Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i.....

06.01.05, 16:41
Byłam z moją 4 letnią córką u homeopaty 23 grudnia.
Dostała Lycopodium 200 3 kulki i następna wizyta 14 lutego. Nie wiem tylko
czy mam tak długo czekać? Wiem że lek ma zadziałać ale nie wiem ile to może
trwać.
Do homeopaty trafilismy głównie z powodu przewlekłych katarów, alergii
pokarmowej/wysypki/, zdażały się też zaplenia oskrzeli.
Teraz gardło jest bardzo czerwone, rozpulchnione ale oprócz tego nic więcej
się nie dzieje. Przed Lyc. było gorsze z białym nalotem, ale minęły już dwa
tygodnie i dalszej poprawy nie ma. Czy czekać jeszcze i ile to może potrwać.
Od podania Lyc nic innego nie dostaje.

Mam nadziję że lek zostal dobrze dobrany. Główne cechy Niny to
upartość /bardzo/, samodzielność. Na obcych reaguje zawstydzeniem, nawet
przez godzinę, lubi inne dzieci, do przedszkola chodzi chętnie. Dużo mówi
Nie lubi ciemności, huku/wiercenia wiertarką, burzy/, zawsze bardzo duzo na
siebie ubiera, bluzka sweter itd. lubi jeść bardzo ciepłe potrawy, zimnych
jeść nie chce, nie chce pić żimnej herbaty. Nie lubi się dzielic z bratem
zabawkami ale z nami już chętniej się podzieli.
Dość mocno się poci szczególnie z tyłu głowy i stopy.
Nina bardzo bardzo duzo je, cały czas sie domaga jedzenia. Wydaje mi się że
od podania leku troszkę to upominanie o jedzenie się zmniejszyło, czy to ma
związek. Lycopodium podaje się chyba też przy braku apetytu?

Ciekwa jestem czy Lyc to dobry lek dla niej?
A chciałabym wiedzieć co to jest Lycopodium, tłumaczenie?


Sorry jak namieszałam

Acha jeszcze jedno pytanie już nie w temacie czy homeopatia może wyleczyć
nadżerkę II stopnia?
    • beba2 Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 06.01.05, 17:17
      Jest to roślina zielna, widłak, zwany wilczą stopą; wykorzystuje się jego
      zarodniki. Nie ma działania toksycznego.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=16870648&a=16899235
      • beba2 Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 06.01.05, 17:18
        To bardzo dobry lek "dla niej" :)
        • stapelia Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 06.01.05, 17:38
          a dla mnie?? a dla mnie??? Beba powiedz!!! ja mam Lyc 30ch- hahahahahaha:))
          • beba2 Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 06.01.05, 19:12
            Jak się spotkamy to Cię zbadam i obejrzę pod kontem psychologicznym ( na
            przykład jak sie zachowujesz po alkoholu) i wtedy Ci powiem. Ale słono za to
            zapłacisz , więc nie wiem czy warto :P
            • stapelia Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 06.01.05, 19:16
              hmm bedziesz robic na mnie testy jak sie zachowuje po alkoholu??? hmmm juz
              czekam z niecierpliwoscia. a czy Pani doktor tez bedzie poddawana tym testom??
              zeby wynik byl bardziej miarodajny....
              • beba2 Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 06.01.05, 19:17
                Jak jakowąś zaprosicie, to ją poddamy :P
                • cornela Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 06.01.05, 19:25
                  Ech kobitki :-)

                  Dzięki Beba, czy Lyc może powodowac zmiejszenie apetytu czy to zbieg
                  okoliczności? No i czy robić coś z tym gardłem czy czekac do lutego?
                  • beba2 Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 06.01.05, 19:29
                    Absolutnie nic nie robić jeśli nie jest gorzej niż było.
                    A na apetyt moze tak działać, z całą pewnością moze. Po prostu dziecko zostało
                    potraktowane calościowo, dostało jeden lek i tego sie trzymajcie. A jesli cos
                    Cię niepokoi to dzwoń do homeopaty ( o ile jest taka możliwość ).
                    • cornela Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 06.01.05, 19:34
                      Beba uspokoiłaś mnie.
                      Mam takie wrażenie że się poprawia powolutku a systematycznie, więc pewnie i to
                      gardło to normy wróci.
                      • beba2 Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 06.01.05, 19:41
                        Wróci do normy. I tylko się cieszyć, ze wszystko to dzieje się powoli,
                        systematycznie. Tak sobie myslę, ze takie powolne dochodzenie do siebie, jest
                        trwalsze. Moze tak nie jest, ale tak mi sie zdawa :)
              • very_martini Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 06.01.05, 20:33
                To ja uznam, że nie jestem Ci winna małego winka, ale gąsiora wielgachnego.


