iswiss
27.01.05, 16:42
Zastanawiam się nad tym moim homeopatą, czy warto do niego chodzić. A to ze
względu na brak możliwości kontaktu z nim. Facet wydaje się w porządku jako
klasyk, ale to w gabinecie, a poza nim -
1. Gdy powiedziałam, że chciałabym się przestawić na leczenie homeo zamiast
alopatycznego, to od razu powiedział, że nie można go (tego homeopaty)
traktować jako kogoś, z kim można mieć zawsze kontakt. W ogóle od lutego chce
ograniczyć możliwości rozmów tel. w czasie wizytowania pacjentów (nagłe
rozmowy wytrącają go z myśli). Z jednej strony to ja to rozumiem, ale przecież
są przypadki nagłe, ostre i co wtedy ? Przecież chyba o to właśnie chodzi,
żeby móc się w razie czego skonsultować z homeopatą a nie alopatą. Wiadomo jak
postąpi konwencjonalny lekarz.
2. Powiedział mi również, że mogę się z nim w razie czego skontaktować przez
maila, no ale proszę Państwa, jak napisałam do niego maila z pytaniem, to do
tej pory mi nie odpowiedział, a było to ponad 2 tygodnie temu...
3. Dzisiaj chciałam coś skonsultować z nim, a na sekretarce słyszę mniej
więcej coś takiego: "Z powodu urlopu gabinet nieczynny do 31 stycznia. W
sprawie nagłych zachorowań, na które nie pomagają zażywane przez państwa leki
homeopatyczne, proszę kontaktować się z lekarzem rodzinnym lub pogotowaniem."
No i co Wy o tym myślicie ?
Z drugiej strony nie chciałabym teraz zmieniać lekarza z powodu mojego męża,
bo on i tak się śmieje ze mnie, że chodzę do "szamana" i tracę tylko
pieniądze. I gdybym znowu miała wydać pieniążki na kogoś innego, to by się
raczej lekko "zdenerwował". Ale z trzeciej strony, to ja chcę homeo, z którym
w razie czego mogę porozmawiać. A z czwartej strony, to ten homeo wydaje się
być dobrym klasykiem .No i już sama nie wiem...
Jak to jest z Waszymi homeopatami ?
PS1. Astria, Akownik - cholerka, czemu mieszkacie na drugiej stronie Polski ?!
PS2. Cornela, to chodzi o "naszego" homeo.
Z wątpliwościami
---------
Iwona z Wiktorkiem