem charakterystycznym. Odpowiedz Link
very_martini Re: Dariusz Grzegorzek w BB- jak wygląda wizyta? 26.12.04, 21:40 Gdybym byla lekarzem, to dalabym sie pociac za takich pacjentow;) 16%VOL 22%VAT Odpowiedz Link
cornela Re: Dariusz Grzegorzek w BB- jak wygląda wizyta? 26.12.04, 21:46 Zarejestrować można się telefonicznie. Po wyznaczeniu terminu przychodzi do domu list z krótkim wyjaśnieniem na czym polega homeopatia klasyczna i instrukcjami co należy przygotować na wizytę,informacje o przebytych chorobach, chorobach w rodzinie itd. Odpowiedz Link
mama_wiktorka Re: Dariusz Grzegorzek w BB- jak wygląda wizyta? 27.12.04, 13:34 Very_martini, bo urosnę w skrzydełka :) Tylko tak się zastanawiam, bo chcę wszystkich zaciągnąć do homeopaty- mam 9 m-cznego bąbelka i on miał iść w pierwszej kolejności, ale wtedy jak się umawiałam, to ja czułam się fatalnie, no i wybór jako pierwszej homeopatycznej ofiary ;) padł na mnie, ale trochę się "podleczyłam" alopatią i czuję się w miarę dobrze. Tak myślę jednak, że chyba pierwszego to ja wyślę swojego Wiktorunia, a potem siebie. Na szczęście mój Dziubuś dużo i poważnie nie chorował, to historii chorób nie ma wiele, ale charakterek to on ma :), no i popytam się o te cholerne szczepionki, które już dostał i które będą mu chcieli jeszcze wtłoczyć. No i gdy pojawią się efekty leczenia, to mam nadzieję, że mój mąż niedowiarek (ach, niewierny Tomasz - Andrzej...) też podejdzie do homeo poważniej. A tak w ogóle, to homeopata, do którego się wybieram wygląda obiecująco z tego co piszesz Cornelo. Jak z nim rozmawiałam telefonicznie, to wszystko mi ładnie opowiedział, o co się pytałam, aż nie mogę doczekać się wizyty. Odpowiedz Link