                16%VOL
                22%VAT

                • beba2 Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 06.01.05, 20:44
                  Eee komu i za co? Jak dla mnie, to może być.
                  • very_martini Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 06.01.05, 20:50
                    Stapeliiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii

                    16%VOL
                    22%VAT
                • stapelia Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 06.01.05, 23:38
                  jasne, a potem ja ci sie bede musiala beczka wina zrewanzowac:))
      • cornela Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 11.01.05, 11:27
        No niestety nie udalo się nam doczekac do lutego i następnej wizyty u
        homeopaty.
        Nina ma własnie ostre zapalenie ucha środkowego, czerwone gardlo i
        przezroczysty katar/mało/

        Od laryngologa dostała antybiotyk ale nie mam zamiaru go podawać. Nie mam
        możliwości kontaktu teraz z moim homeopatą. Co moge jej podac.

        Wczystko zaczęło się wczoraj wieczorem, bardzo płakała, mówiła że boli ją ucho
        i gardło. w nocy miała gorączkę około 38,raz wymiotowała jedzeniem , a rano
        naciągało ją kilka razy ale już bez wymiotów, apetytu nie ma wcale/co u niej
        bardzo dziwne.
        Cały czas jest jej zimno, wieczorem miała dreszcze.
        Zachowuje sie w miarę normalnie, tylko jest bardziej płaczliwa, senna nie jest.
        Bardzo proszę pomóżcie , znalazłam tu kilka leków na ucho ale nie bardzo wiem
        krtóry w jej przypadku będzie odpowiedni
        • granna Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 11.01.05, 12:01
          Kiedys czytałam taki post, (ale za diabła nie pamietam nic co by mogło ten post
          odszukac- moze komus sie skojarzy), o dziecku, które cierpiało na chroniczne
          bodaj ostre zapalenie ucha. Po wizycie u homeopaty po kilku chyba dniach
          ponowne ostre zapalenie ucha. Laryngolog dał antybiotyk, matka go nie podała
          (nie pamietam czy cos innego jej dawała żeby np. ból złagodzic). Na drugi dzien
          była poprawa, po 3 dniach laryngologowi oczy na wierzch wyszły, ze tak szybko
          jest po sprawie (oczywiscie nie wiedzial, ze matka antybiotyku nie dala).
          Okazało sie, ze była ta reakcja na lek.
          Nie namawiam Cię tu do niczego, ale moze jest to jednak reakcja na lek, tzw
          pogorszenie? Nie powinno sie wtedy nic podawac, tyle że rozumiem jak trudno
          patrzec na cierpienie dziecka. Jesli to reakcja na lek to powinno dosc szybko
          ustępowac, a moja lekarka twierdzi, ze antybioytk zawsze zdąze podac.
          Moze ktos z mądrych głow sie odezwie i cos Ci podpowie.
          Trzymajcie sie obie i pisz co dalej
          granna
          • cornela Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 11.01.05, 12:11
            Ale od podania lek mineło już 3 tygodnie to chyba nie jest pogorszenie po nim?
            kurcze no nie znam się....
            • iswiss Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 11.01.05, 12:26
              Chyba to ten wątek
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=17391172&v=2&s=0Powodzenia

              ---------
              Iwona z Wiktorkiem
              • iswiss Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 11.01.05, 12:27
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=17391172&v=2&s=0
                Przepraszam, powodzenia miało być pod dołem
                ---------
                Iwona z Wiktorkiem
                • beba2 Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 11.01.05, 13:08
                  Owszem, moze być reakcja na lek po 3 tygodniach. Na mnie nie licz. Nie podam
                  leku dla dziecka, które jest leczone u homeopaty. I Tobie też nie radzę tego
                  robić. Naprawde już wymiękam i nie wiem co gorsze : nie powiedziec Ci o żadnym
                  leku i zostawić dziecko cierpiące, czy podac cokolwiek i pomieszac szyki
                  lekarzowi.
                  Jedyne rozsądne wyjście w tej sytuacji to podanie leku, który dziecko dostało 3
                  tygodnie temu ( ale z wody). Jesli to ucho, to reakcja na lek, po kilku
                  łyzeczkach powinno się poprawić.
                  Ja bym tak zrobiła w przypadku swojego dziecka, ale nie biorę odpowiedzialności
                  za to co zrobisz ze swoim.
                  • cornela Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 11.01.05, 13:13
                    Lyc 200 pewnie bez recepty nie dostanę. A czy zwykły lekarz w przychodni może
                    mi wystawić receptę na lycopodium 200?
                    • beba2 Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 11.01.05, 13:25
                      Jezu, ja nigdy nie miałam problemu z kupieniem czegokolwiek w jakiejkolwiek
                      potencji. Spróbuj normalnie kupić. A "zwykły" lekarz moze wystawić receptę na
                      wszystko więc możesz zapytać ( ale zdarza się, że taki moze wyśmiać :P).
                    • patchwork30 Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 11.01.05, 13:29
                      recepte moze i wystawi "normalny" lekarz ...
                      Moim zdaniem tez nie dawaj dziecku zadnego innego leku homeo. Jak po Lyc z wody
                      sie nie poprawi, a choroba nie bedzie miala sama z siebie tendencji do poprawy i
                      bedziesz zmuszona cos podac, to lepiej zwykla medycyne, niz lokalne homeopatyka,
                      bo mogloby to narobic bigosu.
                      • akownik Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 11.01.05, 13:40
                        prawo jest w takim przypadku jednoznaczne:na lek o potencji powyzej C30
                        potrzebna jest recepta.niektorzy aptekarze sprzedaja,ale lamia prawo i
                        przyczyniaja sie do tego,ze moga narobic bigosu choremu.z drugiej strony ja bym
                        nie chodzil do homeopaty od ktorego nie mozna uzyskac porady,chocby
                        telefonicznej,przed wyznaczonym terminem nastepnej wizyty.
                    • iswiss Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 11.01.05, 13:34
                      W tej kwestii to posłuchałabym się najbardziej Beby i Patchworka, bo one się
                      wiedzą co piszą.

                      ---------
                      Iwona z Wiktorkiem
                      • beba2 Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 11.01.05, 14:13
                        Nie ma co biadolić nad łamaniem prawa przez aptekarzy w kwestii leków homeo.
                        Częściej sprzedają ( a tym samym o wiele bardziej szkodzą ) sprzedając leki
                        chemiczne z wolnej ręki ( mówię o lekach na receptę). Tak jest i nikt tego nie
                        zmieni. Mieszkamy w Polsce, więc zejdźmy na ziemię.
                        Na szczęście większość aptekarzy moze i letko łamie prafko, ale przeważnie
                        tylko wtedy kiedy widzą, ze klient/pacjent wie co robi kupując dany lek.
                        Potrafią to czasem sprytnie sprawdzić. Nie mówię, ze to dobrze, ale mnie to na
                        rękę.
                        • cornela Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 11.01.05, 16:51
                          Udało mi się skonsultowac telefonicznie z moim homeopata i stwierdział że
                          pradwopodobnie stan niny spowodowany jest tym że lek przestał już działać i
                          kazał jeszcze raz wziąć lyc 200. Teraz tylko muszę to zdobyć. Pytałam już w
                          aptece, nie wymagają recepty. Mają zamówić, ale nie ma gwarancji że będzie
                          Normalnie to nasz lekarz daje lekarstwa, ale dzisiaj nie przyjmuje w naszym
                          mieście, buuuuuuuuuu.........
                          • beba2 Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 11.01.05, 19:34
                            Cornela, a moze w innej aptece, co?
                  • iwonagl Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 11.01.05, 20:33
                    moja homeopatka na ból ucha mojego synka 3,5 roku kazała wkropić do ucha kroplę
                    soku z cebuli rano i wieczorem po kropli i o dziwo pomogło , napewno nie
                    zaszkodzisz
                    • cornela Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 11.01.05, 22:20
                      zdobyłam Lyc!!!!
                      w brew pozorom to wcale nie takie łatwe.
                      obdzwoniłam kilkanście aptek, nigdzie nie mieli, na szczęscie było w hurtowni i
                      mi sprowadzili.
                      mam jeszcze jedno pytanie czy to możliwe żeby po podaniu Lyc zachowanie mojego
                      dziecka sie poprawiło? Odnoszę wrażenie że po pierwszym podaniu przez dwa
                      tygodnie nie była tak potwornie uparta, nawet grzeczna jak na nią. A ostatnie
                      kilka dni, diabeł wcielony, czy to może mieć związek z tym że Lyc przestało
                      działać?
                      • beba2 Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 11.01.05, 22:46
                        Oczywiscie ze tak. Bez dwóch zdań.
                        To ładuj tera to lyco i parz co się dzieje.
                        • cornela Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 11.01.05, 23:02
                          No to sssssssssuuuuuuuuuuper, ja znowu chce mieć w domu anioła.Bo Nina w
                          ostatnim roku była naprawdę bardzo trudnym dzieckiem, nawet panie z
                          przedszkola narzekały, a one sa mega cierpliwe. Ja z dzieckiem zamiast do
                          psychologa latac powinnam się wczesniej do homeodoka udać. No cóz człowiek uczy
                          sie na błędach :-)
                          Beba dzięki za wszystkie rady, chyba idzie ku lepszemu :-)
                          • iwonagl Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 12.01.05, 08:38
                            a z jakiego jesteś miasta bo szukam w warszawie homeopaty
                            • cornela Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 19.01.05, 19:06
                              Oto relacja z leczenia zapalenia ucha.

                              Podałam Nince lycopodium 200 raz na wieczór i na tym koniec. Objawy ustapiły
                              juz całkowicie na drugi dzień. dziecko normalnie jakby nigdy chore nie było.
                              po 4 dniach laryngolog stwiedziła że uszko jest jeszcze przekrwione ale już nie
                              ma zapalnia. Oczywiście zachwycała sie ogromnie jaki to dobry antybiotyk
                              dobrała/nieświadoma biedna że Młoda go nie dostała/ :-)

                              • cornela Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 19.01.05, 19:08
                                Acha iwonagl jestem z Bielska, i nie mam pojęcia kto jest dobry w wawie, dr
                                Czelej, Oczkowski????
                                • very_martini Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 19.01.05, 23:29
                                  Iwoną nie jestem, ale wpisz w wyszukiwarkę oba nazwiska w różnych przypadkach Na
                                  temat Czeleja były dwa wątki, wrażenia raczej na "nie"...

                                  16%VOL
                                  22%VAT

    • muniu1 Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 20.01.05, 08:41
      a ja mam zagwozdkę .Synek -Lycopodium z alergią i innymi przypadłościami w
      wieku 1,5 roku miał spektakularne akcje poprawy stanu po podaniu Lyc CH 15
      rozpuszczonej w szkl wody 2X dz. po łyżeczce . Pełny sukces . I co - i nic .
      Przeszło i tyle . Lyc nie działa . Objawy wróciły . I pytanko do szanownych
      znawców tematu : ZwiększyC dawkę ( potencję ) czy olać Lyc i szukać dalej nowej
      konstytucji ?
      • beba2 Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 20.01.05, 10:51
        Iść do homeopaty i absolutnie nic nie kombinowac na własną rękę :)
        • muniu1 Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 20.01.05, 11:08
          OK tyle,że jemu już sił brakuje do mojego syncia . Z cech fizycznych wynikało
          że calcarea , z psyche że lyco a żadna odmiana nie wchodzi w rachubę . I jak
          już osiągnęliśmy COŚ to się okazało , że na krótko . Teoretycznie jeżeli efekt
          jest krótkotrwały to oznacza że lek jest dobrany źle , ale jaka jest
          alternatywa dla czystego Lycopodium ?
          • akownik Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 20.01.05, 11:23
            jezeli jest poprawa,chocby krotkotrwala to jest dobrze.wiecej informacji na ten
            temat znajdziesz w dziale artykuly na stronie www.homeokulka.4me.pl/
          • very_martini Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 20.01.05, 12:53
            Jak to "czystego"? Eeee... Nie kumam. Oczywiście, że można połączyć 2 laeki,
            nawet w wyższych potencjach, jeśli lekarz uzna, że tak będzie lepiej. Można
            jeszcze szukać 3 leku i spróbować z czymś zupełnie innym.

            16%VOL
            22%VAT

            • beba2 Re: Pierwsza wizyta, lycopodium 200 i..... 20.01.05, 13:36
              I ja nie przyjmuję do wiadomości, że lekarz " nie ma siły " do kogokolwiek. A
              od czego on jest cholera? Nie rozumiem takiego wymiękania, bo to świadczy
              conajmniej o braku profesjonalizmu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja